Reklama
  • Blineq2013-08-11 21:27:57

    Witajcie,

    Niedawno przeprowadziłem się w Warszawie do dzielnicy Włochy i na wyciągniecie ręki mam Park Cietrzewia, a w nim dwie przyjaźnie wyglądające glinianki czyli Krańcową i Cietrzewia i mam odnośnie nich pytania:
    1. Czy są to wody PZW (jeśli nie to czy muszę wypełniać rejestr połowów itp. , kartę oczywiście posiadam)
    2. Jakie ryby mogę tam spotkać, z brzegu widziałem płocie, okonie, podejrzewam jeszcze liny i karasie, może szczupaczek? Jak z ich wymiarami, nie lubię "męczyć" drobnicy, nie sprawia mi to przyjemności.
    3. Jak z jadalnością złowionych ryb? Kiedyś przed przebudowaniem były tam odprowadzane lokalne ścieki z tego co czytałem.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę połamania wędek  ;)

  • bony20 2014-06-03 18:18:35

    połapałeś tam?

  • Blineq 2014-08-11 12:01:31

    Połapałem,

    Rybaków tam więcej niż ryb :) jeśli chodzi o to co złowiłem do tej pory to spotkać można:
    Płoć, karaś, lin, okoń, kiełb, wzdręga, szczupak, karp. Wymiarowe ryby bywają ale trzeba dość mocno nęcić żeby połowić wiecej, polecam to raczej jako rekreacyjne weekendowe łowisko pójścia z dziewczyną na spacer i poopalania się.

    Pozdrawiam

  • w6i6e6 2015-03-24 12:48:30

    Glinianki Cietrzewia to fajne miesjce bardzo wcześnie rano. Gdy jest tam jeszcze cicho i spokojnie. W ubiegłym roku połowiłem tam ładnych okoni, ale fakt trzeba się trochę nagimnastykować żeby do nich dotrzeć raczej nie połowi się z marszu " na troka" :-)

  • Reklama
  • Blineq 2015-08-17 11:19:41

    Do listy nie dorzuciłem jeszcze amura, sandacza (niewielkie) i leszcza (ale malutkie leszczyki jak dotąd, największy 0,5 kg).

    Acha, i jedna uwaga, do tej pory była to woda niczyja, ale od czerwca 2015 powstało "stowarzyszenie wędkarskie - stawy cietrzewia", chcą 50 zł za rok łowienia(+30 za członkostwo), nie mają nic wspólnego z PZW ani nic więc zrobiła się to woda tylko dla wybrańców... oczywiście ma to swoje plusy i minusy, zobaczymy jak będą dbali o wodę, jeśli zadbają to może warto. Plus jest taki, że może zredukuje się ilość wędkarzy czyszczących wszystko "dla kota" Na razie chodzą i edukują ale od września mają już podobno karać za łowienie na "ich" wodzie. Jak coś będę wiedział więcej to wpiszę w tym wątku.

    Pozdrawiam

  • wrobi73 2015-08-23 10:00:03

    Tyle, że żadnych informacji o tym stowarzyszeniu nie ma nad wodą, np. na tablicach informacyjnych w parku. W internecie też, poza tym, że istnieją i mają numer KRS. Nie bardzo widać więc podstawy, na jakich mogliby domagać się opłat. Zwłaszcza, że nic jeszcze dla tej wody nie zrobili. Nie ma też oficjalnej informacji, że gmina oddała wodę temu właśnie użytkownikowi.
    A woda taka sobie, więcej wędkarzy niż ryb. Byłem kilka razy, z reguły bez brań - raz kilka płotek, raz karpik ok. 30 cm i podobny leszczyk. Prawdę mówiąc wolałbym tę wodę mieć w PZW w cenie składki, niż dopłacać 50 zł za łowienie w parku.



Reklama
Reklama