Reklama
  • maly1maciej2013-11-20 14:04:23

    WitamMam pytanie.Jestem początkującym spiningistą więc proszę o podpowiedz czy hałasująca plecionka może mieć duży wpływ na połów drapieżników, czy po prostu trafiam na dni, w których po prosu drapieżnik nie żeruje. Chodzi o to, że przy bocznym holowaniu przynęty na przelotka słychać delikatne "brzęczenie" plecionki, przy holu na wprost wszystko ok. Zastanawiam się czy trafiam na słabsze dni czy po prostu mola plecionka odstrasza ryby?

  • Wedkarstwomazowieckie 2013-11-20 14:34:24

    Jak cicho się ociera to nie powinna odstraszać ryb

  • 89krzysztof 2013-11-20 15:37:25

    a jak głośno się ociera, to ryby uciekają ?

  • adler 2013-11-20 16:08:16

    Jak cicho się ociera to nie powinna odstraszać ryb

    a jak głośno się ociera, to ryby uciekają ?


    Witam. 

    Czy to są wasze odpowiedzi, porady dla nowicjuszy? 

    Czy swoją poważną, prawidłową odpowiedzią ośmieszysz się? Tą właśnie ośmieszyliście się na całego. Kogo i gdzie jak nie tu nas co nieco starszych wędkarzy mają pytać. Przecież pytają nie tylko młodzi lecz także starsi ludzie, z siwymi włosami koledzy. Tacyście mądrale, kpić to tu wielu potrafi, ale fachowo, bezinteresownie pomóc, starszemu, młodszemu to mało kto się odważa tu na portalu. Przecież ten portal ma służyć do wymiany doświadczeń, konkretnej pomocy, a nie już na starcie dajecie potężnego kopa w zad. Wstyd mi za Was, także inni koledzy dali tu niejednokrotnie plamę.

    Maciek, nie zrażaj się tą sytuacją, bo są tu jeszcze pomocni koledzy i koleżanki. Natomiast względem tej plecionki także się nie przejmuj, po prostu nie wbiłeś się w żerowanie, lub robisz błędy w prowadzeniu przynęty, zmieniaj wtedy przynęty. Musisz mieć cierpliwość i nie rezygnuj, lecz wytrwale "czesz" wodę.

    Pozdrawiam Krzysztof. 




  • Reklama
  • kedzio 2013-11-20 16:27:02

    Przede wszystkim pamiętaj kolego o tym, że nie każda wędka i nie każdy kołowrotek są przystosowane do używania plecionek. Jakość przelotek i jakość rolki w kołowrotku to prawdopodobnie twój problem. Tak myślę, ale ja sam nie kupowałem nigdy sprzętu dedykowanego stricte pod plecionki, a nie zdarzyło mi się, by medium tak hałasowało , aby mogło spowodować dyskomfort tak dla mnie, jak dla ryb. 

    Może masz przelotki nieodpowiednie, może sam kręcioł jest nieodpowiedni, a może na dodatek używasz plecionek przeznaczonych dla innych metod. Plecionki też są różne. Mają inny kształt przekroju, inny splot, inną elastyczność, a do tego średnicę i chłonność. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale jeden z trzech elementów robi ci psikusa.

    :)

  • 89krzysztof 2013-11-20 17:31:52

    Jak cicho się ociera to nie powinna odstraszać ryb

    a jak głośno się ociera, to ryby uciekają ?


    Witam. 

    Czy to są wasze odpowiedzi, porady dla nowicjuszy? 

    Czy swoją poważną, prawidłową odpowiedzią ośmieszysz się? Tą właśnie ośmieszyliście się na całego. Kogo i gdzie jak nie tu nas co nieco starszych wędkarzy mają pytać. Przecież pytają nie tylko młodzi lecz także starsi ludzie, z siwymi włosami koledzy. Tacyście mądrale, kpić to tu wielu potrafi, ale fachowo, bezinteresownie pomóc, starszemu, młodszemu to mało kto się odważa tu na portalu. Przecież ten portal ma służyć do wymiany doświadczeń, konkretnej pomocy, a nie już na starcie dajecie potężnego kopa w zad. Wstyd mi za Was, także inni koledzy dali tu niejednokrotnie plamę.

    Maciek, nie zrażaj się tą sytuacją, bo są tu jeszcze pomocni koledzy i koleżanki. Natomiast względem tej plecionki także się nie przejmuj, po prostu nie wbiłeś się w żerowanie, lub robisz błędy w prowadzeniu przynęty, zmieniaj wtedy przynęty. Musisz mieć cierpliwość i nie rezygnuj, lecz wytrwale "czesz" wodę.

    Pozdrawiam Krzysztof. 



    Plecionka mi hałasuje, dlatego zadałem pytanie, bo być może to jest przyczyną moich gorszych wyników w tym sezonie  i rozwiązaniem będzie na przykład zmiana plecionki na żyłkę.
    Ale lepiej od razu powiedzieć, że się naśmiewam. Rzeczywiście czasami trudno otrzymać tutaj odpowiedź od bardziej doświadczonych kolegów, bo z góry zarzuca mi się, że drwię z kogoś innego. Przykre, ale prawdziwe.

  • JKarp 2013-11-20 17:32:42

    Kilka lat temu jeszcze bawiłem się ze spinem.Miałem dwa kije - jeden TICA GRAPFITE a drugi Champion Zander. Do tego kołowrotki TICA LIBRA SA z jakąś amerykańską plecionką. Sprzęt niby nie kulawy a i tak szumiało.Mam strzałówkę do spoda GARDNER ( plecionka 45 lbs ) - też szumi.Jeszcze chyba nie spotkałem się z przypadkiem, żeby plecionka nie szumiała.
    JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-20 18:32:38

    WitamMam pytanie.Jestem początkującym spiningistą więc proszę o podpowiedz czy hałasująca plecionka może mieć duży wpływ na połów drapieżników, czy po prostu trafiam na dni, w których po prosu drapieżnik nie żeruje. Chodzi o to, że przy bocznym holowaniu przynęty na przelotka słychać delikatne "brzęczenie" plecionki, przy holu na wprost wszystko ok. Zastanawiam się czy trafiam na słabsze dni czy po prostu mola plecionka odstrasza ryby?
    Nic się nie martw tylko łap.Czasem bywają takie dni kiedy poprostu drapieżniki nie żerują i nic na to nie poradzisz,czy to byś miał żyłke czy pletke.Swoją drogą słyszałem,że niektórzy pod stopkę kołowrotka wkładają jakąś gumę aby tłumić szum plecionki w wodzie,ale moim zdaniem jest to zbędne.Jeśli drapieżnik żeruje to żaden szum jemu nie przeszkodzi.Pozdrawiam

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-20 22:19:10

    Jakoś łowiąc kupę lat, blisko 20, plecionkami nie zauważyłem większej czy mniejszej ilości brań w zależności od chałasu plećki. A przerobiłem ich wiele, bardzo wiele... Obecnie używam dość głośnej Momoi i nie narzekam. I wbrew opiniom o rzekomym przeszkadzaniu, ryby jak tylko są w danym miejscu będą brać. Jeśli oczywiście żerują a człowiek trafi z przynętą. Wyjątek sandacz bo jego można sprowokować do brania nawet gdy nie jest głodny. Ale to inna inszość;) A te wszystkie podkłady pod stopkę czy używanie najmiększych plecionek to dla mnie rzecz zbędna. Choć odrobina szamanizmu nigdy nie zaszkodzi:)

  • camelot 2013-11-21 01:22:19

    WitamMam pytanie.Jestem początkującym spiningistą więc proszę o podpowiedz czy hałasująca plecionka może mieć duży wpływ na połów drapieżników, czy po prostu trafiam na dni, w których po prosu drapieżnik nie żeruje. Chodzi o to, że przy bocznym holowaniu przynęty na przelotka słychać delikatne "brzęczenie" plecionki, przy holu na wprost wszystko ok. Zastanawiam się czy trafiam na słabsze dni czy po prostu mola plecionka odstrasza ryby?
    Witam !   Pytanie bardzo konkretne i na pewno nie należy do grupy pytań przy których ręce opadają .       ....... O ile pytanie jest   rzeczowe i konkretne, - odpowiedź raczej nie może być  na 100% jednoznaczna !   Tutaj trzeba by chyba zapytać samych ryb, czy trzeszczenie plecionki w przelotkach im przeszkadza i czy się tego boją lub nie ?   Generalnie młodsze roczniki nie są zbyt płochliwe i ostrożne tak jak ryby większe (starsze i bardziej doświadczone)  Tak samo niektóre gatunki są bardziej płochliwe niż inne.  Fakt hałasowania plecionek w przelotkach na pewno można uznać jako wadę tego typu linek!  Mnie osobiście taki hałas drażni !  Dlatego unikam tych wszystkich zbyt głośno pracujących linek..  Mam kilka sprawdzonych ( dość cichych) których szum w przelotkach jest na poziomie szumu żyłki.    Ryby słyszą  hałasy pochodzące  nawet z poza wody.  Niektórzy wędkarze zdają sobie z tego sprawę i wiedzą jak ważne dla sukcesu jest ich własne zachowanie na brzegu.  Inną kwestią jest sprawa zdolności przenoszenia dźwięku po lince do wody i czy te brzęczenia są w ogóle słyszalne dla ryb ?  I tu rzecz nie jest tak do końca jasna ?   Natężenie dźwięku, jaki jest zdolna przenieść linka z jednego końca na drugi, jest odwrotnie proporcjonalne do napięcia plecionki.  Im plecionka jest bardziej naciągnięta, tym lepiej przenosi dźwięki.      Plecionka nie naciągnięta    - nie przenosi dźwięku !  A więc odbiór hałasu we wodzie będzie uzależniony, od ciężaru przynęty oraz jej oporu pracy własnej . Natomiast żyłka jest bardziej akustyczna od plecionki i lepiej przenosi dźwięk. Z tą jednak różnicą, że żyłka nie posiada splotu , który piłując przelotki hałasuje.      .....Ktoś poruszył temat podkładania gumy pod stopkę kołowrotka.   Czy jest sens robienia takich zabiegów ?     Otóż jeśli ktoś podkłada gumę pod kołowrotek aby wytłumić brzęczenie plecionki w przelotkach, musi sobie kupić specjalne okulary bo nie widzi co robi !  Nie tędy droga !  Sygnał przenoszony jest  przez blank i zbierany ze wszystkich przelotek stykających się z pracującą plecionką i przelotka końcowa całość oddaje do linki prosto do lustra wody. Stopka kołowrotka, w tym przypadku, nie bierze udziału w przekazie sygnału dźwiękowego !    Natomiast takie wytłumienie na stopce ma jedynie uzasadnienie wtedy, gdy chcemy wytłumić szmery mechanizmu kołowrotka aby nie przenosiły się na blank a potem analogicznie przez linkę na wodę.   Niektóre wyższej klasy kołowrotki posiadają fabryczne wytłumienie szmerów własnych i również zastosowana jest tam guma w postaci specjalnych oringów.  Więc nawet niektórzy szanujący się producenci zdają sobie sprawę, że taki hałas może mieć wpływ na brania ryb , a przynajmniej na komfort psychiczny wędkarza. 

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-21 07:32:20

    WitamMam pytanie.Jestem początkującym spiningistą więc proszę o podpowiedz czy hałasująca plecionka może mieć duży wpływ na połów drapieżników, czy po prostu trafiam na dni, w których po prosu drapieżnik nie żeruje. Chodzi o to, że przy bocznym holowaniu przynęty na przelotka słychać delikatne "brzęczenie" plecionki, przy holu na wprost wszystko ok. Zastanawiam się czy trafiam na słabsze dni czy po prostu mola plecionka odstrasza ryby?
    Witam !   Pytanie bardzo konkretne i na pewno nie należy do grupy pytań przy których ręce opadają .       ....... O ile pytanie jest   rzeczowe i konkretne, - odpowiedź raczej nie może być  na 100% jednoznaczna !   Tutaj trzeba by chyba zapytać samych ryb, czy trzeszczenie plecionki w przelotkach im przeszkadza i czy się tego boją lub nie ?   Generalnie młodsze roczniki nie są zbyt płochliwe i ostrożne tak jak ryby większe (starsze i bardziej doświadczone)  Tak samo niektóre gatunki są bardziej płochliwe niż inne.  Fakt hałasowania plecionek w przelotkach na pewno można uznać jako wadę tego typu linek!  Mnie osobiście taki hałas drażni !  Dlatego unikam tych wszystkich zbyt głośno pracujących linek..  Mam kilka sprawdzonych ( dość cichych) których szum w przelotkach jest na poziomie szumu żyłki.    Ryby słyszą  hałasy pochodzące  nawet z poza wody.  Niektórzy wędkarze zdają sobie z tego sprawę i wiedzą jak ważne dla sukcesu jest ich własne zachowanie na brzegu.  Inną kwestią jest sprawa zdolności przenoszenia dźwięku po lince do wody i czy te brzęczenia są w ogóle słyszalne dla ryb ?  I tu rzecz nie jest tak do końca jasna ?   Natężenie dźwięku, jaki jest zdolna przenieść linka z jednego końca na drugi, jest odwrotnie proporcjonalne do napięcia plecionki.  Im plecionka jest bardziej naciągnięta, tym lepiej przenosi dźwięki.      Plecionka nie naciągnięta    - nie przenosi dźwięku !  A więc odbiór hałasu we wodzie będzie uzależniony, od ciężaru przynęty oraz jej oporu pracy własnej . Natomiast żyłka jest bardziej akustyczna od plecionki i lepiej przenosi dźwięk. Z tą jednak różnicą, że żyłka nie posiada splotu , który piłując przelotki hałasuje.      .....Ktoś poruszył temat podkładania gumy pod stopkę kołowrotka.   Czy jest sens robienia takich zabiegów ?     Otóż jeśli ktoś podkłada gumę pod kołowrotek aby wytłumić brzęczenie plecionki w przelotkach, musi sobie kupić specjalne okulary bo nie widzi co robi !  Nie tędy droga !  Sygnał przenoszony jest  przez blank i zbierany ze wszystkich przelotek stykających się z pracującą plecionką i przelotka końcowa całość oddaje do linki prosto do lustra wody. Stopka kołowrotka, w tym przypadku, nie bierze udziału w przekazie sygnału dźwiękowego !    Natomiast takie wytłumienie na stopce ma jedynie uzasadnienie wtedy, gdy chcemy wytłumić szmery mechanizmu kołowrotka aby nie przenosiły się na blank a potem analogicznie przez linkę na wodę.   Niektóre wyższej klasy kołowrotki posiadają fabryczne wytłumienie szmerów własnych i również zastosowana jest tam guma w postaci specjalnych oringów.  Więc nawet niektórzy szanujący się producenci zdają sobie sprawę, że taki hałas może mieć wpływ na brania ryb , a przynajmniej na komfort psychiczny wędkarza. 
    Nic nie trzeba się pytać ryb,czy się boją czy nie.Ja jako ciekawostkę dodam iż mam u siebie w mieście jeziorko,które jeden brzeg ma centralnie przy samej ulicy gdzie natężenie ruchu samochodów jest ogromne,zaś drugi brzeg jeziora wychodzi za miasto czyli tam jest cisza.Wszyscy,którzy tam spinningują łacznie ze mną,właśnie najwięcej brań mamy od strony ulicy,tam gdzie jest najgłośniej i to właśnie same większe sandacze ,szczupaki jak i okonie tam biorą.Wątpie aby taki szczegół jak szum plecionki by te ryby odstraszał.

  • romani 2013-11-21 17:05:12

    Przede wszystkim pamiętaj kolego o tym, że nie każda wędka i nie każdy kołowrotek są przystosowane do używania plecionek. Jakość przelotek i jakość rolki w kołowrotku to prawdopodobnie twój problem. Tak myślę, ale ja sam nie kupowałem nigdy sprzętu dedykowanego stricte pod plecionki, a nie zdarzyło mi się, by medium tak hałasowało , aby mogło spowodować dyskomfort tak dla mnie, jak dla ryb. 

    Może masz przelotki nieodpowiednie, może sam kręcioł jest nieodpowiedni, a może na dodatek używasz plecionek przeznaczonych dla innych metod. Plecionki też są różne. Mają inny kształt przekroju, inny splot, inną elastyczność, a do tego średnicę i chłonność. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale jeden z trzech elementów robi ci psikusa.

    :)jak nie wiesz co doradzić koledze to nie mieszaj mu w głowie.

     

     



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-21 18:12:18

    Przede wszystkim pamiętaj kolego o tym, że nie każda wędka i nie każdy kołowrotek są przystosowane do używania plecionek. Jakość przelotek i jakość rolki w kołowrotku to prawdopodobnie twój problem. Tak myślę, ale ja sam nie kupowałem nigdy sprzętu dedykowanego stricte pod plecionki, a nie zdarzyło mi się, by medium tak hałasowało , aby mogło spowodować dyskomfort tak dla mnie, jak dla ryb. 

    Może masz przelotki nieodpowiednie, może sam kręcioł jest nieodpowiedni, a może na dodatek używasz plecionek przeznaczonych dla innych metod. Plecionki też są różne. Mają inny kształt przekroju, inny splot, inną elastyczność, a do tego średnicę i chłonność. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale jeden z trzech elementów robi ci psikusa.

    Większej bzdury jaką napisałeś to nigdy w życiu nie czytałem.



  • kedzio 2013-11-22 10:37:16

    Bzdury? Czy to, że niektóre przelotki, przeważnie te starsze nie nadają się pod plecionkę i że w niektórych kołowrotkach rolki nie są przystosowane do używania plecionki to są bzdury?!

    No to mi was żal eksperci.

    Plecionka jest medium niezwykle chłonnym. Jedne plecionki są bardziej chłonne ( szczególnie te o luźnym splocie - bardziej rozciągliwe), a inne chłoną mniej ( te bardziej zbite, mniej rozciągliwe).

    Woda z zawiesinami wsiąka w plecionkę, a im dłużej się jej używa, tym więcej materiału gromadzi się wśród włókien plecionki. Wysycha ona i znów ja moczymy. Za każdym razem materiału ściernego jest więcej i więcej. Taka plecionka działa jak piła linowa ( może któryś z was rozumie co piszę). Materiał ( cząsteczki stałe) osadzone wśród włókien plecionki tną i szlifują przelotki jak papier ścierny czy piła linowa i w krótkim czasie gładź przelotek jest zniszczona, a to owocuje zmniejszeniem poślizgu plecionki w przelotkach tak podczas rzutów jak i przy holu ryby. Powoduje to także nieprzyjemne odgłosy podczas rzucania zestawem. 

    To samo dotyczy kołowrotków. Marnej jakości kręcioły mają marne rolki. Nie koniecznie chodzi o łożyska, bo rolki na panewkach często pracują równie lekko. Jednak zdarza się, że rolka obraca się powiedzmy... z oporami. Następna sprawą jest materiał z którego wykonane są takie rolki. Te mosiężne są bardzo nieodporne na ścieranie. Ja w moich kołowrotkach wymieniłem rolki na takie wykonane ze stali chromowo-niklowej i problemy się skończyły. Mniej szumią i nie ścierają się od plecionki. Każdy opór na rolce, nawet najmniejszy, spowoduje szybkie zużycie roki, a co za tym idzie, wzrost głośności!

    Żyłki nie powodują takiego spustoszenia! Są gładkie i nie oblepiają się tak mocno materiałem ściernym. Zużycie rolek i przelotek jest wtedy o wiele wolniejsze.

    Starsze kije i starsze kołowrotki, oraz te tanie bazarówki, miewają bardzo złej jakości elementy o których pisałem. Dlatego nie nadają się do stosowania plecionek.

    Jeśli piszę głupoty, to właśnie zrozumiałem, że niektórzy tutaj naprawdę mają nierówno w baniakach, bo to, co opisuję, nie jest żadną tajemnicą, ani żadną czarną magią.

    Zanim znów ktoś mnie zacznie obrażać, niech najpierw pomyśli - jeśli ma czym oczywiście.

    Eksperty w mordę!


  • kedzio 2013-11-22 15:21:38

    Co jest Thomson ?!

    Co jest romani ?!

    Może teraz popicujcie ? Mowę odjęło? 

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 15:44:40

    Co jest Thomson ?!

    Co jest romani ?!

    Może teraz popicujcie ? Mowę odjęło? 


    Ok kolego chcesz to masz.Kedzio jak mi wytłumaczysz jedną rzecz,mianowicie mam jeden spinning bardzo stary i kołowrotek bardzo stary również.Łowie też wędkami droższymi a mianowicie guide select ,team dragon,dragon x-treme.Wędki dragona mają przelotki jak wiesz lub jak nie wiesz fuji alconite,do Dragonów mam podczepione lepsze młynki typu Daiwa Caldia3000,Daiwa Ballistic też 3000.I plecionki tej samej firmy czyli oczywiście Mamoi.Jeżeli ktoś zna to powie,że jedna z najlepszych pletek na rynku jakie mamy.Także odgłos pletki czyli tzw.szumienie jest takie same w wędce za 50 zł. jak i w wędce za 700zł.Tak samo z młynkami.Nie gadaj mi takich rzeczy ,ponieważ za długo spinninguje aby słuchać Twoich wywodow.

  • kedzio 2013-11-22 15:52:36

    Cytuję:  

    " Także odgłos pletki czyli tzw.szumienie jest takie same w wędce za 50 zł. jak i w wędce za 700zł.Tak samo z młynkami.Nie gadaj mi takich rzeczy ,ponieważ za długo spinninguje aby słuchać Twoich wywodow."


    Należysz do ludzi którzy uzupełniają brak podstawowej wiedzy cenami sprzętu. Znam takich... - " A ja mam kołowrotek za 3000 złotych! On jest najlepszy!"

    Podałem kilka powodów dlaczego szum pletki może być nieco głośniejszy niż przy dobrej klasy sprzęcie dostosowanym do plecionek. Mam powody, by tak właśnie twierdzić. Ty zaś masz inne poglądy, a sprzęt masz z górnej póły - tylko co ty wiesz? Mnie nie obchodzą twoje poglądy na dany temat. Masz prawo uważać inaczej niż ja. Ale pamietaj, nie należę do osób pozwalających smarkom poniewierać sobą tylko dlatego, że w ciągu dwóch lat nabieracie wiedzy równej tym, co łowią ryby 40 lat. 

    Zwisa mi serdecznie twoje zapatrywanie, bo może kiedyś dojdziesz do wniosku, że dużo jeszcze mleka wypijesz, zanim zrozumiesz pewne sprawy. Kiedyś kupiłem niby dobry kołowrotek za 8 stów. Nieporozumienie! Zapłaciłem za logo, a nie za jakość. Ale co ja ci będę tłumaczył... ty wiesz najlepiej, bo pomachałeś kijkiem ze dwa roczki.

    Połamania życzę i kończę tę bezsensowna rozmowę.

    Bye.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 16:29:58

    Cytuję:  

    " Także odgłos pletki czyli tzw.szumienie jest takie same w wędce za 50 zł. jak i w wędce za 700zł.Tak samo z młynkami.Nie gadaj mi takich rzeczy ,ponieważ za długo spinninguje aby słuchać Twoich wywodow."


    Należysz do ludzi którzy uzupełniają brak podstawowej wiedzy cenami sprzętu. Znam takich... - " A ja mam kołowrotek za 3000 złotych! On jest najlepszy!"

    Podałem kilka powodów dlaczego szum pletki może być nieco głośniejszy niż przy dobrej klasy sprzęcie dostosowanym do plecionek. Mam powody, by tak właśnie twierdzić. Ty zaś masz inne poglądy, a sprzęt masz z górnej póły - tylko co ty wiesz? Mnie nie obchodzą twoje poglądy na dany temat. Masz prawo uważać inaczej niż ja. Ale pamietaj, nie należę do osób pozwalających smarkom poniewierać sobą tylko dlatego, że w ciągu dwóch lat nabieracie wiedzy równej tym, co łowią ryby 40 lat. 

    Zwisa mi serdecznie twoje zapatrywanie, bo może kiedyś dojdziesz do wniosku, że dużo jeszcze mleka wypijesz, zanim zrozumiesz pewne sprawy. Kiedyś kupiłem niby dobry kołowrotek za 8 stów. Nieporozumienie! Zapłaciłem za logo, a nie za jakość. Ale co ja ci będę tłumaczył... ty wiesz najlepiej, bo pomachałeś kijkiem ze dwa roczki.

    Połamania życzę i kończę tę bezsensowna rozmowę.

    Bye.


    Po pierwsze primo nie jestem dla Ciebie smarkiem.Po drugie primo widzę ,że Ty i spinning nie macie nic wspólnego ,a po trzecie primo ultimo.Widzę,że nawet nie umiesz czytać ze zrozumieniem,także dyskusja z Tobą jest na miare gówno warta.Każdy ma swoje spostrzeżenia.Ty ich zobaczyć nie możesz 

  • kedzio 2013-11-22 16:59:29

    Nie masz nawet połowy lat co ja, więc jesteś dla mnie smarkaty - wybacz. Mówiłem, że ekspertem nie jestem, ale podstawy znam. Ty nie znasz podstaw, ale już jesteś "ekspert".

    Żal mi cie było jeszcze przed chwilą. Ale już nie jest. Połam kije.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 17:41:35

    Nie masz nawet połowy lat co ja, więc jesteś dla mnie smarkaty - wybacz. Mówiłem, że ekspertem nie jestem, ale podstawy znam. Ty nie znasz podstaw, ale już jesteś "ekspert".

    Żal mi cie było jeszcze przed chwilą. Ale już nie jest. Połam kije.


    Kolego kedzio też nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.Ekspertem nie jest nikt,aczkolwiek jesteś mało grzeczny i mało zrozumiałym człowiekiem.Nie wiem może i młodszy jestem od Ciebie?Mimo wszystko po Twoich postach sądzę,że nie dużo?Przerobiłem multum plecionek i multum żyłek ,więc nie gadaj mi tych bzdur.Sądzę,że nie dojdziemy do porpzumienia.Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 17:43:17

    Nie masz nawet połowy lat co ja, więc jesteś dla mnie smarkaty - wybacz. Mówiłem, że ekspertem nie jestem, ale podstawy znam. Ty nie znasz podstaw, ale już jesteś "ekspert".

    Żal mi cie było jeszcze przed chwilą. Ale już nie jest. Połam kije.


    Żal to mi Ciebie wiesz?

  • irek23 2013-11-22 18:54:12

    Zadali Wam proste pytanie, czy hałasująca plecionka odstrasza ryby.   No ale co tam „Panowie” postanowili zrobić doktorat ze znajomości sprzętu wędkarskiego ;-)

    Żal mi Was ;-)

    @maly1maciej nawet na filmach wędkarskich wyraźnie słychać szum plecionki przy spinningowaniu. Hałas nie przeszkadza w łowieniu pięknych sztuk.

    Rybą to raczej wsio ryba.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 19:00:49

    Zadali Wam proste pytanie, czy hałasująca plecionka odstrasza ryby.   No ale co tam „Panowie” postanowili zrobić doktorat ze znajomości sprzętu wędkarskiego ;-)

    Żal mi Was ;-)

    @maly1maciej nawet na filmach wędkarskich wyraźnie słychać szum plecionki przy spinningowaniu. Hałas nie przeszkadza w łowieniu pięknych sztuk.

    Rybą to raczej wsio ryba.


    Chyba logicznie odpowiedziałem na pytanie tak?J.W.

  • kedzio 2013-11-22 21:40:40

    Nocując u znajomych nigdy nie potrafię się dobrze wyspać. Mieszkają przy ruchliwej drodze, kolej niedaleko tez przebiega i kopalnia hałasuje. Ale gospodarze są zawsze rześcy i wypoczęci.

    Oni się przyzwyczaili i śpią spokojnie pomimo hałasu, a ja nie potrafię tam wytrzymać dłużej niż ze dwa dni.

    Tak więc ekspercie pomyśl... czy ryby w stawie przy drodze nie są przyzwyczajone do hałasu?

    Ale ty jesteś spec, a ja amator, więc po co ja ci takie rzeczy tłumaczę.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 21:52:15

    Nocując u znajomych nigdy nie potrafię się dobrze wyspać. Mieszkają przy ruchliwej drodze, kolej niedaleko tez przebiega i kopalnia hałasuje. Ale gospodarze są zawsze rześcy i wypoczęci.

    Oni się przyzwyczaili i śpią spokojnie pomimo hałasu, a ja nie potrafię tam wytrzymać dłużej niż ze dwa dni.

    Tak więc ekspercie pomyśl... czy ryby w stawie przy drodze nie są przyzwyczajone do hałasu?

    Ale ty jesteś spec, a ja amator, więc po co ja ci takie rzeczy tłumaczę.


    Skończ już "ekspercie". Zresztą co ja będę się wysilał. Zadam tylko proste pytanie: ile łowisz na plecionki? Odpowiadając na to samo: ja od 95"...

  • kedzio 2013-11-22 21:59:12

    Od 2001. Czy to ma jakieś znaczenie? Gość się dziwi, że łowi ryby przy drodze i że się nie boją. Można się przyzwyczaić do spania nawet w lokomotywie i tak samo jest z rybami. Ale spróbuj sobie w dziczy, z dala od zgiełku postawić przy brzegu agregat prądotwórczy, to przez kilka dni ani żaby nie złowisz. Pisałem to odnośnie tego jak to hałas przeszkadza rybom. ale widać tu trzeba obrazkami pisać żeby ktoś zrozumiał co się chce powiedzieć - coś jak w przedszkolu...

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 22:06:17

    Ma duże bo w pierwszym poście, wybacz, ale pisałeś totalne bzdury gdyż obecnie praktycznie do każdego młynka czy kija można użyć plecionek. To już nie są czasy stalowych oringów przelotek czy rolek z mosiądzopodobych stopów o twardości plasteliny . Potem jeszcze była "wymiana zdań" i czyszczenie wątku. Po co to? Dla dymu?

  • kedzio 2013-11-22 22:20:17

    Nie. Nie dla dymu. Pisałem to, co pisałem, bo to prawda. Podstawowe prawa fizyki i techniki. Jeśli myslisz, że nie ma już wędek z lipnymi przelotkami i że nie ma lipnych kręciołów to znaczy, że albo się urwałeś z choinki, albo jesteś tak zasobny, że wszystko co używasz jest z najgórniejszej póły i wydaje ci się, że wszyscy tak mają.

    Plecionka chłonie zanieczyszczenia w postaci cząstek stałych  - fakt.

    Działa to jak piła linowa - fakt.

    Przelotki, szczególnie szczytowa, są narażone na matowienie gładzi a nawet na powstawanie mikroszczelin - fakt.

    To z kolei wpływa niszcząco na samą plecionkę - fakt.

    Tak samo rolki w lipnych kołowrotkach ( często wykonane z lipnego materiału wbrew temu co myślisz) też są nieodporne na szlifowanie przez plecionkę.  - fakt.

    to są wszystko fakty! Nie obchodzi mnie co ty, czy inny "ktuś" myśli o mojej wiedzy i o moich doświadczeniach. Piszę, co uważam za słuszne.

    A na pytanie czy szum pletki przeszkadza rybom odpowiem, że jeśli przeszkadza, to bardzo, ale to bardzo rzadko i zazwyczaj dzieje się tak przy badziewnym sprzęcie o którym pisałem wyżej jeśli się go używa na bardzo spokojnej wodzie, z dala od rumoru, jazgotu, silników i przy bardzo spokojnej pogodzie, kiedy woda jest gładka i słychać bicie własnego serca.

    Wtedy, w takich warunkach, trzeszczenie plecionki brzmi jak wiertarka dentystyczna.

    Ale chylę czoło przed tobą i tym młodziakiem co wszystkie rozumy pozjadał, a że ta rozmowa mnie usypia, to życzę snów o wielgachnym, brzydkim, spasionym kaprzysku i połamania kijaszków. Jednocześnie udaję się na spoczynek, bom umęczon okrutnie. 

    A jutro pewnie nie będzie okazji przeczytać odpowiedzi, bo wszystko będzie pozamiatane. Ale tutaj to norma. Więc dooobranooc.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 22:22:34

    Poza tym jest tu mowa o cyt.: "...delikatne "brzęczenie" plecionki..." i to jeszcze "... przy bocznym holowaniu przynęty..." więc nie mającym najmniejszego wpływu na ryby. Zresztą cały świat łowi na plecionki i jakoś ludzie ciągną ryby. Tylko u nas Polaków zawsze się znadziej jakiś "spec" który wszystko wie najlepiej... Podobnie z tymi podkładkami pod stopkę kołowrotka co bardzo słusznie zauważył Kolega Maciek @Camelot.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 22:25:03

    Nie. Nie dla dymu. Pisałem to, co pisałem, bo to prawda. Podstawowe prawa fizyki i techniki. Jeśli myslisz, że nie ma już wędek z lipnymi przelotkami i że nie ma lipnych kręciołów to znaczy, że albo się urwałeś z choinki, albo jesteś tak zasobny, że wszystko co używasz jest z najgórniejszej póły i wydaje ci się, że wszyscy tak mają.

    Plecionka chłonie zanieczyszczenia w postaci cząstek stałych  - fakt.

    Działa to jak piła linowa - fakt.

    Przelotki, szczególnie szczytowa, są narażone na matowienie gładzi a nawet na powstawanie mikroszczelin - fakt.

    To z kolei wpływa niszcząco na samą plecionkę - fakt.

    Tak samo rolki w lipnych kołowrotkach ( często wykonane z lipnego materiału wbrew temu co myślisz) też są nieodporne na szlifowanie przez plecionkę.  - fakt.

    to są wszystko fakty! Nie obchodzi mnie co ty, czy inny "ktuś" myśli o mojej wiedzy i o moich doświadczeniach. Piszę, co uważam za słuszne.

    A na pytanie czy szum pletki przeszkadza rybom odpowiem, że jeśli przeszkadza, to bardzo, ale to bardzo rzadko i zazwyczaj dzieje się tak przy badziewnym sprzęcie o którym pisałem wyżej jeśli się go używa na bardzo spokojnej wodzie, z dala od rumoru, jazgotu, silników i przy bardzo spokojnej pogodzie, kiedy woda jest gładka i słychać bicie własnego serca.

    Wtedy, w takich warunkach, trzeszczenie plecionki brzmi jak wiertarka dentystyczna.

    Ale chylę czoło przed tobą i tym młodziakiem co wszystkie rozumy pozjadał, a że ta rozmowa mnie usypia, to życzę snów o wielgachnym, brzydkim, spasionym kaprzysku i połamania kijaszków. Jednocześnie udaję się na spoczynek, bom umęczon okrutnie. 

    A jutro pewnie nie będzie okazji przeczytać odpowiedzi, bo wszystko będzie pozamiatane. Ale tutaj to norma. Więc dooobranooc.


    Człowieku chciałeś to masz.Nie tylko Ty wędkujesz,więc takie gadki to sobie możesz zaoszczędzić dla młodszych adeptów wędkarstawa.Na plecionki łowie od dawien  dawna,i Tomas81 również więc nie wyskakuj mi z przelotkami lub rolką ok|?

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 22:32:32

    Nie. Nie dla dymu. Pisałem to, co pisałem, bo to prawda. Podstawowe prawa fizyki i techniki. Jeśli myslisz, że nie ma już wędek z lipnymi przelotkami i że nie ma lipnych kręciołów to znaczy, że albo się urwałeś z choinki, albo jesteś tak zasobny, że wszystko co używasz jest z najgórniejszej póły i wydaje ci się, że wszyscy tak mają.

    Plecionka chłonie zanieczyszczenia w postaci cząstek stałych  - fakt.

    Działa to jak piła linowa - fakt.

    Przelotki, szczególnie szczytowa, są narażone na matowienie gładzi a nawet na powstawanie mikroszczelin - fakt.

    To z kolei wpływa niszcząco na samą plecionkę - fakt.

    Tak samo rolki w lipnych kołowrotkach ( często wykonane z lipnego materiału wbrew temu co myślisz) też są nieodporne na szlifowanie przez plecionkę.  - fakt.

    to są wszystko fakty! Nie obchodzi mnie co ty, czy inny "ktuś" myśli o mojej wiedzy i o moich doświadczeniach. Piszę, co uważam za słuszne.

    A na pytanie czy szum pletki przeszkadza rybom odpowiem, że jeśli przeszkadza, to bardzo, ale to bardzo rzadko i zazwyczaj dzieje się tak przy badziewnym sprzęcie o którym pisałem wyżej jeśli się go używa na bardzo spokojnej wodzie, z dala od rumoru, jazgotu, silników i przy bardzo spokojnej pogodzie, kiedy woda jest gładka i słychać bicie własnego serca.

    Wtedy, w takich warunkach, trzeszczenie plecionki brzmi jak wiertarka dentystyczna.

    Ale chylę czoło przed tobą i tym młodziakiem co wszystkie rozumy pozjadał, a że ta rozmowa mnie usypia, to życzę snów o wielgachnym, brzydkim, spasionym kaprzysku i połamania kijaszków. Jednocześnie udaję się na spoczynek, bom umęczon okrutnie. 

    A jutro pewnie nie będzie okazji przeczytać odpowiedzi, bo wszystko będzie pozamiatane. Ale tutaj to norma. Więc dooobranooc.


    Wiele w tym poście prawdy napisałeś, specjalnie to podkreśliłem, lecz z tymi badziewnymi młynkami przesadziłeś. O hałasie porównywalnym z piłą już nie wspomnę. Owszem ja używam sprzętu z raczej średniej półki światowej, dla nas już wyższej ale też miałem do pleciek jakieś Jaxony i mimo lat używania plecionek na żadnym z nich nie powstał rowek od nich. Podobnie z wędkami, jakiś Silstar był katowany na Drwęcy z plećkami po +0,2mm i jakoś żadna z przelotek nie była wyszczerbiona. A był to sprzęt z dolnej, ekonomicznej półki z połowy lat 90". Więc w porównaniu do obecnego wielkie g...on. Dziwne że się z nim nic nie działo, prawda?

    Edit. Był jeden brzydki byk:)

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-22 22:44:29

    Nie. Nie dla dymu. Pisałem to, co pisałem, bo to prawda. Podstawowe prawa fizyki i techniki. Jeśli myslisz, że nie ma już wędek z lipnymi przelotkami i że nie ma lipnych kręciołów to znaczy, że albo się urwałeś z choinki, albo jesteś tak zasobny, że wszystko co używasz jest z najgórniejszej póły i wydaje ci się, że wszyscy tak mają.

    Plecionka chłonie zanieczyszczenia w postaci cząstek stałych  - fakt.

    Działa to jak piła linowa - fakt.

    Przelotki, szczególnie szczytowa, są narażone na matowienie gładzi a nawet na powstawanie mikroszczelin - fakt.

    To z kolei wpływa niszcząco na samą plecionkę - fakt.

    Tak samo rolki w lipnych kołowrotkach ( często wykonane z lipnego materiału wbrew temu co myślisz) też są nieodporne na szlifowanie przez plecionkę.  - fakt.

    to są wszystko fakty! Nie obchodzi mnie co ty, czy inny "ktuś" myśli o mojej wiedzy i o moich doświadczeniach. Piszę, co uważam za słuszne.

    A na pytanie czy szum pletki przeszkadza rybom odpowiem, że jeśli przeszkadza, to bardzo, ale to bardzo rzadko i zazwyczaj dzieje się tak przy badziewnym sprzęcie o którym pisałem wyżej jeśli się go używa na bardzo spokojnej wodzie, z dala od rumoru, jazgotu, silników i przy bardzo spokojnej pogodzie, kiedy woda jest gładka i słychać bicie własnego serca.

    Wtedy, w takich warunkach, trzeszczenie plecionki brzmi jak wiertarka dentystyczna.

    Ale chylę czoło przed tobą i tym młodziakiem co wszystkie rozumy pozjadał, a że ta rozmowa mnie usypia, to życzę snów o wielgachnym, brzydkim, spasionym kaprzysku i połamania kijaszków. Jednocześnie udaję się na spoczynek, bom umęczon okrutnie. 

    A jutro pewnie nie będzie okazji przeczytać odpowiedzi, bo wszystko będzie pozamiatane. Ale tutaj to norma. Więc dooobranooc.


    Wiele w tym poście prawdy napisałeś, specjalnie to podkreśliłem, lecz z tymi badziewnymi młynkami przesadziłeś. O hałasie porównywalnym z piłą już nie wspomnę. Owszem ja używam sprzętu z raczej średniej półki światowej, dla nas już wyższej ale też miałem do pleciek jakieś Jaxony i mimo lat używania plecionek na żadnym z nich nie powstał rowek od nich. Podobnie z wędkami, jakiś Silstar był katowany na Drwęcy z plećkami po +0,2mm i jakoś żadna z przelotek nie była wyszczerbiona. A był to sprzęt z dolnej, ekonomicznej półki z połowy lat 90". Więc w porównaniu do obecnego wielkie g...on. Dziwne że się z nim nic nie działo, prawda?

    Edit. Był jeden brzydki byk:)

    No i chyba ten post powinien być zakończony.Wszystko zostało powiedziane,w tym temacie.



Reklama
Reklama