Witam Od czasu wakacji nie udało mi się złowić żadnego szcupłego ani garbusa mieszkam w sudetach, a najwięcej ryb złowiłem w okresie wiosna-lato to znaczy, że mam czekać do wiosny na brania ? czy coś robię źle, tylko że próbowałem większości sposobów.
Witam
Od czasu wakacji nie udało mi się złowić żadnego szcupłego ani garbusa mieszkam w sudetach, a najwięcej ryb złowiłem w okresie wiosna-lato to znaczy, że mam czekać do wiosny na brania ? czy coś robię źle, tylko że próbowałem większości sposobów.
Może w Twoich wodach już nie ma ryb ?
są nawet widzę jak pływają ale może byc taka możliwość, że zeszły na głęboką wodę
są nawet widzę jak pływają ale może byc taka możliwość, że zeszły na głęboką wodę
Skoro je widzisz to nie zeszły bardzo głęboko. :)
widziałem je bo sie na słońcu wygrzewały a tak to już sam pojęcia nie mam
to może masz wybitnego pecha :)
byłem dzis na rybkach z kumplem. ja z gruntem a on jak zawsze spin.
krótki spacerek i wyjął na jeziorku 3 szczypłe, najwiekszy 1.7kg.
wszystkie poszły za obrotówka z płycizny...
dało sie, dało.
a moze na co lapiesz i jakim sprzetem i co chcesz zlapac?
ryby jak sie wygrzewaja to nie zeruja i wtedy mozesz predzej je sam zahaczyc za bok niz same zaatakuja