Panowie jestem początkujący chcę w sobotę i niedzielę wybrać się na ryby pod namiot z żoną gdzieś nie daleko Warszawy może ktoś mógłby coś ciekawego polecić
Ja jeździłem pod namiocik kilkukrotnie nad Zegrze - w okolice Rynii lub na odcinek między ujściem Rządzy a Bugu (Arciechów, Myszyniec). Szczególnie ten drugi odcinek jest wart polecenia bo ludzi nie za dużo, dużo miejscówek a w każdej sporo miejsca na kemping, do tego łatwo o opał na ognisko. A wczesnym rankiem zalew jest bardzo przyjemny z racji ciszy na wodzie (motorówki:(
Z malowniczych terenów do polecenia to także Narew, ale przy obecnym stanie wody może być ciężko.
Ja byłem w sobotę rano nad Zegrzem. Pogoda fatalna - huraganowy wiatr i deszcz, ale brania były niezłe. Z zauważeniem ich to już inna sprawa. Kilkanaście leszczyków po 30cm a na osłodę 2 ok. 45cm i jeden 50. Siedziałem z feederami jakieś 5h
Ciekawostka: ten największy miał już chyba kiedyś kontakt z wędką bo bidaczysko nie posiadał w ogóle charakterystycznego "ryjka". Musiało się to stać dawno temu by pysk był soildnie zabliźniony. Jak widać potrafił sobie z tym poradzić
W końcu wybrałem się nad jezioro Błędowskie do "Pomocni" w nocy mało się działo aż do rana do godziny 4:00 kiedy na drgającej coś cyknęło kiedy wyciągnąłem okazało się że na końcu haczyka znajduję się prawie metrowy węgorz. W ciągu dnia kilkanaście płotek i dwa ładne leszcze. W sumie fajny wyjazd
Panowie jestem początkujący chcę w sobotę i niedzielę wybrać się na ryby pod namiot z żoną gdzieś nie daleko Warszawy może ktoś mógłby coś ciekawego polecić
Witam,
Ja jeździłem pod namiocik kilkukrotnie nad Zegrze - w okolice Rynii lub na odcinek między ujściem Rządzy a Bugu (Arciechów, Myszyniec). Szczególnie ten drugi odcinek jest wart polecenia bo ludzi nie za dużo, dużo miejscówek a w każdej sporo miejsca na kemping, do tego łatwo o opał na ognisko. A wczesnym rankiem zalew jest bardzo przyjemny z racji ciszy na wodzie (motorówki:(
Z malowniczych terenów do polecenia to także Narew, ale przy obecnym stanie wody może być ciężko.
Pozdrawiam,
Kamil
dzięki myślałem również o rzece Wkra zobaczymy dziki za podpowiedź
I jak wyprawa? Pogoda nie zachęcała...
Ja byłem w sobotę rano nad Zegrzem. Pogoda fatalna - huraganowy wiatr i deszcz, ale brania były niezłe. Z zauważeniem ich to już inna sprawa. Kilkanaście leszczyków po 30cm a na osłodę 2 ok. 45cm i jeden 50. Siedziałem z feederami jakieś 5h
Ciekawostka: ten największy miał już chyba kiedyś kontakt z wędką bo bidaczysko nie posiadał w ogóle charakterystycznego "ryjka". Musiało się to stać dawno temu by pysk był soildnie zabliźniony. Jak widać potrafił sobie z tym poradzić
W końcu wybrałem się nad jezioro Błędowskie do "Pomocni" w nocy mało się działo aż do rana do godziny 4:00 kiedy na drgającej coś cyknęło kiedy wyciągnąłem okazało się że na końcu haczyka znajduję się prawie metrowy węgorz. W ciągu dnia kilkanaście płotek i dwa ładne leszcze. W sumie fajny wyjazd