Chciałbym się dowiedzieć gdzie mogę się udać na wiosnę (kwiecień-maj). Chodzi tu o wypad wiadomo z wędkami na obszarze PZW KATOWICE wraz z namiotami na 2 -3 noclegi zabierając przy tym rodzinę lub znajomych. Jakie okolice mi polecacie, jak wyglądają takie nocki, czy trzeba dopłacać za namiotowanie ? Chodzi tu o miejscówki typowo przy wodne. Żeby nie było że namiot mogę rozłożyć kilometr od łowiska. Dodam iż mieszkam w Tychach co mi proponujecie w odległości tak do 80 km. Jeżeli macie zdjęcia owych miejscówek to chętnie zobaczę lub zaglądnę na strony promujące taki wypoczynek. Czekam na wasze odpowiedzi. POzdrawiam
Witaj. Proponuje zbiornik Nakło Chechło tj. okolice Tarnowskich Gór a trasy na Częstochowe , dojazd jest fajny dojeżdżasz do zbiornika od strony rybaczówki i wjazd prosto na pole namiotowe , możesz rozbić namiot nikt Ci nie zabroni . Jedyna taka rada że gdy zbliża się okres lata jest tam już bardzo tłoczno i niebezpiecznie ze względy na pobliskie bary-pląta sie grono młodzieniaszków którzy wyznają teze "pije ile widzę a nie piję ile umię ".Jeszcze jedno niestety ktoś zasilił ten zbiornik sumikiem karłowatym , który zżera praktycznie wszystko co napotka . Zbiornik Przeczyce - można rozbić namiot na polu namiotowym co do opłat to nie wiem jak w nowym roku w ubiegłym było około 12 zeta za dobę . Możesz liczyć tam przy dłuższym nęceniu na fajnego leszcza przy odrobinie szczęścia , jest sandacz , węgorz , amury- potwory , karp. Zbiornik Zielona 2 zbiorniki mały i duży - kiedyś słynęły z połowów drapieżnika teraz już go tyle tam nie ma . Możesz rozbić namiot nikt się nie czepia - cisza spokój .Rybostan tych zbiorników leszcz, płoć , lin , sandacz, sum , karp , węgorz , boleń , szczupak Zbiornik Pławniowice - można rozbić namiot dojazd do wody jest nawet niezły . Rybostan leszcz , sandacz , węgorz , okoń , szczupak -praktycznie każda ryba
Majster na Zieloną to prawdopodobnie jest dopłata (chyba że sie myle). Koledo masz u siebie przeciez paprcany z karpiami jak rekiny a niegdyś jeden z największą ilością szczupaka. Są pogorie aż 4 zbiorniki,z przyrodą ,ciszą i ładna rybką zapewne w Dąbrowie Górniczej.Blisko Ciebie jest piekny zbiornik Dżieckowice ,lecz niestety jest tam zakaz biwakowania.Blisko masz doline 3 stawów w katowicach.Ponad 60 h wody ,nastawionej na turystyke.Pławki jak najbardziej,Dzierżno nie wypoczniesz tak dobrze nigdziej ,a co do ryby jest wszędzie i każda.
Jeżeli wolisz ciszę i spokój bez dużej ilości osób,bez sklepów budek z hot-dogami i piwem jedź na kanał jankowice -wisła z tychów dosyć blisko.Ryby sporo.Duże leszcze ,miejsce na namiot nad samą rzeką.
Odcinek Wisły, o którym pisze kol. pablo26ch jest naprawdę godny polecenia! Znam te miejsca od lat i również polecam.
Myślę, że kol. pablo odpisze na Twoje pytanie. Ja ze swojej strony też coś podpowiem, ale On ma pierwszeństwo.
Pozdrawiam.
Z góry dziekuje,moje zainteresowanie wynika z faktu że przymierzam sie do połowienia na rzece.Raz łowiłem na rzece,w miejscowosci Rowy,może ktoś kojarzy łowisko,rzeka łączy jezioro Gardno z morzem.Mniejsza z tym ,jeśli ktoś nie chce podzielic sie na forum bardzo prosze na priva,ja chętnie w zamian moge podzielic sie moją wiedzą ,jak ktos oczywiscie bedzie chciał i bede mógł pomóc.
Byłem tam tylko kilka razy , ale z tego co wiem dużo "dużego"leszcza,karasia,szczupaka okonia. Wędkowania na kanale są podobne do wędkowania na jeziorze bo w zależności od poziomu wisły raz prąd jest a raz go nie ma.Myślę że warto spróbować na nockę bo raz widziałem jak facet targał suma takiego z 1,5 m z nocnej zasiadki. Co do dojazdu to z Tychów trzeba się kierować na Bieruń ,potem na zator a następnie chyba na Kraków??? Zaraz za szyldem kończącym Zator jest po lewej stronie tartak , tam trzeba skręcić w lewo i dojeżdża się do kanału.Co do wędkowania na Wiśle to trzeba albo po przejechaniu samego kanału zaparkować samochód i przejść wałem dzielącym rzekę od kanału,albo przejechać cały most i wtedy w prawo lub w lewo do Wisły. Udanej zasiadki na wiosnę,może się trafimy!!!
Małe sprostowanie wpisu kolegi pablo. Z Zatora kierujesz się na Babice, a skęcasz w lewo na tartak za tablicą oznaczającą koniec miejscowości Podolsze ( nie Zator)! Tędy dojedziesz do kanału powyżej zapory w Jankowicach. Samochód musisz zostawić za wałem. Pewnej piękniej zasiadki nocnej w tym miejscu miejscowi złodzieje perfidnie ograbili mój i kolegi samochody z radii, wędek i ubrań. Dlatego osobiście unikam tego miejsca.
Z mojego doświadczenia lepszym ( i bezpieczniejszym) miejscem jest odcinek Wisły od zapory Jankowice do granicy Okręgów Katowice – Kraków. Granica jest naprzeciw ujścia Skawy. Aby tam dojechać, musisz przejechać most na Wiśle i skręcić w prawo kierując się na żwirownię w Rozkochowie. (Tablica Zakole A). Na tym odcinku można złowić praktycznie każdą rybę. Od świnki, brzany, bolenia a na sumie skończywszy.
Dojazd nad samą wodę, można rozbić namiot. W razie potrzeby jest blisko do sklepów (Jankowice, Podolsze). Niestety w weekendy trudno znaleźć wolne miejsce. No i te cholerne komary!!! Ale gdzie ich nie ma?
Dzięki śliczne ,zrobie juz teraz rozeznanie.Baldhead,lub Pablo jak będe jechał to wymienimy sie numerami tel,lub napisze na priva to nie będzie problemów z trafieniem.Włąsnie jest 7 rano wstałem na rybki,za pół godzinki po kawce, na lodzie będzie paru znajomych to moze którys tez co nieco bedzie wiedział.No nic ,jak którys dzisiaj jedzie na rybki to powodzonka.
co do Paprocan to po moim ubiegłorocznym wędkowaniu można powiedzieć iż to jest jeden wielki baizel a do tego więcej kontrolerów niż ryby. Namiotu też nie ma gdzie za bardzo rozłożyć, już nie mówiąc o wypadzie z rodziną to chyba z toporkiem żeby odganiać się od pijaków a wieczorami we wakacje to stada dzików podchodzą bardzo blisko to też nie wiadomo czy je wystraszyć czy uciekać. Poza tym za blisko domu :P
Majster81 wspomniał o chechle.Ja osobiście także przychylam się do tego zbiornika.Jest bardzo ładnie położony,praktycznie wszędzie samochód pod nosem-co prawda wjazd na koronę zbiornika tylko za specjalnym zezwoleniem(dwieście pare złotych na rok)ale do lipca nikt wędkarzy się tam nie czepia,w sezonie to już inaczej.Tak jak kolega wspomniał sumik to zakała tej wody ale dzięki niemu ryby łowią w tej wodzie tylko wędkarze o dość dużym doświadczeniu-wszelkie mięsne przynęty oraz miękkie takie jak kukurydza z puszki momentalnie są atakowane przez tego szkodnika. Gdybyś się zdecydował to podpowiem Ci co i jak-mnie też kiedyś ktoś pomagał :) Wiosną łowimy tam piękne karpie,amury,leszcze i szczupaki.Wędkarze łowiący na lżejsze zestawy mają na haku dużo płoci i wzdręg.Ogólnie atmosfera jest tam przyjacielska a w razie jakichś incydentów sprawy są szybko łagodzone :) Szczególnie polecam brzeg od strony miasteczka śląskiego w środkowej części zbiornika-jeśli lubisz zaszyć się od wszystkiego to tam są wymarzone miejsca,a wiosną dno nie jest tam zarośnięte.Amur z w mojej galerii pochodzi właśnie z tego zbiornika i dodam jeszcze że pływa tam w dalszym ciągu .... :) Aha,dodam jeszcze że jeśli zdecydujesz się zabrać rybkę do domu to będziesz miło zaskoczony jej smakiem,jeśli masz wędzarnie to polecam uwędzić sobie karpia-jeśli jeszcze go nie próbowałeś w takiej postaci to odjedziesz.. Połamania
Cześć ! Puchacz, jeżeli chodzi Ci o biwakowanie na dziko przy wodzie to niestety ale nikt Ci nie zagwarantuje bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie, za taką forme biwakowania w niedozwolonych miejscach można zapłacić mandat. Są miejca gdzie za niewielką opłatą można legalnie rozbić namiot (np. Chechło-Nakło 10-20m. do wody) i czuć sie w miare bezpiecznie. Mówisz, kwiecień-maj. Hmmm? obawiam sie że noce mogą być bardzo zimne. Bardziej polecał bym czerwiec itd. Jeżeli chcesz mieć mieć spokój od dzików, pijaków i wszelkiej gadziny, najlepiej rozbić sie na terenie jakiegoś ośrodka. Opłaty nie za duże a full wypas jeżeli chodzi o sanitariaty, energie elek. sklep itp. Takie miejsca możesz znależć nad jez. Pławniowickim ok 70 km. od Tychów jadąc A4 w kierunku Wrocławia. Google i tematy na naszym forum, mogą Ci przybliżyć to miejsce. Jak Cie to interesi, to Ci na priv. napisze. Tylko musze wiedzieć co chcesz wiedzieć : ))) UPS !!! Narka.
Zbynio jak zauważyłem twój avatar w tym temacie ,to nie wiem czemu wiedziałem że padnie nazwa Plawki he he.Pławki są ok,w lato troche gorzej mimo Policji wszechobecnej w dzien ,ale nie widocznej w nocy niestety.Masa ludzi,liczne imprezy,na szczęscie jest tam tyle miejsc ,że można spokojnie sie odizolowac i do tego mają coś takiego w sobie że człowiek tam wraca.Na chehle można rozbic sie na polu namiotowym,pare metrów od wody.Natomiast w lato przypada tam ,na jeden metr kwadratowy kilka osób,tak że za bardzo ja przynajmniej nie polecam.Do tego na chehle woda co kilka lat ma rózne choroby,zdażało sie że obok gdzie wędkowałem toy toy przepływał,muzyka z dyskotek wali całą noc w wekendy,nie wiem czy Ci to przypasuje.Wiosna ,jesien jak najbardziej,bardzo piękny zbiornik.Nie wiem jak na Swierklańcu, bo mimo że mam blisko, kurde nigdy nie mam okazji jakoś tam zawitac.Jest to szczupakowo,sandaczowy zbiornik z nieoficjalnym rekordem polski karpia 34 kilo i kiedys rekordem sandacza. Typowo wędkarsko i wypoczynkowo ,bez masy ludzi pijanych chodzących obok w sezonie letnim ,mozesz wypocząc na Dzierżnie.Za dopłatą możesz wypocząc na Poraju,takich ładnych leszczy i w tak dużej ilości chyba nigdziej nie złapiesz. .Bez dopłaty możesz wypocząc na Przeczycach,choc tam tez jest troszke imprezowe towarzycho w lato,ale ogólnie jest ok.Na Pogoriach jak wspomniałem w poprzednim poscie.Jest też Rogożnik ,dwa zbiorniki z piękna rybą,plażami itd.Na jednym jest imprezowo bardziej,na drugim spokojnie.Ja osobiście polecam Dzierżno (duże) i Pławki (duże i małe).
Witaj Perwer .Polecam Świerkol mieszkam niedaleko, jak lubisz połowy na lodzie , to obok tamy na parkingu autko zostaw i na rybki. Fajnie bierze leszcz , nęcone jest także rybka się tam trzyma pozdrawia.
Małe sprostowanie wpisu kolegi pablo. Z Zatora kierujesz się na Babice, a skęcasz w lewo na tartak za tablicą oznaczającą koniec miejscowości Podolsze ( nie Zator)! Tędy dojedziesz do kanału powyżej zapory w Jankowicach. Samochód musisz zostawić za wałem. Pewnej piękniej zasiadki nocnej w tym miejscu miejscowi złodzieje perfidnie ograbili mój i kolegi samochody z radii, wędek i ubrań. Dlatego osobiście unikam tego miejsca.
Z mojego doświadczenia lepszym ( i bezpieczniejszym) miejscem jest odcinek Wisły od zapory Jankowice do granicy Okręgów Katowice – Kraków. Granica jest naprzeciw ujścia Skawy. Aby tam dojechać, musisz przejechać most na Wiśle i skręcić w prawo kierując się na żwirownię w Rozkochowie. (Tablica Zakole A). Na tym odcinku można złowić praktycznie każdą rybę. Od świnki, brzany, bolenia a na sumie skończywszy.
Dojazd nad samą wodę, można rozbić namiot. W razie potrzeby jest blisko do sklepów (Jankowice, Podolsze). Niestety w weekendy trudno znaleźć wolne miejsce. No i te cholerne komary!!! Ale gdzie ich nie ma?
Jak masz jakieś pytania chętnie odpowiem.
Pozdrawiam
Na kanał Smolice czy Jankowice jeździłem dosyć często i efekty takie że najwięcej tam było małego karasia.Od czasu do czasu padł większy leszcz,karp czy ładna płoć. Co do Wisły w Jankowicach to koledzy w zeszłym roku tam jeździli dość często,bo to nasz okręg i raz tylko trafili w czerwcu na ładne brania dużego leszcza.Później z wypadów łapali skromne leszcze i to w niewielkiej ilości,albo z zerowym dorobkiem. Ja tam nie mam większych efektów.
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdro.
Witam . kolocarp czy chodzi Ci o Rogi ? Byłem tam nie raz , ale powiem tak ciszy i spokoju tam nie uświadczysz , ludu , ludu , ludu -ja lubie cisze a nie śpiewy nocne -chyba wiesz o co chodzi.
co do Paprocan to po moim ubiegłorocznym wędkowaniu można powiedzieć iż to jest jeden wielki baizel a do tego więcej kontrolerów niż ryby. Namiotu też nie ma gdzie za bardzo rozłożyć, już nie mówiąc o wypadzie z rodziną to chyba z toporkiem żeby odganiać się od pijaków a wieczorami we wakacje to stada dzików podchodzą bardzo blisko to też nie wiadomo czy je wystraszyć czy uciekać. Poza tym za blisko domu :P
Co do paprocan to jest tam jeden wielki syf sam tam wędkuję bo mam najbliżej ale paprocany ostatnio są pod psem
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdr.
Jeżdżę tam ale w czerwcu i lipcu i efekty takie że bierze ładny leszcz,kleń,karp i brzana.Ale presja wędkarska jest tak duża że na weekend nie znajdziesz miejsca.Najlepiej jechać w tygodniu jeszcze bliżej ujścia kanału gliwickiego tam są fajne miejsca.
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdr.
Jeżdżę tam ale w czerwcu i lipcu i efekty takie że bierze ładny leszcz,kleń,karp i brzana.Ale presja wędkarska jest tak duża że na weekend nie znajdziesz miejsca.Najlepiej jechać w tygodniu jeszcze bliżej ujścia kanału gliwickiego tam są fajne miejsca.
Oczywiście mowa o Odrze w Kędzierzynie Koźlu w Porcie.
Ja zaś polecam zbiornik Sosina w Jaworznie ryba karp karaś lin sum amur dużo szczupaka super z rodzinką jechać, ja zawsze jezdziłem z kolegami na kilka dni (tydzień) i wszystko super dla dzieci (16 - 20 ponad) lub znajomych dyskoteki imprezy muzyka często tam jest a dla każdego w dzień lody piwko jedzenie i oczywiście super woda i rybki ;]
A jak to jest z rozbijaniem tych namiotów i gdzie można znaleźć info na temat danego zbiornika? Na stronie PZW nie widziałem za dużo info. Widziałem że na kilku wymienionych, można tylko rozbić namiot bez podłogi. A czy na takim Świerklańcu lub Pławkach, można rozbić zwykły namiot gdzie się chce, czy tylko w wyznaczonych miejscach?
Kol. Imatyta, widocznie słabo przestudiowałeś tematy na tym forum dotyczące łowisk które wymieniłeś. Niektórzy koledzy mieli problemy, np. na Pławniowickim i opisywali je w odpowiednich tematach. Chętnych w obecnych czasach na rozbicie namiotu i biwakowania kilka dni, są setki. Nie trudno sobie wyobrazić tych miejsc po takim pobycie.
Osobiście jestem za wprowadzeniem takich obwarunkowań gdyż przebywam często nad jednym z tych zbiorników i w każdy weekend widze jaki "porządek" pozostawiają tacy obozowicze po sobie.
Jaki problem aby rozbić namiot kilkadziesiąt metrów dalej ? Legalnie, z pełnym węzłem sanitarnym, bezpiecznie ? No tak, trzeba pare złotych zapłacić. Prosze sie tego nie bać, bo niedługo przyjedziemy nad wode i gówno gównem będzie poganiać. A przecież nie o to nam chodzi.
CześćZbyszek wybacz ale nie ma większej głupoty jak zastosować specjalne warunki wędkowania na łowisku.Tam są w zasadzie same zakazy :-(((Punkt o wywózce i zakazie biwakowania jest tak napisany jakby tym z PZW zabrakło prawnika a pieniądze co na niego mieli przepili ;-)))))Krótko - "zakaz wywózki przy użyciu statków pływających " tak powinien brzmieć ten punkt.Krótko - biwakowanie owszem tylko na polu namiotowym ale ja tam nad samą wodą ryby łowię a nie biwakuję :-) Rozumiesz co mam na myśli? Mam opłacone składki czyli wędkuję a nie biwakuję a w czasie wędkowania mogę używać namiotu. Biwakowanie jest zupełnie innym sposobem na spędzanie wolnego czasu.Poza tym namiot bez podłogi to nie namiot.JK
Cześc Janusz. Nie chodzi mi o wszystkie punkty regulaminu a o te, ktróre mówią o porządku.
Nie znasz tej wody, to najbliższa woda w śląskiej aglomeracji. "Miliony" ludzi tam przyjeżdża sie kompać jak i wędkować. To trzeba zobaczyć, poczuć nosem i wtedy wydać opinie.
Ale nie którym takie warunki nie przeszkadzają, mnie tak.
CześćZbyszek dlatego ja np na Zalew Zegrzyński nie jeżdżę w weekendy.Nie sztuką jest narobić zakazów.Dlaczego Ty jako wędkarz nie możesz za tyłkiem postawić namiotu bez podłogi?Ja np w życiu nie pojadę nad taką wodę jak namiot miałbym stawiać gdzieś tam pośród tłumu. Jak już ktoś takie zakazy tworzy naprawdę lepiej zapytać prawnika czy takie zapisy mają sens i czy nikt tego nie podważy.Nie chcę się rozpisywać ale poczytaj mój wcześniejszy wpis - tak powinny brzmieć zapisy zakazujące np wywożenia. Poza tym hm.. one dotyczą tylko wędkarzy :-) - Nowak może stawiać namiot gdzie chce, wywozić zanęty ile chce, kiedy chce i czym chce.JK
" A czy na takim Świerklańcu lub Pławkach, można rozbić zwykły namiot gdzie się chce, czy tylko w wyznaczonych miejscach? "
A więc chodzi mu o zwykły namiot, nie bez podłogi. Moje wywody dotyczą zwykłego namiotu z podłogą.
Ale co to za różnica, z podłogą czy bez. Na zasiadce wysrać sie musisz, a gdzie ? Najlepiej tuż za drzewem, krzakiem na drugiej miejscówce. A potem zabierają dupe i tyle ich widział.
A my z tym zostajemy i szlak nas trafia. Dobra dajmy spokój, to ja tam mam kemping i to mój problem hehehehe !
Witam
Chciałbym się dowiedzieć gdzie mogę się udać na wiosnę (kwiecień-maj).
Chodzi tu o wypad wiadomo z wędkami na obszarze PZW KATOWICE wraz z namiotami na 2 -3 noclegi zabierając przy tym rodzinę lub znajomych. Jakie okolice mi polecacie, jak wyglądają takie nocki, czy trzeba dopłacać za namiotowanie ? Chodzi tu o miejscówki typowo przy wodne. Żeby nie było że namiot mogę rozłożyć kilometr od łowiska. Dodam iż mieszkam w Tychach co mi proponujecie w odległości tak do 80 km. Jeżeli macie zdjęcia owych miejscówek to chętnie zobaczę lub zaglądnę na strony promujące taki wypoczynek.
Czekam na wasze odpowiedzi. POzdrawiam
Witaj. Proponuje zbiornik Nakło Chechło tj. okolice Tarnowskich Gór a trasy na Częstochowe , dojazd jest fajny dojeżdżasz do zbiornika od strony rybaczówki i wjazd prosto na pole namiotowe , możesz rozbić namiot nikt Ci nie zabroni . Jedyna taka rada że gdy zbliża się okres lata jest tam już bardzo tłoczno i niebezpiecznie ze względy na pobliskie bary-pląta sie grono młodzieniaszków którzy wyznają teze "pije ile widzę a nie piję ile umię ".Jeszcze jedno niestety ktoś zasilił ten zbiornik sumikiem karłowatym , który zżera praktycznie wszystko co napotka .
Zbiornik Przeczyce - można rozbić namiot na polu namiotowym co do opłat to nie wiem jak w nowym roku w ubiegłym było około 12 zeta za dobę . Możesz liczyć tam przy dłuższym nęceniu na fajnego leszcza przy odrobinie szczęścia , jest sandacz , węgorz , amury- potwory , karp.
Zbiornik Zielona 2 zbiorniki mały i duży - kiedyś słynęły z połowów drapieżnika teraz już go tyle tam nie ma . Możesz rozbić namiot nikt się nie czepia - cisza spokój .Rybostan tych zbiorników leszcz, płoć , lin , sandacz, sum , karp , węgorz , boleń , szczupak
Zbiornik Pławniowice - można rozbić namiot dojazd do wody jest nawet niezły . Rybostan leszcz , sandacz , węgorz , okoń , szczupak -praktycznie każda ryba
Majster na Zieloną to prawdopodobnie jest dopłata (chyba że sie myle). Koledo masz u siebie przeciez paprcany z karpiami jak rekiny a niegdyś jeden z największą ilością szczupaka. Są pogorie aż 4 zbiorniki,z przyrodą ,ciszą i ładna rybką zapewne w Dąbrowie Górniczej.Blisko Ciebie jest piekny zbiornik Dżieckowice ,lecz niestety jest tam zakaz biwakowania.Blisko masz doline 3 stawów w katowicach.Ponad 60 h wody ,nastawionej na turystyke.Pławki jak najbardziej,Dzierżno nie wypoczniesz tak dobrze nigdziej ,a co do ryby jest wszędzie i każda.
Zgadza się Perwer na Zieloną jest dopłata 50% . Jest tyle zbiorników , że napewno coś wybierze .
przeczyce [polecam
Jeżeli wolisz ciszę i spokój bez dużej ilości osób,bez sklepów budek z hot-dogami i piwem jedź na kanał jankowice -wisła z tychów dosyć blisko.Ryby sporo.Duże leszcze ,miejsce na namiot nad samą rzeką.
Pablo,mozesz troche więcej o tych Jankowicach.Jak dojechac ,w miare dobre miejscówki i coś o rybie,jak to nie tajemnica.
Odcinek Wisły, o którym pisze kol. pablo26ch jest naprawdę godny polecenia! Znam te miejsca od lat i również polecam. Myślę, że kol. pablo odpisze na Twoje pytanie. Ja ze swojej strony też coś podpowiem, ale On ma pierwszeństwo. Pozdrawiam.
Z góry dziekuje,moje zainteresowanie wynika z faktu że przymierzam sie do połowienia na rzece.Raz łowiłem na rzece,w miejscowosci Rowy,może ktoś kojarzy łowisko,rzeka łączy jezioro Gardno z morzem.Mniejsza z tym ,jeśli ktoś nie chce podzielic sie na forum bardzo prosze na priva,ja chętnie w zamian moge podzielic sie moją wiedzą ,jak ktos oczywiscie bedzie chciał i bede mógł pomóc.
Byłem tam tylko kilka razy , ale z tego co wiem dużo "dużego"leszcza,karasia,szczupaka okonia.
Wędkowania na kanale są podobne do wędkowania na jeziorze bo w zależności od poziomu wisły raz prąd jest a raz go nie ma.Myślę że warto spróbować na nockę bo raz widziałem jak facet targał suma takiego z 1,5 m z nocnej zasiadki.
Co do dojazdu to z Tychów trzeba się kierować na Bieruń ,potem na zator a następnie chyba na Kraków??? Zaraz za szyldem kończącym Zator jest po lewej stronie tartak , tam trzeba skręcić w lewo i dojeżdża się do kanału.Co do wędkowania na Wiśle to trzeba albo po przejechaniu samego kanału zaparkować samochód i przejść wałem dzielącym rzekę od kanału,albo przejechać cały most i wtedy w prawo lub w lewo do Wisły.
Udanej zasiadki na wiosnę,może się trafimy!!!
Małe sprostowanie wpisu kolegi pablo. Z Zatora kierujesz się na Babice, a skęcasz w lewo na tartak za tablicą oznaczającą koniec miejscowości Podolsze ( nie Zator)! Tędy dojedziesz do kanału powyżej zapory w Jankowicach. Samochód musisz zostawić za wałem. Pewnej piękniej zasiadki nocnej w tym miejscu miejscowi złodzieje perfidnie ograbili mój i kolegi samochody z radii, wędek i ubrań. Dlatego osobiście unikam tego miejsca.
Z mojego doświadczenia lepszym ( i bezpieczniejszym) miejscem jest odcinek Wisły od zapory Jankowice do granicy Okręgów Katowice – Kraków. Granica jest naprzeciw ujścia Skawy. Aby tam dojechać, musisz przejechać most na Wiśle i skręcić w prawo kierując się na żwirownię w Rozkochowie. (Tablica Zakole A). Na tym odcinku można złowić praktycznie każdą rybę. Od świnki, brzany, bolenia a na sumie skończywszy.
Dojazd nad samą wodę, można rozbić namiot. W razie potrzeby jest blisko do sklepów (Jankowice, Podolsze). Niestety w weekendy trudno znaleźć wolne miejsce. No i te cholerne komary!!! Ale gdzie ich nie ma?
Jak masz jakieś pytania chętnie odpowiem.
PozdrawiamDzięki śliczne ,zrobie juz teraz rozeznanie.Baldhead,lub Pablo jak będe jechał to wymienimy sie numerami tel,lub napisze na priva to nie będzie problemów z trafieniem.Włąsnie jest 7 rano wstałem na rybki,za pół godzinki po kawce, na lodzie będzie paru znajomych to moze którys tez co nieco bedzie wiedział.No nic ,jak którys dzisiaj jedzie na rybki to powodzonka.
Perwer , zastosuj się do porad Kolegi Stanisława Baldhead"a , a trafisz na miejsce , jak z GPS !!!
co do Paprocan to po moim ubiegłorocznym wędkowaniu można powiedzieć iż to jest jeden wielki baizel a do tego więcej kontrolerów niż ryby. Namiotu też nie ma gdzie za bardzo rozłożyć, już nie mówiąc o wypadzie z rodziną to chyba z toporkiem żeby odganiać się od pijaków a wieczorami we wakacje to stada dzików podchodzą bardzo blisko to też nie wiadomo czy je wystraszyć czy uciekać. Poza tym za blisko domu :P
macie zdjęcia z waszych biwaków. Chodzi o okolice w jakiej stacjonowaliście. :)
Majster81 wspomniał o chechle.Ja osobiście także przychylam się do tego zbiornika.Jest bardzo ładnie położony,praktycznie wszędzie samochód pod nosem-co prawda wjazd na koronę zbiornika tylko za specjalnym zezwoleniem(dwieście pare złotych na rok)ale do lipca nikt wędkarzy się tam nie czepia,w sezonie to już inaczej.Tak jak kolega wspomniał sumik to zakała tej wody ale dzięki niemu ryby łowią w tej wodzie tylko wędkarze o dość dużym doświadczeniu-wszelkie mięsne przynęty oraz miękkie takie jak kukurydza z puszki momentalnie są atakowane przez tego szkodnika.
Gdybyś się zdecydował to podpowiem Ci co i jak-mnie też kiedyś ktoś pomagał :)
Wiosną łowimy tam piękne karpie,amury,leszcze i szczupaki.Wędkarze łowiący na lżejsze zestawy mają na haku dużo płoci i wzdręg.Ogólnie atmosfera jest tam przyjacielska a w razie jakichś incydentów sprawy są szybko łagodzone :)
Szczególnie polecam brzeg od strony miasteczka śląskiego w środkowej części zbiornika-jeśli lubisz zaszyć się od wszystkiego to tam są wymarzone miejsca,a wiosną dno nie jest tam zarośnięte.Amur z w mojej galerii pochodzi właśnie z tego zbiornika i dodam jeszcze że pływa tam w dalszym ciągu .... :)
Aha,dodam jeszcze że jeśli zdecydujesz się zabrać rybkę do domu to będziesz miło zaskoczony jej smakiem,jeśli masz wędzarnie to polecam uwędzić sobie karpia-jeśli jeszcze go nie próbowałeś w takiej postaci to odjedziesz.. Połamania
Cześć ! Puchacz, jeżeli chodzi Ci o biwakowanie na dziko przy wodzie to niestety
ale nikt Ci nie zagwarantuje bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie, za taką forme biwakowania
w niedozwolonych miejscach można zapłacić mandat.
Są miejca gdzie za niewielką opłatą można legalnie rozbić namiot (np. Chechło-Nakło 10-20m. do wody) i czuć sie w miare bezpiecznie.
Mówisz, kwiecień-maj. Hmmm? obawiam sie że noce mogą być bardzo zimne.
Bardziej polecał bym czerwiec itd. Jeżeli chcesz mieć mieć spokój od dzików, pijaków
i wszelkiej gadziny, najlepiej rozbić sie na terenie jakiegoś ośrodka. Opłaty nie za duże
a full wypas jeżeli chodzi o sanitariaty, energie elek. sklep itp.
Takie miejsca możesz znależć nad jez. Pławniowickim ok 70 km. od Tychów jadąc A4 w kierunku
Wrocławia. Google i tematy na naszym forum, mogą Ci przybliżyć to miejsce.
Jak Cie to interesi, to Ci na priv. napisze. Tylko musze wiedzieć co chcesz wiedzieć : )))
UPS !!! Narka.
Zbynio jak zauważyłem twój avatar w tym temacie ,to nie wiem czemu wiedziałem że padnie nazwa Plawki he he.Pławki są ok,w lato troche gorzej mimo Policji wszechobecnej w dzien ,ale nie widocznej w nocy niestety.Masa ludzi,liczne imprezy,na szczęscie jest tam tyle miejsc ,że można spokojnie sie odizolowac i do tego mają coś takiego w sobie że człowiek tam wraca.Na chehle można rozbic sie na polu namiotowym,pare metrów od wody.Natomiast w lato przypada tam ,na jeden metr kwadratowy kilka osób,tak że za bardzo ja przynajmniej nie polecam.Do tego na chehle woda co kilka lat ma rózne choroby,zdażało sie że obok gdzie wędkowałem toy toy przepływał,muzyka z dyskotek wali całą noc w wekendy,nie wiem czy Ci to przypasuje.Wiosna ,jesien jak najbardziej,bardzo piękny zbiornik.Nie wiem jak na Swierklańcu, bo mimo że mam blisko, kurde nigdy nie mam okazji jakoś tam zawitac.Jest to szczupakowo,sandaczowy zbiornik z nieoficjalnym rekordem polski karpia 34 kilo i kiedys rekordem sandacza. Typowo wędkarsko i wypoczynkowo ,bez masy ludzi pijanych chodzących obok w sezonie letnim ,mozesz wypocząc na Dzierżnie.Za dopłatą możesz wypocząc na Poraju,takich ładnych leszczy i w tak dużej ilości chyba nigdziej nie złapiesz. .Bez dopłaty możesz wypocząc na Przeczycach,choc tam tez jest troszke imprezowe towarzycho w lato,ale ogólnie jest ok.Na Pogoriach jak wspomniałem w poprzednim poscie.Jest też Rogożnik ,dwa zbiorniki z piękna rybą,plażami itd.Na jednym jest imprezowo bardziej,na drugim spokojnie.Ja osobiście polecam Dzierżno (duże) i Pławki (duże i małe).
Witaj Perwer .Polecam Świerkol mieszkam niedaleko, jak lubisz połowy na lodzie , to obok tamy na parkingu autko zostaw i na rybki. Fajnie bierze leszcz , nęcone jest także rybka się tam trzyma pozdrawia.
Małe sprostowanie wpisu kolegi pablo. Z Zatora kierujesz się na Babice, a skęcasz w lewo na tartak za tablicą oznaczającą koniec miejscowości Podolsze ( nie Zator)! Tędy dojedziesz do kanału powyżej zapory w Jankowicach. Samochód musisz zostawić za wałem. Pewnej piękniej zasiadki nocnej w tym miejscu miejscowi złodzieje perfidnie ograbili mój i kolegi samochody z radii, wędek i ubrań. Dlatego osobiście unikam tego miejsca.
Z mojego doświadczenia lepszym ( i bezpieczniejszym) miejscem jest odcinek Wisły od zapory Jankowice do granicy Okręgów Katowice – Kraków. Granica jest naprzeciw ujścia Skawy. Aby tam dojechać, musisz przejechać most na Wiśle i skręcić w prawo kierując się na żwirownię w Rozkochowie. (Tablica Zakole A). Na tym odcinku można złowić praktycznie każdą rybę. Od świnki, brzany, bolenia a na sumie skończywszy.
Dojazd nad samą wodę, można rozbić namiot. W razie potrzeby jest blisko do sklepów (Jankowice, Podolsze). Niestety w weekendy trudno znaleźć wolne miejsce. No i te cholerne komary!!! Ale gdzie ich nie ma?
Jak masz jakieś pytania chętnie odpowiem.
PozdrawiamNa kanał Smolice czy Jankowice jeździłem dosyć często i efekty takie że najwięcej tam było małego karasia.Od czasu do czasu padł większy leszcz,karp czy ładna płoć.
Co do Wisły w Jankowicach to koledzy w zeszłym roku tam jeździli dość często,bo to nasz okręg i raz tylko trafili w czerwcu na ładne brania dużego leszcza.Później z wypadów łapali skromne leszcze i to w niewielkiej ilości,albo z zerowym dorobkiem.
Ja tam nie mam większych efektów.
Piękne miejsce na wypoczynek z wędkowaniem i biwakowaniem.
Piękne miejsce na wypoczynek z wędkowaniem i biwakowaniem.
Zdjęcia nie weszły sory.
Próbowaliście tam na suma ,lub sandacza,lub inne drapiezne?
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdro.
Witam . kolocarp czy chodzi Ci o Rogi ? Byłem tam nie raz , ale powiem tak ciszy i spokoju tam nie uświadczysz , ludu , ludu , ludu -ja lubie cisze a nie śpiewy nocne -chyba wiesz o co chodzi.
co do Paprocan to po moim ubiegłorocznym wędkowaniu można powiedzieć iż to jest jeden wielki baizel a do tego więcej kontrolerów niż ryby. Namiotu też nie ma gdzie za bardzo rozłożyć, już nie mówiąc o wypadzie z rodziną to chyba z toporkiem żeby odganiać się od pijaków a wieczorami we wakacje to stada dzików podchodzą bardzo blisko to też nie wiadomo czy je wystraszyć czy uciekać. Poza tym za blisko domu :P
Co do paprocan to jest tam jeden wielki syf sam tam wędkuję bo mam najbliżej ale paprocany ostatnio są pod psem
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdr.
Jeżdżę tam ale w czerwcu i lipcu i efekty takie że bierze ładny leszcz,kleń,karp i brzana.Ale presja wędkarska jest tak duża że na weekend nie znajdziesz miejsca.Najlepiej jechać w tygodniu jeszcze bliżej ujścia kanału gliwickiego tam są fajne miejsca.
witam - a może tak na Odrę okolice Kędzierzyna-Kożla macie porozumienie ja juz jestem nad woda od marca zapraszam a ryby jest a jest.Gdybys był zainteresowany prosze o kontakt to możemy wspólnie coś zorganizowac na Odrze łowię przeważnie karpia,klenia o tej porze.Pozdr.
Jeżdżę tam ale w czerwcu i lipcu i efekty takie że bierze ładny leszcz,kleń,karp i brzana.Ale presja wędkarska jest tak duża że na weekend nie znajdziesz miejsca.Najlepiej jechać w tygodniu jeszcze bliżej ujścia kanału gliwickiego tam są fajne miejsca.
Oczywiście mowa o Odrze w Kędzierzynie Koźlu w Porcie.
Ja zaś polecam zbiornik Sosina w Jaworznie ryba karp karaś lin sum amur dużo szczupaka super z rodzinką jechać, ja zawsze jezdziłem z kolegami na kilka dni (tydzień) i wszystko super dla dzieci (16 - 20 ponad) lub znajomych dyskoteki imprezy muzyka często tam jest a dla każdego w dzień lody piwko jedzenie i oczywiście super woda i rybki ;]
A jak to jest z rozbijaniem tych namiotów i gdzie można znaleźć info na temat danego zbiornika? Na stronie PZW nie widziałem za dużo info. Widziałem że na kilku wymienionych, można tylko rozbić namiot bez podłogi. A czy na takim Świerklańcu lub Pławkach, można rozbić zwykły namiot gdzie się chce, czy tylko w wyznaczonych miejscach?
Kol. Imatyta, widocznie słabo przestudiowałeś tematy na tym forum dotyczące łowisk które wymieniłeś. Niektórzy koledzy mieli problemy, np. na Pławniowickim i opisywali je w odpowiednich tematach. Chętnych w obecnych czasach na rozbicie namiotu i biwakowania kilka dni, są setki. Nie trudno sobie wyobrazić tych miejsc po takim pobycie.
Osobiście jestem za wprowadzeniem takich obwarunkowań gdyż przebywam często nad jednym z tych zbiorników i w każdy weekend widze jaki "porządek" pozostawiają tacy obozowicze po sobie.
Jaki problem aby rozbić namiot kilkadziesiąt metrów dalej ? Legalnie, z pełnym węzłem sanitarnym, bezpiecznie ? No tak, trzeba pare złotych zapłacić. Prosze sie tego nie bać, bo niedługo przyjedziemy nad wode i gówno gównem będzie poganiać. A przecież nie o to nam chodzi.
Podoba mi sie to, co zrobili nad Chechłem :
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/25/wiadomosci/71978/pliki/uchwala_nr_42013_prezydium_zo_w_sprawie_warunkow_wedkowania_na_zbiorniku_naklo_chechlo.pdf
CześćZbyszek wybacz ale nie ma większej głupoty jak zastosować specjalne warunki wędkowania na łowisku.Tam są w zasadzie same zakazy :-(((Punkt o wywózce i zakazie biwakowania jest tak napisany jakby tym z PZW zabrakło prawnika a pieniądze co na niego mieli przepili ;-)))))Krótko - "zakaz wywózki przy użyciu statków pływających " tak powinien brzmieć ten punkt.Krótko - biwakowanie owszem tylko na polu namiotowym ale ja tam nad samą wodą ryby łowię a nie biwakuję :-) Rozumiesz co mam na myśli? Mam opłacone składki czyli wędkuję a nie biwakuję a w czasie wędkowania mogę używać namiotu. Biwakowanie jest zupełnie innym sposobem na spędzanie wolnego czasu.Poza tym namiot bez podłogi to nie namiot.JK
Cześc Janusz. Nie chodzi mi o wszystkie punkty regulaminu a o te, ktróre mówią o porządku.
Nie znasz tej wody, to najbliższa woda w śląskiej aglomeracji. "Miliony" ludzi tam przyjeżdża sie kompać jak i wędkować. To trzeba zobaczyć, poczuć nosem i wtedy wydać opinie.
Ale nie którym takie warunki nie przeszkadzają, mnie tak.
CześćZbyszek dlatego ja np na Zalew Zegrzyński nie jeżdżę w weekendy.Nie sztuką jest narobić zakazów.Dlaczego Ty jako wędkarz nie możesz za tyłkiem postawić namiotu bez podłogi?Ja np w życiu nie pojadę nad taką wodę jak namiot miałbym stawiać gdzieś tam pośród tłumu.
Jak już ktoś takie zakazy tworzy naprawdę lepiej zapytać prawnika czy takie zapisy mają sens i czy nikt tego nie podważy.Nie chcę się rozpisywać ale poczytaj mój wcześniejszy wpis - tak powinny brzmieć zapisy zakazujące np wywożenia. Poza tym hm.. one dotyczą tylko wędkarzy :-) - Nowak może stawiać namiot gdzie chce, wywozić zanęty ile chce, kiedy chce i czym chce.JK
Janusz, kol. Imatyta pytał, cytuje:
" A czy na takim Świerklańcu lub Pławkach, można rozbić zwykły namiot gdzie się chce, czy tylko w wyznaczonych miejscach? "
A więc chodzi mu o zwykły namiot, nie bez podłogi. Moje wywody dotyczą zwykłego namiotu z podłogą.
Ale co to za różnica, z podłogą czy bez. Na zasiadce wysrać sie musisz, a gdzie ? Najlepiej tuż za drzewem, krzakiem na drugiej miejscówce. A potem zabierają dupe i tyle ich widział.
A my z tym zostajemy i szlak nas trafia. Dobra dajmy spokój, to ja tam mam kemping i to mój problem hehehehe !
CześćZbyszek to jam mam coś dla tych flejtuchów.JK