Sprawdziły się wam tego typu haczyki? Używaliście je do feederka? Niedługo zacznie się wiosna, leszcz zacznie intensywniej żerować a ja rozpocznę wiązanie przyponów na ten sezon i choć na feedery łowię od 7 lat to nigdy nie miałem okazji przetestować tego typu haczyków. Pewnie w tym roku w końcu je przetestuje ale jak takich używaliście lub używacie to proszę wyraźcie swoją opinię. Do tej pory do metody gruntowej używałem owner chinta które mają troszkę podobny kształt i dobrze się spisywały a więc wydaje mi się że tzw. haki samozacinające to dobre haczyki. Choć pewien wędkarz powiedział mi że ich używa ale rybka z tego typu haczyka lubi się wypiąć. Jakie jest wasze zdanie?
Używałem dokładnie tych z fotki LS-1810G. Niestety raz nieopatrznie zapędziłem się z nimi na miejscówkę brzanową. Trzy brania,jedna brzana i dwa proste haki.:( Teraz używam modele Gamakatsu 3510 i 3310,te się nie prostują.:) Ogólnie haki jak wszystkie inne dobre haki,co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia. Dodam że na innych rybach słabszych i mniejszych ten model 1810 sprawdzał się bardzo dobrze.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
To wiem.:) Jednak co to ma wspólnego z samozacinaniem się ryby? Powinni je nazwać "skrzywione" :) czy coś w tym stylu,a tak to tylko wprowadzają w błąd początkujących bo mogą oni myśleć że ryba im się sama zatnie jak go użyją. Używam takich haków do feedera ale rzadko branie jest tak agresywne że ryba mi się sama zacina,a jak to branie już takie jest to zatnie się ona na każdy inny hak nie tylko samozacinający.:)
Kup sobie OWNERA seria PINN HOOK 12 kub 14 ,są to haczyki z oczkiem,przy wiązaniu użyj wiązania typu węzeł bez węzła,będziesz zadowolony.Pozdrawiam
Z oczkiem to ja używałem jak mały byłem od czasu jak nauczyłem się wiązać haczyki z łopatką to tylko takie wiąże nawet większy wybór jest. W tej chwili z oczkiem używam tylko do włosa.
Teraz używam modele Gamakatsu 3510 i 3310,te się nie prostują.:)
Kształtem przypominają te ze zdjęcia ale widać że wykonane są z mocniejszego drutu. Wierze ci że je przetestowałeś i dlatego przy okazji takie sobie kupie. Jak brzane wytrzymały to z dużym leszczem czy linem też sobie poradzą. Dzięki za pomoc.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
No rzeczywiście ten termin samozacinające jest nieco mylący. Ale prawda jest taka że np. feedera również możemy nazwać tym terminem. W czasie brania gdy ryba odpływa z przynętą szczytówka wygina się a gdy ryba zawróci lub wypluję haczyk z przynętą szczytówka odbije i sama zatnie rybę. A te haczyki możliwe że jeszcze o kilka % zapewnią dobre zacięcie. Po krótkich przemyśleniach ja to właśnie tak zrozumiałem. Tata nawet mówił mi ze gdy wprowadzono feedery z drgającą szczytówką było wielu przeciwników tej metody nazywali ją samołówką co było dla niektórych sprzeczne. A co do tego pilniczka to może to i dobry sposób ale nie wiem czy się opłaca jak za paczkę gamakatsu w której jest 25 sztuk zapłacę 10-15 zł.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
To wiem.:) Jednak co to ma wspólnego z samozacinaniem się ryby? Powinni je nazwać "skrzywione" :) czy coś w tym stylu,a tak to tylko wprowadzają w błąd początkujących bo mogą oni myśleć że ryba im się sama zatnie jak go użyją. Używam takich haków do feedera ale rzadko branie jest tak agresywne że ryba mi się sama zacina,a jak to branie już takie jest to zatnie się ona na każdy inny hak nie tylko samozacinający.:)
Angole tak leszcze lowia, koszyczek jest zblokowany z dwoch stron i przesuwa sie na odcinku ok 10-30cm, przypon 15-30cm. Jak leszcz bierze i zaczyna odplywac to podnosi koszyczek/ciezarek, i ksztalt takiego haczyka powoduje samozaciecie leszcza. Wszystko jest swietnie pokazana na filmie: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing
Ja jednak wolę łowić tak jak łowię, nie kombinując żadnych samołówek. Że można je robić nawet bez haków samozacinających to wiadomo wystarczy popatrzeć na starszych "wędkarzy" i ich metody sprzed 40 lat.:)
Ja jednak wolę łowić tak jak łowię, nie kombinując żadnych samołówek. Że można je robić nawet bez haków samozacinających to wiadomo wystarczy popatrzeć na starszych "wędkarzy" i ich metody sprzed 40 lat.:)
Pewnie, bo duzo frajdy sie traci :) Zreszta te haki powinny sie nazywac haki leszczowe a nie samozacinajace, bo produkowane sa z mysla wlasnie o leszczach. Ploc, brzana itd mialy by juz problem z samozacieciem.
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać.
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać.
Jak napisalem wszesniej, polecam: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing, obejzyj i wtedy mozesz powiedziec czy sie nie znam i sie ze mnie ponabijac i poszydzic, pzd :)
Panowie wędkarze teraz coraz bardziej popularne i na wielu zawodach są dozwolone tylko haczyki bezadziorowe lub z mikro zadziorem by jak najmniej kaleczyć ryby a takie ,,samozacinajace"" dla kogo, w jakim celu są?
Do Jarek11 !!!! Chyba nigdy nie łowiłeś karpi na kulki i dla tego uważasz że ktoś się nie zna i nie powinien się wypowiadać i ośmieszać. Osobiście zawsze łowię na sztywno "tzw zestaw samozacinający" i szczerze ci powiem że nie muszę zacinać ryby tylko po wygramoleniu się z namiotu podnoszę kija i holuję rybkę, nie rzadko ryba odpływa kilkadziesiąt metrów od miejsca brania. To jak nazwiesz taki zestaw???
Do Jarek11 !!!! Chyba nigdy nie łowiłeś karpi na kulki i dla tego uważasz że ktoś się nie zna i nie powinien się wypowiadać i ośmieszać. Osobiście zawsze łowię na sztywno "tzw zestaw samozacinający" i szczerze ci powiem że nie muszę zacinać ryby tylko po wygramoleniu się z namiotu podnoszę kija i holuję rybkę, nie rzadko ryba odpływa kilkadziesiąt metrów od miejsca brania. To jak nazwiesz taki zestaw???
TEZ tak stosuje nie zacinam same sie zacinaja leze chodze nie musze siedziec przy wedce daje max chwile jak jedzie z wolnej szpuli i podnosze kij o holuje. To jest zestaw samo zacinajacy tak to nazywamy miedzy soba przy metodzie wlosowej chociaz ja na kulki nie lowie??lecz inne przynety
Jarek11, ja nie lowie karpi. Ale wiem ze zestaw samozacinajacy jest skuteczny na leszcze czy karpie. I wiem ze wiele osob tak lowi. Poszukaj nawet w necie i zobaczysz ze jest wiele filmikow ze slawnymi wekarzami z Anglii, Francji czy Polski ktorzy tak lowia (nawet podwodne zdjecia masz pokazane)
A Ty nawet jakbys mial racje z tym zestawem samozacinajacym, to chyba powinienes najpierw wyjasnic dlaczego taki zestaw nie moglby dzialac? A nie odrazu nabijac sie i szydzic z innych osob. Ktos inny Tobie odpowiedzial - to klon, nastepna osoba tez pewnie klon i 10 ktora tak lowi to pewnie tez klon bedzie?
Siedzenie po drugiej stronie monitora nie zwalnia z kultury osobistej. A prawdziwy facet potrafi przyznac sie do bledu.
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać. Może i ułatwia ale bardzo żadko się zdarza żeby karp się nie zaciął.
Zadnej z tych metod nie uzywam !!jest to konstrukcja calkiem inna prosze sobie wyobrazic kiedy ryba ostrozna podchodzi kilka razy niczym lyknie to trwa nieraz i 40 min gdy poczuje opur to odplynie na sztywno nie wyobrazam sobie z wiosny moze??
DelTor0 najpierw to ty mi udowodnij że ten zestaw sam zacina ,ja tam nie widze żadnej sprżżyny która ma za zadanie zaciąć rybę.W każdym filmiku widać jak wędkarz podbiega do kija i zacina. Ja łowiąc metodą włosową z zestawem "samozacinającym" stosunkowo rzadko mam brania typu "odjazd" częściej są to pojedyncze piknięcia (które sie zacina) lub nawet brania do brzegu które też sie zacina. Bernard51 jeśli ty zrobiłeś z wędki samołówke to naprawde niema czym sie chwalić . Powtarzam przy metodzie włosowej trzeba zacinać a i tak zdarzają sie puste zacięcia np gdy ryba ciągnie za samą przynęte na włosie.
co do postu irka 666 to nie ma co komentować.klon dla tego że zarejestrował sie tylko po to by uczestniczyć w kłutniach ps z kimś bez nazwiska i bez twarzy nie mam w zwyczaju rozmawiać.
bednar14 ty dałeś linki jak sie montuje takie zestawy ,a to to wiadomo jak one wyglądają .Daj link że ten zestaw sam zacina?
"Angole tak leszcze lowia, koszyczek jest zblokowany z dwoch stron i przesuwa sie na odcinku ok 10-30cm, przypon 15-30cm. Jak leszcz bierze i zaczyna odplywac to podnosi koszyczek/ciezarek, i ksztalt takiego haczyka powoduje samozaciecie leszcza. Wszystko jest swietnie pokazana na filmie: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing"
Prosze udowodnione, na filmie ze zdjeciami podwodnymi ze zestawy takie dzialaja i nie potrzebuja do tego sprezyn czy innych wynalazkow. A Ty mogles najpierw wyjasnic dlaczego wedlug Ciebie taki zestaw nie ma prawa dzialac a nie odrazu szydzic z kogos a pozniej ciagle oskarzac ze jeszcze specjalnie klony robi.
Nie ma takiego czegoś jak haczyki samozacinające, jest to chwyt reklamowy producentów, są za to haczyki przystosowane do gatunku ryby lub metody połowu, które swoim kształtem ułatwiają zacięcie ryby.
Nie ma takiego czegoś jak haczyki samozacinające, jest to chwyt reklamowy producentów, są za to haczyki przystosowane do gatunku ryby lub metody połowu, które swoim kształtem ułatwiają zacięcie ryby.
To nie o to chodzi ze haczyki samozacinaja, to chodzi o budowe zestawu :) Haczyk jest tak wyprofilowany ze jak leszcz podniesie przynete to ciezar koszczyczka/ciezarka i ostrosc haczyka, powoduje samozaciecie sie leszcza. Haczyk nie zacina. I zeby bylo jasne, to nie znaczy ze zacina sie zawsze i w kazdych warunkach, jak bierze delikatnie to nie ma szans zeby sie zacial. Ale jak bierze agresywnie i odplywa to prawie zawsze sie zacina sam.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
chwileczketo wy (Ty i Hefeed ) zarzuciliście że karpiarze używają samołówek . Ja natomiast twierdze że zestaw samozacinajęcy w metodzie włosowej sam nie zacina ryb.Każdy haczyk (jeśli jest dobrze związany) w metodzie gruntowej z przynętą na haku , w pewnych warunkach może zaciąć rybe (szczegulólnie w metodzie feederowej gdzie nie wisi żadna bombka czy swinger.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
chwileczketo wy (Ty i Hefeed ) zarzuciliście że karpiarze używają samołówek . Ja natomiast twierdze że zestaw samozacinajęcy w metodzie włosowej sam nie zacina ryb.Każdy haczyk (jeśli jest dobrze związany) w metodzie gruntowej z przynętą na haku , w pewnych warunkach może zaciąć rybe (szczegulólnie w metodzie feederowej gdzie nie wisi żadna bombka czy swinger.
To jest moje zdanie ktore napisalem, nie widze w nim slowa "samolowka":
"Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)"
Po drugie nigdzie nie napisalem ze jestem przeciwny karpiarzom stosujacym zastawy zamozacinajace i to zdanie mialo stwierdzeniem a nie jakism oskarzeniem czy czyms takim :). Po trzecie szanuje Twoje zdanie i nie mam zamiaru Ciebie przekonywac. Tylko to ze zamiast wyjasnic swoje stanowisko to odrazu naskoczyles na mnie. Takze proponuje skonczyc temat, co Ty na to? :)
popieram kolegę matigol...ownery pin hooki...oczywiście do białych robaczków rewelacja....oczko to super sprawa..każdy karpiarz to wie i węzeł bezwęzłowy...bardzo mocny i łatwo wiązalny :))...ostre haki z cienkiego drutu.Co do tych gamakatsu itp samozacinających...to duże rozmiary się sprawdzają np na włosie..samozacinajacy oznacza że tak się układa w pysku ryby że zawsze ostrzem w pysk...na małych rozmiarach do tradycyjnej przynenty nie polecam...mi ryby schodziały lub jak to woli...nie zacinały się.
Ja od kilku ładnych sezonów do połowów feederowych używam tylko tych haczyków o które pyta bednar14 i jakoś na razie nie myślę żeby zmienić na inne. Na leszcze,płocie,krąpie,itp. jak dla mnie bomba. Najczęściej używam rozmiary 10 i 8 , tylko że w ciemnym kolorze. Tyle że tak jak napisał @hefeed8 . Na brzanę trzeba mocniejsze...
Sprawdziły się wam tego typu haczyki? Używaliście je do feederka? Niedługo zacznie się wiosna, leszcz zacznie intensywniej żerować a ja rozpocznę wiązanie przyponów na ten sezon i choć na feedery łowię od 7 lat to nigdy nie miałem okazji przetestować tego typu haczyków. Pewnie w tym roku w końcu je przetestuje ale jak takich używaliście lub używacie to proszę wyraźcie swoją opinię. Do tej pory do metody gruntowej używałem owner chinta które mają troszkę podobny kształt i dobrze się spisywały a więc wydaje mi się że tzw. haki samozacinające to dobre haczyki. Choć pewien wędkarz powiedział mi że ich używa ale rybka z tego typu haczyka lubi się wypiąć. Jakie jest wasze zdanie?
Kolego swietne haki,wlasnie czekam na dostawe Haczykow Owner i Gamakatsu,rzadko kiedy naprawde zeby ryba sie z tego haka wypiela.
Porzadne haczyki,porzadna plecionka tonaca lub porzadzna zylka przyponowa to podstawa w feederze i nie ma prawa sie cos wypiac.
Ja uzywam hakow Gamakatsu 8-12 i Ownera 4-6 sa super i polecam.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
No rzeczywiście ten termin samozacinające jest nieco mylący. Ale prawda jest taka że np. feedera również możemy nazwać tym terminem. W czasie brania gdy ryba odpływa z przynętą szczytówka wygina się a gdy ryba zawróci lub wypluję haczyk z przynętą szczytówka odbije i sama zatnie rybę. A te haczyki możliwe że jeszcze o kilka % zapewnią dobre zacięcie. Po krótkich przemyśleniach ja to właśnie tak zrozumiałem. Tata nawet mówił mi ze gdy wprowadzono feedery z drgającą szczytówką było wielu przeciwników tej metody nazywali ją samołówką co było dla niektórych sprzeczne. A co do tego pilniczka to może to i dobry sposób ale nie wiem czy się opłaca jak za paczkę gamakatsu w której jest 25 sztuk zapłacę 10-15 zł.
W pewnym sensie masz rację, ale ciekawy jestem ilu wędkarzy co rusz sprawdza, czy używany haczyk się nie stępił i wymienia go na nowy. Większość chyba zmienia przypon z haczykiem jak poprzedni się urwie. Natomiast jeśli długo się nie urywa, to haczyk może się stępić i czasem przez to może nam uciec duża ryba, więc lepiej go naostrzyć. Co do przedmiotowych haczyków Gamakatsu, to są one ostre, ale faktycznie duża ryba może je rozgiąć, więc lepiej przy ich połowie stosować bardziej masywne, wytrzymałe haczyki. Pozdrawiam, życząc ostrych haczyków.
Sprawdziły się wam tego typu haczyki? Używaliście je do feederka? Niedługo zacznie się wiosna, leszcz zacznie intensywniej żerować a ja rozpocznę wiązanie przyponów na ten sezon i choć na feedery łowię od 7 lat to nigdy nie miałem okazji przetestować tego typu haczyków. Pewnie w tym roku w końcu je przetestuje ale jak takich używaliście lub używacie to proszę wyraźcie swoją opinię. Do tej pory do metody gruntowej używałem owner chinta które mają troszkę podobny kształt i dobrze się spisywały a więc wydaje mi się że tzw. haki samozacinające to dobre haczyki. Choć pewien wędkarz powiedział mi że ich używa ale rybka z tego typu haczyka lubi się wypiąć. Jakie jest wasze zdanie?
Kup sobie OWNERA seria PINN HOOK 12 kub 14 ,są to haczyki z oczkiem,przy wiązaniu użyj wiązania typu węzeł bez węzła,będziesz zadowolony.Pozdrawiam
Używałem dokładnie tych z fotki LS-1810G.
Niestety raz nieopatrznie zapędziłem się z nimi na miejscówkę brzanową.
Trzy brania,jedna brzana i dwa proste haki.:(
Teraz używam modele Gamakatsu 3510 i 3310,te się nie prostują.:)
Ogólnie haki jak wszystkie inne dobre haki,co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Dodam że na innych rybach słabszych i mniejszych ten model 1810 sprawdzał się bardzo dobrze.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
To wiem.:)
Jednak co to ma wspólnego z samozacinaniem się ryby?
Powinni je nazwać "skrzywione" :) czy coś w tym stylu,a tak to tylko wprowadzają w błąd początkujących bo mogą oni myśleć że ryba im się sama zatnie jak go użyją.
Używam takich haków do feedera ale rzadko branie jest tak agresywne że ryba mi się sama zacina,a jak to branie już takie jest to zatnie się ona na każdy inny hak nie tylko samozacinający.:)
Kup sobie OWNERA seria PINN HOOK 12 kub 14 ,są to haczyki z oczkiem,przy wiązaniu użyj wiązania typu węzeł bez węzła,będziesz zadowolony.Pozdrawiam
Z oczkiem to ja używałem jak mały byłem od czasu jak nauczyłem się wiązać haczyki z łopatką to tylko takie wiąże nawet większy wybór jest. W tej chwili z oczkiem używam tylko do włosa.
Teraz używam modele Gamakatsu 3510 i 3310,te się nie prostują.:)
Kształtem przypominają te ze zdjęcia ale widać że wykonane są z mocniejszego drutu. Wierze ci że je przetestowałeś i dlatego przy okazji takie sobie kupie. Jak brzane wytrzymały to z dużym leszczem czy linem też sobie poradzą. Dzięki za pomoc.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
No rzeczywiście ten termin samozacinające jest nieco mylący. Ale prawda jest taka że np. feedera również możemy nazwać tym terminem. W czasie brania gdy ryba odpływa z przynętą szczytówka wygina się a gdy ryba zawróci lub wypluję haczyk z przynętą szczytówka odbije i sama zatnie rybę. A te haczyki możliwe że jeszcze o kilka % zapewnią dobre zacięcie. Po krótkich przemyśleniach ja to właśnie tak zrozumiałem. Tata nawet mówił mi ze gdy wprowadzono feedery z drgającą szczytówką było wielu przeciwników tej metody nazywali ją samołówką co było dla niektórych sprzeczne. A co do tego pilniczka to może to i dobry sposób ale nie wiem czy się opłaca jak za paczkę gamakatsu w której jest 25 sztuk zapłacę 10-15 zł.
co ma oznaczyć w ich nazwie ten przymiotnik "samozacinające" nie mam zielonego pojęcia.
Haki samozacinające charakteryzują się krótkim trzonkiem , szerokim łukiem kolankowym ,grotem skierowanym do "środka"haka oraz z lekko skręconym grotem haka w bok.
To wiem.:)
Jednak co to ma wspólnego z samozacinaniem się ryby?
Powinni je nazwać "skrzywione" :) czy coś w tym stylu,a tak to tylko wprowadzają w błąd początkujących bo mogą oni myśleć że ryba im się sama zatnie jak go użyją.
Używam takich haków do feedera ale rzadko branie jest tak agresywne że ryba mi się sama zacina,a jak to branie już takie jest to zatnie się ona na każdy inny hak nie tylko samozacinający.:)
Angole tak leszcze lowia, koszyczek jest zblokowany z dwoch stron i przesuwa sie na odcinku ok 10-30cm, przypon 15-30cm. Jak leszcz bierze i zaczyna odplywac to podnosi koszyczek/ciezarek, i ksztalt takiego haczyka powoduje samozaciecie leszcza. Wszystko jest swietnie pokazana na filmie: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing
Hefeed ale "samozacinające" lepiej brzmi,po prostu chwyt marketingowy.
Hefeed ale "samozacinające" lepiej brzmi,po prostu chwyt marketingowy.
Brzmi rzeczywiście marketingowo.
Hefeed ale "samozacinające" lepiej brzmi,po prostu chwyt marketingowy.
Dzialaja tylko trzeba wiedziec jak zestaw zmontowac :)
Ja jednak wolę łowić tak jak łowię, nie kombinując żadnych samołówek.
Że można je robić nawet bez haków samozacinających to wiadomo wystarczy popatrzeć na starszych "wędkarzy" i ich metody sprzed 40 lat.:)
Ja jednak wolę łowić tak jak łowię, nie kombinując żadnych samołówek.
Że można je robić nawet bez haków samozacinających to wiadomo wystarczy popatrzeć na starszych "wędkarzy" i ich metody sprzed 40 lat.:)
Pewnie, bo duzo frajdy sie traci :) Zreszta te haki powinny sie nazywac haki leszczowe a nie samozacinajace, bo produkowane sa z mysla wlasnie o leszczach. Ploc, brzana itd mialy by juz problem z samozacieciem.
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Wiem,ale nie wolno tego mówić bo się obrażą jak powiem że łowią śpiąc.:)
Wiem,ale nie wolno tego mówić bo się obrażą jak powiem że łowią śpiąc.:)
hehehe, juz nic nie mowie :)
Używałem , po pierwszym " przyłowie " w postaci znośnego klenia który wyprostował hak . Nie chce mieć z nimi nic wspólnego ...
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać.
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać.
Jak napisalem wszesniej, polecam: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing, obejzyj i wtedy mozesz powiedziec czy sie nie znam i sie ze mnie ponabijac i poszydzic, pzd :)
Panowie wędkarze teraz coraz bardziej popularne i na wielu zawodach są dozwolone tylko haczyki bezadziorowe lub z mikro zadziorem by jak najmniej kaleczyć ryby a takie ,,samozacinajace"" dla kogo, w jakim celu są?
Do Jarek11 !!!!
Chyba nigdy nie łowiłeś karpi na kulki i dla tego uważasz że ktoś się nie zna i nie powinien się wypowiadać i ośmieszać. Osobiście zawsze łowię na sztywno "tzw zestaw samozacinający"
i szczerze ci powiem że nie muszę zacinać ryby tylko po wygramoleniu się z namiotu podnoszę kija i holuję rybkę, nie rzadko ryba odpływa kilkadziesiąt metrów od miejsca brania. To jak nazwiesz taki zestaw???
Do Jarek11 !!!!
Chyba nigdy nie łowiłeś karpi na kulki i dla tego uważasz że ktoś się nie zna i nie powinien się wypowiadać i ośmieszać. Osobiście zawsze łowię na sztywno "tzw zestaw samozacinający"
i szczerze ci powiem że nie muszę zacinać ryby tylko po wygramoleniu się z namiotu podnoszę kija i holuję rybkę, nie rzadko ryba odpływa kilkadziesiąt metrów od miejsca brania. To jak nazwiesz taki zestaw???
pfffffffffffffffffffffffffff
kolejny klon
TEZ tak stosuje nie zacinam same sie zacinaja leze chodze nie musze siedziec przy wedce daje max chwile jak jedzie z wolnej szpuli i podnosze kij o holuje. To jest zestaw samo zacinajacy tak to nazywamy miedzy soba przy metodzie wlosowej chociaz ja na kulki nie lowie??lecz inne przynety
Jarek11, ja nie lowie karpi. Ale wiem ze zestaw samozacinajacy jest skuteczny na leszcze czy karpie. I wiem ze wiele osob tak lowi. Poszukaj nawet w necie i zobaczysz ze jest wiele filmikow ze slawnymi wekarzami z Anglii, Francji czy Polski ktorzy tak lowia (nawet podwodne zdjecia masz pokazane)
A Ty nawet jakbys mial racje z tym zestawem samozacinajacym, to chyba powinienes najpierw wyjasnic dlaczego taki zestaw nie moglby dzialac? A nie odrazu nabijac sie i szydzic z innych osob. Ktos inny Tobie odpowiedzial - to klon, nastepna osoba tez pewnie klon i 10 ktora tak lowi to pewnie tez klon bedzie?
Siedzenie po drugiej stronie monitora nie zwalnia z kultury osobistej. A prawdziwy facet potrafi przyznac sie do bledu.
Pozdrawiam :)
Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)
Zestaw "samozacinający" sam nie zacina ,on tylko ułatwia zacięcie.Jeśli ktoś sie na czymś nie zna niech lepiej w ogóle sie nie odzywa zamiast sie ośmieszać.
Może i ułatwia ale bardzo żadko się zdarza żeby karp się nie zaciął.
http://www.youtube.com/watch?v=E56lkwj2xH0
http://www.carppassion.eu/?x7l5lxh3xpl5h+h3+ll5h+h3l6l3xpxkxyxc+l333xk+xpx+xklxlxlkx3lxlklxxlxkxcl5x+x6xcx6lxxkllxkx+x3xxl5l+xxl5lxlklxx+
http://wedkarstwo.w.interia.pl/zestawy.html
http://www.youtube.com/watch?v=P1yQa_k2YPE
Zadnej z tych metod nie uzywam !!jest to konstrukcja calkiem inna prosze sobie wyobrazic kiedy ryba ostrozna podchodzi kilka razy niczym lyknie to trwa nieraz i 40 min gdy poczuje opur to odplynie na sztywno nie wyobrazam sobie z wiosny moze??
DelTor0 najpierw to ty mi udowodnij że ten zestaw sam zacina ,ja tam nie widze żadnej sprżżyny która ma za zadanie zaciąć rybę.W każdym filmiku widać jak wędkarz podbiega do kija i zacina. Ja łowiąc metodą włosową z zestawem "samozacinającym" stosunkowo rzadko mam brania typu "odjazd" częściej są to pojedyncze piknięcia (które sie zacina) lub nawet brania do brzegu które też sie zacina.
Bernard51 jeśli ty zrobiłeś z wędki samołówke to naprawde niema czym sie chwalić . Powtarzam przy metodzie włosowej trzeba zacinać a i tak zdarzają sie puste zacięcia np gdy ryba ciągnie za samą przynęte na włosie.
co do postu irka 666 to nie ma co komentować.klon dla tego że zarejestrował sie tylko po to by uczestniczyć w kłutniach ps z kimś bez nazwiska i bez twarzy nie mam w zwyczaju rozmawiać.
bednar14 ty dałeś linki jak sie montuje takie zestawy ,a to to wiadomo jak one wyglądają .Daj link że ten zestaw sam zacina?
Wszystko bylo wyjasnione we wczesniejszym poscie:
"Angole tak leszcze lowia, koszyczek jest zblokowany z dwoch stron i przesuwa sie na odcinku ok 10-30cm, przypon 15-30cm. Jak leszcz bierze i zaczyna odplywac to podnosi koszyczek/ciezarek, i ksztalt takiego haczyka powoduje samozaciecie leszcza. Wszystko jest swietnie pokazana na filmie: Underwater Coarse Angling vol 1 Feeder Fishing"
Prosze udowodnione, na filmie ze zdjeciami podwodnymi ze zestawy takie dzialaja i nie potrzebuja do tego sprezyn czy innych wynalazkow. A Ty mogles najpierw wyjasnic dlaczego wedlug Ciebie taki zestaw nie ma prawa dzialac a nie odrazu szydzic z kogos a pozniej ciagle oskarzac ze jeszcze specjalnie klony robi.
Nie ma takiego czegoś jak haczyki samozacinające, jest to chwyt reklamowy producentów, są za to haczyki przystosowane do gatunku ryby lub metody połowu, które swoim kształtem ułatwiają zacięcie ryby.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Nie ma takiego czegoś jak haczyki samozacinające, jest to chwyt reklamowy producentów, są za to haczyki przystosowane do gatunku ryby lub metody połowu, które swoim kształtem ułatwiają zacięcie ryby.
To nie o to chodzi ze haczyki samozacinaja, to chodzi o budowe zestawu :) Haczyk jest tak wyprofilowany ze jak leszcz podniesie przynete to ciezar koszczyczka/ciezarka i ostrosc haczyka, powoduje samozaciecie sie leszcza. Haczyk nie zacina. I zeby bylo jasne, to nie znaczy ze zacina sie zawsze i w kazdych warunkach, jak bierze delikatnie to nie ma szans zeby sie zacial. Ale jak bierze agresywnie i odplywa to prawie zawsze sie zacina sam.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
chwileczketo wy (Ty i Hefeed ) zarzuciliście że karpiarze używają samołówek .
Ja natomiast twierdze że zestaw samozacinajęcy w metodzie włosowej sam nie zacina ryb.Każdy haczyk (jeśli jest dobrze związany) w metodzie gruntowej z przynętą na haku , w pewnych warunkach może zaciąć rybe (szczegulólnie w metodzie feederowej gdzie nie wisi żadna bombka czy swinger.
Nie kruszcie kopi bo nie ma o co kazdy ma swoje sposoby i napewno wedlug niego najdoskonalsze bo juz tacy jestesmy
Zgadzam sie Bernard, ja nawet nie uzywam takich zestawow. Chodzi mi o to ze Jarek11, jak juz jest taki wszystko wiedzacy to moglby napisac dlaczego ma to nie dzialac a nie odrazu szydzic z kogos.
chwileczketo wy (Ty i Hefeed ) zarzuciliście że karpiarze używają samołówek .
Ja natomiast twierdze że zestaw samozacinajęcy w metodzie włosowej sam nie zacina ryb.Każdy haczyk (jeśli jest dobrze związany) w metodzie gruntowej z przynętą na haku , w pewnych warunkach może zaciąć rybe (szczegulólnie w metodzie feederowej gdzie nie wisi żadna bombka czy swinger.
To jest moje zdanie ktore napisalem, nie widze w nim slowa "samolowka":
"Nie trzeba szukac starszych wedkarzy, wiekszosc karpiarzy stosuje zestawy samozacinajace :)"
Po drugie nigdzie nie napisalem ze jestem przeciwny karpiarzom stosujacym zastawy zamozacinajace i to zdanie mialo stwierdzeniem a nie jakism oskarzeniem czy czyms takim :). Po trzecie szanuje Twoje zdanie i nie mam zamiaru Ciebie przekonywac. Tylko to ze zamiast wyjasnic swoje stanowisko to odrazu naskoczyles na mnie. Takze proponuje skonczyc temat, co Ty na to? :)
Do SZREK666 ... Osobiście zawsze łowię na sztywno "tzw zestaw samozacinający"
i szczerze ci powiem że nie muszę zacinać ryby ...
wydaje mi się,że zestaw samozacinajacy i łowienie na sztywno to dwie odrebne rzeczy
Takze proponuje skonczyc temat, co Ty na to? :)
Wiesz ja to odebrałem jako kolejny przytyk w stosunku do karpiarzy, jakich było sporo na tym forum.
Oki to zakopujemy topór
Takze proponuje skonczyc temat, co Ty na to? :)
Wiesz ja to odebrałem jako kolejny przytyk w stosunku do karpiarzy, jakich było sporo na tym forum.
Oki to zakopujemy topór
I sprawa zalatwiona :) Powodzenia na rybach
I TAK POWINNO BYC POLAMANIA!!
Do marca niedaleko,wszyscy się odprężymy nad wodą.:)
popieram kolegę matigol...ownery pin hooki...oczywiście do białych robaczków rewelacja....oczko to super sprawa..każdy karpiarz to wie i węzeł bezwęzłowy...bardzo mocny i łatwo wiązalny :))...ostre haki z cienkiego drutu.Co do tych gamakatsu itp samozacinających...to duże rozmiary się sprawdzają np na włosie..samozacinajacy oznacza że tak się układa w pysku ryby że zawsze ostrzem w pysk...na małych rozmiarach do tradycyjnej przynenty nie polecam...mi ryby schodziały lub jak to woli...nie zacinały się.
Do marca niedaleko,wszyscy się odprężymy nad wodą.:)
Chyba wszyscy robią się już nerwowi z tego powodu.
Ja od kilku ładnych sezonów do połowów feederowych używam tylko tych haczyków o które pyta bednar14 i jakoś na razie nie myślę żeby zmienić na inne. Na leszcze,płocie,krąpie,itp. jak dla mnie bomba. Najczęściej używam rozmiary 10 i 8 , tylko że w ciemnym kolorze.
Tyle że tak jak napisał @hefeed8 . Na brzanę trzeba mocniejsze...
Sprawdziły się wam tego typu haczyki? Używaliście je do feederka? Niedługo zacznie się wiosna, leszcz zacznie intensywniej żerować a ja rozpocznę wiązanie przyponów na ten sezon i choć na feedery łowię od 7 lat to nigdy nie miałem okazji przetestować tego typu haczyków. Pewnie w tym roku w końcu je przetestuje ale jak takich używaliście lub używacie to proszę wyraźcie swoją opinię. Do tej pory do metody gruntowej używałem owner chinta które mają troszkę podobny kształt i dobrze się spisywały a więc wydaje mi się że tzw. haki samozacinające to dobre haczyki. Choć pewien wędkarz powiedział mi że ich używa ale rybka z tego typu haczyka lubi się wypiąć. Jakie jest wasze zdanie?
Kolego swietne haki,wlasnie czekam na dostawe Haczykow Owner i Gamakatsu,rzadko kiedy naprawde zeby ryba sie z tego haka wypiela.
Porzadne haczyki,porzadna plecionka tonaca lub porzadzna zylka przyponowa to podstawa w feederze i nie ma prawa sie cos wypiac.
Ja uzywam hakow Gamakatsu 8-12 i Ownera 4-6 sa super i polecam.
Pozdrawiam.
Używałem podobne haczyki Gamakatsu. Termin "haczyki samozacinające" jest nieco mylący, bo sugeruje, że ten haczyk sam zacina rybą jak widzi, że wzięła, że użyję personifikacji. Na dobrą sprawę każdy ostry haczyk można uznać jako samozacinający, bo jak ryba pociągnie to może się zaciąć sama. Polecam więc pilniczek do ostrzenia haczyków, co sprawi że wszystkie posiadane haczyki będą samozacinające podobnie jak ciężarki i spławiki samozacinające, pod warunkiem, że ryba pociągnie. Pozdrawiam życząc miłego samozacinania, bo ja to wolę sam zacinać.
No rzeczywiście ten termin samozacinające jest nieco mylący. Ale prawda jest taka że np. feedera również możemy nazwać tym terminem. W czasie brania gdy ryba odpływa z przynętą szczytówka wygina się a gdy ryba zawróci lub wypluję haczyk z przynętą szczytówka odbije i sama zatnie rybę. A te haczyki możliwe że jeszcze o kilka % zapewnią dobre zacięcie. Po krótkich przemyśleniach ja to właśnie tak zrozumiałem. Tata nawet mówił mi ze gdy wprowadzono feedery z drgającą szczytówką było wielu przeciwników tej metody nazywali ją samołówką co było dla niektórych sprzeczne. A co do tego pilniczka to może to i dobry sposób ale nie wiem czy się opłaca jak za paczkę gamakatsu w której jest 25 sztuk zapłacę 10-15 zł.
W pewnym sensie masz rację, ale ciekawy jestem ilu wędkarzy co rusz sprawdza, czy używany haczyk się nie stępił i wymienia go na nowy. Większość chyba zmienia przypon z haczykiem jak poprzedni się urwie. Natomiast jeśli długo się nie urywa, to haczyk może się stępić i czasem przez to może nam uciec duża ryba, więc lepiej go naostrzyć. Co do przedmiotowych haczyków Gamakatsu, to są one ostre, ale faktycznie duża ryba może je rozgiąć, więc lepiej przy ich połowie stosować bardziej masywne, wytrzymałe haczyki. Pozdrawiam, życząc ostrych haczyków.