Co na gzelu? Tragedia. Nikogo nad wodą, ryba niemrawa - 8 godzin nawet podciągnięcia. Gzel od strony leśniczówki cały zarósł trawą i to samo zaczyna się na środku od stanowiska nr 15 aż do 25. Woda niska a wczoraj zarybili narybkiem sandacza, który w ciągu 2 tygodni będzie powybijany. Zbiornik kwitnie przez tony zanęt, które są pakowane do wody każdego dnia + jeszcze większych ilości na zawodach. Woda zarybiana na jesień przez 2 tygodnie jest obsadzana przez mięsiarzy, którzy biorą po 10 karpi na dzień a znajomi i rodziny tylko przyjeżdżają i odbierają. PARANOJA!!!
Co tam panowie na Gzelu w Rybniku słychać?
Też jestem ciekawy bo w czwartek mam zamiar jechać wcześnie rano na szczupaka, a potem cały dzień z gruntu...
Co na gzelu? Tragedia. Nikogo nad wodą, ryba niemrawa - 8 godzin nawet podciągnięcia. Gzel od strony leśniczówki cały zarósł trawą i to samo zaczyna się na środku od stanowiska nr 15 aż do 25. Woda niska a wczoraj zarybili narybkiem sandacza, który w ciągu 2 tygodni będzie powybijany. Zbiornik kwitnie przez tony zanęt, które są pakowane do wody każdego dnia + jeszcze większych ilości na zawodach. Woda zarybiana na jesień przez 2 tygodnie jest obsadzana przez mięsiarzy, którzy biorą po 10 karpi na dzień a znajomi i rodziny tylko przyjeżdżają i odbierają. PARANOJA!!!