Reklama
  • luxxxis2017-01-23 19:46:25

    Sytuacja wygląda tak : Na mojej ukochanej rzece Wierzycy zbudowano kilka lat temu elektrownię,spietrzono jej wody i powstał duży zalew. Zarżnięto przy okazji cudowny odcinek tej rzeki,pełen tarlisk lipienia,potokowca,z unikalną fauną,wpisany prawnie do programu Natura 2000 z dwoma endemicznymi gatunkami ryb.Zniknęły pod wodą kamienne przełomy,bystrza,zniknęła meandrująca dzika rzeka a powstał ten cholerny zalew.Wszystko co poniżej uległo zmianie-rzeka zwolniła,jej wody są spokojniejsze,cieplejsze,ryby łososiowate zanikają a na ich miejsce przybywają okonie,płocie,rozpanoszyły się klenie.Na domiar złego pojawiły się też szczupaki...Ongiś na 100 złowionych potoków przypadało 1 szczupacze bicie,teraz jest już pół na pół,esoxy zajmują miejsca niedobitków salmiaków i na bezczelnego żerują na nich.Złowiłem wiele pstrągów rzędu 30-40cm które były pocięte ,łowiłem je na odcinkach poniżej miasta -szybkich,więc uznawałem że to "przechodzące" esoxy są sprawcami. Jest jednak inaczej-szczupaki opanowały każdy litr spokojnej wody-odcinki miejskie,odcinki powyżej i poniżej miasta,nie są to jakieś tam esoxiki,co to to nie...dzisiaj w 1,5 godziny w parku,gdzie zazwyczaj łowiłem potokowce-łupem moim padły esoxy 77cm,73cm,78cm,i większy porwał plećkę 006mm.Dobrałem się dzisiaj do nich celowo-z dużym 10cm ripperem i stalką,dla "zwiadu" bo obcinek od rozpoczęcia sezonu miałem już na morgi łowiąc na mniejsze-potokowe wabiki,wszystko puściłem. Dodatkowo po rozeznaniu wśród wędkarzy okazuje się że wielu celowo nastawia się na ten gatunek jesienią i że efekty mają wyśmienite,padają nawet 90-tki. Do czego zmierzam .... ano do tego że kilku moich kolegów -pstragarzy wydało wobec takiej sytuacji wyrok--beretuj wszystko co ma cętki,to rzeka pstrągowa,je trzeba chronić. Prawnie wygląda to tak-rzeka nizinna,dzierżawiona przez Troć,obowiązuje regulamin PZW,a więc esoxom nadmuchać mogę...-z prawnego punktu widzenia,jednak etycznie i sercowo czuję że jeśli machnę ręką to pstrągi niebawem odejdą w zapomnienie,zostaną pożarte,wyparte,zginą. Moje pytanie brzmi-co byście zrobili z takim fantem? czy potok ma cierpieć i wymrzeć bo jakiś utłuk oddał rzekę prywaciarzom? czy wbrew rapr-owi przerzedzać szeregi esoxów dając szansę gatunkom salmo? Mile widziane odpowiedzi od pstrągarzy.

  • kaban 2017-01-23 20:10:58

    Rób swoje bo kochasz obydwa gatunki, ale chyba się rozumiemy:)

  • zbynio5o 2017-01-23 22:14:25

    Takiś kozak Luksus a tak płytko myślisz. Sorry ale z tym beretowaniem szczupaka zimą to poroniony pomysł. Tosz to nie sumik karłowaty !
    No powiedz gdzie może być ten pstrąg skoro szczupak grasuje ? 

  • Jakub Woś 2017-01-23 22:29:32

    Dał cynk i wystarczy. Już miesiarze swoje zrobią. Od marca tam tłum z żywcówkami bedzie.

  • Reklama
  • ryukon1975 2017-01-24 06:40:02

    Na takiej nowo powstałej wodzie ta początkowa ekspansja szczupaka zdarza się często. Pamiętam gdy u mnie około lat 89-91 na rzece po tm jak woda zaczęła przypominać wodę było ich tyle co teraz uklejek. Z czasem powoli wszystko osiągnęło normę. Oczywiście nie znaczy to że musisz czekać tej normy aż ostatni pstrąg zostanie zjedzony.
    Teraz jest sytuacja lekko podobna ale przyczyna zupełnie inna. Na wielu wodach są sumy wpuszczone przez "PZW" których tu wcześniej nie było. Osiągnęły już takie rozmiary że wędkarze widząc szkody jakie czynią wiedzą że popełniono błędy w zarybieniach. Wiedzą tez co może duży sum lub kilka mniejszych zrobić na wodzie 3-8 ha większych tu nie ma czy średniej rzece. Tu już przychodzi czas na prawdziwą gospodarkę więc na "PZW" nie ma co liczyć.
    Osobiście sumy łowię celowo 2-4 razy w roku i nie te największe ale trochę te wody odsumiłem. Złowić tu metrówkę suma jest łatwiej jak brzanę 70 cm a kiedyś było zupełnie odwrotnie. Dlatego podczas łowienia feederami z gruntu często zacina się sumy, mniejsze czy większe.
    Cudowne i wychwalane bezwzględnie przez niektóre osoby złów i wypuść nie jest niestety lekarstwem na wszystko. Wolę wypuścić świnkę, brzanę, certę czy jazia. Niestety ale aura w ostatnich latach sprawia że do zarybień sumem dochodzi ich mnóstwo z tarła naturalnego. Równowaga poprzez właściwą gospodarkę musi być utrzymana a to zależy od wędkarzy. Niestety oni sami się do tego przyczynili biorąc małe sumy z rzeki i wrzucając gdzie popadnie. Taka mentalność, na rzece gdzieś odpłynie ale jak wrzucę do zbiornika koła to już mój. Niestety przez tą mentalność rzeki są całkowicie zaniedbane i zapomniane przez mściwie nam panujący "PZW".  

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-24 07:58:09

    Rykon a nie pomyślałes ze ludzie tez jedzą ryby... Czemu tylko biedego syma widzicie,  ja mam w okolicy wode c&r pełno tam suma, są bolenie wielkie szczupaki, plocie leszcze pod 70cm które braly mi na kulki karpiowe, karpie pod 16 kg amury, w skrócie kazda ryba. I jakoś sum ich tam nie da rady wzjeść co za przypadek, sum jest regulatorem, jakby z tej wody je wyciągnąć to za 4 lata lowili by my tam same lesczyki po 20cm. Tak samo na turawie spadła liczba sandacza no to zwalimy na sumu, co z tego ze przez cały sezon codziennie 100łódek plywa na każdej 3 osoby i każdy wyciąga komplet. Ale nieee. To sumu. Wszędzie gdzie człowiek łapy wsadzi coś sie psuje, dobrym przykładem jest rzeczka luxisa, dla której o ratunek już ciężko, pstrąg nie lubi wolnych wód i na pewno sie z stamtąd wyprowadzi, tepienie szczupaka tylko ten proces wydłuży. Znając życie za kilka lat tam ani pstrąga ani szczupaka nie będzie, bo znajdzie sie pełno znawców od ryb dla których każda ryba to szkodnik, zarzuca swoje bazarowe zywcowki i zrobią porządek w narturze, jeszcze ryby na brzeg tam będą wychodzić

  • pakul1206 2017-01-24 10:49:52

    A gdzie obrońcy z teamu C&R powymierali na diecie marchewkowo- pietruszkowej :) Kolega chce tępić szczupaki, toć to kocioł tu powinien być tak jak pod zdjęciami łokunka w łazince :)  Ja głównie łowię na jeziorze linowo- szczupakowym więc trzeba by beretować wszystkie np. leszcze żyby za bardzo się nie rozmnożyły :) A tak poważnie, jak się rozejdzie po okolicy że szczupaki biorą jak głupie to dużo szybciej znikną jak się pojawiły :)

  • Romuald55 2017-01-24 10:59:57

    Niestety natura przegrywa z cywilizacją i nic na to nie poradzimy.

  • Reklama
  • pawelz 2017-01-24 11:00:39

    Pytanie tylko czy nie jest za pozno :(. Tu nie chodzi o szczupaki a o wode. Czy w perpektywie kilku lat pstrag czy lipien (jesli tam jest) sie utrzyma. Zmiany w charakerze wody moga byc na tyle duze, ze naturalnym drapieznikiem powinien tam byc nie pstrag a szczupak. Wyeliminowanie szczupaka moze doprowadzic do sytuacji ze zniknie pstrag a szczupaka nie bedzie. Widze jak zmienila sie Pilica ponizej ZS. Jak zmienia sie niestety z roku na rok. Niegdys masa jelca, brany czy swinki. Dno zwir i piasek. Obecnie mul i sielsko. Jedyne co plywa ro plotki, ukleje i jazie. Co prawda Pilica to nie woda gorska i jelec to nie pstrag, ale proporcje zostaja zachowane :(.
    Szkoda tak rybnej rzeki jak Twoja, bo czytajac Twoje dokonania czule niemala zazdrosc :(. Ale obawiam sie, ze kolejna pstragowa woda w naszym kraju powoli sie konczy. I wydaje mi sie, ze eksterminacja szczupaka wiele to nie da. Gdyby ten szczupak zostal tam w sposob sztuczny wpuszczony do rzeki, ktora sie nie zmienila, wowczas bym popieral jego wybicie, do dna. Ale jesli sam zajmuje stanowiska pstraga, bo woda ulega zmianie, to co najwyzej wybijecie szczuple, ale pstraga nie uratujecie. Skoro jest zapora, to i do tarlisk pewnie pstragi nie dotra. Mozna bedzie pewnie jeszcze sypac selekta i jakos przedluzac ta agonie, ale chyba to nie uniknione.

  • pawelz 2017-01-24 11:03:16

    A gdzie obrońcy z teamu C&R powymierali na diecie marchewkowo- pietruszkowej :) Kolega chce tępić szczupaki, toć to kocioł tu powinien być tak jak pod zdjęciami łokunka w łazince :)  Ja głównie łowię na jeziorze linowo- szczupakowym więc trzeba by beretować wszystkie np. leszcze żyby za bardzo się nie rozmnożyły :) A tak poważnie, jak się rozejdzie po okolicy że szczupaki biorą jak głupie to dużo szybciej znikną jak się pojawiły :)
    A co do tego ma C&R ?. C&R jest narzedziem a nie ideologia sama w sobie. Jesli tego nie rozumiesz, nie ma o czym gadac.

  • pakul1206 2017-01-24 14:23:11

    A gdzie obrońcy z teamu C&R powymierali na diecie marchewkowo- pietruszkowej :) Kolega chce tępić szczupaki, toć to kocioł tu powinien być tak jak pod zdjęciami łokunka w łazince :)  Ja głównie łowię na jeziorze linowo- szczupakowym więc trzeba by beretować wszystkie np. leszcze żyby za bardzo się nie rozmnożyły :) A tak poważnie, jak się rozejdzie po okolicy że szczupaki biorą jak głupie to dużo szybciej znikną jak się pojawiły :)
    A co do tego ma C&R ?. C&R jest narzedziem a nie ideologia sama w sobie. Jesli tego nie rozumiesz, nie ma o czym gadac.

    C&R jest jak narazie wirtualną ideologią, żadnym narzędziem nie jest i w Polskiej rzeczywistości chyba prędko nie będzie.Jesli tego nie rozumiesz, nie ma o czym gadac.
     

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-24 14:36:05

    Może i nie prędko ale prędzej czy później, z roku na rok widać przyrost no kili, czy to w sieci czy nad wodą, młode pokolenie z reguły jest bardziej podatne na c&r. Kilka lat temu jak wypuszczalem to się śmiali, teraz nie jeden mówi ze dobrze ze tak robię.

  • Reklama
  • pawelz 2017-01-24 14:42:37

    Co to znaczy "wirtualna ideologia" ?. Nie rozumiem tego pojecia.
    Natomiast wiem, ze C&R stosuje sie po to zeby przynajmniej nie zmniejszac populacji ryb w danym lowisku. Niczym innym. Jesli w danej rzece czy jeziorze jest za duzo jakiegos gatunku (leszcza, uklei czy jazgarza) nie widze powodu dla ktorego nie mialby ktos zabierac tych ryb. Jesli w naturalnym srodowisku pstraga i lipienia ni z gruchy ni z pietruchy pojawi sie szczupak to nalezy go wyeliminowac. Mozesz mi wyjasnic, co z takim dzialaniem na wspolnego C&R ?.
    Zauwazylem, ze najwiecej do powiedzenia i najbardziej krytykuja wypuszczanie ryb Ci ktorzy tego nie robia i nie maja bkladego pojecia czemu ma to wypuszczanie sluzyc. C&R to nie milosc do zwierzat czy troska o ich zdrowie ale racjonalne podejscie do tego co plywa w wodzie i co chcielibysmy zeby plywalo. Przeciwnikom C&R w wiekszosci przypadkow obojetne co plywa byle duzo miecha. Tyle mozna zrozumiec z Twojego postu odnosnie szczupakow w pstragowej rzeczce.

  • pakul1206 2017-01-24 15:37:26

    Wirualna znaczy taka w sieci, tutaj 95% wędkarzy jest C&R, to znaczy nie wiem czy jest czy się tylko chwali bo aktualnie taka moda nastała :)
    W świecie realnym 97% wędkarzy niestety C&R nie jest, więc jak narazie pojęcie to pozostawiam w sferze ideologii.
    Ogólnie pozbywając się z tej filozofii takich zapisów jak np. że rybę trzeba wypuszczać zawsze głową skierowaną pod prąd ( bo jak wpuszczasz rybę prostopadle do brzegu rzeki to łamiesz zasady C&R  :))) )  jestem za :)

    "Jesli w naturalnym srodowisku pstraga i lipienia ni z gruchy ni z pietruchy pojawi sie szczupak to nalezy go wyeliminowac. Mozesz mi wyjasnic, co z takim dzialaniem na wspolnego C&R ?." 
    - tylko że to naturalne środowisko dla łososiowatych zniszczyła zapora, teraz mamy zalew :), skoro pojawia się tam szczupak to znaczy że znalazł dla siebie idealne środowisko,co prawda sztucznie stworzone ale jak widać po inwazji odpowiadające wymaganiom tego gatunku.Co ma wspólnego C&R z eliminacją ryb ? kompletnie nic, wręcz przeciwnie zakłada ono całkowity zakaz eliminacji tych stworzeń :) 

  • pakul1206 2017-01-24 15:41:43

  • pakul1206 2017-01-24 15:53:03

    "Natomiast wiem, ze C&R stosuje sie po to zeby przynajmniej nie zmniejszac populacji ryb w danym lowisku. Niczym innym. Jesli w danej rzece czy jeziorze jest za duzo jakiegos gatunku (leszcza, uklei czy jazgarza) nie widze powodu dla ktorego nie mialby ktos zabierac tych ryb."

    C&R wyklucza całkowicie zabijanie ryb,więc sądziłem że wszyscy portalowi No kile rzucą się na kolegę Luxxxisa z taką zażartością że ,choć miłością wielką się nie darzymy, byłem w stanie stanąć w Jego obronie :)))  My wędkarze jesteśmy nad wodą dla przyjemności, nie dla regulacji populacji czy  zabijania, od tego są operaty i rybacy w czym jak widać są naprawdę dobrzy, niemal nigdzie nie stwierdzono przerostu populacji żadnego gatunku :) Liczebność utrzymana w całym kraju na stałym poziomie, w okolicy Zera :)

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-24 15:57:45

    Pakul, osoby c&r to czesto osoby które z wędkarstwa czerpią cos więcej niz pulpety i kotlety, dlatego udzielają sie na forach namawiają, itp. Jakoś sobie nie wyobrażam 70latka co lowi na zywca i bierze 30szczupaki bo tez sie da zjeść na jakimkolwiek forum. A z tym 97 to trochę pojechałes :) co najmniej 10% no kill  z 30% to ludzie którzy biorą 3 ryby na rok, niesty 60% to cymbały bez rozumu i to wystarczy. Wystarczy zobaczyć na youtube, 99% którzy mają kanały wypuszczają rybki dają dobry przykład, a miesiarzowi nie zależy zamiast bawić sie kamerą czy pisać na forum idze na ukleje do zalewy łapać

  • Reklama
  • pstrag222 2017-01-24 16:28:07

    Na takiej nowo powstałej wodzie ta początkowa ekspansja szczupaka zdarza się często. Pamiętam gdy u mnie około lat 89-91 na rzece po tm jak woda zaczęła przypominać wodę było ich tyle co teraz uklejek. Z czasem powoli wszystko osiągnęło normę. Oczywiście nie znaczy to że musisz czekać tej normy aż ostatni pstrąg zostanie zjedzony.
    Teraz jest sytuacja lekko podobna ale przyczyna zupełnie inna. Na wielu wodach są sumy wpuszczone przez "PZW" których tu wcześniej nie było. Osiągnęły już takie rozmiary że wędkarze widząc szkody jakie czynią wiedzą że popełniono błędy w zarybieniach. Wiedzą tez co może duży sum lub kilka mniejszych zrobić na wodzie 3-8 ha większych tu nie ma czy średniej rzece. Tu już przychodzi czas na prawdziwą gospodarkę więc na "PZW" nie ma co liczyć.
    Osobiście sumy łowię celowo 2-4 razy w roku i nie te największe ale trochę te wody odsumiłem. Złowić tu metrówkę suma jest łatwiej jak brzanę 70 cm a kiedyś było zupełnie odwrotnie. Dlatego podczas łowienia feederami z gruntu często zacina się sumy, mniejsze czy większe.
    Cudowne i wychwalane bezwzględnie przez niektóre osoby złów i wypuść nie jest niestety lekarstwem na wszystko. Wolę wypuścić świnkę, brzanę, certę czy jazia. Niestety ale aura w ostatnich latach sprawia że do zarybień sumem dochodzi ich mnóstwo z tarła naturalnego. Równowaga poprzez właściwą gospodarkę musi być utrzymana a to zależy od wędkarzy. Niestety oni sami się do tego przyczynili biorąc małe sumy z rzeki i wrzucając gdzie popadnie. Taka mentalność, na rzece gdzieś odpłynie ale jak wrzucę do zbiornika koła to już mój. Niestety przez tą mentalność rzeki są całkowicie zaniedbane i zapomniane przez mściwie nam panujący "PZW".  


    Masz racje , nie dośc , że się rozmnaża , to duża część jego narybku przezyje, dotego dorybianie i mamy fajnie zmarnowaną wodę :(  Lux nie potrzebna jest tama , aby zębaty był częstym gościem w potokowej wodzie . Wszystko jest uzależnione od jej przeszłości
     

  • Przemas83 2017-01-24 16:39:28

    Ten cholerny zalew o którym napisał Lux , w tym roku obieram na cel wędkarskich wypraw. Oby tylko pływały w nim złe pajki i było ich dużo ;]. Pstrągarzem nie jestem, nie znam się i nie wiem jak to jest kiedy wędkarza łączy szczególna więź z łowieniem tych pięknych rybek. Temat trudny i chyba nikt nie napisze wprost że Daniel powienien walić w beret każdego szczupaka , którego przyłowi na Wierzy bo rzeka chodź nizinna "ustawowo" to pływają w niej okazy lipienia i pstrąga.

  • jendreczek 2017-01-24 16:41:23

    Odnoszę dziwne wrażenie że dawniej ryb ludzie nie jadali i dlatego było ich tyle. Osobiście wypuszczam około 80% ale to z lenistwa nie chce mi się skrobać. Są wędkarze zabierający rybki i są kłusole zbierający wszystko. Dla mnie znaczna część wyznawców C&R to ludzie o mentalności babki ,która w telewizji dowodziła że nie ma potrzeby zabijać zwierzątek bo mięso można kupić w sklepie.

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-24 16:46:30

    To się mylisz jendreczek, c&r - chcesz rybke to z hodowli nie z połowu.

  • jendreczek 2017-01-24 17:03:26

    Wielkie fermy świń kur też nie maja wpływu na środowisko a karma dla pstrąga i łososia itp. pochodzi z syntetycznej mączki rybnej pozyskiwanej z innej czasoprzestrzeni. A poza tym pozyskują ją statki napędzane słońcem do transportu używa się balonów. Człowieku spójrz do swojego kosza żyjesz to działasz na środowisko. Borze brak słów ekolodzy podwórkowi.

  • Fld 2017-01-24 17:06:59

    Taaaa ja najczęściej jem hodowlanego dorsza.☺ Zaraz po dorszu często kupuję też hodowlane szczupaki no i oczywiście hodowlane okonie i płotki. Hodowlana wzdrega to też często okaz na moim stole. Podsumowując zawsze najbardziej śmieszy mnie ludzka naiwność.

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-24 17:08:59

    Ale chodowle przyjemniej nie ingerują w jeziora naturalne i niechoodowlane, a co do mojego koszta to nic szkodliwego tam nie ma, jesli ty masz plastik i nim palisz to nie znaczy ze każdy.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-01-24 17:10:20

    Takiś kozak Luksus a tak płytko myślisz. Sorry ale z tym beretowaniem szczupaka zimą to poroniony pomysł. Tosz to nie sumik karłowaty !
    No powiedz gdzie może być ten pstrąg skoro szczupak grasuje ? 
    Nie myślę płytko,wręcz przeciwnie mój drogi,myślę w pełnej perspektywie i wybiegam wzrokiem dalej niż powinienem.Moje pytanie zrozumie w zasadzie tylko pstrągarz,z krwi i kości. Esox i kropek,dwa różne gatunki,oba jednak mają takie same prawo do życia ,jednak w sytuacji gdy spotykają się na jednej wodzie dochodzi do wyparcia populacji słabszej-potokowca,ryby szlachetnej,dzikiej,ryby która jest już na skraju wyginięcia gatunku...
    Szczupak odrodzi się zawsze i wszędzie,potok gdy wyginie to już się nie podniesie-stąd dylemat,na razie rzucony w eter,próżnię,ot lużne zapytanie ,nie pytanie o pozwolenie czy prośba o wydanie rozkazu "do ataku"...
    Ten temat jest śliski,jednak nie pozbawiony sensu,odwoływanie się do litery prawa i rapr-u a nawet c&r nie ma tu nawet sztywnego zastosowania,te trzy wytyczne mogą co najwyżej być wskazówką a nie kierunkiem jedynie słusznej i właściwej drogi.
    Pytasz gdzie są moje pstrągi ? -otóż mój drogi są w większości zeżarte,osobniki ok 25-35 cm z tych odcinków wsiąkły w 1 sezon,z nich byłyby stada tarłowe a tak stały się prowiantem dla szczupaka,potok rzędu 50-60 da sobie radę ale mniejszy nie,aby mógł dorosnąć do wymiaru "bezpiecznego" musi być królem rzeki...
    Póki co potokowce które ostały się zmieniły nawyki--pouciekały w bystrza co zimą jest anormalne wręcz,esoxy z racji uciagu i temperatury teraz za nimi tam nie pójdą,ale w kwietniu,w maju nic ich nie powstrzyma.
    Na domiar złego populacja esoxa ma się mega dobrze,odnalazły się w tej nizinnej rzece,jednak razem z nimi przybyły tylko ŚLADOWE ilości płoci,okonia,więc zastanawia mnie co je tu zatrzymało skoro żarcia brak? a że brak to widac bo tną jak psy we wszystko co się rusza.

    Jakub-ja nie muszę dać cynku,mimo łowności łowiska rzeka ma swoje prawa i nie każdy tu się odnajduje--opinię o "esoxolandzie" słyszałem już jesienią a żywczarzy nie widziałem,paru spinningistów z kopytem i drutem owszem ale z żywcem nikogo.Nie wszyscy lubią łowić w krzakorach i wodzie o szer 4-5m gdzie jest miejscami uciąg jak diabli i multum zwalisk drzew-wyobrażasz tam sobie szarego kowalskiego,dziadka jakiegoś z kubełkiem karasków?...

    Co do sytuacji --pytam ot tak sobie,dla samej wiedzy jak to widzą inni,nie chcę pozwolenia czy rozgrzeszenia bo po pierwsze niczego nie zrobiłem a jeśli zrobię to będę chyba ostatnim który dołączy do eksterminatorów szczupaka na tej rzece.
    W środowisku "kropkarzy" panuje pogląd iż esox na rzece pstrągowej,górskiej jest szkodnikiem,a ja na zasadzie ankiety chciałbym wiedzieć ilu ludzi tak sądzi podając konkretny przykład spod mojego płotu--i to wszystko...
    Czy chronić cenne gatunki mordując inne wbrew etyce i na przekór sercu czy "po polsku" lachę położyć i niech się dzieje bo co ja mogę---to tak w skrócie.

  • luxxxis 2017-01-24 17:26:13

    Pytanie tylko czy nie jest za pozno :(. Tu nie chodzi o szczupaki a o wode. Czy w perpektywie kilku lat pstrag czy lipien (jesli tam jest) sie utrzyma. Zmiany w charakerze wody moga byc na tyle duze, ze naturalnym drapieznikiem powinien tam byc nie pstrag a szczupak. Wyeliminowanie szczupaka moze doprowadzic do sytuacji ze zniknie pstrag a szczupaka nie bedzie. Widze jak zmienila sie Pilica ponizej ZS. Jak zmienia sie niestety z roku na rok. Niegdys masa jelca, brany czy swinki. Dno zwir i piasek. Obecnie mul i sielsko. Jedyne co plywa ro plotki, ukleje i jazie. Co prawda Pilica to nie woda gorska i jelec to nie pstrag, ale proporcje zostaja zachowane :(.
    Szkoda tak rybnej rzeki jak Twoja, bo czytajac Twoje dokonania czule niemala zazdrosc :(. Ale obawiam sie, ze kolejna pstragowa woda w naszym kraju powoli sie konczy. I wydaje mi sie, ze eksterminacja szczupaka wiele to nie da. Gdyby ten szczupak zostal tam w sposob sztuczny wpuszczony do rzeki, ktora sie nie zmienila, wowczas bym popieral jego wybicie, do dna. Ale jesli sam zajmuje stanowiska pstraga, bo woda ulega zmianie, to co najwyzej wybijecie szczuple, ale pstraga nie uratujecie. Skoro jest zapora, to i do tarlisk pewnie pstragi nie dotra. Mozna bedzie pewnie jeszcze sypac selekta i jakos przedluzac ta agonie, ale chyba to nie uniknione.
    Pawelz--już ci parę lat wstecz to mówiłem--mądrze gadasz,widać potężną wiedzę "środowiskową".
    Tarliska ....--one do nich nie docierają już X czasu,to są "odcinkowe" populacje a każdą kończy i zaczyna tama bez możliwości przejścia czegokolwiek,każdy z odcinków ma swoje tarliska-wiem,rokrocznie obserwuję trące się ryby,zejść dadzą radę-podejść już nie.
    Selekta sypać? a któż miałby to zrobić skoro rzekę dzierżawi s.rybacka Troć i w ich rękach stała się wodą nizinną gdzie wesoło i radośnie i co najważniejsze w zgodzie z literą prawa dyndają się na fali różnokolorowe antenki spławików...
    Wszystkie tegoroczne ryby,pstrągi i lipienie,złowiłem na odcinkach "letnich" i poprzegradzanych zwaliskami drzew tak gęstymi że hej... dlaczego tam są teraz ryby?
    -bo robalarz tam zestawu nie przepuści
    -bo esox tam się teraz nie ustawi
    -bo chyba tylko tam pozostały

    Póki co mam nadzieję że esox,głupie bydlę, nie ogarnie tematu i za potokiem w górę nie ruszy,że stopniowo będzie schodził z braku pożywienia a te które zostaną będą "osłonowo" chronić potokowca przed pseudospinningistami i że w ten deseń uderzą robalarze.
     

  • pstrag222 2017-01-24 21:10:25

    Ale zdsjesz sobie sprawę , że w wielu przypadkach szczupak był pierwszy , a dopiero później człowiek sztucznie ustanowił sobie rzekę jako górską :)

    Co do hodowlanych ryb , to ciekawe spostrzerzenia :))))

  • ero79 2017-01-25 04:28:35

    Moim zdaniem w rywalizacji pstrag- szczupak to czesto pstrag jest gora ale  tylko w sprzyjajacym dla niego  srodowisku, tzn w rzekach, gdzie sa odpowiednie warunki do tarla i nie ma letniej przyduchy. Przyklad to rzeka Sloja w dorzeczu Suprasli na Podlasiu. 50 lat temu lowiono tam glownie plocie,kielbie,klenie i szczupaki wlasnie.(co wiem od ojca). Pozniej w latach 80-tych Pzw Bialystok zarybil rzeke pstragiem potokowym, ktory znalazl w niej dobre warunki do tarla i dobre warunki tlenowe przez caly rok. Jako znacznie bardziej wszechstronny (wszystkozerny) drapieznik niz szczupak i lepiej przystosowany do zycia w nurcie calkowicie wyparl szczupaka.Podobnie stalo sie w wielu rzekach podlasia. lubelszczyzny i mazowsza po introdukcji pstraga. Zreszta np na Wietcisie(doplyw Wierzycy) jest sporo drobnego pstraga, mimo to nie ma tam szczupakow, ktore by na nie polowaly, bo to nie ich srodowisko.Co do Wierzycy, to odcinek pomiedzy elektrownia w Nowej Wsi a mlynem w Stg po budowie tej nieszczesnej zapory, mimo ze ma jeszcze wiele miejsc z zwirowym dnem i kilka bystrzy to jednak w letnie upaly woda moze byc juz za ciepla i za malo natleniona dla mlodszych rocznikow pstraga. Dlatego gatunek ten jest w odwrocie a jego miejsce zajmuja inne drapiezniki, czyli szczupak, okon i klen. Zeby ulzyc doli pstraga na tym odcinku, moze powinnismy sprubowac odlowic szczupaki z cofki mlyna w Stg i  elektrowni w Owidzu i przewiesc szczupacze mamuski na pobliskie  jezioro Kochanki, co by troche krew wymieszac, bo ta jeziorna populacja strasznie leniwa na wedce i troche werwy od rzecznych szczupakow w genach by sie jej przydalo.Zima technicznie jest do zrobienia, zeby zlowine ryby przewiesc busem w wanience.Jakby dziadki, co siedza na lodzie zobaczyli gosci, ktorzy wloka pojemniki z duzymi szczupakami i wpuszczaja do przerebla to by z taboretow pospadali:)

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-25 12:02:51

    Pstrąg 222 a czemu ciekawe? Nie widzę wpływu chodowli na wody pzw. Ewentualnie przez przypadek zarybia jak im ryby uciekną

  • pstrag222 2017-01-25 18:31:30

    A jaki ma mieć wpływ na PZW ?

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-25 18:52:04

    No właśnie żaden ;) dlatego jak jemy rybki z hodowli to wody w ktorych lowimy dla relaxu ( przynajmniej w jakims % ludzie tak łowią) nie cierpią na tym. Chcesz zjesc idz na komercje takie jest moje zdanie na ten temat :) A ryb z z hodowli mozna kupić dużo, karpie amury, sandacze, pstrągi, nawet szczupaki spotkałem. Patrzyłem kiedyś specjanie w sklepach na to skąd rybki pochodzą i namawiam was żebyście właśnie takie kupowali a nie z połowu, bo właśnie przez to że jest popyt siatkarze nie popuszczą. Dużo ludzi nie lowiacych nie ma o tym pojęcia, dlatego przekażcie to najbliższym może któryś zwróci na to uwagę.

  • luxxxis 2017-01-25 20:11:45

    Ero79--Ty już dziadkom daj spokój...Kilku prawie zeszło na atak serca jak żeś tego metra wypuszczał:) Co ja za historie o tym słyszałem...jezu....
    A teraz chcesz aby w wannie ,po lodzie,szusować ze stadem rzecznych esoxów i walić je do dziury dla "przemieszania krwi"??? Chryste.... toć nas już na bank będą wtedy z czosnkiem i kubłem wody święconej po brzegu gonić,chwila nieuwagi i osinowy kołek w serce wbiją ...

    Co do temperatury -fakt,letnie odcinki jak ten zakręt przed szpitalem, jeszcze dwa lata temu tętniły życiem,lubiłem włazić tam w woderach i spośród tych kamieni dłubać potokowce,w zeszłym roku cały zarósł,woda ledwie tam płynęła,zniknęła kipiel,piana,łoskot nurtu,zniknęły też ryby.
    To samo było wyżej na "pierwszej rurze",na tej prostce,od lat dłubałem tam lipienie spod kija ,stały w dziurach między falującym zielskiem i prawie że z ręki szło je łowić.W zeszłym roku też brały...tyle że okonie,w tych samych stanowiskach co kardynały wcześniej.
    Coś mi mówi że wycięcie szczupaka,hipotetycznie póki co,że to nic nie da-bo rzeki już nie zmienimy...Termika,uciąg nurtu---na to nie mamy wpływu.
    Czyli lepszy rydz niż nic,esoxy obejmuje amnestia,bynajmniej z mojej ręki.

  • Tomas81 2017-01-25 21:42:34

    Niby taki światły człowiek a zakłada wątek na poziomie gimnazjum... Przecież chyba logicznym jest że po zmianie środowiska dochodzi do ekspancji gatunków lepiej przystosowanych do nowych warunków. Chyba...

    Pomijam budowę następnej zapory bo za dużo musiał bym powrzucać przekleństw ale skoro tak już sie stało to trzeba z tym żyć. A nie podsuwać pomysł tępienia szczupaków! Na dodatek sprzedając światu kolejne miejscówy... Ty się Danielu kiedyś obudzisz ale chyba dopiero gdy ryb już nie będziesz mieć. I duża wina będzie leżeć po Twojej stronie. Myślisz że tylko Ty masz patent na fajne połowy? Oj w błedzie żyjesz. Wpadnie lepsza ekipa i wyłowi wszystko a Ty zostaniesz z ręką w nocniku. Pamiętaj, internet nie zapomina. Tylko potrzeba paru lepiej doposażonych wędkarzy lubiących mięcho. Mało było takich miejsc? Przecież sam znasz takie, z Twoich rejonów...

  • ero79 2017-01-26 05:09:05

    Tomas81 my tu nie dyskutujemy o odcinku powyzej zapory, bo tu zmiany sa oczywiste nawet dla gimnazjalisty, byla rzeka i to przelomowy odcinek,a jest zbiornik zaporowy, ktory "zabral" okolo 5km owej rzeki.Mowimy o odcinku ponizej zapory, gdzie rzeka plynie tak samo jak przedtem, miedzy tymi samymi olchami i ma ten sam spadek. Jednak 6 lat po wybudowaniu zaporu nastapily pewne subtelne  zmiany w ekosystemie a tym samym w rybostanie. Mielismy rzeke w krainie lipienie z nieliczna populacja, ale osiagajacego imponujace rozmiary potokowca, a teraz bedziemy,byc moze,w krainie brzany,jesli chodzi o termike i natlenienie wody.Zastanawiamy sie czy ta niewielka, odcieta zaporami populacja przetrwa wspomniane zmiany i czy ewentualnie mozemy jej w tym pomoc,
    Luxis jesli chodzi o wedkarzy to jedyne co mozemy dla rzeki zrobic to pilnowac zeby elektrownie pracowaly prawidlowo. Woda ,ktora przeplywa przez turbine nie natlenia sie w ogole. Natomiast woda przeplywajaca przez przeplawke spada z niewielkich kaskad i tym samym mieszajac sie z powietrzem natlenia.Dlatego taka przeplawka, nie dosc ze daja jakas mozliwosc migracji, to latem jest kluczowe, ze woda za przeplawka jest dobrze nasycona tlenem. Elektrownia w Nowej Wsi jest nowa dlatego ma przeplawke.Woda ktora przeplywa przez przeplawke nie produkuje energii(kasy dla wlasciciela), wiec wielu wlascicieli elektrowni calkowicie zamyka wode na przeplawki wbrew operatowi wodnemu, ktory ich obowiazuje.Niestety w Nowej Wsi jesli staniesz na ogolnie dostapnym prawym brzegu to nie widzisz czy woda plynie przez przeplawke, ktora jest wybudowana w takim kanale po lerwej stronie rzeki. 
    Elektrownia przy mlynie w Stg nie ma przeplawki ale ma obowiazek wg operatu wodnego utrzymywac tzw przeplyw minimalny w tzw starym korycie rzeki, czyli w kanale wokol stadionu. Woda w tym kanale napierw spada z kaskady gdzie sie natlenia, wiec czym wiecej wody w kanale tym lepiej dla rzeki ponizej Stg.
    Co do dziadkow to oni juz lowia esoxy na Wierzy. W grudniu widzialem ich na elektrowni w Owidzu i Kolinczu, a ze dla nich czas sie zatrzymal i wymiar wciaz jest 40cm a limit 4 szt,(oczywiscie przechodzi z dni gdy  "nie braly" na nastepne ,sumujac sie:) to inwazja szczupaka zostanie szybko powstrzymana.

  • pawelz 2017-01-26 10:26:42

    Rzeka ponizej zapory tez ulega zmianie. I to bardzo. Z czasem sam to zauwazysz.Jesli wokol zalewu ktory powstal sa jakies pola czy laki albo dzialki rekreacyjne, caly syf zacznie odkladac sie w zalewie. Z czasem woda staje sie coraz bardziej zyzna i zaczyna zarastac. Splywa z zalewu do rzeki i rzeka tez powoli zamienia sie w bajoro. Poza tym kazda zapora zaczyna z czasem sypac piaskiem i zamulac wode ponizej.
    Wszystkie rzeki pstragowe jakie znam ponizej zalewow zarastaja i staja sie coraz bardziej zamulone czy zapiaszczone.
    Tak dzieje sie na Sanie, na Dunajcu czy Bobrze. O Plicy nie wspominam bo to rzeka nizinna, ale to co zrobil z niej ZS na odcinku pierwszych 5 km to jakas rozpacz. Niegdys zwir, piasek i stada jelcy czy brzan. Dzis bagno, zielsko ktore tak sie rozroslo, ze od czerwca nie da sie lowic nawet na sucha muche.
    Tak wiec czy to odcinek ponizej czy powyzej, obawiam sie ze tama zrobi swoje. Jeszcze 1-2 lata i bedziecie cieszysc sie ze sa szczupaki i okonie.
    Bo u mnie nawet okonie sie wyniosly (sa jeszcze ale nie taki i nie tyle co 20-30 lat temu).
    Jedyna zaleta Zalewow jest ustabilizowanie temperatury wody. Przynajmniej mowie o wiekszych zbiornikach. Latem z zalewu idzie nieco chlodniejsza woda, zima rzeki nie zamarzaja ponizej. Ale to tylko przy wiekszych zbiornikach gdzie czesto woda idzie z dolnych partii.

  • ero79 2017-01-27 02:22:11

    No jest dokladnie tak jak piszesz, najpierw pojawily sie dziwne plywajace glony w zalewie, a ostatnio sama rzeka ponizej zaczela coraz mocniej zarastac roslinami naczyniowymi, do tego stopnia, ze mimo ze spadek jest przeciez  taki sam to jednak woda jakby plynie wolniej. Na Wierzycy mamy wiele elektrowni (niektore maja ponad 100lat)  ale wszystkie sa typu przeplywowego tzn bez zbiornika retencyjnego.Odcinki ponizej elektrowni przeplywowych sa atrakcyjne dla pstragow. Tylko ta jedna nowa elektrownia ma okolo 40 hektarowy zbiornik i jako jedyna mozliwosc retencji wody.Poziom ponizej jest zalezny od  tego ile turbin pracuje a to zalezy od dobowych zmian ceny pradu(duze dobowe zmiany poziomu wody). Najbardziej zmartwiony jestem wizja zapiaszczenia koryta rzeki ponizej zapory. No ale nic, pozyjemy-zobaczymy.

  • luxxxis 2017-01-27 16:25:40

    Tomas-doposażaj sie ile wlezie,doposaż też kolegów i dawajcie do mnie,chętnie pozbawię was złudzeń tak jak już wielokrotnie to robiłem z ludżmi którzy uważali się za kocurów bo mieli kije za kilka tysiów w garści,ja nawet to lubię w zasadzie...Tak więc śledż nowinki sprzętowe ,kupuj,i dawaj do mnie kiedy tylko zechcesz.

    Ero i Pawelz--dwa największe "mózgi" potokowe jakie znam,pierwszego-Eryka ,znam osobiście-pstrągowy maniak,jeden na milion... Drugi-Pawelz,chłop którego czytam od kilkunastu lat i każdą sylabą pokazuje że wie o czym mówi.Chylę czoła panowie....Musimy kiedyś zbudować jakieś potokowe trio.
    I obaj mają rację ...

    Eryk--obecnie sytuacja wygląda tak
    --mój kanalik po raz 1 szy w historii jest martwy-nawet ciernika tam nie ma
    --odcinek za młynem jak wyżej,w okolicy działek i troi ---esoxy tłuką,tak samo w parku
    --odcinek park aż do piekiełek ---bez potokowca,5 wypadów pod rząd tam zrobiłem,wszystkie puste jeśli chodzi o potoki.
    --najbliższe pstrągi łowię od 2 rury--to tam gdzie mi fotografowałeś tę 60-tkę---wzwyż aż do zapory
    -łowię je tylko na bystrzach,w dużym uciągu nurtu,nie jak zwykle w niszach i spowolnieniach
    --znikły mi "duże" sztuki,dostałem w tym roku tylko 1 powyżej 50cm,odpowiednio rok temu miałem ich już 12 zaliczonych
    --rzeka na moje oko--zwolniła bieg,cofka od spietrzenia w okolicy młyna podchodzi w górę
    --piach...---tego akurat nowa zapora nie robi---odcinek bezpośrednio od niej i kolejne 150m jest czysty,czyste też są otoczaki poniżej,wszystko wygląda na nienaruszone w tej materii
    --Przejrzystość wody i kolor w "oryginale"--zmieniły się,wiem co mówię,znam rzekę na wylot.
    ---latem od wysokości szpitala,na tym zakręcie,nie ma już życia,zielsko zajmuje cały słup wody i nurt ledwo zipie.

    Jakoś tak to jest...Dodatkowo --ekipa meneli,która od lat łowiła na robala z okien spalonego młyna--poddała się,nic już nie łowią,ekipa z elektrowni,obsługa,to samo.
    Póki co radzę sobie jak mogę ale najbliższy odc z salmo to ten dreimost zakichany,ile można go okupować? nudzi mi się...Czarnocin zdaje się martwy,Barchnowy cienkie,Klonówka kiszka...
    Mam nadzieję że wszystko to jest tylko "fałszywy alarm" z racji powrotu prawdziwej zimy i że sytuacja wróci do normy bo nie chce mi się dygać za kropkiem po 100km.Dla kolorystyki wątku---fotka.
    Ero---zwróć uwagę na kolor wody,to niski stan,mróz się utrzymuje,odcinek 2 rura a więc wysoko---a ona taka brudna ....

  • ero79 2017-01-28 03:59:26

    Luxis, no ja na razie w robocie na statku dygam, ale za kilka dni wracam do kraju. A ze spinna w reku nie mialem jakies 7 tygodni, to po takim dlugim i  bolesnym odstawieniu jak z powrotem  wpadne w ciag nalogu to pewnie z 5razy w tygodniu bede pstragowal, ku uciesze zony:) Dzieki za info co na Wierzy jest grane w tym sezonie. W tym roku mam mocne postanowienie przylozyc sie wlasnie do niej, tzn obrac Twoja taktyke-blizej na ryby ale czesciej:) No i drugie postanowienie to przylozyc sie do lowienia na gumy, Pewne kroki i to calkiem owocne w tej materii poczynilem juz w sierpniu, a widzac po Twoich zdjeciach ten kierunek zima tez sie sprawdza. Woda na odcinku ze zdjecia jesienia tez byla metna. Moj sasiad narzekal, ze cala jesien na spina prawie nic nie dostal,a jedynie na czerwonego robaka pojedyncze lipienie i klenie.Nie bylo mi go specjalnie zal:)Pozdrawiam
     

  • luxxxis 2017-01-28 19:32:41

    Spoko...
    Spływaj z tych Amsterdamów i daj halo,opierdzielim jakiś odcinek.
    Jutro jadę na okonie giganty z lodu--mars--żwirownia,podobno tłuką takie po 50cm,jesienią widziałem u dziadka w siacie kilówki,półtora,sam miałem dwa ponad 40 z jednego wypadu,ale teraz to podobno odchyła mają .

  • Venca 2017-01-29 13:31:48

     Nie widzę wpływu chodowli na wody pzw.
     

  • Forum wedkuje.pl 2017-01-29 16:01:04



Reklama
Reklama