Mam pytanie do kolegów z Sochaczewa i okolic, gdzie warto jechać teraz na ryby? Jeżeli chodzi o odległość to do 50 km. Chciałbym połowić ryby spokojnego żeru (spławik, grunt), albo może nieco finezyjnej jakiś konik, czy czereśnia. Pytam, bo sam ostatnio często jeżdżę na bzure w okolicach Przęsławic i Kamiona i praktycznie wracam o kiju (chociaż ryb i tak nie zabieram). Chodzi mi o jakieś miejsce gdzie ryba rzeczywiście bierze i nie jest przy tym wielkości kciuka. Fajnie by było jakbyście polecili też jakiś staw z karasiem. Moje ograniczenia to opłacone składki w okręgu skierniewickim - sami wiecie jakie są porozumienia.
kolego ja jestem ze skierniewic moge ci polecic stawy w myslakowie biora jak glupie tylko nie lap na n trzech pierwszych tam nie biora przewznie lapia 4"5"6"7"8 mozna tam zlapac ladnego lina i nie tylko na biale lub kaszke albo na peczak
Przeczytałem opis tego łowiska umieszczony w portalu, szczerze mówiąc stawy wyglądają zachęcająco... Nie rozumiem tylko jednego, w opisie jest napisane, że są tam dwa stawy, na mapie widać trzy, a Ty kolego piszesz, że jest ich 8. Mógłbyś jakoś to wszystko usystematyzować (napisać po czym poznać 4-8)? I jak możesz daj jakieś wskazówki jak podejść do tej ryby, szukać blisko, czy daleko itd. Będę wdzięczny!
Byłem dzisiaj na Mysłakowie... Złapałem lina (nie wymiar - 25 cm) i dwa okonie... Siedziałem nad stawem, w którym podobno ryb jest mniej ale większe. Ogólnie rzecz biorąc to praktycznie brak brań u wszystkich na obydwu stawach, a z rozmów z wędkarzami wynikało także, że tak jest od pewnego czasu i nie wiadomo co się dziej.
Może ktoś ma jeszcze jakąś sugestie gdzie pojechać w okręgu skierniewickim żeby połapać?
A ja Ci polecam Glinianki Koło Gostynina są tam okonie, szczupaki, płocie lub jezioro skrzyneckie tam ostatnio złapali karpia ponad 20kg i są tam płocie karasie i sumy praktycznie kazda ryba :)
Witam,
Mam pytanie do kolegów z Sochaczewa i okolic, gdzie warto jechać teraz na ryby? Jeżeli chodzi o odległość to do 50 km. Chciałbym połowić ryby spokojnego żeru (spławik, grunt), albo może nieco finezyjnej jakiś konik, czy czereśnia. Pytam, bo sam ostatnio często jeżdżę na bzure w okolicach Przęsławic i Kamiona i praktycznie wracam o kiju (chociaż ryb i tak nie zabieram). Chodzi mi o jakieś miejsce gdzie ryba rzeczywiście bierze i nie jest przy tym wielkości kciuka. Fajnie by było jakbyście polecili też jakiś staw z karasiem. Moje ograniczenia to opłacone składki w okręgu skierniewickim - sami wiecie jakie są porozumienia.
Dzięki za podpowiedzi!
kolego ja jestem ze skierniewic moge ci polecic stawy w myslakowie biora jak glupie tylko nie lap na n trzech pierwszych tam nie biora przewznie lapia 4"5"6"7"8 mozna tam zlapac ladnego lina i nie tylko na biale lub kaszke albo na peczak
a myslakow jest kolo lowicza
Przeczytałem opis tego łowiska umieszczony w portalu, szczerze mówiąc stawy wyglądają zachęcająco... Nie rozumiem tylko jednego, w opisie jest napisane, że są tam dwa stawy, na mapie widać trzy, a Ty kolego piszesz, że jest ich 8. Mógłbyś jakoś to wszystko usystematyzować (napisać po czym poznać 4-8)? I jak możesz daj jakieś wskazówki jak podejść do tej ryby, szukać blisko, czy daleko itd. Będę wdzięczny!
Byłem dzisiaj na Mysłakowie... Złapałem lina (nie wymiar - 25 cm) i dwa okonie... Siedziałem nad stawem, w którym podobno ryb jest mniej ale większe. Ogólnie rzecz biorąc to praktycznie brak brań u wszystkich na obydwu stawach, a z rozmów z wędkarzami wynikało także, że tak jest od pewnego czasu i nie wiadomo co się dziej.
Może ktoś ma jeszcze jakąś sugestie gdzie pojechać w okręgu skierniewickim żeby połapać?
Koledzy po kiju na urlopach? - odświeżam wątek...
A ja Ci polecam Glinianki Koło Gostynina są tam okonie, szczupaki, płocie lub jezioro skrzyneckie tam ostatnio złapali karpia ponad 20kg i są tam płocie karasie i sumy praktycznie kazda ryba :)