Są szczupaki , okonie , płocie , klenie , jazie , kiełbie , jelce ,cierniki , miętusy , leszcze i krąpie . Od czasu do czasu można spotkac się z uciekinierami ze stawów hodowlanych , czy rybami które zwieją ze zbiorników zaporowych utworzonych na Grabi : pstrągami ,karpiami ,amurami, karasiami czy linami .Udało mi się kiedyś złowic troszkę krasnopiórek , ale to sporo wyżej w górę rzeki .Pozdrawiam .
Chyba nie zdarzyło mi się wrócic z wyprawy bez chociaż kilku brań , ale dominuje raczej drobny , tak w okolicach wymiaru , ale w trakcie rozmów z innymi wędkarzami dowiadywałem się że takie po 3-4 kg też się trafiają .Widywałem za to piękne klenie i okonie .Pozdrawiam .
Witam, co do kilku okazów wymieninych przez Rycerza < a rczej kilku gatunków> moglibyśmy polemizowac.... jednakże złapać ładnego klenia, sowitego w swej budowie jazia czy też smukłego jelca idzie... nie mówie o płotkach bo to jest rarytasek.... ALE O LESZCZU????? wybacz Rycerz ale nie chapnąłem... W pełni szacunku i podziwu życzę wielkich leszków w Grabii!! ja jezdze od Ldzania do prawie Łasku. Pozdrawiam
Leszcze przed zalewem Barycz , a właściwie na jego cofce są podobno poławiane , tak samo przed zalewem w Łasku . Osobiście nigdy leszcza tam nie złowiłem , ale wędkarze z którymi rozmawiałem mówili mi że te ryby są w rzece .Przeczytaj pytanie autora , On pisze O PODANIU GATUNKÓW NAWET RZADKO SPOTYKANYCH .Jeżelibym miał wymieniać te które widziałem lub złowiłem osobiście lista byłaby o wiele krótsza .Słyszałem np. o leszczach w Zalewie Cieszanowice już jakieś 5 lat temu , a mimo ciągłych połowów na tym zbiorniku na ciężko , swojego pierwszego leszcza złowiłem dopiero w tym roku . Kilku moich Towarzyszy do dziś nie złowiło na zalewie leszcza choć wielu wędkarzy mówi że w zbiorniku jest ich sporo . Pozdrawiam .
Kiedyś wracając z ryb w pekaesie ( wsiadałem w Kolumnie ) , stojący obok chłopak spytał czy brały .Odpowiedziałem że słabo . Powiedział że w Zięlęcicach podobno są ładne szczupaki , jego kumple tam łowią . Spytałem co to za woda ? Odpowiedział że to starorzecze Grabi , nazywają to łowisko podobno ,,Żółtą wodą "" , lub ,,Żółtymi wodami "" .Gdzie to jest dokładnie , nie mam pojęcia , jak ta woda wygląda również . Nie raz przemierzyłem ze spiningiem Grabię od Talaru w Ldzaniu aż za zbiorniczek zaporowy w Łasku , a właściwie jeszcze kawałek dalej . Byłem też kiedyś od mostu drogowego za dworcem PKS ( tam gdzie jest bodajże Park Krajobrazowy Doliny Srodkowej Grabi ) ze 3 może 4 km w dół rzeki i nigdzie żadnego starorzecza nie widziałem .Jedyne miejsce które przychodzi mi do głowy to starorzecze między mostem drogowym na Grabi , a Łaskiem właściwym . Łowiłem też kilka razy w dośc znacznej odleglości od Łasku i trafiłem kiedyś na starorzecze , ale był to malutki skraweczek wody , nie sądzę żeby to były ,,Żółte Wody " , choc woda taki kolor miała ( jak to w starorzeczach ) :) .Pozdrawiam .
Ja najczęściej jeżdżę pekaesem , wysiadam w okolicy mostu drogowego między Łaskiem , a Kolumną i idę ze spiningiem w górę lub w dół rzeki . Jeżeli chodzi pójście w dół prawym brzegiem to obłowisz jedynie jakiś kilometr rzeki , a następnie napotkasz przeszkodę w postaci ogrodzonych stawów hodowlanych .Żeby je ominąc trzeba robic duże koło odbijając w prawo w las .Jeżeli pójdziesz lewym brzegiem po przejściu jeszcze krótszego odcinka dojdziesz do miejsca w którym Grabia rozgałęzia się . Bez długich butów pozostanie Ci tylko pójście lewą , gorszą odnogą rzeki .Jeżeli ominiesz przeszkody pozostanie Ci jeszcze do obłowienia pewien odcinek rzeki aż do zbiornika zaporowego , na którym mogą wędkowac jedynie członkowie miejscowego koła . Dalej byłem raz czy dwa , ale rzeka tam nie jest atrakcyjna dla spiningisty .Wcześniej opisany odcinek jest ciekawy , pełno tam dołów z głęboką wodą . podmytych drzew czy wrzuconych do wody gałęzi . Nad lewy (ale prawą odnogę )ciekawy odcinek Grabi można dojechac somochodem zjeżdzając z trasy między Łaskiem ,a Kolumną przed żwirownią (jadąc na Pabianice ).Kierowac trzeba się na stawy chodowlane ( powinny byc tabliczki ) .Po przejechaniu przez mostek na lewej odnodze dojedziesz do stawów udając się w prawo , o ile mnie pamięc nie myli będziesz jakby w delcie rzeki . Już w bliskiej odległości od stawów są atrakcyjne miejsca tak to na spining , jak i na spławik . Dla mnie najciekawsze są okolice gdzie głęboką częśc rzeki porastają trzciny , łowiłem tam ładne okonie , płocie oraz zaliczyłem brania szczupaków .Miejsca tego nie pomylisz z rzadnym innym , wystarczy tylko poszukac . Natomiast idąc w górę rzeki od mostu drogowego ,do obłowienia masz kilkukilometrowy odcinek .Są i prostki z płytką wodą gdzie dostrzec można spore klenie , ale są i miejsca takie jak na lewym odcinku Grabi .Można zjechac w prawo(jadąc na Pabianice ) zaraz za mostem drogowym na rzece i już w pobliżu trasy szukac szczęścia , lub próbowac gdzie indziej .Proponowałbym Ci dojechanie do samej Kolumny , tam mniej więcej w centrum skręcasz w prawo , trzeba dojechac do ronda i tam udac się w kierunku miejscowości Barycz .Gdy miniesz las przez który będziesz jechał , przejedziesz przez mostek na małym strumyczku zobaczysz most na rzece Grabi , kilkaset metrów wcześniej będzie piaszczysta droga w lewo . Jadąc tą drogą , kierując się na wielkie drzewa nad samą wodą znajdziesz fajne miejsca do połowu drapieżników i białej ryby , dochodzą do tego jeszcze ryby które schodzą z Zalewu Barycz . Na Zalewie Barycz tak jak i na wcześniej opisywanej zaporówce łowic nie możesz . Jeżeli tu nie znajdziesz miejsc które by Cię interesowały zostaje jeszcze Grabia przed Baryczą .Samochodem jadąc od wcześniej opisywanych miejsc dojedziesz tam kierując się cały czas w górę rzeki . Jechał będziesz praktycznie cały czas nad wodą . Gdy miniesz zalew znajdziesz się na cofce Baryczy , znajdziesz tam wiele , a nawet bardzo wiele miejsc gdzie można spokojnie pomachac spinem lub zasadzic się na białą rybę .Będziesz musiał się tylko zapytac kogoś od którego miejsca nie wolno łowic , bo rzeka jest zaliczana do łowiska Barycz .Najprościej jednak będzie , oczywiście jadąc od Łasku na Pabianice minąc Kolumnę , w Dobroniu skręcic na Ldzań . Znaki zaprowadzą Cię same do Ldzania i rzeki . Możesz tam spróbowac swoich sił udając się na prawo . O ile sobie dobrze przypominam to przed mostem i młynem w Ldzaniu jest nad rzeczką droga którą dojedziesz autem nad samą wodę . Jeżeli nie to albo można uderzyc z buta , albo jadąc przez Ldzań skręcic w prawo w jedną z piaszczystych dróg ( chociarzby przy remizie strażackiej ) i dojechac nad samą wodę . Jeżelibyś chciał dowiedziec się czegoś więcej to pisz lub dzwoń .509-102 -464 .Przepraszam za może mało czytelne wskazówki , ale zdecydowanie wolę rozmawiac , poza tym nie jeżdżę samochodem i dostrzegam jako pieszy pewnie inne charakterystyczne cechy terenu niż kierowcy .Generalnie cały odcinek Grabi , od Ldzania do Łasku jest godny polecenia , choc myślę że najciekawszy jest od Ldzania do Zalewu Barycz .Rzeka i jej okolice to przepiękne spokojne miejsca gdzie miło można spędzic czas i do tego coś złowic . Choc przyznac muszę że na okazy ( oprócz kleni , jazi i płoci nie ma co liczyc ) .Zapraszam serdecznie nad Grabię , można w jej czystych wodach poobserwowac pływające rybki , połowic , a do tego jescze w ciepłe dni popływac. Przepraszam za błędy i pozdrawiam .
Dziekuję bardzo telefon spisałem będziemy w kontakcie w nowym sezonie napewno się wybiore duzo słyszałem o tej rzeczce a może zaplanujemy wspólny wypad pozdrawiam jeszcze raz dzieki.
Witam Panie Okon27 odpisuje na pytanieNa razie z Grabia przegrywam 0:321.03 bylem nad Grabia powyzej mostu w Zamosciu/Grabnie i nawet branka, nie piszac juz o rybce25.03 Stare Kozuby - nawet branka 28.03 Grabica - nic nie pociaglo (w trzech "chlopa" bylismy...)To z autopsji.Ponoc ktos zlowil galanta jazwice kolo Talaru ale nie wiem czy to prawda.A jak Pana wyniki?
Witam wszystkich serdecznie, Zielęcice to nie jest starorzecze Grabi, ani to nie są żółte wody. Zielęcice to jest staw usytuowany obok rzeki Grabi, powstał on z wyniku wykopów torfu w kształcie księżyca, jest dobrze zarybiony, tzn był, bo przyducha zrobiła swoje, padło tam dużo ryb, wielkie karpie, szczupaki rozmiarowo nawet do 1 metra i dużo innych gatunków ryb. Ktoś wspomniał że można złowić na Grabi szczupaka nawet 4 kg, ja o takich nie słyszałem, może 15-20 lat temu, albo na zbiorniku zaporowym w Łasku może taka rybka występować, owszem łowie w grabi szczupaki, ale największy trafił mi się 56 cm. Żółte wody to jest mały odcinek starorzecza, który ma długość 100 może 120 metrów, wieć nie można tam za bardzo poszaleć, woda jest tam bardzo brudna i mozna każdy zarzucony zestaw zostawic na dnie, tyle tam jest zaczepów. Znam tą rzekę bardzo dobrze od zalewu Barycz aż do jej ujścia do rzeki Widawka, urodziłem się 100 metrów od niej, dzieciństwo swoje tam spędziłem. Jeśli ktoś chce się czegoś dowiedzieć, to prosze pytać, na wszystko się postaram odpowiedzieć, wesołych Świąt Wielkanocnych.
W tym roku jeszcze nie bylem a w zeszłym szalu nie było kilka okoni jakiś szczupaczek plocie jazie ale bez olbrzymów ,lubię po prostu szwendać się nad jej brzegami
co do Marzenina to mój dziadek tam mieszka swego czasu chodzilem z nim na stare koryto obok mostu tam wyciagal ladne szczupaki ponad 80 centymetrow nawet zdjecia mial w gazecie teraz nie łowi bo ma 95 lat i boja sie Go puszczac nad wodeale pare lat wstecz przemierzyl Grabie nie raz i nigdy z pustymi rekami nie wracal
Złowiłem kilka ładnych szczupaczków w Grabi w tym sezonie, najwiekszy to 61cm a największy okoń to 32cm. W tym roku jakoś mniej jeżdżę na Grabkę, większość wolnego czasu spędzam łowiąc w Warcie.
Witam, szczupakow w tym roku zlowilem juz na pewno kilkadziesiat, ale oczywiscie 95% nie mialo wymiaru. Godne odnotowania sa 3:-60cm-57cm-59cm i wprawdzie to nie tyczy tematu ale wpadl mi tez na Grabii okon 32 cm Pike2 moze spotkalibysmy sie kiedys nad Grabka na spiningu. Od przyszlego roku bede mieszkal w Karsznicach, takze pewnie bedziemy mieszkac stosunkowo blisko siebie.
"Grabka" nie zamarzła... zamarzł zalew - ale on nie jest bezpośrednio zasilany wodą z Grabii. Ale "grabki" marzną i zamarzają !! A Grabia sobie płynie odkryta i nie zamarznięta... i nic nie robi sobie z opadów śniegu (póki co - jeszcze mieści się w korycie) i z ujemnych temperatur. W chwili obecnej na Grabii można najszybciej złapać "Katar", rzadziej "Anginę", "Zapalenie oskrzeli" lub "Zapalenie płuc"... Zima to nie jest dobry okres na chodzenie z kijem nad tą rzeczką (i nie mam tu tylko na myśli bezpieczeństwa szeroko pojętego). A i nawet wiosną i latem, czy jesienią już nie cieszy wędkarzy swym dawnym rybostanem... ten czas i rozdział historii rzeczki można już zamknąć. Kłusownicy, i przegrody (jazy ma Widawce, tama na Jeziorsku) i częste wylewy (powodzie) w ostatnich latach oraz zanieczyszczenia (nawozy z pól, wycieki substancji ropopochdnych zrobiły swoje.
Witam, odświeżę temat - a przy okazji weekendu majowego zapytam o szczupaka? Złowił ktoś jakiegoś szczupaczka na Grabi? Ja bylem 2x razy ale czepiały się tylko pistoleciki.Pzdr
Mi się ostatnio zerwał szczupak na grabii, starorzecze w Marzeninie . Po zacięciu wyskoczył z wody i " na oko " miał ok 80 . Za 1-szym rzutem na białe kopyto z czarnym grzbietem
szczupak 47cm złowiony na rzece Grabia 2012.08.09 na kopyto jak dotychczas mój rekord co do szczupaka =) pływa dalej mam nadzieje że podrośnie do 1m =)
szczupak 47cm złowiony na rzece Grabia 2012.08.09 na kopyto jak dotychczas mój rekord co do szczupaka =) pływa dalej mam nadzieje że podrośnie do 1m =)
Witam Czy ktoś odwiedza jeszcze ten wątek. Jestem miłośnikiem Grabi i chętnie nawiążę znajomość z kimś kto wędkuje na tej pięknej rzeczce, ja ostatnio uparłem się na Grabię w Ldzaniu ale na razie bez rewelki. Pozdro.
Witajcie! Też dopiero co odkrywam Grabię. Tak jak każdego kto był nad tą cudowną rzeką, tak i mnie urzekła swoim pięknem! Powiem szczerze, że mimo że byłem dopiero 2 razy nad Grabią (w okolicach Ldzania) i nie wracałem nigdy o kiju, to krajobraz jaki się tam spotyka mógłby wynagrodzić największe jazie, okonie i szczupaki! Mój wynik z dwóch wyjazdów (29.07.14 oraz 02.08.14) to 3 szczupaki (wszystkie poza wymiarem) oraz 4 okonie (12-25 cm). Nie ukrywam, że jadąc nad Grabię nastawiłem się raczej na Jazia. Łowiłem głównie na woblerki (płytko schodzące do 0,5m), smużaki-chrabole (siadały okonie) oraz obrotówkę Mepps aglia (rozmiar jedyny słuszny na Grabi nr 0). Do tego po wytropieniu okoni pod powaloną olszyną w głębszym dołku uruchomiłem głębiej schodzące woblerki. Wszystko raczej w małych rozmiarach (2-3,5 cm). To właśnie na głębiej pracujące woblery w tym właśnie miejscu udało się skusić większość okonków. Szczupaki (pistolety) rzucały się na ww. obrotówkę, jeden na głębszego woblerka. Kilka puknięć na białe kopytko ok 6-7 cm, ale bez skutecznego zacięcia. Łowiłem w dwóch miejscach.Pierwszym razem wyruszyłem od mostu w miejscowości Ldzań - jadąc od strony Łodzi (s8) most jest kawałek wcześniej niż wspominany przez wszystkich stary młyn. Mam niestety to do siebie, że lubię się przyczaić w jednym miejscu i zmieniać przynęty. Dlatego przez ok 4-5 godzin udało mi się przejść nie więcej niż ok 1 km rzeczki w dół. Tutaj wpadły 2 szczupaki - poza wymiarem. Jeden na obrotówkę Mepps"a nr 0, drugi na głębszego mikro-woblerka (ok 2-3 cm).Drugim razem dojechałem do nowego mostu S8 nad Grabią w okolicach zbiornika Barycz (dojechać można utwardzoną drogą wzdłuż S8). Ze zbiornika woda spuszczona, gdyby ktoś chciał się wybrać (tak jak ja pierwotnie)! Szedłem w górę rzeki prawym jej brzegiem. Początkowy odcinek do pokonania brzegiem, ale kawałek dalej robi się dziko i albo brodzimy, albo omijamy zakole rzeczki i docieramy do wyższego jej odcinka z względnie dobrym dostępem. To właśnie tam kilka dobrych miejscówek do obłowienia (powalone drzewa, wiele meandrów, sporo dołków). Tutaj natrafiłem na okonie, jednak siedziały pod powaloną olszyną i ciężko było im podać do stołu. Kilka maluchów wpadło i ruszyłem dalej w górę rzeczki, jednak już bez efektów. Zapadł zmrok i spasowałem. Drugi połów zakończył się 4 okoniami i szczupaczkiem. Rzeka piękna i dość dzika, co sprzyja lokalnym dokarmiaczom kotów - gdy przyjechałem na miejsce pod mostem S8 lokalny dziadek na rowerku, niemalże na leszczynowy kij co chwilę wyciągał jakąś drobnicę na przepływankę do wiadra. Spytany co tam łowi - odparł, że nie moja sprawa (cokolwiek by to nie było, to nawet na żywca było za małe). Gdy my wyjaśniłem, że i owszem nie moja, ale straż rybacka już w drodze - dziwnie szybko zniknął. Podsumowując - rzeka genialna jeśli chodzi o walory krajobrazowe. Z rybkami cudów raczej nie ma, widać pływającą drobnicę w dużych ilościach, ale podczas tych dwóch wypadów aktywności dużej ryby raczej nie udało się zaobserwować. Mimo, że wiele osób piszę o Jaziach jakie łowią w Grabi, mi nie udało się żadnego skusić i podejść. No ale nie mówię jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii...;) Do usłyszanie niebawem!
Jakie ryby można spotkać w Grabi w okolicach Łasku. Proszę również o informacje jak często(nawet te bardzo rzadkie)
W Łasku koło Łodzi służyłem dla ojczyzny na lotnisku i jedyne co złapałem to katar ale za to wiele się nauczyłem :-} pozdrawiam!
Są szczupaki , okonie , płocie , klenie , jazie , kiełbie , jelce ,cierniki , miętusy , leszcze i krąpie . Od czasu do czasu można spotkac się z uciekinierami ze stawów hodowlanych , czy rybami które zwieją ze zbiorników zaporowych utworzonych na Grabi : pstrągami ,karpiami ,amurami, karasiami czy linami .Udało mi się kiedyś złowic troszkę krasnopiórek , ale to sporo wyżej w górę rzeki .Pozdrawiam .
Dzięki wielkiA szczupaka dużo?
Chyba nie zdarzyło mi się wrócic z wyprawy bez chociaż kilku brań , ale dominuje raczej drobny , tak w okolicach wymiaru , ale w trakcie rozmów z innymi wędkarzami dowiadywałem się że takie po 3-4 kg też się trafiają .Widywałem za to piękne klenie i okonie .Pozdrawiam .
Witam, co do kilku okazów wymieninych przez Rycerza < a rczej kilku gatunków> moglibyśmy polemizowac.... jednakże złapać ładnego klenia, sowitego w swej budowie jazia czy też smukłego jelca idzie... nie mówie o płotkach bo to jest rarytasek.... ALE O LESZCZU????? wybacz Rycerz ale nie chapnąłem... W pełni szacunku i podziwu życzę wielkich leszków w Grabii!! ja jezdze od Ldzania do prawie Łasku. Pozdrawiam
Leszcze przed zalewem Barycz , a właściwie na jego cofce są podobno poławiane , tak samo przed zalewem w Łasku . Osobiście nigdy leszcza tam nie złowiłem , ale wędkarze z którymi rozmawiałem mówili mi że te ryby są w rzece .Przeczytaj pytanie autora , On pisze O PODANIU GATUNKÓW NAWET RZADKO SPOTYKANYCH .Jeżelibym miał wymieniać te które widziałem lub złowiłem osobiście lista byłaby o wiele krótsza .Słyszałem np. o leszczach w Zalewie Cieszanowice już jakieś 5 lat temu , a mimo ciągłych połowów na tym zbiorniku na ciężko , swojego pierwszego leszcza złowiłem dopiero w tym roku . Kilku moich Towarzyszy do dziś nie złowiło na zalewie leszcza choć wielu wędkarzy mówi że w zbiorniku jest ich sporo . Pozdrawiam .
A czy ktoś jeszcze orientuje się o Grabi Zielenicicach ?
Kiedyś wracając z ryb w pekaesie ( wsiadałem w Kolumnie ) , stojący obok chłopak spytał czy brały .Odpowiedziałem że słabo . Powiedział że w Zięlęcicach podobno są ładne szczupaki , jego kumple tam łowią . Spytałem co to za woda ? Odpowiedział że to starorzecze Grabi , nazywają to łowisko podobno ,,Żółtą wodą "" , lub ,,Żółtymi wodami "" .Gdzie to jest dokładnie , nie mam pojęcia , jak ta woda wygląda również . Nie raz przemierzyłem ze spiningiem Grabię od Talaru w Ldzaniu aż za zbiorniczek zaporowy w Łasku , a właściwie jeszcze kawałek dalej . Byłem też kiedyś od mostu drogowego za dworcem PKS ( tam gdzie jest bodajże Park Krajobrazowy Doliny Srodkowej Grabi ) ze 3 może 4 km w dół rzeki i nigdzie żadnego starorzecza nie widziałem .Jedyne miejsce które przychodzi mi do głowy to starorzecze między mostem drogowym na Grabi , a Łaskiem właściwym . Łowiłem też kilka razy w dośc znacznej odleglości od Łasku i trafiłem kiedyś na starorzecze , ale był to malutki skraweczek wody , nie sądzę żeby to były ,,Żółte Wody " , choc woda taki kolor miała ( jak to w starorzeczach ) :) .Pozdrawiam .
Witam Piotrze a jak tam dojechać gdzie można zostawić auto pozdrawiam.
Spining czy spławik ,ewentualnie lekki feeder ? Pozdrawiam .
Ja spiner ale jak zabiorę Hubka to znając życie spławik .
Ja najczęściej jeżdżę pekaesem , wysiadam w okolicy mostu drogowego między Łaskiem , a Kolumną i idę ze spiningiem w górę lub w dół rzeki . Jeżeli chodzi pójście w dół prawym brzegiem to obłowisz jedynie jakiś kilometr rzeki , a następnie napotkasz przeszkodę w postaci ogrodzonych stawów hodowlanych .Żeby je ominąc trzeba robic duże koło odbijając w prawo w las .Jeżeli pójdziesz lewym brzegiem po przejściu jeszcze krótszego odcinka dojdziesz do miejsca w którym Grabia rozgałęzia się . Bez długich butów pozostanie Ci tylko pójście lewą , gorszą odnogą rzeki .Jeżeli ominiesz przeszkody pozostanie Ci jeszcze do obłowienia pewien odcinek rzeki aż do zbiornika zaporowego , na którym mogą wędkowac jedynie członkowie miejscowego koła . Dalej byłem raz czy dwa , ale rzeka tam nie jest atrakcyjna dla spiningisty .Wcześniej opisany odcinek jest ciekawy , pełno tam dołów z głęboką wodą . podmytych drzew czy wrzuconych do wody gałęzi . Nad lewy (ale prawą odnogę )ciekawy odcinek Grabi można dojechac somochodem zjeżdzając z trasy między Łaskiem ,a Kolumną przed żwirownią (jadąc na Pabianice ).Kierowac trzeba się na stawy chodowlane ( powinny byc tabliczki ) .Po przejechaniu przez mostek na lewej odnodze dojedziesz do stawów udając się w prawo , o ile mnie pamięc nie myli będziesz jakby w delcie rzeki . Już w bliskiej odległości od stawów są atrakcyjne miejsca tak to na spining , jak i na spławik . Dla mnie najciekawsze są okolice gdzie głęboką częśc rzeki porastają trzciny , łowiłem tam ładne okonie , płocie oraz zaliczyłem brania szczupaków .Miejsca tego nie pomylisz z rzadnym innym , wystarczy tylko poszukac . Natomiast idąc w górę rzeki od mostu drogowego ,do obłowienia masz kilkukilometrowy odcinek .Są i prostki z płytką wodą gdzie dostrzec można spore klenie , ale są i miejsca takie jak na lewym odcinku Grabi .Można zjechac w prawo(jadąc na Pabianice ) zaraz za mostem drogowym na rzece i już w pobliżu trasy szukac szczęścia , lub próbowac gdzie indziej .Proponowałbym Ci dojechanie do samej Kolumny , tam mniej więcej w centrum skręcasz w prawo , trzeba dojechac do ronda i tam udac się w kierunku miejscowości Barycz .Gdy miniesz las przez który będziesz jechał , przejedziesz przez mostek na małym strumyczku zobaczysz most na rzece Grabi , kilkaset metrów wcześniej będzie piaszczysta droga w lewo . Jadąc tą drogą , kierując się na wielkie drzewa nad samą wodą znajdziesz fajne miejsca do połowu drapieżników i białej ryby , dochodzą do tego jeszcze ryby które schodzą z Zalewu Barycz . Na Zalewie Barycz tak jak i na wcześniej opisywanej zaporówce łowic nie możesz . Jeżeli tu nie znajdziesz miejsc które by Cię interesowały zostaje jeszcze Grabia przed Baryczą .Samochodem jadąc od wcześniej opisywanych miejsc dojedziesz tam kierując się cały czas w górę rzeki . Jechał będziesz praktycznie cały czas nad wodą . Gdy miniesz zalew znajdziesz się na cofce Baryczy , znajdziesz tam wiele , a nawet bardzo wiele miejsc gdzie można spokojnie pomachac spinem lub zasadzic się na białą rybę .Będziesz musiał się tylko zapytac kogoś od którego miejsca nie wolno łowic , bo rzeka jest zaliczana do łowiska Barycz .Najprościej jednak będzie , oczywiście jadąc od Łasku na Pabianice minąc Kolumnę , w Dobroniu skręcic na Ldzań . Znaki zaprowadzą Cię same do Ldzania i rzeki . Możesz tam spróbowac swoich sił udając się na prawo . O ile sobie dobrze przypominam to przed mostem i młynem w Ldzaniu jest nad rzeczką droga którą dojedziesz autem nad samą wodę . Jeżeli nie to albo można uderzyc z buta , albo jadąc przez Ldzań skręcic w prawo w jedną z piaszczystych dróg ( chociarzby przy remizie strażackiej ) i dojechac nad samą wodę . Jeżelibyś chciał dowiedziec się czegoś więcej to pisz lub dzwoń .509-102 -464 .Przepraszam za może mało czytelne wskazówki , ale zdecydowanie wolę rozmawiac , poza tym nie jeżdżę samochodem i dostrzegam jako pieszy pewnie inne charakterystyczne cechy terenu niż kierowcy .Generalnie cały odcinek Grabi , od Ldzania do Łasku jest godny polecenia , choc myślę że najciekawszy jest od Ldzania do Zalewu Barycz .Rzeka i jej okolice to przepiękne spokojne miejsca gdzie miło można spędzic czas i do tego coś złowic . Choc przyznac muszę że na okazy ( oprócz kleni , jazi i płoci nie ma co liczyc ) .Zapraszam serdecznie nad Grabię , można w jej czystych wodach poobserwowac pływające rybki , połowic , a do tego jescze w ciepłe dni popływac. Przepraszam za błędy i pozdrawiam .
Dziekuję bardzo telefon spisałem będziemy w kontakcie w nowym sezonie napewno się wybiore duzo słyszałem o tej rzeczce a może zaplanujemy wspólny wypad pozdrawiam jeszcze raz dzieki.
grabia
to sadzawka
sory o tej sadzawce ,ale staw w zielkach to tragedia.grabia kiedyś to była ładna rzeczka i było rybki teraz lepiej probować gdzie indziej.
Witam orientuje się ktoś czy bierze coś nad Grabią?
Witam Panie Okon27 odpisuje na pytanieNa razie z Grabia przegrywam 0:321.03 bylem nad Grabia powyzej mostu w Zamosciu/Grabnie i nawet branka, nie piszac juz o rybce25.03 Stare Kozuby - nawet branka 28.03 Grabica - nic nie pociaglo (w trzech "chlopa" bylismy...)To z autopsji.Ponoc ktos zlowil galanta jazwice kolo Talaru ale nie wiem czy to prawda.A jak Pana wyniki?
Witam wszystkich serdecznie, Zielęcice to nie jest starorzecze Grabi, ani to nie są żółte wody. Zielęcice to jest staw usytuowany obok rzeki Grabi, powstał on z wyniku wykopów torfu w kształcie księżyca, jest dobrze zarybiony, tzn był, bo przyducha zrobiła swoje, padło tam dużo ryb, wielkie karpie, szczupaki rozmiarowo nawet do 1 metra i dużo innych gatunków ryb. Ktoś wspomniał że można złowić na Grabi szczupaka nawet 4 kg, ja o takich nie słyszałem, może 15-20 lat temu, albo na zbiorniku zaporowym w Łasku może taka rybka występować, owszem łowie w grabi szczupaki, ale największy trafił mi się 56 cm. Żółte wody to jest mały odcinek starorzecza, który ma długość 100 może 120 metrów, wieć nie można tam za bardzo poszaleć, woda jest tam bardzo brudna i mozna każdy zarzucony zestaw zostawic na dnie, tyle tam jest zaczepów. Znam tą rzekę bardzo dobrze od zalewu Barycz aż do jej ujścia do rzeki Widawka, urodziłem się 100 metrów od niej, dzieciństwo swoje tam spędziłem. Jeśli ktoś chce się czegoś dowiedzieć, to prosze pytać, na wszystko się postaram odpowiedzieć, wesołych Świąt Wielkanocnych.
W tym roku jeszcze nie bylem a w zeszłym szalu nie było kilka okoni jakiś szczupaczek plocie jazie ale bez olbrzymów ,lubię po prostu szwendać się nad jej brzegami
W sobotę z rana przed Baryczą 3 płoteczki na 4 kije. Przyroda piękna już jest i zwierzyny moc wszelakiej. Warto było posiedzieć .
Niech jakiś miły wędkarz napisze mi czy złowił szczupaka już w tym roku ? połamania kija
w tym roku 3 razy na zielencicach wynik 3 liny po ok 1 kg
2 plocie po ok 60 dkg ioprucz tego kilka sumikowtego jest pelno
a ja złapałem w Grabi trzy szczupaczki po 30cm. w miejscowości Marzenin oczywiście pływaja dalej w Grabi
co do Marzenina to mój dziadek tam mieszka swego czasu chodzilem z nim na stare koryto obok mostu tam wyciagal ladne szczupaki ponad 80 centymetrow nawet zdjecia mial w gazecie teraz nie łowi bo ma 95 lat i boja sie Go puszczac nad wodeale pare lat wstecz przemierzyl Grabie nie raz i nigdy z pustymi rekami nie wracal
Złowiłem kilka ładnych szczupaczków w Grabi w tym sezonie, najwiekszy to 61cm a największy okoń to 32cm. W tym roku jakoś mniej jeżdżę na Grabkę, większość wolnego czasu spędzam łowiąc w Warcie.
Witam,
szczupakow w tym roku zlowilem juz na pewno kilkadziesiat, ale oczywiscie 95% nie mialo wymiaru. Godne odnotowania sa 3:-60cm-57cm-59cm
i wprawdzie to nie tyczy tematu ale wpadl mi tez na Grabii okon 32 cm
Pike2 moze spotkalibysmy sie kiedys nad Grabka na spiningu. Od przyszlego roku bede mieszkal w Karsznicach, takze pewnie bedziemy mieszkac stosunkowo blisko siebie.
witam!!!
a jak wyglądaja szanse na złowienie miętusa w grabii w okolicach łasku??
Podobno są próbuj i daj znać bo sam jestem ciekaw co do tej rybki.
Zamarzła Grabia ?Chciałbym powędkować w weekend.
"Grabka" nie zamarzła... zamarzł zalew - ale on nie jest bezpośrednio zasilany wodą z Grabii. Ale "grabki" marzną i zamarzają !! A Grabia sobie płynie odkryta i nie zamarznięta... i nic nie robi sobie z opadów śniegu (póki co - jeszcze mieści się w korycie) i z ujemnych temperatur. W chwili obecnej na Grabii można najszybciej złapać "Katar", rzadziej "Anginę", "Zapalenie oskrzeli" lub "Zapalenie płuc"... Zima to nie jest dobry okres na chodzenie z kijem nad tą rzeczką (i nie mam tu tylko na myśli bezpieczeństwa szeroko pojętego). A i nawet wiosną i latem, czy jesienią już nie cieszy wędkarzy swym dawnym rybostanem... ten czas i rozdział historii rzeczki można już zamknąć. Kłusownicy, i przegrody (jazy ma Widawce, tama na Jeziorsku) i częste wylewy (powodzie) w ostatnich latach oraz zanieczyszczenia (nawozy z pól, wycieki substancji ropopochdnych zrobiły swoje.
Witam,
odświeżę temat - a przy okazji weekendu majowego zapytam o szczupaka? Złowił ktoś jakiegoś szczupaczka na Grabi? Ja bylem 2x razy ale czepiały się tylko pistoleciki.Pzdr
Cześc, w poniedziałek wieczorem na Grabi złowiłem 44cm szczupaczka na obrotówkę, ale dwie godziny musiałem się nachodzić.
mam pytanie gdzie są jakieś dobro miejsca na grabi
jak z miętusem na Grabi, złapał ktoś? Łapie ktoś te rybki w tej rzece?
Mi się ostatnio zerwał szczupak na grabii, starorzecze w Marzeninie . Po zacięciu wyskoczył z wody i " na oko " miał ok 80 . Za 1-szym rzutem na białe kopyto z czarnym grzbietem
Miał ktoś do czynienia z miętusem na Grabce ?
szczupak 47cm złowiony na rzece Grabia 2012.08.09 na kopyto jak dotychczas mój rekord co do szczupaka =) pływa dalej mam nadzieje że podrośnie do 1m =)
szczupak 47cm złowiony na rzece Grabia 2012.08.09 na kopyto jak dotychczas mój rekord co do szczupaka =) pływa dalej mam nadzieje że podrośnie do 1m =)
Koledzy wybiera się ktoś w najbliższym czasie nad grabię w okolicach Łasku? Chętnie się dołączę :)
witam, był ktoś ostatnio na grabi ze spinningiem? jakieś sukcesy? ja same pistolety i jeden malutki sandacz
Witam
Czy ktoś odwiedza jeszcze ten wątek.
Jestem miłośnikiem Grabi i chętnie nawiążę znajomość z kimś kto wędkuje na tej pięknej rzeczce, ja ostatnio uparłem się na Grabię w Ldzaniu ale na razie bez rewelki.
Pozdro.
Witajcie!
Też dopiero co odkrywam Grabię. Tak jak każdego kto był nad tą cudowną rzeką, tak i mnie urzekła swoim pięknem! Powiem szczerze, że mimo że byłem dopiero 2 razy nad Grabią (w okolicach Ldzania) i nie wracałem nigdy o kiju, to krajobraz jaki się tam spotyka mógłby wynagrodzić największe jazie, okonie i szczupaki!
Mój wynik z dwóch wyjazdów (29.07.14 oraz 02.08.14) to 3 szczupaki (wszystkie poza wymiarem) oraz 4 okonie (12-25 cm).
Nie ukrywam, że jadąc nad Grabię nastawiłem się raczej na Jazia. Łowiłem głównie na woblerki (płytko schodzące do 0,5m), smużaki-chrabole (siadały okonie) oraz obrotówkę Mepps aglia (rozmiar jedyny słuszny na Grabi nr 0). Do tego po wytropieniu okoni pod powaloną olszyną w głębszym dołku uruchomiłem głębiej schodzące woblerki. Wszystko raczej w małych rozmiarach (2-3,5 cm). To właśnie na głębiej pracujące woblery w tym właśnie miejscu udało się skusić większość okonków. Szczupaki (pistolety) rzucały się na ww. obrotówkę, jeden na głębszego woblerka. Kilka puknięć na białe kopytko ok 6-7 cm, ale bez skutecznego zacięcia.
Łowiłem w dwóch miejscach.Pierwszym razem wyruszyłem od mostu w miejscowości Ldzań - jadąc od strony Łodzi (s8) most jest kawałek wcześniej niż wspominany przez wszystkich stary młyn. Mam niestety to do siebie, że lubię się przyczaić w jednym miejscu i zmieniać przynęty. Dlatego przez ok 4-5 godzin udało mi się przejść nie więcej niż ok 1 km rzeczki w dół. Tutaj wpadły 2 szczupaki - poza wymiarem. Jeden na obrotówkę Mepps"a nr 0, drugi na głębszego mikro-woblerka (ok 2-3 cm).Drugim razem dojechałem do nowego mostu S8 nad Grabią w okolicach zbiornika Barycz (dojechać można utwardzoną drogą wzdłuż S8). Ze zbiornika woda spuszczona, gdyby ktoś chciał się wybrać (tak jak ja pierwotnie)! Szedłem w górę rzeki prawym jej brzegiem. Początkowy odcinek do pokonania brzegiem, ale kawałek dalej robi się dziko i albo brodzimy, albo omijamy zakole rzeczki i docieramy do wyższego jej odcinka z względnie dobrym dostępem. To właśnie tam kilka dobrych miejscówek do obłowienia (powalone drzewa, wiele meandrów, sporo dołków). Tutaj natrafiłem na okonie, jednak siedziały pod powaloną olszyną i ciężko było im podać do stołu. Kilka maluchów wpadło i ruszyłem dalej w górę rzeczki, jednak już bez efektów. Zapadł zmrok i spasowałem. Drugi połów zakończył się 4 okoniami i szczupaczkiem.
Rzeka piękna i dość dzika, co sprzyja lokalnym dokarmiaczom kotów - gdy przyjechałem na miejsce pod mostem S8 lokalny dziadek na rowerku, niemalże na leszczynowy kij co chwilę wyciągał jakąś drobnicę na przepływankę do wiadra. Spytany co tam łowi - odparł, że nie moja sprawa (cokolwiek by to nie było, to nawet na żywca było za małe). Gdy my wyjaśniłem, że i owszem nie moja, ale straż rybacka już w drodze - dziwnie szybko zniknął.
Podsumowując - rzeka genialna jeśli chodzi o walory krajobrazowe. Z rybkami cudów raczej nie ma, widać pływającą drobnicę w dużych ilościach, ale podczas tych dwóch wypadów aktywności dużej ryby raczej nie udało się zaobserwować. Mimo, że wiele osób piszę o Jaziach jakie łowią w Grabi, mi nie udało się żadnego skusić i podejść. No ale nie mówię jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii...;) Do usłyszanie niebawem!