Czy macie jakieś patenty, by zawsze ustawiać się łodzią w tym samym miejscu? Ja wiem, złamana trzcina przy brzegu, lecz ja łowię w sporej odległości od brzegu i zawsze mam z tym kłopoty.
oznaczam czasami kamień, żyłka i mała buteleczka, ale to złudne. Ludziska podnoszą z ciekawości sądząc, że to jakaś pułapka na rybkę i przenoszą tym samym w inne miejsce.
ja kotwiczę butelkę plastikową wg. stałych punktów orientacyjnych. kotwiczę ją ok.10 cm. poniżej lustra wody.nawet gdy nie napłynę idealnie, to ją zauważę.
http://allegro.pl/lokalizator-gps-mini-i2111274776.html mam taki maly smieszny mini gps i do takich celów sprawdza się ok - choć to w sumie trochę zabawka to jest dość precyzyzyjny do nawet 2-3 metrów. Posiada pamięc na chyba 20 punktów.
Fajne cacko. Niewiedziałem, że coś takiego istnieje. Czy łatwo jest trafić w takie zaznaczone uprzednio miejsce? Jak mi się zdaje grzybiarzom też może być pomocny
Tafiasz jak po sznurku - masz na wyświetlaczu strzalkę z kierunkiem oraz dystans ile zostalo do celu- ja tego używam wlaśnie na grzybach i rybach- trochę sprzecik myli się gdy chodzę po bardzo stromych lasach ale to w przypadku gps normalne. Na jaziorku to jak po sznurku:)
Jedna drobna uwaga. Ten sprzęt z Allegro nie naprowadzi na miejscówkę precyzyjnie. Nawet drogi GPS Garmina ma max dokładność ok. 5 m. Przy trudnych warunkach atmosferycznych jest jeszcze gorzej. Dla spinningsty szukającego karcza lub kamienia na dnie jest to i tak kiepska dokładność. Podejrzewam, że sprzęt niskiej klasy będzie znacznie mniej precyzyjny.
Jedna drobna uwaga. Ten sprzęt z Allegro nie naprowadzi na miejscówkę precyzyjnie. Nawet drogi GPS Garmina ma max dokładność ok. 5 m. Przy trudnych warunkach atmosferycznych jest jeszcze gorzej. Dla spinningsty szukającego karcza lub kamienia na dnie jest to i tak kiepska dokładność. Podejrzewam, że sprzęt niskiej klasy będzie znacznie mniej precyzyjny.
Trzeba pamiętać o tym, że na dużym jeziorze nic nie będzie zakłócać sygnału GPS jak to ma często miejsce w przypadku pobytu w lesie czy w na stromych zboczach gór. Na jeziorze nie będą też tak przeszkadzać złe warunki pogodowe. Ja akurat posiadam GPS Garmin, średniej klasy (kupiony za około 1000 zeta - choć używki można trafić za 400-600 zeta) i w takich warunkach (duże jezioro) poruszając się do celu powoli doprowadza z dokładnością 1-2 metrów a to myślę wystarczy aby trafić na znęcone wcześniej łowisko:)
Czy macie jakieś patenty, by zawsze ustawiać się łodzią w tym samym miejscu? Ja wiem, złamana trzcina przy brzegu, lecz ja łowię w sporej odległości od brzegu i zawsze mam z tym kłopoty.
Dużo osób korzysta z GPS. Ustawić się dokładne w tym samym miejscu, na dużym zbiorniku, za pomocą punktów odniesienia jest bardzo trudno.
oznaczam czasami kamień, żyłka i mała buteleczka, ale to złudne. Ludziska podnoszą z ciekawości sądząc, że to jakaś pułapka na rybkę i przenoszą tym samym w inne miejsce.
GPS nie mam
ja kotwiczę butelkę plastikową wg. stałych punktów orientacyjnych. kotwiczę ją ok.10 cm. poniżej lustra wody.nawet gdy nie napłynę idealnie, to ją zauważę.
http://allegro.pl/lokalizator-gps-mini-i2111274776.html mam taki maly smieszny mini gps i do takich celów sprawdza się ok - choć to w sumie trochę zabawka to jest dość precyzyzyjny do nawet 2-3 metrów. Posiada pamięc na chyba 20 punktów.
Fajne cacko. Niewiedziałem, że coś takiego istnieje. Czy łatwo jest trafić w takie zaznaczone uprzednio miejsce? Jak mi się zdaje grzybiarzom też może być pomocny
Tafiasz jak po sznurku - masz na wyświetlaczu strzalkę z kierunkiem oraz dystans ile zostalo do celu- ja tego używam wlaśnie na grzybach i rybach- trochę sprzecik myli się gdy chodzę po bardzo stromych lasach ale to w przypadku gps normalne. Na jaziorku to jak po sznurku:)
Jedna drobna uwaga. Ten sprzęt z Allegro nie naprowadzi na miejscówkę precyzyjnie. Nawet drogi GPS Garmina ma max dokładność ok. 5 m. Przy trudnych warunkach atmosferycznych jest jeszcze gorzej. Dla spinningsty szukającego karcza lub kamienia na dnie jest to i tak kiepska dokładność. Podejrzewam, że sprzęt niskiej klasy będzie znacznie mniej precyzyjny.
Jedna drobna uwaga. Ten sprzęt z Allegro nie naprowadzi na miejscówkę precyzyjnie. Nawet drogi GPS Garmina ma max dokładność ok. 5 m. Przy trudnych warunkach atmosferycznych jest jeszcze gorzej. Dla spinningsty szukającego karcza lub kamienia na dnie jest to i tak kiepska dokładność. Podejrzewam, że sprzęt niskiej klasy będzie znacznie mniej precyzyjny.
Trzeba pamiętać o tym, że na dużym jeziorze nic nie będzie zakłócać sygnału GPS jak to ma często miejsce w przypadku pobytu w lesie czy w na stromych zboczach gór. Na jeziorze nie będą też tak przeszkadzać złe warunki pogodowe. Ja akurat posiadam GPS Garmin, średniej klasy (kupiony za około 1000 zeta - choć używki można trafić za 400-600 zeta) i w takich warunkach (duże jezioro) poruszając się do celu powoli doprowadza z dokładnością 1-2 metrów a to myślę wystarczy aby trafić na znęcone wcześniej łowisko:)
drogi nie jest, cyba się skuszę