Witam wszystkich mam pytanko wzgledem gruntówki. czy da się łowić w rzece O średnim i mocnym uciągu wody ( moje łowisko Odra) gruntówką w której sygnalizatorem brań jest tzw. ,,pin-pong" czy jest to raczej nie możliwe i jedynym wedziskiem jakim można łowić tą metodą jest fedeer z sygnalizatorem drgajacej szczytówki. Jeśli ktoś łowił z sukcesem na zwykłą gruntówkę to prosił bym o poradę bo ja nie moge sobie z tym poradzić. Głównym mankamętem jest ciagle podnoszący sie do góry sygnalizator brania (pin-pong). brubowałwm z okrągłym i prostokatnym koszyczkiem zanętowym o wadze 25-30g. Z góry dzięki.
Na pin-pong w rzece nie połowisz w nurcie i to w takiej jak Odra.Za duży uciąg wody.A jeszcze czepiają się żyłki różne zanieczyszczenia,trawy itd.Po krótkiej chwili będzie sygnalizator pod wędką.W nurcie tylko drgająca szczytówka i to jeszcze o odpowiednim ciężarze wyrzutu,bo po chwili będziesz miał wszystko pod brzegiem. No i jeszcze dzwoneczk zawieszny na szczytówce.Jak zadzwoni to napewno ryba,nie ma innej możliwości.Ryba.Pin-pong tylko w miejscu gdzie nie ma nurtu,jakieś zakole ,czy coś podobnego.Albo stojąca woda w starorzeczu,lub jeziorze,czy stawie.Pozdrawiam
dokladnie tak jak napisal Longin ,moglbys co prawda pokombinowac z odpowiednim obciazeniem i ciezkim sygnalizatorem ale poco jak ryba wtedy szybciej wyczuje opor niz sie zatnie
A ja się tu z kolegami nie zgodzę bo zależy na jakim odcinku wędkuje ja spędzam dużo czasu na Odrze w Czarnowąsach i Dobrzyniu Wielkim i Małym rzeka ma tam naprawdę słaby uciąg i praktycznie zawsze kładę wędki poziomo chyba że odra ma wysoki stan to stawiam wędki na pion.Ciężar koszyków jakie ja stosuje to 30g a na większy uciąg 60 do 80g jako sygnalizatora używam swingerów (co do nazwy to pewien nie jestem ale chodzi o takie na drucie delikatna wersja.
burza masz racje ale kolega na poczatku napuisal ze chodzi o rzeke ze srednim i wielkim uciagiem -w spokojniejszych miejscach tez lowie na bombke bo tak to tu nazywamy
Też łapię na Odrze, i używam drgającej szczytówki.Stawiam ją w pionie i zakładam dzwoneczek.Koszyczki od 40gr do 80 gr.Im bliżej nurtu tym koszyczek cięższy.
Kurcze ja rozumiem zwykła gruntówa to i owszem.Ale do feedera o zgrozo.. szkoda wymiennych szczytówek.Przecież na nich obserwuje się brania,po to tą metode wymyślono.Acha no chyba że z lenistwa.
Jeżeli łowię na federa np.na rzece to tylko jednym kijem , a uwierzcie mi jest co robić dlatego ręka na blanku drgnięcie szpicu i tne.Raz bylem świadkiem jak facet obok mnie zarzucił w nurt wody dwa federy,co tam się działo...z boku wyglądało na taniec św. Wita.Po pół godzinie gościu był czerwony i spocony.Skręcało mnie ze śmiechu(ale bez urazy).Jedną wędke przycioł i skręcał to na drugiej miał branie to drugą do łapy zaciął i...... stoi.Panie... to do mnie, pomóż pan.No i pomogłem ale drugi raz już błędu nie zrobił,został przy jednym federku.A krąpiki mu podeszły i tak go zganiały.
Ja łapię na dwie wędki dlatego oko na spławik,a ucho na dzwonek.Tak się nauczyłem łowić na rzece.W nocy zamiast dzwonka to świetlik.Nie ma o co się spierać.Szanuje każdą metode.Pozdrawiam MAVER61
Zgadzam się z Tobą Mikadus, oko na spławiczek a ucho na feederka. To jest to!Kiedyś nie bylo feederów a baty były sztywne i dzwonki były potrzebne. Teraz jest drgajaca szczytówka, ale nie znaczy, że trzeba się w nią wlepiac bez przerwy i do tego właśnie służy dzwonek. Mam znajomego, który lubi na feedra łowic a jest niedowidzący, więc korzysta z grzechotki. Ktoś wymyślił drgającą nie po to tylko żeby sygnalizowała branie, ale też, żeby nie stawiała oporu rybie przy braniu. Każdy, kto łowi na grunt, dobrze wie, że ryba jak poczuje duży opór, to niechętnie bierze.
Koledzy poco to spory tak jak jeden z was napisał co wędkarz to metoda ja widziałem jak gość postawił fedeera w pionie i do zmontowanego stojaka założył sygnalizatory,które postawił przed wędkami,a co do mojej wcześniejszej "wypowiedzi"to zgadza się mikadusie im bliżej nurtu to obciążenie większe
Nie bardzo rozumiem zdziwienia. U nas to normalka.Na jeziorach nie używam dzwonków.I też mi to nie przeszkadza.Każdy łapie jak mu wygodnie i ważne żeby był tego efekt.
To tylko moje zdanie i nie chcę nikomu uwłaczać jak kto wedkuje bo to można by powiedzieć osobista sprawa jaki sygnalizator założy lub nawet jaki haczyk byle była zabawa i relax na łonie natury.
Na odrze o tej porze jest duży uciąg i nie da się łowić na pin ponga ,tylko na drgającą szczytówkę. A jeżeli chodzi o koszyczek to przy tym uciągu to musi być nawet do 100 g .Zależy od głębokości. W tym miejscu co byłeś to jest głębokość do 7 metrów i musi być duże obciążenie. tj. od 60-100g. Pozdrowionka.
Rysiu zrób trochę z krętlikiem,żeby można było założyć jako psełdo boczny trok na nieco cieńszej żyłce niż przypon.W rzece jest dużo zaczepów i w ten sposób można uratować przypon z haczykiem.Urywasz tylko ciężarek.Panowie dzwoneczek ma jedną wielką przewagę nad wszystkimi innymi sygnalizatorami,jak zadzwoni to może być tylko r y b a!!!!!
mam wersje z kretlikami lub przelot z rurko-do wyboru a ksztalt jest taki ze nie jest zbyt czepliwy-sprawdzilem osobiscie a co do dzwoneczka masz racje ,testowalem na balicach i dobrze sie sprawdza !!!
:) zdzichu, to nie demokracja tylko wolność, demokracja pośrednio stoi na jej straży, albowiem jest tylko metodą rozstrzygania sporów podejmowania decyzji a to z kolei zapewnić ma rządy prawa a nie ludzi, bo tylko rządy prawa dają wolność człowiekowi :) i o to tutaj idzie :) o WOLNOŚĆ METODY WĘDKOWANIA ;) o ile nie jest to kłusownictwo, bo tego zabrania prawo, które stoi na straży wolności ;) powodzenia i ... połamania
zgadzam się, zależy od uciągu :) ale ja łowię na koszyk max 50 gr. + zanęta :) można zmniejszać wagę koszyków jeśli są trójkątne lub kwadratowe :) są mniej podatne na "turlanie się" po dnie :) (łowię tak na regalicy - odra wschodnia i na odrze, wszystko to w szczecinie :) pozdro
No to mamy podobnie.Jedż trochę dalej na ryby to nie będziesz musiał wracać ,jak zadzwoni. Ja tak robię i to działa.Pozdrowienia.Ale jak dzwoni dzwonek na wędce to jednak ryba, nie żona...choć kto wie różne rzeczy się zdarzją..
Rysiu poniekąd masz racje z wyłączeniem komóry,ale dla własnego bezpieczeństwa lepiej mieć ją włączoną nawet gdyby ci gdzieś wyleciała to łatwiej znaleść włączony tel niż wyłączony bo raczej samemu na ryby się nie wybierasz.A jak wiadomo we dwójkę zawsze razniej :)
niewiem jaki jest uciąg w Odrze ale podejrzewam że za słabo jest obciążony zestaw ja wedkuje w Bugu i stosuje koszyczki od 60g w górę nawet 120g,najczęściej trójkąntne one się tak nie staczają po dnie rzeki.Pozdrawiam Mariusz.
Moze to troszke poza tematem ale na moim blogu jest dla Was oferta ciezarkow wlasnie na rzeke 30,60,120 gram w wersi przelot lub kretlik oraz z oplotem chromoniklowym (dziala jak koszyczek) lub bez
Witam wszystkich mam pytanko wzgledem gruntówki. czy da się łowić w rzece O średnim i mocnym uciągu wody ( moje łowisko Odra) gruntówką w której sygnalizatorem brań jest tzw. ,,pin-pong" czy jest to raczej nie możliwe i jedynym wedziskiem jakim można łowić tą metodą jest fedeer z sygnalizatorem drgajacej szczytówki. Jeśli ktoś łowił z sukcesem na zwykłą gruntówkę to prosił bym o poradę bo ja nie moge sobie z tym poradzić. Głównym mankamętem jest ciagle podnoszący sie do góry sygnalizator brania (pin-pong). brubowałwm z okrągłym i prostokatnym koszyczkiem zanętowym o wadze 25-30g. Z góry dzięki.
Na pin-pong w rzece nie połowisz w nurcie i to w takiej jak Odra.Za duży uciąg wody.A jeszcze czepiają się żyłki różne zanieczyszczenia,trawy itd.Po krótkiej chwili będzie sygnalizator pod wędką.W nurcie tylko drgająca szczytówka i to jeszcze o odpowiednim ciężarze wyrzutu,bo po chwili będziesz miał wszystko pod brzegiem. No i jeszcze dzwoneczk zawieszny na szczytówce.Jak zadzwoni to napewno ryba,nie ma innej możliwości.Ryba.Pin-pong tylko w miejscu gdzie nie ma nurtu,jakieś zakole ,czy coś podobnego.Albo stojąca woda w starorzeczu,lub jeziorze,czy stawie.Pozdrawiam
dokladnie tak jak napisal Longin ,moglbys co prawda pokombinowac z odpowiednim obciazeniem i ciezkim sygnalizatorem ale poco jak ryba wtedy szybciej wyczuje opor niz sie zatnie
A ja się tu z kolegami nie zgodzę bo zależy na jakim odcinku wędkuje ja spędzam dużo czasu na Odrze w Czarnowąsach i Dobrzyniu Wielkim i Małym rzeka ma tam naprawdę słaby uciąg i praktycznie zawsze kładę wędki poziomo chyba że odra ma wysoki stan to stawiam wędki na pion.Ciężar koszyków jakie ja stosuje to 30g a na większy uciąg 60 do 80g jako sygnalizatora używam swingerów (co do nazwy to pewien nie jestem ale chodzi o takie na drucie delikatna wersja.
burza masz racje ale kolega na poczatku napuisal ze chodzi o rzeke ze srednim i wielkim uciagiem -w spokojniejszych miejscach tez lowie na bombke bo tak to tu nazywamy
Też łapię na Odrze, i używam drgającej szczytówki.Stawiam ją w pionie i zakładam dzwoneczek.Koszyczki od 40gr do 80 gr.Im bliżej nurtu tym koszyczek cięższy.
Ludzie do drgającej szczytówki dzwonek czyście poszaleli nie mąćcie czlowiekowi w głowie.A siedzieć przy kiju z ręką na blanku i czekać na branie.
hehe ;) zgadzam się z poprzednikiem :)
Ręka na blanku drugiej wędki.Co wędkarz to matoda.U nas większość łapie na dzwoneczki.Nikomu to nie przeszkadza.
Kurcze ja rozumiem zwykła gruntówa to i owszem.Ale do feedera o zgrozo.. szkoda wymiennych szczytówek.Przecież na nich obserwuje się brania,po to tą metode wymyślono.Acha no chyba że z lenistwa.
Jak pisałem wcześniej, co wędkarz to matoda.A czy to lenistwo hmn...raczej nie
Jeżeli łowię na federa np.na rzece to tylko jednym kijem , a uwierzcie mi jest co robić dlatego ręka na blanku drgnięcie szpicu i tne.Raz bylem świadkiem jak facet obok mnie zarzucił w nurt wody dwa federy,co tam się działo...z boku wyglądało na taniec św. Wita.Po pół godzinie gościu był czerwony i spocony.Skręcało mnie ze śmiechu(ale bez urazy).Jedną wędke przycioł i skręcał to na drugiej miał branie to drugą do łapy zaciął i...... stoi.Panie... to do mnie, pomóż pan.No i pomogłem ale drugi raz już błędu nie zrobił,został przy jednym federku.A krąpiki mu podeszły i tak go zganiały.
Ja łapię na dwie wędki dlatego oko na spławik,a ucho na dzwonek.Tak się nauczyłem łowić na rzece.W nocy zamiast dzwonka to świetlik.Nie ma o co się spierać.Szanuje każdą metode.Pozdrawiam MAVER61
Zgadzam się z Tobą Mikadus, oko na spławiczek a ucho na feederka. To jest to!Kiedyś nie bylo feederów a baty były sztywne i dzwonki były potrzebne. Teraz jest drgajaca szczytówka, ale nie znaczy, że trzeba się w nią wlepiac bez przerwy i do tego właśnie służy dzwonek. Mam znajomego, który lubi na feedra łowic a jest niedowidzący, więc korzysta z grzechotki. Ktoś wymyślił drgającą nie po to tylko żeby sygnalizowała branie, ale też, żeby nie stawiała oporu rybie przy braniu. Każdy, kto łowi na grunt, dobrze wie, że ryba jak poczuje duży opór, to niechętnie bierze.
Koledzy poco to spory tak jak jeden z was napisał co wędkarz to metoda ja widziałem jak gość postawił fedeera w pionie i do zmontowanego stojaka założył sygnalizatory,które postawił przed wędkami,a co do mojej wcześniejszej "wypowiedzi"to zgadza się mikadusie im bliżej nurtu to obciążenie większe
Ja tylko opisałem jak JA łowie.A łowię tak od lat.
Rozumiem.Ale i tak dzwonek na fedeera??A możesz napisać na jakim odcinku łowisz na Odrze?
Połęcko,Czarnowo,Rybaki większości koło Krosna Odrzańskiego
wielkie dzięki tam jeszcze nie byłem ale zobaczymy w tym roku.A zastanawiam się co w tym roku zaoferuje mi Turawa?
Nie bardzo rozumiem zdziwienia. U nas to normalka.Na jeziorach nie używam dzwonków.I też mi to nie przeszkadza.Każdy łapie jak mu wygodnie i ważne żeby był tego efekt.
To tylko moje zdanie i nie chcę nikomu uwłaczać jak kto wedkuje bo to można by powiedzieć osobista sprawa jaki sygnalizator założy lub nawet jaki haczyk byle była zabawa i relax na łonie natury.
I o to chodzi.Mam nadzieje że nowy sezon przyniesie wiele emocji wedkarskich.Czego oczywiście życze wszystkim
Mikadus tak trzymaj, jeśli metoda skuteczna to ją stosuj, nie zważając na krytykę innych.W końcu mamy demokrację.
Na odrze o tej porze jest duży uciąg i nie da się łowić na pin ponga ,tylko na drgającą szczytówkę. A jeżeli chodzi o koszyczek to przy tym uciągu to musi być nawet do 100 g .Zależy od głębokości. W tym miejscu co byłeś to jest głębokość do 7 metrów i musi być duże obciążenie. tj. od 60-100g. Pozdrowionka.
Zgadza się rychu im większy prąd tym wieksze obciążenie .zdażało sie czasami że 100-tka była za lekka
obecnie mam w ofercie takie plaskie ciezarki w ksztalcie malzy z rurka na rzeke 30,70,120 gram
Rysiu zrób trochę z krętlikiem,żeby można było założyć jako psełdo boczny trok na nieco cieńszej żyłce niż przypon.W rzece jest dużo zaczepów i w ten sposób można uratować przypon z haczykiem.Urywasz tylko ciężarek.Panowie dzwoneczek ma jedną wielką przewagę nad wszystkimi innymi sygnalizatorami,jak zadzwoni to może być tylko r y b a!!!!!
mam wersje z kretlikami lub przelot z rurko-do wyboru a ksztalt jest taki ze nie jest zbyt czepliwy-sprawdzilem osobiscie a co do dzwoneczka masz racje ,testowalem na balicach i dobrze sie sprawdza !!!
Zgodzę sie z kolegami co do dzwonka
:) zdzichu, to nie demokracja tylko wolność, demokracja pośrednio stoi na jej straży, albowiem jest tylko metodą rozstrzygania sporów podejmowania decyzji a to z kolei zapewnić ma rządy prawa a nie ludzi, bo tylko rządy prawa dają wolność człowiekowi :) i o to tutaj idzie :) o WOLNOŚĆ METODY WĘDKOWANIA ;) o ile nie jest to kłusownictwo, bo tego zabrania prawo, które stoi na straży wolności ;) powodzenia i ... połamania
zgadzam się, zależy od uciągu :) ale ja łowię na koszyk max 50 gr. + zanęta :) można zmniejszać wagę koszyków jeśli są trójkątne lub kwadratowe :) są mniej podatne na "turlanie się" po dnie :) (łowię tak na regalicy - odra wschodnia i na odrze, wszystko to w szczecinie :) pozdro
longin :0 jak dzwoni to mam lęki ;) hehe, zaraz myślę, że to żona mnie wzywa z łowiska do domu :) hehehe
No to mamy podobnie.Jedż trochę dalej na ryby to nie będziesz musiał wracać ,jak zadzwoni. Ja tak robię i to działa.Pozdrowienia.Ale jak dzwoni dzwonek na wędce to jednak ryba, nie żona...choć kto wie różne rzeczy się zdarzją..
komorka to fajny wynalazek ale klopotliwy na rybach - znam to z autopsji - lepiej ja za wczasu wylaczyc - tak dla relaksu
Rysiu poniekąd masz racje z wyłączeniem komóry,ale dla własnego bezpieczeństwa lepiej mieć ją włączoną nawet gdyby ci gdzieś wyleciała to łatwiej znaleść włączony tel niż wyłączony bo raczej samemu na ryby się nie wybierasz.A jak wiadomo we dwójkę zawsze razniej :)
Może byście skończyli tą prywate i chłopakowi coś ze swojej wędkarskiej wiedzy doradzili bo chyba zadał pytanie.
Jak przeczyta wszyskie posty to się czegoś dowie.Ale powinien nieco pogłowkować.Nie zawsze gotowce są dobre.
:) przestań mawer :) smęcisz jak emeryt ;) pozdo hehe :)
niewiem jaki jest uciąg w Odrze ale podejrzewam że za słabo jest obciążony zestaw ja wedkuje w Bugu i stosuje koszyczki od 60g w górę nawet 120g,najczęściej trójkąntne one się tak nie staczają po dnie rzeki.Pozdrawiam Mariusz.
Moze to troszke poza tematem ale na moim blogu jest dla Was oferta ciezarkow wlasnie na rzeke 30,60,120 gram w wersi przelot lub kretlik oraz z oplotem chromoniklowym (dziala jak koszyczek) lub bez