Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Niestety wody w Polsce są niczyje i nikt za nie nie odpowiada.
Aż móż się w kieszeni otwiera jak słyszy się takie coś. Niestety ale chyba nic z tym nie da się zrobić .Lecz nie można obwinić tych gości co ten śnieg wrzucali bo oni tylko prawdopodobnie wykonywali polecenie szefa który zamiast wywieść śnieg na wyznaczone do tego miejsce wolał po kosztach wrzucić do wody i po robocie.
Z tym "woleniem" Leppera to się troszkę spóźniłeś... W opisanej sytuacji:1. Robisz zdjęcia2. Opisujesz dokładnie zdarzenie3. informację przekazujesz do: - Okręg PZW - Wydział Ochrony Srodowiska - lokalne media A największą siłą w tym kraju są "interweniujący" w internecie....T.
Ja wiem że według "tego prawa " są niczyje , ale są przepisy które "ich" też obowązują. Jeśli mi nakazują zabranie do 3 ryb dziennie (których niechwaląc się nie biorę) to niech stosują się również do tego prawa które ich dotyczy. To jest jawne bezprawie i żygać się chce na samą myśł , bo jakby się człowiek nie starał to i tak znajdzie się jakiś (.....) który to oleje bo wie lepiej.
Ja to wiem. Tylko czym te zdjęcia? Zanim co to było po wszyskim i wszysko rzeka wzięła -więc jak udowodnić? Wyszedł bym tylko na idiote. Piszę bo mnie szlag trafia z bezradności.
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Zmarłym należy się spokój więc ich w swoje wywody nie mieszaj.. A co do sytuacji to jak kolega Pitbul pisze: zdjęcia i zgłoszenie w wymienione instytucje. Teraz to już "po ptakach"
Artur nie obraź się ale cytuję twoje słowa "wyszedłbym na idiotę". Być może i tak ale w urzędzie miasta czy w wydziale ochrony środowiska zobaczyliby, że kogoś czystość rzeki interesuje i że zwykły przechodzień patrzy im na ręce. A tak w internecie my sobie popiszemy, przytakniemy tobie rację że robią niezgodnie z prawem i na tym koniec. Pozdrawiam .
Może to i nie najlepszy przykład i masz rację-to tylko przenośnia . A co do zdjęć to nie miałem szansy bo wyskoczyłem tylko do sklepu bez telefonu i tak jak napisałem jestem bezradny-nie mam dowodów-co nie zmienia faktów i przedstawiam tylko podejście naszych władz do tematu ochrony wód. Mają to gdzieś poprostu.
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Zmarłym należy się spokój więc ich w swoje wywody nie mieszaj.. A co do sytuacji to jak kolega Pitbul pisze: zdjęcia i zgłoszenie w wymienione instytucje. Teraz to już "po ptakach"
Masz rację. Tylko że w urzędzie by mnie przyjeli wysłuchali i olali-przecież nikt nie będzie brużdził kolegom z pokoju obok....Nie mam dowodów i tyle. Piszę żeby uwydatnić dwulicowość naszych władz bo nic innego nie mogę. (mam firmę wiem jak wyglądją urzedy w polsce)
Oczywiście, że często próbuje się zamieść pod dywan. Dlatego napisałem: 3. informację przekazujesz do: - Okręg PZW - Wydział Ochrony Srodowiska - lokalne media
Zamiast płakać tu na forum trzeba było wysiąść z auta i tak jak kolega napisał zrobić zdjęcie a potem ładnie wszystko udokumentowac opisem i pójść z tym gdzie trzeba. No ale najłatwiej jest przecież narzekać i płakać.
Zamiast płakać tu na forum trzeba było wysiąść z auta i tak jak kolega napisał zrobić zdjęcie a potem ładnie wszystko udokumentowac opisem i pójść z tym gdzie trzeba. No ale najłatwiej jest przecież narzekać i płakać.
Oczywiście,bo ja zawsze mam pod ręką kamerę HD i idę do "nich" a oni tylko czekają by wysłuchać moich skarg.:))))
A myślisz, że jakby to się pod wpływem temperatury stopiło i kapało bądź strużką spływało do rzeki wąskim ciurkiem to by nie zawierało oleju, soli, gumy itp?
Może zamiast ceniąc ciepło i jeżdzić autem warto na piechotę?
Wtedy na pewno o jedno auto pozostawiające gumę czy ewentualnie kapiące płyny byłoby mniej.....
No ale się nie chce bo tak wygodniej....a tym pracownikom też było wygodniej wpierdylić śnieg do wody niż nosić na przyczepę czy trawnik. Wygoda obustronna. Remis jak w jutrzejszym meczu.
A na dodatek jakby to wywalili na trawnik przyjdzie mocherowa babuszka i awanturę zrobi bo przecież sól + guma + olej szkodzi trawie, bratkom i innemu zielsku oraz ptakom, które nasiona tego zielska jedzą.
Słowem nie jeździć, nie sypać solą, nie odśnieżać!!!
Ale wtedy będziesz marudził, że nikt nic nie robi a tu kupa śniegu nie drodze, po chodniku nie da się chodzić itp itd.
Przyznam, że mierżą mnie teksty o "waleniu w ryj" itp.Są taką samą formą bezsilności i spełniania "internetowego obowiązku" jak zwykłe nie robienie NIC.Tym gorszą, że głupią i czyniącą więcej szkody niż pożytku.Urrra burrrra, a realnych działań (podpisanych imieniem i nazwiskiem) zerrrrrrrrrroooo.żenadka :(wąsy golą, jajka obrośnięte, dzieci wychowują i...?T.
Przyznam, że mierżą mnie teksty o "waleniu w ryj" itp.Są taką samą formą bezsilności i spełniania "internetowego obowiązku" jak zwykłe nie robienie NIC.Tym gorszą, że głupią i czyniącą więcej szkody niż pożytku.Urrra burrrra, a realnych działań (podpisanych imieniem i nazwiskiem) zerrrrrrrrrroooo.żenadka :(wąsy golą, jajka obrośnięte, dzieci wychowują i...?T.
Dlatego że realnie nic nie można zrobić. Wszystkie mosty są tak zbudowane że woda z nich wpada do rzek,nie sądzę by ktoś na moje życzenie przebudował wszystkie mosty w Polsce.Tak naprawdę to ludzie opisani w temacie tylko przyśpieszyli nieuniknione,czyli to że śnieg się stopi i popłynie odpływami do rzeki.
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań, dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście... Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy. Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów, ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu przechodniów również to widziało. Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje. Pozdrawiam
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań, dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście... Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy. Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów, ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu przechodniów również to widziało. Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje. Pozdrawiam
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań, dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście... Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy. Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów, ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu przechodniów również to widziało. Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje. Pozdrawiam
Separator substancji ropopochodnych:)
Żeby to miało sens most musiałby być ujęty pod system kanalizacyjny. Ja osobiście takiego mostu nie widziałem.:)Choć może istnieją?
Krzysiu możliwe, że nie istnieją ;) Ale reagujmy na takie działania... Jak tylko możemy. Nawet. gdyby zrobić zdjęcia, to przypuszczam, że śnieg też by wylądował w rzece. Ale wtedy siądziemy w domu i roześlemy e-maile do różnych miejsc, potwierdzone zdjęciami i być może byłby to ostatni śnieg wrzucony z drogi wprost do rzeki.
Artur.. _ wiem co poczułeś..widząc coś takiego!jeszcze nie mieć możliwości działania! nie zawsze jest się przygotowanym na coś takiego czy podobną sytuację! koledzy.. koleżanki..:) nie zawsze mamy możliwość zainterweniować. takie rzeczy pracownicy robią szybko,sama rozmowa z nimi nie miała by sensu bez dowodów,(zdjęcia / filmu) nie oni są tu winni jak zauważyliście..lecz pracodawca który dał przyzwolenie na coś takiego- w większości miast robi się podobnie,a ludzie przechodzący obok tego nie reagują! Sama wywózka piękna sprawa:) śniegu z miast..! tylko gdzie go wywożą? również w pobliże rowów rzek,na górki...pola..normalnie wszędzie! to powinno trafiać do oczyszczalni..nie gdzie indziej! bo w tym zmrożonym śniegu jest wszystko z naszych ulic.. teraz to już po zimie,ale wróćmy do tego tematu za rok..można by się przyjrzeć gdzie trafia zebrany śnieg z naszych ulic! Będąc przygotowanym w kamerę /aparat..można sprawę tak nagłośnić że ktoś za to wtedy poniesie konsekwencje...to tak jak z tą solą...uliczną w żywności czy Bóg wie gdzie ona jeszcze jest dodana...jak by się sprawa nie rypła..to dalej byśmy to żarli..!
Ze śniegiem zalegającym w miastach jest tak, zbierają go odpowiedzialne za to służby i wywożą go w okolice rzek, lub jak w tym przypadku bezpośrednio do niej. Tak to wygląda między innymi w Toruniu. Jeżeli tego nie zrobią to będziemy mieli na ulicach chlapę a woda z roztopów i tak spłynie kanałami do rzeki zabierając ze sobą jeszcze większą ilość zanieczyszczeń. Ogólnie temat jest trudny.
Afera z solą - kolejny przykład ludzkiej hipokryzji i nieskończonej głupoty. Wrzawa powstaje wtedy gdy okazuje się ,że takowa sól dostała się do pokarmu człowieka , w pewnym stopniu zagrażając jego zdrowiu. Ale gdy ta sama sól kilogramami sypana jest gdzie popadnie - gdy spływa ona do wód , zatruwa glebę , przyspiesza erozję ziemi i zmienia warunki fizyko -chemiczne - o tym zwykle nikt nie myśli. Uważam ,że gdyby do pokarmu dostałby się inny związek np : tlenek arsenu III albo octan ołowiu czy nawet sól potasowa kwasu cyjanowodorowego - ludzi , by to czegoś nauczyło . A tak ? Sypie się sól - i nic. Spuszcza się ścieki - i nic. Zrzuca się wody burzowe do rzek , strumieni i jezior i dalej k* nic.
Wy chyba jesteście nie normalni - według was gdzie tą wodę trzeba zagospodarować ,może cała wodę z burzówek i śnieg weźmiecie do siebie -jesteście nie poważni nie ma takiej siły aby coś z nią zrobić zawsze spłynie ona do jezior rzek ,wchłonie się w glebę nie ma na to rady
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Niestety wody w Polsce są niczyje i nikt za nie nie odpowiada.
Witam
Aż móż się w kieszeni otwiera jak słyszy się takie coś. Niestety ale chyba nic z tym nie da się zrobić .Lecz nie można obwinić tych gości co ten śnieg wrzucali bo oni tylko prawdopodobnie wykonywali polecenie szefa który zamiast wywieść śnieg na wyznaczone do tego miejsce wolał po kosztach wrzucić do wody i po robocie.
Z tym "woleniem" Leppera to się troszkę spóźniłeś...
W opisanej sytuacji:1. Robisz zdjęcia2. Opisujesz dokładnie zdarzenie3. informację przekazujesz do: - Okręg PZW - Wydział Ochrony Srodowiska - lokalne media
A największą siłą w tym kraju są "interweniujący" w internecie....T.
Ja wiem że według "tego prawa " są niczyje , ale są przepisy które "ich" też obowązują. Jeśli mi nakazują zabranie do 3 ryb dziennie (których niechwaląc się nie biorę) to niech stosują się również do tego prawa które ich dotyczy. To jest jawne bezprawie i żygać się chce na samą myśł , bo jakby się człowiek nie starał to i tak znajdzie się jakiś (.....) który to oleje bo wie lepiej.
Ja to wiem. Tylko czym te zdjęcia? Zanim co to było po wszyskim i wszysko rzeka wzięła -więc jak udowodnić? Wyszedł bym tylko na idiote. Piszę bo mnie szlag trafia z bezradności.
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Zmarłym należy się spokój więc ich w swoje wywody nie mieszaj.. A co do sytuacji to jak kolega Pitbul pisze: zdjęcia i zgłoszenie w wymienione instytucje. Teraz to już "po ptakach"
Artur nie obraź się ale cytuję twoje słowa "wyszedłbym na idiotę". Być może i tak ale w urzędzie miasta czy w wydziale ochrony środowiska zobaczyliby, że kogoś czystość rzeki interesuje i że zwykły przechodzień patrzy im na ręce. A tak w internecie my sobie popiszemy, przytakniemy tobie rację że robią niezgodnie z prawem i na tym koniec.
Pozdrawiam .
Może to i nie najlepszy przykład i masz rację-to tylko przenośnia . A co do zdjęć to nie miałem szansy bo wyskoczyłem tylko do sklepu bez telefonu i tak jak napisałem jestem bezradny-nie mam dowodów-co nie zmienia faktów i przedstawiam tylko podejście naszych władz do tematu ochrony wód. Mają to gdzieś poprostu.
Piszę koledzy , bo ręce mi już opadają. Piszę bez cenzury. Dwa tygodnie temu jechałem przez Gorlice -koło Nowego Sącza i co widzę? O zgrozo! Na moście na ul. Mickiewicza kilku gości w strojach MPO zabrało się do roboty i cały śnieg który był tam skumulowany , włącznie z solą , olejami gumą i Bóg wie jakim pieroństwem z niezwykłym zapałem , za pomocą łopat wywalili wszysko do rzeki. Normalnie mnie ścieło. Stałem w korku i zanim zdążyłem cokolwiek zrobić było po wszystkim. Droga i chodniki czyste a rzeka niech se zdycha. Z resztą zanim by ktoś tu dotarł to i tak była by kiszka. Powiem więcej! Według przepisów PZW jest to MATECZNIK(całkowity zakaz połowu) i każdego z " kijem" by ukatrupili. A teraz pytanie. Co to za władze co na takie coś zezwalają -bo niesądzę żeby kilku "baranów" sobie coś takiego wymyśliło????????? Ktoś to zaakceptował ktoś kto ma w du..... rzekę i całą resztę-przepisy są przecież dla szaraków nie dla elity..... Jak ja na nich zagłosuję to mi wcześniej kaktus na ręce urośnie-wolę LEPPERA... I co najlepsze nikt nic nie widział i nikt nic nie wie-normalnie paranoja. Co o tym sądzicie czy jest jakaś siła na to wszysko ,czy trzeba sie wyprowadzić z tego kraju...
Zmarłym należy się spokój więc ich w swoje wywody nie mieszaj.. A co do sytuacji to jak kolega Pitbul pisze: zdjęcia i zgłoszenie w wymienione instytucje. Teraz to już "po ptakach"
Masz rację. Tylko że w urzędzie by mnie przyjeli wysłuchali i olali-przecież nikt nie będzie brużdził kolegom z pokoju obok....Nie mam dowodów i tyle. Piszę żeby uwydatnić dwulicowość naszych władz bo nic innego nie mogę. (mam firmę wiem jak wyglądją urzedy w polsce)
Oczywiście, że często próbuje się zamieść pod dywan. Dlatego napisałem:
3. informację przekazujesz do: - Okręg PZW - Wydział Ochrony Srodowiska - lokalne media
Zamiast płakać tu na forum trzeba było wysiąść z auta i tak jak kolega napisał zrobić zdjęcie a potem ładnie wszystko udokumentowac opisem i pójść z tym gdzie trzeba. No ale najłatwiej jest przecież narzekać i płakać.
Dokładnie Kolego, Dokładnie
Pozdrawiam
Ja bym dał w Pie.dol i tyle
Zamiast płakać tu na forum trzeba było wysiąść z auta i tak jak kolega napisał zrobić zdjęcie a potem ładnie wszystko udokumentowac opisem i pójść z tym gdzie trzeba. No ale najłatwiej jest przecież narzekać i płakać.
Oczywiście,bo ja zawsze mam pod ręką kamerę HD i idę do "nich" a oni tylko czekają by wysłuchać moich skarg.:))))
A myślisz, że jakby to się pod wpływem temperatury stopiło i kapało bądź strużką spływało do rzeki wąskim ciurkiem to by nie zawierało oleju, soli, gumy itp?
Może zamiast ceniąc ciepło i jeżdzić autem warto na piechotę?
Wtedy na pewno o jedno auto pozostawiające gumę czy ewentualnie kapiące płyny byłoby mniej.....
No ale się nie chce bo tak wygodniej....a tym pracownikom też było wygodniej wpierdylić śnieg do wody niż nosić na przyczepę czy trawnik. Wygoda obustronna. Remis jak w jutrzejszym meczu.
A na dodatek jakby to wywalili na trawnik przyjdzie mocherowa babuszka i awanturę zrobi bo przecież sól + guma + olej szkodzi trawie, bratkom i innemu zielsku oraz ptakom, które nasiona tego zielska jedzą.
Słowem nie jeździć, nie sypać solą, nie odśnieżać!!!
Ale wtedy będziesz marudził, że nikt nic nie robi a tu kupa śniegu nie drodze, po chodniku nie da się chodzić itp itd.
Przyznam, że mierżą mnie teksty o "waleniu w ryj" itp.Są taką samą formą bezsilności i spełniania "internetowego obowiązku" jak zwykłe nie robienie NIC.Tym gorszą, że głupią i czyniącą więcej szkody niż pożytku.Urrra burrrra, a realnych działań (podpisanych imieniem i nazwiskiem) zerrrrrrrrrroooo.żenadka :(wąsy golą, jajka obrośnięte, dzieci wychowują i...?T.
Przyznam, że mierżą mnie teksty o "waleniu w ryj" itp.Są taką samą formą bezsilności i spełniania "internetowego obowiązku" jak zwykłe nie robienie NIC.Tym gorszą, że głupią i czyniącą więcej szkody niż pożytku.Urrra burrrra, a realnych działań (podpisanych imieniem i nazwiskiem) zerrrrrrrrrroooo.żenadka :(wąsy golą, jajka obrośnięte, dzieci wychowują i...?T.
Dlatego że realnie nic nie można zrobić.
Wszystkie mosty są tak zbudowane że woda z nich wpada do rzek,nie sądzę by ktoś na moje życzenie przebudował wszystkie mosty w Polsce.Tak naprawdę to ludzie opisani w temacie tylko przyśpieszyli nieuniknione,czyli to że śnieg się stopi i popłynie odpływami do rzeki.
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań,
dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście...
Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu
znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy.
Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym
przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło
przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów,
ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć
swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu
przechodniów również to widziało.
Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje.
Pozdrawiam
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań,
dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście...
Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu
znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy.
Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym
przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło
przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów,
ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć
swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu
przechodniów również to widziało.
Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje.
Pozdrawiam
Separator substancji ropopochodnych:)
Krzysiu, nie jestem ekspertem od śniegu, jedynie obserwatorem takich działań,
dlatego napiszę jak odbywa się to w moim mieście...
Tak samo jak wysypisko śmieci, również miejsce wywożenia śniegu w Bytomiu
znajduje się na obrzeżach miasta. Z dala od rzeczki, którą też mamy.
Są miejsca specjalnie do tego celu przygotowane i przypuszczam,że w opisanym
przez autora mieście również. Jednak obawiam się,że w tym przypadku przemówiło
przez służby miejskie lenistwo lub chciwość, aby zaoszczędzić na paliwie...
Są w Bytomiu również odpływy deszczówki, ta o której wiem spływa do jednego ze stawów,
ale po drodze tej deszczówki są również osadniki (chyba taka jest nazwa)
Ja, jak to ja... gdybym była bez telefonu, aby zrobić zdjęcia, to i tak musiałabym powiedzieć
swoje tym "mądrym" ludziom, którzy tak postąpili. Przypuszczam, że było to w dzień i wielu
przechodniów również to widziało.
Tylko to jest tak, że wielu czeka na reakcję pierwszego...
Tak jak pisałam... nie jestem ekspertem, a są to moje obserwacje.
Pozdrawiam
Separator substancji ropopochodnych:)
Żeby to miało sens most musiałby być ujęty pod system kanalizacyjny.
Ja osobiście takiego mostu nie widziałem.:)Choć może istnieją?
Krzysiu możliwe, że nie istnieją ;) Ale reagujmy na takie działania... Jak tylko możemy.
Nawet. gdyby zrobić zdjęcia, to przypuszczam, że śnieg też by wylądował w rzece.
Ale wtedy siądziemy w domu i roześlemy e-maile do różnych miejsc, potwierdzone zdjęciami
i być może byłby to ostatni śnieg wrzucony z drogi wprost do rzeki.
Tutaj możemy poklikać i tylko tyle.
Covent... dzięki.
Cześć..wszystkim:)
Artur..
_ wiem co poczułeś..widząc coś takiego!jeszcze nie mieć możliwości działania!
nie zawsze jest się przygotowanym na coś takiego czy podobną sytuację!
koledzy.. koleżanki..:) nie zawsze mamy możliwość zainterweniować.
takie rzeczy pracownicy robią szybko,sama rozmowa z nimi nie miała by sensu bez
dowodów,(zdjęcia / filmu) nie oni są tu winni jak zauważyliście..lecz pracodawca który dał przyzwolenie na coś takiego- w większości miast robi się podobnie,a ludzie przechodzący obok tego nie reagują! Sama wywózka piękna sprawa:) śniegu z miast..! tylko gdzie go wywożą? również w pobliże rowów rzek,na górki...pola..normalnie wszędzie! to powinno trafiać do oczyszczalni..nie gdzie indziej! bo w tym zmrożonym śniegu jest wszystko z naszych ulic..
teraz to już po zimie,ale wróćmy do tego tematu za rok..można by się przyjrzeć gdzie trafia zebrany śnieg z naszych ulic! Będąc przygotowanym w kamerę /aparat..można sprawę tak nagłośnić że ktoś za to wtedy poniesie konsekwencje...to tak jak z tą solą...uliczną w żywności czy Bóg wie gdzie ona jeszcze jest dodana...jak by się sprawa nie rypła..to dalej byśmy to żarli..!
Reagować niewątpliwie trzeba.
Co prawda woda z tego mostu będzie się nadal lać przy każdym deszczu do rzeki ale ten śnieg mogli wywieźć.
Dokładnie tak, wątek niech teraz się schowa, a odświeżymy go jesienią i poklikamy ;)
Ale z tą solą to ....brak słów. Strach cokolwiek jeść.
.....I co to teraz jeść..:)
Proponuję, aby ktoś utworzył nowy wątek... o bezpiecznym spożywaniu soli drogowej...
Ja nie utworzę, bo mi to nie wychodzi ;)
A ten temat zostawmy do jesieni.
Ze śniegiem zalegającym w miastach jest tak, zbierają go odpowiedzialne za to służby i wywożą go w okolice rzek, lub jak w tym przypadku bezpośrednio do niej. Tak to wygląda między innymi w Toruniu. Jeżeli tego nie zrobią to będziemy mieli na ulicach chlapę a woda z roztopów i tak spłynie kanałami do rzeki zabierając ze sobą jeszcze większą ilość zanieczyszczeń. Ogólnie temat jest trudny.
.....I co to teraz jeść..:)
Jedz karaski, tylko nie używaj soli.
Afera z solą - kolejny przykład ludzkiej hipokryzji i nieskończonej głupoty. Wrzawa powstaje wtedy gdy okazuje się ,że takowa sól dostała się do pokarmu człowieka , w pewnym stopniu zagrażając jego zdrowiu. Ale gdy ta sama sól kilogramami sypana jest gdzie popadnie - gdy spływa ona do wód , zatruwa glebę , przyspiesza erozję ziemi i zmienia warunki fizyko -chemiczne - o tym zwykle nikt nie myśli. Uważam ,że gdyby do pokarmu dostałby się inny związek np : tlenek arsenu III albo octan ołowiu czy nawet sól potasowa kwasu cyjanowodorowego - ludzi , by to czegoś nauczyło . A tak ? Sypie się sól - i nic. Spuszcza się ścieki - i nic. Zrzuca się wody burzowe do rzek , strumieni i jezior i dalej k* nic.
Wy chyba jesteście nie normalni - według was gdzie tą wodę trzeba zagospodarować ,może cała wodę z burzówek i śnieg weźmiecie do siebie -jesteście nie poważni nie ma takiej siły aby coś z nią zrobić zawsze spłynie ona do jezior rzek ,wchłonie się w glebę nie ma na to rady