Witam serdecznie, zwracam się z prośbą o wyrażenie waszych opinii w temacie ilości stosowanego atraktora w zanęcie, ponieważ słyszałem już różne opinie, a sam jednocześnie zgłupiałem, bo moje dotychczasowe doświadczenie nie pozwala mi wysunąć żadnych konkretnych wniosków. Mianowicie: ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty) Z racji tego że rzadko bywa na ryby, jak się już wybiorę chciałbym mieć trochę frajdy i coś złowić. Dlatego stosuję zanęty z górnej półki. Skład mojej typowej zanęty leszczowej to: - 1kg MVDE Gold Pro Bream Classic - 1kg MVDE Turbo Black - 0,2kg Sensas Epiceine - 0,2kg Coco Belge - 0,1kg prażone konopie - trochę chlebka kolorowego - trochę płatków górskich - pinka i biały - 1 opakowanie atraktora MVDE Caramel Co zmodyfikowalibyście w tej zanęcie? Co byście wywalili, co ew. jeszcze dodali? Po wymieszaniu tych składników niestety bardzo słabo czuć atraktor - jest go za mało? Konopie niwelują jego zapach? Sama zanęta różnie - 3 tyg temu gdy 10 innych wędkarzy było na zero ja po nocce nad Odrą zakończyłem z wynikiem 25kg. Ostatnio jednak kolega łowiący na sensasy zakończył na 10kg, ja na 0,5kg :-( Z góry dzieki za wszelkie sugestie
Podłączam się do pytania, ponieważ znajomy na podobną mieszankę miał w tym roku bardzo dobre wyniki. Uznałem, że w przyszłym sezonie też wystartuję z podobnym składem :) Odnośnie doświadczenia z atraktorem to lepiej nie przesadzić - ryby inaczej odbierają zapachy.
Co do konkurencji z Sensasem, to może przyczyna jest inna - bo kolega takim wynikiem to Cię wręcz zamordował :D - może miał lepsze miejsce ;)
Co do konkurencji z Sensasem, to może przyczyna jest inna - bo kolega takim wynikiem to Cię wręcz zamordował :D - może miał lepsze miejsce ;)
I owszem - miał trochę lepsze miejsce, bo głębsze. Ja dopiero nad ranem zorientowałem się że rzucam na łachę piachu o głębokości ok. 1m, tymczasem kolega łowił na 3m.
Ehhh jak ja dwano nie łowiłem na dodatki sensasa :) chyba z rok :) ale fakt, bardzo dobre one są. Niestety nie stać mnie na taki luksus, chociaż jeżdżę tylko raz, dwa razy w tygodniu.
Obecnie stosuję dwie zanęty...
Lorpio Magnetic Feeder + melasa brasem + kukurydza i pinka. Melasy daję tyle, żeby było dobrze czuć, praktycznie zanęta klei się od tej melasy i czuć ją już dobrze z metra od wiadra. Na tą zanętę biorą dobrze leszcze i tylko leszcze ale nie wielkie sztuki... przeważnie 27-35cm (największy leszcz na tą zanętę miał 38cm) Brania mam co jakieś 15-20 minut. Ale bywają dni, że co 5-10 minut ciągnę leszczyka. Jakiś miesiąc temu łowiłem na tą zanętę, obok mnie siedziało dwóch tyczkarzy (łowili na sensasa) oraz dalej jeden wędkarz z dwoma feederkami, na jednego ich leszcza ja ciągnąłem 3-4 i moje najczęściej były większe. Ja łowiłem na dwie wędki (feeder i bolonka).
Druga zanęta, na którą łowię już coraz częściej i powoli przechodzę z pierwszej to: Lorpio Magnetic Carp Hallibut + pellet 6 lub 8mm + kukurydza + pinka pelletu używam z dodatkiem betainy z mączek rybich. Na tą zanętę biorą naprawdę duże płocie 30-35cm i leszcze 40-50cm.
Biorąc pod uwagę, że ty złowiłeś na swoją mieszankę w ciągu nocy 25 kg ryb to ja się chować mogę ;). Chociaż nigdy w nocy nie łowiłem, jedynie w dzień. Przeważnie łowię 0,5-1kg ryb na godzinę. Większe sztuki biorą rzadziej, mniejsze częściej ale po końcowym podsumowaniu przeważnie wychodzi 0,5-1kg / godzinę.
Z drugiej strony odkąd stosuję te zanęty ani razu nie zdarzyło mi się, żebym po zasiadce (najczęściej 4-6 godzin) miał 0,5 kg ryb.
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem. Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był
dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10%
(1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty) Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem. Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był
dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10%
(1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty) Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK
Zgadzam sie z kolegami wyżej. Dlatego z innymi atraktorami uważam i stram się (starałem się jak używałem) sypać tyle ile podają na opakowaniu. Poza melasą. Gdzieś przeczytałem, że melasy nigdy za dużo na leszcza... nie wiem czy u Bogdana Bartona czy na jakimś innym forum, nie pamiętam. W związku z tym, że nie daję innych atraktorów do zanęty nie oszczędzam z melasą. Różnica jest jedynie taka, że jak dam melasy mniej... to czasem biorą też inne ryby. Jak dam dużo melasy... tak, że czuć z daleka to tylko i wyłącznie leszcz, ale biorą dobrze. Pozdrawiam
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem. Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był
dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10%
(1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty) Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK Problem tylko w tym, że jak dodam zgodnie z instrukcją 1 opakowanie na 3kg zanęty, to praktycznie wcale nie czuć tego atraktora ;-
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem. Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był
dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10%
(1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty) Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK Nareszcie coś konkretnego. Ale co ja mam zrobić jak nie mam węchu? Chyba tylko na wagę.
Ja od dwóch sezonów zarówno na zawodach, jak i łowieniu "prywatnym" nie stosuję żadnych atraktorów do zanęt uznanych producenów. A wyniki jesli się nie polepszyły, to na pewno nie są gorsze. Jedyne co się zmieniło, to to że trochę wolniej ryba mi wchodzi w zanetę, ale za to nie odskakuje, ani nie "falują" brania. Nie jeden raz razem ze znajomymi łowiliśmy na tej samej mieszance - ja bez atraktora, a inni z, no i wcale nie byłem gorszy, a w okreslonych warunkach wygrywałem.
Witam. Najlepszym sposobem na dodanie atraktora jest jego wsypanie do samej gliny ewentuaalnie ziemi wtedy nie musisz sie martwic czy przebije zapach zanety. Sam wielokrotnie to stosowalem z bardzo dobrym rezultatem.
Witam serdecznie,
zwracam się z prośbą o wyrażenie waszych opinii w temacie ilości stosowanego atraktora w zanęcie, ponieważ słyszałem już różne opinie, a sam jednocześnie zgłupiałem, bo moje dotychczasowe doświadczenie nie pozwala mi wysunąć żadnych konkretnych wniosków.
Mianowicie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty)
Z racji tego że rzadko bywa na ryby, jak się już wybiorę chciałbym mieć trochę frajdy i coś złowić. Dlatego stosuję zanęty z górnej półki.
Skład mojej typowej zanęty leszczowej to:
- 1kg MVDE Gold Pro Bream Classic
- 1kg MVDE Turbo Black
- 0,2kg Sensas Epiceine
- 0,2kg Coco Belge
- 0,1kg prażone konopie
- trochę chlebka kolorowego
- trochę płatków górskich
- pinka i biały
- 1 opakowanie atraktora MVDE Caramel
Co zmodyfikowalibyście w tej zanęcie? Co byście wywalili, co ew. jeszcze dodali?
Po wymieszaniu tych składników niestety bardzo słabo czuć atraktor - jest go za mało? Konopie niwelują jego zapach?
Sama zanęta różnie - 3 tyg temu gdy 10 innych wędkarzy było na zero ja po nocce nad Odrą zakończyłem z wynikiem 25kg. Ostatnio jednak kolega łowiący na sensasy zakończył na 10kg, ja na 0,5kg :-(
Z góry dzieki za wszelkie sugestie
Podłączam się do pytania, ponieważ znajomy na podobną mieszankę miał w tym roku bardzo dobre wyniki. Uznałem, że w przyszłym sezonie też wystartuję z podobnym składem :) Odnośnie doświadczenia z atraktorem to lepiej nie przesadzić - ryby inaczej odbierają zapachy.
Co do konkurencji z Sensasem, to może przyczyna jest inna - bo kolega takim wynikiem to Cię wręcz zamordował :D - może miał lepsze miejsce ;)
Co do konkurencji z Sensasem, to może przyczyna jest inna - bo kolega takim wynikiem to Cię wręcz zamordował :D - może miał lepsze miejsce ;)
I owszem - miał trochę lepsze miejsce, bo głębsze. Ja dopiero nad ranem zorientowałem się że rzucam na łachę piachu o głębokości ok. 1m, tymczasem kolega łowił na 3m.
Ehhh jak ja dwano nie łowiłem na dodatki sensasa :) chyba z rok :) ale fakt, bardzo dobre one są. Niestety nie stać mnie na taki luksus, chociaż jeżdżę tylko raz, dwa razy w tygodniu.
Obecnie stosuję dwie zanęty...
Lorpio Magnetic Feeder + melasa brasem + kukurydza i pinka. Melasy daję tyle, żeby było dobrze czuć, praktycznie zanęta klei się od tej melasy i czuć ją już dobrze z metra od wiadra.
Na tą zanętę biorą dobrze leszcze i tylko leszcze ale nie wielkie sztuki... przeważnie 27-35cm (największy leszcz na tą zanętę miał 38cm)
Brania mam co jakieś 15-20 minut. Ale bywają dni, że co 5-10 minut ciągnę leszczyka.
Jakiś miesiąc temu łowiłem na tą zanętę, obok mnie siedziało dwóch tyczkarzy (łowili na sensasa) oraz dalej jeden wędkarz z dwoma feederkami, na jednego ich leszcza ja ciągnąłem 3-4 i moje najczęściej były większe. Ja łowiłem na dwie wędki (feeder i bolonka).
Druga zanęta, na którą łowię już coraz częściej i powoli przechodzę z pierwszej to:
Lorpio Magnetic Carp Hallibut + pellet 6 lub 8mm + kukurydza + pinka
pelletu używam z dodatkiem betainy z mączek rybich.
Na tą zanętę biorą naprawdę duże płocie 30-35cm i leszcze 40-50cm.
Biorąc pod uwagę, że ty złowiłeś na swoją mieszankę w ciągu nocy 25 kg ryb to ja się chować mogę ;). Chociaż nigdy w nocy nie łowiłem, jedynie w dzień.
Przeważnie łowię 0,5-1kg ryb na godzinę. Większe sztuki biorą rzadziej, mniejsze częściej ale po końcowym podsumowaniu przeważnie wychodzi 0,5-1kg / godzinę.
Z drugiej strony odkąd stosuję te zanęty ani razu nie zdarzyło mi się, żebym po zasiadce (najczęściej 4-6 godzin) miał 0,5 kg ryb.
Pozdrawiam
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem.
Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty)
Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
ja daje mniej wiecej tyle ile pisze na opakowaniu atraktora :)
czesto jeszcze z wierzchu lekko posypuje nim juz uformowane kule
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem.
Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty)
Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK
Zgadzam sie z kolegami wyżej. Dlatego z innymi atraktorami uważam i stram się (starałem się jak używałem) sypać tyle ile podają na opakowaniu.
Poza melasą. Gdzieś przeczytałem, że melasy nigdy za dużo na leszcza... nie wiem czy u Bogdana Bartona czy na jakimś innym forum, nie pamiętam.
W związku z tym, że nie daję innych atraktorów do zanęty nie oszczędzam z melasą.
Różnica jest jedynie taka, że jak dam melasy mniej... to czasem biorą też inne ryby.
Jak dam dużo melasy... tak, że czuć z daleka to tylko i wyłącznie leszcz, ale biorą dobrze.
Pozdrawiam
Melasa dobra rzecz.Zwłaszcza na duże leszcze tak jak kol. po kiju opisuje.Pozdro.
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem.
Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty)
Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK
Problem tylko w tym, że jak dodam zgodnie z instrukcją 1 opakowanie na 3kg zanęty, to praktycznie wcale nie czuć tego atraktora ;-
dla Ciebie czy dla ryby? ;)
Z atraktorami zapachowymi trzeba uważać.Dużo zależy od temperatury wody. Zapach w ciepłej wodzie rozprzestrzenia się szybciej,swobodniej,a w chłodniejszej słabiej jak by był gęściejszy.Nie wiem czy kolega wie że nadmiar atraktora może odstraszać zamiast pobudzać.To jak z perfumami.Pozdrawiam.
To wszystko wiem.
Pozostaje jednak główne pytanie:
ile dodajecie atraktora do zanęty: 1) tyle, żeby zapach atraktora był dobrze wyczuwalny, czy 2) zgodnie z większością firmowych zaleceń - 10% (1 opakowanie 300mg na ok. 3kg zanęty)
Jaka jest wasza opinia? Jak postępujecie nad wodą?Pytanie dotyczy miesięcy letnio-jesiennych.
CześćJa odpowiem Ci może nie na podstawie zanęty a kulek.Jeśli mam napisane - 10ml na kilo miksu to dodaję 5-6ml. Po wysuszeniu kulki zawsze wyraźnie pachną. Zanęta nie musi walić na kilometr atraktorem - ryby mają zdecydowanie lepszy zmysł powonienia niż ludzie.JK
Nareszcie coś konkretnego. Ale co ja mam zrobić jak nie mam węchu? Chyba tylko na wagę.
Ja od dwóch sezonów zarówno na zawodach, jak i łowieniu "prywatnym" nie stosuję żadnych atraktorów do zanęt uznanych producenów. A wyniki jesli się nie polepszyły, to na pewno nie są gorsze. Jedyne co się zmieniło, to to że trochę wolniej ryba mi wchodzi w zanetę, ale za to nie odskakuje, ani nie "falują" brania. Nie jeden raz razem ze znajomymi łowiliśmy na tej samej mieszance - ja bez atraktora, a inni z, no i wcale nie byłem gorszy, a w okreslonych warunkach wygrywałem.
Witam. Najlepszym sposobem na dodanie atraktora jest jego wsypanie do samej gliny ewentuaalnie ziemi wtedy nie musisz sie martwic czy przebije zapach zanety. Sam wielokrotnie to stosowalem z bardzo dobrym rezultatem.