Witam wszystkich. Proszę o pomoc nwm dlaczego gdy gotowałem ziarna kukurydzy i konopii oczywiście poprzedzone 24h moczenia. Gdy woda z ziarnami sie zagotowała czekałem jeszcze ok 10min i odstawiłem je. Na drugi dzień powtórzyłem to a kukurydza dalej była twarda zrołem to jeszcze 2 razy (łącznie 4 razy). Niektóre ziarna pękły czego oczekiwałem lecz niemal cała jest dalej twarda. Dodatkowo robiłem to wszystko razem z konopią która nie pękła lecz niektóre ziarna pływają na powierzchni. Nwm o co chodzi czy mam stare ziarna czy coś źle zrobiłem totalnie niw wiem. Oglądająfilm wedkarski zdecydowałem się na dwukrotne gotowanie a w efekcie pęknięcie kukurydzy czego się nie doczekałem a na dodatek konopie nichcą opaść na dno a jeżeli opadają to bardzo powolno. Proszę pomużcie.
Jednym z powodów mogły być stare ziarna najgorszej jakości.Jeśli ziarna konopi po moczeniu i gotowaniu pływały to znaczy że były wysuszone. A jeśli chodzi o jakiś patent to do ziaren można dodać trochę sody która podobno przyspiesza pękanie konopi.
Jestem przekonany,że omawiane ziarna kupiłeś w jakiejś hurtowni pasz a tam one są zleżałe a przede wszystkim stare.Znajdź jakiś plac w okolicy i spróbuj kupić prosto od rolnika.Ja do gotowania kukurydzy dodaję miodu ale później jest ona bardo lepka.Gotuję wszystko około 4-ch godzin sukcesywnie dolewając wody do garnka ale oczywiście zawsze gorącej jak wlejesz zimną to nie ugotujesz.
Ja zalewam kukurydze wrzątkiem przykrywam wiadro deklem i owijam je starym kocem po 12 godzinach wylewam wode i powtorka wrzątek dekel i koc i tak nawet 4 razy przez 2 dni i później gotuje do miekkosci albo jak ziarna pekna . Konopie robie tak samo i potem razem gotuje z kukutydza . Mam ziarna które leza nawet i 2 lata i zawsze sa miekke po gotowaniu . Slyszalem ze kuku można wekować jak kompoty ale nie prubowalem wiec się nie wypowiem . pozdrawiam
Ja zalewam kukurydze wrzątkiem przykrywam wiadro deklem i owijam je starym kocem po 12 godzinach wylewam wode i powtorka wrzątek dekel i koc i tak nawet 4 razy przez 2 dni i później gotuje do miekkosci albo jak ziarna pekna . Konopie robie tak samo i potem razem gotuje z kukutydza . Mam ziarna które leza nawet i 2 lata i zawsze sa miekke po gotowaniu . Slyszalem ze kuku można wekować jak kompoty ale nie prubowalem wiec się nie wypowiem . pozdrawiam
Można. Kolega tak robił. Samą, w cukrze, w wanilii i trzymała się parę lat. Pokazywał mi nawet trzy letnie. Oczywiście pasteryzował ją. Ja nie robiłem bo jestem za leniwy.
Ja tego tez nie robie bo mi się nie chce ale zima dla zabicia czasu wiem i znam ludzi co po kilka set kilo tak robia w słoikach po 3 kg w roznych zalewach truskawkowych itp. Tak samo robia przenice soje peluche lubin konopie i wiele innych nasion . Nie ktorzy moi koledzy po kiju to niezli zboczeńcy na ryby . W sumie to duza wygoda ale trzeba mieć czas i miejsce na skladowanie .
Witam wszystkich. Proszę o pomoc nwm dlaczego gdy gotowałem ziarna kukurydzy i konopii oczywiście poprzedzone 24h moczenia. Gdy woda z ziarnami sie zagotowała czekałem jeszcze ok 10min i odstawiłem je. Na drugi dzień powtórzyłem to a kukurydza dalej była twarda zrołem to jeszcze 2 razy (łącznie 4 razy). Niektóre ziarna pękły czego oczekiwałem lecz niemal cała jest dalej twarda. Dodatkowo robiłem to wszystko razem z konopią która nie pękła lecz niektóre ziarna pływają na powierzchni. Nwm o co chodzi czy mam stare ziarna czy coś źle zrobiłem totalnie niw wiem. Oglądająfilm wedkarski zdecydowałem się na dwukrotne gotowanie a w efekcie pęknięcie kukurydzy czego się nie doczekałem a na dodatek konopie nichcą opaść na dno a jeżeli opadają to bardzo powolno. Proszę pomużcie.
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=archiwum&szukaj=Gotowanie+ziaren
Ale mi chodzi o ten szczególny wątek a nigdzie indziej takiego przypadku nie widziałem.
MG
Jednym z powodów mogły być stare ziarna najgorszej jakości.Jeśli ziarna konopi po moczeniu i gotowaniu pływały to znaczy że były wysuszone. A jeśli chodzi o jakiś patent to do ziaren można dodać trochę sody która podobno przyspiesza pękanie konopi.
A gdzie kupione były te ziarna?Ja też stawiam na to że były stare.
Jestem przekonany,że omawiane ziarna kupiłeś w jakiejś hurtowni pasz a tam one są zleżałe a przede wszystkim stare.Znajdź jakiś plac w okolicy i spróbuj kupić prosto od rolnika.Ja do gotowania kukurydzy dodaję miodu ale później jest ona bardo lepka.Gotuję wszystko około 4-ch godzin sukcesywnie dolewając wody do garnka ale oczywiście zawsze gorącej jak wlejesz zimną to nie ugotujesz.
Dokładnie.Kukurydza zleżała,przesuszona zbyt mocno nie nadaje się do gotowania.Była susza więc sprzedali jakiś szajs przesuszony.
Ja zalewam kukurydze wrzątkiem przykrywam wiadro deklem i owijam je starym kocem po 12 godzinach wylewam wode i powtorka wrzątek dekel i koc i tak nawet 4 razy przez 2 dni i później gotuje do miekkosci albo jak ziarna pekna . Konopie robie tak samo i potem razem gotuje z kukutydza . Mam ziarna które leza nawet i 2 lata i zawsze sa miekke po gotowaniu . Slyszalem ze kuku można wekować jak kompoty ale nie prubowalem wiec się nie wypowiem . pozdrawiam
Jak miałem gołębie to kupowałem mieszankę dla nich i czasami ją gotowałem na ryby.Kuku,pszenica itp.Gotowałem tylko raz i to wcale nie długo.
Ja zalewam kukurydze wrzątkiem przykrywam wiadro deklem i owijam je starym kocem po 12 godzinach wylewam wode i powtorka wrzątek dekel i koc i tak nawet 4 razy przez 2 dni i później gotuje do miekkosci albo jak ziarna pekna . Konopie robie tak samo i potem razem gotuje z kukutydza . Mam ziarna które leza nawet i 2 lata i zawsze sa miekke po gotowaniu . Slyszalem ze kuku można wekować jak kompoty ale nie prubowalem wiec się nie wypowiem . pozdrawiam
Można. Kolega tak robił. Samą, w cukrze, w wanilii i trzymała się parę lat. Pokazywał mi nawet trzy letnie. Oczywiście pasteryzował ją. Ja nie robiłem bo jestem za leniwy.
Ja tego tez nie robie bo mi się nie chce ale zima dla zabicia czasu wiem i znam ludzi co po kilka set kilo tak robia w słoikach po 3 kg w roznych zalewach truskawkowych itp. Tak samo robia przenice soje peluche lubin konopie i wiele innych nasion . Nie ktorzy moi koledzy po kiju to niezli zboczeńcy na ryby . W sumie to duza wygoda ale trzeba mieć czas i miejsce na skladowanie .