Mam taki pomysł, nie wiem przy tym czy nie dubluje już jakieś podobnej inicjatywy, jeżeli tak to przepraszam. Może by tak pod egidą naszego portalu zainicjować akcje zakazu sprzedaży i stosowania ciężarków ołowianych w naszym kraju na wszystkich wodach. np od 2020r. Można by je zastapić obciążeniem wykonanym z kamieni lub jakimś materiałem podobnym lub biodegradowalnym . Chyba nikogo nie trzeba przekonywać że jest to metal trujący zatrówamy siebie i środowisko. Wyobrażmy sobie mały zbiornik w którym jest pełno zaczepów a na brzegu pełno wedkzrzy . Rocznie w takim dołu na 100 % zostaje pare kilo ołowie, Ma on wpływ na ryby a my je jemy a choćby nie to jedzą je inni. Prośba do gazet wedkarskich by również zajeły się problemem i nagłośniły go celem wprowadzenia zakazu. Nikomu krzywda się nie stanie wprowadzając zakaz a wręcz przeciwnie może komuś pomóc . Do dzieła Panie i Panowie . Czy ktoś zna podobne inicjatywy ?
kolega chyba czytaĹ dzisiaj artykuĹ o Holendrach skarĹźÄ cych siÄ na polskich wÄdkarzy o zatruwaniu wĂłd oĹowiem. Problem podobno na tyle istotny, Ĺźe chcieliby wprowadziÄ zakaz sprzedaĹźy zezwoleĹ na poĹĂłw imigrantom z Polski.
Śmiech na sali.O czym Ty marzysz...chyba faktycznie przeczytałeś artykuł o Holendrach skarżących się na polskich wędkarzy.Zauważ że jak porównasz takiej samej wielkości cieżarek ołowiany a ciężarek powiedzmy z kamienia to ten z kamienia jest o wiele lżejszy więc cieżarkiem wielkości połowy cegły nikt nie będzie zarzucał
Zacny towar bierzecie milordzie :) Zakazać, zabronić, karać! Socjalizm na całego! I ta genialna propozycja - kamień lub materiał biodegradowalny. O ile można sobie wyobrazić (a nawet są w sprzedaży) ciężarki gruntowe z kamieni, to jaki materiał biodegradowalny masz na myśli? Drewno? Jak wyobrażasz sobie zrobienie ciężarków z kamienia do najlżejszych zestawów spławikowych? A główki jigowe to jak wyrzeźbić? Wracamy do epoki kamienia łupanego? Już w elektronice odeszli od ołowiu - luty na samej cynie są nietrwałe, utleniają się i po prostu odpryskują od obwodów. Poza tym jako nokillowiec nie jesz ryb pewnie, zatem co ci do tego, co kto je. Inicjatywa bez sensu, jak przykuwanie się do drzew pseudoekologów. Jak nie będzie naturalnych wód, wiosennych rozlewisk, a nie kanałów, to nie będzie ryb, choćbyśmy się pos..li z zakazami. Ołów w środowisko nie jest tak trujący, jak nie znający chemii i biochemii sądzą, a wiedze czerpią z portali. Pokrywa się nierozpuszczalnymi osadami i leży sobie spokojnie na dnie pod mułem. więcej szkodzą pety w wodzie i na brzegu oraz tony zanęt. Bez sensu sprawa.
Ja chętnie No Kill ( choć i tak jestem ) - jak zabiorą nam siaty z łowisk ja chętnie No PB jak przestaną nam rzeki i jeziora truć. A tak to się zastanawiam czy kolega ma jakichś ,,podpowiadaczy " i ,,sponsorów " czy to taka oddolna inicjatywa.
Ps. Po tym wszystkim zacznę się zastanawiać ile ton PB wisi w powietrzu dajmy na to w Krakowie, Warszawie czy na Śląsku o słynnym klimatycznym Zakopanem nie wspomnę.Miasta i regiony których nie wymieniłem serdecznie przepraszam. Jak już pisalem przy jednym takim wyskoku z promilami ( na szczęście u nas w Warszawie poszli po rozum do głowy z bulwarami ) .NADGORLIWOŚĆ jest gorsza od faszyzmu. Pozdrawiam
juz wprowadzono zakaz uzywania ołowiu w spoiwach lutowniczych bo jakiś ekofil zielony (niedojrzały czerwony) stwierdził że to będzie pro eko co w perspektywie 10 lat dało odwrotny efekt bo elektronika wytrzymuje 1/4 tego co stare sprzęty niestety luty się utleniają co w efekcie powoduje setki ton elektrośmieci no ale ekofile są szczęśliwi tylko nie wiem czy oni w to wierzą czy ktoś im płaci za te eko teksty podobnie z tym smogiem a za jakiś czas jeszcze dowalą się o emisję CO2 w trakcie normalnego oddychania i będą limity na ilość wdechów - euro paranoja .
Dość ciekawe kłamstwo ;-)
Użytkuję kilka rzeczy z elektroniką która ma +- 5-7 lat. Wg tej teorii powinny dawo się zepsuć bo wg Ciebie jakiś ekolog wymyślił bzdurę. No popatrz, że nic się nie psuje ... A to peszek ha ha ...
No jak dla dla Ciebie SMOOG to wymysł zapraszam jak będą mrozy, wyż, bez wiatru tak około 22:00. Okna nie da się otworzyć żeby wywietrzyć na noc...
JKarp
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
To, że ołów wytwarza te warstwy to oczywiście prawda. To, że pozostaje częściowo nie aktywny to też prawda. To, że w wodzie bez tlenu nijak się nie utleni to prawda również. Tyle, że ołów szkodliwy jest nawet w małych ilościach i jako metal ciężki ma duży wpływ na środowisko. Łatwo się wiąże z innymi substancjami i tu tkwi przyczyna jego szkodliwości. Bardzo niezdrowo jest odlewać ciężarki z ołowiu w zamkniętych pomieszczeniach.
Do poczytania kilka mądrych zdań. Jestem chemikiem z wykształcenia i pracuję jako również chemik.
https://www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12283-szkodliwe-dzialanie-olowiu-na-organizm-czlowieka.html
JKarp
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone. Chciałbym tylko wyjaśnić że również nie jestem chemikiem , ani nikt mnie nie sponsoruje tyle tylko że na mój gust jak już oddychamy najgorszym powietrzem w Europie to czemu mamy pić zanieczyszczoną również przez ołów wodę .Powietrze i woda to najważniejsze rzeczy które są niezbędne do życia nie tylko człowiekowi. Nie chciałbym byśmy się wzajemnie obrażali tylko przedstawiali swoje zdanie w tej sprawie . Piszecie o główkach o złocie i srebrze z ironią a przecież są już biodegradowalne plastiki z których wykonane są reklamówki . ....Holendrzy na wodzie znają się jak mało kto / kanały. poldery, wiatraki / więc moż coś w tym jest. Niestety nie mamy jako naród /wędkarski też/ monopolu na rozum. Dziękuje za udział w rzeczowej dyskusji.
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone. Chciałbym tylko wyjaśnić że również nie jestem chemikiem , ani nikt mnie nie sponsoruje tyle tylko że na mój gust jak już oddychamy najgorszym powietrzem w Europie to czemu mamy pić zanieczyszczoną również przez ołów wodę .Powietrze i woda to najważniejsze rzeczy które są niezbędne do życia nie tylko człowiekowi. Nie chciałbym byśmy się wzajemnie obrażali tylko przedstawiali swoje zdanie w tej sprawie . Piszecie o główkach o złocie i srebrze z ironią a przecież są już biodegradowalne plastiki z których wykonane są reklamówki . ....Holendrzy na wodzie znają się jak mało kto / kanały. poldery, wiatraki / więc moż coś w tym jest. Niestety nie mamy jako naród /wędkarski też/ monopolu na rozum. Dziękuje za udział w rzeczowej dyskusji.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem.
1. Wodę pijemy dość dobrą i zdrową. Poprawiło się to szczególnie ostatnio. Zawartość ołowiu w wodzie pitnej może wynieść do10 mg/l czyli 0,01 mg.l. Żeby było porównanie to np Manganu jest 50 mg/l czyli 0,05 mg/l a Żelaza 200mg/l czyli 0,2 mg/l.
2. Z tą biodegradalnością reklamówek to to nie jest tak do końca. Jeśli są w środowsiku beztlenowym i suchym ich rozłożenie może trwać powyżej 10 lat.
3. Holendrzy wiedzą jak okiełznać wodę na depresjach.
JKarp
też doJ Karp czyli:
1/ spokojnie do wody możemy wrzucić pare kilo ołowiu na hektar bo jest go za mało.
2/ woda jest srodowiskiem suchym ? a choćby 10 lat to dużo w porównaniu do wiecznego ołowiu?
3/ W Holandii jest inna woda , głupsi ludzie a wędkarz polski / jak wynika / jest najmądrzejszy i okiełzna wodę nawet w czjniku,
Nie chodzi o to by mi wytykać błędy -nie jestem fachowcem jak pisałem. Proponuję poszukać dobrych dla nas i środowisa rozwiązań i jak się znajdą zakazać ołowiu może np od 20 gr lub zostawić tylko śruciny a te duże zastąpić czymś eko.
A za pewnik nie ulegający dyskusji przyjąć że ołów w każdej postaci szkodzi.
też doJ Karp czyli:
1/ spokojnie do wody możemy wrzucić pare kilo ołowiu na hektar bo jest go za mało.
2/ woda jest srodowiskiem suchym ? a choćby 10 lat to dużo w porównaniu do wiecznego ołowiu?
3/ W Holandii jest inna woda , głupsi ludzie a wędkarz polski / jak wynika / jest najmądrzejszy i okiełzna wodę nawet w czjniku,
Nie chodzi o to by mi wytykać błędy -nie jestem fachowcem jak pisałem. Proponuję poszukać dobrych dla nas i środowisa rozwiązań i jak się znajdą zakazać ołowiu może np od 20 gr lub zostawić tylko śruciny a te duże zastąpić czymś eko.
A za pewnik nie ulegający dyskusji przyjąć że ołów w każdej postaci szkodzi.
1. Tego nie napisałem. Podałem jakie są dopuszczalne zawartości ołowi, manganu i żelaza w wodzie pitnej. Napisałem też, że jakość wody pitnej bardzo się poprawiła przez oststnich kilka lat.
2. Tego też nie napisałem. Napisałem, że te bio reklamówki rozłożą się tylko w naturalnym środowisku gdzie jest tlen i wilgoć.
3. To, że w Holandii okiełznali wodę a nie wlewa im się w depresje to jedno. A jakość wody to co innego.
JKarp
J karp-u jesteś niemożliwy ale widać talki twój urok . Jesteś widze zaangażowany i dzięki ci za to posiadasz też wiedzę . Poświęć więc swoje zalety w słusznej sprawie .
Założenie : ołów szkodzi WSZYSTKIM / co zresztą nie podlega dyskusji/ .
Polemizować możemy zawsze np. w zborniku skąd ja mam wodę może być inna sytuacja dot zwaratości metali to jest indywidualna sprawa dla każdego ujęcia wody a o tym ty lub ja możemy nie mieć bladego pojęcia. Po co my wędkarze mamy się dokładać do zatrówania wody skoro można inaczej. Nawet sama dyskusja może niektórym z nas pokazać że taki problem może kiedyś zaistnieć lub już istnieje . Pomyślcie o tym patrząc na swoje np dzieci lub wnuki . Piszcie !
J karp-u jesteś niemożliwy ale widać talki twój urok . Jesteś widze zaangażowany i dzięki ci za to posiadasz też wiedzę . Poświęć więc swoje zalety w słusznej sprawie .
Założenie : ołów szkodzi WSZYSTKIM / co zresztą nie podlega dyskusji/ .
Polemizować możemy zawsze np. w zborniku skąd ja mam wodę może być inna sytuacja dot zwaratości metali to jest indywidualna sprawa dla każdego ujęcia wody a o tym ty lub ja możemy nie mieć bladego pojęcia. Po co my wędkarze mamy się dokładać do zatrówania wody skoro można inaczej. Nawet sama dyskusja może niektórym z nas pokazać że taki problem może kiedyś zaistnieć lub już istnieje . Pomyślcie o tym patrząc na swoje np dzieci lub wnuki . Piszcie !
Jak można inaczej? Pytałem i nie odpowiedzialeś. Z czego zrobisz główki jigowe? Tylko nie pisz mi o reklamówkach bo z reklamówek nie zrobisz. Konkrety. Materiał ,waga , gęstość i cena. Jeśli nie masz zamiennika sensownego to daj spokój z tymi petycjami bo to do niczego nie prowadzi.
PS benzyna bezołowiowa jest tylko z nazwy.
@ferb Nie ma żadnych wątpliwości - ołów szkodzi.
Zawartość ołowiu w wodzie to nie jest sprawa indywidualna ujęć wody ;-) To mówię Ci ja - technolog wody z wykształcenia , chemik inżynier . Pracuję w swoim zawodzie od zawsze. Zawartość dopuszczalną różnych substancji w wodzie pitnej określa załącznik Ministra Zdrowia z 2010 roku jak dobrze pamiętam. I pojęcie mamy co pijemy :-)
Problem jest dość poważny i o ile ja mogę stosować cieżarki kamienne bo takowe też mam to np co ma założyć spławikowiec lub jakie główki ma założyć spinningista ?
JKarp
A tak na poważnie dzisiaj promuje się gospodarkę innowacyjną. Wymyśl nieszkodliwy dla środowiska substytut dający efekt 1:1 i droga do handlu otwarta. Większość towarzystwa w tym kraju z wędką w ręku ma zapewne w dupie czy zatruwa czy nie zatruwa. Co 500-setny wędkarz ma więcej wrażliwości i pewnie kac moralny jakiś tam występuje, że wrzuca się tego ołowiu co nieco do wody. Ale co począć? Nie łowić ryb? A jak zimno, to nie palić w piecu? Błędne koło. Ja próbowałem łowić na ciężarki kamienne, jest to uciążliwe i mało praktyczne. Kamień o tej samej wadze, co ołów ma większą objętość. Z tego też powodu jest bardziej narażony na działanie nurtu i zestaw jest znoszony dalej niż ołów. Do tego cieżarki kanmienne robią dużo chałasu przy zarzucaniu. Taki 15 gramowy kamień robi taką rozpierduchę, jakbym wrzucał ołów 2x cięższy. na wodzie stojącej i bardzo słabym uciągu myślę, że kamienie mogłyby się przyjąc. Ale tam gdzie nurt nie ma szans. Jakims pomysłem jest powlekanie ciężarków ołowianych jakąś powłoką, która nie uwolni ołowiu. Taka kapsuła bezpieczeństwa, gdzie za tysiac lat nic jej nie ruszy. Wtedy zawarty w środku ołów nie będzie miał oddziaływania na środowisko. Dobrze wymyśliłem? :)
A tak na poważnie dzisiaj promuje się gospodarkę innowacyjną. Wymyśl nieszkodliwy dla środowiska substytut dający efekt 1:1 i droga do handlu otwarta. Większość towarzystwa w tym kraju z wędką w ręku ma zapewne w dupie czy zatruwa czy nie zatruwa. Co 500-setny wędkarz ma więcej wrażliwości i pewnie kac moralny jakiś tam występuje, że wrzuca się tego ołowiu co nieco do wody. Ale co począć? Nie łowić ryb? A jak zimno, to nie palić w piecu? Błędne koło. Ja próbowałem łowić na ciężarki kamienne, jest to uciążliwe i mało praktyczne. Kamień o tej samej wadze, co ołów ma większą objętość. Z tego też powodu jest bardziej narażony na działanie nurtu i zestaw jest znoszony dalej niż ołów. Do tego cieżarki kanmienne robią dużo chałasu przy zarzucaniu. Taki 15 gramowy kamień robi taką rozpierduchę, jakbym wrzucał ołów 2x cięższy. na wodzie stojącej i bardzo słabym uciągu myślę, że kamienie mogłyby się przyjąc. Ale tam gdzie nurt nie ma szans. Jakims pomysłem jest powlekanie ciężarków ołowianych jakąś powłoką, która nie uwolni ołowiu. Taka kapsuła bezpieczeństwa, gdzie za tysiac lat nic jej nie ruszy. Wtedy zawarty w środku ołów nie będzie miał oddziaływania na środowisko. Dobrze wymyśliłem? :)
Ja do karpiówek używam na wodzie góra 2 m głębokości i nie przeszkadza.
Aby ta substancja sama w sobie była bezpieczna i żeby z wodą nie reagowała a jak już to hydro utwardzalna.
JKarp
W dawnych latach, znajomy, używał bezpiecznika porcelanowego zamiast oliwki ołowianej. Ilość brań z takim ciężarkiem była podobna jak z ołowianą oliwką. Pod tym adresem jest instrukcja, jak z kamienia zrobić ciężarek:http://karpiarstwo.pl/jak-zrobic-naturalny-ciezarek-z-kamienia/
Ja osobiście wolałbym zrobić ciężarek z betonu zamiast wiercić dziurę w kamieniu.
Sorry Panowie ale nie czytacie uważnie. Ja nie wiem czy jest zamiennik materiału na główki jigowe, może jest a może nie ma ja prpszę o dyskusje zainteresowanych a fachowców o odpowiedż bo ja się na tym nie znam. Pisałem że może być np rozwiązanie : zostawić śruciny do spławika lub Jigi ołowiane a zabronić ciężkich ciężarków a Wy cały czas swoje.
Widziałem kiedyś w TV że ludzie polecieli w kosmos, chodzili po księżycu i nawet wrócili na ziemie , takie cuda się da robić a nie da się zastąpić ołowiu czymś eko - wątpie.
Wiecie jakby nas świat podziwiał, że w Polsce się da że nam się chce itd. ale Wy /nie wszyscy/ szukacie problemów nim pomyślicie więcej wiary.
Tylko dlaczego jedni mają mieć fory a inni nie?
Ja dość często używam kamieni, które po braniu odpadają o zostają w wodzie. Taka konstrukcja zestawu :-)
JKarp
Sorry Panowie ale nie czytacie uważnie. Ja nie wiem czy jest zamiennik materiału na główki jigowe, może jest a może nie ma ja prpszę o dyskusje zainteresowanych a fachowców o odpowiedż bo ja się na tym nie znam. Pisałem że może być np rozwiązanie : zostawić śruciny do spławika lub Jigi ołowiane a zabronić ciężkich ciężarków a Wy cały czas swoje.
Widziałem kiedyś w TV że ludzie polecieli w kosmos, chodzili po księżycu i nawet wrócili na ziemie , takie cuda się da robić a nie da się zastąpić ołowiu czymś eko - wątpie.
Wiecie jakby nas świat podziwiał, że w Polsce się da że nam się chce itd. ale Wy /nie wszyscy/ szukacie problemów nim pomyślicie więcej wiary.
Sorry ale to Ty sam nie wiesz co napisałeś, mogę ci zacytować: " Może by tak pod egidą naszego portalu zainicjować akcje zakazu sprzedaży i stosowania ciężarków ołowianych" Pytam: jak zakażesz główek jigowych które są ciężarkiem to czym je zastąpisz? Walnąłeś na początek babola i teraz chcesz się wykpić tekstami że nie czytamy uważnie. Radzę następnym razem pomyśleć chwilę zanim coś napiszesz. Teraz sprecyzuj co to śruciny do spławika, co to ciężarki ciężkie. Jak dam śrucinę 150g i spławik to jest śrucina spławikowa? Pomyśl potem pisz.
JW no i co sie czepiasz , poluzyj stringi łapiesz za słówka np pisane było o lekkich śrucinach do spławiów więc i ja napisałem a to wszystko to są propozycje do naszycg rozważań by zebrać plusy i minusy konkretnych rozwiązań i jeżeli coś się da to zrobić jeżeli nie to nie robić- coś trudnego, Mnie się nie chce z tobą sprzeczać /pisałem o tym/ jeżeli ty lubisz to atakuje i już ale mądrze. Chcesz bym opracował artykuł z sankcą i dyspozycjią więc proszę w miejsca kropek wtaw liczby Np tak / bardzo swobodna twórczość/ :
art 3/np / Ustawy o Rybactwie Śródlądowym
3,1 Kto węduje na wodach publicznych znajdujących się na terenie Polskiej Rzsczpospolitej przy użyciu cieżarków , obciążenia , elementów, zestawu wykonanych z ołowiu których masa każdego wynosi 20 g i więcej podlega karze grzywnyw drodze mandatu karnego w kwocie do ...............
3,2 Tej samej karze podlega osoba sprzedająca lub udostępniająca takie obciążenie wędkarskie,
3,3 Dopuszcza się zastosowanie ołowiu przy przynętach spiningowych i muchowych
To nic że jedni mają fory a inni nie to i tak zawsze coś. Oczywiście najlepiej by było nie tworzyć prawa zakazującego ograniczanie rzeczy oczywistych ale jak ktoś napisał wyżej co 500 wedkzrz może się zastanowi . Nie chodzi o nas ale o dzieci i wnuki co im zostawimy , czy będziemy się wstydzić za siebie czy będziemy dumni ?.
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
To, że ołów wytwarza te warstwy to oczywiście prawda. To, że pozostaje częściowo nie aktywny to też prawda. To, że w wodzie bez tlenu nijak się nie utleni to prawda również. Tyle, że ołów szkodliwy jest nawet w małych ilościach i jako metal ciężki ma duży wpływ na środowisko. Łatwo się wiąże z innymi substancjami i tu tkwi przyczyna jego szkodliwości. Bardzo niezdrowo jest odlewać ciężarki z ołowiu w zamkniętych pomieszczeniach. Do poczytania kilka mądrych zdań. Jestem chemikiem z wykształcenia i pracuję jako również chemik. https://www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12283-szkodliwe-dzialanie-olowiu-na-organizm-czlowieka.html JKarp
Dzięki Januszu za wyjaśnienie :)
No Kill, No PB, a w końcu będzie No Fishing. Oczywisie będziemy spotykać się na Rybomaniach, aby popatrzeć na ryby w akwarium, a w gazetach wędkarskich "wędkarze" będą się chwalić najlepiej urządzonymi kącikami ze sprzętem.
Nie wiem, skąd takie totalitarne zapędy, aby wszystkiego zakazać. Kolega ferb już nawet nowelizację do Ustawy o Rybołówstwie zaczął pisać... Socjalizm czystej wody.
Proponuję kolejne akcje:
"Wege-wędkarz to także Ty!" - nie dotykamy niczego co pochodzi od zwierząt, np. robaków, a i ryb też nie...
"Zanęty bezglutenowe - lubię to!"
"No nets!" - zakaz produkcji siatek wędkarskich, za posiadanie - konfiskata majątku (oczywisiw nie dotyczy to sieci rybackich na wodach PZW, bo biedacy muszą z czegoś żyć)
"Baciki dla Afryki!" - wysyłamy uklejówki na Czarny Ląd, aby Afroafrykanie łowili sobie okonie nilowe na 0,06.
No i obowiązkowy podatek od wszystkiego co może służyć połowowi ryb przenaczony dla PZW (sznurki do bielizny, durszlaki, siatki do siatkówki, itp.).
Musze się zgodzić, jesteśmy nadal bardzo biednym krajem, który nie potrafi sobie poradzić nawet ze smogiem, bo ludzie biedni opalają w starych piecach węglem czy innymi śmieciami. A co dopiero takie innowacje. Nie wiem, może 50 może 100 lat potrzeba aby coś zmienic. Na pewno nie w najbliższej przyszłości.
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem.
Temat nie raz poruszany. I częściowo realizowany. Są przecież ciężarki gruntowe z kamieni. Mormyszki z wolframu. Ten metal jak nie jest szkodliwy to może zastąpić ołów ale jedynie przy ciężarkach przelotowych czy z krętlikiem, oraz główki igowe były by mniejsze :-).
Ale ciężarki do wywarzania spławików?
Ku... ja używam tylko i wyłącznie tasmy ołowiane, bo nawet gotowe ciężarki nie są tak dokładne jak ja tego pragnę. Odcinam dosłownie włosy ołowiu by wyważyć idealne spławik. Używam mniej ołowiu bo głównie stosuję waglery z dociążeniem.
po za tym używam główki z anty zaczepem. Żyłek też nie używam zbyt cienkich, by zminimalizować ryzyko zerwania. Tak więc ołowiu praktycznie nie zostawiam w wodzie..
Ale ja nie jestem chemikiem ani metalurgiem itd. Tak więc nie pomogę i nie wynajdę coś co zastąpi ołów i nie będzie szkodzić, jak też by nie był drogi.
Wojsko i myśliwi na polach i w lasach zostawiają mega więcej ołowiu, i jakoś nikt się ich nie czepia, jak również nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia. Widocznie nikt nie stwierdził dotąd znaczącej szkodliwości ołowiu dla środowiska(?)
Pewien traper/zabójca z powieści Karola May"a strzelał złotymi kulami. Nie wynikało to z jego zamiłowania do ochrony środowiska (złoto jest obojętne chemicznie), tylko dlatego, że miał go dużo i szybko stwierdził, że jest cięższe od ołowiu a strzelba bije dalej i celniej. Gdyby zatem ciężarki ołowiane zastąpić tymi ekologicznymi (ze złota), to jednak wtedy nasz ukochany sport byłby stanowczo zbyt DROGI(!).
Pozdrawiam świątecznie!
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik).
Wolfram jako czysty pierwiastek jest nieszkodliwy. Niebezpieczny dla zdrowia i raczej niezniszczalny jest węglik wolframu stosowany w materiałach ciernych lub skrawających.
Tylko problem z wolframem jest taki, że jako czysty metal jest łatwo obrabialny ale już w połączeniu z węglem staje się bardzo twardy więc i obróbka jest bardzo kosztowna.
JK
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem.
Temat nie raz poruszany. I częściowo realizowany. Są przecież ciężarki gruntowe z kamieni. Mormyszki z wolframu. Ten metal jak nie jest szkodliwy to może zastąpić ołów ale jedynie przy ciężarkach przelotowych czy z krętlikiem, oraz główki igowe były by mniejsze :-).
Ale ciężarki do wywarzania spławików?
Ku... ja używam tylko i wyłącznie tasmy ołowiane, bo nawet gotowe ciężarki nie są tak dokładne jak ja tego pragnę. Odcinam dosłownie włosy ołowiu by wyważyć idealne spławik. Używam mniej ołowiu bo głównie stosuję waglery z dociążeniem.
po za tym używam główki z anty zaczepem. Żyłek też nie używam zbyt cienkich, by zminimalizować ryzyko zerwania. Tak więc ołowiu praktycznie nie zostawiam w wodzie..
Ale ja nie jestem chemikiem ani metalurgiem itd. Tak więc nie pomogę i nie wynajdę coś co zastąpi ołów i nie będzie szkodzić, jak też by nie był drogi.
Â
Artur kup ciężarki zawodnicze i zobaczysz czy są dokładne czy nie ;-)
JKarp
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik).
Przy okazji, może Janusz się wypowie na temat szkodliwości cyny, bo zrobienie główki Jigowej z cyny jest łatwiejsze niż z ołowiu. Główki jigowej z wolframu jakoś nie potrafię sobie wyobrazić.r
Bardzo niezdrowe są opary cyny lub używanie naczyń cynowych pokrytych emalią. Po odpryśnięciu emalii natychmiast do potraw uwalniają się różne związki chemiczne cyny pohodzące z rekacji z substancji w jedzeniu i cyny. Nie wolno używać garnków cynowych ( nie pwoinno się ) do przygotowywania kawaśnych potraw, kompotów i powideł np ze śliwek wegierek.
Natomiast czy użycie cyny jako materiał na głowki jigowe będzie dobry ? Chyba nie bardzo bo cyna jest lekka a użycie jej bez domieszki np ołowiu czy miedzi powoduje powatswanie tzw zarazy cynowej czyli bardzo szybkiego utleniania się cyny co prowadzi do zniszczenia rzeczy zrobionej z czystej cyny,Â
JKarp
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik).
Przy okazji, może Janusz się wypowie na temat szkodliwości cyny, bo zrobienie główki Jigowej z cyny jest łatwiejsze niż z ołowiu. Główki jigowejzwolframu jakośnie potrafię sobie wyobrazić.r
Tak się składa, że i ja pracuję w tym zawodzie :) Do rzeczy.
Zacznijmy od porównania gęstości metali w [g/cm3]:
- ołów 11,3
- wolfram 19,3
- cyna 7,4
Powiedzmy, że mamy do zrobienia 50 gramowy ciężarek. To:
- wolframowy ma objętość 2,6 cm3, co daję kulkę o średnicy 1,7 cm
- ołowiany ma objętość 4,4 cm3, co daję kulkę o średnicy 2 cm
- cynowy ma objętość 6,8 cm3, co daję kulkę o średnicy 2,4 cm
Dlatego mormyszki robi sie z wolframu, aby były jak najmniejsze przy porównywalnej z ołowianymi wadze (różnica jest nawet większa, bo ołowiane tak naprawdę są ze stopu cynowo-ołowainego, czyli lutu).
Ceny: wolfram jest droższy od cyny, a ta od ołowiu.
Szkodliwość: wolfram obojętny, w środowisku pokryje się warstwą ochronną (nie wnikając w to, czym ona będzie); cyna nieszkodliwa, pokrywa się nią puszki na konserwy; szkodliwe są związki ołowiu, ale w środowisku zachowa się jak wolfram.
Podsumowując: ołów ma najkorzystniejszy stosunek gęstość/cena. I to powinno zakończyć temat.
A tak przy okazji. Wcześniej powiedziano o myśliwych, których nikt się ich nie czepia, że zostawiaja tony ołowiu na polach i w lasach. Bo nie dają sobie w kaszę dmuchać i z tego powodu nikt nie stosuje wobec nich "pedagogiki wstydu" (skojarzenie z systuacją polityczną trwającą właściwie od prawie 30 lat jak najbardziej na miejscu). Czy wędkarze to takie "miękkie ...", że pozwalają sobie na takie zachowania wobec siebie? I jeszcze sami się uwielbiają biczować i mnożyć sobie zakazy? Zdjąć rureczki, założyć portki i nad wodę, a nie popychać głupoty. Baba ma was uczyć? :)
Bardzo niezdrowe są opary cyny lub używanie naczyń cynowych pokrytych emalią. Po odpryśnięciu emalii natychmiast do potraw uwalniają się różne związki chemiczne cyny pohodzące z rekacji z substancji w jedzeniu i cyny. Nie wolno używać garnków cynowych ( nie pwoinno się ) do przygotowywania kawaśnych potraw, kompotów i powideł np ze śliwek wegierek.
Natomiast czy użycie cyny jako materiał na głowki jigowe będzie dobry ? Chyba nie bardzo bo cyna jest lekka a użycie jej bez domieszki np ołowiu czy miedzi powoduje powatswanie tzw zarazy cynowej czyli bardzo szybkiego utleniania się cyny co prowadzi do zniszczenia rzeczy zrobionej z czystej cyny,Â
JKarp
Między nami chemikami. Cyna nie jest tak szkodliwa jak napisałeś. Po to cynowano miedziane garnki, aby właśnie miedź nie szkodziła. Cynuje się puszki konserwowe, aby stal nie korodowała. Fluorek cyny znajdziesz w niektórych pastach do zębów jako czynnik fluorujący szlkliwo. Zaraza cynowa to nie jest utlenianie cyny, tylko zamiana jednej postaci metalu (tzw. cyny beta trwałej w temperaturze powyżej 13 stopni C) w inną (tzw. cyny alfa). Ta druga forma ma postać szarawego proszku - po prosty przedmiot wykonany z cyny się rozsypuje! Zaraza zaś dlatego, że kontakt z tym proszkiem powoduje przyspieszoną przemianę. Daniej skojarzono to z chorobami zakaźnymi - "chora" cyna zarażała "zdrową". W dawnych czasach organy z cyny w nieogrzewaych kościołach czasem zamieniały się w proszek. Z powodu "czarów" trochę kobitek poszło wtedy z dymem (na Zachodzie Europy, trzeba pamiętać, że w Polsce stosy nie płonęły!). W nowszych czasach carski kwatermistrz miał nieżłego pietra, gdy zapasowe cynowe guziki od mundurów leżace w skrzyni w pewnym syberyjskim garnizonie zamieniły się w proszek. Ale Mendelejew wyjaśnił wszystko i uratował wojaka. Natomiast tragicznie zakończyła się wyprawa Shackletona na biegun południowy. Banki z nafta zalutowano cyna, luty zamieniły się w proszek i nafta wyciekła. Nie mieli się jak ogrzać i zginęli. Również elektronika przeznaczona do prac w niskich temperaturach lutowana jets tradycyjnie (stopem z ołowiem), bo inaczej wysiadzie przy lada mrozie. Oczywiście przemiana nie zachodzi od razu, ale im zimniej, tm szybciej.
Podsumowując: ciężarki i mormyszki z samej cyny nie przetrwają zimy.
Pani Basiu z szacunkiem odnoszę się do Pani wiedzy i innych piszących w temacie jednakże o tej spolegliwości wędkarzy to jakaś Pani słabość ja mam wręcz przeciwne zdanie bo zaruzumiałość niektórych poraża jw. . Myśliwi - wczoraj zakazano im zbierania dzieci na polowania, wprowadzono badania konrolne, zakazano podchodzenia pod domy na odległość 150 m i tak dalej , to tak mimo chodem siły myśliwych. Wracająć do tematu czemu publicznie nie można się zastanowić czy aby my wędkarzee nie możeny wykombinować coś pożytecznego, słuchając przy tym opini ludzi mających coś mądrego do powiedzenia . Nikt na siłe nic nie wprowadza i nie nakazuje tylko pyta czy aby się nie da Jak się nie da to szkoda i koniec ale pogadać rzeczowo i czegoś cię nauczyć zawsze można.Zadajy sobie jednak pytanie ile ołowiu może trafiać rocznie średnio na jednego wędkarza do naszych wód. Wliczając wszystkie techniki , wszystkie wody w tym prywatne i wszystkie żródła pochodzenia ołowiu / nie tylko sklepy / Ja tylko z własnych 30 letnich obserwacji własnych strzelam ok 0,5 kg co wy na to?
Mam taki pomysł, nie wiem przy tym czy nie dubluje już jakieś podobnej inicjatywy, jeżeli tak to przepraszam. Może by tak pod egidą naszego portalu zainicjować akcje zakazu sprzedaży i stosowania ciężarków ołowianych w naszym kraju na wszystkich wodach. np od 2020r. Można by je zastapić obciążeniem wykonanym z kamieni lub jakimś materiałem podobnym lub biodegradowalnym . Chyba nikogo nie trzeba przekonywać że jest to metal trujący zatrówamy siebie i środowisko. Wyobrażmy sobie mały zbiornik w którym jest pełno zaczepów a na brzegu pełno wedkzrzy . Rocznie w takim dołu na 100 % zostaje pare kilo ołowie, Ma on wpływ na ryby a my je jemy a choćby nie to jedzą je inni. Prośba do gazet wedkarskich by również zajeły się problemem i nagłośniły go celem wprowadzenia zakazu. Nikomu krzywda się nie stanie wprowadzając zakaz a wręcz przeciwnie może komuś pomóc . Do dzieła Panie i Panowie . Czy ktoś zna podobne inicjatywy ?
chyba ktos lekow nie wzial rano.
Ołowi nie biorę tylko magnez a ty ? skoro paliwo jest bez PB to czemu miłośnik przyrody czyli wędkarz miałby truć srodowisko ?
Chciałbym aby to było realne... ale nie jest. Główki jigowe z czego? Złoto czy srebro żeby nie zaśmiecać dna łowiska?
kolega chyba czytaĹ dzisiaj artykuĹ o Holendrach skarĹźÄ cych siÄ na polskich wÄdkarzy o zatruwaniu wĂłd oĹowiem. Problem podobno na tyle istotny, Ĺźe chcieliby wprowadziÄ zakaz sprzedaĹźy zezwoleĹ na poĹĂłw imigrantom z Polski.
też to czytałem https://www.o2.pl/artykul/holendrzy-przeklinaja-polakow-truja-rzeki-i-pozeraja-nasze-ryby-6234631174461569a
Śmiech na sali.O czym Ty marzysz...chyba faktycznie przeczytałeś artykuł o Holendrach skarżących się na polskich wędkarzy.Zauważ że jak porównasz takiej samej wielkości cieżarek ołowiany a ciężarek powiedzmy z kamienia to ten z kamienia jest o wiele lżejszy więc cieżarkiem wielkości połowy cegły nikt nie będzie zarzucał
Zacny towar bierzecie milordzie :) Zakazać, zabronić, karać! Socjalizm na całego! I ta genialna propozycja - kamień lub materiał biodegradowalny. O ile można sobie wyobrazić (a nawet są w sprzedaży) ciężarki gruntowe z kamieni, to jaki materiał biodegradowalny masz na myśli? Drewno? Jak wyobrażasz sobie zrobienie ciężarków z kamienia do najlżejszych zestawów spławikowych? A główki jigowe to jak wyrzeźbić? Wracamy do epoki kamienia łupanego? Już w elektronice odeszli od ołowiu - luty na samej cynie są nietrwałe, utleniają się i po prostu odpryskują od obwodów. Poza tym jako nokillowiec nie jesz ryb pewnie, zatem co ci do tego, co kto je. Inicjatywa bez sensu, jak przykuwanie się do drzew pseudoekologów. Jak nie będzie naturalnych wód, wiosennych rozlewisk, a nie kanałów, to nie będzie ryb, choćbyśmy się pos..li z zakazami. Ołów w środowisko nie jest tak trujący, jak nie znający chemii i biochemii sądzą, a wiedze czerpią z portali. Pokrywa się nierozpuszczalnymi osadami i leży sobie spokojnie na dnie pod mułem. więcej szkodzą pety w wodzie i na brzegu oraz tony zanęt. Bez sensu sprawa.
Podobno złoto najwyższej próby, jest dosyć miękkie, może by się nadawało.
Ja chętnie No Kill ( choć i tak jestem ) - jak zabiorą nam siaty z łowisk ja chętnie No PB jak przestaną nam rzeki i jeziora truć. A tak to się zastanawiam czy kolega ma jakichś ,,podpowiadaczy " i ,,sponsorów " czy to taka oddolna inicjatywa.
Ps. Po tym wszystkim zacznę się zastanawiać ile ton PB wisi w powietrzu dajmy na to w Krakowie, Warszawie czy na Śląsku o słynnym klimatycznym Zakopanem nie wspomnę.Miasta i regiony których nie wymieniłem serdecznie przepraszam. Jak już pisalem przy jednym takim wyskoku z promilami ( na szczęście u nas w Warszawie poszli po rozum do głowy z bulwarami ) .NADGORLIWOŚĆ jest gorsza od faszyzmu. Pozdrawiam
Super pomysł zamiast ołowiu jako obciążenie można ulepić kuleczkę z całej bułki albo kukurydze razem z puszką ładnie dociąży jeszcze dobrze zanęci
juz wprowadzono zakaz uzywania ołowiu w spoiwach lutowniczych bo jakiś ekofil zielony (niedojrzały czerwony) stwierdził że to będzie pro eko co w perspektywie 10 lat dało odwrotny efekt bo elektronika wytrzymuje 1/4 tego co stare sprzęty niestety luty się utleniają co w efekcie powoduje setki ton elektrośmieci no ale ekofile są szczęśliwi tylko nie wiem czy oni w to wierzą czy ktoś im płaci za te eko teksty podobnie z tym smogiem a za jakiś czas jeszcze dowalą się o emisję CO2 w trakcie normalnego oddychania i będą limity na ilość wdechów - euro paranoja .
Dość ciekawe kłamstwo ;-)
Użytkuję kilka rzeczy z elektroniką która ma +- 5-7 lat. Wg tej teorii powinny dawo się zepsuć bo wg Ciebie jakiś ekolog wymyślił bzdurę. No popatrz, że nic się nie psuje ... A to peszek ha ha ...
No jak dla dla Ciebie SMOOG to wymysł zapraszam jak będą mrozy, wyż, bez wiatru tak około 22:00. Okna nie da się otworzyć żeby wywietrzyć na noc...
JKarp
Problem z ołowiem w wodzie a popatrz ile chemikalii wpuszczają do rzek ale to nie szkodzi tak bardzo jak ołów :))))
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
To, że ołów wytwarza te warstwy to oczywiście prawda. To, że pozostaje częściowo nie aktywny to też prawda. To, że w wodzie bez tlenu nijak się nie utleni to prawda również. Tyle, że ołów szkodliwy jest nawet w małych ilościach i jako metal ciężki ma duży wpływ na środowisko. Łatwo się wiąże z innymi substancjami i tu tkwi przyczyna jego szkodliwości. Bardzo niezdrowo jest odlewać ciężarki z ołowiu w zamkniętych pomieszczeniach. Do poczytania kilka mądrych zdań. Jestem chemikiem z wykształcenia i pracuję jako również chemik. https://www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12283-szkodliwe-dzialanie-olowiu-na-organizm-czlowieka.html JKarp
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone. Chciałbym tylko wyjaśnić że również nie jestem chemikiem , ani nikt mnie nie sponsoruje tyle tylko że na mój gust jak już oddychamy najgorszym powietrzem w Europie to czemu mamy pić zanieczyszczoną również przez ołów wodę .Powietrze i woda to najważniejsze rzeczy które są niezbędne do życia nie tylko człowiekowi. Nie chciałbym byśmy się wzajemnie obrażali tylko przedstawiali swoje zdanie w tej sprawie . Piszecie o główkach o złocie i srebrze z ironią a przecież są już biodegradowalne plastiki z których wykonane są reklamówki . ....Holendrzy na wodzie znają się jak mało kto / kanały. poldery, wiatraki / więc moż coś w tym jest. Niestety nie mamy jako naród /wędkarski też/ monopolu na rozum. Dziękuje za udział w rzeczowej dyskusji.
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone. Chciałbym tylko wyjaśnić że również nie jestem chemikiem , ani nikt mnie nie sponsoruje tyle tylko że na mój gust jak już oddychamy najgorszym powietrzem w Europie to czemu mamy pić zanieczyszczoną również przez ołów wodę .Powietrze i woda to najważniejsze rzeczy które są niezbędne do życia nie tylko człowiekowi. Nie chciałbym byśmy się wzajemnie obrażali tylko przedstawiali swoje zdanie w tej sprawie . Piszecie o główkach o złocie i srebrze z ironią a przecież są już biodegradowalne plastiki z których wykonane są reklamówki . ....Holendrzy na wodzie znają się jak mało kto / kanały. poldery, wiatraki / więc moż coś w tym jest. Niestety nie mamy jako naród /wędkarski też/ monopolu na rozum. Dziękuje za udział w rzeczowej dyskusji.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem.
1. Wodę pijemy dość dobrą i zdrową. Poprawiło się to szczególnie ostatnio. Zawartość ołowiu w wodzie pitnej może wynieść do10 mg/l czyli 0,01 mg.l. Żeby było porównanie to np Manganu jest 50 mg/l czyli 0,05 mg/l a Żelaza 200mg/l czyli 0,2 mg/l.
2. Z tą biodegradalnością reklamówek to to nie jest tak do końca. Jeśli są w środowsiku beztlenowym i suchym ich rozłożenie może trwać powyżej 10 lat.
3. Holendrzy wiedzą jak okiełznać wodę na depresjach.
JKarp
też doJ Karp czyli:
1/ spokojnie do wody możemy wrzucić pare kilo ołowiu na hektar bo jest go za mało.
2/ woda jest srodowiskiem suchym ? a choćby 10 lat to dużo w porównaniu do wiecznego ołowiu?
3/ W Holandii jest inna woda , głupsi ludzie a wędkarz polski / jak wynika / jest najmądrzejszy i okiełzna wodę nawet w czjniku,
Nie chodzi o to by mi wytykać błędy -nie jestem fachowcem jak pisałem. Proponuję poszukać dobrych dla nas i środowisa rozwiązań i jak się znajdą zakazać ołowiu może np od 20 gr lub zostawić tylko śruciny a te duże zastąpić czymś eko.
A za pewnik nie ulegający dyskusji przyjąć że ołów w każdej postaci szkodzi.
też doJ Karp czyli:
1/ spokojnie do wody możemy wrzucić pare kilo ołowiu na hektar bo jest go za mało.
2/ woda jest srodowiskiem suchym ? a choćby 10 lat to dużo w porównaniu do wiecznego ołowiu?
3/ W Holandii jest inna woda , głupsi ludzie a wędkarz polski / jak wynika / jest najmądrzejszy i okiełzna wodę nawet w czjniku,
Nie chodzi o to by mi wytykać błędy -nie jestem fachowcem jak pisałem. Proponuję poszukać dobrych dla nas i środowisa rozwiązań i jak się znajdą zakazać ołowiu może np od 20 gr lub zostawić tylko śruciny a te duże zastąpić czymś eko.
A za pewnik nie ulegający dyskusji przyjąć że ołów w każdej postaci szkodzi.
1. Tego nie napisałem. Podałem jakie są dopuszczalne zawartości ołowi, manganu i żelaza w wodzie pitnej. Napisałem też, że jakość wody pitnej bardzo się poprawiła przez oststnich kilka lat. 2. Tego też nie napisałem. Napisałem, że te bio reklamówki rozłożą się tylko w naturalnym środowisku gdzie jest tlen i wilgoć. 3. To, że w Holandii okiełznali wodę a nie wlewa im się w depresje to jedno. A jakość wody to co innego. JKarp
J karp-u jesteś niemożliwy ale widać talki twój urok . Jesteś widze zaangażowany i dzięki ci za to posiadasz też wiedzę . Poświęć więc swoje zalety w słusznej sprawie .
Założenie : ołów szkodzi WSZYSTKIM / co zresztą nie podlega dyskusji/ .
Polemizować możemy zawsze np. w zborniku skąd ja mam wodę może być inna sytuacja dot zwaratości metali to jest indywidualna sprawa dla każdego ujęcia wody a o tym ty lub ja możemy nie mieć bladego pojęcia. Po co my wędkarze mamy się dokładać do zatrówania wody skoro można inaczej. Nawet sama dyskusja może niektórym z nas pokazać że taki problem może kiedyś zaistnieć lub już istnieje . Pomyślcie o tym patrząc na swoje np dzieci lub wnuki . Piszcie !
J karp-u jesteś niemożliwy ale widać talki twój urok . Jesteś widze zaangażowany i dzięki ci za to posiadasz też wiedzę . Poświęć więc swoje zalety w słusznej sprawie .
Założenie : ołów szkodzi WSZYSTKIM / co zresztą nie podlega dyskusji/ .
Polemizować możemy zawsze np. w zborniku skąd ja mam wodę może być inna sytuacja dot zwaratości metali to jest indywidualna sprawa dla każdego ujęcia wody a o tym ty lub ja możemy nie mieć bladego pojęcia. Po co my wędkarze mamy się dokładać do zatrówania wody skoro można inaczej. Nawet sama dyskusja może niektórym z nas pokazać że taki problem może kiedyś zaistnieć lub już istnieje . Pomyślcie o tym patrząc na swoje np dzieci lub wnuki . Piszcie !
Jak można inaczej? Pytałem i nie odpowiedzialeś. Z czego zrobisz główki jigowe? Tylko nie pisz mi o reklamówkach bo z reklamówek nie zrobisz. Konkrety. Materiał ,waga , gęstość i cena. Jeśli nie masz zamiennika sensownego to daj spokój z tymi petycjami bo to do niczego nie prowadzi. PS benzyna bezołowiowa jest tylko z nazwy.
@ferb Nie ma żadnych wątpliwości - ołów szkodzi.
Zawartość ołowiu w wodzie to nie jest sprawa indywidualna ujęć wody ;-) To mówię Ci ja - technolog wody z wykształcenia , chemik inżynier . Pracuję w swoim zawodzie od zawsze. Zawartość dopuszczalną różnych substancji w wodzie pitnej określa załącznik Ministra Zdrowia z 2010 roku jak dobrze pamiętam. I pojęcie mamy co pijemy :-)
Problem jest dość poważny i o ile ja mogę stosować cieżarki kamienne bo takowe też mam to np co ma założyć spławikowiec lub jakie główki ma założyć spinningista ?
JKarp
Teściowe byłyby dobrym substytutem ciężarków ołowianych.
Teściowe byłyby dobrym substytutem ciężarków ołowianych.
Popieram :)
A tak na poważnie dzisiaj promuje się gospodarkę innowacyjną. Wymyśl nieszkodliwy dla środowiska substytut dający efekt 1:1 i droga do handlu otwarta. Większość towarzystwa w tym kraju z wędką w ręku ma zapewne w dupie czy zatruwa czy nie zatruwa. Co 500-setny wędkarz ma więcej wrażliwości i pewnie kac moralny jakiś tam występuje, że wrzuca się tego ołowiu co nieco do wody. Ale co począć? Nie łowić ryb? A jak zimno, to nie palić w piecu? Błędne koło. Ja próbowałem łowić na ciężarki kamienne, jest to uciążliwe i mało praktyczne. Kamień o tej samej wadze, co ołów ma większą objętość. Z tego też powodu jest bardziej narażony na działanie nurtu i zestaw jest znoszony dalej niż ołów. Do tego cieżarki kanmienne robią dużo chałasu przy zarzucaniu. Taki 15 gramowy kamień robi taką rozpierduchę, jakbym wrzucał ołów 2x cięższy. na wodzie stojącej i bardzo słabym uciągu myślę, że kamienie mogłyby się przyjąc. Ale tam gdzie nurt nie ma szans. Jakims pomysłem jest powlekanie ciężarków ołowianych jakąś powłoką, która nie uwolni ołowiu. Taka kapsuła bezpieczeństwa, gdzie za tysiac lat nic jej nie ruszy. Wtedy zawarty w środku ołów nie będzie miał oddziaływania na środowisko. Dobrze wymyśliłem? :)
Chociaż z drugiej strony płoszyłyby ryby:) Teściowe byłyby dobrym substytutem ciężarków ołowianych.
Popieram :)
A tak na poważnie dzisiaj promuje się gospodarkę innowacyjną. Wymyśl nieszkodliwy dla środowiska substytut dający efekt 1:1 i droga do handlu otwarta. Większość towarzystwa w tym kraju z wędką w ręku ma zapewne w dupie czy zatruwa czy nie zatruwa. Co 500-setny wędkarz ma więcej wrażliwości i pewnie kac moralny jakiś tam występuje, że wrzuca się tego ołowiu co nieco do wody. Ale co począć? Nie łowić ryb? A jak zimno, to nie palić w piecu? Błędne koło. Ja próbowałem łowić na ciężarki kamienne, jest to uciążliwe i mało praktyczne. Kamień o tej samej wadze, co ołów ma większą objętość. Z tego też powodu jest bardziej narażony na działanie nurtu i zestaw jest znoszony dalej niż ołów. Do tego cieżarki kanmienne robią dużo chałasu przy zarzucaniu. Taki 15 gramowy kamień robi taką rozpierduchę, jakbym wrzucał ołów 2x cięższy. na wodzie stojącej i bardzo słabym uciągu myślę, że kamienie mogłyby się przyjąc. Ale tam gdzie nurt nie ma szans. Jakims pomysłem jest powlekanie ciężarków ołowianych jakąś powłoką, która nie uwolni ołowiu. Taka kapsuła bezpieczeństwa, gdzie za tysiac lat nic jej nie ruszy. Wtedy zawarty w środku ołów nie będzie miał oddziaływania na środowisko. Dobrze wymyśliłem? :)
Ja do karpiówek używam na wodzie góra 2 m głębokości i nie przeszkadza. Aby ta substancja sama w sobie była bezpieczna i żeby z wodą nie reagowała a jak już to hydro utwardzalna. JKarp
W dawnych latach, znajomy, używał bezpiecznika porcelanowego zamiast oliwki ołowianej. Ilość brań z takim ciężarkiem była podobna jak z ołowianą oliwką. Pod tym adresem jest instrukcja, jak z kamienia zrobić ciężarek:http://karpiarstwo.pl/jak-zrobic-naturalny-ciezarek-z-kamienia/
Ja osobiście wolałbym zrobić ciężarek z betonu zamiast wiercić dziurę w kamieniu.
Sorry Panowie ale nie czytacie uważnie. Ja nie wiem czy jest zamiennik materiału na główki jigowe, może jest a może nie ma ja prpszę o dyskusje zainteresowanych a fachowców o odpowiedż bo ja się na tym nie znam. Pisałem że może być np rozwiązanie : zostawić śruciny do spławika lub Jigi ołowiane a zabronić ciężkich ciężarków a Wy cały czas swoje.
Widziałem kiedyś w TV że ludzie polecieli w kosmos, chodzili po księżycu i nawet wrócili na ziemie , takie cuda się da robić a nie da się zastąpić ołowiu czymś eko - wątpie.
Wiecie jakby nas świat podziwiał, że w Polsce się da że nam się chce itd. ale Wy /nie wszyscy/ szukacie problemów nim pomyślicie więcej wiary.
Tylko dlaczego jedni mają mieć fory a inni nie?
Ja dość często używam kamieni, które po braniu odpadają o zostają w wodzie. Taka konstrukcja zestawu :-)
JKarp
Sorry Panowie ale nie czytacie uważnie. Ja nie wiem czy jest zamiennik materiału na główki jigowe, może jest a może nie ma ja prpszę o dyskusje zainteresowanych a fachowców o odpowiedż bo ja się na tym nie znam. Pisałem że może być np rozwiązanie : zostawić śruciny do spławika lub Jigi ołowiane a zabronić ciężkich ciężarków a Wy cały czas swoje.
Widziałem kiedyś w TV że ludzie polecieli w kosmos, chodzili po księżycu i nawet wrócili na ziemie , takie cuda się da robić a nie da się zastąpić ołowiu czymś eko - wątpie.
Wiecie jakby nas świat podziwiał, że w Polsce się da że nam się chce itd. ale Wy /nie wszyscy/ szukacie problemów nim pomyślicie więcej wiary.
Sorry ale to Ty sam nie wiesz co napisałeś, mogę ci zacytować: " Może by tak pod egidą naszego portalu zainicjować akcje zakazu sprzedaży i stosowania ciężarków ołowianych" Pytam: jak zakażesz główek jigowych które są ciężarkiem to czym je zastąpisz? Walnąłeś na początek babola i teraz chcesz się wykpić tekstami że nie czytamy uważnie. Radzę następnym razem pomyśleć chwilę zanim coś napiszesz. Teraz sprecyzuj co to śruciny do spławika, co to ciężarki ciężkie. Jak dam śrucinę 150g i spławik to jest śrucina spławikowa? Pomyśl potem pisz.
JW no i co sie czepiasz , poluzyj stringi łapiesz za słówka np pisane było o lekkich śrucinach do spławiów więc i ja napisałem a to wszystko to są propozycje do naszycg rozważań by zebrać plusy i minusy konkretnych rozwiązań i jeżeli coś się da to zrobić jeżeli nie to nie robić- coś trudnego, Mnie się nie chce z tobą sprzeczać /pisałem o tym/ jeżeli ty lubisz to atakuje i już ale mądrze. Chcesz bym opracował artykuł z sankcą i dyspozycjią więc proszę w miejsca kropek wtaw liczby Np tak / bardzo swobodna twórczość/ :
art 3/np / Ustawy o Rybactwie Śródlądowym
3,1 Kto węduje na wodach publicznych znajdujących się na terenie Polskiej Rzsczpospolitej przy użyciu cieżarków , obciążenia , elementów, zestawu wykonanych z ołowiu których masa każdego wynosi 20 g i więcej podlega karze grzywnyw drodze mandatu karnego w kwocie do ...............
3,2 Tej samej karze podlega osoba sprzedająca lub udostępniająca takie obciążenie wędkarskie,
3,3 Dopuszcza się zastosowanie ołowiu przy przynętach spiningowych i muchowych
To nic że jedni mają fory a inni nie to i tak zawsze coś. Oczywiście najlepiej by było nie tworzyć prawa zakazującego ograniczanie rzeczy oczywistych ale jak ktoś napisał wyżej co 500 wedkzrz może się zastanowi . Nie chodzi o nas ale o dzieci i wnuki co im zostawimy , czy będziemy się wstydzić za siebie czy będziemy dumni ?.
Ten temat jest jak syzyfowa praca.W tym kraju nigdy nic nie było i nie będzie normalne
Nie znam się na chemii, ale chyba w tym zatruciu wody przez ołów jest odrobina przesady. Cytat z Wikipedji: "Bryła ołowiu wystawiona na działanie wilgotnego powietrza wytwarza ochroną warstwę zewnętrzną o zmiennym składzie. Często należy doń węglan ołowiu (II)[39][40][41], siarczan ołowiu (II) i chlorek ołowiu (II) również mogą się wytworzyć w miastach nad morzem[42]. Warstwa ta czyni ołów chemicznie niereaktywnym w stosunku do powietrza[42]."
Może wypowiedziałby się na ten temat chemik?
Proszę nie odbierać tego jako poparcia dla eliminacji ołowiu, bo to z gruntu nierealne, nie stać mnie na złote/platynowe główki, po prostu pytam z ciekawości.
PS
Zaraz mnie napadnie #Okoniowy_bartus, że wtrącam się w każdy temat... Wyraźnie napisałem, że się nie znam, a jestem ciekaw. ;)
To, że ołów wytwarza te warstwy to oczywiście prawda. To, że pozostaje częściowo nie aktywny to też prawda. To, że w wodzie bez tlenu nijak się nie utleni to prawda również. Tyle, że ołów szkodliwy jest nawet w małych ilościach i jako metal ciężki ma duży wpływ na środowisko. Łatwo się wiąże z innymi substancjami i tu tkwi przyczyna jego szkodliwości. Bardzo niezdrowo jest odlewać ciężarki z ołowiu w zamkniętych pomieszczeniach. Do poczytania kilka mądrych zdań. Jestem chemikiem z wykształcenia i pracuję jako również chemik. https://www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12283-szkodliwe-dzialanie-olowiu-na-organizm-czlowieka.html JKarp Dzięki Januszu za wyjaśnienie :)
No Kill, No PB, a w końcu będzie No Fishing. Oczywisie będziemy spotykać się na Rybomaniach, aby popatrzeć na ryby w akwarium, a w gazetach wędkarskich "wędkarze" będą się chwalić najlepiej urządzonymi kącikami ze sprzętem.
Nie wiem, skąd takie totalitarne zapędy, aby wszystkiego zakazać. Kolega ferb już nawet nowelizację do Ustawy o Rybołówstwie zaczął pisać... Socjalizm czystej wody.
Proponuję kolejne akcje:
"Wege-wędkarz to także Ty!" - nie dotykamy niczego co pochodzi od zwierząt, np. robaków, a i ryb też nie...
"Zanęty bezglutenowe - lubię to!"
"No nets!" - zakaz produkcji siatek wędkarskich, za posiadanie - konfiskata majątku (oczywisiw nie dotyczy to sieci rybackich na wodach PZW, bo biedacy muszą z czegoś żyć)
"Baciki dla Afryki!" - wysyłamy uklejówki na Czarny Ląd, aby Afroafrykanie łowili sobie okonie nilowe na 0,06.
No i obowiązkowy podatek od wszystkiego co może służyć połowowi ryb przenaczony dla PZW (sznurki do bielizny, durszlaki, siatki do siatkówki, itp.).
Musze się zgodzić, jesteśmy nadal bardzo biednym krajem, który nie potrafi sobie poradzić nawet ze smogiem, bo ludzie biedni opalają w starych piecach węglem czy innymi śmieciami. A co dopiero takie innowacje. Nie wiem, może 50 może 100 lat potrzeba aby coś zmienic. Na pewno nie w najbliższej przyszłości.
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem. Temat nie raz poruszany. I częściowo realizowany. Są przecież ciężarki gruntowe z kamieni. Mormyszki z wolframu. Ten metal jak nie jest szkodliwy to może zastąpić ołów ale jedynie przy ciężarkach przelotowych czy z krętlikiem, oraz główki igowe były by mniejsze :-).
Ale ciężarki do wywarzania spławików?
Ku... ja używam tylko i wyłącznie tasmy ołowiane, bo nawet gotowe ciężarki nie są tak dokładne jak ja tego pragnę. Odcinam dosłownie włosy ołowiu by wyważyć idealne spławik. Używam mniej ołowiu bo głównie stosuję waglery z dociążeniem.
po za tym używam główki z anty zaczepem. Żyłek też nie używam zbyt cienkich, by zminimalizować ryzyko zerwania. Tak więc ołowiu praktycznie nie zostawiam w wodzie..
Ale ja nie jestem chemikiem ani metalurgiem itd. Tak więc nie pomogę i nie wynajdę coś co zastąpi ołów i nie będzie szkodzić, jak też by nie był drogi.
Wesołych , zdrowych świąt dla wszystkich wędkarzy i ich rodzin
Wojsko i myśliwi na polach i w lasach zostawiają mega więcej ołowiu, i jakoś nikt się ich nie czepia, jak również nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia. Widocznie nikt nie stwierdził dotąd znaczącej szkodliwości ołowiu dla środowiska(?) Pewien traper/zabójca z powieści Karola May"a strzelał złotymi kulami. Nie wynikało to z jego zamiłowania do ochrony środowiska (złoto jest obojętne chemicznie), tylko dlatego, że miał go dużo i szybko stwierdził, że jest cięższe od ołowiu a strzelba bije dalej i celniej. Gdyby zatem ciężarki ołowiane zastąpić tymi ekologicznymi (ze złota), to jednak wtedy nasz ukochany sport byłby stanowczo zbyt DROGI(!). Pozdrawiam świątecznie!
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik).
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik).
Wolfram jako czysty pierwiastek jest nieszkodliwy. Niebezpieczny dla zdrowia i raczej niezniszczalny jest węglik wolframu stosowany w materiałach ciernych lub skrawających.
Tylko problem z wolframem jest taki, że jako czysty metal jest łatwo obrabialny ale już w połączeniu z węglem staje się bardzo twardy więc i obróbka jest bardzo kosztowna.
JK
Cześć. Mój cel częściowo został osiągnięty gdyż jest dyskusja w której zdania jak czytam są podzielone.
Dyskusja rzeczywiście jest ale nie na temat. Co do inicjatywy stop PB jak na razie wszyscy są zgodni - nie realne. Chciałbym zobaczyć jak łowisz na plastikowe główki albo wędkarzy spławikowych "dociążających" zestawy plastikiem. Temat nie raz poruszany. I częściowo realizowany. Są przecież ciężarki gruntowe z kamieni. Mormyszki z wolframu. Ten metal jak nie jest szkodliwy to może zastąpić ołów ale jedynie przy ciężarkach przelotowych czy z krętlikiem, oraz główki igowe były by mniejsze :-).
Ale ciężarki do wywarzania spławików?
Ku... ja używam tylko i wyłącznie tasmy ołowiane, bo nawet gotowe ciężarki nie są tak dokładne jak ja tego pragnę. Odcinam dosłownie włosy ołowiu by wyważyć idealne spławik. Używam mniej ołowiu bo głównie stosuję waglery z dociążeniem.
po za tym używam główki z anty zaczepem. Żyłek też nie używam zbyt cienkich, by zminimalizować ryzyko zerwania. Tak więc ołowiu praktycznie nie zostawiam w wodzie..
Ale ja nie jestem chemikiem ani metalurgiem itd. Tak więc nie pomogę i nie wynajdę coś co zastąpi ołów i nie będzie szkodzić, jak też by nie był drogi.
Â
Artur kup ciężarki zawodnicze i zobaczysz czy są dokładne czy nie ;-)
JKarp
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik). Przy okazji, może Janusz się wypowie na temat szkodliwości cyny, bo zrobienie główki Jigowej z cyny jest łatwiejsze niż z ołowiu. Główki jigowej z wolframu jakoś nie potrafię sobie wyobrazić.r
Bardzo niezdrowe są opary cyny lub używanie naczyń cynowych pokrytych emalią. Po odpryśnięciu emalii natychmiast do potraw uwalniają się różne związki chemiczne cyny pohodzące z rekacji z substancji w jedzeniu i cyny. Nie wolno używać garnków cynowych ( nie pwoinno się ) do przygotowywania kawaśnych potraw, kompotów i powideł np ze śliwek wegierek.
Natomiast czy użycie cyny jako materiał na głowki jigowe będzie dobry ? Chyba nie bardzo bo cyna jest lekka a użycie jej bez domieszki np ołowiu czy miedzi powoduje powatswanie tzw zarazy cynowej czyli bardzo szybkiego utleniania się cyny co prowadzi do zniszczenia rzeczy zrobionej z czystej cyny,Â
JKarp
Artur podsunął myśl o wolframie, może wypowie się na ten temat Janusz (chemik). Przy okazji, może Janusz się wypowie na temat szkodliwości cyny, bo zrobienie główki Jigowej z cyny jest łatwiejsze niż z ołowiu. Główki jigowejzwolframu jakośnie potrafię sobie wyobrazić.r Tak się składa, że i ja pracuję w tym zawodzie :) Do rzeczy.
Zacznijmy od porównania gęstości metali w [g/cm3]:
- ołów 11,3
- wolfram 19,3
- cyna 7,4
Powiedzmy, że mamy do zrobienia 50 gramowy ciężarek. To:
- wolframowy ma objętość 2,6 cm3, co daję kulkę o średnicy 1,7 cm
- ołowiany ma objętość 4,4 cm3, co daję kulkę o średnicy 2 cm
- cynowy ma objętość 6,8 cm3, co daję kulkę o średnicy 2,4 cm
Dlatego mormyszki robi sie z wolframu, aby były jak najmniejsze przy porównywalnej z ołowianymi wadze (różnica jest nawet większa, bo ołowiane tak naprawdę są ze stopu cynowo-ołowainego, czyli lutu).
Ceny: wolfram jest droższy od cyny, a ta od ołowiu.
Szkodliwość: wolfram obojętny, w środowisku pokryje się warstwą ochronną (nie wnikając w to, czym ona będzie); cyna nieszkodliwa, pokrywa się nią puszki na konserwy; szkodliwe są związki ołowiu, ale w środowisku zachowa się jak wolfram.
Podsumowując: ołów ma najkorzystniejszy stosunek gęstość/cena. I to powinno zakończyć temat.
A tak przy okazji. Wcześniej powiedziano o myśliwych, których nikt się ich nie czepia, że zostawiaja tony ołowiu na polach i w lasach. Bo nie dają sobie w kaszę dmuchać i z tego powodu nikt nie stosuje wobec nich "pedagogiki wstydu" (skojarzenie z systuacją polityczną trwającą właściwie od prawie 30 lat jak najbardziej na miejscu). Czy wędkarze to takie "miękkie ...", że pozwalają sobie na takie zachowania wobec siebie? I jeszcze sami się uwielbiają biczować i mnożyć sobie zakazy? Zdjąć rureczki, założyć portki i nad wodę, a nie popychać głupoty. Baba ma was uczyć? :)
No! Po wyjaśnieniach Janusza i Barbary nie powinno być wątpliwości. Pozostaję przy główkach (czeburaszkach) ołowianych... :)
Bardzo niezdrowe są opary cyny lub używanie naczyń cynowych pokrytych emalią. Po odpryśnięciu emalii natychmiast do potraw uwalniają się różne związki chemiczne cyny pohodzące z rekacji z substancji w jedzeniu i cyny. Nie wolno używać garnków cynowych ( nie pwoinno się ) do przygotowywania kawaśnych potraw, kompotów i powideł np ze śliwek wegierek.
Natomiast czy użycie cyny jako materiał na głowki jigowe będzie dobry ? Chyba nie bardzo bo cyna jest lekka a użycie jej bez domieszki np ołowiu czy miedzi powoduje powatswanie tzw zarazy cynowej czyli bardzo szybkiego utleniania się cyny co prowadzi do zniszczenia rzeczy zrobionej z czystej cyny,Â
JKarp Między nami chemikami. Cyna nie jest tak szkodliwa jak napisałeś. Po to cynowano miedziane garnki, aby właśnie miedź nie szkodziła. Cynuje się puszki konserwowe, aby stal nie korodowała. Fluorek cyny znajdziesz w niektórych pastach do zębów jako czynnik fluorujący szlkliwo. Zaraza cynowa to nie jest utlenianie cyny, tylko zamiana jednej postaci metalu (tzw. cyny beta trwałej w temperaturze powyżej 13 stopni C) w inną (tzw. cyny alfa). Ta druga forma ma postać szarawego proszku - po prosty przedmiot wykonany z cyny się rozsypuje! Zaraza zaś dlatego, że kontakt z tym proszkiem powoduje przyspieszoną przemianę. Daniej skojarzono to z chorobami zakaźnymi - "chora" cyna zarażała "zdrową". W dawnych czasach organy z cyny w nieogrzewaych kościołach czasem zamieniały się w proszek. Z powodu "czarów" trochę kobitek poszło wtedy z dymem (na Zachodzie Europy, trzeba pamiętać, że w Polsce stosy nie płonęły!). W nowszych czasach carski kwatermistrz miał nieżłego pietra, gdy zapasowe cynowe guziki od mundurów leżace w skrzyni w pewnym syberyjskim garnizonie zamieniły się w proszek. Ale Mendelejew wyjaśnił wszystko i uratował wojaka. Natomiast tragicznie zakończyła się wyprawa Shackletona na biegun południowy. Banki z nafta zalutowano cyna, luty zamieniły się w proszek i nafta wyciekła. Nie mieli się jak ogrzać i zginęli. Również elektronika przeznaczona do prac w niskich temperaturach lutowana jets tradycyjnie (stopem z ołowiem), bo inaczej wysiadzie przy lada mrozie. Oczywiście przemiana nie zachodzi od razu, ale im zimniej, tm szybciej.
Podsumowując: ciężarki i mormyszki z samej cyny nie przetrwają zimy.
Dzięki za wyjaśnienia. Moja cyna okazała się ołowiem z dodatkiem cyny.
Pani Basiu z szacunkiem odnoszę się do Pani wiedzy i innych piszących w temacie jednakże o tej spolegliwości wędkarzy to jakaś Pani słabość ja mam wręcz przeciwne zdanie bo zaruzumiałość niektórych poraża jw. . Myśliwi - wczoraj zakazano im zbierania dzieci na polowania, wprowadzono badania konrolne, zakazano podchodzenia pod domy na odległość 150 m i tak dalej , to tak mimo chodem siły myśliwych. Wracająć do tematu czemu publicznie nie można się zastanowić czy aby my wędkarzee nie możeny wykombinować coś pożytecznego, słuchając przy tym opini ludzi mających coś mądrego do powiedzenia . Nikt na siłe nic nie wprowadza i nie nakazuje tylko pyta czy aby się nie da Jak się nie da to szkoda i koniec ale pogadać rzeczowo i czegoś cię nauczyć zawsze można.Zadajy sobie jednak pytanie ile ołowiu może trafiać rocznie średnio na jednego wędkarza do naszych wód. Wliczając wszystkie techniki , wszystkie wody w tym prywatne i wszystkie żródła pochodzenia ołowiu / nie tylko sklepy / Ja tylko z własnych 30 letnich obserwacji własnych strzelam ok 0,5 kg co wy na to?