proszę o pomoc co robie nie tak . Mój zestaw gruntowy jest następujący haczyk z przyponem okolo 20 cm. krętlik przywiązany do żyłki 0,25 a na niej rurka antysplątaniowa z koszyczkiem zanętowym . brania są ale efektów brak .Zaznaczam że jestem początkującym gruntowcem i do tej pory łowiłem na spining .W czym tkwi problem ? Czy to wina sygnalizatora elektronicznego czy może zamiast policjanta potrzebuje swingera , ewentualnie jakiś cieżarek na przyponie aby zacinał podczas brania .Proszę o jakieś sugestie
haczyk. 6 a na drugiej wędce 8. zanęty to experymentuje lorpio ,traper , lorenc uniwersalną i leszczową .lowię na kukurydzę ,robaki biale czerwone ,dendrobene , i ostatnio na ciasto (brania są częstsze ) .Brania wyglądają następująco : na początku drga. szczytówka pózniej jest piknięcie na sygnalizatorze (jedno lub kilka ) zacinam i nic . Moim zdaniem albo ryba sie nie zacina (ostatnio wypioł mi się spory leszcz pod brzegiem gdy popusciłem żyłkę)
Słuchaj, na początku to chciałbym się dowiedzieć jakimi wędziskami operujesz, czy są to typowe gruntówki czy feedery z drgającą szczytówką? Znaczenie jest istotnie bo np. do gruntówki takiej jak wędzisko karpiowe używam sygnalizatora elektrycznego lub klasycznej bombki, natomiast jeśli chodzi i łowienie feederem, to sygnalizatorem dla mnie jest drgająca szczytówka. To ona jest wyśmienitym przenośnikiem brań ryb. Wskaże nawet branie kiełbia czy jazgarza. Zestawy masz powiązane ok, haki też są w porządku. Jeśli brania ryb będą rzadsze lub bardzo ostrożne, to spróbuj zwiększyć długość przyponu o kilka centymetrów. Wniosek końcowy : odstaw sygnalizator i bacznie patrz na swoją drgającą szczytówkę.
P.S. Jeśli to feeder to masz wymienne szczytówki i używaj ich w zależności od uciągu wody lub wielkości poławianych ryb.
Kolego może problem tkwi w zacinaniu - za mocno lub za wcześnie. Jedno piknięcie na sygnalizatorze to jest nic ( mi duży lin brał kiedyś przez 35 minut ) bombka musi iść praktycznie pod sam kij lub wyrażnie szybko opadać ( wtedy ryba płynie do brzegu). Zacinani z całej siły jest zabiegiem bezsensownym bo napewno będzie pusty hak a ryba będzie mieć pocharatany pyszczek, xczęsto obserwuje wękarzy, którzy zacinają z całej siły i na 20 brań wyciągają jedną dwie ryby. Jak branie jest konkretne to wystarcze podnieść wędke do góry a rybka już siedzi na haku :-)
proszę o pomoc co robie nie tak . Mój zestaw gruntowy jest następujący haczyk z przyponem okolo 20 cm. krętlik przywiązany do żyłki 0,25 a na niej rurka antysplątaniowa z koszyczkiem zanętowym . brania są ale efektów brak .Zaznaczam że jestem początkującym gruntowcem i do tej pory łowiłem na spining .W czym tkwi problem ? Czy to wina sygnalizatora elektronicznego czy może zamiast policjanta potrzebuje swingera , ewentualnie jakiś cieżarek na przyponie aby zacinał podczas brania .Proszę o jakieś sugestie
swinger to jak polujesz na duże karpiochy, jaka przynęta? jaki rozmiar haczyka? opisz jak te brania wyglądają, wpisz w google "zestaw samozacinający"
haczyk. 6 a na drugiej wędce 8. zanęty to experymentuje lorpio ,traper , lorenc uniwersalną i leszczową .lowię na kukurydzę ,robaki biale czerwone ,dendrobene , i ostatnio na ciasto (brania są częstsze ) .Brania wyglądają następująco : na początku drga. szczytówka pózniej jest piknięcie na sygnalizatorze (jedno lub kilka ) zacinam i nic . Moim zdaniem albo ryba sie nie zacina (ostatnio wypioł mi się spory leszcz pod brzegiem gdy popusciłem żyłkę)
Słuchaj, na początku to chciałbym się dowiedzieć jakimi wędziskami operujesz, czy są to typowe gruntówki czy feedery z drgającą szczytówką? Znaczenie jest istotnie bo np. do gruntówki takiej jak wędzisko karpiowe używam sygnalizatora elektrycznego lub klasycznej bombki, natomiast jeśli chodzi i łowienie feederem, to sygnalizatorem dla mnie jest drgająca szczytówka. To ona jest wyśmienitym przenośnikiem brań ryb. Wskaże nawet branie kiełbia czy jazgarza. Zestawy masz powiązane ok, haki też są w porządku. Jeśli brania ryb będą rzadsze lub bardzo ostrożne, to spróbuj zwiększyć długość przyponu o kilka centymetrów. Wniosek końcowy : odstaw sygnalizator i bacznie patrz na swoją drgającą szczytówkę.
P.S. Jeśli to feeder to masz wymienne szczytówki i używaj ich w zależności od uciągu wody lub wielkości poławianych ryb.
Morciaty.
Witaj
Kolego może problem tkwi w zacinaniu - za mocno lub za wcześnie. Jedno piknięcie na sygnalizatorze to jest nic ( mi duży lin brał kiedyś przez 35 minut ) bombka musi iść praktycznie pod sam kij lub wyrażnie szybko opadać ( wtedy ryba płynie do brzegu). Zacinani z całej siły jest zabiegiem bezsensownym bo napewno będzie pusty hak a ryba będzie mieć pocharatany pyszczek, xczęsto obserwuje wękarzy, którzy zacinają z całej siły i na 20 brań wyciągają jedną dwie ryby. Jak branie jest konkretne to wystarcze podnieść wędke do góry a rybka już siedzi na haku :-)