Witam szanownych kolegów i koleżanki po kiju. Od jakiegoś czasu dręczy mnie takie pytanie - jak odróżnić spiningowanie od łapania z gruntu na robaka. Oczywiście nie chodzi mi o takie zwykłe łapanie na robaka. Nie wiem czy dobrze kojarzę termin - ale niektórzy mówią że jest to technika na ciąganego robaka - czyli mam na delikatnym kiju okoniowym zmontowany zestaw gdzie jest oliwka, krętlik, haczyk np 6 i na tym haczyku jakiś niemały robak. Zarzucam taki zestaw z łódki na jeziorze i podciągam go co jakiś czas w poszukiwaniu głównie okonia - ale wiadomo na taki zestaw może wziąć każda ryba. Pytanie czy łapanie tą techniką umożliwia mi nastawienie drugiej wędki - gdzie korzystam z regulaminowego limitu połowu na dwie wędki, czy też metoda ciąganego robaka jest już traktowana jak spiningowanie i mogę w danym momencie łapać tylko na jeden zestaw? Być może niektórym z Was pytanie wydaje się być banalne, ale ja z racji tego że wolę dmuchać na zimne chciałbym usłyszeć Wasze zdanie, żeby mieć pewność i świadomie łapać ryby zgodnie z regulaminem. Pytanie pomocnicze - może ktoś zna dokładną definicję spiningowania - to może pomoże odpowiedzieć na moje pytanie ;o) Pozdr. WM
Spinning, tak jak i całe wędkarstwo nieustannie ewoluuje, a przepisy za
tym nie nadążają. Zadam kilka prowokujacych pytań: jak zdefiniować boczny trok i wszelkie jego
modyfikacje - z żywą, czy martwą przynętą zwierzęcą, nimfą, gumką... jak zakwalifikować wędkowanie zestawem: kawałeczek ryby (dla zapachu) ozdobiony piórkami rzucamy (kawałęczek ryby wciśnięty do gumki spinningowej) i po chwili podciągamy. Czynność powtarzamy z różną częstotliwością, czy jeśli często, to już spinning ? czy można podciągać (z jaką częstotliwością ?) zestaw z kawałkiem ryby jako przynęta ? Opisane sytuacje nie są wymyślone, zadawano mi takie pytania. W przypadku opisanym przez Ciebie jest jeden pewnik - metoda spinningowa wymusza stosowanie sztucznych przynęt, stosowanie żywej przynęty na jednej z wędek, uniemożliwia spinningowanie. Co do definicji słowa SPINNING to już problem przerabiany od dawna. Wikipedia - tak przez wszystkich krytykowana - w tym przypadku chyba jest bliska prawidłowego określenia. Zdaję sobie sprawę, tak jak i Ty Michale, że ruszyliśmy drażliwy temat, dlatego proszę o wyważone opinie.
Moim skromnym zdaniem jeżeli są to płynne niezbyt częste podciągnięcia zestawu w celu zmiany położenia to nie widziałbym tu nic złego ale jeżeli pociągnięcia są częste i gwałtowne to będzie niedozwolone łowienie na "szarpaka". Jeżeli nie mam racji to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu. Pozdrawiam.
Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem.Spining Przynętą Naturalną (SPN) jest zabroniony przez RAPR, ale wszyscy wiemy, że RAPR i w tym przypadku pozostawia sporą furtkę dla chcących kombinować. Etyka - trudno tu się rozpisywać . Spinningujemy tak jak poprzez wyrzucanie i zwijanie zestawu tylko przynętą sztuczną. Jeśli używamy przynęty naturalnej to to już nie spinning i powinniśmy unikać spinningowych technik ( jeśli zestaw wyląduje nam nie tam gdzie trzeba, wiadomo że należy zwinąć i zarzucić ponownie, ale powtarzanie tych czynności co chwilę jest nie etyczne) Prawo - Na pewno ciężko jest wywnioskować z obserwacji, czy dany wędkarz spinninguje, czy poprawia zestaw , więc w takiej sytuacji możemy zostać poproszeni o wyjaśnienia przed sądem. Należy pamiętać, że o danej metodzie nie świadczy, ani sprzęt, ani sposób przygotowania zestawu, a technika jaką się posługujemy. Takie jest moje zdanie, pozdrawiam Jarek
Definicja łowienia ryb metodą
spinningową z RAPR: Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną
wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w
nie więcej niż dwa haczyki itd. Zapis ten definiuje sposób w jaki można łowić
metodą spinningową, ale nie definiuje co to jest metoda spinningowa.
W każdej z gałęzi prawa, a
RARP należy do prawa administracyjnego, istnieje takie coś jak
zwyczaj. Zwyczaj to inaczej praktyka tzn. ustalona, jednolicie wykonywana i
trwała praktyka postępowania w określonej sytuacji, przy jednoczesnym
przekonaniu ludzi stosujących ten zwyczaj, że tak właśnie to ma wyglądać. Wszyscy
wędkarze wiedzą, a przynajmniej powinni wiedzieć jak wygląda sprzęt do łowienia
metodą spinningową, bo jego założenia nie zmieniły się odkąd powstała ta
metoda. Zmienił się sprzęt, ale założenia zostały takie same. To samo dotyczy
innych metod łowienia ryb takich jak łowienie na sztuczną muchę, łowienie
metodą gruntową bez spławika, łowienie metodą gruntową ze spławikiem itd.
Jeżeli na haczyk klasycznej wędki
spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał
jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”,
czy „spinninguję”?.
Inaczej sprawa wygląda gdybym taki
zestaw przeciągał po łowisku tak jak wygląda to podczas spinningowania. Używam
wtedy dodatkowego wskaźnika brań a tego
już regulamin zabrania.
Moim zdaniem gdyby doszło do
sprawy w sądzie i sąd chciałby rozstrzygnąć jak metodą łowiła osoba, to powołaby
jakiegoś biegłego. A biegły wydając opinię takiej użyłby właśnie argumentacji-
ZWYCZAJ, bo żadna metoda nie została chyba nigdzie zdefiniowana.
RAPR określa zasady łowienia
danymi metodami, ale ich nie definiuje.
Prawo ma kila cech, ale jedną jego
podstawą cechą jest to, że nie jest, nie było nie będzie doskonałe. Nie ma
możliwości określenia wszystkiego w aktach prawnych, dlatego dopuszcza się
istnieie zwyczaju i prawa zwyczajowego.
Reasumując: moim zdaniem taki
sposób łowienia jest klasyczną gruntówką bez spławika, gdzie przynęta jest
robak, a więc przynęta naturalna. Wędkarz poszukując ryby przemieszcza zestaw.
Gdyby było to nie dozwolone, to również nie można było by przerzucać zestawu
spławikowego, czy też łowić metoda przepływani. Przy tych metodach także może dojść
do przypadkowego zahaczenia ryby, ale czy taki był zamiar łowiącego? A zamiar w
prawie to już zupełnie inna sprawa.
"
Jeżeli na haczyk klasycznej wędki spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”, czy „spinninguję”?." kłusował :) Samo połączenie spławika i przynęty sztucznej jest naruszeniem RAPR"u
W latach 90 - przyszła do Polski z Niemiec, popularna moda na łowienie płoci przy użyciu sztucznych , drogeryjnych perełek , koralików. Zestawy obciążało się kilkoma stylami odstępie 20 cm , na haku - perełka . Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy , by brać to za spinning . Spinning to metoda. Kolejny przykład : metoda angielska to typowo spławikowy połów ryb i nikt nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Warto jednak wspomnieć ,że prawdziwa , prawidłowo pojęta odległościówka w istocie sprowadza się do ciągłego , powolnego ściągania zestawu . Powtarzam raz jeszcze : prawidłowa i klasyczna , nie mam tutaj na myśli tych wszystkich wariacji , jakie spotyka się u polskich wędkarzy łowiących rekreacyjnie , przy użyciu wędki typu "Match " a jednocześnie z zestawem wyposażonym w zwykły przelotowy spławik typu "Brzydal". Wędkarz łowiący po angielsku - zestaw zarzuca - poza pole nęcenia , następnie ściąga spławik ( jednocześnie zatapiając żyłkę ) , po czym zestaw stanowi już tylko obiekt stopniowego i powolnego ściągania go do brzegu ( skręca się żyłkę co pewien czas ). Myślę ,że pomimo różnych zawiłości - łowienie z przepisami nie jest trudne do osiągnięcia. To tylko kwestia dobrej woli.
A sztuczna ochotka.....? A czy sztuczna ochotka, jest przynętą naturalną ? Jeżeli zostałaby zrobiona taka imitacja z komponentów pochodzenia czysto naturalnego np : z roślin , olejów roślinnych itp - to jak najbardziej. Jeżeli jest to tworzywo syntetyczne albo Mystik - w żadnym wypadku , nie jest to przynęta naturalna. Łowienie na przynętę sztuczną - nie jest jeszcze spinningowaniem. Spinning to bowiem metoda a nie przynęta.
Kolego JaroDaw moim zdaniem nie ma w RAPR przepisu, z którego wprost wynikałby zakaz łączenia spławika i przynęty sztucznej. Ja przynajmniej nie mogę znaleźć takiego przepisu. Jest mowa jedynie o zakazie stosowania dodatkowego wskaźnika brań na lince podczas łowienia metodą spinningową. W RARP brakuje przepisów o treści np. Łowienie ryb metodą spinningową polega na ...... i wtedy było by wszystko jasne. Moja definicja łowienia metodą spinningową: Metoda spinnigowa polega na połowie ryb przy pomocy wędki ( definicja jest w RARP ), przy użyciu przynęt sztucznych i w sposób dozwolony przez stosowne przepisy (RARP), przy czym przynęta ta jest wprawiana w ruch pod wodą przez łowiącego przy użyciu linki, w celu wywołania określonego zachowania ryby (tzw. branie, pobicie, zagryzienie itp.) Myślę, że z punktu widzenia logiki definicja ta jest OK. Nie wiem natomiast, jak taka definicja ma się do wędkarstwa muchowego, bo nigdy nie łowiłem na muchę, ale jeżeli w wędkarskie muchowym jest sposób połowu polegający nie na swobodnym spływie przynęty, albo spoczywaniu przynęty na powierzchni wody, tylko na ciągnięciu jej pod wodą przy pomocy linki to taka definicja jest do d.... .
1. Metoda gruntowo-spławikowa 1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną. 1.2. Uprawniony do rybactwa może określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku. 1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu - 10 m b/ między łodziami lub brodząc - 25 m c/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m 2. Metoda spinningowa 2.1.Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej niż dwa haczyki. W czasie spinningowania nie wolno stosować żadnych dodatkowych wskaźników brań instalowanych na linc e. 2.2. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu lub brodząc - 25 m b/ łowiąc z łodzi - 50 m Możemy spokojnie uznać, że spławik jest wskaźnikiem brań, więc jest zabroniony w metodzie spinningowej, w której dozwolona jest tylko przynęta sztuczna. W metodzie spławikowej jak i gruntowej, dozwolona jest tylko przynęta naturalna. PS: nie wiedziałem, że sztuczna ochotka jest również produkowana z produktów pochodzenia roślinnego ( np skrobi) . Przyda się na przyszłość, ale warto mieć opakowanie przy sobie.
Poza tym w pełni zgadzam się z kol. Acipenser
Sturio, że łowienie zgodnie z przepisami to kwestia dobrej woli.
Takie rozmowy o wyższości jednych świąt nad innymi i o
rozbijaniu g…a na atomy można prowadzić w nieskończoność. RARP nie jest i nigdy
nie był doskonały, każda sytuacja jest
indywidualna i indywidualnie należy ją rozpatrywać. Ja wygląda poprawne
spinningowanie w jego różnych odmianach wiedzą prawie wszyscy. Tak samo wiemy o
każdej innej metodzie tzw. głównej.
Najważniejsza jest dobra wola, zamiar i rozsądek. Czasami
lubię takie dywagacje, ale czy one mają jakiś głębszy sens? Aby prawidłowo
wędkować trzeba po prostu tego chcieć.
Dawno temu chyba ze 30 lat temu jako
mały chłopak razem z kolegą łowiliśmy okonie na spławik które wtedy brały jak
oszalałem na pusty złoty haczyk. Wszystkie ryby były zapięte za pyszczki albo
jak to okonie trochę głębiej. Łowiliśmy jak klasyczną spławikówką. Zarzucenie
zestawu i czekamy. Czy wtedy łowiliśmy na szarpaka dlatego bo na haczyku nie było przynęty??????
Czy złowienie np. ryby przypadkowo zahaczonej ramieniem kotwiczki
podczas klasycznego prowadzenia błystki np. za ogon jest łowieniem na
szarpaka?????
Powodzenia w rozważaniach, choć wnioski wydają się oczywiste.
Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek
Kolego JAroDaw w pełni zgadzam się że spławik jest wskaźnikiem brań. Tak jak napisałem wcześniej jego używanie jest zabronione podczas łowienia metodą spinningową i wynika to z przytoczonych przez Ciebie przepisów. Chodzi mi o to że RARP nie definiuje metody spinningowej. Jeżeli do haczyka w jakiś sposób przymocuję wentylek z dętki i taki zestaw bez żądnego dodatkowego obciążenia i wskaźników brań zarzucę np. obok trzcin i on tam będzie leżeć na dnie to czy ja łowię metodą spinningową. Wszystkie warunki są spełnione, ale czy jest to metoda spinningowa połowu ryb? Wiadomo, że nie. Można ją zakwalifikować jako metodę gruntową i w takiej postaci będzie ona zabroniona. Wiadomo to z praktyki, ale nie z przepisu w RARP. O to mi chodzi. Jasne jest i nie ulega żadnej dyskusji, że podczas prawidłowego łowienia tzw. metoda spinningową nie wolno używać wskaźników brania takich jak spławik. To co jest napisane w RARP skierowane jest głownie do wędkarzy i ten kto to układał wyszedł z założenia, że wędkarze rozumieją co tam jest napisane. Okazuje się, że nie jest tak do końca, bo RAPR budzi czasami wątpliwości. Zapisy są tam uproszczone, a nie powinno tak być. Przepis powinien być jednoznaczny. Gdyby nawet uznać, że przepis mówiący o tym jak łowi się metodą spinningową w jakiś sposób ją definiuje, to jak łowi się metodą spławikowa klasyczną, a jak np. typową ciężką gruntówką denną. Nie ma takich zapisów. Metoda gruntowo- spławikowa to dla mnie może być np. przystawka rzeczna. Nie chcę jątrzyć problemu, ani rozwijać jałowej dyskusji. Chodzi tylko o to, że część przepisów RAPR jest nie ostra to znaczy nie określa regulowanych przez przepisy kwestii w sposób jednoznaczny. Chyba odbiegamy od tematu tego wątku.... Proponuję założyć watek o wątpliwościach dot. interpretacji RARP. Moje wątpliwośći budzi co najmniej kilka punktów RARP.
Sorka Pawle, cały czas odnosiłem się (niepotrzebnie) do Twojego przykładu "z batem" więc wywiązała się jałowa dyskusja. Jako płente swoich wypowiedzi zacytuje swoje pierwsze zdanie z mojego pierwszego postu: " Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem." pozdrawiam
WoW - nie spodziewałem się aż tak płodnego odzewu ze strony użytkowników tego forum - zwłaszcza ze mamy okres świąteczny ;o) Mimo to naliczyłem (jak dla mnie aż ) 17 komentarzy ;o) Tak czy siak faktycznie wyszło na to, że pełnej jasności co do tego czy metodą zaproponowaną przeze mnie można łapać na jedną wędkę czy na dwie. Niby problemu by nie było, gdybym chciał łapać sam, ale razem ze mną zaczęła jeździć moja żona (świeżo upieczony wędkarz, bo niedawno wyrobiła kartę). Mi się bardzo spodobała metoda bocznego troka, ale to już wg mnie jest klasyczne spiningowanie więc małżonka razem ze mną w ramach mojego limitu nie mogłaby łapać ryb w ogóle (no chyba że wykupiłbym jej osobne pozwolenie). Zacząłem zastanawiać się jakby tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym i tak to zorganizować, żebyśmy mogli oboje łapać jednocześnie i stąd przyszedł mi do głowy właśnie pomysł z tym ciąganym robakiem. Pytanie teraz takie (zwłaszcza do osób które na co dzień zajmują się kontrolowaniem wędkarzy - bo mam nadzieje że i tacy tutaj zaglądają) - jak Wy do takiego przypadku byście podeszli? Były by problemy czy raczej skończyłoby się na machnięciu ręką. Może warto dodać, że ten problem będzie głownie występował na mazurach na jeziorze mikołajskim (to nie jest zbiornik PZW o ile dobrze wiem), bo tam głównie uganiam się za okoniami z żoną. Wszędzie indziej żonie najzwyczajniej w świecie nie chce się tak rano wstawać, więc na ryby chodzę sam ;o) Pozdr, WM
Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek A co z kuleczką styropianu na haku ? To już przestępstwo ?
Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:) Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)
Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:) Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)
:)
Podobno bardziej żałuje się tego, na co zabrakło nam odwagi... Ja gdy chcę coś zrobić, to się nie zastanawiam tylko to robię.
Mam swoje zasady i przekonania których się trzymam i postępuję tak, żeby nie mieć wyrzutów sumienia... że czegoś nie zrobiłem.:)
To tak jak i ja mam zasady których się trzymam i śpię w nocy spokojnie bez wyrzutów sumienia.
I nie stosuję sztucznej ochotki z czego by ona nie była zrobiona bo wnioskując z tej dyskusji musiałbym wcześniej oddać ją do laboratorium NASA, żeby mi zakwalifikowali jako przynętę sztuczną lub naturalną.:) Tradycyjna rosówka jest lepsza a przede wszystkim większe ryby na nią biorą.
6. Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntową-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę. b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę,
mam pytanie czy ktoś mi pomoże w rozwikłaniu tego bo już się pogubiłem z ilością info,w punkcie,, a,, wnioskuję że mogą brać czynny udział 3 osoby a w punkcie ,,b,,dwie osoby i dotyczy to spiningu,proszę krótko ,pytanie może powinienem zadać gdzie indziej ale chyba nie będzie mi to żle poczytane
6. Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować: a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntową-spławikową maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną wędkę. b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę,
mam pytanie czy ktoś mi pomoże w rozwikłaniu tego bo już się pogubiłem z ilością info,w punkcie,, a,, wnioskuję że mogą brać czynny udział 3 osoby a w punkcie ,,b,,dwie osoby i dotyczy to spiningu,proszę krótko ,pytanie może powinienem zadać gdzie indziej ale chyba nie będzie mi to żle poczytane
Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, I nie ważne czy spining czy spławik lub grunt. Każdy w tym czasie może używać jednej wędki. Opiekun dorosły może opiekować się grupką (1-3 osobami do 14 roku życia), ale maja jedno stanowisko i wszyscy razem/łącznie nie mogą przekroczyć limitu połowowego opiekuna. Małoletni muszą mieć przy sobie dokument poświadczający ich wiek jak i tożsamość, czyli legitymację szkolną.
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ???
Trzeba najpierw zdobyć uprawnienia /licencję/ instruktora wędkarstwa, aby móc wędkować z grupą młodzieży. Licencję otrzymuje się w Okręgu, jest to certyfikat potwierdzający pracę z młodzieżą w szkółce wędkarskiej. Trzeba przejść kurs i zdać egzamin.
dzięki ,chociaż niektórzy zawsze maja problem z czytaniem zapytań,a potem dziwią się i mają pretensję żę wątki się powtarzają kilkakrotnie,bo czasami trudno o prostą odpowiedż bez zbędnych wywodów,ja nie pytałem sie o grupki zorganizowane pytanie chyba było proste i jasne a odpowiedzi były dla mnie ważne, może faktycznie lepiej było zapytać się na forum ogólnym,aby nie odbiegać od tematu i nie robić nie potrzebnie zamieszania ,
nie gniewam się Olu tu na nikogo,tylko nieraz naprawdę szuka się odpowiedzi ,ale może prościej co nie którym tworzyć niestworzone historie,przepraszam za pytania więcej nie będę pisał tam gdzie nie powinienem ,może priv jest rozsądniejszym rozwiązaniem tylko po co wtedy to całe gremium mędrców
Kolego Bodekk67. Odpowiedziałem Ci krótko ( tak chciałeś) i nie za bardzo rozumiem czym kierowałeś się prowadząc wywody o niezrozumiałości pytania w kolejnych swoich postach. Jeśli nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi, mogłeś zapytać o rozwinięcie odpowiedzi. Grupy zorganizowane działają na innych zasadach, jak napisała Ola.Pozdrawiam.
CześćHm - granica. Raczej nazwałbym to inaczej a mianowicie :Co wymusza metoda spinningowa na wędkarzu?Jedna odpowiedź i wszystka staje się jasne i proste:Wymusza stosowanie przynęt sztucznych ! O samej technice połowu nie wspomnę.Wszystkie inne techniki z użyciem robaków czy rybek już nie są spinningowaniem a próbą naciągnięcia RAPR na swoją korzyść.Nie wolno używać przynęt żywych lub ryb - a ja udowodnię, że można bo ja nie spinninguję a łowię z gruntu bo łowienie z gruntu jest nieokreślone czy ta przynęta ma leżeć czy może się poruszać.Polak jak zwykle kombinuje ... "Tak czy siak faktycznie wyszło na to, że pełnej jasności co do tego czy metodą zaproponowaną przeze mnie można łapać na jedną wędkę czy na dwie. Niby problemu by nie było, gdybym chciał łapać sam, ale razem ze mną zaczęła jeździć moja żona (świeżo upieczony wędkarz, bo niedawno wyrobiła kartę). Mi się bardzo spodobała metoda bocznego troka, ale to już wg mnie jest klasyczne spiningowanie więc małżonka razem ze mną w ramach mojego limitu nie mogłaby łapać ryb w ogóle (no chyba że wykupiłbym jej osobne pozwolenie). Zacząłem zastanawiać się jakby tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym i tak to zorganizować, żebyśmy mogli oboje łapać jednocześnie i stąd przyszedł mi do głowy właśnie pomysł z tym ciąganym robakiem. Pytanie teraz takie (zwłaszcza do osób które na co dzień zajmują się kontrolowaniem wędkarzy - bo mam nadzieje że i tacy tutaj zaglądają) - jak Wy do takiego przypadku byście podeszli? Były by problemy czy raczej skończyłoby się na machnięciu ręką. Może warto dodać, że ten problem będzie głownie występował na mazurach na jeziorze mikołajskim (to nie jest zbiornik PZW o ile dobrze wiem), bo tam głównie uganiam się za okoniami z żoną. Wszędzie indziej żonie najzwyczajniej w świecie nie chce się tak rano wstawać, więc na ryby chodzę sam ;o)" Jak spinning to tylko przynęta sztuczna a jak zakładasz robala to już zaczynasz kombinować ...Wyrób Żonie stosowne zezwolenia i niech łowi sama. Na spina, spławik lub z gruntu ( mucha jeszcze ) i nie kombinuj.Doskonale wiem jak na Mazurach łowi się latem duże okonie :-) Ja takiemu delikwentowi zadałbym przed kontrolą tylko jedno pytanie:Jaką metodą Pan łowi? 99,9% że sam byś się wsypał. JK
Ups... przepraszam za off-top, ale trudno było przejść obok obojętnie....
Żadne off-top, drugie pytanie wątku jest bliźniaczo podobne do pierwszego i dotyczy tego samego tematu:) a Twoja wypowiedź jak najbardziej na miejscu, rozwiała pewne wątpliwości.No ! :))
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ??? W kole mi powiedziano, tym bardziej że ja mam 2 dzieci i oboje wędkują. A nad wodę zabieram czasami też inne dzieci (znajomych czy też z rodziny). No i też moja połowa wędkuje. Kiedyś były karty rodzinne, ale je wycofano. Myślałem o wyrobieniu moim pociechom karty i opłacenia im zezwoleń. Do 14 roku życia opłata by wyniosła jedynie 35 zł za rok, i mogły by startować w zawodach i miały by prawo do oddzielnego stanowiska i limitu. Ale żeśmy zrezygnowali z tej opcji bo nam wystarcza jeden limit i jedno stanowisko. Nie jesteśmy zachłanni. Zaś wędkarstwo to sposób wypoczynku nad woda, połączone z wypoczynkiem i hobby.
Co do tematu. To opisywana metoda przez autora wątku, jest odmiana zestawu Carolina i Texas, które opisywałem w swoim artykule, tyle że zamiast sztucznej przynęty jest naturalna. Ponieważ polega ona na ciągłym zarzucaniu i zwijaniu zestawu jak w spiningi można ją zaliczyć do metody spiningowej. Lecz według RAPR jest ona jak narazie zakazana. By rozwiać wątpliwości, i zwrócić uwagę na nie dociągniecie w RAPR, zwrócę się do ZG PZW, z zapytaniem o możliwości w metodzie spinningowej stosowania przynęt naturalnych, typu robak, filet, czy martwa ryba. W innych krajach jest to standardem i dozwolone, tak więc jest możliwość by i u nas też tak było. Nie wiecie jak ustosunkowują się do tego przepisy unijne? Jeśli ktoś ma dostęp do regulaminów wędkarskich unijnych, to był bym wdzięczny za udostępnienie czy podanie źródła.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW. Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR. Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW. Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR. Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW. Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR. Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Masz gościu jakiś problem z sobą? Bo krytykujesz wszystkich i za wszystko. O sobie nic nie piszesz na blogu. Po drugie nie jest to treść, listu jaki poszedł...
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW. Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR. Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Masz gościu jakiś problem z sobą? Bo krytykujesz wszystkich i za wszystko. O sobie nic nie piszesz na blogu. Po drugie nie jest to treść, listu jaki poszedł...
Tak , mam problem z twoją ortografią. A kogo to oprócz ciebie krytykuję ? Pisownia to bardzo ważna rzecz . Czasem każdemu zdarza się popełnić jakiś błąd ,ale bez przesady...
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW. Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR. Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Nie chce sie czepiac ale wytykanie komus bledow ortograficznych swiadczy o braku dalszych argumentow do dyskusji. Co do samego tematu to spining raczej ciezko pomylic z inna metoda polowu, nawet na "ciaganego", kazdy z nas rozpozna spiningiste na pierwszy rzut oka a tym bardziej wykwalifikowani straznicy wiec raczej bym sie niczego nie obawial, chyba ze macie napienku z kontrolujacym ale.. "jak sie chce psa uderzyc to kij sie zawsze znajdzie"
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ??? W kole mi powiedziano, tym bardziej że ja mam 2 dzieci i oboje wędkują. A nad wodę zabieram czasami też inne dzieci (znajomych czy też z rodziny). No i też moja połowa wędkuje. Kiedyś były karty rodzinne, ale je wycofano. Myślałem o wyrobieniu moim pociechom karty i opłacenia im zezwoleń. Do 14 roku życia opłata by wyniosła jedynie 35 zł za rok, i mogły by startować w zawodach i miały by prawo do oddzielnego stanowiska i limitu. Ale żeśmy zrezygnowali z tej opcji bo nam wystarcza jeden limit i jedno stanowisko. Nie jesteśmy zachłanni. Zaś wędkarstwo to sposób wypoczynku nad woda, połączone z wypoczynkiem i hobby. ... Artur. Wszystko ok, ale podczas połowu metodami gruntowymi i spławikowymi, możesz mieć pod opieką nie więcej niż dwoje podopiecznych poniżej 14 roku życia, ( pomijając specjalne pozwolenia z PZW ) a podczas połowu metodami spinningowymi i muchowymi tylko jednego podopiecznego. Napisanie " Opiekun dorosły może opiekować się grupką (1-3 osobami do 14 roku życia),"jest niezgodne z prawdą. Myślę, że również wiesz, że pociechą do 14 roku życia karty wędkarskiej nie wyrobisz.
Zwracam się do Państwa z zapytaniem; Czy w metodzie
spinningowej
może być/ są dozwolone używanie przynęt naturalnych i
martwej ryby?
W Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb, pisze;
2. Metoda spinningowa
2.1.Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną
wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w
nie więcej nią dwa haczyki. W czasie spiningowania nie wolno stosować żadnych
dodatkowych wskaźników brań instalowanych na lince.
W krajach unijnych jak i na świecie, są to metody dość
często stosowane przez wędkarzy, tych tradycyjnych jak i zwolenników trendu złów
i wypuść. A u nas według zapisu w RAPR, stosowanie takich przynęt w metodzie
spinningowej jest nie uregulowanie. Nie jest zabronione, ani zakazane.
Proszę o ustosunkowanie się do faktów standaryzacji naszych
przepisów z przepisami unijnymi o odpowiedzenie na pytanie dotyczące stosowania
naturalnych przynęt w metodzie spinningowej. Proszę też zwrócenie uwagi że te
przynęty są dopuszczone w metodzie gruntowej, którą można
poławiać te same gatunki ryb co spinningiem, tak więc można
powiedzieć że jest to też dyskryminacja metody spinningowej po przez ewentualne
zakazanie tych przynęt jedynie w tej metodzie.
Drugie pytanie mam względem możliwości zabrania kilku
(2-3..4) małoletnich nad wodę, przez członka PZW i posiadającego opłacone składki.
Biorą pod uwagę, że te dzieci mogą też być członkami rodziny osoby pełnoletniej
opadającej uprawnienia do wędkowania.
W rap pisze;
7. Dopuszcza się wędkowanie kilkuosobowych grup młodzieży
nie posiadających kart wędkarskich, pod
nadzorem opiekuna posiadającego stosowne uprawnienia oraz zezwolenie wydane przez zarząd okręgu
PZW. Każda osoba z grupy ma prawo łowić wyłącznie na jedną wędkę, z zachowaniem
uprawnień do własnego stanowiska i dziennego limitu połowu przysługującego
członkowi PZW.
Jest tu, formułka mówiąca; „pod nadzorem opiekuna
posiadającego stosowne uprawnienia oraz zezwolenie wydane przez zarząd okręgu
PZW”.
Prosimy o wyjaśnienie znaczenia tej formułki. Czy jest tu
mowa o jakimś specjalnym zezwoleniu wydawanym wyłącznie przez zarząd okręgu
(nie można ich dostać w zwykłym kole wędkarskim). Jak też o jakich
uprawnieniach mowa które powinien posiadać pełnoletni
członek PZW by móc wędkować z grupką członków swojej rodziny w ramach jednego stanowiska
i limitu?
Przepraszam za kłopot, i liczę na przyjemną współpracę, z
poważaniem i wyrazami szacunku Artur Sadłowski, prezes Stowarzyszenia „OKOŃ”, jak
też zagorzały wędkarz.
Odpowiedz Rzecznika;
Pozdrawiam
1. W nowym RAPR wprowadzono przepisy, ktore odnoszą się do
zasad uprawiania amatorskiego połowu ryb
na wodach PZW określonymi metodami. Przepisy, które
sformulowano w RAPR dotyczą metod, a nie odnoszą się do ryb.
Trzeba je
traktowac doslownie tak, jak zapisano odnośnie każdej z tych
metod. Nikt nie dyskryminuje żadnej z
metod wędkowania, ale je odróżnia wg. Kilku kryteriów:
sprzętu, techniki lowienia, stosowanych przynęt itd. Tak
więc może się
zdarzyc, że te same ryby, ale łowione innymi metodami,
róznią się zapisami w
RAPR.
2. Co do standaryzacji; przepisy odnosząśce się do rybactwa śródlądowego
uznano w Unii Europejskiej jako dziedzinę podlegającą ustowodawstwu
wewnętrzemu panstw czlonkowskich. Dlatego w Polsce mamy
własne przepisy w
tym względnie, a ich podstawą jest Ustwa Prawo wodne, Ustawa
o rybactwie
śródlądopwym i inne akty prawne wymianione jako źródła
przepisów
RAPR;
3. Co do grup młodzieży, to formuła w RAPR dotyczy
uprawnień, jakie są wymagane przepisami państwowymi wobec osob sprawujących
opiekę nad grupami dzieci i młodzieży. Po prostu trzeba mieć up[rawnienia do
prowadzenia wycieczek szkolnych i obozów młodzieżowych, a do tego uzyskać zezwolenie
gospodarza wód, w tym przypadku jest to okręg PZW; Członek
PZW opiekujący
się ta grupą zachowuje swoje uprawnienia wedkarskie, ma
bowiem instruować te młodzież własnym przykładem. To nie znaczy, że ma ją
zaniedbywać i spuszczać ,,z oka"", ale ma ją uczyć na własnych przykładach.
Witam szanownych kolegów i koleżanki po kiju.
Od jakiegoś czasu dręczy mnie takie pytanie - jak odróżnić spiningowanie od łapania z gruntu na robaka. Oczywiście nie chodzi mi o takie zwykłe łapanie na robaka. Nie wiem czy dobrze kojarzę termin - ale niektórzy mówią że jest to technika na ciąganego robaka - czyli mam na delikatnym kiju okoniowym zmontowany zestaw gdzie jest oliwka, krętlik, haczyk np 6 i na tym haczyku jakiś niemały robak. Zarzucam taki zestaw z łódki na jeziorze i podciągam go co jakiś czas w poszukiwaniu głównie okonia - ale wiadomo na taki zestaw może wziąć każda ryba.
Pytanie czy łapanie tą techniką umożliwia mi nastawienie drugiej wędki - gdzie korzystam z regulaminowego limitu połowu na dwie wędki, czy też metoda ciąganego robaka jest już traktowana jak spiningowanie i mogę w danym momencie łapać tylko na jeden zestaw?
Być może niektórym z Was pytanie wydaje się być banalne, ale ja z racji tego że wolę dmuchać na zimne chciałbym usłyszeć Wasze zdanie, żeby mieć pewność i świadomie łapać ryby zgodnie z regulaminem.
Pytanie pomocnicze - może ktoś zna dokładną definicję spiningowania - to może pomoże odpowiedzieć na moje pytanie ;o)
Pozdr. WM
Spinning, tak jak i całe wędkarstwo nieustannie ewoluuje, a przepisy za tym nie nadążają. Zadam kilka prowokujacych pytań:
jak zdefiniować boczny trok i wszelkie jego modyfikacje - z żywą, czy martwą przynętą zwierzęcą, nimfą, gumką... jak zakwalifikować wędkowanie zestawem: kawałeczek ryby (dla zapachu) ozdobiony piórkami rzucamy (kawałęczek ryby wciśnięty do gumki spinningowej) i po chwili podciągamy. Czynność powtarzamy z różną częstotliwością, czy jeśli często, to już spinning ? czy można podciągać (z jaką częstotliwością ?) zestaw z kawałkiem ryby jako przynęta ?
Opisane sytuacje nie są wymyślone, zadawano mi takie pytania.
W przypadku opisanym przez Ciebie jest jeden pewnik - metoda spinningowa wymusza stosowanie sztucznych przynęt, stosowanie żywej przynęty na jednej z wędek, uniemożliwia spinningowanie.
Co do definicji słowa SPINNING to już problem przerabiany od dawna. Wikipedia - tak przez wszystkich krytykowana - w tym przypadku chyba jest bliska prawidłowego określenia.
Zdaję sobie sprawę, tak jak i Ty Michale, że ruszyliśmy drażliwy temat, dlatego proszę o wyważone opinie.
Moim skromnym zdaniem jeżeli są to płynne niezbyt częste podciągnięcia zestawu w celu zmiany położenia to nie widziałbym tu nic złego ale jeżeli pociągnięcia są częste i gwałtowne to będzie niedozwolone łowienie na "szarpaka". Jeżeli nie mam racji to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu. Pozdrawiam.
Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem.Spining Przynętą Naturalną (SPN) jest zabroniony przez RAPR, ale wszyscy wiemy, że RAPR i w tym przypadku pozostawia sporą furtkę dla chcących kombinować.
Etyka - trudno tu się rozpisywać . Spinningujemy tak jak poprzez wyrzucanie i zwijanie zestawu tylko przynętą sztuczną. Jeśli używamy przynęty naturalnej to to już nie spinning i powinniśmy unikać spinningowych technik ( jeśli zestaw wyląduje nam nie tam gdzie trzeba, wiadomo że należy zwinąć i zarzucić ponownie, ale powtarzanie tych czynności co chwilę jest nie etyczne)
Prawo - Na pewno ciężko jest wywnioskować z obserwacji, czy dany wędkarz spinninguje, czy poprawia zestaw , więc w takiej sytuacji możemy zostać poproszeni o wyjaśnienia przed sądem. Należy pamiętać, że o danej metodzie nie świadczy, ani sprzęt, ani sposób przygotowania zestawu, a technika jaką się posługujemy.
Takie jest moje zdanie, pozdrawiam Jarek
Moje zdanie jest takie:
Definicja łowienia ryb metodą spinningową z RAPR: Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej niż dwa haczyki itd. Zapis ten definiuje sposób w jaki można łowić metodą spinningową, ale nie definiuje co to jest metoda spinningowa.
W każdej z gałęzi prawa, a RARP należy do prawa administracyjnego, istnieje takie coś jak zwyczaj. Zwyczaj to inaczej praktyka tzn. ustalona, jednolicie wykonywana i trwała praktyka postępowania w określonej sytuacji, przy jednoczesnym przekonaniu ludzi stosujących ten zwyczaj, że tak właśnie to ma wyglądać. Wszyscy wędkarze wiedzą, a przynajmniej powinni wiedzieć jak wygląda sprzęt do łowienia metodą spinningową, bo jego założenia nie zmieniły się odkąd powstała ta metoda. Zmienił się sprzęt, ale założenia zostały takie same. To samo dotyczy innych metod łowienia ryb takich jak łowienie na sztuczną muchę, łowienie metodą gruntową bez spławika, łowienie metodą gruntową ze spławikiem itd.
Jeżeli na haczyk klasycznej wędki spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”, czy „spinninguję”?.
Inaczej sprawa wygląda gdybym taki zestaw przeciągał po łowisku tak jak wygląda to podczas spinningowania. Używam wtedy dodatkowego wskaźnika brań a tego już regulamin zabrania.
Moim zdaniem gdyby doszło do sprawy w sądzie i sąd chciałby rozstrzygnąć jak metodą łowiła osoba, to powołaby jakiegoś biegłego. A biegły wydając opinię takiej użyłby właśnie argumentacji- ZWYCZAJ, bo żadna metoda nie została chyba nigdzie zdefiniowana.
RAPR określa zasady łowienia danymi metodami, ale ich nie definiuje.
Prawo ma kila cech, ale jedną jego podstawą cechą jest to, że nie jest, nie było nie będzie doskonałe. Nie ma możliwości określenia wszystkiego w aktach prawnych, dlatego dopuszcza się istnieie zwyczaju i prawa zwyczajowego.
Reasumując: moim zdaniem taki sposób łowienia jest klasyczną gruntówką bez spławika, gdzie przynęta jest robak, a więc przynęta naturalna. Wędkarz poszukując ryby przemieszcza zestaw. Gdyby było to nie dozwolone, to również nie można było by przerzucać zestawu spławikowego, czy też łowić metoda przepływani. Przy tych metodach także może dojść do przypadkowego zahaczenia ryby, ale czy taki był zamiar łowiącego? A zamiar w prawie to już zupełnie inna sprawa.
" Jeżeli na haczyk klasycznej wędki spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”, czy „spinninguję”?."
kłusował :) Samo połączenie spławika i przynęty sztucznej jest naruszeniem RAPR"u
A sztuczna ochotka.....?
W latach 90 - przyszła do Polski z Niemiec, popularna moda na łowienie płoci przy użyciu sztucznych , drogeryjnych perełek , koralików. Zestawy obciążało się kilkoma stylami odstępie 20 cm , na haku - perełka . Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy , by brać to za spinning . Spinning to metoda. Kolejny przykład : metoda angielska to typowo spławikowy połów ryb i nikt nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Warto jednak wspomnieć ,że prawdziwa , prawidłowo pojęta odległościówka w istocie sprowadza się do ciągłego , powolnego ściągania zestawu . Powtarzam raz jeszcze : prawidłowa i klasyczna , nie mam tutaj na myśli tych wszystkich wariacji , jakie spotyka się u polskich wędkarzy łowiących rekreacyjnie , przy użyciu wędki typu "Match " a jednocześnie z zestawem wyposażonym w zwykły przelotowy spławik typu "Brzydal". Wędkarz łowiący po angielsku - zestaw zarzuca - poza pole nęcenia , następnie ściąga spławik ( jednocześnie zatapiając żyłkę ) , po czym zestaw stanowi już tylko obiekt stopniowego i powolnego ściągania go do brzegu ( skręca się żyłkę co pewien czas ). Myślę ,że pomimo różnych zawiłości - łowienie z przepisami nie jest trudne do osiągnięcia. To tylko kwestia dobrej woli.
A sztuczna ochotka.....?
A czy sztuczna ochotka, jest przynętą naturalną ?
Sztuczna ochotka podobno jest robiona ze skrobi, a więc jest przynętą naturalną :)
A sztuczna ochotka.....?
A czy sztuczna ochotka, jest przynętą naturalną ?
Jeżeli zostałaby zrobiona taka imitacja z komponentów pochodzenia czysto naturalnego np : z roślin , olejów roślinnych itp - to jak najbardziej. Jeżeli jest to tworzywo syntetyczne albo Mystik - w żadnym wypadku , nie jest to przynęta naturalna. Łowienie na przynętę sztuczną - nie jest jeszcze spinningowaniem. Spinning to bowiem metoda a nie przynęta.
Kolego JaroDaw moim zdaniem nie ma w RAPR przepisu, z którego wprost wynikałby zakaz łączenia spławika i przynęty sztucznej. Ja przynajmniej nie mogę znaleźć takiego przepisu. Jest mowa jedynie o zakazie stosowania dodatkowego wskaźnika brań na lince podczas łowienia metodą spinningową. W RARP brakuje przepisów o treści np. Łowienie ryb metodą spinningową polega na ...... i wtedy było by wszystko jasne. Moja definicja łowienia metodą spinningową: Metoda spinnigowa polega na połowie ryb przy pomocy wędki ( definicja jest w RARP ), przy użyciu przynęt sztucznych i w sposób dozwolony przez stosowne przepisy (RARP), przy czym przynęta ta jest wprawiana w ruch pod wodą przez łowiącego przy użyciu linki, w celu wywołania określonego zachowania ryby (tzw. branie, pobicie, zagryzienie itp.) Myślę, że z punktu widzenia logiki definicja ta jest OK. Nie wiem natomiast, jak taka definicja ma się do wędkarstwa muchowego, bo nigdy nie łowiłem na muchę, ale jeżeli w wędkarskie muchowym jest sposób połowu polegający nie na swobodnym spływie przynęty, albo spoczywaniu przynęty na powierzchni wody, tylko na ciągnięciu jej pod wodą przy pomocy linki to taka definicja jest do d.... .
1. Metoda gruntowo-spławikowa 1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną. 1.2. Uprawniony do rybactwa może określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku. 1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu - 10 m b/ między łodziami lub brodząc - 25 m c/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m 2. Metoda spinningowa 2.1.Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej niż dwa haczyki. W czasie spinningowania nie wolno stosować żadnych dodatkowych wskaźników brań instalowanych na linc e. 2.2. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu lub brodząc - 25 m b/ łowiąc z łodzi - 50 m
Możemy spokojnie uznać, że spławik jest wskaźnikiem brań, więc jest zabroniony w metodzie spinningowej, w której dozwolona jest tylko przynęta sztuczna. W metodzie spławikowej jak i gruntowej, dozwolona jest tylko przynęta naturalna.
PS: nie wiedziałem, że sztuczna ochotka jest również produkowana z produktów pochodzenia roślinnego ( np skrobi) . Przyda się na przyszłość, ale warto mieć opakowanie przy sobie.
Poza tym w pełni zgadzam się z kol. Acipenser Sturio, że łowienie zgodnie z przepisami to kwestia dobrej woli.
Takie rozmowy o wyższości jednych świąt nad innymi i o rozbijaniu g…a na atomy można prowadzić w nieskończoność. RARP nie jest i nigdy nie był doskonały, każda sytuacja jest indywidualna i indywidualnie należy ją rozpatrywać. Ja wygląda poprawne spinningowanie w jego różnych odmianach wiedzą prawie wszyscy. Tak samo wiemy o każdej innej metodzie tzw. głównej.
Najważniejsza jest dobra wola, zamiar i rozsądek. Czasami lubię takie dywagacje, ale czy one mają jakiś głębszy sens? Aby prawidłowo wędkować trzeba po prostu tego chcieć.
Dawno temu chyba ze 30 lat temu jako mały chłopak razem z kolegą łowiliśmy okonie na spławik które wtedy brały jak oszalałem na pusty złoty haczyk. Wszystkie ryby były zapięte za pyszczki albo jak to okonie trochę głębiej. Łowiliśmy jak klasyczną spławikówką. Zarzucenie zestawu i czekamy. Czy wtedy łowiliśmy na szarpaka dlatego bo na haczyku nie było przynęty??????
Czy złowienie np. ryby przypadkowo zahaczonej ramieniem kotwiczki podczas klasycznego prowadzenia błystki np. za ogon jest łowieniem na szarpaka?????
Powodzenia w rozważaniach, choć wnioski wydają się oczywiste.
Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek
Kolego JAroDaw w pełni zgadzam się że spławik jest wskaźnikiem brań. Tak jak napisałem wcześniej jego używanie jest zabronione podczas łowienia metodą spinningową i wynika to z przytoczonych przez Ciebie przepisów. Chodzi mi o to że RARP nie definiuje metody spinningowej. Jeżeli do haczyka w jakiś sposób przymocuję wentylek z dętki i taki zestaw bez żądnego dodatkowego obciążenia i wskaźników brań zarzucę np. obok trzcin i on tam będzie leżeć na dnie to czy ja łowię metodą spinningową. Wszystkie warunki są spełnione, ale czy jest to metoda spinningowa połowu ryb? Wiadomo, że nie. Można ją zakwalifikować jako metodę gruntową i w takiej postaci będzie ona zabroniona. Wiadomo to z praktyki, ale nie z przepisu w RARP. O to mi chodzi. Jasne jest i nie ulega żadnej dyskusji, że podczas prawidłowego łowienia tzw. metoda spinningową nie wolno używać wskaźników brania takich jak spławik. To co jest napisane w RARP skierowane jest głownie do wędkarzy i ten kto to układał wyszedł z założenia, że wędkarze rozumieją co tam jest napisane. Okazuje się, że nie jest tak do końca, bo RAPR budzi czasami wątpliwości. Zapisy są tam uproszczone, a nie powinno tak być. Przepis powinien być jednoznaczny. Gdyby nawet uznać, że przepis mówiący o tym jak łowi się metodą spinningową w jakiś sposób ją definiuje, to jak łowi się metodą spławikowa klasyczną, a jak np. typową ciężką gruntówką denną. Nie ma takich zapisów. Metoda gruntowo- spławikowa to dla mnie może być np. przystawka rzeczna. Nie chcę jątrzyć problemu, ani rozwijać jałowej dyskusji. Chodzi tylko o to, że część przepisów RAPR jest nie ostra to znaczy nie określa regulowanych przez przepisy kwestii w sposób jednoznaczny. Chyba odbiegamy od tematu tego wątku.... Proponuję założyć watek o wątpliwościach dot. interpretacji RARP. Moje wątpliwośći budzi co najmniej kilka punktów RARP.
Napiszę krótko i tylko jeden raz...w tym temacie.
Sztuczna ochotka jest zabroniona na zawodach spławikowych, jako sędzia mam prawo zdyskwalifikować.
Resztę w tym temacie pozostawię Wam...
Pozdrawiam
Sorka Pawle, cały czas odnosiłem się (niepotrzebnie) do Twojego przykładu "z batem" więc wywiązała się jałowa dyskusja.
Jako płente swoich wypowiedzi zacytuje swoje pierwsze zdanie z mojego pierwszego postu: " Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem." pozdrawiam
WoW - nie spodziewałem się aż tak płodnego odzewu ze strony użytkowników tego forum - zwłaszcza ze mamy okres świąteczny ;o) Mimo to naliczyłem (jak dla mnie aż ) 17 komentarzy ;o)
Tak czy siak faktycznie wyszło na to, że pełnej jasności co do tego czy metodą zaproponowaną przeze mnie można łapać na jedną wędkę czy na dwie. Niby problemu by nie było, gdybym chciał łapać sam, ale razem ze mną zaczęła jeździć moja żona (świeżo upieczony wędkarz, bo niedawno wyrobiła kartę). Mi się bardzo spodobała metoda bocznego troka, ale to już wg mnie jest klasyczne spiningowanie więc małżonka razem ze mną w ramach mojego limitu nie mogłaby łapać ryb w ogóle (no chyba że wykupiłbym jej osobne pozwolenie). Zacząłem zastanawiać się jakby tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym i tak to zorganizować, żebyśmy mogli oboje łapać jednocześnie i stąd przyszedł mi do głowy właśnie pomysł z tym ciąganym robakiem.
Pytanie teraz takie (zwłaszcza do osób które na co dzień zajmują się kontrolowaniem wędkarzy - bo mam nadzieje że i tacy tutaj zaglądają) - jak Wy do takiego przypadku byście podeszli? Były by problemy czy raczej skończyłoby się na machnięciu ręką. Może warto dodać, że ten problem będzie głownie występował na mazurach na jeziorze mikołajskim (to nie jest zbiornik PZW o ile dobrze wiem), bo tam głównie uganiam się za okoniami z żoną. Wszędzie indziej żonie najzwyczajniej w świecie nie chce się tak rano wstawać, więc na ryby chodzę sam ;o)
Pozdr, WM
Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek
A co z kuleczką styropianu na haku ? To już przestępstwo ?
Dobrze, że nie macie większych problemów.:)
Dobrze, że nie macie większych problemów.:)
Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:)
Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)
Dobrze, że nie macie większych problemów.:)
Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:)
Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)
:)
Podobno bardziej żałuje się tego, na co zabrakło nam odwagi... Ja gdy chcę coś zrobić, to się nie zastanawiam tylko to robię.
Mam swoje zasady i przekonania których się trzymam i postępuję tak, żeby nie mieć wyrzutów sumienia... że czegoś nie zrobiłem.:)
To tak jak i ja mam zasady których się trzymam i śpię w nocy spokojnie bez wyrzutów sumienia.
I nie stosuję sztucznej ochotki z czego by ona nie była zrobiona bo wnioskując z tej dyskusji musiałbym wcześniej oddać ją do laboratorium NASA, żeby mi zakwalifikowali jako przynętę sztuczną lub naturalną.:)
Tradycyjna rosówka jest lepsza a przede wszystkim większe ryby na nią biorą.
Tak rosówka jest lepsza. Podciągana czy leżąca cały czas na dnie to już kwestia kreatywności wędkującego.:)
6. Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu
ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntową-spławikową
maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie
stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną
wędkę.
b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby
pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową.
Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę,
mam pytanie czy ktoś mi pomoże w rozwikłaniu tego bo już się pogubiłem z ilością info,w punkcie,, a,, wnioskuję że mogą brać czynny udział 3 osoby a w punkcie ,,b,,dwie osoby i dotyczy to spiningu,proszę krótko ,pytanie może powinienem zadać gdzie indziej ale chyba nie będzie mi to żle poczytane
6. Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu
ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntową-spławikową
maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie
stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną
wędkę.
b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby
pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową.
Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę,
mam pytanie czy ktoś mi pomoże w rozwikłaniu tego bo już się pogubiłem z ilością info,w punkcie,, a,, wnioskuję że mogą brać czynny udział 3 osoby a w punkcie ,,b,,dwie osoby i dotyczy to spiningu,proszę krótko ,pytanie może powinienem zadać gdzie indziej ale chyba nie będzie mi to żle poczytane
Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, I nie ważne czy spining czy spławik lub grunt. Każdy w tym czasie może używać jednej wędki.
Opiekun dorosły może opiekować się grupką (1-3 osobami do 14 roku życia), ale maja jedno stanowisko i wszyscy razem/łącznie nie mogą przekroczyć limitu połowowego opiekuna. Małoletni muszą mieć przy sobie dokument poświadczający ich wiek jak i tożsamość, czyli legitymację szkolną.
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ???
7. Dopuszcza się wędkowanie kilkuosobowych grup młodzieży nie posiadających
kart wędkarskich, pod nadzorem opiekuna posiadającego stosowne uprawnienia
oraz zezwolenie wydane przez zarząd okręgu PZW. Każda osoba z grupy ma prawo
łowić wyłącznie na jedną wędkę, z zachowaniem uprawnień do własnego stanowiska
i dziennego limitu połowu przysługującego członkowi PZW. Pewno chodziło o ten punkt RAPR.
A w tym właśnie punkcie RAPR, chodzi o to że;
Trzeba najpierw zdobyć uprawnienia /licencję/ instruktora wędkarstwa, aby móc wędkować z grupą młodzieży.
Licencję otrzymuje się w Okręgu, jest to certyfikat potwierdzający pracę z młodzieżą w szkółce wędkarskiej.
Trzeba przejść kurs i zdać egzamin.
Pomału zaciera nam się granica pomiędzy spinningiem, a innymi metodami. ;)
Kol. Roxola dokładnie wytłumaczyła o co chodzi w tym punkcie . Wszystko chyba jest już jasne. Kol. Iras1975 ma rację że odbiegamy od głównego tematu.
dzięki ,chociaż niektórzy zawsze maja problem z czytaniem zapytań,a potem dziwią się i mają pretensję żę wątki się powtarzają kilkakrotnie,bo czasami trudno o prostą odpowiedż bez zbędnych wywodów,ja nie pytałem sie o grupki zorganizowane pytanie chyba było proste i jasne a odpowiedzi były dla mnie ważne, może faktycznie lepiej było zapytać się na forum ogólnym,aby nie odbiegać od tematu i nie robić nie potrzebnie zamieszania ,
Ups... przepraszam za off-top, ale trudno było przejść obok obojętnie....
nie gniewam się Olu tu na nikogo,tylko nieraz naprawdę szuka się odpowiedzi ,ale może prościej co nie którym tworzyć niestworzone historie,przepraszam za pytania więcej nie będę pisał tam gdzie nie powinienem ,może priv jest rozsądniejszym rozwiązaniem tylko po co wtedy to całe gremium mędrców
Kolego Bodekk67. Odpowiedziałem Ci krótko ( tak chciałeś) i nie za bardzo rozumiem czym kierowałeś się prowadząc wywody o niezrozumiałości pytania w kolejnych swoich postach. Jeśli nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi, mogłeś zapytać o rozwinięcie odpowiedzi. Grupy zorganizowane działają na innych zasadach, jak napisała Ola.Pozdrawiam.
kol jarek nie pisałem tu o tobie,dzięki za rzetelną odp,pozdr
Oki, widocznie źle zrozumiałem . Pozdrawiam
napisałem na prive,myślę że to cię usatysfakcjonuje
CześćHm - granica. Raczej nazwałbym to inaczej a mianowicie :Co wymusza metoda spinningowa na wędkarzu?Jedna odpowiedź i wszystka staje się jasne i proste:Wymusza stosowanie przynęt sztucznych ! O samej technice połowu nie wspomnę.Wszystkie inne techniki z użyciem robaków czy rybek już nie są spinningowaniem a próbą naciągnięcia RAPR na swoją korzyść.Nie wolno używać przynęt żywych lub ryb - a ja udowodnię, że można bo ja nie spinninguję a łowię z gruntu bo łowienie z gruntu jest nieokreślone czy ta przynęta ma leżeć czy może się poruszać.Polak jak zwykle kombinuje ... "Tak czy siak faktycznie wyszło na to, że pełnej jasności co do tego czy metodą zaproponowaną przeze mnie można łapać na jedną wędkę czy na dwie. Niby problemu by nie było, gdybym chciał łapać sam, ale razem ze mną zaczęła jeździć moja żona (świeżo upieczony wędkarz, bo niedawno wyrobiła kartę). Mi się bardzo spodobała metoda bocznego troka, ale to już wg mnie jest klasyczne spiningowanie więc małżonka razem ze mną w ramach mojego limitu nie mogłaby łapać ryb w ogóle (no chyba że wykupiłbym jej osobne pozwolenie). Zacząłem zastanawiać się jakby tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym i tak to zorganizować, żebyśmy mogli oboje łapać jednocześnie i stąd przyszedł mi do głowy właśnie pomysł z tym ciąganym robakiem.
Pytanie teraz takie (zwłaszcza do osób które na co dzień zajmują się kontrolowaniem wędkarzy - bo mam nadzieje że i tacy tutaj zaglądają) - jak Wy do takiego przypadku byście podeszli? Były by problemy czy raczej skończyłoby się na machnięciu ręką. Może warto dodać, że ten problem będzie głownie występował na mazurach na jeziorze mikołajskim (to nie jest zbiornik PZW o ile dobrze wiem), bo tam głównie uganiam się za okoniami z żoną. Wszędzie indziej żonie najzwyczajniej w świecie nie chce się tak rano wstawać, więc na ryby chodzę sam ;o)"
Jak spinning to tylko przynęta sztuczna a jak zakładasz robala to już zaczynasz kombinować ...Wyrób Żonie stosowne zezwolenia i niech łowi sama. Na spina, spławik lub z gruntu ( mucha jeszcze ) i nie kombinuj.Doskonale wiem jak na Mazurach łowi się latem duże okonie :-) Ja takiemu delikwentowi zadałbym przed kontrolą tylko jedno pytanie:Jaką metodą Pan łowi? 99,9% że sam byś się wsypał. JK
....
Ja takiemu delikwentowi zadałbym przed kontrolą tylko jedno pytanie:Jaką metodą Pan łowi? 99,9% że sam byś się wsypał. JK
Januszu, wyjąłeś mi to z ust :) tylko ja nie umiałem dobrać odpowiednich słów .
Ups... przepraszam za off-top, ale trudno było przejść obok obojętnie....
Żadne off-top, drugie pytanie wątku jest bliźniaczo podobne do pierwszego i dotyczy tego samego tematu:) a Twoja wypowiedź jak najbardziej na miejscu, rozwiała pewne wątpliwości.No ! :))
Kol. Roxola dokładnie wytłumaczyła o co chodzi w tym punkcie . Wszystko chyba jest już jasne. Kol. Iras1975 ma rację że odbiegamy od głównego tematu.
Nie przeszkadzajcie sobie. Napisałem posta z przymrużonym oczkiem na końcu i tak należało go potraktować.;)
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ???
W kole mi powiedziano, tym bardziej że ja mam 2 dzieci i oboje wędkują. A nad wodę zabieram czasami też inne dzieci (znajomych czy też z rodziny). No i też moja połowa wędkuje.
Kiedyś były karty rodzinne, ale je wycofano. Myślałem o wyrobieniu moim pociechom karty i opłacenia im zezwoleń. Do 14 roku życia opłata by wyniosła jedynie 35 zł za rok, i mogły by startować w zawodach i miały by prawo do oddzielnego stanowiska i limitu. Ale żeśmy zrezygnowali z tej opcji bo nam wystarcza jeden limit i jedno stanowisko. Nie jesteśmy zachłanni. Zaś wędkarstwo to sposób wypoczynku nad woda, połączone z wypoczynkiem i hobby.
Co do tematu.
To opisywana metoda przez autora wątku, jest odmiana zestawu Carolina i Texas, które opisywałem w swoim artykule, tyle że zamiast sztucznej przynęty jest naturalna. Ponieważ polega ona na ciągłym zarzucaniu i zwijaniu zestawu jak w spiningi można ją zaliczyć do metody spiningowej. Lecz według RAPR jest ona jak narazie zakazana.
By rozwiać wątpliwości, i zwrócić uwagę na nie dociągniecie w RAPR, zwrócę się do ZG PZW, z zapytaniem o możliwości w metodzie spinningowej stosowania przynęt naturalnych, typu robak, filet, czy martwa ryba. W innych krajach jest to standardem i dozwolone, tak więc jest możliwość by i u nas też tak było.
Nie wiecie jak ustosunkowują się do tego przepisy unijne?
Jeśli ktoś ma dostęp do regulaminów wędkarskich unijnych, to był bym wdzięczny za udostępnienie czy podanie źródła.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW.
Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR.
Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW.
Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR.
Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW.
Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR.
Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Masz gościu jakiś problem z sobą?
Bo krytykujesz wszystkich i za wszystko. O sobie nic nie piszesz na blogu.
Po drugie nie jest to treść, listu jaki poszedł...
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW.
Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR.
Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Masz gościu jakiś problem z sobą?
Bo krytykujesz wszystkich i za wszystko. O sobie nic nie piszesz na blogu.
Po drugie nie jest to treść, listu jaki poszedł...
Tak , mam problem z twoją ortografią. A kogo to oprócz ciebie krytykuję ? Pisownia to bardzo ważna rzecz . Czasem każdemu zdarza się popełnić jakiś błąd ,ale bez przesady...
Zapytanie poszło do Rzecznika Prasowego ZG PZW.
Wzglendem naturalnych przynęt i spiningu, jak i sprostowania sformowań zawartych w punkcie 7 dotyczącego PRAWA WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW w RAPR.
Jestem ciekaw co odpowie. Podzielę się z wami odpowiedzią.
"Wzglendem " ? "Sformowań "? Chyba w liście do Antoniego Kustusza , nie było takich wpadek ? Forum to forum - tutaj każdy jest w stanie wybaczyć ,ale między ludzi , trzeba już przygotować wypowiedź na "innym poziomie " zaawansowania ortograficznego.
Nie chce sie czepiac ale wytykanie komus bledow ortograficznych swiadczy o braku dalszych argumentow do dyskusji.
Co do samego tematu to spining raczej ciezko pomylic z inna metoda polowu, nawet na "ciaganego", kazdy z nas rozpozna spiningiste na pierwszy rzut oka a tym bardziej wykwalifikowani straznicy wiec raczej bym sie niczego nie obawial, chyba ze macie napienku z kontrolujacym ale.. "jak sie chce psa uderzyc to kij sie zawsze znajdzie"
Kolego Bodekk66 jest tak , jak napisałeś. Kolego Arturze skąd Ty takie teorie wyczarowałeś ??? Gdzie masz napisane, że opiekun może mieć trzech małolatów pod opieką ???
W kole mi powiedziano, tym bardziej że ja mam 2 dzieci i oboje wędkują. A nad wodę zabieram czasami też inne dzieci (znajomych czy też z rodziny). No i też moja połowa wędkuje.
Kiedyś były karty rodzinne, ale je wycofano. Myślałem o wyrobieniu moim pociechom karty i opłacenia im zezwoleń. Do 14 roku życia opłata by wyniosła jedynie 35 zł za rok, i mogły by startować w zawodach i miały by prawo do oddzielnego stanowiska i limitu. Ale żeśmy zrezygnowali z tej opcji bo nam wystarcza jeden limit i jedno stanowisko. Nie jesteśmy zachłanni. Zaś wędkarstwo to sposób wypoczynku nad woda, połączone z wypoczynkiem i hobby.
...
Artur. Wszystko ok, ale podczas połowu metodami gruntowymi i spławikowymi, możesz mieć pod opieką nie więcej niż dwoje podopiecznych poniżej 14 roku życia, ( pomijając specjalne pozwolenia z PZW ) a podczas połowu metodami spinningowymi i muchowymi tylko jednego podopiecznego. Napisanie " Opiekun dorosły może opiekować się grupką (1-3 osobami do 14 roku życia),"jest niezgodne z prawdą. Myślę, że również wiesz, że pociechą do 14 roku życia karty wędkarskiej nie wyrobisz.
Dostałem odpowiedź od Rzecznka;
Mój list;
Zwracam się do Państwa z zapytaniem; Czy w metodzie spinningowej
może być/ są dozwolone używanie przynęt naturalnych i martwej ryby?
W Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb, pisze;
2. Metoda spinningowa
2.1.Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej nią dwa haczyki. W czasie spiningowania nie wolno stosować żadnych dodatkowych wskaźników brań instalowanych na lince.
W krajach unijnych jak i na świecie, są to metody dość często stosowane przez wędkarzy, tych tradycyjnych jak i zwolenników trendu złów i wypuść. A u nas według zapisu w RAPR, stosowanie takich przynęt w metodzie spinningowej jest nie uregulowanie. Nie jest zabronione, ani zakazane.
Proszę o ustosunkowanie się do faktów standaryzacji naszych przepisów z przepisami unijnymi o odpowiedzenie na pytanie dotyczące stosowania naturalnych przynęt w metodzie spinningowej. Proszę też zwrócenie uwagi że te przynęty są dopuszczone w metodzie gruntowej, którą można
poławiać te same gatunki ryb co spinningiem, tak więc można powiedzieć że jest to też dyskryminacja metody spinningowej po przez ewentualne zakazanie tych przynęt jedynie w tej metodzie.
Drugie pytanie mam względem możliwości zabrania kilku (2-3..4) małoletnich nad wodę, przez członka PZW i posiadającego opłacone składki. Biorą pod uwagę, że te dzieci mogą też być członkami rodziny osoby pełnoletniej opadającej uprawnienia do wędkowania.
W rap pisze;
7. Dopuszcza się wędkowanie kilkuosobowych grup młodzieży nie posiadających kart wędkarskich, pod nadzorem opiekuna posiadającego stosowne uprawnienia oraz zezwolenie wydane przez zarząd okręgu PZW. Każda osoba z grupy ma prawo łowić wyłącznie na jedną wędkę, z zachowaniem uprawnień do własnego stanowiska i dziennego limitu połowu przysługującego członkowi PZW.
Jest tu, formułka mówiąca; „pod nadzorem opiekuna posiadającego stosowne uprawnienia oraz zezwolenie wydane przez zarząd okręgu PZW”.
Prosimy o wyjaśnienie znaczenia tej formułki. Czy jest tu mowa o jakimś specjalnym zezwoleniu wydawanym wyłącznie przez zarząd okręgu (nie można ich dostać w zwykłym kole wędkarskim). Jak też o jakich
uprawnieniach mowa które powinien posiadać pełnoletni członek PZW by móc wędkować z grupką członków swojej rodziny w ramach jednego stanowiska i limitu?
Przepraszam za kłopot, i liczę na przyjemną współpracę, z poważaniem i wyrazami szacunku Artur Sadłowski, prezes Stowarzyszenia „OKOŃ”, jak też zagorzały wędkarz.
Odpowiedz Rzecznika;
Pozdrawiam
1. W nowym RAPR wprowadzono przepisy, ktore odnoszą się do zasad uprawiania amatorskiego połowu ryb na wodach PZW określonymi metodami. Przepisy, które
sformulowano w RAPR dotyczą metod, a nie odnoszą się do ryb. Trzeba je
traktowac doslownie tak, jak zapisano odnośnie każdej z tych metod. Nikt nie dyskryminuje żadnej z metod wędkowania, ale je odróżnia wg. Kilku kryteriów:
sprzętu, techniki lowienia, stosowanych przynęt itd. Tak więc może się
zdarzyc, że te same ryby, ale łowione innymi metodami, róznią się zapisami w
RAPR.
2. Co do standaryzacji; przepisy odnosząśce się do rybactwa śródlądowego
uznano w Unii Europejskiej jako dziedzinę podlegającą ustowodawstwu
wewnętrzemu panstw czlonkowskich. Dlatego w Polsce mamy własne przepisy w
tym względnie, a ich podstawą jest Ustwa Prawo wodne, Ustawa o rybactwie
śródlądopwym i inne akty prawne wymianione jako źródła przepisów
RAPR;
3. Co do grup młodzieży, to formuła w RAPR dotyczy uprawnień, jakie są wymagane przepisami państwowymi wobec osob sprawujących opiekę nad grupami dzieci i młodzieży. Po prostu trzeba mieć up[rawnienia do prowadzenia wycieczek szkolnych i obozów młodzieżowych, a do tego uzyskać zezwolenie
gospodarza wód, w tym przypadku jest to okręg PZW; Członek PZW opiekujący
się ta grupą zachowuje swoje uprawnienia wedkarskie, ma bowiem instruować te młodzież własnym przykładem. To nie znaczy, że ma ją zaniedbywać i spuszczać ,,z oka"", ale ma ją uczyć na własnych przykładach.
A. K.
rzecznik prasowy ZG PZW