Dzisiaj pod wpływem .... zabrałem głos w kilku tematach, moją intencją nie było szkalowanie osób tutaj się udzielających, niemniej jednak kilku z Was odebrałem zbyt osobiście i być może zbyt pochopnie. Rozumiem, że ktoś może (ma prawo) mieć do mnie pretensje i może żądać wyjaśnień. Oświadczam więc, że nie będzie mnie do 15-go stycznia na portalu, gdyż praca (służba) mnie wzywa. Jadę na szkolenie poligonowe i na wszelkie pytania a także na sprostowania, które są być może oczekiwane, odpowiem niezwłocznie po powrocie. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich, koledzy i koleżanki po kiju i mam nadzieję, że maximuss1977 (Marcin) nie narozrabiał za dużo dzisiaj. Sorry, ale dopiero dzisiaj mogłem poświętować Nowy 2010 Rok.
Moje zdanie jest takie Marcinie że nic nie na rozrabiałeś. Odwal to szkolenie raz dwa i wracaj szybko na forum. Otwórz nowy wątek i napisz co ciekawego się działo i jaki fikołki kazali wywijać. Pozdrawiam
Nie myślę żebyś mocno narozrabiał , możę i napisałeś kilka ostrych słów , ale ostrzejsze tu padały i żyjemy :) . Dwa razy chyba pisałem ,,pod dużym wpływem "" i zadowolony z siebie też nie jestem . W dyskusji alkohol nie jest dobrym doradcą ,sam kilku słów żałuję , na całe szczęście nie pojechałem na forum po całości , bo pewnie ciężko byłoby się wytłumaczyc .Spokojnej służby życzę . Pozdrawiam .
Aaaa "szwędająca" mi się włączyła i jeszcze nie zasnę, jeszcze trochę pomarudzę Wam. Dzięki za tak pochlebne zdania i jakbym mógł, to też bym się z Wami napił.
Marcin - ty mosz tako fajno giwera *))).....To na patrol z Jurkiem sie umów ! Jak wyjdziecie obaj z krzaków, to kłusole będą połykały ołowiane szarpaki, jak kluski śląskie. A jak "pykniesz" raz w niebo z tej pięknej dubeltówki, to się inni w sieci kłusolskie sami zawiną jak naleśniki, krzycząc "to nie ja - to on mnie namówił" . Wracaj cało i zdrowo, z nowymi opowieściami. Pozdrawiam.
Pozdrawiam, ja nie jestem zawodowym wojskowym ale w wojsku swoje "716" odsłużyłem - pobór wiosenny 1988, mile wspominam, fajne dawne czasy... Powodzenia, wygraj tą wojnę i wracaj w całości do nas... Pozdrawiam
Dzisiaj pod wpływem .... zabrałem głos w kilku tematach, moją intencją nie było szkalowanie osób tutaj się udzielających, niemniej jednak kilku z Was odebrałem zbyt osobiście i być może zbyt pochopnie. Rozumiem, że ktoś może (ma prawo) mieć do mnie pretensje i może żądać wyjaśnień. Oświadczam więc, że nie będzie mnie do 15-go stycznia na portalu, gdyż praca (służba) mnie wzywa. Jadę na szkolenie poligonowe i na wszelkie pytania a także na sprostowania, które są być może oczekiwane, odpowiem niezwłocznie po powrocie. Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich, koledzy i koleżanki po kiju i mam nadzieję, że maximuss1977 (Marcin) nie narozrabiał za dużo dzisiaj. Sorry, ale dopiero dzisiaj mogłem poświętować Nowy 2010 Rok.
I tak trzymej. A co, wojokowi sie tyż należy. Ja mam jeszcze ćwiarteczkę smirnowa cytrynowego,wypiję za Twoje poligonowanie:)
Też bym pojechał,tylko rezerwistów nie biorą
Moje zdanie jest takie Marcinie że nic nie na rozrabiałeś. Odwal to szkolenie raz dwa i wracaj szybko na forum. Otwórz nowy wątek i napisz co ciekawego się działo i jaki fikołki kazali wywijać.
Pozdrawiam
Jak by nie to ,że teraz pracuję to walnąłbym za Ciebie setunie! Jutro mogę!
Nie myślę żebyś mocno narozrabiał , możę i napisałeś kilka ostrych słów , ale ostrzejsze tu padały i żyjemy :) . Dwa razy chyba pisałem ,,pod dużym wpływem "" i zadowolony z siebie też nie jestem . W dyskusji alkohol nie jest dobrym doradcą ,sam kilku słów żałuję , na całe szczęście nie pojechałem na forum po całości , bo pewnie ciężko byłoby się wytłumaczyc .Spokojnej służby życzę . Pozdrawiam .
Aaaa "szwędająca" mi się włączyła i jeszcze nie zasnę, jeszcze trochę pomarudzę Wam. Dzięki za tak pochlebne zdania i jakbym mógł, to też bym się z Wami napił.
Marcin - ty mosz tako fajno giwera *))).....To na patrol z Jurkiem sie umów ! Jak wyjdziecie obaj z krzaków, to kłusole będą połykały ołowiane szarpaki, jak kluski śląskie. A jak "pykniesz" raz w niebo z tej pięknej dubeltówki, to się inni w sieci kłusolskie sami zawiną jak naleśniki, krzycząc "to nie ja - to on mnie namówił" . Wracaj cało i zdrowo, z nowymi opowieściami. Pozdrawiam.
Fajna fota i żółty przyjaciel siedzący w kamizelce taktycznej. Jesli miałbym wybierać to wolałbym kałacha.
Marcin ta fotka to z misji mogę się tylko domyślać kiedyś takich mundurków nie było a spluwy Pm raki i kałachy pozdrawiam.
Trzymaj się ciepło Marcin i tam ich wszystkich przypadkiem nie wystrzelaj . A co do kielonka to go jeszcze nadrobimy . Saluto .
Pozdrawiam, ja nie jestem zawodowym wojskowym ale w wojsku swoje "716" odsłużyłem - pobór wiosenny 1988, mile wspominam, fajne dawne czasy... Powodzenia, wygraj tą wojnę i wracaj w całości do nas... Pozdrawiam