W przyszłym sezonie chciałbym trochę popróbować łowić na "większe" gumy (12,5cm 15 cm). W co warto zainwestować i na jakie gumy tej wielkości mieliście dobre wyniki? Zastanawiam się nad gumą dragon hitman 12,5 cm lub 15cm. Czy ktoś łowił na te gumy? Waszym zdaniem warto je kupić? Zastanawiam się też nad gumą dragon phantom 12,5 cm
Od siebie mogę Ci polecić Cannibale ze stajni Savage Gear, na lekkiej główce robi świetną robotę, zresztą jak i na cięższej w opadzie. Szczególnie w kolorach glitter bug, perch, fire tiger i black & white. Oczywiście występują w podanych przez Ciebie rozmiarach.
na moim łowisku gumy dragona to totalna porażka efekty zerowe na różne kolory i rozmiary wyjątek z dragona to reno kiler na okonie średnio skuteczny używam dużych czyli powyżej 10cm manns ,relax ,berkley, sg canibal, gumy do 10cm zdecydowanie najskuteczniejsze mikado fishunter,manns ,gama
Batdzo lubię Phantomy. Oprócz nich polecam Relaxy - kopyto L5, L6. Oprócz tego w tym sezonie sprawdziły mi się Berkleye Ripple Shad. Kolory używam najczęściej naturalne.
Po za wspomnianym już Cannibalem warto też zwrócić uwagę na Herring Shady 16&19cm. Całkiem nieźle spisują się też dragonowskie Reno Killery. No i największy rozmiar Fishunterów od Mikado - 13cm też warto mieć ;)
Zgadzam się z kolegą Draq, cannibale to bardzo dobre gumy podobnie jak dragon lunatic i kopyta relaxa. Phantomy mi się słabo sprawdzały, reno killery podobnie. Z mniejszych gum to manns predator i mikado fishhunter.
Z tanszych i całkiem fajnie pracujących na pewno duże fishuntery natomiast polecam przetestować duże rozmiary easy shiner"ów Keitecha , całkiem ciekawie i naturalnie pracują też gumy d"swim od DAIWY. Dużo zależy od tego w jakim łowisku, warunkach i na jaki gatunek ryby przede wszystkim mają być te przynęty ukierunkowane. Dobra guma powinna pracować prowokująco w każdym możliwym wariancie zbrojenia który pozwala ją ukierunkować. Różne są też preferencje ryb w każdej wodzie .Trzeba kombinować.
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi i czekam na kolejne :) Na pewno skorzystam z waszych rad i zainwestuje w kilka gum najczęściej przez Was wymienianych. Nikt nie napisał o gumie hitman w wielkości 12,5 lub 15 cm. Bardzo spodobała mi się ta guma wizualnie i wydaje mi się, że powinna mieć ciekawą akcje. Mam kilka gum dragona w mniejszych rozmiarach około 8 cm ale jak na razie zero wyników.
U mnie hitman jest siepem i zabiera tylko miejsce w pudle,blada,banalna kolorystyka i praca jakaś taka niemrawa...Do sandry-pierwowzoru-bez porównania.Z dużych gum-soft4play,relaksowskie kopyta 6,daiwa wspomniana wyżej.
Mnie natomiast banjo i zwykłe relaxy,najlepiej perłowe i pochodne,selektywne jak diabli.O,takie jak niżej...podawane na główkach 1 g,nawet nie ściagane tylko spływające w poprzek na zablokowanym kabłąku
Moje pierwsze połowy spiningiem.Jakieś kopytko 7 cm seledynowe, główka 8 gram, spining DAM przedwojenny.Jeden rzut na zbiorniku retencyjnym Smardzew/k Sieradza. Natychmiastowe branie i szczupaczek 55cm.Wniosek- jak ma być ryba to będzie.
ja zakupiłem FLYING FISHUNTER 10,5cm oraz SAVAGE GEAR CANNIBAL 10cm wszystkie na główkach 10g czy nie za duże obciążenie? Canibal ładnie pracował w wodzie natomiast Fishuntera nie miałem okazji sprawdzić jeszcze
Główki dobierasz w zależności od tego na jakiej wodzie łowisz,głębokość,uciąg. Co do gum to zastanawiam się czy przypadkiem większej roli nie odgrywa sposób prowadzenia,nawet większej od pracy i koloru ?
Daniel-kasia-wo wędkarstwo ,przynajmniej te amatorskie ,to nie szachy i nie można się go nauczyć na pamięc. Każdy z nas ma jakieś swoje nawyki np.jeden woli łowić lekko drugi lżej,jeden woli rzeki drugi wody stojące ,a i wszystko zależy jeszcze co daniego dnia ryby będą wybierać więc nie mogę Ci napisać co Tobie będzie odpowiadać bo sam do tego musisz dojść i dopasować do zachowania ryb.
Ja na początek nakupiłem ciężkich główek i orałem nimi dno w rzece teraz łowię dużo lżej i to mi odpowiada,jednak czasami muszę łupnąć w dno aż powstanie krater bo tak chcą ryby.
ja zakupiłem FLYING FISHUNTER 10,5cm oraz SAVAGE GEAR CANNIBAL 10cm wszystkie na główkach 10g czy nie za duże obciążenie? Canibal ładnie pracował w wodzie natomiast Fishuntera nie miałem okazji sprawdzić jeszcze
Zacytowanie mi się nie umieściło w odpowiedzi, żeby było jasne o czym pisałem ;)
W tym roku do grona moich "killerów" dołączyła dragonowska Mamba,ta to "kopie" w wędzisko....Nieraz i nie dwa była złotym lekiem na niemrawe ,zmulałe drapieżniki.Zbrojona w "made in ja".
Piękna sztuka. Mi za to dragonowskie mamby nie podeszły, jakieś za twarde i do wszystkiego się nie nadadzą tak mi się wydaje. Na sandacze może ok, do agresywnego opadu, choć przeważnie celuje w okonie i szczupłe. No w każdym razie nie dla mnie, fajnie że tobie się sprawdzają.
Piękna sztuka. Mi za to dragonowskie mamby nie podeszły, jakieś za twarde i do wszystkiego się nie nadadzą tak mi się wydaje. Na sandacze może ok, do agresywnego opadu, choć przeważnie celuje w okonie i szczupłe. No w każdym razie nie dla mnie, fajnie że tobie się sprawdzają.
No coś ty? ten śledż jest piekny? bez jaj...Mamba w orginale,na główce,na moich płytkich łowiskach była zwykłą gumą,ja potrzebowałem powolnego ściągania i pracy idealnej tj.korpus w delikatniutkim lusterku a dupsko-ogon w majestatycznym zamiataniu,całość bez okręcania się wokół własnej osi ,na główce rzędu 1g -niemożliwe.Ale na własnym druciku poszła jak ta lala,gdy zrezygnowałem z główek na rzecz systemików to odkryłem jej nowe możliwości."Piękniś" poniżej:)
W przyszłym sezonie chciałbym trochę popróbować łowić na "większe" gumy (12,5cm 15 cm). W co warto zainwestować i na jakie gumy tej wielkości mieliście dobre wyniki? Zastanawiam się nad gumą dragon hitman 12,5 cm lub 15cm. Czy ktoś łowił na te gumy? Waszym zdaniem warto je kupić? Zastanawiam się też nad gumą dragon phantom 12,5 cm
Od siebie mogę Ci polecić Cannibale ze stajni Savage Gear, na lekkiej główce robi świetną robotę, zresztą jak i na cięższej w opadzie. Szczególnie w kolorach glitter bug, perch, fire tiger i black & white. Oczywiście występują w podanych przez Ciebie rozmiarach.
na moim łowisku gumy dragona to totalna porażka efekty zerowe na różne kolory i rozmiary
wyjątek z dragona to reno kiler na okonie średnio skuteczny
używam dużych czyli powyżej 10cm manns ,relax ,berkley, sg canibal,
gumy do 10cm zdecydowanie najskuteczniejsze mikado fishunter,manns ,gama
Batdzo lubię Phantomy. Oprócz nich polecam Relaxy - kopyto L5, L6. Oprócz tego w tym sezonie sprawdziły mi się Berkleye Ripple Shad. Kolory używam najczęściej naturalne.
Mi w tych rozmiarach sprawdzają się savage gear cannibal i dragon buster swietna praca. Polecam
Końcówka roku należała do Soft 4play 13cm w kolorze płoci. Bardzo łowna, niestety jak szczupak złośliwy to potrafi ją rozwalić.
Po za wspomnianym już Cannibalem warto też zwrócić uwagę na Herring Shady 16&19cm. Całkiem nieźle spisują się też dragonowskie Reno Killery. No i największy rozmiar Fishunterów od Mikado - 13cm też warto mieć ;)
Zgadzam się z kolegą Draq, cannibale to bardzo dobre gumy podobnie jak dragon lunatic i kopyta relaxa. Phantomy mi się słabo sprawdzały, reno killery podobnie. Z mniejszych gum to manns predator i mikado fishhunter.
Z tanszych i całkiem fajnie pracujących na pewno duże fishuntery natomiast polecam przetestować duże rozmiary easy shiner"ów Keitecha , całkiem ciekawie i naturalnie pracują też gumy d"swim od DAIWY. Dużo zależy od tego w jakim łowisku, warunkach i na jaki gatunek ryby przede wszystkim mają być te przynęty ukierunkowane. Dobra guma powinna pracować prowokująco w każdym możliwym wariancie zbrojenia który pozwala ją ukierunkować. Różne są też preferencje ryb w każdej wodzie .Trzeba kombinować.
Zapomniałem o najlepszym haha. Ten sezon najwięcej szczupaków dał mi na Daiwa Duckfin Shadow 13 cm w kolorze Roach na lekkiej główce
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi i czekam na kolejne :) Na pewno skorzystam z waszych rad i zainwestuje w kilka gum najczęściej przez Was wymienianych. Nikt nie napisał o gumie hitman w wielkości 12,5 lub 15 cm. Bardzo spodobała mi się ta guma wizualnie i wydaje mi się, że powinna mieć ciekawą akcje. Mam kilka gum dragona w mniejszych rozmiarach około 8 cm ale jak na razie zero wyników.
U mnie hitman jest siepem i zabiera tylko miejsce w pudle,blada,banalna kolorystyka i praca jakaś taka niemrawa...Do sandry-pierwowzoru-bez porównania.Z dużych gum-soft4play,relaksowskie kopyta 6,daiwa wspomniana wyżej.
Hitman w małych rozmiarach sprawdza mi się na pstrągach. 5cm coś koło tego.
Mnie natomiast banjo i zwykłe relaxy,najlepiej perłowe i pochodne,selektywne jak diabli.O,takie jak niżej...podawane na główkach 1 g,nawet nie ściagane tylko spływające w poprzek na zablokowanym kabłąku
Nie chciało wejść...może teraz
Faworyci wbici w styropian
Albo luzem pod ławką...co kto woli..
Moje pierwsze połowy spiningiem.Jakieś kopytko 7 cm seledynowe, główka 8 gram, spining DAM przedwojenny.Jeden rzut na zbiorniku retencyjnym Smardzew/k Sieradza. Natychmiastowe branie i szczupaczek 55cm.Wniosek- jak ma być ryba to będzie.
popieram kolege j'w'
Jeśli chodzi o szczupłych największe branie miałem na fishuntery Mikado i tego się trzymam. Rozmiarowo różnie, 13cm i mniejsze, ładnie pracują.
ja zakupiłem FLYING FISHUNTER 10,5cm oraz SAVAGE GEAR CANNIBAL 10cm wszystkie na główkach 10g czy nie za duże obciążenie? Canibal ładnie pracował w wodzie natomiast Fishuntera nie miałem okazji sprawdzić jeszcze
Główki dobierasz w zależności od tego na jakiej wodzie łowisz,głębokość,uciąg. Co do gum to zastanawiam się czy przypadkiem większej roli nie odgrywa sposób prowadzenia,nawet większej od pracy i koloru ?
Główki dobierasz w zależności od tego na jakiej wodzie łowisz,głębokość,uciąg. wody stojące byłe żwirownie
To zależy jak szybko i czy w ogóle chcesz dotrzeć przynętą do dna :-)
To zależy jak szybko i czy w ogóle chcesz dotrzeć przynętą do dna :-) jako kopromis co byś zaproponował?jaką gramaturę? do kopyt Relaxa 4L?
Daniel-kasia-wo wędkarstwo ,przynajmniej te amatorskie ,to nie szachy i nie można się go nauczyć na pamięc. Każdy z nas ma jakieś swoje nawyki np.jeden woli łowić lekko drugi lżej,jeden woli rzeki drugi wody stojące ,a i wszystko zależy jeszcze co daniego dnia ryby będą wybierać więc nie mogę Ci napisać co Tobie będzie odpowiadać bo sam do tego musisz dojść i dopasować do zachowania ryb.
Ja na początek nakupiłem ciężkich główek i orałem nimi dno w rzece teraz łowię dużo lżej i to mi odpowiada,jednak czasami muszę łupnąć w dno aż powstanie krater bo tak chcą ryby.
A polecam na pewno się nie zawiedziesz.Sporo miałem na niego brań, myślę że jeszcze więcej niż na standardowego fishuntera. Sprawdź koniecznie.
ja zakupiłem FLYING FISHUNTER 10,5cm oraz SAVAGE GEAR CANNIBAL 10cm wszystkie na główkach 10g czy nie za duże obciążenie? Canibal ładnie pracował w wodzie natomiast Fishuntera nie miałem okazji sprawdzić jeszcze
Zacytowanie mi się nie umieściło w odpowiedzi, żeby było jasne o czym pisałem ;)
bardziej sprawdziły ci się neutralne kolory czy jaskrawe? bo przymierzam się do kupna?
W tym roku do grona moich "killerów" dołączyła dragonowska Mamba,ta to "kopie" w wędzisko....Nieraz i nie dwa była złotym lekiem na niemrawe ,zmulałe drapieżniki.Zbrojona w "made in ja".
Piękna sztuka. Mi za to dragonowskie mamby nie podeszły, jakieś za twarde i do wszystkiego się nie nadadzą tak mi się wydaje. Na sandacze może ok, do agresywnego opadu, choć przeważnie celuje w okonie i szczupłe. No w każdym razie nie dla mnie, fajnie że tobie się sprawdzają.
Piękna sztuka. Mi za to dragonowskie mamby nie podeszły, jakieś za twarde i do wszystkiego się nie nadadzą tak mi się wydaje. Na sandacze może ok, do agresywnego opadu, choć przeważnie celuje w okonie i szczupłe. No w każdym razie nie dla mnie, fajnie że tobie się sprawdzają. No coś ty? ten śledż jest piekny? bez jaj...Mamba w orginale,na główce,na moich płytkich łowiskach była zwykłą gumą,ja potrzebowałem powolnego ściągania i pracy idealnej tj.korpus w delikatniutkim lusterku a dupsko-ogon w majestatycznym zamiataniu,całość bez okręcania się wokół własnej osi ,na główce rzędu 1g -niemożliwe.Ale na własnym druciku poszła jak ta lala,gdy zrezygnowałem z główek na rzecz systemików to odkryłem jej nowe możliwości."Piękniś" poniżej:)