Chciałbym się spytać o główki jigowe ponieważ kiedy łowimy na gumy to zakładamy główki a obciążeniem główki jest ołów a ołów jest trującym metalem i czy przy łowieniu przypadkiem my nie zatruwamy naszych wód i ryb przy łowieniu.
Tak jak już kiedyś wspominałem w przypadku kiedy zerwiemy zestaw a łabędż połknie kulki ołowiu może wywołać to u niego zatrucie. Ale w przypadku główek jigowych nie ma obawy o to że zniszczymy środowisko więc śmiało rzucaj. Pozdrawiam
A łowiąc karpie przy użyciu zestawu bezpiecznego, w którym w momencie zaczepu klips uwalnia ciężarek nie zatruwamy wód? Około 100gram ołowi na raz. Jasne, że ołów jest szkodliwy, ale bez przesady. Najczęściej stosowane główki jigowe ważą od 5 do 30g, a łowiący na nie używają mocnych plecionek, także nie zostawiają w wodzie tak dużo. W tym sezonie nie wiem czy zerwałem dwa jigi (15 i 25g), resztę odzyskałem.
Ołów ma taką włąściwość że w wyniku oddziaływania na niego środowiska tworzy na swojej powierzchni warstwę tlenku, która znacznie spowalnia proces utleniania warstw głębszych. Nawet ołów leżący w wodzie nie zanieczyszcza znacznie tej wody a problem może stanowić jego ilość.
Ołów jest metalem bardzo toksycznym dlatego co raz częściej produkuje się i używa ciężarków z wolframu , cynku i innych mniej szkodliwych materiałów . Ostatnim "hitem "są ciężarki kamienne , których produkcja jest mało kosztowna ,bardzo wydajna i możliwa dla każdego lubiącego majsterkowanie - wędkarza . Do produkcji kamiennych obciążników potrzebujemy - mini -wiertarkę , z wiertłem do kamienia ( zapewne najtwardsza z kompletu ) , klej dwu -składnikowy np Distal , krętliki z agrafką i ewentualnie ( niekoniecznie ) mało toksyczną , trwałą emalię w kolorze przyjaznym wodnemu środowisku.
Chciałbym się spytać o główki jigowe ponieważ kiedy łowimy na gumy to zakładamy główki a obciążeniem główki jest ołów a ołów jest trującym metalem i czy przy łowieniu przypadkiem my nie zatruwamy naszych wód i ryb przy łowieniu.
Prawdą jest że ołów jest toksyczny ale tylko w przypadku długotrwałego oddziaływania. Więc używanie go w wędkarstwie na pewno nikomu nie zaszkodzi ;)
Tak jak już kiedyś wspominałem w przypadku kiedy zerwiemy zestaw a łabędż połknie kulki ołowiu może wywołać to u niego zatrucie. Ale w przypadku główek jigowych nie ma obawy o to że zniszczymy środowisko więc śmiało rzucaj. Pozdrawiam
A łowiąc karpie przy użyciu zestawu bezpiecznego, w którym w momencie zaczepu klips uwalnia ciężarek nie zatruwamy wód? Około 100gram ołowi na raz.
Jasne, że ołów jest szkodliwy, ale bez przesady. Najczęściej stosowane główki jigowe ważą od 5 do 30g, a łowiący na nie używają mocnych plecionek, także nie zostawiają w wodzie tak dużo.
W tym sezonie nie wiem czy zerwałem dwa jigi (15 i 25g), resztę odzyskałem.
Ołów ma taką włąściwość że w wyniku oddziaływania na niego środowiska tworzy na swojej powierzchni warstwę tlenku, która znacznie spowalnia proces utleniania warstw głębszych. Nawet ołów leżący w wodzie nie zanieczyszcza znacznie tej wody a problem może stanowić jego ilość.
Witam.Otóż w wędkarstwie nie jest szkodliwy pod takim stanem.Pozdrawiam.
P.S nasze wody i tak są brudne,ale nie szkodzi.
Aha to dzięki po prostu byłem ciekawy.
Ołów jest metalem bardzo toksycznym dlatego co raz częściej produkuje się i używa ciężarków z wolframu , cynku i innych mniej szkodliwych materiałów . Ostatnim "hitem "są ciężarki kamienne , których produkcja jest mało kosztowna ,bardzo wydajna i możliwa dla każdego lubiącego majsterkowanie - wędkarza . Do produkcji kamiennych obciążników potrzebujemy - mini -wiertarkę , z wiertłem do kamienia ( zapewne najtwardsza z kompletu ) , klej dwu -składnikowy np Distal , krętliki z agrafką i ewentualnie ( niekoniecznie ) mało toksyczną , trwałą emalię w kolorze przyjaznym wodnemu środowisku.
W takim razie dzięki zradkew2 bo będę miał zajęcie na upalne dni w piwnicy.
tzn co bedziesz robił głowki jigowe ? wdychanie oparow ołowiu to dopiero trucizna.
Nie chodzi o robienie z kamienia.
Główki jigowe z kamienia a to ciekawe. Pochwal sie jak zrobisz.
Nie, jakieś inne ciężarki.