Reklama
  • turu42010-01-03 01:05:07

    Witam!Podpowiedzcie mi jakiej grubości żyłki użyć na błystki a jakiej na mormyszke?
    Ja chciałem zrobić taką opcje mormyszka 0,06 - 0,08 a na blaszkę 0,10.
    Co wy na to?

  • gral 2010-01-03 02:11:57

    Niżej jak 0,10 nie schodź jeśli chodzi o mormyszkę, ja przeważnie łowię na 0,12 i nie narzekam na brak brań. Do blaszki żyłka powinna być nieco grubsza np. 0,14, 0,15

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-03 07:52:23

                                                                                                                       
    Żyłka 0,06 nadaje się bardziej do mikro mormyszek zawodowych. Łapiesz wtedy maleńkie płoteczki i okonki. Ale jeśli chcesz popolować na garbusy to minimum 0,10, a na blaszkę 0.12.
    Ja mam na mormyszce 0,12 a na blaszce 0,16, i to ostatnio zębaty przy przeręblu urwał mi mormyszkę. Kolega ma delikatniejsze zestawy i wyniki w braniach mamy podobne. 

  • turu4 2010-01-03 10:42:51

    Właśnie bałem się o braki brań ale skoro mówicie że brania będą więc zabezpiecze się w mocniejsze linki.Myśle mormyszke 0,10 a blaszka o,12.Nie jestem zwolennikiem grubych żyłek więc takie mi wystarczą.Niestety u nas nadal lipa z lodem.Sprzęt już gotowy od dawna.Nic trzeba się dziś pstrągiem zadowolić :D

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-01-03 16:41:05

    Uniwersalną żyłko pod lód jest żyłka 0,10. Ja myślę że ona w zupełności wystarczy. A jak weźmie coś dużego to i tak przez otwór się nie zmieści .A kłuć wtedy lód nie ma sensu bo ryba i tak się zepnie.

  • turu4 2010-01-03 17:31:20

    I tu nie masz racji bo nie raz nie dwa powiekszałem otwór.Da się rady tylko potrzebna jest pomoc.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-03 19:23:44

    Pomoc osoby drugiej. A jeżeli jesteś sam?

  • Nuterr 2010-01-03 19:26:40

    To chwytasz np dużego leszcza pod skrzela i powiększasz przerębel... Przydatna jest wtedy osęka, którą ostrożnie wkładamy(nie mylić z podczepianiem ryby gdzie bądź) pod skrzela ryby i mamy o wiele większe pole manewru.

  • Reklama
  • turu4 2010-01-03 20:48:00

    przemi4 nigdy nie wchodzę sam na lód i Tobie też radzę się tego trzymać.Ja właśnie mam taką malutką osękę własnej roboty,niezaostrzoną.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-04 19:03:59

    Pamiętam panowie jak holowałem leszcza 2,60 kg na żyłce 010 mm. Lód ponad 30 cm. Nie mieścił się w otworze jakie robi wiertło. Kolega rozebrał się i wsadził rękę a drugi rozkuwał pierzchnią otwór. Sam nie miałbym żadnych szans...

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-04 19:14:12

    Jeszcze lepszy numer przytrafił mi się jak holowałem leszcza na żyłce 0,08 mm. Byłem pierwszy raz na lodzie w tamtym sezonie i nie zmieniłem żyłki. Mróz był -17. Holowałem leszcza chyba z 10 min. i też z pomocą kolegi. Co podpompuję go do góry, to żyłka momentalnie obmarzała i odjazd leszcza stawiał mi włosy dęba pod czapką. Kolega po prostu chwytał żyłkę w usta i likwidował na niej lód. Z boku wyglądało to może komicznie, ale leszcz ważył 2,80 kg i usłyszeliśmy brawa od innych wędkarzy. Następnego leszcza już nie daliśmy radę wyjąć...

  • Nuterr 2010-01-04 21:54:25

    Z tego wynika przesłanie, by nie przesadzać z odchudzaniem zestawu bo może to się skończyć jak u kolegi :). Jednak powiem szczerze, iż widziałem w akcji Tomka Nysztala jak ciągał 3kg i większe łopaty właśnie na ósemkę i żaden hol nie trwał dłużej niż 5 minut. Kwestia waleczności ryb lub umiejętności - nie mam zielonego pojęcia...

    A co do wkładania ręki przy grubym lodzie by rozwiercić przerębel bardzo odradzam. Rok temu znajomy by utrzymać około 5kg leszcza włożył rękę aż po ramię do wody(lód miał 35cm). Efekt - do tego stopnia znieczulił sobie rękę, że rozwiercający przerębel kolega uciął mu 2 palce. Skończyło się i chirurga i jakimś cudem obeszło się bez amputacji...

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-01-04 22:16:13

    Proponuję na mormyszkę 0,8 , zdaje egzamin przy dobrze wyregulowanym kołowrotku . O blaszce nic nie wiem , dlatego nie będę się wymądrzał .

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-05 06:26:06

    Jest duża różnica w wędkowaniu ( w tym i holowaniu ryb ) w temperaturze powiedzmy 0* czy dodatniej od łowienia na dużym mrozie. Poza tym byłem wtedy mało doświadczonym wędkarzem i stosowałem kiepską technikę holu.



Reklama
Reklama