Cześć chłopaki co tam słychać w wędkarskim świecie? jakieś ciekawe rybki udało wam się pociągnąć? ja niestety nie miałem ostatnio czasu żeby wyskoczyć nigdzie na stawy może w niedziele uda mi się gdzieś pójść pospiningować. Pozdro.
ogolnie to jest cienko,siedzielismy teraz dwa dni w kobylce na sandacza i nic sie nie dzialo,ale to tez pogoda byla niezbyt ciekawa.Cisnienie skakalo jak zwariowane.Wiesz jak to jest. Kto nie sprobuje to nie bedzie wiedzial czy biora. he he Dobrze, ze te swierzutko wpuszczone karpiki nie braly, bo zarowno w Kobylce jak i u nas na stawach niewiele by zostalo zeby dorosnac. pozdrawiam
Cześć, podobno wpuścili na kobyłke po 50 kg sandacza i szczupa , a dziś kolega misiek 7006 zaciął i wyciągnął 55 cm szczupka i oczywiście po symbolicznym całusie wypuścił . Mnie niestety szczęścia,a może i umiejętności zabrakło , na szczęście nie byłem sam i smutno mi nie było . Pozdrowienia dla wszystkich , którym się udało , i powodzenia dla tych z niepowodzeniem na koncie
Cześć chłopaki co tam słychać w wędkarskim świecie? jakieś ciekawe rybki udało wam się pociągnąć? ja niestety nie miałem ostatnio czasu żeby wyskoczyć nigdzie na stawy może w niedziele uda mi się gdzieś pójść pospiningować. Pozdro.
ogolnie to jest cienko,siedzielismy teraz dwa dni w kobylce na sandacza i nic sie nie dzialo,ale to tez pogoda byla niezbyt ciekawa.Cisnienie skakalo jak zwariowane.Wiesz jak to jest. Kto nie sprobuje to nie bedzie wiedzial czy biora. he he
Dobrze, ze te swierzutko wpuszczone karpiki nie braly, bo zarowno w Kobylce jak i u nas na stawach niewiele by zostalo zeby dorosnac.
pozdrawiam
Cześć, podobno wpuścili na kobyłke po 50 kg sandacza i szczupa , a dziś kolega misiek 7006 zaciął i wyciągnął 55 cm szczupka i oczywiście po symbolicznym całusie wypuścił . Mnie niestety szczęścia,a może i umiejętności zabrakło , na szczęście nie byłem sam i smutno mi nie było . Pozdrowienia dla wszystkich , którym się udało , i powodzenia dla tych z niepowodzeniem na koncie