Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
To samo jest u nas . Spotykam się dokładnie z tą samą sytuacją : bezrybie i jeszcze raz bezrybie . Wody są wykłusowane , nadwerężone cyklicznie występującą przyduchą ( zmora płytkich jezior linowo - szczupakowych ) i nawiedzane przez ohydnych mięsiarzy zajmujących związkowe kładki przez całe dnie tylko w jednym celu - PO RYBĘ . Dla przykładu gdyby 1 dnia wzięły 4 liny - to wzięliby 4 następnego dnia odłowiliby 10 kg karasia - to hajda do bagażnika , kolejnego 3 karpie , później szczupaki - siedzą tylko i wyłącznie za mięchem. Rzygać mi się chce jak patrzę na tych obleśnych dziadów - zostawiających po sobie tylko pety , butelki i góry typowo wędkarskich śmieci. Takie osoby powinny być natychmiast wydalone z koła - niech sobie założą Koło Kłusowniczo - Śmieciarskie ( w skrócie KKŚ ) i świnią na swoim podwórku. Ludzi tego typu jest w naszym związku całkiem sporo i to oni - nie etyczni , normalni wędkarze - przyczyniają się pospołu z rybakami , kłusolami i trucicielami do permanentnej degradacji wód , kalania miejsc będących dla nas wędkarzy niemal świętością . To jest przeklęty , plugawy lumpenproletariat - coś jak eternit , którego należy jak najszybciej się pozbyć .
Kolego, założyłeś ten jeden wątek na ten temat, więc na tym zakończ ich powielanie na pozostałych pokojach, bo tym spamujesz. To co Kolega robi - nie jest żadnym spamowaniem . Ty najwidoczniej nie wiesz co to jest spam - a jeśli nie wiesz to znaczy że nie powinieneś używać słów których znaczenia nie pojmujesz . Spam - to działalność na szkodę ogółu publicznego polegająca na rozsyłaniu niechcianych treści , szyfrowaniu szkodliwych plików i powielaniu ich w internecie , spam to także potoczna , pogardliwa nazwa konserwy mięsnej szynki ( u nas znane pod chwytliwą nazwą HAM i) . Idź zapiać redakcji że nie wiesz co to spam ( oni też nie wiedzą ) a wówczas zostaniesz jak sądzę odciążony od pewnych obowiązków. Jak śmiesz w ogóle pisać komuś o spamie , nazywać go spamerem , którym przecież nie jest! Przemyśl to Mastiff i zmień ( swoje postępowanie póki czas- Mastiff ..Burek - tak mnie nazwałeś . Celowo i z rozmysłem użyłeś prowokacyjnych określeń w wątku "Parę gorzkich słów - wstydliwe podwórko PZW" ponieważ chcesz mnie po prostu stąd wykurzyć, bo wkleiłem zdjęcia na swoim profilu i założyłem Bloga ( któremu nie nadałem szyku , do tej pory nic nie napisawszy ) a teraz pod ich przemożnym wpływem zbiera cię niewątpliwie na likwidację mojego konta, taki milutki regres w stronę dawnych zadrażnień i wybuchowej atmosfery panującej onegdaj na kadrach tego portalu. Nie uda ci się ta sztuka , pamiętaj że ja potrafię kontrolować swoje zachowanie ale nie mam niestety tych sztucznych , , wymyślonych uprawnień , którymi ty dysponujesz a dzięki którym racja zawsze jest po twojej stronie .WAŻNE : DO WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW PORTALU , KTÓRZY MNIE ZNAJĄ : Jestem od niedawna na forum - wróciłem tutaj pod długiej nieobecności i z mocnym postanowieniem zmiany swego zachowania. Szanuję poglądy innych , cenię doświadczonych wędkarzy , dla wielu jestem miły , dla ciebie niestety nie . Dzieje się tak z powodu nadętego sposobu bycia i arbitralności która może nawet zabić oraz tych wszystkich postaw i cech które swoją osobą prezentujesz ! PODPISANO :Twój Burek Hał Hał - tak mnie nazwałeś za to że wyżaliłem się na temat brudnych , zaśmieconych i bezrybnych wód !
WATEK PARĘ GORZKICH SŁÓW - WSTYDLIWE PODWÓRKO PZW I .... najlepiej jak zawsze usunąć wątek - oczyścić wszystko dokoła - jak oborę z krowiego łajna - tylko ten smród już tak łatwo nie znika .Naprawdę nie ogarniam tego ducha sterylnej czystości pod którą kryje się brud i zgnilizna . Tak jest na forach , tak jest nad wodami PZW - wszędzie trzeba należy siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i ani słóweczka , cicho sza , udawać że nic się nie dzieje a w końcu dostać po łbie od kogoś kto nie ma uprawnień by nas łajać! Dlaczego nie pisać o tym na forum , nie skarżyć się innym , tym którym wiedzie się lepiej ? Nie pisać o wszystkim ?
WATEK PARĘ GORZKICH SŁÓW - WSTYDLIWE PODWÓRKO PZW I .... najlepiej jak
zawsze usunąć wątek - oczyścić wszystko dokoła - jak oborę z krowiego
łajna - tylko ten smród już tak łatwo nie znika .Naprawdę nie ogarniam
tego ducha sterylnej czystości pod którym kryje się brud i zgnilizna .
Tak jest na forach , tak jest nad wodami PZW - wszędzie należy
siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i ani słóweczka , cicho sza , udawać
że nic się nie dzieje a w końcu dostać po łbie od kogoś kto nie ma
uprawnień by nas łajać! Dlaczego nie pisać o tym na forum , nie skarżyć
się innym , tym którym wiedzie się lepiej ? Nie pisać o wszystkim ?
Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
Witam
Akurat jakos na poczatku czerwca bylem u na kilka dni w osrodku wypoczynkowym nad jeziorem ocwieckim,podlega ono pod lysinin.Osrodek w ktorym bylem nalezy do Piotra Sobolewskiego czyli syna prezesa GR Lysinin.
Powiem tak,jezioro piekne,naprawde az milo bylo spedzic tam czas ale jesli chodzi o ryby to fakt,jest zle.Przez 2 dni zlapalem moze razem z 10 roznych rybek,karasie,plocie i okonie,ale wszystko to drobnica.Jedna wedke zrobilem na zywca i odziwo po godzinie mialem bardzo wyrazne branie,ale wyszla ze mnie amatorszczyzna i za wczesnie zacialem i wyrwalem prawdopodobnie szczupakowi zywca z pyska.Gdy wyholowalem przynete widac bylo ze po obu stronach ma zerwane luski wiec napewno ryba miala juz mojego zywca w pysku.
Najlepiej bylo gdy o tym braniu na zywac opowiedzialem Piotrkowi a on sam sie az zdziwil twierdzac ze tu raczej slabo z rybami a skoro syn prezesa tak mowi wiec napewno duzo wie na ten temat.
Kolejny przypadek jezioro mielno pod Pakoscia,jest tam takie miejsce gdzie holendrzy maja swoj teren do campingowania ale obok jakies 20 metrow jest takie miejsce gdzie jest dobry dostep do wody by zwodowac lodz.Na brzegu jest zawsze bardzo duzo lusek rybich,naprawde jest ich tam masa.Z tego co wiem podobno co noc klusole wlasnie w tamtym miejscu wyruszaja z sieciami na polow i w tym samym miejscu wychodza na lad wraz ze zdobycza,czyszcza tam tez sieci z ryb stad taka ilosc lusek.Bardzo duzo na ten temat opowiedzial mi holender-wlasciciel pola kampingowego ktore jest tuz obok.Mysle ze ci ludzie maja jakies nieformalne zezwolenie od prezesa GR Lysinin bo inaczej chyba nie pozwalali by sobie na prawie co nocny odlow ryb,czyli gospodarka rabunkowa.
Nie wiem czy da sie cos z tym zrobic,w polsce panuje zasada kolesi i wiesz jak to dziala,reka reke myje.
Np w Pakosci na Noteci przy moscie drogowym,w maju zlowilem 5 wymiarowych szczupakow na spinning,najmniejszy mial 52cm wiec az takie bezrybie nie jest,a rzeka notec od mostu w Pakosci tez nalezy do GR Lysinin
Nie wiem moze zmien jezioro,sprobuj na rzece,a noz cos sie ladnego trafi
Jest bezrybie prawie w całej Polsce - ryby znikają jak woda na kadrach filmu "Hydrozagadka ". Obserwujemy odwrotność sytuacji :wody coraz więcej a ryb tyle co na lekarstwo.
Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
Powiem krotko podziekowac mozemy p. Henrykowi S. za liczne wyciaganie ryby z wody. PANIE HENRYKU TO ZE WYCIAGAC PAN RYBE Z WODY POTRAFI TO WIDAC ALE MOZE CZAS POKAZAC ZE WPUSCIC TEZ PAN POPTRAFI!!!. w te lato staram sie czesto spedzac czas nad woda jak nie wedkujac to przesiadujac i patrzac jak wedkuja inni i nie widzialem dnia by rybacy nie wstawiali sieci robia to co dzien!!! zaczynajac od wontonow zakow na skrzynce, skarbienicach, wenecji, na biskupinskim , foluszu , Żninskim malym, wolicach..itd itp. Czas zmienic nieudane gospodarowanie pana Henryka . Sczerze powiem ze w tym roku ostatni raz wykupilem zezwolenie bo nie bede wydawal ponad 200 zl zeby posiedziec nad woda ktos powinien wkoncu rozliczyc Pana z tego calego gospodarowania. Gdzie sa ryby??? odpowiedz jest bardzo prosta w rybnym . Szkoda bo mamy ładne jeziora na ktorych szło nacieszyc sie ryba ale to bylo X lat temu. A ryba była duża ale coż gdzie ryba duża tam zaraz ban Henryk wprowadził zakazy połowu np Pniewy gdzie spokojnie rekordowe karpie plywaja.
To naprawdę brak słów na co przeznaczone zostały nasze pieniądze:( Nowy samochód a może nowy domek nad jeziorem? Zamiast zakazu połowów na niektorych jeziorach powinien byc absolutny zakaz odłowu siecią . Ale naprawdę szlag trafia jak widze co dzień jak wkładaja sieci .Jeżdżac po jeziorach rozmawiam z miejscowymi wedkarzami na temat ryb i co robia tylko wzruszaja ramionami gdy pytam sie co stalo sie z ryba . Raz widzialem jak rybacy wyciagali sieci mieli sporo nie wymiarowych szczupakow i co sie stało żaden do wody nie wrocil . Chciałbym sie dowiedzieć czy ktoś kontroluje te odłowy? Bo chyba raczej nikt nas wedkarzy obowiazuja okresy i wymiary ochronne a rybakow ?? chyba nie. Pytałem się rownierz wedkarzy jak wyglada zarybianie na jeziorach ktorych lowia zaden nie potrafil powiedziec kiedy ostatnio o czyms takim slyszal.
Też nie mam najlepszych efektów na tych jeziorach. Rybacy ciągną sieci to swoją drogą ale ile jest kłusowników. Powinni się w końcu wziąźć za częstrze patrolowanie jezior i kontrole wędkarzy. Ale na pana Sobolewskiego nie ma mocnych. Sam miałem w tym roku okazje z nim sobie porozmawiać, ale ja swoje on swoje.
LUDZIE DLATEGO WZYWAM WAS!!!!! NIE PŁAĆCIE ZEZWOLEŃ W PRZYSZŁYM ROKU I KAŻDEGO Z KIM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ NAMAWIAJCIE DO TEGO SAMEGO!!! I SZCZERZE MÓWIĄC JA DODATKOWO ROZWAŻAM WĘDKOWANIE BEZ ZEZWOLENIA NA JEGO JEZIORACH GDZIE PANUJE ZAKAZ WĘDKOWANIA!!!! CHĘTNYCH PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.....ZBIERZEMY SIĘ JEDNEGO DNIA WSZYSCY I NIC NIE BĘDZIE W STANIE ZROBIĆ JAK POJEDZIEMY DO NIEGO NA RYBY!!!!
LUDZIE DLATEGO WZYWAM WAS!!!!! NIE PŁAĆCIE ZEZWOLEŃ W PRZYSZŁYM ROKU I KAŻDEGO Z KIM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ NAMAWIAJCIE DO TEGO SAMEGO!!! I SZCZERZE MÓWIĄC JA DODATKOWO ROZWAŻAM WĘDKOWANIE BEZ ZEZWOLENIA NA JEGO JEZIORACH GDZIE PANUJE ZAKAZ WĘDKOWANIA!!!! CHĘTNYCH PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.....ZBIERZEMY SIĘ JEDNEGO DNIA WSZYSCY I NIC NIE BĘDZIE W STANIE ZROBIĆ JAK POJEDZIEMY DO NIEGO NA RYBY!!!!
100 razy już było powtarzane że:
Na forum kolego nie piszemy Caps lockiem i nie nawracamy niewiernych.Od tego sa parafie..
Ale ja nikogo nie nawracam! Jeżeli tyle osób od tylu lat narzeka to może czas by coś zadziałać w tej kwestii, a nie ze spuszczoną głową za rok znów grzecznie przynościć w zębach do kasy gospodarstwa prawie 300 złotych!!!
Jeśli
chodzi o Gospodarstwo Łysinin to jest źle a pewnie będzie coraz gorzej. Wędkuje
nad jeziorem Kamieniec. W tej chwili jedynie z czym można się pobawić to ładna
płoć. W nocy biorą krąpie wielkości środkowego palca, który można by było
pokazać Panu prezesowi. Więc już wiem dlaczego można łapać sobie w nocy.
Rozmawiałem
z wieloma wędkarzami na tym jeziorze i mówią, że z roku na rok jest coraz
gorzej. Na tym jeziorze można pływać na silnikach od 10:00 do 19:00 ale niestety
jest jeden mały problem. Rybak wypływa już sobie o 16:30 i zastawia dosłownie
pół jeziora swoimi sieciami. Obstawia wszystkie najlepsze miejscówki. Wiem co
piszę ponieważ posiadam sondę i trochę pływałem po tym jeziorze. Nie robią
sobie z wędkarzy zupełnie nic. Płacimy i tylko tyle, mamy siedzieć cicho.
Dzwoniłem już kilka razy do Gospodarstwa i rozmawiałem z miłymi paniami, które
tam pracują i na kilka telefonów które wykonałem tylko raz udało mi się trafić
na Pana prezesa ale niestety po krótkiej rozmowie rzucił mi słuchawką co może
świadczyć o jego wychowaniu oraz podejściu do swoich klientów.
W
pojedynkę ciężko będzie coś zdziałać. Ja już myślałem żeby nagłośnić sprawę
gdzieś w mediach. To co się dzieje to skandal!!! Sieci na jeziorze nie ma tylko
kilka godzin dziennie (6-7). Nawet w weekendy kiedy nie pracuje rybaczek
wypływa bo robi sobie prywatę.Niedługo wypłyną z agregatem i na ten rok będzie po rybach.
Jezioro umiera:(
Panowie mam nadzieje, że coś zdziałamy z tymi ........... "profesjonalistami"
Do kolegi, który uważa, że w całej Polsce jest bezrybie zapraszam na Wisłę, Noteć (między Inowrocławiem a Kruszwicą), do Więcborga itp.... a jednak można!
Widze ktoś poruszył sprawę Łysinina. Co roku latem mam okazje połapac na tych wodach od jeziora Skrzynka po Sobiejuskie. Jest kiepsko to fakt . Trzeba zadac pytanie dlaczego. Napewno czynników jest wiele ale napisze tylko o tych które widziałem i stwierdziłem na własne oczy.
Odłowy na jeziorze Sobiejuskim przez rybaków. Conajmniej kilka razy w roku trzaskaja całe jeziorko siecią a wyobraźcie sobie że niekiedy na kilkuset metrowa sieć kilka leszczy i czasami jakiś amur :). Powinno im to dac do myślenia ale nie. Jak mało trzeba wyłapać reszte za co będą Panowie zawodowcy pić. Przeciez pół rybki można sprzedać ale to nikogo nie obchodzi klient i sprzedawca zadowoleni. Dziwię się tylko że jeszcze się nie potopili pływają nawaleni jak koczkodany łódkami. Jednak gdy już trafi się połów np: gdy węgorz wisi w połowie tafli przy dobrym ciśnieniu to Panowie sobie folgują szkoda gadać ( żaden wymiar oraz ilość nie obowiązuje) . Do tego grona należy zaliczyś dyżurnego odławiacza na licencji który jedną siatke zdejmuje drugą rozciąga.
Niestety,
gospodarka rabunkowa pełną parą!! Piszesz, że odłowy kilka razy w roku…hmmm u
mnie na jeziorze jest to dzień w dzień. Zakładane sieci i to nie jedna lecz
5,6. Koszmar. Jak to widzę to mnie aż ściska ale nic nie można zrobić.
Widze ktoś poruszył sprawę Łysinina. Co roku latem mam okazje połapac na tych wodach od jeziora Skrzynka po Sobiejuskie. Jest kiepsko to fakt . Trzeba zadac pytanie dlaczego. Napewno czynników jest wiele ale napisze tylko o tych które widziałem i stwierdziłem na własne oczy.
Odłowy na jeziorze Sobiejuskim przez rybaków. Conajmniej kilka razy w roku trzaskaja całe jeziorko siecią a wyobraźcie sobie że niekiedy na kilkuset metrowa sieć kilka leszczy i czasami jakiś amur :). Powinno im to dac do myślenia ale nie. Jak mało trzeba wyłapać reszte za co będą Panowie zawodowcy pić. Przeciez pół rybki można sprzedać ale to nikogo nie obchodzi klient i sprzedawca zadowoleni. Dziwię się tylko że jeszcze się nie potopili pływają nawaleni jak koczkodany łódkami. Jednak gdy już trafi się połów np: gdy węgorz wisi w połowie tafli przy dobrym ciśnieniu to Panowie sobie folgują szkoda gadać ( żaden wymiar oraz ilość nie obowiązuje) . Do tego grona należy zaliczyś dyżurnego odławiacza na licencji który jedną siatke zdejmuje drugą rozciąga.
Skutek ryby brak.
Witam cie Marco. Ja tez jezdze na te jeziora gabin, skrzynke, wasosz, zedowo.sobiejuchy itp.Chcialbym napisac tylko tyle ze rybaczek ten co tak odlawia to jest kusownik jak cholera. Oni juz teraz to ciadna co dzien siaty za lodziami i do tego jeszcze zakladaja waton za watonem. DZIEN W DZIEN a szczegolnie tam przy wiosce Sobiejuchy przy palacu tak buszuja ze szok.Wiem bo mam kolegow i kolezanki co jezdza i lapia tam rybki ale co to za rybki jak ich szkoda brac. Oni normalnie robia co chca z nami i z tymi jeziorami TO SA NAJWIEKSI KUSOLE NA WSZYSTKICH JEZIORACH. POZDRO.
niestety gospodarstwo to ma fajne jeziorka ale bez ryb ja wedkuje na rogowie ziołach i w tym sezonie totalna klapa przykro mi ale jest to mój ostatni sezon na tych wodach
Dawid więc nasze opinie niestety potwierdzają przykry fakt w całej rozciagłości. Na marginesie kilka ostatnich dni rzesza zawodowców znowu wyciagneła z Sobiejuch reszte ryby :) tak sie złożyło że byłem na weekend w tych okolicach. ja pierdziele sprzedawać 30 cm sandacze z łódki żal za - flaszke - szkoda mi tego gospodarstwa. Gównojady zniszczą wszystko ! Nam wedkarzą pozostaje pilnować tego aby opłacić grzecznie składki i kupić rybke w sklepie. Za kilka lat tylko Tesco nam pozostanie. Może zbyt katastroficzna wizja ale jak patrze na to wszystko to robi się nie dobrze.
Na koniec dodam tylko tyle - bo mozemy sobie tylko popisać - że Łysinin wyeksploatuje jeziorka pewne osoby sie dorobia i taki bedzie koniec pięknego finału o ile juz nie jest za poźno.
Witam, Łowię na tych jeziorach regularnie i to co się dzieje, jest straszne. Łowię głównie na kanale łączącym jezioro Sobiejuchy i Dobrylewo ale w tym roku jest tragedia, ryby które biorą nie są większe od dłoni, a pamiętam czasy kiedy szło nałapać i to takie ilości że aż ręka bolała. Były różne gatunki a teraz został tylko mały krąpik i jazgarze poza tym bieda!!! Ale jak to w Polsce bywa, niewiele możemy zrobić. Pozdrawiam
witam kolega dobrze opisał rybaków na kamiencu gm.mogilno .codziennie jest więcej sieci jak wody.wszystkie dni obstawia sieciami.w sezonie nie ma dnia bez siatek,a i kilka razy widziałem agregat.zakarmisz stanowisko a na drugi dzień siatki dookoła i jeszcze pyta sie czy ryby biorą.po telefonie do sobleskiego ,panie z biura powiedziały że przekarzą i poinformują rybaków,widocznie kłamią bo poprawy nie ma ,a wręcz odwrotnie.jeśli ktoś w to nie wieży to niech podjedzie nad jezioro i poczeka to zobaczy ile jest odłowów,same niewymiary.wędkarzy mają w nosie ,szkoda jeziora bo kiedyś ryba tam była .czy nikt tego nie widzi co tam sie wyrabia ,może jakies kontrole,przecież rybak nie jest ponad prawem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bede na urlopie to poplywam za zlodziejami i zobacze co oni tam wyciagaja. Moze jakie nagranie sie zrobi. Takie sprawy nalezy zglaszac do PSR w Gnieznie. Ja ich pomecze troche. Bo to przeciez wola o pomste do nieba.
Na Pniewach ryby są jak jasna cholera a w szczególności na stawku obok jeziora. Widziałem tam węgorza grubości szklanki. Ludzie i tak tam chodzą na ryby co widać po pozostawionych śmieciach wędkarskich, urwanych spławikach itp. Jakieś 5 lat temu jak tam byłem na moich oczach porwało wędkę wędkarzowi który tam łowił a on odszedł tylko na chwile za potrzebą, wraca a tam nie ma kija :D Jak kumpel zaciął tam rybe to myślał że jakiegoś lina ciągnie a okazało się że to wielka płoć z łuskami wielkości 2zł. Szkoda że Pan Sobolewski nie ma takich ryb na innych jeziorach na których można wędkować.
witam koledzy mozecie mi powiedziec co sie dzieje na duzym zniskim dawo tam nie bylem i niewiem czy wogule oplaca sie tam wybierac czekam na szybka odpowiedz
Tą samą sytuację mam u siebie w Wielkopolsce nad jakże "rybnymi" jeziorami należącymi do Spółki MAJ ... jaka radocha jak biorą płotki 20cm, a jak już na spinning coś puknie to siódme niebo.
Panowie , niedługo wybieram się w tereny Chomiąży Księżej . Z tego ci widzę nie wygląda to ciekawie jeśli chodzi o rybostan , z resztą widząc kwoty jakie liczy sobie za zezwolenie Łysinin - to odechciewa mi się się im płacić . 120 zł z łódki za 3 dni - to jest śmieszne !!! Jeśli jadę na 10 dni to bym już musiał opłacić składkę roczną :) 280 zł . Do tego dochodzi koszt wynajmu łódki , co razem da mi prawie 500 zł za 10 dni łowienia w dodatku jakiejś drobnicy o której piszecie . MASAKRA !!! Podpowiedzcie proszę , gdzie można w tamtych rejonach wyskoczyć na rybki , żeby nie płacić im tej złodziejskiej składki . Może jakieś jeziorko nie należy do nich , może jakieś inne GR , a może jakieś dzikie jeziorka , bo widzę takie w okolicznych lasach , które nawet nie mają swojej nazwy . Może jeszcze zostało coś pod patronatem PZW ? Pomóżcie Panowie , proszę !!!
a więc sam sobie odpowiem , ale może ktoś kiedyś też z tego skorzysta . Wydałem 160 zł za 14 dni "połowów" z łódki . Takiego gówna - już dawno nie widziałem .
LUDZIE NIE JEDŹCIE NA WODY G.R. ŁYSININ - TAM JUŻ DAWNO NIE MA RYB !!!
Przez 4 dni pływania ze spiningiem nie miałem nawet jednego brania . Postanowiłem "zapolować" z pomostu na białą . Owszem branie za braniem , a największą rybą jaką wyjąłem , był leszczyk 20 cm . Pozostałe w granicach 15 cm . Chyba takie też mają oczka w sieciach , bo osobiście widziałem motorówkę wypełnioną na pokładzie stertą sieci . Podejrzewam , że był to właśnie gospodarz łowiska , bo robili to oficjalnie w biały dzień . Mało tego że sieciami walą Ci co dzierżawią . Rozmawiałem z facetem , który przyjeżdża nad to jezioro od 3 lat (nie jest wędkarzem) - jak zobaczył mnie z wędkami na pomoście , to stwierdził że chyba szkoda mojego czasu , bo jak pójdę pod wiejski sklepik , to od tutejszych pijaczków kupię każdą rybę jaką tylko zechcę i to za grosze . Czyli wniosek , że tubylcy też wiedzą do czego służy sieć lub agregat . Jestem zdruzgotany tym co się dzieje . Prawdopodobnie jest to mój ostatni rok kiedy zapłaciłem kartę wędkarską . Nie będę utrzymywał bandy złodziej , a po wydaniu ostatnich 160 złotych , czuję się wyruchany po całości .
Panowie wiadomo coś o rybostanie i miejscówkach w chomiązy szlacheckiej. Legendy głoszą że można tam złapać szczupaka suma i lina .
a i owszem.
tyle, że te legendy pochodzą z początku lat 90-tych i wtedy nie były legendami
być może jakieś pojedyncze sztuki uchowały się przed siatami i agregatami łysinina, ale na takim założeniu cieżko opierać wędkarską wyprawę.
generalnie od kilku lat wędkowanie na łysininie to napędzanie samemu sobie frustracji
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
No wiec...oni sa wlasnie na swoim ogrodku wiec ch..a im moze ktos zrobic wlacznie z soltysem i wojtem.Smiesza mnie tylko te oplaty za wedkowanie caly ten PZW PGR GR i ch.j wie jaki jeszcze niby gospodarz ktory ch..a robi na swoim akwenie...sory wylawia.Nie odnose sie do tego konkretnego lowiska bo tematu nie znam ale troche mnie zaciekawil bo mam zamiar sie w pobliskie tereny przeprowadzic.No i wtedy bede musial sie dostosowac do wlasnoogrodowiczow albo do regulaminu PZW ...wybieram kompromis-raczej sie tam nie przeprowadze bo a jusci jest tam tylko ta jedna plytka wyrosnieta kałuza
...od czego by tu zacząć
Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
Kolego, założyłeś ten jeden wątek na ten temat, więc na tym zakończ ich powielanie na pozostałych pokojach, bo tym spamujesz.
To samo jest u nas . Spotykam się dokładnie z tą samą sytuacją : bezrybie i jeszcze raz bezrybie . Wody są wykłusowane , nadwerężone cyklicznie występującą przyduchą ( zmora płytkich jezior linowo - szczupakowych ) i nawiedzane przez ohydnych mięsiarzy zajmujących związkowe kładki przez całe dnie tylko w jednym celu - PO RYBĘ . Dla przykładu gdyby 1 dnia wzięły 4 liny - to wzięliby 4 następnego dnia odłowiliby 10 kg karasia - to hajda do bagażnika , kolejnego 3 karpie , później szczupaki - siedzą tylko i wyłącznie za mięchem. Rzygać mi się chce jak patrzę na tych obleśnych dziadów - zostawiających po sobie tylko pety , butelki i góry typowo wędkarskich śmieci. Takie osoby powinny być natychmiast wydalone z koła - niech sobie założą Koło Kłusowniczo - Śmieciarskie ( w skrócie KKŚ ) i świnią na swoim podwórku. Ludzi tego typu jest w naszym związku całkiem sporo i to oni - nie etyczni , normalni wędkarze - przyczyniają się pospołu z rybakami , kłusolami i trucicielami do permanentnej degradacji wód , kalania miejsc będących dla nas wędkarzy niemal świętością . To jest przeklęty , plugawy lumpenproletariat - coś jak eternit , którego należy jak najszybciej się pozbyć .
Hał Hał - psy szczekają a karawana idzie dalej ! Burek .
Kolego, założyłeś ten jeden wątek na ten temat, więc na tym zakończ ich powielanie na pozostałych pokojach, bo tym spamujesz. To co Kolega robi - nie jest żadnym spamowaniem . Ty najwidoczniej nie wiesz co to jest spam - a jeśli nie wiesz to znaczy że nie powinieneś używać słów których znaczenia nie pojmujesz . Spam - to działalność na szkodę ogółu publicznego polegająca na rozsyłaniu niechcianych treści , szyfrowaniu szkodliwych plików i powielaniu ich w internecie , spam to także potoczna , pogardliwa nazwa konserwy mięsnej szynki ( u nas znane pod chwytliwą nazwą HAM i) . Idź zapiać redakcji że nie wiesz co to spam ( oni też nie wiedzą ) a wówczas zostaniesz jak sądzę odciążony od pewnych obowiązków. Jak śmiesz w ogóle pisać komuś o spamie , nazywać go spamerem , którym przecież nie jest! Przemyśl to Mastiff i zmień ( swoje postępowanie póki czas- Mastiff ..Burek - tak mnie nazwałeś . Celowo i z rozmysłem użyłeś prowokacyjnych określeń w wątku "Parę gorzkich słów - wstydliwe podwórko PZW" ponieważ chcesz mnie po prostu stąd wykurzyć, bo wkleiłem zdjęcia na swoim profilu i założyłem Bloga ( któremu nie nadałem szyku , do tej pory nic nie napisawszy ) a teraz pod ich przemożnym wpływem zbiera cię niewątpliwie na likwidację mojego konta, taki milutki regres w stronę dawnych zadrażnień i wybuchowej atmosfery panującej onegdaj na kadrach tego portalu. Nie uda ci się ta sztuka , pamiętaj że ja potrafię kontrolować swoje zachowanie ale nie mam niestety tych sztucznych , , wymyślonych uprawnień , którymi ty dysponujesz a dzięki którym racja zawsze jest po twojej stronie .WAŻNE : DO WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW PORTALU , KTÓRZY MNIE ZNAJĄ : Jestem od niedawna na forum - wróciłem tutaj pod długiej nieobecności i z mocnym postanowieniem zmiany swego zachowania. Szanuję poglądy innych , cenię doświadczonych wędkarzy , dla wielu jestem miły , dla ciebie niestety nie . Dzieje się tak z powodu nadętego sposobu bycia i arbitralności która może nawet zabić oraz tych wszystkich postaw i cech które swoją osobą prezentujesz ! PODPISANO :Twój Burek Hał Hał - tak mnie nazwałeś za to że wyżaliłem się na temat brudnych , zaśmieconych i bezrybnych wód !
WATEK PARĘ GORZKICH SŁÓW - WSTYDLIWE PODWÓRKO PZW I .... najlepiej jak zawsze usunąć wątek - oczyścić wszystko dokoła - jak oborę z krowiego łajna - tylko ten smród już tak łatwo nie znika .Naprawdę nie ogarniam tego ducha sterylnej czystości pod którą kryje się brud i zgnilizna . Tak jest na forach , tak jest nad wodami PZW - wszędzie trzeba należy siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i ani słóweczka , cicho sza , udawać że nic się nie dzieje a w końcu dostać po łbie od kogoś kto nie ma uprawnień by nas łajać! Dlaczego nie pisać o tym na forum , nie skarżyć się innym , tym którym wiedzie się lepiej ? Nie pisać o wszystkim ?
WATEK PARĘ GORZKICH SŁÓW - WSTYDLIWE PODWÓRKO PZW I .... najlepiej jak zawsze usunąć wątek - oczyścić wszystko dokoła - jak oborę z krowiego łajna - tylko ten smród już tak łatwo nie znika .Naprawdę nie ogarniam tego ducha sterylnej czystości pod którym kryje się brud i zgnilizna . Tak jest na forach , tak jest nad wodami PZW - wszędzie należy siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i ani słóweczka , cicho sza , udawać że nic się nie dzieje a w końcu dostać po łbie od kogoś kto nie ma uprawnień by nas łajać! Dlaczego nie pisać o tym na forum , nie skarżyć się innym , tym którym wiedzie się lepiej ? Nie pisać o wszystkim ?
Linek Floodujesz.
:))
...od czego by tu zacząć
Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
Witam
Akurat jakos na poczatku czerwca bylem u na kilka dni w osrodku wypoczynkowym nad jeziorem ocwieckim,podlega ono pod lysinin.Osrodek w ktorym bylem nalezy do Piotra Sobolewskiego czyli syna prezesa GR Lysinin.
Powiem tak,jezioro piekne,naprawde az milo bylo spedzic tam czas ale jesli chodzi o ryby to fakt,jest zle.Przez 2 dni zlapalem moze razem z 10 roznych rybek,karasie,plocie i okonie,ale wszystko to drobnica.Jedna wedke zrobilem na zywca i odziwo po godzinie mialem bardzo wyrazne branie,ale wyszla ze mnie amatorszczyzna i za wczesnie zacialem i wyrwalem prawdopodobnie szczupakowi zywca z pyska.Gdy wyholowalem przynete widac bylo ze po obu stronach ma zerwane luski wiec napewno ryba miala juz mojego zywca w pysku.
Najlepiej bylo gdy o tym braniu na zywac opowiedzialem Piotrkowi a on sam sie az zdziwil twierdzac ze tu raczej slabo z rybami a skoro syn prezesa tak mowi wiec napewno duzo wie na ten temat.
Kolejny przypadek jezioro mielno pod Pakoscia,jest tam takie miejsce gdzie holendrzy maja swoj teren do campingowania ale obok jakies 20 metrow jest takie miejsce gdzie jest dobry dostep do wody by zwodowac lodz.Na brzegu jest zawsze bardzo duzo lusek rybich,naprawde jest ich tam masa.Z tego co wiem podobno co noc klusole wlasnie w tamtym miejscu wyruszaja z sieciami na polow i w tym samym miejscu wychodza na lad wraz ze zdobycza,czyszcza tam tez sieci z ryb stad taka ilosc lusek.Bardzo duzo na ten temat opowiedzial mi holender-wlasciciel pola kampingowego ktore jest tuz obok.Mysle ze ci ludzie maja jakies nieformalne zezwolenie od prezesa GR Lysinin bo inaczej chyba nie pozwalali by sobie na prawie co nocny odlow ryb,czyli gospodarka rabunkowa.
Nie wiem czy da sie cos z tym zrobic,w polsce panuje zasada kolesi i wiesz jak to dziala,reka reke myje.
Np w Pakosci na Noteci przy moscie drogowym,w maju zlowilem 5 wymiarowych szczupakow na spinning,najmniejszy mial 52cm wiec az takie bezrybie nie jest,a rzeka notec od mostu w Pakosci tez nalezy do GR Lysinin
Nie wiem moze zmien jezioro,sprobuj na rzece,a noz cos sie ladnego trafi
Pozdrawiam i powodzenia
Jest bezrybie prawie w całej Polsce - ryby znikają jak woda na kadrach filmu "Hydrozagadka ". Obserwujemy odwrotność sytuacji :wody coraz więcej a ryb tyle co na lekarstwo.
...od czego by tu zacząć
Co sądzicie na temat rybostanu w jeziorach pod administraturą z tematu wątku??? Bo ja wraz z rodziną mamy już serdecznie dosyć. Łapiemy na tych jeziorach już od wielu, wielu lat, ale to co się dzieje w tym sezonie to już delikatnie mówiąc MASAKRA!!!! TUTAJ NIE MA RYB!!! I TO NA KAŻDYM JEZIORZE PODLEGAJĄCYM POD "ŁYSININ" (chyba, że komuś wystarczają skarłowaciałe leszcze i płocie). Za co my - wędkarze mamy płacić???!!! zezwolenie na cały rok to o ile pamiętam jakieś 250 zł.!!!! 250 zł. za wieczne rozczarowania i nieudane weekendy!!! CZAS PRZYPILNOWAĆ RYBAKÓW PANIE SOBOLEWSKI!!!!! MOŻE JEDNAK NIE WSZYSTKO ODSTAWIAJĄ!!!! NIECH PAN W KOŃCU OTWORZY OCZY I NIE UDAJE, ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU!!! BO MOŻE PAN PEWNEGO DNIA SIĘ ZDZIWIĆ JAK NIEZADOWOLENI KLIENCI - WĘDKARZE PRZEPŁACAJĄCY ZA ZEZWOLENIA BĘDĄ CHCIELI W KOŃCU COŚ POŁAPAĆ I ZASADZĄ SIĘ TŁUMNIE NA PANA ZAGRODZONYM I PILNOWANYM JEZIORKU, GDZIE ZWOZI PAN WSZYSTKIE LEPSZE, ODŁOWIONE OKAZY!!! ALBO ZWYCZAJNIE PRZESTANĄ PŁACIĆ ZA WĘDKOWANIE - BO ZA CO PŁACIĆ??!! A W PROSTEJ KALKULACJI TO CHYBA JAKIEŚ ŁADNYCH KILKASET TYSIĘCY ROCZNIE!!!!!!!!!
PANIE SOBOLEWSKI JEZIORA NALEŻY ZARYBIAĆ - SZCZEGÓLNIE JEŻELI PRZEZ TYLE LAT PANA GOSPODARSTWO PRAKTYKUJE TZW. GOSPODARKĘ RABUNKOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PANOWIE I PANIE - WĘDKARZE Z JEZIOR POD "ŁYSININEM" CZAS COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!!! MOŻE MACIE JAKIEŚ POMYSŁY - CZEKAM NA ODPOWIEDZI!!! NIE BÓJCIE SIĘ GŁOŚNO I OTWARCIE MÓWIĆ CO NA TEN TEMT SĄDZICIE!!!
Powiem krotko podziekowac mozemy p. Henrykowi S. za liczne wyciaganie ryby z wody. PANIE HENRYKU TO ZE WYCIAGAC PAN RYBE Z WODY POTRAFI TO WIDAC ALE MOZE CZAS POKAZAC ZE WPUSCIC TEZ PAN POPTRAFI!!!. w te lato staram sie czesto spedzac czas nad woda jak nie wedkujac to przesiadujac i patrzac jak wedkuja inni i nie widzialem dnia by rybacy nie wstawiali sieci robia to co dzien!!! zaczynajac od wontonow zakow na skrzynce, skarbienicach, wenecji, na biskupinskim , foluszu , Żninskim malym, wolicach..itd itp. Czas zmienic nieudane gospodarowanie pana Henryka . Sczerze powiem ze w tym roku ostatni raz wykupilem zezwolenie bo nie bede wydawal ponad 200 zl zeby posiedziec nad woda ktos powinien wkoncu rozliczyc Pana z tego calego gospodarowania. Gdzie sa ryby??? odpowiedz jest bardzo prosta w rybnym . Szkoda bo mamy ładne jeziora na ktorych szło nacieszyc sie ryba ale to bylo X lat temu. A ryba była duża ale coż gdzie ryba duża tam zaraz ban Henryk wprowadził zakazy połowu np Pniewy gdzie spokojnie rekordowe karpie plywaja.
JA TEŻ ZA ROK NIE WYKUPUJĘ ZESWOLENIA I BĘDĘ WSZYSTKICH DO TEGO NAMAWIAŁ!!!!! NIECH ODCZUJĄ, ŻE WĘDKARZE SPORO PIENIĘDZY IM CO ROKU PRZYNOSZĄ!!!!
To naprawdę brak słów na co przeznaczone zostały nasze pieniądze:( Nowy samochód a może nowy domek nad jeziorem? Zamiast zakazu połowów na niektorych jeziorach powinien byc absolutny zakaz odłowu siecią . Ale naprawdę szlag trafia jak widze co dzień jak wkładaja sieci .Jeżdżac po jeziorach rozmawiam z miejscowymi wedkarzami na temat ryb i co robia tylko wzruszaja ramionami gdy pytam sie co stalo sie z ryba . Raz widzialem jak rybacy wyciagali sieci mieli sporo nie wymiarowych szczupakow i co sie stało żaden do wody nie wrocil . Chciałbym sie dowiedzieć czy ktoś kontroluje te odłowy? Bo chyba raczej nikt nas wedkarzy obowiazuja okresy i wymiary ochronne a rybakow ?? chyba nie. Pytałem się rownierz wedkarzy jak wyglada zarybianie na jeziorach ktorych lowia zaden nie potrafil powiedziec kiedy ostatnio o czyms takim slyszal.
Też nie mam najlepszych efektów na tych jeziorach. Rybacy ciągną sieci to swoją drogą ale ile jest kłusowników. Powinni się w końcu wziąźć za częstrze patrolowanie jezior i kontrole wędkarzy. Ale na pana Sobolewskiego nie ma mocnych. Sam miałem w tym roku okazje z nim sobie porozmawiać, ale ja swoje on swoje.
Wolał bym by jeziora dzierzawiła bardziej odpowiedzialna osoba ale coż ja moge sobie chcieć;/
LUDZIE DLATEGO WZYWAM WAS!!!!! NIE PŁAĆCIE ZEZWOLEŃ W PRZYSZŁYM ROKU I KAŻDEGO Z KIM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ NAMAWIAJCIE DO TEGO SAMEGO!!! I SZCZERZE MÓWIĄC JA DODATKOWO ROZWAŻAM WĘDKOWANIE BEZ ZEZWOLENIA NA JEGO JEZIORACH GDZIE PANUJE ZAKAZ WĘDKOWANIA!!!! CHĘTNYCH PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.....ZBIERZEMY SIĘ JEDNEGO DNIA WSZYSCY I NIC NIE BĘDZIE W STANIE ZROBIĆ JAK POJEDZIEMY DO NIEGO NA RYBY!!!!
LUDZIE DLATEGO WZYWAM WAS!!!!! NIE PŁAĆCIE ZEZWOLEŃ W PRZYSZŁYM ROKU I KAŻDEGO Z KIM BĘDZIECIE ROZMAWIAĆ NAMAWIAJCIE DO TEGO SAMEGO!!! I SZCZERZE MÓWIĄC JA DODATKOWO ROZWAŻAM WĘDKOWANIE BEZ ZEZWOLENIA NA JEGO JEZIORACH GDZIE PANUJE ZAKAZ WĘDKOWANIA!!!! CHĘTNYCH PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.....ZBIERZEMY SIĘ JEDNEGO DNIA WSZYSCY I NIC NIE BĘDZIE W STANIE ZROBIĆ JAK POJEDZIEMY DO NIEGO NA RYBY!!!!
100 razy już było powtarzane że:
Na forum kolego nie piszemy Caps lockiem i nie nawracamy niewiernych.Od tego sa parafie..
A ten i tak swoje...
Ale ja nikogo nie nawracam! Jeżeli tyle osób od tylu lat narzeka to może czas by coś zadziałać w tej kwestii, a nie ze spuszczoną głową za rok znów grzecznie przynościć w zębach do kasy gospodarstwa prawie 300 złotych!!!
Witam Panowie.
Jeśli chodzi o Gospodarstwo Łysinin to jest źle a pewnie będzie coraz gorzej. Wędkuje nad jeziorem Kamieniec. W tej chwili jedynie z czym można się pobawić to ładna płoć. W nocy biorą krąpie wielkości środkowego palca, który można by było pokazać Panu prezesowi. Więc już wiem dlaczego można łapać sobie w nocy.
Rozmawiałem z wieloma wędkarzami na tym jeziorze i mówią, że z roku na rok jest coraz gorzej. Na tym jeziorze można pływać na silnikach od 10:00 do 19:00 ale niestety jest jeden mały problem. Rybak wypływa już sobie o 16:30 i zastawia dosłownie pół jeziora swoimi sieciami. Obstawia wszystkie najlepsze miejscówki. Wiem co piszę ponieważ posiadam sondę i trochę pływałem po tym jeziorze. Nie robią sobie z wędkarzy zupełnie nic. Płacimy i tylko tyle, mamy siedzieć cicho. Dzwoniłem już kilka razy do Gospodarstwa i rozmawiałem z miłymi paniami, które tam pracują i na kilka telefonów które wykonałem tylko raz udało mi się trafić na Pana prezesa ale niestety po krótkiej rozmowie rzucił mi słuchawką co może świadczyć o jego wychowaniu oraz podejściu do swoich klientów.
W pojedynkę ciężko będzie coś zdziałać. Ja już myślałem żeby nagłośnić sprawę gdzieś w mediach. To co się dzieje to skandal!!! Sieci na jeziorze nie ma tylko kilka godzin dziennie (6-7). Nawet w weekendy kiedy nie pracuje rybaczek wypływa bo robi sobie prywatę.Niedługo wypłyną z agregatem i na ten rok będzie po rybach.
Jezioro umiera:(
Panowie mam nadzieje, że coś zdziałamy z tymi ........... "profesjonalistami"
Do kolegi, który uważa, że w całej Polsce jest bezrybie zapraszam na Wisłę, Noteć (między Inowrocławiem a Kruszwicą), do Więcborga itp.... a jednak można!
Widze ktoś poruszył sprawę Łysinina. Co roku latem mam okazje połapac na tych wodach od jeziora Skrzynka po Sobiejuskie. Jest kiepsko to fakt . Trzeba zadac pytanie dlaczego. Napewno czynników jest wiele ale napisze tylko o tych które widziałem i stwierdziłem na własne oczy.
Odłowy na jeziorze Sobiejuskim przez rybaków. Conajmniej kilka razy w roku trzaskaja całe jeziorko siecią a wyobraźcie sobie że niekiedy na kilkuset metrowa sieć kilka leszczy i czasami jakiś amur :). Powinno im to dac do myślenia ale nie. Jak mało trzeba wyłapać reszte za co będą Panowie zawodowcy pić. Przeciez pół rybki można sprzedać ale to nikogo nie obchodzi klient i sprzedawca zadowoleni. Dziwię się tylko że jeszcze się nie potopili pływają nawaleni jak koczkodany łódkami. Jednak gdy już trafi się połów np: gdy węgorz wisi w połowie tafli przy dobrym ciśnieniu to Panowie sobie folgują szkoda gadać ( żaden wymiar oraz ilość nie obowiązuje) . Do tego grona należy zaliczyś dyżurnego odławiacza na licencji który jedną siatke zdejmuje drugą rozciąga.
Skutek ryby brak.
Niestety, gospodarka rabunkowa pełną parą!! Piszesz, że odłowy kilka razy w roku…hmmm u mnie na jeziorze jest to dzień w dzień. Zakładane sieci i to nie jedna lecz 5,6. Koszmar. Jak to widzę to mnie aż ściska ale nic nie można zrobić.
Widze ktoś poruszył sprawę Łysinina. Co roku latem mam okazje połapac na tych wodach od jeziora Skrzynka po Sobiejuskie. Jest kiepsko to fakt . Trzeba zadac pytanie dlaczego. Napewno czynników jest wiele ale napisze tylko o tych które widziałem i stwierdziłem na własne oczy.
Odłowy na jeziorze Sobiejuskim przez rybaków. Conajmniej kilka razy w roku trzaskaja całe jeziorko siecią a wyobraźcie sobie że niekiedy na kilkuset metrowa sieć kilka leszczy i czasami jakiś amur :). Powinno im to dac do myślenia ale nie. Jak mało trzeba wyłapać reszte za co będą Panowie zawodowcy pić. Przeciez pół rybki można sprzedać ale to nikogo nie obchodzi klient i sprzedawca zadowoleni. Dziwię się tylko że jeszcze się nie potopili pływają nawaleni jak koczkodany łódkami. Jednak gdy już trafi się połów np: gdy węgorz wisi w połowie tafli przy dobrym ciśnieniu to Panowie sobie folgują szkoda gadać ( żaden wymiar oraz ilość nie obowiązuje) . Do tego grona należy zaliczyś dyżurnego odławiacza na licencji który jedną siatke zdejmuje drugą rozciąga.
Skutek ryby brak.
Witam cie Marco. Ja tez jezdze na te jeziora gabin, skrzynke, wasosz, zedowo.sobiejuchy itp.Chcialbym napisac tylko tyle ze rybaczek ten co tak odlawia to jest kusownik jak cholera. Oni juz teraz to ciadna co dzien siaty za lodziami i do tego jeszcze zakladaja waton za watonem. DZIEN W DZIEN a szczegolnie tam przy wiosce Sobiejuchy przy palacu tak buszuja ze szok.Wiem bo mam kolegow i kolezanki co jezdza i lapia tam rybki ale co to za rybki jak ich szkoda brac. Oni normalnie robia co chca z nami i z tymi jeziorami TO SA NAJWIEKSI KUSOLE NA WSZYSTKICH JEZIORACH. POZDRO.
SZKODA SLOW TRZEBA COS Z TYM ZROBIC.
niestety gospodarstwo to ma fajne jeziorka ale bez ryb ja wedkuje na rogowie ziołach i w tym sezonie totalna klapa przykro mi ale jest to mój ostatni sezon na tych wodach
Dawid więc nasze opinie niestety potwierdzają przykry fakt w całej rozciagłości. Na marginesie kilka ostatnich dni rzesza zawodowców znowu wyciagneła z Sobiejuch reszte ryby :) tak sie złożyło że byłem na weekend w tych okolicach. ja pierdziele sprzedawać 30 cm sandacze z łódki żal za - flaszke - szkoda mi tego gospodarstwa. Gównojady zniszczą wszystko ! Nam wedkarzą pozostaje pilnować tego aby opłacić grzecznie składki i kupić rybke w sklepie. Za kilka lat tylko Tesco nam pozostanie. Może zbyt katastroficzna wizja ale jak patrze na to wszystko to robi się nie dobrze.
Na koniec dodam tylko tyle - bo mozemy sobie tylko popisać - że Łysinin wyeksploatuje jeziorka pewne osoby sie dorobia i taki bedzie koniec pięknego finału o ile juz nie jest za poźno.
Panowie moze sie zgadamy i zrobimy cos? Trzeba sie zabrac za tych zlodziejaszkow. Placimy i mamy prawo oczekiwac cos w zamian!
Witam,
Łowię na tych jeziorach regularnie i to co się dzieje, jest straszne. Łowię głównie na kanale łączącym jezioro Sobiejuchy i Dobrylewo ale w tym roku jest tragedia, ryby które biorą nie są większe od dłoni, a pamiętam czasy kiedy szło nałapać i to takie ilości że aż ręka bolała. Były różne gatunki a teraz został tylko mały krąpik i jazgarze poza tym bieda!!! Ale jak to w Polsce bywa, niewiele możemy zrobić.
Pozdrawiam
witam kolega dobrze opisał rybaków na kamiencu gm.mogilno .codziennie jest więcej sieci jak wody.wszystkie dni obstawia sieciami.w sezonie nie ma dnia bez siatek,a i kilka razy widziałem agregat.zakarmisz stanowisko a na drugi dzień siatki dookoła i jeszcze pyta sie czy ryby biorą.po telefonie do sobleskiego ,panie z biura powiedziały że przekarzą i poinformują rybaków,widocznie kłamią bo poprawy nie ma ,a wręcz odwrotnie.jeśli ktoś w to nie wieży to niech podjedzie nad jezioro i poczeka to zobaczy ile jest odłowów,same niewymiary.wędkarzy mają w nosie ,szkoda jeziora bo kiedyś ryba tam była .czy nikt tego nie widzi co tam sie wyrabia ,może jakies kontrole,przecież rybak nie jest ponad prawem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bede na urlopie to poplywam za zlodziejami i zobacze co oni tam wyciagaja. Moze jakie nagranie sie zrobi. Takie sprawy nalezy zglaszac do PSR w Gnieznie. Ja ich pomecze troche. Bo to przeciez wola o pomste do nieba.
Na Pniewach ryby są jak jasna cholera a w szczególności na stawku obok jeziora. Widziałem tam węgorza grubości szklanki. Ludzie i tak tam chodzą na ryby co widać po pozostawionych śmieciach wędkarskich, urwanych spławikach itp. Jakieś 5 lat temu jak tam byłem na moich oczach porwało wędkę wędkarzowi który tam łowił a on odszedł tylko na chwile za potrzebą, wraca a tam nie ma kija :D
Jak kumpel zaciął tam rybe to myślał że jakiegoś lina ciągnie a okazało się że to wielka płoć z łuskami wielkości 2zł. Szkoda że Pan Sobolewski nie ma takich ryb na innych jeziorach na których można wędkować.
witam koledzy mozecie mi powiedziec co sie dzieje na duzym zniskim dawo tam nie bylem i niewiem czy wogule oplaca sie tam wybierac czekam na szybka odpowiedz
Gdzie łowić koledzy? Toż to woła o pomstę do nieba!
Tą samą sytuację mam u siebie w Wielkopolsce nad jakże "rybnymi" jeziorami należącymi do Spółki MAJ ... jaka radocha jak biorą płotki 20cm, a jak już na spinning coś puknie to siódme niebo.
no wlasnie gdzie ?? znin? wenecja? sobiejuchy? gdzie biora najlepiej??
widac nikt nie chce pomuc? gdzie lowic
Panowie , niedługo wybieram się w tereny Chomiąży Księżej . Z tego ci widzę nie wygląda to ciekawie jeśli chodzi o rybostan , z resztą widząc kwoty jakie liczy sobie za zezwolenie Łysinin - to odechciewa mi się się im płacić . 120 zł z łódki za 3 dni - to jest śmieszne !!! Jeśli jadę na 10 dni to bym już musiał opłacić składkę roczną :) 280 zł . Do tego dochodzi koszt wynajmu łódki , co razem da mi prawie 500 zł za 10 dni łowienia w dodatku jakiejś drobnicy o której piszecie .
MASAKRA !!!
Podpowiedzcie proszę , gdzie można w tamtych rejonach wyskoczyć na rybki , żeby nie płacić im tej złodziejskiej składki . Może jakieś jeziorko nie należy do nich , może jakieś inne GR , a może jakieś dzikie jeziorka , bo widzę takie w okolicznych lasach , które nawet nie mają swojej nazwy .
Może jeszcze zostało coś pod patronatem PZW ?
Pomóżcie Panowie , proszę !!!
a więc sam sobie odpowiem , ale może ktoś kiedyś też z tego skorzysta .
Wydałem 160 zł za 14 dni "połowów" z łódki .
Takiego gówna - już dawno nie widziałem .
LUDZIE NIE JEDŹCIE NA WODY G.R. ŁYSININ - TAM JUŻ DAWNO NIE MA RYB !!!
Przez 4 dni pływania ze spiningiem nie miałem nawet jednego brania . Postanowiłem "zapolować" z pomostu na białą . Owszem branie za braniem , a największą rybą jaką wyjąłem , był leszczyk 20 cm . Pozostałe w granicach 15 cm . Chyba takie też mają oczka w sieciach , bo osobiście widziałem motorówkę wypełnioną na pokładzie stertą sieci . Podejrzewam , że był to właśnie gospodarz łowiska , bo robili to oficjalnie w biały dzień . Mało tego że sieciami walą Ci co dzierżawią . Rozmawiałem z facetem , który przyjeżdża nad to jezioro od 3 lat (nie jest wędkarzem) - jak zobaczył mnie z wędkami na pomoście , to stwierdził że chyba szkoda mojego czasu , bo jak pójdę pod wiejski sklepik , to od tutejszych pijaczków kupię każdą rybę jaką tylko zechcę i to za grosze . Czyli wniosek , że tubylcy też wiedzą do czego służy sieć lub agregat .
Jestem zdruzgotany tym co się dzieje . Prawdopodobnie jest to mój ostatni rok kiedy zapłaciłem kartę wędkarską . Nie będę utrzymywał bandy złodziej , a po wydaniu ostatnich 160 złotych , czuję się wyruchany po całości .
Panowie wiadomo coś o rybostanie i miejscówkach w chomiązy szlacheckiej. Legendy głoszą że można tam złapać szczupaka suma i lina .
Panowie wiadomo coś o rybostanie i miejscówkach w chomiązy szlacheckiej. Legendy głoszą że można tam złapać szczupaka suma i lina .
a i owszem. tyle, że te legendy pochodzą z początku lat 90-tych i wtedy nie były legendami być może jakieś pojedyncze sztuki uchowały się przed siatami i agregatami łysinina, ale na takim założeniu cieżko opierać wędkarską wyprawę. generalnie od kilku lat wędkowanie na łysininie to napędzanie samemu sobie frustracji
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
Witam! 300zł za zezwolenie z złódką na 2019r. i 240zł za zezwolenie z brzegu hahahahaha...posrało was? 300zł. za co? pytam sie! za ten syf na kamieniach i burdel? Wyławiacie wszystko co się da z dużych okzaów a małe gówna zostawiacie chodź nawet i nie zawsze.I jeszcze wielkie pretensje do wędkarzy że małe ryby zabierają.Bo dużych tam niema już :))) Żadnej karty za te pieniądze nie kupie dopóki ktoś po rozum do głowy nie pójdzie i ceny nie zmieni! a wędkować i tak będe.Pozdrawiam.
No wiec...oni sa wlasnie na swoim ogrodku wiec ch..a im moze ktos zrobic wlacznie z soltysem i wojtem.Smiesza mnie tylko te oplaty za wedkowanie caly ten PZW PGR GR i ch.j wie jaki jeszcze niby gospodarz ktory ch..a robi na swoim akwenie...sory wylawia.Nie odnose sie do tego konkretnego lowiska bo tematu nie znam ale troche mnie zaciekawil bo mam zamiar sie w pobliskie tereny przeprowadzic.No i wtedy bede musial sie dostosowac do wlasnoogrodowiczow albo do regulaminu PZW ...wybieram kompromis-raczej sie tam nie przeprowadze bo a jusci jest tam tylko ta jedna plytka wyrosnieta kałuza