Zastanówmy się. Nękająca nas ostatnio fala upałów ma na nas wpływ raczej dołujący. Wracamy z roboty i.... żona klnie, bo nie chcemy jeść obiadu. To zwykłe zachowanie. Nie mamy ochoty na nic. Usiłujemy znaleźć sobie miejsce w cieniu, w chłodniejszych pomieszczeniach... a co? Ryba ma to samo. Choć latem ryby podchodzą do brzegów, łowimy zazwyczaj na małych głębokościach, na małych odległościach od brzegu, to jednak wszystko to odbywa się do czasu.
Takie upały jak mamy teraz, zmuszają rybę do poszukiwania komfortowych warunków. U mnie, na żwirowniach jest to schodzenie ryby na głębokości poniżej 5-6 metrów. Tam, na granicy termicznej stoja ławice ryb. zazwyczaj jest to około metra, 2 metrów nad dnem. Moje echo pokazuje ryby na głębokości poniżej 8-9 metrów. Tak więc nie biorą ani z dna, ani z toni, bo tak jak my, chcą odpocząć we względnie natlenionej wodzie, która ma optymalną temperaturę.
Pod powierzchnia woda ma około 28 stopni, a na głębokości 8 metrów panuje temperatura około 18-22 stopni.
Logiczne jest, że żywe stworzenie szuka ochłody i schodzi głębiej.
Nie złowisz jej z dna, nie złowisz jej z toni. Ona odpoczywa, a co za tym idzie, jej zapotrzebowanie na paliwo w celu pozyskania energii spada drastycznie. No i zwyczajnie nie bierze! Ja tez nie biorę, bo zbyt ciepło jest. Zazwyczaj żrę jak prosię, a teraz nie mam ochoty nawet na owoce morza! Zimna cola, ew. browarek, cień i dogorywanie.
RYBY MAJĄ TO SAMO. Mają w d... nas, nasze przynęty, zanęty, cuda niewidy.
Jeśli coś skubnie, to będzie to pomiędzy 23.00 a 5.00 .
W takie upały za ciekawie nie jest,ale z rańca na osłoniętej od słonca zatoczce leszcze i płotka skubie ale wszystko do max 9 godziny wtedy ryba schodzi na głębszą wode.
Witam,biora uwas ryby? bo umnie tylko płoteczki.
U mnie jeszcze okonki :D
Zastanówmy się. Nękająca nas ostatnio fala upałów ma na nas wpływ raczej dołujący. Wracamy z roboty i.... żona klnie, bo nie chcemy jeść obiadu. To zwykłe zachowanie. Nie mamy ochoty na nic. Usiłujemy znaleźć sobie miejsce w cieniu, w chłodniejszych pomieszczeniach... a co? Ryba ma to samo. Choć latem ryby podchodzą do brzegów, łowimy zazwyczaj na małych głębokościach, na małych odległościach od brzegu, to jednak wszystko to odbywa się do czasu.
Takie upały jak mamy teraz, zmuszają rybę do poszukiwania komfortowych warunków. U mnie, na żwirowniach jest to schodzenie ryby na głębokości poniżej 5-6 metrów. Tam, na granicy termicznej stoja ławice ryb. zazwyczaj jest to około metra, 2 metrów nad dnem. Moje echo pokazuje ryby na głębokości poniżej 8-9 metrów. Tak więc nie biorą ani z dna, ani z toni, bo tak jak my, chcą odpocząć we względnie natlenionej wodzie, która ma optymalną temperaturę.
Pod powierzchnia woda ma około 28 stopni, a na głębokości 8 metrów panuje temperatura około 18-22 stopni.
Logiczne jest, że żywe stworzenie szuka ochłody i schodzi głębiej.
Nie złowisz jej z dna, nie złowisz jej z toni. Ona odpoczywa, a co za tym idzie, jej zapotrzebowanie na paliwo w celu pozyskania energii spada drastycznie. No i zwyczajnie nie bierze! Ja tez nie biorę, bo zbyt ciepło jest. Zazwyczaj żrę jak prosię, a teraz nie mam ochoty nawet na owoce morza! Zimna cola, ew. browarek, cień i dogorywanie.
RYBY MAJĄ TO SAMO. Mają w d... nas, nasze przynęty, zanęty, cuda niewidy.
Jeśli coś skubnie, to będzie to pomiędzy 23.00 a 5.00 .
Powodzenia rybakowie.
u mnie ponad miesiąc bez brania (pomijam drobnicę) ;)
I możesz nawet czarować... albo jak karpiarze walić do wody 300 kilo na dobę... "nic naprawdę nic nie pomoże"...
Jest po prostu za gorąco, tak jak kolega wcześniej pisał.
a u mnie, ryby biorą jak szalone, nic tylko na ryby jeździć, ostatnio zaliczyłem najlepszy wypad w życiu, wczoraj równie dobrze,
W takie upały za ciekawie nie jest,ale z rańca na osłoniętej od słonca zatoczce leszcze i płotka skubie ale wszystko do max 9 godziny wtedy ryba schodzi na głębszą wode.
Jest po prostu za gorąco, tak jak kolega wcześniej pisał.
Dlatego rybka żeruje tylko skoro świt, potem chowa się w zielsku....
No i też siedzi na głębszej wodzie, bo tam ma umiarkowaną temperaturę...
Każde łowisko jest inne, i rybki inaczej sobie radzą z upałami...
:)
tam gdzie jest wartki nurt i granica z woda stojaca to ryba stoi nawet na plytkiej bo az tak woda sie nie nagrzeje a i tlenu nie brakuje