Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Myślę, że żyłka średnicy 0,18 spokojnie będzie wystarczająca + wyregulowany halumec i będzie sukces :) osobiście łowiłem liny na bata 7m z żyłką główną 0,14 - największy którego wyholowałem miał 41cm, z większym nie miałem okazji powalczyć :) co do widoczności się nie wypowiadam ponieważ nie używam grubszej niż 0,18, ale lin to bardzo płochliwa ryba.
Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Tak gruba żyłka przeszkadza bo przynęta zachowuje się na niej nienaturalnie. Zarówno obserwując pokarm w nurcie rzeki przed braniem jak i w czasie samego brania ryba łatwo zauważy jak i też wyczuje podstęp w postaci grubej i twardej/sztywnej żyłki dlatego przypony robi się z miękkich i plastycznych materiałów-żyłek/plecionek. Żyłka 0,30 mm jest stanowczo za gruba na lina.
Używam żyłki głównej 0,28 feeder (ale używam jej do spławika)+ przypon minimum 30cm z plecionki 0,15 z bardzo dobrym skutkiem, chociaż może jak bym użył mniejszej było by lepiej ? Tylko małe ale, łowię w takim miejscu gdzie co rzut to zaczep i na pół gruncie czyli leżącym spławiku co znacznie zwiększa ilość zaczepów. Dziś to w ogóle miałem dzień zaczepiania ;) jak nie w jeziorze to nad jeziorem ;)
Używam żyłki głównej 0,28 feeder (ale używam jej do spławika)+ przypon minimum 30cm z plecionki 0,15 z bardzo dobrym skutkiem, chociaż może jak bym użył mniejszej było by lepiej ? Tylko małe ale, łowię w takim miejscu gdzie co rzut to zaczep i na pół gruncie czyli leżącym spławiku co znacznie zwiększa ilość zaczepów. Dziś to w ogóle miałem dzień zaczepiania ;) jak nie w jeziorze to nad jeziorem ;). Używałem kiedyś 0,18 ale gdy jednego dnia 4 liny mi zabrały 4 haki zmieniłem taktykę ;P
Jak jest głodny to i 0.36 nie przeszkadza :P ostatnio w maju taki 0,85 kg pokusił się na właśnie taki przypon z żyłki karpiowej kamuflującej oczywiście z gruntu :)
ee tam, 0,30 na liny? to przesada, ja na bacika 5m na żyłkę 0,14 wyciągam liny 30-40cm ;)) Tak gruba żyłka przeszkadza rybą w braniach, załóż sobie 0,14 lub 0,16.
Zależy jeszcze jaką masz wędkę. Ja w zeszłym roku miałem główna 0,35 mm i przypon z plecionki o wytrzymałości około 8 kg łowiłem na dwie rosówki i liny brały bardzo dobrze. Więc zasada jest taka ze jak liny biorą to zestaw im nie przeszkadza przynajmniej takim do 40 cm około 1.30 kg. Jak łowisz na feedera to główną załóż 0,20-0,24 mm a jak picker to 0,20mm. Przypony w granicach 0,16-0,18 i zestaw na linka gotowy.
Holowałem liny po 44cm na żyłkę 0,16 Jaxon Eternum bez najmniejszego problemu. Podstawą moim zdaniem jest precyzyjne ustawienie hamulca i umiejętne obchodzenie się z nim podczas holu ryby. Co ciekawe liny łowię bez przyponów. Zawsze mam dwie wędki o różnych średnicach żyłek : 0,16mm i 0,22. Na żyłkę 0,22 nie miałem żadnego brania lina do momentu, w którym dowiązałem do niej przypon z żyłki 0,16 Strofta. I liny zaczęły podchodzić. Tak więc moim zdaniem im cieńsza żyłka tym lepiej. Ciekawostką jest to, że na przeciw mnie podczas jednej z zasiadek siedział mój koleżka z batem i łowił płocie : żyłka główna 0,12mm, przypon 0,08. O dziwo branie lina i hol - 15 minut ale skuteczny;) Krzyczał już, że ręka go boli a lin nie odrywał się od dna;) po 15 minutach na brzegu ląduje linek 38cm. Jak widać na bata też można powalczyć z linem.
Linki dobierasz do wagi ryby.Grubsza linowi może przeszkadzać jak i innym rybą.Dobierz taką na około 3,5kg.I próbuj pamiętaj też że kołowrotek ma hamulec i wędka amortyzuje odjazdy ryb.
To zalezy jak bedziel lowil na splawik , zylka pionowo zwisa do podloza na grunt lezy na dnie i teraz mozna sobie pozwolic na gróbosc zylki splawik max (moje Przkonanie Doswiadczenie) 0,22 przy grązelach roslinach w miare czysta woda 0,18, na grunt napewno mozna uzyc grubsza lezy na dnie ale przypon raczej delikatny 0,14- 0,18 takie uzywam , plecionka na przypon nie wem nie praktykowalem , mie mialem takiej potrzeby!
Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Tak gruba żyłka przeszkadza bo przynęta zachowuje się na niej nienaturalnie. Zarówno obserwując pokarm w nurcie rzeki przed braniem jak i w czasie samego brania ryba łatwo zauważy jak i też wyczuje podstęp w postaci grubej i twardej/sztywnej żyłki dlatego przypony robi się z miękkich i plastycznych materiałów-żyłek/plecionek. Żyłka 0,30 mm jest stanowczo za gruba na lina.
Kiedyś nie było cienkich żyłek a mimo to , łowiono piękne liny ... Po dzień dzisiejszy na starorzeczach Bugu oraz tzw "odciętych łachach " w obrębie tej rzeki : tubylcy używają wyłącznie żyłki 0,30 mm , przyponu 0,25 mm orz haczyka nr 4 ! Osobiście też uważam ,ze warto łowić dzisiaj na cieńsze żyłki - co zwiększa komfort łowienia ( łowię na 0,20 mm , przypon 0,18 mm albo na 0,18 i przypon 0,16 mm ) , jeżeli jednak miałbym odpowiadać jednoznacznie na pytanie : "Czy lina nie idzie złowić na żyłkę 0,30 mm - to byłbym bardzo ostrożny co do odpowiedzi przeczącej. Dużo zależy od metody łowienia ( np : podczas łowienia na grunt - żyłka główna 0,30 mm - raczej nie będzie żadną przeszkodą , by zamiast karpia - na gruntówce - spotkać dużego lina czy leszcza ) ; oraz od charakteru miejsca połowu. Jeśli dno jest zamulone a wodę porasta gąszcz roślin - to żyłka w wodzie jest niemal niewidoczna . Przypon w takim zestawie może być cieńszy a na dodatek , można zestaw tak ustawić ,że ryba praktycznie nie ma kontaktu z żyłką główną - podnosząc przynętę z dna , na przyponie np :0,22 mm... Spotkałem się z wędkarzami , którzy łowili duże liny na żyłki główne 0,35 mm oraz haki nr 5 .
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK Dzieje się tak z powodu niedostosowania nawyków wędkarza do aktualnie łowionych ryb . Lin to bowiem nie karp na zestawie z żyłką ( lub plecionką ) o wytrzymałości 12 kg i wędką typu "Big Bertha " . Tutaj potrzeba wyczucia , paru trików - , by "zatelefonować " do ryby , która wbiła się w zielsko . Sprawić aby zechciała ruszyć ponownie .Trzeba podkreślić ,że umiejętny wędkarz potrafi wyciągnąć na żyłkę 0,25 mm nawet największego lina , z największych wykrotów , gdyż jak łatwo się domyślić : to bardzo mocna żyłka .Słowem mówiąc : silna ryba i "silna " żyłka .
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK Wszystko jasne . Oglądałem zdjęcia obydwu zbiorników i powiem ,że na przypon , nawet na dużego liniora - starczyłaby mi 0,18 mm a już na pewno 0,20 mm , mniejsze wyłowiłbym na 0,16 mm ( gdybym skupił myśli i siły ) . I co ? Chłopie , nie wiem jak ty łowisz ryby ,że 0,25 mm nie starcza ci na lina , chyba ,że miałeś starą , skruszałą żyłkę -wtedy wszystko jasne .Ale , w innym przypadku , to delikatnie mówiąc : niefart i żenujący przypadek , kiedy emocje biorą górę nad niezbędnym opanowaniem (tzw "zachowaniem zimnej krwi " ). Chciałeś pociągnąć lina - tak jak karpia na plecionkę - i co z tego wyszło ? Tak zwane nici . Zapomniałeś ,że masz żyłkę i lina na haku i ,że tę rybę holuje się zdecydowania ,ale jednocześnie nie ciągnie jak przysłowiową "świnię " ( przepraszam świnki , za to porównanie ). Efekt był niestety smutny : okaleczony lin z żelastwem w pyszczku sczeznął gdzieś na dnie lub w najlepszym wypadku : zdołał się uwolnić i po krótkiej głodówce związanej z raną po haczyku - zdołał się otrząsnąć "po tragedii ". Niestety wielu jeszcze wędkarzy nie wie , co to przypon i jaką spełnia funkcję w zestawie . Wielka szkoda .
CześćGdy łowiłem liny ( chyba z dwadzieścia lat temu ) nie miałem pojęcia o plecionkach.Nie widziałeś ryb, warunków miejscówki ale wiesz, że hol był zły - jasnowidz?Linki po kilo to sobie łów nawet na żyłkę 0,16 z przyponem 0,14 ;-) Mówię linki :-) a nie opasłe wielkie liny po 50cm i większe.A co do żyłek to stosowałem nawet 0,30 ;-) żeby nie dopuścić do wejścia ryby w trzciny.I nie było mowy o żadnej finezji, zdecydowanym aczkolwiek finezyjnym holu. Nie rób wtrąceń o karpiach bo wtedy nawet nie wiedziałem nic na temat łowienia tych ryb. JK
CześćGdy łowiłem liny ( chyba z dwadzieścia lat temu ) nie miałem pojęcia o plecionkach.Nie widziałeś ryb, warunków miejscówki ale wiesz, że hol był zły - jasnowidz?Linki po kilo to sobie łów nawet na żyłkę 0,16 z przyponem 0,14 ;-) Mówię linki :-) a nie opasłe wielkie liny po 50cm i większe.A co do żyłek to stosowałem nawet 0,30 ;-) żeby nie dopuścić do wejścia ryby w trzciny.I nie było mowy o żadnej finezji, zdecydowanym aczkolwiek finezyjnym holu. Nie rób wtrąceń o karpiach bo wtedy nawet nie wiedziałem nic na temat łowienia tych ryb. JK W porządku , kiedyś były Stilony (Previa , Stilon ) i inne , które były g*o warte . Żyłka 0,25 mm miała wytrzymałości jakieś 3,50 kg a twoje liny mogły mieć więcej . Chcę jednak zaznaczyć ,że łowię cały czas w ogromnym zielsku ( grążel , grzybień ) :karpie 1- 7kg . Na spławikówkę taką, zakładam przypon 0,18 - 0,22mm i tylko raz duży karp mi się wypiął ,ale nie zerwał . Żeby było jasne :czatuję oczywiście na liny ,ale niestety przez bezmyślność pewnej grupy ludzi :zamiast lina - czasem , a nawet częściej na zestawie ulokowanym w grążelach - melduje się obecnie karp . Na tym jeziorze niekiedy łowię też karpie na gruntówkę . Łowię wtedy grubiej ,ale nie całkiem grubo : żyłka 0,30mm , przypon z plecionki 0,12 mm .
Należy wziąć pod uwagę właściwości łowiska , ja łowiłem liny batem z żyłką 0,16 i 0,12 lub o,14 przypon ( liny około 35 cm, nie olbrzymy )ale miałem pole do manewrów batem . Gdyby trzeba było łowić w dalszej odległości gdzie pełno roślinności a ryba miałaby większe pole do popisu to raczej z takim zestawem bym nie ryzykował.
Wszystko jasne . Oglądałem zdjęcia obydwu zbiorników i powiem ,że na przypon , nawet na dużego liniora - starczyłaby mi 0,18 mm a już na pewno 0,20 mm , mniejsze wyłowiłbym na 0,16 mm ( gdybym skupił myśli i siły ) . I co ? Chłopie , nie wiem jak ty łowisz ryby ,że 0,25 mm nie starcza ci na lina , chyba ,że miałeś starą , skruszałą żyłkę -wtedy wszystko jasne .Ale , w innym przypadku , to delikatnie mówiąc : niefart i żenujący przypadek , kiedy emocje biorą górę nad niezbędnym opanowaniem (tzw "zachowaniem zimnej krwi " ). Chciałeś pociągnąć lina - tak jak karpia na plecionkę - i co z tego wyszło ? Tak zwane nici . Zapomniałeś ,że masz żyłkę i lina na haku i ,że tę rybę holuje się zdecydowania ,ale jednocześnie nie ciągnie jak przysłowiową "świnię " ( przepraszam świnki , za to porównanie ). Efekt był niestety smutny : okaleczony lin z żelastwem w pyszczku sczeznął gdzieś na dnie lub w najlepszym wypadku : zdołał się uwolnić i po krótkiej głodówce związanej z raną po haczyku - zdołał się otrząsnąć "po tragedii ". Niestety wielu jeszcze wędkarzy nie wie , co to przypon i jaką spełnia funkcję w zestawie . Wielka szkoda .
Przypon to rzecz absolutnie niezbędna, ale co do grubości żyłki to już do końca nie mogę się zgodzić. Oczywiście łowiąc na pięknej i czystej plaży możesz wyholować lina nawet i 4kg na żyłkę 0,18. Na cienkie żyłki łowienie jest o wiele bardziej wygodne i ja tez tak robię. Jednak stając w miejscu o trudnych warunkach do holu ryby należy zdecydować się na żyłkę o zwiększonej wytrzymałości.. Linowi nie wolno pozwolić wejść w trzcinę bo wtedy nie tylko spłoszy nam resztę ryb ale również z reguły się zrywa lub wyhacza. Można kombinować tak jak kolega pisał wyżej "telefonować" i przynosi to często zamierzony cel. Gdy łowisko jest otoczone trzcinami to żyłka lub plecionka powinna być również wytrzymała na tarcie o trzciny bo często pęka właśnie od tego. Spryt i zimna krew wędkarza też jest potrzebna..
Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Myślę, że żyłka średnicy 0,18 spokojnie będzie wystarczająca + wyregulowany halumec i będzie sukces :) osobiście łowiłem liny na bata 7m z żyłką główną 0,14 - największy którego wyholowałem miał 41cm, z większym nie miałem okazji powalczyć :) co do widoczności się nie wypowiadam ponieważ nie używam grubszej niż 0,18, ale lin to bardzo płochliwa ryba.
Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Tak gruba żyłka przeszkadza bo przynęta zachowuje się na niej nienaturalnie.
Zarówno obserwując pokarm w nurcie rzeki przed braniem jak i w czasie samego brania ryba łatwo zauważy jak i też wyczuje podstęp w postaci grubej i twardej/sztywnej żyłki dlatego przypony robi się z miękkich i plastycznych materiałów-żyłek/plecionek.
Żyłka 0,30 mm jest stanowczo za gruba na lina.
Używam żyłki głównej 0,28 feeder (ale używam jej do spławika)+ przypon minimum 30cm z plecionki 0,15 z bardzo dobrym skutkiem, chociaż może jak bym użył mniejszej było by lepiej ? Tylko małe ale, łowię w takim miejscu gdzie co rzut to zaczep i na pół gruncie czyli leżącym spławiku co znacznie zwiększa ilość zaczepów. Dziś to w ogóle miałem dzień zaczepiania ;) jak nie w jeziorze to nad jeziorem ;)
Używam żyłki głównej 0,28 feeder (ale używam jej do spławika)+ przypon minimum 30cm z plecionki 0,15 z bardzo dobrym skutkiem, chociaż może jak bym użył mniejszej było by lepiej ? Tylko małe ale, łowię w takim miejscu gdzie co rzut to zaczep i na pół gruncie czyli leżącym spławiku co znacznie zwiększa ilość zaczepów. Dziś to w ogóle miałem dzień zaczepiania ;) jak nie w jeziorze to nad jeziorem ;).
Używałem kiedyś 0,18 ale gdy jednego dnia 4 liny mi zabrały 4 haki zmieniłem taktykę ;P
Jak jest głodny to i 0.36 nie przeszkadza :P ostatnio w maju taki 0,85 kg pokusił się na właśnie taki przypon z żyłki karpiowej kamuflującej oczywiście z gruntu :)
Ta żyłka jest za gruba i daleko tym nie wyrzucisz
ee tam, 0,30 na liny? to przesada, ja na bacika 5m na żyłkę 0,14 wyciągam liny 30-40cm ;))
Tak gruba żyłka przeszkadza rybą w braniach, załóż sobie 0,14 lub 0,16.
Nie chodziło mi o żyłkę przyponową, tylko o żyłkę główną.Przepraszam, to ja nie napisałem o co mi chodzi.
Zależy jeszcze jaką masz wędkę. Ja w zeszłym roku miałem główna 0,35 mm i przypon z plecionki o wytrzymałości około 8 kg łowiłem na dwie rosówki i liny brały bardzo dobrze. Więc zasada jest taka ze jak liny biorą to zestaw im nie przeszkadza przynajmniej takim do 40 cm około 1.30 kg. Jak łowisz na feedera to główną załóż 0,20-0,24 mm a jak picker to 0,20mm. Przypony w granicach 0,16-0,18 i zestaw na linka gotowy.
Po co tak grubo??
0,35 to na karpia na lina żyłka max 0,26 ale polecam cieńsze !
Holowałem liny po 44cm na żyłkę 0,16 Jaxon Eternum bez najmniejszego problemu. Podstawą moim zdaniem jest precyzyjne ustawienie hamulca i umiejętne obchodzenie się z nim podczas holu ryby. Co ciekawe liny łowię bez przyponów. Zawsze mam dwie wędki o różnych średnicach żyłek : 0,16mm i 0,22. Na żyłkę 0,22 nie miałem żadnego brania lina do momentu, w którym dowiązałem do niej przypon z żyłki 0,16 Strofta. I liny zaczęły podchodzić. Tak więc moim zdaniem im cieńsza żyłka tym lepiej. Ciekawostką jest to, że na przeciw mnie podczas jednej z zasiadek siedział mój koleżka z batem i łowił płocie : żyłka główna 0,12mm, przypon 0,08. O dziwo branie lina i hol - 15 minut ale skuteczny;) Krzyczał już, że ręka go boli a lin nie odrywał się od dna;) po 15 minutach na brzegu ląduje linek 38cm. Jak widać na bata też można powalczyć z linem.
Oczywiście, że mogę kupić cieńszą żyłkę, lecz po prostu tą dostałem wraz z feederkiem z allegro.Na ale cóż..
Tom sobie nawiń na drugą szpulę jak będziesz chciał zapolować na karpia lub drapieżnika to ją założysz
Zgadzam się z kolegą wyżej;)
Oczywiście, że mogę kupić cieńszą żyłkę, lecz po prostu tą dostałem wraz z feederkiem z allegro.Na ale cóż..
A jakiego masz feederka?
Linki dobierasz do wagi ryby.Grubsza linowi może przeszkadzać jak i innym rybą.Dobierz taką na około 3,5kg.I próbuj pamiętaj też że kołowrotek ma hamulec i wędka amortyzuje odjazdy ryb.
To zalezy jak bedziel lowil na splawik , zylka pionowo zwisa do podloza na grunt lezy na dnie i teraz mozna sobie pozwolic na gróbosc zylki splawik max (moje Przkonanie Doswiadczenie) 0,22 przy grązelach roslinach w miare czysta woda 0,18, na grunt napewno mozna uzyc grubsza lezy na dnie ale przypon raczej delikatny 0,14- 0,18 takie uzywam , plecionka na przypon nie wem nie praktykowalem , mie mialem takiej potrzeby!
Witam.Mam żyłkę 0.30mm. Czy mogę ją zastosować do połowu średnich linów? Pytam, gdyż słyszałem, że to przeszkadza rybie podczas brania. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle przeszkadza. Z góry dziękuję.
Tak gruba żyłka przeszkadza bo przynęta zachowuje się na niej nienaturalnie.
Zarówno obserwując pokarm w nurcie rzeki przed braniem jak i w czasie samego brania ryba łatwo zauważy jak i też wyczuje podstęp w postaci grubej i twardej/sztywnej żyłki dlatego przypony robi się z miękkich i plastycznych materiałów-żyłek/plecionek.
Żyłka 0,30 mm jest stanowczo za gruba na lina.
Kiedyś nie było cienkich żyłek a mimo to , łowiono piękne liny ...
Po dzień dzisiejszy na starorzeczach Bugu oraz tzw "odciętych łachach " w obrębie tej rzeki : tubylcy używają wyłącznie żyłki 0,30 mm , przyponu 0,25 mm orz haczyka nr 4 ! Osobiście też uważam ,ze warto łowić dzisiaj na cieńsze żyłki - co zwiększa komfort łowienia ( łowię na 0,20 mm , przypon 0,18 mm albo na 0,18 i przypon 0,16 mm ) , jeżeli jednak miałbym odpowiadać jednoznacznie na pytanie : "Czy lina nie idzie złowić na żyłkę 0,30 mm - to byłbym bardzo ostrożny co do odpowiedzi przeczącej. Dużo zależy od metody łowienia ( np : podczas łowienia na grunt - żyłka główna 0,30 mm - raczej nie będzie żadną przeszkodą , by zamiast karpia - na gruntówce - spotkać dużego lina czy leszcza ) ; oraz od charakteru miejsca połowu. Jeśli dno jest zamulone a wodę porasta gąszcz roślin - to żyłka w wodzie jest niemal niewidoczna . Przypon w takim zestawie może być cieńszy a na dodatek , można zestaw tak ustawić ,że ryba praktycznie nie ma kontaktu z żyłką główną - podnosząc przynętę z dna , na przyponie np :0,22 mm... Spotkałem się z wędkarzami , którzy łowili duże liny na żyłki główne 0,35 mm oraz haki nr 5 .
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
Przy okazji sie dowiedzialem paru ciekawostek... uwielbiam ta strone.
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK
Dzieje się tak z powodu niedostosowania nawyków wędkarza do aktualnie łowionych ryb . Lin to bowiem nie karp na zestawie z żyłką ( lub plecionką ) o wytrzymałości 12 kg i wędką typu "Big Bertha " . Tutaj potrzeba wyczucia , paru trików - , by "zatelefonować " do ryby , która wbiła się w zielsko . Sprawić aby zechciała ruszyć ponownie .Trzeba podkreślić ,że umiejętny wędkarz potrafi wyciągnąć na żyłkę 0,25 mm nawet największego lina , z największych wykrotów , gdyż jak łatwo się domyślić : to bardzo mocna żyłka .Słowem mówiąc : silna ryba i "silna " żyłka .
Panowie odnośnie grubości żyłki na lina to jest z tym różnie. Znając życie lina wielu z nas łowi w okolicach grążeli lub trzcin. Ja ostatnio zanęciłem lina w miejscu gdzie jest mała plaża około 4 metrów szerokości i z obu stron trzcina. Gdy usiadłem pierwszy raz z wędką byłem zszokowany wielkością i braniami ryb. niestety żyłka główna była 0,20 a przypon 0,18mm. Wyciągnąłem 6 linów i każdy nie mniejszy jak 1,5kg. A jeden miał 2,60. Ale drugie tyle sztuk zerwałem w trzcinie lub nie wytrzymywała żyłka. Teraz wybieram się jutro i zakładam żyłkę 0,28 lub jakąś mocną plecionkę... Tak więc żyłkę dobieramy nie tylko do ryby ale też do łowiska...
CześćO to właśnie chodzi - ryby łowione w okolicach grążeli, trzcin i innej roślinności na co dzień ocierają się o te rośliny niejednokrotnie zbierając z nich różne żyjątka. Tym rybom nie przeszkadza gruba żyłka ( kiedyś łowiłem liny na zbiorniku retencyjnym Mosty i Podedwórze z pontonu ). Żyłka główna bez przyponu 0,25 bywała za słaba.JK
Wszystko jasne . Oglądałem zdjęcia obydwu zbiorników i powiem ,że na przypon , nawet na dużego liniora - starczyłaby mi 0,18 mm a już na pewno 0,20 mm , mniejsze wyłowiłbym na 0,16 mm ( gdybym skupił myśli i siły ) . I co ?
Chłopie , nie wiem jak ty łowisz ryby ,że 0,25 mm nie starcza ci na lina , chyba ,że miałeś starą , skruszałą żyłkę -wtedy wszystko jasne .Ale , w innym przypadku , to delikatnie mówiąc : niefart i żenujący przypadek , kiedy emocje biorą górę nad niezbędnym opanowaniem (tzw "zachowaniem zimnej krwi " ). Chciałeś pociągnąć lina - tak jak karpia na plecionkę - i co z tego wyszło ? Tak zwane nici . Zapomniałeś ,że masz żyłkę i lina na haku i ,że tę rybę holuje się zdecydowania ,ale jednocześnie nie ciągnie jak przysłowiową "świnię " ( przepraszam świnki , za to porównanie ). Efekt był niestety smutny : okaleczony lin z żelastwem w pyszczku sczeznął gdzieś na dnie lub w najlepszym wypadku : zdołał się uwolnić i po krótkiej głodówce związanej z raną po haczyku - zdołał się otrząsnąć "po tragedii ". Niestety wielu jeszcze wędkarzy nie wie , co to przypon i jaką spełnia funkcję w zestawie . Wielka szkoda .
CześćGdy łowiłem liny ( chyba z dwadzieścia lat temu ) nie miałem pojęcia o plecionkach.Nie widziałeś ryb, warunków miejscówki ale wiesz, że hol był zły - jasnowidz?Linki po kilo to sobie łów nawet na żyłkę 0,16 z przyponem 0,14 ;-) Mówię linki :-) a nie opasłe wielkie liny po 50cm i większe.A co do żyłek to stosowałem nawet 0,30 ;-) żeby nie dopuścić do wejścia ryby w trzciny.I nie było mowy o żadnej finezji, zdecydowanym aczkolwiek finezyjnym holu. Nie rób wtrąceń o karpiach bo wtedy nawet nie wiedziałem nic na temat łowienia tych ryb. JK
CześćGdy łowiłem liny ( chyba z dwadzieścia lat temu ) nie miałem pojęcia o plecionkach.Nie widziałeś ryb, warunków miejscówki ale wiesz, że hol był zły - jasnowidz?Linki po kilo to sobie łów nawet na żyłkę 0,16 z przyponem 0,14 ;-) Mówię linki :-) a nie opasłe wielkie liny po 50cm i większe.A co do żyłek to stosowałem nawet 0,30 ;-) żeby nie dopuścić do wejścia ryby w trzciny.I nie było mowy o żadnej finezji, zdecydowanym aczkolwiek finezyjnym holu. Nie rób wtrąceń o karpiach bo wtedy nawet nie wiedziałem nic na temat łowienia tych ryb. JK
W porządku , kiedyś były Stilony (Previa , Stilon ) i inne , które były g*o warte . Żyłka 0,25 mm miała wytrzymałości jakieś 3,50 kg a twoje liny mogły mieć więcej . Chcę jednak zaznaczyć ,że łowię cały czas w ogromnym zielsku ( grążel , grzybień ) :karpie 1- 7kg . Na spławikówkę taką, zakładam przypon 0,18 - 0,22mm i tylko raz duży karp mi się wypiął ,ale nie zerwał . Żeby było jasne :czatuję oczywiście na liny ,ale niestety przez bezmyślność pewnej grupy ludzi :zamiast lina - czasem , a nawet częściej na zestawie ulokowanym w grążelach - melduje się obecnie karp . Na tym jeziorze niekiedy łowię też karpie na gruntówkę . Łowię wtedy grubiej ,ale nie całkiem grubo : żyłka 0,30mm , przypon z plecionki 0,12 mm .
Należy wziąć pod uwagę właściwości łowiska , ja łowiłem liny batem z żyłką 0,16 i 0,12 lub o,14 przypon ( liny około 35 cm, nie olbrzymy )ale miałem pole do manewrów batem . Gdyby trzeba było łowić w dalszej odległości gdzie pełno roślinności a ryba miałaby większe pole do popisu to raczej z takim zestawem bym nie ryzykował.
Wszystko jasne . Oglądałem zdjęcia obydwu zbiorników i powiem ,że na przypon , nawet na dużego liniora - starczyłaby mi 0,18 mm a już na pewno 0,20 mm , mniejsze wyłowiłbym na 0,16 mm ( gdybym skupił myśli i siły ) . I co ?
Chłopie , nie wiem jak ty łowisz ryby ,że 0,25 mm nie starcza ci na lina , chyba ,że miałeś starą , skruszałą żyłkę -wtedy wszystko jasne .Ale , w innym przypadku , to delikatnie mówiąc : niefart i żenujący przypadek , kiedy emocje biorą górę nad niezbędnym opanowaniem (tzw "zachowaniem zimnej krwi " ). Chciałeś pociągnąć lina - tak jak karpia na plecionkę - i co z tego wyszło ? Tak zwane nici . Zapomniałeś ,że masz żyłkę i lina na haku i ,że tę rybę holuje się zdecydowania ,ale jednocześnie nie ciągnie jak przysłowiową "świnię " ( przepraszam świnki , za to porównanie ). Efekt był niestety smutny : okaleczony lin z żelastwem w pyszczku sczeznął gdzieś na dnie lub w najlepszym wypadku : zdołał się uwolnić i po krótkiej głodówce związanej z raną po haczyku - zdołał się otrząsnąć "po tragedii ". Niestety wielu jeszcze wędkarzy nie wie , co to przypon i jaką spełnia funkcję w zestawie . Wielka szkoda .
Przypon to rzecz absolutnie niezbędna, ale co do grubości żyłki to już do końca nie mogę się zgodzić. Oczywiście łowiąc na pięknej i czystej plaży możesz wyholować lina nawet i 4kg na żyłkę 0,18. Na cienkie żyłki łowienie jest o wiele bardziej wygodne i ja tez tak robię. Jednak stając w miejscu o trudnych warunkach do holu ryby należy zdecydować się na żyłkę o zwiększonej wytrzymałości.. Linowi nie wolno pozwolić wejść w trzcinę bo wtedy nie tylko spłoszy nam resztę ryb ale również z reguły się zrywa lub wyhacza. Można kombinować tak jak kolega pisał wyżej "telefonować" i przynosi to często zamierzony cel.
Gdy łowisko jest otoczone trzcinami to żyłka lub plecionka powinna być również wytrzymała na tarcie o trzciny bo często pęka właśnie od tego.
Spryt i zimna krew wędkarza też jest potrzebna..
Jest ryzyko są emocje...
Co oznacza termin "telefonować"?