W 2 połowie lipca wybieram się nad jeziorko Gołdopiwo w Kruklankach, może ktoś z was moczył tam kija i może podzielić się swoimi spostrzeżeniami a może jakieś wskazówki?
Gołdapiwo. Jak wszystkie jeziora mazurskie jest trochę spustoszone.Pływają okoniki i ploteczki, trochę leszcz,ale na okazy nie licz.Byłem trzy lata temu i nic.
No to szkoda bo troszkę na szczupaczka liczyłem ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Trzeba będzie się płoteczką zadowolić. Ważne żeby miło spędzić urlopik z wędką w ręku.
Gołdapiwo. Jak wszystkie jeziora mazurskie jest trochę spustoszone.Pływają okoniki i ploteczki, trochę leszcz,ale na okazy nie licz.Byłem trzy lata temu i nic.
Byłem u kumpla na mazurkach i muszę powiedzieć, że niby płoteczki i okoniki ale szczupak też się złapie w niektórych miejscach. Tylko mieliśmy troszeczke ułatwione bo my to z łódeczki sobię to mogliśmy w różne miejsca podpłynąć... Ale nie ma na co się nastawiać...
W 2 połowie lipca wybieram się nad jeziorko Gołdopiwo w Kruklankach, może ktoś z was moczył tam kija i może podzielić się swoimi spostrzeżeniami a może jakieś wskazówki?
Pozdrawiam
Gołdapiwo. Jak wszystkie jeziora mazurskie jest trochę spustoszone.Pływają okoniki i ploteczki, trochę leszcz,ale na okazy nie licz.Byłem trzy lata temu i nic.
No to szkoda bo troszkę na szczupaczka liczyłem ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Trzeba będzie się płoteczką zadowolić. Ważne żeby miło spędzić urlopik z wędką w ręku.
No ale nic nie szkodzi ,ayś spróbował. A nuż!
Napewno spróbuję, może przypadkiem coś się trafi.
Gołdapiwo. Jak wszystkie jeziora mazurskie jest trochę spustoszone.Pływają okoniki i ploteczki, trochę leszcz,ale na okazy nie licz.Byłem trzy lata temu i nic.
Byłem u kumpla na mazurkach i muszę powiedzieć, że niby płoteczki i okoniki ale szczupak też się złapie w niektórych miejscach. Tylko mieliśmy troszeczke ułatwione bo my to z łódeczki sobię to mogliśmy w różne miejsca podpłynąć... Ale nie ma na co się nastawiać...