Witam Wszystkich!!!Moja wiedza na temat napraw łodzi ogranicza się do tego co wyczytałem w internecie i do porad znajomych, dlatego chciałbym zwrócić się do was z prośbą o porady w naprawie. Jak widać na zdjęciu jest ubytek na nieszczescie aż do strony wewnętrznej (jak to załatać zeby miało ręce i nogi?). Druga sprawa to zniszczony kil do ktorego nie mozna sie dostac od srodka w celu naprawy poniewaz poprzedni własciciel zbudował podwójne dno, komora jest w słabej kondycji wiec poradzono mi zeby ja otworzyć, naprawic kil od wewnatrz i zewnatrz a pozniej odbudować komorę, jak to zrobić żeby była sztywna i stabilna? Macie jakieś cenne rady? Trzecia sprawa to temat malowania, chce naprawić popękany żelkot a pozniej chcę zagruntować łódkę farbą epoksydową i położyc lakier poliuretanowy ponieważ łodka bedzie stała na brzegu po kazdym jej uzyciu, co o tym sądzicie?Dziekuje za cenne rady i wasz czas. Pozdrawiam
Wyszlifować, oczyścić dziursko jak dziurę w zębie. Plombę zrobić do środka z włókniny szklanej lub węglowej. Jeśli sie przedrze do wnętrza łodzi, rozgnieść ją jak grzybek z obu stron. Na wierzch z obydwu stron nakleić łaty z tkaniny szklanej lub węglowej. Jako lepiszcza uzyć żywicy epoksydowej. Po stwardnieniu zmatowić i pokryć farbą wodoodporną lub topcoatem np. takim:
Każda farba dedykowana do konserwacji łodzi laminatowych będzie dobra.
Żelkotu nie polecam, ponieważ jest to środek do stosowania w formach. Zawiera parafiny, więc w kontakcie z powietrzem nie utwardza sie do końca. W rezultacie powierzchnia zawsze jest lepka. No i lubi żółknąć, w szczególności w kontakcie z poliuretanami.
Na wierzch stosuje sie topcout, który się utwardza kompletnie.
Zasadą zaś każdego malowania, jest odpowiednie przygotowanie malowanej powierzchni, co rozumie się przez zmatowanie drobnym papierem ściernym, odpylenie i odtłuszczenie.
Zatem masz odpowiedź.
PS: Nie kupuj byle jakich materiałów. Lepiej dołóż stówkę, niż byś miał żałować.
No rzeczywiście, pomyliło mi się. Miało być odwrotnie.
Zelkot zabezpiecza powierzcnię laminatu, ale nie utwardza sie do końca na powietrzu. Pozostaje ciągle lepki. Topkot zaś nadaje wygląd, kolor, połysk i stanowi ostatnią warstwę zewnętrzną laminatu.
Z całą pewnością jednak żelkotu bym nie zastosował do renowacji łodzi.
No rzeczywiście, pomyliło mi się. Miało być odwrotnie.
Zelkot zabezpiecza powierzcnię laminatu, ale nie utwardza sie do końca na powietrzu. Pozostaje ciągle lepki. Topkot zaś nadaje wygląd, kolor, połysk i stanowi ostatnią warstwę zewnętrzną laminatu.
Chłop chce zalepić dziurska w łupinie, więc zamiast wszystko poprawiać i dupcyć fleki, doradź mu jak to zrobić. Ja mam za sobą budowę łódki z zastosowaniem drewna, sklejki, tkanin, żywic. Dałem se radę, czy mi się coś pomyliło, czy nie. A jak ci powiem, że zastosowałem nawet wypełnienie kopalnianych muf kablowych, to mi nie uwierzysz.
Doradź chłopu, a nie pisz doktoratów. Żelkot nie jest polecany do renowacji łodzi! I tyle! Amator bedzie miał z żelkotem tylko problemy.
Po mojemu niech wydłubie co luźne, oczyści, zatka tamponem z nasączonej tkaniny lub sieczką szklaną, wyszlifuje, pomaluje (naniesie warstwę) topkotu i po zawodach.
Ty dalej mnie poprawiaj. Proste metody są skuteczne.
"Żelkotu nie polecam, ......................................... Zawiera parafiny, więc w kontakcie z powietrzem nie utwardza sie do końca"
Co jak dobrze rozumiem napisałeś, że żelkot zawiera parafiny i dlatego się nie utwardza na powietrzu. Myślałem, że się pomyliłeś to Ci to delikatnie zasugerowałem ponieważ to jest istotna sprawa i może kogoś wprowadzić w błąd.
Bo to właśnie parafina odcina dopływ powietrza i powoduje "nie klejenie się" żelkotu ( jak z parafiną to czytaj topcoatu).
Moim zdaniem wypadałoby podziękować za uwagę, a nie bulwersować się.
Co do reszty- po co cokolwiek pisać jak już wiele napisałeś?
Kolego Horn jak zwykle piszesz bzdury, kręcisz, mącisz i nic
z tego nie wynika, kolega @kedzio ma racie, piszesz doktoraty i udajesz mądrego.
Tu potrzebna jest prosta i skuteczna rada, ta łódka już ma
swoje lata, pod farbą już widać osmozę i żeby dalej pływała bez większych
nakładów wystarczy uzupełnić ubytki szpachlówką z włóknem szklanym.
Dziekuje panowie za rady,łódka przygotowana pod łatanie i wzmacnianie kilu. Skorzystam napewno z waszych rad. Póżniej przyjdzie pora na odbudowe podwójnego dna, macie może jakies rady co do budowy i materiałów? Pozdrawiam
Uważam że bez sklejki mokrej sie nie obejdzie i to takiej z 10m, plus podpory z dziurkami które noszą nazwę muszek ;)
Niektórzy piankują tą komorę, ale ja tego nie polecam, na rok/dwa to zda egzamin, później jest tylko wielki gnój.
Do naprawy spokojnie możesz uzyć żywicy poliestrowej, pamietaj że każde miejsce naprawy musi być dokładnie oczyszczone z farb/ żelkotów/ topkotów do czystego laminatu z żywicy i odtłuszczone ACETONEM.
Tą dziurę to bym załatwił tak, najpierw bym ją delikatnie zalepił z jednej strony jednym kawałkiem maty z żywicą i pozostawił, na drugi dzień uzupełnił bym te dziursko żywicą z poszarpaną tkaniną. I później to jeszcze poprawić na fertich.
Do malowania, rozważ jeszcze farby Renowacyjne, AUTO RENO LAK. Powodzenia !!!!!
Witam Wszystkich!!!Moja wiedza na temat napraw łodzi ogranicza się do tego co wyczytałem w internecie i do porad znajomych, dlatego chciałbym zwrócić się do was z prośbą o porady w naprawie. Jak widać na zdjęciu jest ubytek na nieszczescie aż do strony wewnętrznej (jak to załatać zeby miało ręce i nogi?). Druga sprawa to zniszczony kil do ktorego nie mozna sie dostac od srodka w celu naprawy poniewaz poprzedni własciciel zbudował podwójne dno, komora jest w słabej kondycji wiec poradzono mi zeby ja otworzyć, naprawic kil od wewnatrz i zewnatrz a pozniej odbudować komorę, jak to zrobić żeby była sztywna i stabilna? Macie jakieś cenne rady? Trzecia sprawa to temat malowania, chce naprawić popękany żelkot a pozniej chcę zagruntować łódkę farbą epoksydową i położyc lakier poliuretanowy ponieważ łodka bedzie stała na brzegu po kazdym jej uzyciu, co o tym sądzicie?Dziekuje za cenne rady i wasz czas. Pozdrawiam
Wyszlifować, oczyścić dziursko jak dziurę w zębie. Plombę zrobić do środka z włókniny szklanej lub węglowej. Jeśli sie przedrze do wnętrza łodzi, rozgnieść ją jak grzybek z obu stron. Na wierzch z obydwu stron nakleić łaty z tkaniny szklanej lub węglowej. Jako lepiszcza uzyć żywicy epoksydowej. Po stwardnieniu zmatowić i pokryć farbą wodoodporną lub topcoatem np. takim:
http://archiwum.allegro.pl/oferta/zestaw-naprawczy-do-lodzi-topcoat-bialy-29190-i3331097957.html
Pomalować ją możesz farbą epoksydową, tylko pamiętaj, by kadłub dokładnie oczyścić, odpylić i odtłuścić.
Czy da się to zrobić tak żeby nie było śladu na kadłubie? Kiedy nałoże tkanine to będzie widać że była łatana. Czy plombe mam wymieszać z żywicą?
Pomalować ją możesz farbą epoksydową, tylko pamiętaj, by kadłub dokładnie oczyścić, odpylić i odtłuścić.
Żelkot też mogę pomalować?Czytałem że wystarczy zmatowic i lekki grunt a pozniej lakier
Każda farba dedykowana do konserwacji łodzi laminatowych będzie dobra.
Żelkotu nie polecam, ponieważ jest to środek do stosowania w formach. Zawiera parafiny, więc w kontakcie z powietrzem nie utwardza sie do końca. W rezultacie powierzchnia zawsze jest lepka. No i lubi żółknąć, w szczególności w kontakcie z poliuretanami.
Na wierzch stosuje sie topcout, który się utwardza kompletnie.
Zasadą zaś każdego malowania, jest odpowiednie przygotowanie malowanej powierzchni, co rozumie się przez zmatowanie drobnym papierem ściernym, odpylenie i odtłuszczenie.
Zatem masz odpowiedź.
PS: Nie kupuj byle jakich materiałów. Lepiej dołóż stówkę, niż byś miał żałować.
.....Zawiera parafiny, więc w kontakcie z powietrzem nie utwardza sie do końca.
Troszeczkę Ci się pomyliło ;-)
No rzeczywiście, pomyliło mi się. Miało być odwrotnie.
Zelkot zabezpiecza powierzcnię laminatu, ale nie utwardza sie do końca na powietrzu. Pozostaje ciągle lepki. Topkot zaś nadaje wygląd, kolor, połysk i stanowi ostatnią warstwę zewnętrzną laminatu.
Z całą pewnością jednak żelkotu bym nie zastosował do renowacji łodzi.
No rzeczywiście, pomyliło mi się. Miało być odwrotnie.
Zelkot zabezpiecza powierzcnię laminatu, ale nie utwardza sie do końca na powietrzu. Pozostaje ciągle lepki. Topkot zaś nadaje wygląd, kolor, połysk i stanowi ostatnią warstwę zewnętrzną laminatu.
Jeszcze bardziej Ci się teraz pomyliło ;-)
Żelkot nie zawiera korektora parafinowego w przeciwieństwie do topcoat-u
Żelkot dlatego na formie się utwardza, bo od strony formy ma brak dostępu powietrza.
Dodając korektora parafinowego do żelkotu zrobisz sobie topcoat
No więc mówię, że na powietrzu nie utwardzi się.
Chłop chce zalepić dziurska w łupinie, więc zamiast wszystko poprawiać i dupcyć fleki, doradź mu jak to zrobić. Ja mam za sobą budowę łódki z zastosowaniem drewna, sklejki, tkanin, żywic. Dałem se radę, czy mi się coś pomyliło, czy nie. A jak ci powiem, że zastosowałem nawet wypełnienie kopalnianych muf kablowych, to mi nie uwierzysz.
Doradź chłopu, a nie pisz doktoratów. Żelkot nie jest polecany do renowacji łodzi! I tyle! Amator bedzie miał z żelkotem tylko problemy.
Po mojemu niech wydłubie co luźne, oczyści, zatka tamponem z nasączonej tkaniny lub sieczką szklaną, wyszlifuje, pomaluje (naniesie warstwę) topkotu i po zawodach.
Ty dalej mnie poprawiaj. Proste metody są skuteczne.
Howgh.
No więc mówię, że na powietrzu nie utwardzi się.
Nie, bo napisałeś:
"Żelkotu nie polecam, ......................................... Zawiera parafiny, więc w kontakcie z powietrzem nie utwardza sie do końca"
Co jak dobrze rozumiem napisałeś, że żelkot zawiera parafiny i dlatego się nie utwardza na powietrzu. Myślałem, że się pomyliłeś to Ci to delikatnie zasugerowałem ponieważ to jest istotna sprawa i może kogoś wprowadzić w błąd.
Bo to właśnie parafina odcina dopływ powietrza i powoduje "nie klejenie się" żelkotu ( jak z parafiną to czytaj topcoatu).
Moim zdaniem wypadałoby podziękować za uwagę, a nie bulwersować się.
Co do reszty- po co cokolwiek pisać jak już wiele napisałeś?
Kolego Horn jak zwykle piszesz bzdury, kręcisz, mącisz i nic z tego nie wynika, kolega @kedzio ma racie, piszesz doktoraty i udajesz mądrego.
Tu potrzebna jest prosta i skuteczna rada, ta łódka już ma swoje lata, pod farbą już widać osmozę i żeby dalej pływała bez większych nakładów wystarczy uzupełnić ubytki szpachlówką z włóknem szklanym.
Amen.
Dziekuje panowie za rady,łódka przygotowana pod łatanie i wzmacnianie kilu. Skorzystam napewno z waszych rad. Póżniej przyjdzie pora na odbudowe podwójnego dna, macie może jakies rady co do budowy i materiałów? Pozdrawiam
Na pewno się znajdą, wstaw zdjęcie i czekaj na odpowiedź.
Witaj.
Uważam że bez sklejki mokrej sie nie obejdzie i to takiej z 10m, plus podpory z dziurkami które noszą nazwę muszek ;)
Niektórzy piankują tą komorę, ale ja tego nie polecam, na rok/dwa to zda egzamin, później jest tylko wielki gnój.
Do naprawy spokojnie możesz uzyć żywicy poliestrowej, pamietaj że każde miejsce naprawy musi być dokładnie oczyszczone z farb/ żelkotów/ topkotów do czystego laminatu z żywicy i odtłuszczone ACETONEM.
Tą dziurę to bym załatwił tak, najpierw bym ją delikatnie zalepił z jednej strony jednym kawałkiem maty z żywicą i pozostawił, na drugi dzień uzupełnił bym te dziursko żywicą z poszarpaną tkaniną. I później to jeszcze poprawić na fertich.
Do malowania, rozważ jeszcze farby Renowacyjne, AUTO RENO LAK.
Powodzenia !!!!!
Po wyschnięciu po prostu zeszlifuj do zera. Co do malowania łodzi wewnątrz lepiej użyć farby poliuretanowe.