Reklama
  • Gruba ryba2009-02-26 11:36:57

    Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską: - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską? - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku. Rozmawiają dwaj wędkarze: - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia! - A ja węgorza, który miał 4 metry! - Niemożliwe! - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał! Kowalski zagaduje starego wędkarza: - I co, biorą? - Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać złapać. -I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek. - Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower. - Jaka dzisiaj woda? - pyta Franek Kowalskiego, który łowi już od świtu. - Znakomita! Ryba ani myli z niej wyłazić. Wchodzi facet do warzywniaka i mówi: - Poproszę kilogram robaczywych jabłek. - A po co panu robaczywe? - Idę jutro na ryby i nie chce mi się kopać w ogródku. -Panie co pan wlewa do rzeki? -Środek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chcą brać przynęty. Wędkarz zarzuca wędkę w trawę na łące obok jeziora. Widzący to facet pyta: - Co pan robi? Przecież w trawie nie ma ryb! - Wiem, w jeziorze też nie ma. Sąsiadko, gdzie pani mąż? - Poszedł na ryby. - A czy on kiedyś coś złowił i przyniósł do domu? - Tak. Raz przyniósł dwa buty. Ale tylko lewe, bo prawe tamtego dnia nie chciały brać... - Co to jest żyłka wędkarska? - To przewód łączący wariata z wodą. - W czym najszybciej rośnie ryba? - W oczach wędkarza. Dwaj wędkarze przechwalają się swoimi psami: - Mój Azor - mówi pierwszy facet - gdy rzucę do jezior monetę, wskakuje po nią, i tak długo szuka jej na dnie, aż ją znajdzie i dopiero wtedy wychodzi z nią na brzeg! - To jeszcze nic - mówi drugi.- Gdy ja wrzucę do wody dziesięć złotych, to mój reksio wskakuje do jeziora, a po chwili wypływa z rybą w zębach i resztą pieniędzy! Wiejska babcia jadąc drogą zobaczyła niedźwiedzia jadącego na rowerze. - O! Cyrk przyjechał! Niedźwiedź zdziwiony: - Jaki cyrk? Jadę do kumpla na ryby! Nad rzeką wędkarz pyta drugiego wędkarza: - Dlaczego łowi pan ryby na ser, a nie na robaki? - Bo jak ryba weźmie, to na kolację mam rybę, a jak nie weźmie, to na kolację mam ser! Jasio pyta tatę: - Gdzie byłeś? - Na rybach. - A co łowiłeś? - Szczupaki. - Dużo złowiłeś? - Ani jednego. - To skąd wiesz, że to były szczupaki? Przychodzi facet do warzywniaka i mówi: - Poproszę kilogram robaczywych jabłek. - Po co panu robaczywe?! - Idę jutro na ryby i nie chce mi się kopać w ogródku... Zawodowy wojskowy poszedł nad rzekę na ryby. Wyciągnął stołeczek, przygotował wędkę, wyjął pudełko z dżdżownicami, otworzył je i krzyknął: - Ochotnik, trzy kroki na przód! Do chłopaka łowiącego ryby nad rzeka podchodzi policjant. - Chłopcze, tu nie wolno łowić ryb. Będziesz musiał zapłacić mandat. - Ależ ja nie łowię ryb! Ja uczę robaka pływać! Policjant zbity z tropu milknie, a po chwili nie dając za wygraną mówi: - A jednak będziesz musiał zapłacić mandat. ten robak nie ma stroju kąpielowego! Na brzegu rzeki stoją dwaj wędkarze. Jeden nie ma szczęścia do ryb, natomiast drugi raz po raz wyławia dorodną sztukę i... wyrzuca ją z powrotem do wody. - Ty! Czemu wypuszczasz je z powrotem do wody? - A po cholerę mi takie duże ryby, skoro w domu mam taką małą patelnię? Wędkarz staje w progu mieszkania i woła do żony: - Spójrz, złowiłem trzy wielkie ryby! Żona: - Wiem, wiem. Przed chwilą sąsiadka mówiła mi, że widziała ciebie wychodzącego ze sklepu rybnego. - To prawda, kochanie! Sprzedałem tam pozostałe ryby, bo nie mogłem wszystkich dodźwigać do domu! Spotykają się dwa robaki. - Czemu wczoraj wieczorem były u was taki krzyki? - Koledzy chcieli ojca wyciągnąć na ryby... Wędkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie wędkarskim. W pewnej chwili przerywa i mówi: - Zresztą, co wam będę opowiadał... kiedy wyciągnąłem tego suma, woda w jeziorze obniżyła się o pół metra! Jasio chwali się koleżance: - Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego jak moja ręka! - Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów! Nad brzegiem rzeki siedzą dwaj wędkarze. Starszy mówi: - Przed wojną w tym miejscu były taki ryby, że robaka na haczyk musiałem zakładać za drzewem, bo ryby zjadły by mi go z ręki! Wędkarz mówi do przyjaciela z pracy: - Ale jestem ostatnio roztargniony! Jadąc w piątek na ryby, zapomniałem wziąć ze sobą wędki. - Kiedy zorientowałeś się, że jej nie masz? - Dopiero w niedzielę wieczorem. Żona to zauważyła, gdy wręczyłem jej ryby. Wędkarz po długim szamotaniu się z rybą wyciąga na brzeg ogromnego karpia. Widzący to inny wędkarz, z zazdrością komentuje: - Ma pan szczęście! Teraz upłynie co najmniej dziesięć lat , zanim uda się panu złowić taką dorodną rybę! Po kilku minutach Wędkarz znów wyławia karpia, jeszcze większego, niż poprzednio i mówi: - Jak ten czas szybko płynie! Spotykają się dwie przyjaciółki. - Czego jesteś taka zła? Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby... - mówi pierwsza. - Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później, że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem - odpowiada druga. - A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-26 13:26:16

    masz dobre poczucie humoru , tak trzymaj , towarzystwo trzeba rozweselić , bo jak widzę coraz więcej nieporozumień jest wśród naszej braci wędkarskiej , głowa do góry koledzy, nie ma co się dąsać i obrażać innych

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-26 13:41:41

    --życzliwość ludzi wobec siebie ,oparciem bywa w każdej potrzebie ...pozdr....

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-26 13:47:14

    zgadzam się z tobą kolego jurekb , ale to trzeba chcieć , wiemy dobrze że to nic nie kosztuje a zyskać można wielu przyjaciół, pozdrawiam

  • Reklama
  • mikadus 2009-02-26 17:44:35

    No wreszcie troszkę humoru.Tego tu ostatnio brakuje.Ale wiosna tuż,tuż więc humorek też będzie.Pozdrawiam wszystkich stęsknionych wędkowania

  • Gruba ryba 2009-02-26 19:43:16

    Tak to fakt idzie wiosna wszystkim się humor poprawia bo zaczyna się ""wędkarski sezon"" i wszystkich wędkarzy aż ciągnie na ryby...:)



Reklama
Reklama