Witam kolegów,mam pytanko chce trolować na woblery salmo hornet(dł.4cm,FL.9gr.)frisky(dł.7cm,FL.9gr),pike(dł.11cm,FL.13gr),boxer(dł.4,5cm,FL.7,5gr.) i chciał bym jakoś dociązyć te woblery.Czy jest tak możliwość i jak to zrobić. Chce łowić na głębokości od 3m.-do 6m. Mam jeszcze jedno pytanko czy można kotwiczki wymienić na mocniejsze(większy rozmiar),jeśli tak, to jaką firmę mi polecicie i czy to nie zepsuje pracy przynęty.
Chce na nie łowić szczupaki i sumy.Który według waz model będzie najodpowiedniejszy do trolingu...? (Łowie na Zalewie Zegrzyńskim)
A jakiej masy te ciężarki. I czy przypadkiem nie zmienia to pracy naszej przynęty? A i co do suma to czym powinny charakteryzować się woblery na tą rybe? Za wszystkie odpowiedzi na moje pytania dziękuje i pozdrawiam
Witam kolegów,mam pytanko chce trolować na woblery salmo hornet(dł.4cm,FL.9gr.)frisky(dł.7cm,FL.9gr),pike(dł.11cm,FL.13gr),boxer(dł.4,5cm,FL.7,5gr.) i chciał bym jakoś dociązyć te woblery.Czy jest tak możliwość i jak to zrobić.
Chce łowić na głębokości od 3m.-do 6m. Mam jeszcze jedno pytanko czy można kotwiczki wymienić na mocniejsze(większy rozmiar),jeśli tak, to jaką firmę mi polecicie i czy to nie zepsuje pracy przynęty.
Chce na nie łowić szczupaki i sumy.Który według waz model będzie najodpowiedniejszy do trolingu...? (Łowie na Zalewie Zegrzyńskim)
Ja bym go dociążył ciężarkiem na troku, a z kotwiczkami próbuj. Chociaż większa może trochę zaburzyć pracę woblerka. Kombinuj
A jakiej masy te ciężarki. I czy przypadkiem nie zmienia to pracy naszej przynęty? A i co do suma to czym powinny charakteryzować się woblery na tą rybe? Za wszystkie odpowiedzi na moje pytania dziękuje i pozdrawiam
ja dociążam po dwóch bokach po prawym i po lewym a ciężar dobieram według wielkości woblera
No to ja się dołączam i rozwinę troche pytanie.
Jak dociążyć woblera jaziowo/kleniowego, który ma wagę około 2 gram.
Chodzi o to aby po dociążeniu nadal był pływający.
Dociążałem śrucinami ołowiu, zakładając je tak około 50 cm przed woblerem - ale wtedy wobler robi się tonący:)
Myślałem o zrobioniu z drewna (balsa, lipa) takiej pałeczki jak do bocznego troka.
Do środka zalać tyle ołowiu, aby ta pałeczka pływała.
Potem taką pałeczkę pływającą dowiązać na troku około 50 cm przed woblerem.
Myślicie że to sie sprawdzi?
Chodzi też o to aby taka przeróbką nie odstraszać jazi/kleni - wiadomo płochliwe rybki.
Czy ktoryś z kolegów tak już kombinował lub może ma inne sprawdzone patenty?
Pozdrawiam