Witam koledzy po kiju, dziś otwarcie sezonu na naszego króla wód: SUMA. Z kumplem właśnie kompletujemy sprzęt i o 17 wyjazd na nockę. Wszystko byłoby wspaniale tylko jedna rzecz: leje jak z cebra... non stop. Czy macie jakieś doświadczenia czy sum żeruje w takim rzęsistym deszczu? Mamy zamiar postawić po 2 wędki, ja u siebie rosówka i filet. U kolegi dwie kule ochotek. Doradźcie czy warto jechać czy może poczekać kilka dni, tak się napaliłem kurde na wąsatego że chyba nie wytrzymałbym dzisiejszego wieczoru w domu :) Nasze łowisko na fotce.
Nie mam doświadczenia w połowach sumów, lecz dla własnej wygody wolałbym zostać w domu. Co to za wyprawa w deszcz. No chyba, że Ci nie przeszkadza deszcz to jedź śmiało :P
Gdy wędkarz się uprze to nic go nie powstrzyma .Hehe Raczej będzie żerował.znajomy kiedyś złapał suma w deszcz na pęczek rosówek . Ale pewności nie mam najlepiej suma się spytaj czy będzie brał ;]
Ja też miałem ten weekend spędzić nad wodą, ale w obliczu takiej pogody zostaję w domu. Wyobraźnia widzi to tak. Mokre ubrania. mokry namiot, mokro w namiocie, wiatr, zimne plecy, ciemno w koło, zero brań tylko kilka urwanych zestawów. Dzięki za taki wypad. Wolę siedzieć w domu.
Ja też miałem weekend spędzic nad woda,ale ta pogoda mnie dobiła,najlepsze ze do przyszłego tygodnia ma padac,ale z doswiadczenia wiem ,ze nie warto w taka pogode z włąszcza na nocke,wszystko mokre,poklejone,nawet papierosa sie niechce palic,ani piwka stukac,szkoda zdrowia bo 13 stopni wdzien ,to co dopiero wnocy przzy jeziorze ,chyba z 6 rano bedzie,przy desczu to juz wogule ,kiedys sie wtaka pogode wybrałem ,12 wnocy a ja wmajtkach w aucie z dziewczyna siedzialem , awedki przy wodzie bo mi sie ich zwijac nie chcialo,dobrze ze miałem radio dvd to chociaz film ogladnelismy,,cierpliwosc to najwazniejsza ceha wędkarza wiec trzeba czekac nie na rybe a na pogode :)
Musisz byc twardy hopie ...dawaj śmiało ,a co Cie nie zabije to Cie wzmocni -chyba że zapalenie płuc to gorzej. Nie wiem która twoja nocka i wypad ,ale....na pewno namiocik -idealne sa takie namioty 4x3 metry z regulowanymi nogami w góre i w dół(wysokość około 2metry). Górna sciana i boczne zapinane ,oraz wodoodporne.W namiocie spokojnie rozłożycie po dwa łózka wedkarskie lub krzesełka -do tego stoliczek sie zmieści ( i jeszcze bedzie luz) i co najważniejsze jest dość dobry widok przed siebie na wędki. Z boku butla i kawka sie robi.Z goracą kawką w reku legasz na leżaczek ,przykrywasz sie śpiworem,lub jak ciepło jesteś ubrany siadasz do wódeczki i relaksik. Z boku możesz grilla zrobic (nad grillem parasol wędkarski ) i spokojnie łowisz./W namiocie na stoliku duża świeca-zrobi dobre światło i na długo wytrzyma i gitara.
Jeśli jednak pojedziesz nie przygotowany ,z małym parasolikiem itd- to lepiej zostań w domu i poczekaj na czyste niebo...
Musisz byc twardy hopie ...dawaj śmiało ,a co Cie nie zabije to Cie wzmocni -chyba że zapalenie płuc to gorzej. Nie wiem która twoja nocka i wypad ,ale....na pewno namiocik -idealne sa takie namioty 4x3 metry z regulowanymi nogami w góre i w dół(wysokość około 2metry). Górna sciana i boczne zapinane ,oraz wodoodporne.W namiocie spokojnie rozłożycie po dwa łózka wedkarskie lub krzesełka -do tego stoliczek sie zmieści ( i jeszcze bedzie luz) i co najważniejsze jest dość dobry widok przed siebie na wędki. Z boku butla i kawka sie robi.Z goracą kawką w reku legasz na leżaczek ,przykrywasz sie śpiworem,lub jak ciepło jesteś ubrany siadasz do wódeczki i relaksik. Z boku możesz grilla zrobic (nad grillem parasol wędkarski ) i spokojnie łowisz./W namiocie na stoliku duża świeca-zrobi dobre światło i na długo wytrzyma i gitara.
Jeśli jednak pojedziesz nie przygotowany ,z małym parasolikiem itd- to lepiej zostań w domu i poczekaj na czyste niebo...
Kurde ja mam podobnie na stole 18 nowych woblerów a pada i pada. Ciągle sobie odmawiam bo w wtorek przemoczyło mnie do suchej nitki. Do tego odkryłem dobrą rzekę pstrągową i nie mogę się doczekać by ponownie tam połowić. Ciśnienie narasta z dnia na dzień ;)
No ja twardo z kumplem jedziemy i już się szykuję;) Tylko kurde ten deszcz... Cięgle pada ale trza być twardym:))) A jak coś się trafi to jutro opiszę a teraz spadam. Narka!
Super Sprawa Maciek,kiedys chciałem kupić.Bajer,w środku jak w domu ,ciepełko ehhh....
Masz gdzieś postawioną na jeziorkiem,czy trzymasz w domu i tylko na wypady?
Nie, mam pod domem cały czas gotową do jazdy i jeżdżę jak mam ochotę nawet w deszcz, czy zimno. W środku ogrzewanko, spanko, kibel, kuchenka i mam gdzieś zimno i deszcze.
Witam koledzy po kiju, dziś otwarcie sezonu na naszego króla wód: SUMA. Z kumplem właśnie kompletujemy sprzęt i o 17 wyjazd na nockę. Wszystko byłoby wspaniale tylko jedna rzecz: leje jak z cebra... non stop. Czy macie jakieś doświadczenia czy sum żeruje w takim rzęsistym deszczu? Mamy zamiar postawić po 2 wędki, ja u siebie rosówka i filet. U kolegi dwie kule ochotek. Doradźcie czy warto jechać czy może poczekać kilka dni, tak się napaliłem kurde na wąsatego że chyba nie wytrzymałbym dzisiejszego wieczoru w domu :)
Nasze łowisko na fotce.
Nie mam doświadczenia w połowach sumów, lecz dla własnej wygody wolałbym zostać w domu. Co to za wyprawa w deszcz. No chyba, że Ci nie przeszkadza deszcz to jedź śmiało :P
Mało że deszcz to jeszcze wiatr że łeb chce urwać, bez sensu moim zdaniem. No chyba że na mintusa ;)
Gdy wędkarz się uprze to nic go nie powstrzyma .Hehe Raczej będzie żerował.znajomy kiedyś złapał suma w deszcz na pęczek rosówek . Ale pewności nie mam najlepiej suma się spytaj czy będzie brał ;]
Blitz -jak jedziesz autem to co ci deszcz przeszkadza ;D a jak nie to zawsze mozna namiote rozlozyc;p
Ja też miałem ten weekend spędzić nad wodą, ale w obliczu takiej pogody zostaję w domu. Wyobraźnia widzi to tak. Mokre ubrania. mokry namiot, mokro w namiocie, wiatr, zimne plecy, ciemno w koło, zero brań tylko kilka urwanych zestawów. Dzięki za taki wypad. Wolę siedzieć w domu.
Ja też miałem weekend spędzic nad woda,ale ta pogoda mnie dobiła,najlepsze ze do przyszłego tygodnia ma padac,ale z doswiadczenia wiem ,ze nie warto w taka pogode z włąszcza na nocke,wszystko mokre,poklejone,nawet papierosa sie niechce palic,ani piwka stukac,szkoda zdrowia bo 13 stopni wdzien ,to co dopiero wnocy przzy jeziorze ,chyba z 6 rano bedzie,przy desczu to juz wogule ,kiedys sie wtaka pogode wybrałem ,12 wnocy a ja wmajtkach w aucie z dziewczyna siedzialem , awedki przy wodzie bo mi sie ich zwijac nie chcialo,dobrze ze miałem radio dvd to chociaz film ogladnelismy,,cierpliwosc to najwazniejsza ceha wędkarza wiec trzeba czekac nie na rybe a na pogode :)
Musisz byc twardy hopie ...dawaj śmiało ,a co Cie nie zabije to Cie wzmocni -chyba że zapalenie płuc to gorzej.
Nie wiem która twoja nocka i wypad ,ale....na pewno namiocik -idealne sa takie namioty 4x3 metry z regulowanymi nogami w góre i w dół(wysokość około 2metry). Górna sciana i boczne zapinane ,oraz wodoodporne.W namiocie spokojnie rozłożycie po dwa łózka wedkarskie lub krzesełka -do tego stoliczek sie zmieści ( i jeszcze bedzie luz) i co najważniejsze jest dość dobry widok przed siebie na wędki. Z boku butla i kawka sie robi.Z goracą kawką w reku legasz na leżaczek ,przykrywasz sie śpiworem,lub jak ciepło jesteś ubrany siadasz do wódeczki i relaksik.
Z boku możesz grilla zrobic (nad grillem parasol wędkarski ) i spokojnie łowisz./W namiocie na stoliku duża świeca-zrobi dobre światło i na długo wytrzyma i gitara.
Jeśli jednak pojedziesz nie przygotowany ,z małym parasolikiem itd- to lepiej zostań w domu i poczekaj na czyste niebo...
A ja z kolei się uparłem i o 4:30 mam taxi nad Wisłę :D
Sztormiaki spakowane, sprzęcik gotowy tylko noc przedemną. I żaden wiatr ani deszcz mnie nie powstrzyma.
Jak to kiedyś ktoś dobrze powiedział : Nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani ludzie.
Musisz byc twardy hopie ...dawaj śmiało ,a co Cie nie zabije to Cie wzmocni -chyba że zapalenie płuc to gorzej.
Nie wiem która twoja nocka i wypad ,ale....na pewno namiocik -idealne sa takie namioty 4x3 metry z regulowanymi nogami w góre i w dół(wysokość około 2metry). Górna sciana i boczne zapinane ,oraz wodoodporne.W namiocie spokojnie rozłożycie po dwa łózka wedkarskie lub krzesełka -do tego stoliczek sie zmieści ( i jeszcze bedzie luz) i co najważniejsze jest dość dobry widok przed siebie na wędki. Z boku butla i kawka sie robi.Z goracą kawką w reku legasz na leżaczek ,przykrywasz sie śpiworem,lub jak ciepło jesteś ubrany siadasz do wódeczki i relaksik.
Z boku możesz grilla zrobic (nad grillem parasol wędkarski ) i spokojnie łowisz./W namiocie na stoliku duża świeca-zrobi dobre światło i na długo wytrzyma i gitara.
Jeśli jednak pojedziesz nie przygotowany ,z małym parasolikiem itd- to lepiej zostań w domu i poczekaj na czyste niebo...
Albo chate na kółkach sobie lajstnąć na lata :)
Kurde ja mam podobnie na stole 18 nowych woblerów a pada i pada. Ciągle sobie odmawiam bo w wtorek przemoczyło mnie do suchej nitki. Do tego odkryłem dobrą rzekę pstrągową i nie mogę się doczekać by ponownie tam połowić. Ciśnienie narasta z dnia na dzień ;)
o 4.30 na początku lipca to trochę za późno, nim cie zawiozą będzie 5. Widno robi się o 3.30
A tam za późno, jak ma brać to bedzie i o 12 w południe brało ;D
Super Sprawa Maciek,kiedys chciałem kupić.Bajer,w środku jak w domu ,ciepełko ehhh....
Masz gdzieś postawioną na jeziorkiem,czy trzymasz w domu i tylko na wypady?
No ja twardo z kumplem jedziemy i już się szykuję;) Tylko kurde ten deszcz... Cięgle pada ale trza być twardym:))) A jak coś się trafi to jutro opiszę a teraz spadam. Narka!
Super Sprawa Maciek,kiedys chciałem kupić.Bajer,w środku jak w domu ,ciepełko ehhh....
Masz gdzieś postawioną na jeziorkiem,czy trzymasz w domu i tylko na wypady?
Nie, mam pod domem cały czas gotową do jazdy i jeżdżę jak mam ochotę nawet w deszcz, czy zimno. W środku ogrzewanko, spanko, kibel, kuchenka i mam gdzieś zimno i deszcze.
pogoda czym gorsz tym lepsza dla nas wedkarzy pozdro:-)))))))
Czy jechać?
bez zastanowienia!
Jeśli brania dopiszą, nawet nie zauważysz, że pada deszcze. Jeśli nie - trudno, nie ryby przecie najważniejsze;)
Powodzenia
Dobra taxi zmienione na godzine 2:00 jutro się odezwę z wynikami :D
Nie wiem jak sumy ale szczupłe dzisiaj szalały...Dawno nie było tak dobrego dzionka... ;)
hehe widze przekonałem Cię ;)
Nie tyle ty co szwagier który zadzwonił że bedzie tam z kolegą o 2:30. A przecież ktoś pierwszy musi zająć miejsce :D
a co tam pogoda ważne zęby miło spędzić czas kiedyś karpiowałem siedziałem w mrozy w namiocie bez ogrzewania a taki deszczyk pikuś :)
Doradźcie czy warto jechać czy może poczekać kilka dni, tak się napaliłem kurde na wąsatego że chyba nie wytrzymałbym dzisiejszego wieczoru w domu :)
Tak, u mnie tez padało lecz postanowiłem iść , Nie załuję ze zmokłem i zmarzłem :)