Witam planuje połowić na grunt sandacze,czy możecie mi powiedzieć jakiej wielkości haczyki stosujecie na zestaw z martwą rybką i czy zabezpieczacie jakoś przypon przed odgryzieniem. Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda?
Cześć...ja stosuję żyłkę 0.25 i jeszcze nie zdarzyło się mi by mi ją Sandacz przegryzł,ale możesz też zastosować plecionkę!!! jest również delikatna! Haka zakładam nr.1 Mustada.Pozdrawiam i pomyślnych długich pociągnięć:)
Ja używam tylko czarnych haków nie wiem jaki rozmiar ale narysowane są na kartce karp i sum i koniecznie z oczkiem.Ja uzywam przypon z 0,18 siglonu i tylko raz strzelił mi przypon ale za to brania so czestsze.Nie wiem gdzie to widziałeś ze na sandacze 0,40!!!!on nawet tego by nie ruszył.Sandacz to bardzo ostrożna ryba.
Ja używam kotwiczek nr 8,10 ,a łowię na żyłkę 0,30 z 60 gramową oliwką,myślę,że to minimalna grubość żyłki do takiej oliwki.No i zestaw leci daleko,daleko.
Ja używam tylko czarnych haków nie wiem jaki rozmiar ale narysowane są na kartce karp i sum i koniecznie z oczkiem.Ja uzywam przypon z 0,18 siglonu i tylko raz strzelił mi przypon ale za to brania so czestsze.Nie wiem gdzie to widziałeś ze na sandacze 0,40!!!!on nawet tego by nie ruszył.Sandacz to bardzo ostrożna ryba.
Cześć..Linek...tak jak mówisz im delikatniejszy zestaw - brań więcej! :)
witam -osobiście używam plecionki no i haka jedynki, przypon daje trochę dłuższy następnie uklejkę jako trupka lub żywca nawlekam igłą no i oczekiwanie na branie. pozdro.
przypon dluzszy i ciezarek na rurce lub na kretliku a nie tak jak kiedys bylo przez ciezarek - kiedy ciezar wpadnie w piasek to ten maly otwor w nim moze sie zapchac i jak sandacz poczuje opor to po braniu - mysle ze kotwiczki sie bardziej sprawdzaja - fajna sprawa jak widzisz zylke spadajaca ze szpuli - ale gorsza jak sie zatrzyma i ruszyc nie chce he he - pzdr
Witam Pana. Przeczytałem Pana odpwiedz na temat połowu sandacza z gruntu i mam do Pana pytanko jak mam nawlec uklejkę , płoteczke i gdzie wbić haka?od strony ogona przewlekać i hak ma wystawać z pyszczka?
Ta motoda która jest pokazana jest na szczupaka, na sandacza tak sie nie przeszywa rybki tylko calkiem do lebka i kotwica przy glowie , ja uzywam tylko 3-ramienne na wegorza tylko 2-ramienne
a mozesz napisac rozmiary tych kotwic jakie proponujesz na wegorza i sandacza?Ostatnio widzialem haki na sandacza z jakiegos innego materialu, czuc bylo ze to nie jest prawdziwy metal, wie ktos moze jak sie sprawdzaja te haki?
A co cie haki interesuja z jakiego materialu sa wazne zeby spelnialy swoja powinność. Jaka wielkość zalezy jaka rybke szyjesz 12cm a moze 25cm to nie zalozysz taj samej kotwicy. Mala rybka mniejsza kotwiczka wieksza wrybka wiadomo wieksza kotwiczka,a jak chcesz na numery lowic to patrz na filmy pogladowe(propokandowe) w których podaja rodzaj zylki ,kotwiczki i masz wyniki jak na filmie??
Odgrzebię troche temat. Sandacze łowię metodą gruntową na martwą ukleję. Ostatnio wpadły mi w ręce haczyki mikado sensual round rozmiar 4, cana ok 3,5zł za 10 szt.:
http://allegro.pl/haczyk-sensual-round-z-zadziorami-mikado-4-i6612507796.html
http://allegro.pl/haczyk-sensual-round-z-zadziorami-red-mikado-4-i6612507912.html
Są bardzo ostre w sam raz zahartowane ze stali węglowej. W ciągu ostatnich wypadów wyciągnąłem na nie kilka ładnych sandaczy, dodam że wcześniej stosowałem haki takich firm jak Owner czy Gamakatsu. Jeśli łowicie w zaczepach to szkoda kasy na lepsze firmy, naprawdę szczerze je polecam.
Tylko haczyki, kotwiczki są dla takich co chcą wszystko uśmiercić, hak dużo łatwiej wyciągnąć, a zapewniam Cię jest tak samo skuteczny ( ja używam haków karpiowych nr. 1 lub 2 ). Na przypon plecionka 0,14-0,20 dosyć długa 1-1,5 metra.
Tylko haczyki, kotwiczki są dla takich co chcą wszystko uśmiercić, hak dużo łatwiej wyciągnąć, a zapewniam Cię jest tak samo skuteczny ( ja używam haków karpiowych nr. 1 lub 2 ). Na przypon plecionka 0,14-0,20 dosyć długa 1-1,5 metra.
Co za bzdury.
Z całym szacunkiem Kolego, ale mam wrażenie, ze calą swoją wiedzę czerpisz z netu i w zyciu nie zlowiłeś ryby.
Nie z Internetu, czyli twierdzisz ze kotwice i hak jest tak samo łatwo wyjąć? Co jak co sie mały sandaczyk zdalnie gdzieś glebiej na kotwicy za 3 haki? Również wesołych życzę ;)
Nie z Internetu, czyli twierdzisz ze kotwice i hak jest tak samo łatwo wyjąć? Co jak co sie mały sandaczyk zdalnie gdzieś glebiej na kotwicy za 3 haki? Â Â Â Â Również wesołych życzę ;)
Pewnie, lepiej stosować pojedyncze haki. Ja też nie lubię kotwic. Taką rybkę łatwiej jest odhaczyć nawet jak głęboko połknie. Co do przeponu to stosuje długość podobnie jak Ty - ok 100-150cm.
wyjaśnię.
1. .Hak nr.1 w stosunku do wielosci przynety..... stosujesz wymiarowe plocie jako przynetę na sandacza ???
2. Hak karpiowy , czyli hak o krotkim trzonku , z uszkiem i o specyficznym kącie szkodliwym , jako najlepszy hak żywcowy.....
Jeszce raz Wesołych Świąt :-)
P.S Byc może i ja czegoś nie wiem, więc opisz proszę jak zbroisz rybke tymi karpiowymi hakami :-)
Nie chodzi mi typowe bananki tylko o te z szerokim uszkiem. Mam nadzieję ze wiesz o jakie mi chodzi, używam ich na amurki. Nie stosuje wymiarowych ploci. A powiedz czemu nie moge dac wiekszego haka? No juz bez przesady... Jak łowie na mały filecik to co mam dac hak nr 10? Gdzie jako przylow moze sie trafic np. sum. Te dobieranie haka do przynęty to też tak nie do końca... To jest wlasnie internetowo książkowa wiedza.. Pod uwagę biore też wagę i siłę przeciwnika. Zapewniam Cię ze sandacz spokojnie ten haczyk da rradę połknąc, a nawet dwa razy taki ;) zbroje martwe rybki za pyszczek przez obie wargi i zabezpieczam gumką np. od procy. Wesołych! :)
Ja używam i kotwiczek jak i haków pojedynczych i jakos nie zauwazylem żebym mial problemy z odhaczaniem ( stosuje bezzadziorowe) . A sadze ze używając pojedynczego haka na 1.5 metrowym przyponie to tez go musisz gleboko szukac bo sygnalizacja bran jest przy takiej dlugosci dosc ograniczona wiec nie ma co demonizowac kotwiczek tylko trzeba wedkowac i zacinac z glowa
Panowie co tu gdybać, sprawa jest oczywista że z pojedynczego haka niż z kotwicy łatwiej jest uwolnić rybkę. Wiem jak wygląda warga ryby od kotwicy i jak od haka. Większość wędkarzy woli kotwicę no bo przecież... ryba życia lepiej żeby się nie spięła.
Bo co jakby tak mięcho spadlo ;) A nóż sie tak zapnie ze bede musiał wziąć tą 30 :D Przepraszam za tak krytyczne słowa ale to na podstawie zachowania niektórych w okolicy.
A nie wzięliście pod uwagę tego że pojedynczy hak łatwiej wchodzi w gardziel czy skrzela niżli kotwiczka??? I przez to mocniej uszkadza rybę... Z drugiej strony nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro piszecie o uwalnianiu złowionych sandaczy to po ki grzyb je łowić na trupa? Przecież taki sandacz praktycznie nie walczy! Ciągnie się go jak szmatę, worek. Nie lepiej na spina? Pomyślcie Koledzy.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
JK
Nie dość, że cytaty są pomylaone ale to pikuś...
Do czego ?
JK
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
JK
Nie dość, że cytaty są pomylaone ale to pikuś...
Do czego ?
JK
Przygarniał kocioł garnkowi :) Twój wpis też jest " pomylaony" :) ale to pikuś :))))
Do czego?
Do sadystycznej przyjemności czucia każdego najmniejszego mięśnia ryby walczącej o życie ?
Reszta już nie sprawia mi przyjemności, podbieranie, mierzenie a wychaczanie najbardziej, ręce muszę sobie brudzić, jedzenie jeszcze sprawia przyjemność mojemu podniebieniu :)
No bez przesady... Co on na pickera łowi? 60-80gram zgaduje.... To jest sprzęt do czucia kadego ruchu mięśni ryby? Jeszcze troche to powiecie ze miesiarzem nie jest amator miesa tylko ktos kto nie łowi na wedke 150gr... Ponadto uważam ze lepiej wypuści rybke nawet zmęczoną niż walnąć w łeb... zeby mieć dodatkową przyjemność na ,,podniebieniu,,......... Proszę was...
No bez przesady... Co on na pickera łowi? 60-80gram zgaduje.... To jest sprzęt do czucia kadego ruchu mięśni ryby? Jeszcze troche to powiecie ze miesiarzem nie jest amator miesa tylko ktos kto nie łowi na wedke 150gr... Ponadto uważam ze lepiej wypuści rybke nawet zmęczoną niż walnąć w łeb... zeby mieć dodatkową przyjemność na ,,podniebieniu,,......... Proszę was...
Ja tak dobieram sprzęt i guzik Ci do tego, nie mówię Ci jak masz łowić i nie wciskaj nosa w moje wędkowanie, ja w Twoje nie wciskam i nie mów co sprawia mi przyjemność bo uwierz mi na słowo, wiem to lepiej :) Poza tym kolega jest jedną z osób, których tutaj coraz mniej, z którą jeszcze rozsądnie da się podyskutawać, jedzmy ryby bo są zdrowe ale z umiarem, szkoda tylko że w naszym kraju " umiar" żeby został zachowany musi być ustawowo przegłosowany :) Co to jest umiar nauczyli mnie rybacy którzy wyjebali niemal wszystko z wód na których łowię, więc uświadamiać raczej mnie nie trzeba.
Karpiczku jak zaczniesz sam gotować to może docenisz na podniebieniu smak własnoręcznie złowionej ryby, oczywiście nie popieram walenia każdej sztuki w łeb, ale czasami to nie grzech skonsumować swój połów. Spójrz na myśliwych ,oni nie mogą wszystkiego strzelić ale jak już strzelą to nikt im nie broni zapłacić za mięso i zabrać je do domu.
pakul1206 i dlatego na wielu wodach jest zakaz używania zestawów "zero, zero,nic na haczyku 24 ". Tymi łowiskami zarządzają ludzie znający bilogię ryb. Dobrze wiedzą, że przyjemność z holu to jakiś wymysł "zawodników" nie mających zupełnie pojęcia co dzieję się z rybą po holu z przyjemnością. Oczywiście wiem i rozumiem, że przyłowy sie zdarzają i tego nie da się uniknąć.
"Modlitwa Wędkarza ! Ewa Ćwikła *Stynka* autor
Dopóki wody płyną
Daj, dobry Panie Boże
Zasiadać nad ich brzegiem
Wielbiąc słoneczne zorze.
Daj słuchać plusku fali,
Która swe bajdy gada,
Sitowia sennych szmerów,
Co cuda opowiada.
Daj nam odbierać pokłon
trzciny i tataraku,
czytać los przyszłych godzin
z lotu nadwodnych ptaków.
Daj się zachwycić błyskiem
Co zalśni gdzieś w głębinie,
Kiedy w promieniu słońca
Drobnicy stadko płynie.
Podziwiać pozwól, Boże,
Wśród Twych rozlicznych darów
Taniec błękitnej ważki
Nad kwiatem nenufaru.
Albo puszyste kulki,
Przedziwne w swej urodzie,
Kiedy prowadza kaczka
Pisklęta swe po wodzie.
Majestat siwej czapli,
Stal skrzydeł kormorana,
Żurawi hejnał , który
Z wieczora brzmi i z rana...
A nade wszystko, Panie,
Daj w wielkiej swej dobroci
Poczuć na wędce ciężar
Dorodnej, srebrnej płoci...
Leszcza jak złota misa,
Szczupaka albo suma,
Żebym się mógł nacieszyć,
By syta była duma.
I chroń mnie, Panie Boże,
Przed zachłanności grzechem:
Obym nie był mięsiarzem,
nie kupczył rybim mięsem.
Daj mi umiarkowanie
wobec chciejstwa własnego,
bym umiał się powstrzymać
choć nikt nie żąda tego.
Daj umieć uszanować
Rośliny, ryby, wodę
I daj mi kochać mądrze
I hobby – i przyrodę.
A gdy już przyjdzie odejść
Na wieczne czas łowisko-
Daj, miłościwy Boże
Tam znaleźć też to wszystko...
I wdzięczność moją przyjmij
Za wszystkie Twoje dary
A w zdrowiu mnie zachowaj
Nawet, gdy będę stary..."
Pośród wrzasków, ekstatycznych bełkotów, pisku trąbek, bicia w rondle i bębny
Najwyższym protestem było zachowanie miary.
Ale zwyczajny głos ludzki tracił swoje prawo
I był jak otwarcie się pyszczka ryby za ścianą akwarium.
Przyjmowałem co mnie sądzone. Niemniej byłem tylko człowiekiem,
To znaczy cierpiałem dążąc do istot podobnych sobie.
JKarp - nie łowię jakoś ekstremalnie cienko, nie łowi się tych tych ryb jakiś wielkich, więc żeby poczuć cokolwiek na wędce trzeba połowić delikatniej i tyle.Legenda głosi że za 10 min zwierzaki przemówią ludzkim głosem, trzeba by coś złowić w przyszłym roku w wigilię, przetrzymać do północy i zapytać u zródła co gorsze haczyk czy kotwiczka :)))
Tu nie trzeba sie pytać źródła, tylko logicznie pomyśleć.... Oczywiste jest to ze hak jest lepszy. Co byś wolał sobie wbic w skórę 1 hak czy 3, co by mniej Cię poraniło i co łatwiej bylo by wyciągnąć? Myślę ze wnioski wysuwają się same..
Akurat tu zbyt intensywnie myśleć nie trzeba. Wystarczy kilka przykładowych szczupaków złowionych z przyponem czy to w pysku czy nawet żołądku. Hak czy kotwica, jak wiele to zmieniło w ich przypadku? Jednak trzeba te szczupaki złowić by nie musieć myśleć.:)
Zlowilem nie jednego i zawsze latwiej bylo mi wyciągnąć gume z hakiem niz na błystke z kotwicą nie wspominając o wobku z 2 kotwicami, właśnie z swojego doświadczenia doszedłem do tego że odczepilem jedną kotwice z woblerków, na skuteczności nie stracilem a rybki wracają w lepszej kondycji. Okonie to juz w ogóle problem, nie raz zatnie sie tak na błystke, że ma wszystkie 3 groty wbite w pyszczek. Ciężko go wtedy wypuścić bez nawet drobnych uszkodzeń, a hak po prostu wypchniemy.
Oj panie karpiczku trąci mi to hipokryzja mnie namawiasz do używania pojedynczych haków do trupka a sam przy swoich przynetach spiningowych używasz kotwiczek wiec najpierw zmien wszystkie swoje kotwiczki przy blachach i woblerach i dozbrojkach na haczyki a potem mozesz mnie pouczać
W woblerkach okoniowych/kleniowych używam haków, jedynie w blystkach używam kotwiczek bo z hakiem praca jest zakłucona na szczupaka mam tylko kilka woblerkow których prawie nie używam, w 95% uzywam gum i bez dozbrojek, jak sie nie zatnie albo spadnie to punkt dla rybki ;)
Widzę że zaszło tu całkowite nieporozumienie. Gdy ja się uczyłem wędkarstwa to hak/kotwica miał być ostry i dobrej jakości pozwalający na pewne wyholowanie ryby. Twoja droga bardzo któtkowzroczna wszak pozostała Ci tylko jedna kotwica na woblerze.:)
Bardzo ciekawie watek się rozwinał.
Okreslił bym jego obecny temat jako: " Jak sobie utrudnić zlowienie ryby - czyli po co jedziemy nad wodę ".
A w kwestii merytorycznej, czyli haczyk, czy kotwiczka, juz lata temu wymyslono optymalne rozwiązanie łaczace zalety obu metod.
Obcinamy ostrza dwóch ramion kotwiczki, tak by pozostałyn łuki kolankowe. Przeszywamy zywca ( trupka ) na wysokosiści płetwy grzbietowej i prowadziny igłę wzdłuż grzbietu do płetwy ogonowej.
Wciagamy przypon opierając finalnie kotwiczkę podciętymi ramionami na grzbiecie, a ramię z ostrzem ustawi się pionowo nad grzbietem.
I tyle.
Mamy pojedynczy hak i łatwość odczepienia oraz idealne ustawienie haka na grzbiecie.
Nie łowie na woblerki bez haków, tylko wybieram łatwość odhaczania kosztem jednej straconej rybki na 10. Koledzy, to jest forum, kazdy ma prawo do jakiegoś zdania, jak was smieszy moje to proszę bardzo. Ale wydaje mi sie że sami siebie oszukujecie mówiąc że haki są tak bezpieczne dla ryby jak kotwice.
Witam planuje połowić na grunt sandacze,czy możecie mi powiedzieć jakiej wielkości haczyki stosujecie na zestaw z martwą rybką i czy zabezpieczacie jakoś przypon przed odgryzieniem.
Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda?
Cześć...ja stosuję żyłkę 0.25 i jeszcze nie zdarzyło się mi by mi ją Sandacz przegryzł,ale możesz też zastosować plecionkę!!! jest również delikatna! Haka zakładam nr.1 Mustada.Pozdrawiam i pomyślnych długich pociągnięć:)
Ja używam tylko czarnych haków nie wiem jaki rozmiar ale narysowane są na kartce karp i sum i koniecznie z oczkiem.Ja uzywam przypon z 0,18 siglonu i tylko raz strzelił mi przypon ale za to brania so czestsze.Nie wiem gdzie to widziałeś ze na sandacze 0,40!!!!on nawet tego by nie ruszył.Sandacz to bardzo ostrożna ryba.
Ja używam kotwiczek nr 8,10 ,a łowię na żyłkę 0,30 z 60 gramową oliwką,myślę,że to minimalna grubość żyłki do takiej oliwki.No i zestaw leci daleko,daleko.
Ja używam tylko czarnych haków nie wiem jaki rozmiar ale narysowane są na kartce karp i sum i koniecznie z oczkiem.Ja uzywam przypon z 0,18 siglonu i tylko raz strzelił mi przypon ale za to brania so czestsze.Nie wiem gdzie to widziałeś ze na sandacze 0,40!!!!on nawet tego by nie ruszył.Sandacz to bardzo ostrożna ryba.
Cześć..Linek...tak jak mówisz im delikatniejszy zestaw - brań więcej! :)
witam -osobiście używam plecionki no i haka jedynki, przypon daje trochę dłuższy następnie uklejkę jako trupka lub żywca nawlekam igłą no i oczekiwanie na branie. pozdro.
przypon dluzszy i ciezarek na rurce lub na kretliku a nie tak jak kiedys bylo przez ciezarek - kiedy ciezar wpadnie w piasek to ten maly otwor w nim moze sie zapchac i jak sandacz poczuje opor to po braniu - mysle ze kotwiczki sie bardziej sprawdzaja
- fajna sprawa jak widzisz zylke spadajaca ze szpuli - ale gorsza jak sie zatrzyma i ruszyc nie chce he he - pzdr
Witam Pana. Przeczytałem Pana odpwiedz na temat połowu sandacza z gruntu i mam do Pana pytanko jak mam nawlec uklejkę , płoteczke i gdzie wbić haka?od strony ogona przewlekać i hak ma wystawać z pyszczka?
http://wmh.pl/?a=876
Wiem ze to juz zapomniany temat ale moze ktos wie jaki rozmiar kotwiczki zalozyc odnosnie metody ktora jest w linku?
Ta motoda która jest pokazana jest na szczupaka, na sandacza tak sie nie przeszywa rybki tylko calkiem do lebka i kotwica przy glowie , ja uzywam tylko 3-ramienne na wegorza tylko 2-ramienne
a mozesz napisac rozmiary tych kotwic jakie proponujesz na wegorza i sandacza?Ostatnio widzialem haki na sandacza z jakiegos innego materialu, czuc bylo ze to nie jest prawdziwy metal, wie ktos moze jak sie sprawdzaja te haki?
A co cie haki interesuja z jakiego materialu sa wazne zeby spelnialy swoja powinność.
Jaka wielkość zalezy jaka rybke szyjesz 12cm a moze 25cm to nie zalozysz taj samej kotwicy.
Mala rybka mniejsza kotwiczka wieksza wrybka wiadomo wieksza kotwiczka,a jak chcesz na numery lowic to patrz na filmy pogladowe(propokandowe) w których podaja rodzaj zylki ,kotwiczki i masz wyniki jak na filmie??
Odgrzebię troche temat. Sandacze łowię metodą gruntową na martwą ukleję. Ostatnio wpadły mi w ręce haczyki mikado sensual round rozmiar 4, cana ok 3,5zł za 10 szt.:
http://allegro.pl/haczyk-sensual-round-z-zadziorami-mikado-4-i6612507796.html
http://allegro.pl/haczyk-sensual-round-z-zadziorami-red-mikado-4-i6612507912.html
Są bardzo ostre w sam raz zahartowane ze stali węglowej. W ciągu ostatnich wypadów wyciągnąłem na nie kilka ładnych sandaczy, dodam że wcześniej stosowałem haki takich firm jak Owner czy Gamakatsu. Jeśli łowicie w zaczepach to szkoda kasy na lepsze firmy, naprawdę szczerze je polecam.
Mustafa to był wezyr Turecki,a haczyk może być Mustada....
Tylko haczyki, kotwiczki są dla takich co chcą wszystko uśmiercić, hak dużo łatwiej wyciągnąć, a zapewniam Cię jest tak samo skuteczny ( ja używam haków karpiowych nr. 1 lub 2 ). Na przypon plecionka 0,14-0,20 dosyć długa 1-1,5 metra.
Tylko haczyki, kotwiczki są dla takich co chcą wszystko uśmiercić, hak dużo łatwiej wyciągnąć, a zapewniam Cię jest tak samo skuteczny ( ja używam haków karpiowych nr. 1 lub 2 ). Na przypon plecionka 0,14-0,20 dosyć długa 1-1,5 metra. Co za bzdury.
Z całym szacunkiem Kolego, ale mam wrażenie, ze calą swoją wiedzę czerpisz z netu i w zyciu nie zlowiłeś ryby.
Ale ida swięta, więc Wesołych Swiąt :-)
Nie z Internetu, czyli twierdzisz ze kotwice i hak jest tak samo łatwo wyjąć? Co jak co sie mały sandaczyk zdalnie gdzieś glebiej na kotwicy za 3 haki? Również wesołych życzę ;)
Nie z Internetu, czyli twierdzisz ze kotwice i hak jest tak samo łatwo wyjąć? Co jak co sie mały sandaczyk zdalnie gdzieś glebiej na kotwicy za 3 haki? Â Â Â Â Również wesołych życzę ;)
Pewnie, lepiej stosować pojedyncze haki. Ja też nie lubię kotwic. Taką rybkę łatwiej jest odhaczyć nawet jak głęboko połknie. Co do przeponu to stosuje długość podobnie jak Ty - ok 100-150cm.
fishark co ty gadasz napewno tak jak ja w Internecie to przeczytałeś ;)
wyjaśnię.
1. .Hak nr.1 w stosunku do wielosci przynety..... stosujesz wymiarowe plocie jako przynetę na sandacza ???
2. Hak karpiowy , czyli hak o krotkim trzonku , z uszkiem i o specyficznym kącie szkodliwym , jako najlepszy hak żywcowy.....
Jeszce raz Wesołych Świąt :-)
P.S Byc może i ja czegoś nie wiem, więc opisz proszę jak zbroisz rybke tymi karpiowymi hakami :-)
Nie chodzi mi typowe bananki tylko o te z szerokim uszkiem. Mam nadzieję ze wiesz o jakie mi chodzi, używam ich na amurki. Nie stosuje wymiarowych ploci. A powiedz czemu nie moge dac wiekszego haka? No juz bez przesady... Jak łowie na mały filecik to co mam dac hak nr 10? Gdzie jako przylow moze sie trafic np. sum. Te dobieranie haka do przynęty to też tak nie do końca... To jest wlasnie internetowo książkowa wiedza.. Pod uwagę biore też wagę i siłę przeciwnika. Zapewniam Cię ze sandacz spokojnie ten haczyk da rradę połknąc, a nawet dwa razy taki ;) zbroje martwe rybki za pyszczek przez obie wargi i zabezpieczam gumką np. od procy. Wesołych! :)
Ja używam i kotwiczek jak i haków pojedynczych i jakos nie zauwazylem żebym mial problemy z odhaczaniem ( stosuje bezzadziorowe) . A sadze ze używając pojedynczego haka na 1.5 metrowym przyponie to tez go musisz gleboko szukac bo sygnalizacja bran jest przy takiej dlugosci dosc ograniczona wiec nie ma co demonizowac kotwiczek tylko trzeba wedkowac i zacinac z glowa
Panowie co tu gdybać, sprawa jest oczywista że z pojedynczego haka niż z kotwicy łatwiej jest uwolnić rybkę. Wiem jak wygląda warga ryby od kotwicy i jak od haka. Większość wędkarzy woli kotwicę no bo przecież... ryba życia lepiej żeby się nie spięła.
Bo co jakby tak mięcho spadlo ;) A nóż sie tak zapnie ze bede musiał wziąć tą 30 :D Przepraszam za tak krytyczne słowa ale to na podstawie zachowania niektórych w okolicy.
A nie wzięliście pod uwagę tego że pojedynczy hak łatwiej wchodzi w gardziel czy skrzela niżli kotwiczka??? I przez to mocniej uszkadza rybę... Z drugiej strony nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro piszecie o uwalnianiu złowionych sandaczy to po ki grzyb je łowić na trupa? Przecież taki sandacz praktycznie nie walczy! Ciągnie się go jak szmatę, worek. Nie lepiej na spina? Pomyślcie Koledzy.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
JK
Kij do 60gr to raczej nie kij od szczotki
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
JK
Do pojedynczego haka polecam jeszcze coś takiego - http://allegro.pl/linka-jubilerska-ziel-c-0-38mm-1000-m-i6534811206.html
za 59 zł mamy kilometr niezłej linki na drapieżniki.
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
JK
Nie dość, że cytaty są pomylaone ale to pikuś...
Do czego ?
JK
Pojedynczy hak z martwą rybką słabo wchodzi w skrzela. Wyrzej w poscie pisałem że wiem jak wyglada warga ryby od kotwicy i jak od haka. Mocniej uszkadza wbita w gardziel kotwica niż pojedynczy hak który jest łatwiej wyjąć. Tomasu81 jak łowisz na kijek od szczotki to możliwe że ciągnąłeś szmatę i worek. Uwierz mi ja poławiam rybki finezyjnie i nie jestem mięsiażem ;) a Rybka poławiana na grunt jak najbardziej walczy. Na spina nie lepiej, bo nie lubię latać jak ciul. Wolę wypoczywać w jednym miejscu leżakując i opalajac się w cieniu drzew.
Hm.... a komu ta finezja potrzebna?,
Mi :)
".... i nie jestem mięsiażem :) " - obowiązkowy wpis :)
Kotwica czy haczyk ? Chyba większe znaczenia ma np. długość przyponu i czas od brania do momentu zacięcia.
JK
Nie dość, że cytaty są pomylaone ale to pikuś...
Do czego ?
JK
Przygarniał kocioł garnkowi :) Twój wpis też jest " pomylaony" :) ale to pikuś :))))
Do czego?
Do sadystycznej przyjemności czucia każdego najmniejszego mięśnia ryby walczącej o życie ?
Reszta już nie sprawia mi przyjemności, podbieranie, mierzenie a wychaczanie najbardziej, ręce muszę sobie brudzić, jedzenie jeszcze sprawia przyjemność mojemu podniebieniu :)
No bez przesady... Co on na pickera łowi? 60-80gram zgaduje.... To jest sprzęt do czucia kadego ruchu mięśni ryby? Jeszcze troche to powiecie ze miesiarzem nie jest amator miesa tylko ktos kto nie łowi na wedke 150gr... Ponadto uważam ze lepiej wypuści rybke nawet zmęczoną niż walnąć w łeb... zeby mieć dodatkową przyjemność na ,,podniebieniu,,......... Proszę was...
No bez przesady... Co on na pickera łowi? 60-80gram zgaduje.... To jest sprzęt do czucia kadego ruchu mięśni ryby? Jeszcze troche to powiecie ze miesiarzem nie jest amator miesa tylko ktos kto nie łowi na wedke 150gr... Ponadto uważam ze lepiej wypuści rybke nawet zmęczoną niż walnąć w łeb... zeby mieć dodatkową przyjemność na ,,podniebieniu,,......... Proszę was...
Ja tak dobieram sprzęt i guzik Ci do tego, nie mówię Ci jak masz łowić i nie wciskaj nosa w moje wędkowanie, ja w Twoje nie wciskam i nie mów co sprawia mi przyjemność bo uwierz mi na słowo, wiem to lepiej :) Poza tym kolega jest jedną z osób, których tutaj coraz mniej, z którą jeszcze rozsądnie da się podyskutawać, jedzmy ryby bo są zdrowe ale z umiarem, szkoda tylko że w naszym kraju " umiar" żeby został zachowany musi być ustawowo przegłosowany :) Co to jest umiar nauczyli mnie rybacy którzy wyjebali niemal wszystko z wód na których łowię, więc uświadamiać raczej mnie nie trzeba.
Karpiczku jak zaczniesz sam gotować to może docenisz na podniebieniu smak własnoręcznie złowionej ryby, oczywiście nie popieram walenia każdej sztuki w łeb, ale czasami to nie grzech skonsumować swój połów. Spójrz na myśliwych ,oni nie mogą wszystkiego strzelić ale jak już strzelą to nikt im nie broni zapłacić za mięso i zabrać je do domu.
pakul1206 i dlatego na wielu wodach jest zakaz używania zestawów "zero, zero,nic na haczyku 24 ". Tymi łowiskami zarządzają ludzie znający bilogię ryb. Dobrze wiedzą, że przyjemność z holu to jakiś wymysł "zawodników" nie mających zupełnie pojęcia co dzieję się z rybą po holu z przyjemnością. Oczywiście wiem i rozumiem, że przyłowy sie zdarzają i tego nie da się uniknąć.
"Modlitwa Wędkarza ! Ewa Ćwikła *Stynka* autor
Dopóki wody płyną
Daj, dobry Panie Boże
Zasiadać nad ich brzegiem
Wielbiąc słoneczne zorze.
Daj słuchać plusku fali,
Która swe bajdy gada,
Sitowia sennych szmerów,
Co cuda opowiada.
Daj nam odbierać pokłon
trzciny i tataraku,
czytać los przyszłych godzin
z lotu nadwodnych ptaków.
Daj się zachwycić błyskiem
Co zalśni gdzieś w głębinie,
Kiedy w promieniu słońca
Drobnicy stadko płynie.
Podziwiać pozwól, Boże,
Wśród Twych rozlicznych darów
Taniec błękitnej ważki
Nad kwiatem nenufaru.
Albo puszyste kulki,
Przedziwne w swej urodzie,
Kiedy prowadza kaczka
Pisklęta swe po wodzie.
Majestat siwej czapli,
Stal skrzydeł kormorana,
Żurawi hejnał , który
Z wieczora brzmi i z rana...
A nade wszystko, Panie,
Daj w wielkiej swej dobroci
Poczuć na wędce ciężar
Dorodnej, srebrnej płoci...
Leszcza jak złota misa,
Szczupaka albo suma,
Żebym się mógł nacieszyć,
By syta była duma.
I chroń mnie, Panie Boże,
Przed zachłanności grzechem:
Obym nie był mięsiarzem,
nie kupczył rybim mięsem.
Daj mi umiarkowanie
wobec chciejstwa własnego,
bym umiał się powstrzymać
choć nikt nie żąda tego.
Daj umieć uszanować
Rośliny, ryby, wodę
I daj mi kochać mądrze
I hobby – i przyrodę.
A gdy już przyjdzie odejść
Na wieczne czas łowisko-
Daj, miłościwy Boże
Tam znaleźć też to wszystko...
I wdzięczność moją przyjmij
Za wszystkie Twoje dary
A w zdrowiu mnie zachowaj
Nawet, gdy będę stary..."
JK
Czesław Miłosz
Ryba
Pośród wrzasków, ekstatycznych bełkotów, pisku trąbek, bicia w rondle i bębny
Najwyższym protestem było zachowanie miary.
Ale zwyczajny głos ludzki tracił swoje prawo
I był jak otwarcie się pyszczka ryby za ścianą akwarium.
Przyjmowałem co mnie sądzone. Niemniej byłem tylko człowiekiem,
To znaczy cierpiałem dążąc do istot podobnych sobie.
Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada, 1974
JKarp - nie łowię jakoś ekstremalnie cienko, nie łowi się tych tych ryb jakiś wielkich, więc żeby poczuć cokolwiek na wędce trzeba połowić delikatniej i tyle.Legenda głosi że za 10 min zwierzaki przemówią ludzkim głosem, trzeba by coś złowić w przyszłym roku w wigilię, przetrzymać do północy i zapytać u zródła co gorsze haczyk czy kotwiczka :)))
Tu nie trzeba sie pytać źródła, tylko logicznie pomyśleć.... Oczywiste jest to ze hak jest lepszy. Co byś wolał sobie wbic w skórę 1 hak czy 3, co by mniej Cię poraniło i co łatwiej bylo by wyciągnąć? Myślę ze wnioski wysuwają się same..
Akurat tu zbyt intensywnie myśleć nie trzeba. Wystarczy kilka przykładowych szczupaków złowionych z przyponem czy to w pysku czy nawet żołądku. Hak czy kotwica, jak wiele to zmieniło w ich przypadku? Jednak trzeba te szczupaki złowić by nie musieć myśleć.:)
Zlowilem nie jednego i zawsze latwiej bylo mi wyciągnąć gume z hakiem niz na błystke z kotwicą nie wspominając o wobku z 2 kotwicami, właśnie z swojego doświadczenia doszedłem do tego że odczepilem jedną kotwice z woblerków, na skuteczności nie stracilem a rybki wracają w lepszej kondycji. Okonie to juz w ogóle problem, nie raz zatnie sie tak na błystke, że ma wszystkie 3 groty wbite w pyszczek. Ciężko go wtedy wypuścić bez nawet drobnych uszkodzeń, a hak po prostu wypchniemy.
Oj panie karpiczku trąci mi to hipokryzja mnie namawiasz do używania pojedynczych haków do trupka a sam przy swoich przynetach spiningowych używasz kotwiczek wiec najpierw zmien wszystkie swoje kotwiczki przy blachach i woblerach i dozbrojkach na haczyki a potem mozesz mnie pouczać
W woblerkach okoniowych/kleniowych używam haków, jedynie w blystkach używam kotwiczek bo z hakiem praca jest zakłucona na szczupaka mam tylko kilka woblerkow których prawie nie używam, w 95% uzywam gum i bez dozbrojek, jak sie nie zatnie albo spadnie to punkt dla rybki ;)
Widzę że zaszło tu całkowite nieporozumienie. Gdy ja się uczyłem wędkarstwa to hak/kotwica miał być ostry i dobrej jakości pozwalający na pewne wyholowanie ryby. Twoja droga bardzo któtkowzroczna wszak pozostała Ci tylko jedna kotwica na woblerze.:)
Zapewniam Cię ze jedna mi wystarcza. A jakościowo wybieram te dobre.
Bardzo ciekawie watek się rozwinał.
Okreslił bym jego obecny temat jako: " Jak sobie utrudnić zlowienie ryby - czyli po co jedziemy nad wodę ".
A w kwestii merytorycznej, czyli haczyk, czy kotwiczka, juz lata temu wymyslono optymalne rozwiązanie łaczace zalety obu metod.
Obcinamy ostrza dwóch ramion kotwiczki, tak by pozostałyn łuki kolankowe. Przeszywamy zywca ( trupka ) na wysokosiści płetwy grzbietowej i prowadziny igłę wzdłuż grzbietu do płetwy ogonowej.
Wciagamy przypon opierając finalnie kotwiczkę podciętymi ramionami na grzbiecie, a ramię z ostrzem ustawi się pionowo nad grzbietem.
I tyle.
Mamy pojedynczy hak i łatwość odczepienia oraz idealne ustawienie haka na grzbiecie.
Dlatego mięsiarze wybierają kotwiczki, ala miesiarze haki i pseudo sportowcy woblerki bez haczyków ;P
i każdy wypuszcza rybki w imię zasady, a jak jeść to tylko z marketu - made in hina ala wietkong
Sorry! wypiem troche, Wesołych Świąt ;p
Nie łowie na woblerki bez haków, tylko wybieram łatwość odhaczania kosztem jednej straconej rybki na 10. Koledzy, to jest forum, kazdy ma prawo do jakiegoś zdania, jak was smieszy moje to proszę bardzo. Ale wydaje mi sie że sami siebie oszukujecie mówiąc że haki są tak bezpieczne dla ryby jak kotwice.