Napierdalcie na wobki z dwoma kotwicami a tu strugacie dziewice orleańskie, leczcie się ! Karpiczek wybiera nie skuteczność łowienia tylko łatwość odczaczania, przestańcie ćpać bo to szkodzi.Pewnie łowi na gumy bez haka :) Co się z wami dzieje mięsiaże?
Miesiarzem jest ten kto wali ryby w łeb bez zdrowego rozsądku (stosowanie sie do limitów nie jest zdrowym rozsądkiem) . Nikogo innego tak nie nazywam :) A to jakie ktos ma wyniki świadczy o tym ze jest lepszym wędkarzem po prostu. Ja jako ze łowie typowo sportowo na codzień stosuje takie zestawy które kaleczą ryby jak najmniej ( skoro już robie im jakąś krzywdę to chce by ona była jak najmniejsza ) jedynie na zawodach stosuje ,,pewne zestawy,,
Chłop żyyyywemu nie przepuści.....kotwicą,najlepiej z pięcioma grotami,bo takie opinie też słyszałem,żeby łatwiej wytłumaczyć sobie czy innym:
Żażarł się sandaczyna.I tak by zdechł a w zamrażarce jest jeszcze trochę miejsca.
Niestety cebul żyje wiele :/ nie szanują natury i nie chodzi mi tylko o rybki, o wszystko. w piecach plastikiem palą no bo lepiej zatruć środowisko niz zapłacić za kosz, a to do lasu wywalić gruz, a to wyciąć las bo na co on... Ludzie sami siebie zabijają :/
3 szczupakowe ;D ( reszte pogubiłem i szkoda mi 30zl na przynęte ) mniejsze mają haki oprócz tego błysteczki. Jak już wspomniałem najbardziej lubie gumy, gumę trzeba umieć poprowadzić zeby była naprawdę skuteczna a lubie jak efekty zależą ode mnie a nie od szczęścia, potem można na zawodach poszaleć :)Â
Krzysiu @pakul Dobrze prawi! Polać Mu w te Święta, co najmniej setę;-)
Danielu @Pan karpiczek. Wybacz lecz stanowczo się nie zgodzę iż kotwica powoduje większe spustoszenie niż hak, przyjnamniej w przypadku tytułowego trupa. Kotwa nie jest z natury tak głęboko połykana w tym samym czasie co hak gdyż stanowi pewną wyczuwalną przeszkodę a ten drugi wręcz "przelatuje" przez skrzela i gardziel praktycznie bez oporów. To chyba jest akurat logiczne, nieprawdaż? Poza tym nie rozumiem frajdy ciągania sandacza zapiętego, najczęściej już przy dupie, na patyk o CW 60-80g tylko po to aby go wypuścić. Sam nie mam zbytniej przyjemności z holu ryb po 5-9kg w potężnym wiślanym nurcie łowiąc na spina do 40g (mój opis 15-50g) a co dopiero na wodzie stojącej i pewnie ryb dużo mniejszych... Tym bardziej że jeziorowy zed nie jest jakimś wielkim wojownikiem. Sandacz=spin, cast lub mucha. A trup czy żywiec to profanacja. Podobnie jak z łowieniem pstrągów na robala. Feee...
PS. Coś wiem o trupiarstwie gdyż lata temu praktykowałem to, głównie na Wiśle. I odpuściłem...
Też wole spin ale niekiedy usiądę z kolegami na noc na sandałka. Żywca nie cierpię. Jak sie zacina odrazu to zacina sie w większości w pyszczek Gorzej jak niektórzy czekają na te 3 odjazdy, jest taki sposób. Wtedy haki pewnie w dupie lądują :/
Też wole spin ale niekiedy usiądę z kolegami na noc na sandałka. Żywca nie cierpię. Jak sie zacina odrazu to zacina sie w większości w pyszczek Gorzej jak niektórzy czekają na te 3 odjazdy, jest taki sposób. Wtedy haki pewnie w dupie lądują :/
Kolega choć młody dobrze prawi, będzie z Ciebie " rybok" :)))
Tomas - tylko setkę, w czym ja Ci zawiniłem :)))
Nie trzeba długo czekać wystarczy używać półtora metrowych przyponow jak ty p. Karpiczku efekt ten sam haczyk w żołądku
Czekalem na głos rozsądku i doczekałem się :-)
Panowie.. nie hak , czy kotwiczka decydują o możlwości odhaczenia ryby ( w tym momencie sandacza ) bez krzywdy dla niego, lecz chwila zacięcia !!
Jesli czekamy na tzw "drugi odjazd" , to niezaleznie jakiego haka uzywamy - lowimy na tzw "połykówkę" i nie oszukujmy się, ze użycie pojedynczego haka uczyni z nas nagle w tym momencie takich strasznie "no kill", bo na 95 % w chwili zacięcia przyneta jest już glęboko w przelyku.
Wiec moze nie oszukujmy innych, a przede wszystkich samych siebie jacy to jesteśmy wspaniali, bo jestesmy dokąłdnie tacy samy jak Ci, ktorzy łowiąc z gruntu w wodach stojących na stojące wedzisko jednoczesnie atakują innych, ze Ci łowią na samolówkę .
To zwykla obłuda i tyle.
Chcemy być naprawdę tacy anty-kill .. to tnijmy na pierwszy sygnał brania !
Wtedy wprawdzie ponad 90% zacięc będzie pustych, ale mamy pewnośc, ze zacięta ryba zapięta będzie za pysk.
I wtedy spróbujmy pouczać innych.. choc jesli Ci inni lowią zgodnie z ustawa i RAPR, to takie pouczenia moga ( i chyba powinni ) mieć w pewnym miejscu.
Tyle
Chcemy być tacy No Kill to najzwyczajniej w świecie przestańmy łowić ryby , jeść mięcho, a no i roślinki bo one też są częścią natury i pewnie coś tam odczuwają. Wtedy nie trzeba będzie zastanawiać się jakiego narzędzia użyć podczas uprawiania naszej pasji. Jeżeli zależy Nam na dobrostanie innych istot to będzie najlepsze rozwiązanie.
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
Zawsze przy tego typu dyskusjach co lepsze hak czy kotwiczka mi nasuwa sie odpowiedz ze najlepszy jest systemik (niestety w naszym dziwnym kraju zakazany ) uzywajac kiedys systemikow z dwóch kotwiczek zauwazylem ze zacinac mozna bardzo szybko i wtedy i zacięcie pewne jak i ryba płytko zapieta wiec niemoge zrozumiec tego zakazu .
Ty może szybko zacinasz ale jakis cebulak czekał by 10 minut zeby byl pewny. Z tego samego powodu powinni zakazać metody zywcowej ( tanio, pewnie, skutecznie, można wszystko legalnie zatłuc)
Biorąc twój sposób rozumowania żeby zakazywac np . żywca , trupka ,fileta . To może iść na całość i zakazać polowu np. sandaczy na spining bo to przez rozwój tej metody sandacz został przetrzebiony .kiedys sandacza na spinning lowili nieliczni a teraz szkoda gadac .Wiec myslisz ze co ci dadza takie zakazy w czym gorszy jest grunciaz od spiningisty
Nie oszukujmy sie typowa cebula woli zywce i takie tam. Po drugie z reguły na spinning łowią ludzie z zdrowszym rozsądkiem do brania ryb ( nie każdy oczywiście ) Po trzecie na spinning nie można celowo przedłużać czasu od brania do zacięcia.
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Święta się skonczyły czas wrocić do normalności.
Zakładamy więc na woblery kotwice chyba że ktoś stał się z powodu dbania o rybie pyski tak święty że mu Piotrek niebios bram uchylił.;)
Odcinamy też z kotwic te piąte, szóste i kolejne groty bo w tym przypadku im więcej to naprawdę nie lepiej tylko gorzej i obrażamy takim pisaniem tylko swoje "myślenie".
Pomimo wielkich świątecznych chęci niektórych osób rewolucji w wędkarstwie nie będzie!
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Ktoś złosliwy wyrazy ci podmienia :)
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
A skąd kolega wie że ryba jest w dobrym stanie? bo odpłynęła ? bo leżała na macie ? :)))
A skąd kolega wie że że ryba w po zacięciu nie dostała zawłu serca , EKG jakieś powinniście robić czy cuś :)
A skąd kolega wie że mimo dezynfekcji rany nie rozwinie się jakiś stan zapalny ? Trzeba by ją zostawić na obserwacji, w akwarim czy gdzieś :)
A skąd kolega wie czy wcześniej wycholowana ryba nie była chora? Trzeba by po każdym holu zmieniać haki na sterylne żeby czasem nie zarazić całej populacji :)
Skoro powinni zabraniać metody żywcowej to może też powinien być zakaz spania na rybach bo zobacz taki karpiarz ciska zestaw włącza wolny bieg i idzie spać do namiotu,po braniu zanim się obudzi,założy kapcie, dojdzie do wędek to trochę już czasu mija a chodzi Ci chyba o to żeby ten czas skrócić do minimum, więc logicznym jest że powinniśmy siedzieć przy wędkach, bomba pod kij i tniemy, szybciej się nie da :) więc powinien być to z punktu widzenia karpiarzy, samozwańczej grupy najbardziej moralnych wędkarzy, jedyny dopuszczalny sposób łowienia stacjonarnego :)
Dobrze przepraszam, wypuszczam ryby w stanie jak najbardziej zbliżonym do tego w jakim go zlowilem. I nie nabijaj sie prosze bo pewnie tylko tyle umiesz. A po trzecie stosuje zestawy samozacinajace w takiej sytuacji karp albo amur zaraz po wziecu sam sie zacina. Karpi i amurow nałowiłem już troche od 2 do 15 kg i jeszcze nie miałem sytuacji ze hak mu w dupie wylądował zawsze w pysku najczęściej w dolną warge. Po czasie można dojść do takich zestawów ze prawie zawsze ryba zatnie sie tak jak chcemy. Stosuję wedki odpowiednie do wielkości ryb jakie mogę złowić. Staram sie je szybko wyciągnąć, w miarę możliwości szybko robie fotkę odchaczam i do wody, rybki zawsze odplywaja szybko bez tzw. Reanimacji prosto a nie na boku itp. Takze wydaje mi sie ze wracając w dobrej kondycji. Ty jak sie domyślam pewnie wyciagasz ją na brzeg i cieszysz sie ze uratowales ją przed utopiniem. A potem grzejesz na patelni zeby jej zimno nie było. Jesli tak nie jest to przepraszam.
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
Karpiczku skoro gadam takie głupoty to co byś powiedział na to gdyby Ciebie ktoś regularnie podwieszał za szyję lub urządzał na Ciebie polowania tylko raniąc ale ogólnie wypuszczając w dobrej kondycji, Byłbyś zadowolony ? Przecież to takie ludzkie ( humanitarne) postępowanie, prawda?
Ja wyraznie napisałem kilka postów temu ze skoro robie im krzywdę to staram się zrobić ją jak najmniejszą. I nie gadajcie głupot bo dobrze wiece o czym mówię ale jesteście uparci i na siłe będziecie się czepiać. Daj 3 kotwice z 5 grotami i czekaj 10minut zobaczymy czy ryba odplynie..
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Czyli można dojść do wniosku że spiningista nie zabierający ryb jest karpiarzem ???? :)
Nie każdy kto łowi na żywca jest " prawdziwym żywcarzem" , ten prawdziwy ryby nie zabije, i zrobi wszystko by rybka wróciła w jak najlepszym stanie do wody :)
Nie każdy kto łowi na spławik jest "prawdziwym spławikowcem" ten prawdziwy ryby nie zabije i zrobi wszystko by wróciła ona w jak najlepszym stanie do wody.
Nie każdy.......
Ja przede wszystkim nie łowię ani na żywca ani na trupka bo uważam ,że obie te metody zwiekszają prawdopodobieństwo drastycznego okaleczenia ryb, jak mam ochot posiedzieć nad wodą to nastawiam się na białoryb i zacinam w tępo a nie czekam aż ofiara połknie haczyk do samej D... ,jak ktoś jest leniwy to nie powinien uprawiać naszego hobby ;-))) i dorabiać do tego ideologie.
Akurat prawdzii karpiarze to mili niezakomplesieni ludzie, nie to co inni ze podejdziesz i z pyskiem na ciebie, posiedza pogadają w namiocie a rybki to tylko dodatek( to prawdziwi karpiarze). Pozatym ta logika jest dobra, są spiningisci karpiarze splawikowcy, MIESIARZE itd.
Nie oszukujmy sie typowa cebula woli zywce i takie tam. (....)
Napiszesz coś wreszcie rozsądnego, czy będziesz w kołko powtarzał idiotyczne obiegowe opinie ??
Wiec informuję Cię, ze jestem cebulą i łowię sandacze na żywca, bowiem jest to zgodne z Ustawa i Regulaminem, a poza tym zwyczajnie nie lubie spinningu.
Jesli Ustawa, czy Regulamin zostaną zmienione - dostosuję się , ale dopóki obowiązują - wara Ci nazwywac mnie celula, bo lowię zgodnie z obowiązującym w tym kraju prawem.
A że biorę 2-4 ryby rocznie ( o czym pisałem tu niejednokrotnie ) nie uwazam się za mięsiarza i niszczyciela środowiska.
Po to placę prawie 300 zl rocznie by zabranie tych czterech sztuk nie uszczupliło rybostanu, a jesli tak się dzieje, to nie moja wina, a Panow, którzy setki milionow zł ze skladek przeznaczają na nie wiem co, zamiast w odpowiedniej częsci na zarybienia.
I nie będę całkowicie no-kill po to, by moje ( i pozostalych Nas ) pieniądze mogły byc jeszce łatwiej przeznaczane na Bóg jeden wie co.
Kropka.
P.S I jak pisalem - wystarczy sandacza zaciąć odpowiednio wczesne by byl pieknie zapięty za pysk
PS2. w tym roku wziąłem:
- sandacz 75 cm- sztuk jeden. ( zawsze biorę jednego sandacza bo Moi uwielbiają sandacza w galarecie na Święta )
- sum 11,40 kg ( uwielbiam suma w smietanie )
- pstrąg tęczowy 54 cm ( wpuszczony do Popradu, gatunek tej rzece obcy, wział na method, na kukurydzę )
Tyle
W takim razie nie jesteś miesiarzem. Mówię konkretnie o takich co biorą każdą którą mogą. A zapewniam cie ze na moich wodach MAŁO która osoba lowiaca na żywca tak nie robi.
ach dziękuje ... dziękuję (cały płonący ze wstydu, że trzy rybie życia zostały zamienione w pyszności, ale pełen głębokiej wiary, iż dodana do nich cebula spowodowała iż ich aromat był niebiański. )
P.S z cebularskim ....tfu.... wedkarskim pozdrowieniem
notaki
Czy ja napisałem ze 3 ryby to miesiarstwo? Cały czas wspominałem ze miesiarstwem jest zamieniane każdego rybiego życia w pyszności albo przynajmniej nierozsądną ilość. Jeśli faktycznie zabiles 3 rybki to oby wiecej takich. I już sie nie nasmiewajcie. A to ze napisałem ze większość żywcowców to miesiarze to akurat fakt na moich wodach. I bez obrazy ale zdania nie zmienię bo taki obraz mam na codzień. Byc może w twoich rejonach jest inaczej. I jestem wręcz przekonany ze zakaz tej metody duzo by zmienił. A do wszystkich takich co biorą tyle ryb co ty mam naprawdę szacunek.
Paweł Celkowski (celkowski)
Koło: Koło PZW nr 004 Dzielnicowe Warszawa Praga
2010-07-24
Witam planuje połowić na grunt sandacze,czy możecie mi powiedzieć jakiej wielkości haczyki stosujecie na zestaw z martwą rybką i czy zabezpieczacie jakoś przypon przed odgryzieniem.
Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda?
Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda?
Sandacz nie przegryzie także zyłki 0,20, bowiem nie posiada takich zębów jak szczupak :-)
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Czyli można dojść do wniosku że spiningista nie zabierający ryb jest karpiarzem ???? :)
Nie każdy kto łowi na żywca jest " prawdziwym żywcarzem" , ten prawdziwy ryby nie zabije, i zrobi wszystko by rybka wróciła w jak najlepszym stanie do wody :)
Nie każdy kto łowi na spławik jest "prawdziwym spławikowcem" ten prawdziwy ryby nie zabije i zrobi wszystko by wróciła ona w jak najlepszym stanie do wody.
Nie każdy.......
Taka kó....wska logika :)))
Wiem, że niektórzy mieli ciężko w dzieciństwie... i do szkoły po górkę. A pani od polskiego to się "zawzięła i uwzięła "...
Napisałem wyraźnie - karpiarz nie zabiera ryb. Jest mi słodko obojętne czy kulkę zassie karp, leszcz, karaś czy jaź. I tak każda ryba wędruje na matę, jest delikatnie pozbawiana haczyka, jak są jakieś rany to używam odkażacza. Potem jest wypuszczana.
Co tu jest nie zrozumiałe? Dla pakula nic nie jest jasne i proste. Każdą sprawę zagmatwa, usiłuje kpić z każdego kto tylko inaczej myśli niż pakul. Czy ja coś mówię o spiningistach ?
Pakul jak pies nie ma zajęcia to wiesz co robi? A Ty jak nie masz zajęcia to się rozbierz i pilnuj ubrania. Nie filozofuj bo ci to nie wychodzi. Dla mnie to możesz lać każdą rybę w łeb, robić kotlety, oddawać znajomym, brać dla kota. Tylko nie pisz głupot, nie rób tego z czym masz problem. Po prostu nie pisz. Bo ani to mądre ani śmieszne.
Twoje życie portalowe jak na razie składa się z serii filozofowania, mędrkowania i złośliwości. Komu coś mądrego powiedziałeś ? Coś może napisałeś a ja nie zauważyłem ?
Więcsię odpipaj jak nie masz nic mądergo do powiedzenia.
JK
To może i te głupoty ktoś wy..bie
"pakul1206
(2016/12/27 11:07)0
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
A skąd kolega wie że ryba jest w dobrym stanie? bo odpłynęła ? bo leżała na macie ? :)))
A skąd kolega wie że że ryba w po zacięciu nie dostała zawłu serca , EKG jakieś powinniście robić czy cuś :)
A skąd kolega wie że mimo dezynfekcji rany nie rozwinie się jakiś stan zapalny ? Trzeba by ją zostawić na obserwacji, w akwarim czy gdzieś :)
A skąd kolega wie czy wcześniej wycholowana ryba nie była chora? Trzeba by po każdym holu zmieniać haki na sterylne żeby czasem nie zarazić całej populacji :)
Skoro powinni zabraniać metody żywcowej to może też powinien być zakaz spania na rybach bo zobacz taki karpiarz ciska zestaw włącza wolny bieg i idzie spać do namiotu,po braniu zanim się obudzi,założy kapcie, dojdzie do wędek to trochę już czasu mija a chodzi Ci chyba o to żeby ten czas skrócić do minimum, więc logicznym jest że powinniśmy siedzieć przy wędkach, bomba pod kij i tniemy, szybciej się nie da :) więc powinien być to z punktu widzenia karpiarzy, samozwańczej grupy najbardziej moralnych wędkarzy, jedyny dopuszczalny sposób łowienia stacjonarnego :) "
Ktoś zostawia stek złośliwości i głupot a usuwa mój wpis, który do tego steku pomyj się odnosi.
Stąd to wszytsko wiem, że to bzdury bo kilka razy złowiłem tego samego karpia. I żył, i żerował, i nawet trochę podrósł. Ale żeby to wiedzieć trzeba ryby wypuszczać.
JK
Napierdalcie na wobki z dwoma kotwicami a tu strugacie dziewice orleańskie, leczcie się ! Karpiczek wybiera nie skuteczność łowienia tylko łatwość odczaczania, przestańcie ćpać bo to szkodzi.Pewnie łowi na gumy bez haka :) Co się z wami dzieje mięsiaże?
Że zapytam cichutko.....
Co ma ilość zlowionych ryb, do ilości ryb zabitych i zabranych z lowiska ???
Bo jesli kazdy kto łowi ( w sensie - ma wyniki ) nazywany jest mięsiarzem, to proponuję zastanowic się nad swoimi wedkarskimi umiejetnościami.
I pozdrawiam światecznie :-)
Miesiarzem jest ten kto wali ryby w łeb bez zdrowego rozsądku (stosowanie sie do limitów nie jest zdrowym rozsądkiem) . Nikogo innego tak nie nazywam :) A to jakie ktos ma wyniki świadczy o tym ze jest lepszym wędkarzem po prostu. Ja jako ze łowie typowo sportowo na codzień stosuje takie zestawy które kaleczą ryby jak najmniej ( skoro już robie im jakąś krzywdę to chce by ona była jak najmniejsza ) jedynie na zawodach stosuje ,,pewne zestawy,,
Chłop żyyyywemu nie przepuści.....kotwicą,najlepiej z pięcioma grotami,bo takie opinie też słyszałem,żeby łatwiej wytłumaczyć sobie czy innym:
Żażarł się sandaczyna.I tak by zdechł a w zamrażarce jest jeszcze trochę miejsca.
Niestety cebul żyje wiele :/ nie szanują natury i nie chodzi mi tylko o rybki, o wszystko. w piecach plastikiem palą no bo lepiej zatruć środowisko niz zapłacić za kosz, a to do lasu wywalić gruz, a to wyciąć las bo na co on... Ludzie sami siebie zabijają :/
Karpiczek ile masz woblerów uzbroionych w jeden haczyk ? :) Mięsiaż z Ciebie bo wszystkie mają kotwice :))))
3 szczupakowe ;D ( reszte pogubiłem i szkoda mi 30zl na przynęte ) mniejsze mają haki oprócz tego błysteczki. Jak już wspomniałem najbardziej lubie gumy, gumę trzeba umieć poprowadzić zeby była naprawdę skuteczna a lubie jak efekty zależą ode mnie a nie od szczęścia, potem można na zawodach poszaleć :)Â
Krzysiu @pakul Dobrze prawi! Polać Mu w te Święta, co najmniej setę;-)
Danielu @Pan karpiczek. Wybacz lecz stanowczo się nie zgodzę iż kotwica powoduje większe spustoszenie niż hak, przyjnamniej w przypadku tytułowego trupa. Kotwa nie jest z natury tak głęboko połykana w tym samym czasie co hak gdyż stanowi pewną wyczuwalną przeszkodę a ten drugi wręcz "przelatuje" przez skrzela i gardziel praktycznie bez oporów. To chyba jest akurat logiczne, nieprawdaż? Poza tym nie rozumiem frajdy ciągania sandacza zapiętego, najczęściej już przy dupie, na patyk o CW 60-80g tylko po to aby go wypuścić. Sam nie mam zbytniej przyjemności z holu ryb po 5-9kg w potężnym wiślanym nurcie łowiąc na spina do 40g (mój opis 15-50g) a co dopiero na wodzie stojącej i pewnie ryb dużo mniejszych... Tym bardziej że jeziorowy zed nie jest jakimś wielkim wojownikiem. Sandacz=spin, cast lub mucha. A trup czy żywiec to profanacja. Podobnie jak z łowieniem pstrągów na robala. Feee...
PS. Coś wiem o trupiarstwie gdyż lata temu praktykowałem to, głównie na Wiśle. I odpuściłem...
Też wole spin ale niekiedy usiądę z kolegami na noc na sandałka. Żywca nie cierpię. Jak sie zacina odrazu to zacina sie w większości w pyszczek Gorzej jak niektórzy czekają na te 3 odjazdy, jest taki sposób. Wtedy haki pewnie w dupie lądują :/
Nie trzeba długo czekać wystarczy używać półtora metrowych przyponow jak ty p. Karpiczku efekt ten sam haczyk w żołądku
Nie nałowiłem duzo sandaczy z gruntu, nieszczęście nie usmierciłem żadnego :)
Też wole spin ale niekiedy usiądę z kolegami na noc na sandałka. Żywca nie cierpię. Jak sie zacina odrazu to zacina sie w większości w pyszczek Gorzej jak niektórzy czekają na te 3 odjazdy, jest taki sposób. Wtedy haki pewnie w dupie lądują :/
Kolega choć młody dobrze prawi, będzie z Ciebie " rybok" :)))
Tomas - tylko setkę, w czym ja Ci zawiniłem :)))
Nie trzeba długo czekać wystarczy używać półtora metrowych przyponow jak ty p. Karpiczku efekt ten sam haczyk w żołądku
Czekalem na głos rozsądku i doczekałem się :-)
Panowie.. nie hak , czy kotwiczka decydują o możlwości odhaczenia ryby ( w tym momencie sandacza ) bez krzywdy dla niego, lecz chwila zacięcia !!
Jesli czekamy na tzw "drugi odjazd" , to niezaleznie jakiego haka uzywamy - lowimy na tzw "połykówkę" i nie oszukujmy się, ze użycie pojedynczego haka uczyni z nas nagle w tym momencie takich strasznie "no kill", bo na 95 % w chwili zacięcia przyneta jest już glęboko w przelyku.
Wiec moze nie oszukujmy innych, a przede wszystkich samych siebie jacy to jesteśmy wspaniali, bo jestesmy dokąłdnie tacy samy jak Ci, ktorzy łowiąc z gruntu w wodach stojących na stojące wedzisko jednoczesnie atakują innych, ze Ci łowią na samolówkę .
To zwykla obłuda i tyle.
Chcemy być naprawdę tacy anty-kill .. to tnijmy na pierwszy sygnał brania !
Wtedy wprawdzie ponad 90% zacięc będzie pustych, ale mamy pewnośc, ze zacięta ryba zapięta będzie za pysk.
I wtedy spróbujmy pouczać innych.. choc jesli Ci inni lowią zgodnie z ustawa i RAPR, to takie pouczenia moga ( i chyba powinni ) mieć w pewnym miejscu.
Tyle
Chcemy być tacy No Kill to najzwyczajniej w świecie przestańmy łowić ryby , jeść mięcho, a no i roślinki bo one też są częścią natury i pewnie coś tam odczuwają. Wtedy nie trzeba będzie zastanawiać się jakiego narzędzia użyć podczas uprawiania naszej pasji. Jeżeli zależy Nam na dobrostanie innych istot to będzie najlepsze rozwiązanie.
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
Zawsze przy tego typu dyskusjach co lepsze hak czy kotwiczka mi nasuwa sie odpowiedz ze najlepszy jest systemik (niestety w naszym dziwnym kraju zakazany ) uzywajac kiedys systemikow z dwóch kotwiczek zauwazylem ze zacinac mozna bardzo szybko i wtedy i zacięcie pewne jak i ryba płytko zapieta wiec niemoge zrozumiec tego zakazu .
Ty może szybko zacinasz ale jakis cebulak czekał by 10 minut zeby byl pewny. Z tego samego powodu powinni zakazać metody zywcowej ( tanio, pewnie, skutecznie, można wszystko legalnie zatłuc)
Biorąc twój sposób rozumowania żeby zakazywac np . żywca , trupka ,fileta . To może iść na całość i zakazać polowu np. sandaczy na spining bo to przez rozwój tej metody sandacz został przetrzebiony .kiedys sandacza na spinning lowili nieliczni a teraz szkoda gadac .Wiec myslisz ze co ci dadza takie zakazy w czym gorszy jest grunciaz od spiningisty
Nie oszukujmy sie typowa cebula woli zywce i takie tam. Po drugie z reguły na spinning łowią ludzie z zdrowszym rozsądkiem do brania ryb ( nie każdy oczywiście ) Po trzecie na spinning nie można celowo przedłużać czasu od brania do zacięcia.
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Ty też? ;)
Święta się skonczyły czas wrocić do normalności.
Zakładamy więc na woblery kotwice chyba że ktoś stał się z powodu dbania o rybie pyski tak święty że mu Piotrek niebios bram uchylił.;)
Odcinamy też z kotwic te piąte, szóste i kolejne groty bo w tym przypadku im więcej to naprawdę nie lepiej tylko gorzej i obrażamy takim pisaniem tylko swoje "myślenie".
Pomimo wielkich świątecznych chęci niektórych osób rewolucji w wędkarstwie nie będzie!
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Ktoś złosliwy wyrazy ci podmienia :)
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
A skąd kolega wie że ryba jest w dobrym stanie? bo odpłynęła ? bo leżała na macie ? :)))
A skąd kolega wie że że ryba w po zacięciu nie dostała zawłu serca , EKG jakieś powinniście robić czy cuś :)
A skąd kolega wie że mimo dezynfekcji rany nie rozwinie się jakiś stan zapalny ? Trzeba by ją zostawić na obserwacji, w akwarim czy gdzieś :)
A skąd kolega wie czy wcześniej wycholowana ryba nie była chora? Trzeba by po każdym holu zmieniać haki na sterylne żeby czasem nie zarazić całej populacji :)
Skoro powinni zabraniać metody żywcowej to może też powinien być zakaz spania na rybach bo zobacz taki karpiarz ciska zestaw włącza wolny bieg i idzie spać do namiotu,po braniu zanim się obudzi,założy kapcie, dojdzie do wędek to trochę już czasu mija a chodzi Ci chyba o to żeby ten czas skrócić do minimum, więc logicznym jest że powinniśmy siedzieć przy wędkach, bomba pod kij i tniemy, szybciej się nie da :) więc powinien być to z punktu widzenia karpiarzy, samozwańczej grupy najbardziej moralnych wędkarzy, jedyny dopuszczalny sposób łowienia stacjonarnego :)
Dobrze przepraszam, wypuszczam ryby w stanie jak najbardziej zbliżonym do tego w jakim go zlowilem. I nie nabijaj sie prosze bo pewnie tylko tyle umiesz. A po trzecie stosuje zestawy samozacinajace w takiej sytuacji karp albo amur zaraz po wziecu sam sie zacina. Karpi i amurow nałowiłem już troche od 2 do 15 kg i jeszcze nie miałem sytuacji ze hak mu w dupie wylądował zawsze w pysku najczęściej w dolną warge. Po czasie można dojść do takich zestawów ze prawie zawsze ryba zatnie sie tak jak chcemy. Stosuję wedki odpowiednie do wielkości ryb jakie mogę złowić. Staram sie je szybko wyciągnąć, w miarę możliwości szybko robie fotkę odchaczam i do wody, rybki zawsze odplywaja szybko bez tzw. Reanimacji prosto a nie na boku itp. Takze wydaje mi sie ze wracając w dobrej kondycji. Ty jak sie domyślam pewnie wyciagasz ją na brzeg i cieszysz sie ze uratowales ją przed utopiniem. A potem grzejesz na patelni zeby jej zimno nie było. Jesli tak nie jest to przepraszam.
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
Karpiczku skoro gadam takie głupoty to co byś powiedział na to gdyby Ciebie ktoś regularnie podwieszał za szyję lub urządzał na Ciebie polowania tylko raniąc ale ogólnie wypuszczając w dobrej kondycji, Byłbyś zadowolony ? Przecież to takie ludzkie ( humanitarne) postępowanie, prawda?
Ja wyraznie napisałem kilka postów temu ze skoro robie im krzywdę to staram się zrobić ją jak najmniejszą. I nie gadajcie głupot bo dobrze wiece o czym mówię ale jesteście uparci i na siłe będziecie się czepiać. Daj 3 kotwice z 5 grotami i czekaj 10minut zobaczymy czy ryba odplynie..
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Czyli można dojść do wniosku że spiningista nie zabierający ryb jest karpiarzem ???? :)
Nie każdy kto łowi na żywca jest " prawdziwym żywcarzem" , ten prawdziwy ryby nie zabije, i zrobi wszystko by rybka wróciła w jak najlepszym stanie do wody :)
Nie każdy kto łowi na spławik jest "prawdziwym spławikowcem" ten prawdziwy ryby nie zabije i zrobi wszystko by wróciła ona w jak najlepszym stanie do wody.
Nie każdy.......
Taka kó....wska logika :)))
Ja przede wszystkim nie łowię ani na żywca ani na trupka bo uważam ,że obie te metody zwiekszają prawdopodobieństwo drastycznego okaleczenia ryb, jak mam ochot posiedzieć nad wodą to nastawiam się na białoryb i zacinam w tępo a nie czekam aż ofiara połknie haczyk do samej D... ,jak ktoś jest leniwy to nie powinien uprawiać naszego hobby ;-))) i dorabiać do tego ideologie.
Akurat prawdzii karpiarze to mili niezakomplesieni ludzie, nie to co inni ze podejdziesz i z pyskiem na ciebie, posiedza pogadają w namiocie a rybki to tylko dodatek( to prawdziwi karpiarze). Pozatym ta logika jest dobra, są spiningisci karpiarze splawikowcy, MIESIARZE itd.
A tak troszkę w temacie to macie jakies sprawdzone modele haczykow do trupa .
Nie oszukujmy sie typowa cebula woli zywce i takie tam. (....) Napiszesz coś wreszcie rozsądnego, czy będziesz w kołko powtarzał idiotyczne obiegowe opinie ??
Wiec informuję Cię, ze jestem cebulą i łowię sandacze na żywca, bowiem jest to zgodne z Ustawa i Regulaminem, a poza tym zwyczajnie nie lubie spinningu.
Jesli Ustawa, czy Regulamin zostaną zmienione - dostosuję się , ale dopóki obowiązują - wara Ci nazwywac mnie celula, bo lowię zgodnie z obowiązującym w tym kraju prawem.
A że biorę 2-4 ryby rocznie ( o czym pisałem tu niejednokrotnie ) nie uwazam się za mięsiarza i niszczyciela środowiska.
Po to placę prawie 300 zl rocznie by zabranie tych czterech sztuk nie uszczupliło rybostanu, a jesli tak się dzieje, to nie moja wina, a Panow, którzy setki milionow zł ze skladek przeznaczają na nie wiem co, zamiast w odpowiedniej częsci na zarybienia.
I nie będę całkowicie no-kill po to, by moje ( i pozostalych Nas ) pieniądze mogły byc jeszce łatwiej przeznaczane na Bóg jeden wie co.
Kropka.
P.S I jak pisalem - wystarczy sandacza zaciąć odpowiednio wczesne by byl pieknie zapięty za pysk
PS2. w tym roku wziąłem:
- sandacz 75 cm- sztuk jeden. ( zawsze biorę jednego sandacza bo Moi uwielbiają sandacza w galarecie na Święta )
- sum 11,40 kg ( uwielbiam suma w smietanie )
- pstrąg tęczowy 54 cm ( wpuszczony do Popradu, gatunek tej rzece obcy, wział na method, na kukurydzę )
Tyle
W takim razie nie jesteś miesiarzem. Mówię konkretnie o takich co biorą każdą którą mogą. A zapewniam cie ze na moich wodach MAŁO która osoba lowiaca na żywca tak nie robi.
Gratulacje dla kol. Notaki zostałeś uznany przez święta inkwyzycje portalu inkwizytora karpiczka za nie miesiarza wielki szacun :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
Notaki diabeł straszny jak go malują :-))) Brawoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo.Nie spłoniesz na stosie.
ach dziękuje ... dziękuję (cały płonący ze wstydu, że trzy rybie życia zostały zamienione w pyszności, ale pełen głębokiej wiary, iż dodana do nich cebula spowodowała iż ich aromat był niebiański. )
P.S z cebularskim ....tfu.... wedkarskim pozdrowieniem
notaki
Czy ja napisałem ze 3 ryby to miesiarstwo? Cały czas wspominałem ze miesiarstwem jest zamieniane każdego rybiego życia w pyszności albo przynajmniej nierozsądną ilość. Jeśli faktycznie zabiles 3 rybki to oby wiecej takich. I już sie nie nasmiewajcie. A to ze napisałem ze większość żywcowców to miesiarze to akurat fakt na moich wodach. I bez obrazy ale zdania nie zmienię bo taki obraz mam na codzień. Byc może w twoich rejonach jest inaczej. I jestem wręcz przekonany ze zakaz tej metody duzo by zmienił. A do wszystkich takich co biorą tyle ryb co ty mam naprawdę szacunek.
Haczyk na sandacza- Wasze rady.
Paweł Celkowski (celkowski)
Koło: Koło PZW nr 004 Dzielnicowe Warszawa Praga
2010-07-24
Witam planuje połowić na grunt sandacze,czy możecie mi powiedzieć jakiej wielkości haczyki stosujecie na zestaw z martwą rybką i czy zabezpieczacie jakoś przypon przed odgryzieniem.
Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda?
Bo widziałem że niektórzy wędkarze nie stosują przyponów, tylko zakładają hak na żyłkę główną 0,40 i mówią że sandacz tego nie przegryzie,czy to prawda? Sandacz nie przegryzie także zyłki 0,20, bowiem nie posiada takich zębów jak szczupak :-)
Notaki cebula do takich pyszności ? Profanacja !!!
Ty Cebularzu ;-)))
No to żeś mnie teraz rozbawił spiningisci bardziej rozsadni w sprawie zabierania ryb . Powiem ci szczerze lowie ryby od 25 lat i zgadnij ilu widzialem wedkarzy którzy wypuszczaja ryby czy to spiningistow , grunciazy , splawikowcow czy to karpiarzy . Powiem Ci ilu ich bylo 0 słownie zero doszlem do wniosku ze wszyscy wypuszczają ryby dopóki ich nie zlowia .
Nie każdy kto łowi karpie jest karpiarzem ;-) Karpiarz ryby nie zabije, "karpiarza" poznasz nie po tym, że ma wędki "karpiowe i kołowortek karpiowy" a po tym, że łowi i zabiera ryby.
JK
Czyli można dojść do wniosku że spiningista nie zabierający ryb jest karpiarzem ???? :)
Nie każdy kto łowi na żywca jest " prawdziwym żywcarzem" , ten prawdziwy ryby nie zabije, i zrobi wszystko by rybka wróciła w jak najlepszym stanie do wody :)
Nie każdy kto łowi na spławik jest "prawdziwym spławikowcem" ten prawdziwy ryby nie zabije i zrobi wszystko by wróciła ona w jak najlepszym stanie do wody.
Nie każdy.......
Taka kó....wska logika :)))
Wiem, że niektórzy mieli ciężko w dzieciństwie... i do szkoły po górkę. A pani od polskiego to się "zawzięła i uwzięła "...
Napisałem wyraźnie - karpiarz nie zabiera ryb. Jest mi słodko obojętne czy kulkę zassie karp, leszcz, karaś czy jaź. I tak każda ryba wędruje na matę, jest delikatnie pozbawiana haczyka, jak są jakieś rany to używam odkażacza. Potem jest wypuszczana.
Co tu jest nie zrozumiałe? Dla pakula nic nie jest jasne i proste. Każdą sprawę zagmatwa, usiłuje kpić z każdego kto tylko inaczej myśli niż pakul. Czy ja coś mówię o spiningistach ?
Pakul jak pies nie ma zajęcia to wiesz co robi? A Ty jak nie masz zajęcia to się rozbierz i pilnuj ubrania. Nie filozofuj bo ci to nie wychodzi. Dla mnie to możesz lać każdą rybę w łeb, robić kotlety, oddawać znajomym, brać dla kota. Tylko nie pisz głupot, nie rób tego z czym masz problem. Po prostu nie pisz. Bo ani to mądre ani śmieszne.
Twoje życie portalowe jak na razie składa się z serii filozofowania, mędrkowania i złośliwości. Komu coś mądrego powiedziałeś ? Coś może napisałeś a ja nie zauważyłem ?
Więcsię odpipaj jak nie masz nic mądergo do powiedzenia.
JK
To może i te głupoty ktoś wy..bie
"pakul1206
(2016/12/27 11:07)0
Leo gadasz głupoty. Jak juz lowie rybki z myślą o wypuszczeniu to stosuje bezpieczne metody. Wędkarstwo to nie łowiectwo podwodne. Rybku spokojnie mozna wypuścić. Jako karpiarz (głównie lowie karpie oprócz spinningu) przy karpiowatych stosuję matę, płyn do dezynfekcji, zestaw samozacinajacy itd. Nigdy nie wypuściłem ryb w zlym stanie takze nie trzeba nie łowić ryb żeby nie ingerowac w przyrodę (ryby za godzine zapomną ze byly zlowione). Podstawą jest dobrze sie z rybka obchodzić i zastanówic co jest ważniejsze dla nas, wypuścić czy wziąść. Ps. Haki bezzadziorowe nie sa dobre do no kill ;)
A skąd kolega wie że ryba jest w dobrym stanie? bo odpłynęła ? bo leżała na macie ? :)))
A skąd kolega wie że że ryba w po zacięciu nie dostała zawłu serca , EKG jakieś powinniście robić czy cuś :)
A skąd kolega wie że mimo dezynfekcji rany nie rozwinie się jakiś stan zapalny ? Trzeba by ją zostawić na obserwacji, w akwarim czy gdzieś :)
A skąd kolega wie czy wcześniej wycholowana ryba nie była chora? Trzeba by po każdym holu zmieniać haki na sterylne żeby czasem nie zarazić całej populacji :)
Skoro powinni zabraniać metody żywcowej to może też powinien być zakaz spania na rybach bo zobacz taki karpiarz ciska zestaw włącza wolny bieg i idzie spać do namiotu,po braniu zanim się obudzi,założy kapcie, dojdzie do wędek to trochę już czasu mija a chodzi Ci chyba o to żeby ten czas skrócić do minimum, więc logicznym jest że powinniśmy siedzieć przy wędkach, bomba pod kij i tniemy, szybciej się nie da :) więc powinien być to z punktu widzenia karpiarzy, samozwańczej grupy najbardziej moralnych wędkarzy, jedyny dopuszczalny sposób łowienia stacjonarnego :) "
Ktoś zostawia stek złośliwości i głupot a usuwa mój wpis, który do tego steku pomyj się odnosi.
Stąd to wszytsko wiem, że to bzdury bo kilka razy złowiłem tego samego karpia. I żył, i żerował, i nawet trochę podrósł. Ale żeby to wiedzieć trzeba ryby wypuszczać.
JK