Cze wszystkim! Chciałbym się zapytać jak łowić w bardzo, bardzo trudnym miejscu, gdzie nie ma centymetra bez zaczepu? Miejscem jest zakole rzeki, na dnie której są gałęzie. Czy można się tam dostać i czy macie jakieś sposoby lub pomysły na niepozrywanie haczyka w każdym rzucie? Koledzy z portalu liczę na wasze odpowiedzi.
tak jest taki sposób wybrać inne miejsce jeśli już łowię w takich warunkach o jakich piszesz to używam mocnych żyłek czy plecionek zdarzało mi sie wyciągać nawet całe konary olbrzymie ciężkie gałęzie ale łowiąc żyłką co najmniej 0,28
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze do słusznych uwag podanych przez kolegów. Najlepiej zastosować plecionkę o dużej wytrzymałości i przynęty wspomniane przez kolegów zmniejszające możliwość powstanie zaczepu, a więc główki antyzaczepowe i woblery prowadzone powierzchniowo. Jednak zastosowanie się do tych uwag, co prawda zmniejszy ryzyko powstania zaczepu, ale całkiem jego nie wyeliminuje, więc powinieneś zastanowić czy nie warto zastosować się do rady, która dał kolega Pangaz4 i nie zmienić miejsca połowu. Jeśli jednak wybrane prze Ciebie jest "warte grzechu" z racji obfitości ryb, to musisz się nastawić na to, że oprócz połowu ryb spełnisz pożyteczny uczynek oczyszczając wspomniane zakole rzeki z gałęzi, za co inni spinningiści będą Ciebie "chwalić po wszystkich odpustach". To było moje słowo na niedzielę. Pozdrawiam kolegów po kiju!
Apropo twojego miejsca to oczywiście polecam zmianę na inne ,ale z własnego doświadczenia wiem jak takie trudne miejsca zachęcają do tego aby zanuzyć w nich zestaw lub wykonać kilka rzutów spinem i z reguły wiemy że takie miejsca obfitują w ryby więc czasami i ja też daje się skusić i łowie w takich miejscach---często boli bo zostaje tam mnóstwo haczyków i wszelkiej maści przynęt spiningowych .Zdarza się czasami wyjąć grubszą gałąź z takiego miejsca obwieszoną błystkami jak choinka na święta. Pozdrawiam .
Cze wszystkim!
Chciałbym się zapytać jak łowić w bardzo, bardzo trudnym miejscu, gdzie nie ma centymetra bez zaczepu? Miejscem jest zakole rzeki, na dnie której są gałęzie. Czy można się tam dostać i czy macie jakieś sposoby lub pomysły na niepozrywanie haczyka w każdym rzucie? Koledzy z portalu liczę na wasze odpowiedzi.
tak jest taki sposób wybrać inne miejsce jeśli już łowię w takich warunkach o jakich piszesz to używam mocnych żyłek czy plecionek zdarzało mi sie wyciągać nawet całe konary olbrzymie ciężkie gałęzie ale łowiąc żyłką co najmniej 0,28
zależy kolego na co polujesz jeśli drapieżnik to wirówka ,główki antyzaczepowe,woblery powieszchniowe.Jeśli białoryb kombinacje z gruntem
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze do słusznych uwag podanych przez kolegów. Najlepiej zastosować plecionkę o dużej wytrzymałości i przynęty wspomniane przez kolegów zmniejszające możliwość powstanie zaczepu, a więc główki antyzaczepowe i woblery prowadzone powierzchniowo. Jednak zastosowanie się do tych uwag, co prawda zmniejszy ryzyko powstania zaczepu, ale całkiem jego nie wyeliminuje, więc powinieneś zastanowić czy nie warto zastosować się do rady, która dał kolega Pangaz4 i nie zmienić miejsca połowu. Jeśli jednak wybrane prze Ciebie jest "warte grzechu" z racji obfitości ryb, to musisz się nastawić na to, że oprócz połowu ryb spełnisz pożyteczny uczynek oczyszczając wspomniane zakole rzeki z gałęzi, za co inni spinningiści będą Ciebie "chwalić po wszystkich odpustach". To było moje słowo na niedzielę. Pozdrawiam kolegów po kiju!
Polecił bym Ci zbrojenie gum w haki ofsetowe tak by chaczyk chować delikatnie w gumę http://www.youtube.com/watch?v=XjSvrfbZIfU. W ten sposób można zbroić różnego typu wormy. Można jeszcze sprubować http://www.allegro.pl/item988222786_vmc_worm_offset_z_obciazeniem_glowki_na_karcze.html lub http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/mustad-haki-swimmbait-g5-a204-p1160-k6305.html tu akurat był wątek na forum. mam nadzieję, że to Ci jakoś pomoże.
Pozdrawiam
Apropo twojego miejsca to oczywiście polecam zmianę na inne ,ale z własnego doświadczenia wiem jak takie trudne miejsca zachęcają do tego aby zanuzyć w nich zestaw lub wykonać kilka rzutów spinem i z reguły wiemy że takie miejsca obfitują w ryby więc czasami i ja też daje się skusić i łowie w takich miejscach---często boli bo zostaje tam mnóstwo haczyków i wszelkiej maści przynęt spiningowych .Zdarza się czasami wyjąć grubszą gałąź z takiego miejsca obwieszoną błystkami jak choinka na święta. Pozdrawiam .