Reklama
  • marcin20002012-07-20 09:32:17

    Witam  mam takie pytanie, posiadam własny staw w którym mam strasznie dużo (nawet za dużo) karasia i chcialbym cos z nim zrobić, i wpadłem na taki pomysl tylko nie wiem czy to jest zgodne z prawem, chciałbym umieścić np. w sklepie wędkarskim ogłoszenie ze mam do sprzedania karasie np. na żywca i zostawić tam nr tel. Jeżeli będzie ktoś zainteresowany to może dzwonić i odkupić kilka sztuk, np po 1zł za sztukę.  No i przy okazji trochę bym zarobił bo u mnie w okolicy strasznie ciężko o karasia  a tu by każdy miał ile by mu pasowało. Proszę o odpowiedź co o tym sądzicie, z góry dziekuję

  • skalpel 2012-07-20 08:19:34

    Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków: trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty

  • 89krzysztof 2012-07-20 09:57:32

    Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków: trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty

    Nie jest powiedziane, że na łowiska komercyjne nie możesz przywieźć swojego żywca... 


    // Do autora: Jeśli masz działalność gospodarczą to dlaczego nie mógłbyś nimi handlować ? Zawsze możesz dogadać się z właścicielem sklepu i jemu sprzedawać, żeby i on zarobił. 

  • jacenty75 2012-07-20 10:21:13

    Tak czy inaczej legalnie i zgodnie z prawem/regulaminem ciężko bedzie Ci cokolwiek zrobić. Puść "plotke" po okolicy, że masz w stawie dużo karasi a jak ktoś bedzie chciał sobie ich nałapać (jego sprawa do czego i gdzie ich użyje) to się po prostu z Tobą dogada, że po 0,5 czy 1 zł/szt. - oczywiście nieoficjalnie. A jeżeli wolisz go nie wpuszczać nad staw to sam nałap a on sobie je odbierze.

  • Reklama
  • bednar14 2012-07-20 10:39:45

    Nie wiem po co chcesz umieścić ogłoszenie w wędkarskim że masz na sprzedaż karasie jak wędkarski sklep może je od ciebie odkupić. Przynajmniej tak jest u mnie w Radomiu. W poszczególnych sklepach skupują małe japończyki płacą od sztuki chyba 40 groszy a sprzedają po 80 gr skubańce. Nie piszcie tu koledze że ryby przeznaczone na przynęte mogą pochodzic z wód z których zostały pozyskane bo faceta w wędkarskim to nie interesuje. Zresztą wielu ludzi łamie te przepisy :-(



Reklama
Reklama