Witam! Podczas kilku moich wypraw na ryby zdarzały się sytuacje , że złowiona ryba połykała haczyk najczęściej były to okonie. No i niestety w 90% przypadków próba usunięcia haczyka kończyła się śmiercią rybki. Na pewnej stronie internetowej przeczytałem, że w takiej sytuacji wystarczy odciąć haczyk a rybka po kilku dniach po prostu go wypluje . Chciałem się dowiedzieć czy jest to prawda czy też mit a może jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu skrócenie męczarni złowionej rybie.
Witam! Podczas kilku moich wypraw na ryby zdarzały się sytuacje , że złowiona ryba połykała haczyk najczęściej były to okonie. No i niestety w 90% przypadków próba usunięcia haczyka kończyła się śmiercią rybki. Na pewnej stronie internetowej przeczytałem, że w takiej sytuacji wystarczy odciąć haczyk a rybka po kilku dniach po prostu go wypluje . Chciałem się dowiedzieć czy jest to prawda czy też mit a może jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu skrócenie męczarni złowionej rybie.
Wiem co mówi regulamin " Wędkarz ma obowiązek posiadania przyrządu do usuwania haczykow ..." czy jakoś tak. Niestety nie posiadam tego urządzenia a spowodowane jest to tym że w mojej okolicy znajduje się tylko jeden sklep wędkarski , który jest że tak powiem słabo wyposażony a do drugiego mam kawał drogi wiem że to mnie nie tłumaczy i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać. Postaram się go w najbliższym czasie zakupić. A tak na marginesie wystarczy, że ktoś złamie regulamin zaraz jakiś użytkownik go upomni i bardzo dobrze przynajmniej można sobie go powtórzyć jak wiadomo człowiekowi może wylecieć z głowy jakiś podpunkt. :D
Nie tylko mowa jest w RAPR o tym urządzeniu, ale również co należy zrobić jeżeli nie mamy szans wyciągnąć haczyka, a ryba jest nie wymiarowa lub w okresie ochronnym.
Należy bezwzględnie ją wypuścić nie ważne czy przeżyje czy nie.
Witaj kolego,mam dla Ciebie rozwiązanie.Możesz sam zrobić sobie w bardzo prosty sposób urządzenie do wyciągania haczyków.Kiedyś nie było tylu sklepów i wędkarze sobie z tym radzili. Wystarczy kolego zwykły patyk,taki troszkę wytrzymalszy na złamania,robisz odpowiednie nacięcia na patyku i gotowe.Szczypców nigdy nie używam,ponieważ bardziej kaleczą rybę i po uwolnieniu częstą zdychają...
To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie , ale nie wiem za bardzo jak to miałoby wyglądać czy ten patyk musi mieć jakiś konkretny kształt i w którym miejscu i po co te nacięcia powiem szczerze że nawet zabardzo nie wiem w jaki sposób miałbym tego używać. :)
Jest taki przyrząd do wyciągania haczyków to plastikowy patyk z wcięciem na końcu lecz sam nie potrafię go używać i wypycham haczyk ręcznie ten przyrząd jest dłuższy więc haczyk wyciągniesz.
ewntualnie moznaszczypcami takie są do wyciągania ale lepiej puscić niz okaleczać ja czasem tez mam takie sytuacje jak co drapieżnik zajmie sie nia w odpowiedni sposób!!!!!!!!!!!!!!!
Witam! Podczas kilku moich wypraw na ryby zdarzały się sytuacje , że złowiona ryba połykała haczyk najczęściej były to okonie. No i niestety w 90% przypadków próba usunięcia haczyka kończyła się śmiercią rybki. Na pewnej stronie internetowej przeczytałem, że w takiej sytuacji wystarczy odciąć haczyk a rybka po kilku dniach po prostu go wypluje . Chciałem się dowiedzieć czy jest to prawda czy też mit a może jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu skrócenie męczarni złowionej rybie.
W dużej ilości takich przypadków rybka poradzi sobie z haczykiem
Ok dziękuje za pomoc to teraz będę już wiedział że mogę taką rybę spokojnie wypuścić. :)
Witam! Podczas kilku moich wypraw na ryby zdarzały się sytuacje , że złowiona ryba połykała haczyk najczęściej były to okonie. No i niestety w 90% przypadków próba usunięcia haczyka kończyła się śmiercią rybki. Na pewnej stronie internetowej przeczytałem, że w takiej sytuacji wystarczy odciąć haczyk a rybka po kilku dniach po prostu go wypluje . Chciałem się dowiedzieć czy jest to prawda czy też mit a może jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu skrócenie męczarni złowionej rybie.
Przeczytaj sobie kolego RAPR co mówi na ten temat
Wiem co mówi regulamin " Wędkarz ma obowiązek posiadania przyrządu do usuwania haczykow ..." czy jakoś tak. Niestety nie posiadam tego urządzenia a spowodowane jest to tym że w mojej okolicy znajduje się tylko jeden sklep wędkarski , który jest że tak powiem słabo wyposażony a do drugiego mam kawał drogi wiem że to mnie nie tłumaczy i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać. Postaram się go w najbliższym czasie zakupić. A tak na marginesie wystarczy, że ktoś złamie regulamin zaraz jakiś użytkownik go upomni i bardzo dobrze przynajmniej można sobie go powtórzyć jak wiadomo człowiekowi może wylecieć z głowy jakiś podpunkt. :D
Nie tylko mowa jest w RAPR o tym urządzeniu, ale również co należy zrobić jeżeli nie mamy szans wyciągnąć haczyka, a ryba jest nie wymiarowa lub w okresie ochronnym.
Należy bezwzględnie ją wypuścić nie ważne czy przeżyje czy nie.
Ok dziękuje Panu jak widać muszę sobie przypomnieć ten regulamin, :)
Ok dziękuje Panu jak widać muszę sobie przypomnieć ten regulamin, :)
Bezwzględnie bo wiadomo że trafisz na kogoś nie wyrozumiałego nad wodą z kontroli i leżysz.
Witaj kolego,mam dla Ciebie rozwiązanie.Możesz sam zrobić sobie w bardzo prosty sposób urządzenie do wyciągania haczyków.Kiedyś nie było tylu sklepów i wędkarze sobie z tym radzili.
Wystarczy kolego zwykły patyk,taki troszkę wytrzymalszy na złamania,robisz odpowiednie nacięcia na patyku i gotowe.Szczypców nigdy nie używam,ponieważ bardziej kaleczą rybę i po uwolnieniu częstą zdychają...
To byłoby chyba najlepsze rozwiązanie , ale nie wiem za bardzo jak to miałoby wyglądać czy ten patyk musi mieć jakiś konkretny kształt i w którym miejscu i po co te nacięcia powiem szczerze że nawet zabardzo nie wiem w jaki sposób miałbym tego używać. :)
Kup sobie w wędkarskim wypychacz do haczyków.
w tym 1 sklepie wedkarskim nie ma wypychaczy ?
Jest taki przyrząd do wyciągania haczyków to plastikowy patyk z wcięciem na końcu lecz sam nie potrafię go używać i wypycham haczyk ręcznie ten przyrząd jest dłuższy więc haczyk wyciągniesz.
ewntualnie moznaszczypcami takie są do wyciągania ale lepiej puscić niz okaleczać ja czasem tez mam takie sytuacje jak co drapieżnik zajmie sie nia w odpowiedni sposób!!!!!!!!!!!!!!!