Fajny film,pokazuje także że dla przecietnego esoxa pod 60cm przyneta rzędu 25cm to betka,chlast i po niej-to niech da do myslenia betonowcom wieszającym na stalce ripperki po 10cm z nadzieją na atak taaaaaaaakiej ryby:)
Nazwę ich ekologicznymi łowcami:) oby było ich więcej,dlaczego beton? bo pomimo statystyk i tak założą te 7,5 do 10cm maleństwa i ruszą w pogoń za metrówkami,tak jak czynią to lat wiele bez ani jednej na koncie....Będą młócić nimi wodę do upadłego bez chwili refleksji i obiektywnego spojrzenia na efekty swych poczynań....Nie rozumiem tylko słowa luka-(patrzy?) ale zakładam że chodzi o łyka-tak,ten sześćdziesiatak wciąga go wręcz,takich miewam multum a łowię grubiej o wiele.Ostatnio moczę ponad 30cm wobki od savaga 60g i za cholerę nie mogę pozbyć się brań drobnicy pod 60. Zmierzam do tego że na polskich wodach wieksze przynęty rzędu nawet 13cm+ sa postrzegane jako za duże a ten filmik dobitnie pokazuje jak zwykły śledzik radzi sobie z 25cm drewienkiem Trzy tygodnie temu patroszyłem osiemdziesiątaka co w sobie miał czterdziestkę a w ten sam dzień sześdziesiatkę zabrał mi inny szczupak podczas holu.
A ile to razy kiedy łowimy na żywca i weźmie nam szczupak pod 60cm i mimo szybkiego zacięcia taka płoć z 15 centów jest juz w kichach.
A może nie w kiszkach a w wodzie? Szczupak słynie z tego że wytrzepuje przynętę. Wbita dobrze kotwiczkę jest mu trudno wytrzepać. Zwłąszcza jak jest dobrze zapiety i wedkarz umiejetnie holuje, to nawet staje się to nie możliwe.
Kicha to sarkazm,przenośnia...............Mistrzem zaś wytrzepywania przynęt ogłaszam pstrąga potokowego-ten to powinien mieć słowo FLY w nazwie:) Latające sukinkoty:) Poczciwy szczupły to debil,zawsze daje znać przed skokiem,czai się jak komornik na szafę wystawia łeb na sekundę jakby chciał zobaczyć czy gdzieś z boku jakieś brony nie leżą,potem sekunda,pół zawachania i sru w niebo z rozdziawionym pyskiem.Dobry spiner da mu wtedy ciutek luzu i gadzina zaś się schowa pod wodę rezygnując ze skoku. Zauważyłem że esoxa na latanie bierze częściej w maju-czerwcu,zimna jesień chyba nie sprzyja podniebnym podróżom:)
jedyne co można zauważyć to to że im bardziej wężowata praca przynęty tym szczupak gorzej trafia
Fajny film,pokazuje także że dla przecietnego esoxa pod 60cm przyneta rzędu 25cm to betka,chlast i po niej-to niech da do myslenia betonowcom wieszającym na stalce ripperki po 10cm z nadzieją na atak taaaaaaaakiej ryby:)
luxxxis, troszkę przeszadasz, 25 cm przynętę luka jak paprocha 60 cm szczupak na tym filmie?
No i ten beton łowiący na 10 cm przynęty.
To co powiesz. Jak nazwiesz tych co używają 5-8 cm przynęty? (znaczna większość łowców szczupaków)
Nazwę ich ekologicznymi łowcami:) oby było ich więcej,dlaczego beton? bo pomimo statystyk i tak założą te 7,5 do 10cm maleństwa i ruszą w pogoń za metrówkami,tak jak czynią to lat wiele bez ani jednej na koncie....Będą młócić nimi wodę do upadłego bez chwili refleksji i obiektywnego spojrzenia na efekty swych poczynań....Nie rozumiem tylko słowa luka-(patrzy?) ale zakładam że chodzi o łyka-tak,ten sześćdziesiatak wciąga go wręcz,takich miewam multum a łowię grubiej o wiele.Ostatnio moczę ponad 30cm wobki od savaga 60g i za cholerę nie mogę pozbyć się brań drobnicy pod 60.
Zmierzam do tego że na polskich wodach wieksze przynęty rzędu nawet 13cm+ sa postrzegane jako za duże a ten filmik dobitnie pokazuje jak zwykły śledzik radzi sobie z 25cm drewienkiem
Trzy tygodnie temu patroszyłem osiemdziesiątaka co w sobie miał czterdziestkę a w ten sam dzień sześdziesiatkę zabrał mi inny szczupak podczas holu.
A ile to razy kiedy łowimy na żywca i weźmie nam szczupak pod 60cm i mimo szybkiego zacięcia taka płoć z 15 centów jest juz w kichach.
A ile to razy kiedy łowimy na żywca i weźmie nam szczupak pod 60cm i mimo szybkiego zacięcia taka płoć z 15 centów jest juz w kichach.
A może nie w kiszkach a w wodzie?
Szczupak słynie z tego że wytrzepuje przynętę. Wbita dobrze kotwiczkę jest mu trudno wytrzepać. Zwłąszcza jak jest dobrze zapiety i wedkarz umiejetnie holuje, to nawet staje się to nie możliwe.
:)
Kicha to sarkazm,przenośnia...............Mistrzem zaś wytrzepywania przynęt ogłaszam pstrąga potokowego-ten to powinien mieć słowo FLY w nazwie:) Latające sukinkoty:)
Poczciwy szczupły to debil,zawsze daje znać przed skokiem,czai się jak komornik na szafę wystawia łeb na sekundę jakby chciał zobaczyć czy gdzieś z boku jakieś brony nie leżą,potem sekunda,pół zawachania i sru w niebo z rozdziawionym pyskiem.Dobry spiner da mu wtedy ciutek luzu i gadzina zaś się schowa pod wodę rezygnując ze skoku.
Zauważyłem że esoxa na latanie bierze częściej w maju-czerwcu,zimna jesień chyba nie sprzyja podniebnym podróżom:)
A ile to razy kiedy łowimy na żywca i weźmie nam szczupak pod 60cm i mimo szybkiego zacięcia taka płoć z 15 centów jest juz w kichach.
A może nie w kiszkach a w wodzie?
skoro zamiast pyska ma wode to ok
A ile to razy kiedy łowimy na żywca i weźmie nam szczupak pod 60cm i mimo szybkiego zacięcia taka płoć z 15 centów jest juz w kichach.
A może nie w kiszkach a w wodzie?
skoro zamiast pyska ma wode to ok
Szczupak może połykać przynętę, a wędkarz nie wie, że ma branie.