Witam. Mam pewien problem i chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie. Dnia 01.06.2012r. wyruszyłem na połów najpiękniejszej ryby naszych wód. Znalazłem pewną miejscówkę i zacząłem łowić z nadzieją na jakiegokolwiek sandałka. Jak się okazało było tam sporo sandaczy, ale niezbyt pokaźnych rozmiarów. Tego dnia złowiłem 6 sandaczy nie licząc tych wypiętych. Największy miał 40cm. Postanowiłem więc udać się tam następnego dnia z nadzieją na większego osobnika, ale następnego dnia nie miałem ani pstryknięcia. Od tego czasu byłem tam już 3 razy i nic. I teraz nie wiem czy one olewają moje przynęty, czy ich tam już dawno nie ma? Pozdrawiam.
Jeśli byłeś o tej samej godzinie to mogły zmienić porę żerowania,mogły na łowisko wejść sumy i je przegonić,nagła zmiana ciśnienia zniechęciła ich do brań,jest wiele powodów.
Witam. Mam pewien problem i chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie. Dnia 01.06.2012r. wyruszyłem na połów najpiękniejszej ryby naszych wód. Znalazłem pewną miejscówkę i zacząłem łowić z nadzieją na jakiegokolwiek sandałka. Jak się okazało było tam sporo sandaczy, ale niezbyt pokaźnych rozmiarów. Tego dnia złowiłem 6 sandaczy nie licząc tych wypiętych. Największy miał 40cm. Postanowiłem więc udać się tam następnego dnia z nadzieją na większego osobnika, ale następnego dnia nie miałem ani pstryknięcia. Od tego czasu byłem tam już 3 razy i nic. I teraz nie wiem czy one olewają moje przynęty, czy ich tam już dawno nie ma? Pozdrawiam.
I to jest właśnie cały sandacz... jednego dnia masę brań a następnego w tym samym miejscu o tej samej godzinie,przy takich samych warunkach atmosferycznych itp.itd może być zero kontaktu z mętnym...:) przez to jest on godnym przeciwnikiem nie obliczalnym do końca i tajemniczym... za to tą rybkę tak lubię/my...:)
Poprostu do swojego kijka dowiąż koguta i wtedy sobie połowisz;) No seledynowe kopyto w czarne paseczki albo 10cm Lunatic zielony z brokatem też styknie;) Po prostu poszukaj sobie gdzieś kamieni albo jakiąś ciekawą górkę i na pewno coś złowisz. Jeśli Ci nigdzie nie strzeli to spróbuj na przykład na pograniczu błota z twardym i tam możesz je dopaść. Łatwiej było by mi Tobie doradzić gdybyś opisał nam swoje jeziorko bądź rzekę.
Byłem na tym miejscu wczoraj i okazało się że jednak sandacz jest. :) Co do lunaticów to na moim łowisku można na nie jedynie zielsko wyciągnąć. Lepiej spisują się dragonowe shoguny oraz chucky. Mój zbiornik to żwirownia z dużą ilością glinianego i piaszczystego dna, więc sandacza sporo tylko ludzie niechętnie wypuszczają je do wody.
Witam. Mam pewien problem i chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie.
Dnia 01.06.2012r. wyruszyłem na połów najpiękniejszej ryby naszych wód. Znalazłem pewną miejscówkę i zacząłem łowić z nadzieją na jakiegokolwiek sandałka. Jak się okazało było tam sporo sandaczy, ale niezbyt pokaźnych rozmiarów. Tego dnia złowiłem 6 sandaczy nie licząc tych wypiętych. Największy miał 40cm. Postanowiłem więc udać się tam następnego dnia z nadzieją na większego osobnika, ale następnego dnia nie miałem ani pstryknięcia. Od tego czasu byłem tam już 3 razy i nic. I teraz nie wiem czy one olewają moje przynęty, czy ich tam już dawno nie ma?
Pozdrawiam.
Jeśli byłeś o tej samej godzinie to mogły zmienić porę żerowania,mogły na łowisko wejść sumy i je przegonić,nagła zmiana ciśnienia zniechęciła ich do brań,jest wiele powodów.
Witam. Mam pewien problem i chciałbym się dowiedzieć co o tym sądzicie.
Dnia 01.06.2012r. wyruszyłem na połów najpiękniejszej ryby naszych wód. Znalazłem pewną miejscówkę i zacząłem łowić z nadzieją na jakiegokolwiek sandałka. Jak się okazało było tam sporo sandaczy, ale niezbyt pokaźnych rozmiarów. Tego dnia złowiłem 6 sandaczy nie licząc tych wypiętych. Największy miał 40cm. Postanowiłem więc udać się tam następnego dnia z nadzieją na większego osobnika, ale następnego dnia nie miałem ani pstryknięcia. Od tego czasu byłem tam już 3 razy i nic. I teraz nie wiem czy one olewają moje przynęty, czy ich tam już dawno nie ma?
Pozdrawiam.
I to jest właśnie cały sandacz... jednego dnia masę brań a następnego w tym samym miejscu o tej samej godzinie,przy takich samych warunkach atmosferycznych itp.itd może być zero kontaktu z mętnym...:) przez to jest on godnym przeciwnikiem nie obliczalnym do końca i tajemniczym... za to tą rybkę tak lubię/my...:)
P:)
Poprostu do swojego kijka dowiąż koguta i wtedy sobie połowisz;) No seledynowe kopyto w czarne paseczki albo 10cm Lunatic zielony z brokatem też styknie;) Po prostu poszukaj sobie gdzieś kamieni albo jakiąś ciekawą górkę i na pewno coś złowisz. Jeśli Ci nigdzie nie strzeli to spróbuj na przykład na pograniczu błota z twardym i tam możesz je dopaść. Łatwiej było by mi Tobie doradzić gdybyś opisał nam swoje jeziorko bądź rzekę.
Byłem na tym miejscu wczoraj i okazało się że jednak sandacz jest. :)
Co do lunaticów to na moim łowisku można na nie jedynie zielsko wyciągnąć.
Lepiej spisują się dragonowe shoguny oraz chucky. Mój zbiornik to żwirownia z dużą ilością glinianego i piaszczystego dna, więc sandacza sporo tylko ludzie niechętnie wypuszczają je do wody.
to jest dylemat