Witam! Mam pytanie do doświadczonych łowców linów. Niedługo mam zamiar wybrać się na niewielki staw. w lecie jest w większości zarośnięty. Z moich obserwacji wynika że znajdują się w nim piękne liny i karasie ( staly w lecie przy powierzchni). Moje pytanie brzmi: 1 jak długo czekać z wyprawa na lina na ten staw? 2 Jaką zanętę użyć (kukurydza, groch, pszenica lub sklepowa z dodatkami np robaki, a mpże wszystko po trochu?) 3 Cz użyć zestawu : spławik (odległościówka) czy lekki grunt (feeder)?
A i jeszcze dodatkowe info: głębokość jakieś 1,5 do 2,5m Przewaga roślin zanurzonych( teraz raczej obumarłych) Powierzchnia stawu to około 60arów Dno raczej muliste
Siema Killer45 gdzie wynalazłeś takie fajne łowisko,gdzieś niedaleko nas?Apropo jak się pogoda unormuje ja się wybieram na linka na starożecze, a co gdzie i jak najlepiej opisał to @spokojny na swoim blogu.
Cześć mario73! Mam namyśli taki mały stawik na Siepietnicy, Zaraz obok stawu nr 1. Nie ten długi tylko ten na przeciwko rybaczówki. w lecie tam patrzyłem i linów około 50 cm naliczyłem chyba z 20
Ja dzisiaj złapałem 2 linki po 35 cm na larwy ochotki . przypon 0.09 haczyk 16 . łowilem okolo 5 m od brzegu na starorzeczu głębokość 1,2 m. Na koniec dodam ze chciałęm połapać płoteczki i moim sprzętem jest bacik 5 m na płoteczki . Wrazenia z holu bezcenne adrenalinka skacze :)
Lin to trudny i ciekawy przeciwnik. Podstawa to cisza !!!!. Lubi czerwone , białe , rosowke , kukurydze , ziemniaki itd. Czym nęcimy to na haczyku !!!!!! . Ja nie używam zanęt / ze sklepu , to chemia / zestaw to spławik lub sama przynęta na haczyku, wtedy to trzymam żyłke w palcach. Lowię blisko 1m , do 2 m od brzegu. Samice lina zawsze uwalniam . Pozdrawiam.
Zazwyczaj łapię linki z gruntu.Zaneta jakiej używam to Lin-Karas trapera. No a z przynetą to różnie trzeba kombinowac ale czerwony, biały czy kukurydza powinna go zadowolic. Lin lubi spokój i przebywa najczęściej koło jakiejs roslinnosci dlatego wybór odpowiedniego miejsca też jest ważny. Jego obecnosc możesz dostrzec przez charakterystyczne pęcherzyki powietrza i "młyn" wkoło roslinek.
Łowisko które opisujesz to świetna miejscówka na wiosennego lina. Aby skutecznie łowić liny koniecznie trzeba przygotować łowisko. Proponuję nęcić kukurydzą zmieszaną
z gotowanymi ziemniakami i odrobiną zanęty "karp, lin, karaś" np.
Trapera. Możesz też dorzucić siekane rosówki szczególnie jeśli nęcisz wczesną
wiosną. Pamiętaj że na wiosnę nie można nęcić dużymi ilościami. Ryba żeruje
bowiem jeszcze bardzo ostrożnie i delikatnie. Nie musisz stosować żadnych
atraktorów zapachowych bo chłodna jeszcze woda szybko roznosi aromat. Myślę że
jeśli zaczniesz nęcenie z początkiem kwietnia masz duże szanse aby przygotować
piękny linowy stół. Wybierz miejsce niezbyt głębokie, maksymalnie 1,5 metra
może być około 1 metra. Samo nęcenie powinno być staranne systematyczne i
cierpliwe. Nęcenie proponuję wykonywać o stałej porze, najlepiej tuz przed
zachodem. Wówczas będziesz miał wybór czy łowić z wieczora czy rankiem.
Wrzucona zanęta wieczorem będzie nęcić ryby bezpośrednio po wrzuceniu jak i
rano gdyż za pewne nie zostanie przejedzona do czysta. poza tym to nie
dorzeczne wstawać za każdym razem o 5 rano tylko po to by nęcić:) Na
pierwszy raz poślij do wody 3 kule wielkości dorodnej pomarańczy. Kolejnego
dnia powtórz nęcenie i obserwuj wodę ok pół godziny po. Jeśli zobaczysz
unoszące się z dna pola piany to znak, że w łowisku pojawił się lin. Wówczas
kolejnego dnia możesz delikatnie zwiększyć ilość zanęty bez większego ryzyka,
że przenęcisz łowisko. Mimo wszystko nęć delikatnie i subtelnie, możesz na
początek nęcić raz na dwa dni dla wszelkiego spokoju. Pamiętaj że przenęcenie
łowiska to przekreślenie szansy na sukces. Przenęcone łowisko ryba omija
szerokim łukiem, dlatego cierpliwość i systematyczność to klucz efektywnego
nęcenia. Po tygodniu takiego przygotowania możesz liczyć na pierwsze efekty. Po
dwóch niemal za każdym razem z łowiska będziesz wracał z pięknym linem na
kolację.
Jeśli chodzi o zestaw to ja proponuję spławik. Linowe łowiska są z reguły mocno zamulone dlatego metoda gruntowa odpada. Po prostu ciężarek lub też koszyczek tonie w mule. Grunt ustawiaj tak aby przynęta leżała na dnie. Lin lubi zbierać pokarm z dna a nawet ryć w nim jak dzik w runie leśnym. Generalnie możesz się powoli przygotowywać do wyprawy na lina.
Życzę sukcesu i czekam na relację z wyprawy:) Thunder
No dzięki Thunder! Na takie porady wlaśnie czekałem. Tylko teraz mam pewien problem. Niestety na ten wyjazd mam tylko jeden dzień. gdybym miał więcej czasu, na pewno stosowalbym taką taktykę jak radzisz. Niestety, muszę wymyślić coś, co zwabi lina na łowisko. Woda jest niewielka, więc może jakaś zanęta z ziarnami? Chdzi mi o to , żeby lin w miare szybko odnalazł to miejsce. Macie jakieś pomysły?
Jeśli nie ma czasu na nęcenie to trzeba przewidzieć gdzie liny się gromadzą. Proponuję brzeg północny bo ten jest najlepiej oświetlony i woda jest najcieplejsza. Poszukaj miejsca naświetlonego i niezbyt głębokiego. Maksymalnie 1,5 metra. Lin wiosną lubi się wygrzewać. Pamiętaj jednak, że im płytsze łowisko tym lin ostrożniejszy. Na wyprawę przygotuj różnego rodzaju robaczki, czerwone, białe itp. Wiosną sprawdzają się najlepiej. Możesz też zabrać ze sobą puszkę kukurydzy o smaku waniliowym. No i grunt raczej odpada. Na łowisku płytkim łowi się delikatnie na lekki spławik. Możesz przed łowieniem nieco zanęty z atraktorkiem waniliowym sypnąć ale nie jest to konieczne. Nie donęcaj w trakcie łowienia bo każdy plusk spłoszy lina na drugi brzeg.
Jeżeli jest to staw , spróbuj zanęty li karaś -trapera, do tego troche peletu miodowego. Zanęcac proponuje w małych ilościach, po 2 kuleczki na wędkę, do tego 1 garstka kukurydzy konserwowej na każdą wędkę. Wędki spławikowe , łowic należy z gruntu, pierwsza śrucina powinna byc w odległości 40 cm od haczyka. Jedna wędka na czerwonego lub pęczek robaków, druga 1 lub2 ziarka kukurydzy. Ja akurat lina nęcę przez długi okres i na takie nęcenie proponuje nęcic : cięte rosówki+pellet miodowy+kukurydza konserwowa, w niedużych ilościach co drugi dzień. Pamiętaj że musisz zachowywac się cicho na łowisku , bez gwałtownych ruchów i podczas łowienia radzę łowiska nie donęcac.
Bardzo wam dziękuję za wasze odpowiedzi, Na pewno skorzystam;) Jeśli ktoś jeszcze chce wyrazić swe zdanie to zapraszam. A swoja drogą co myslicie porach połowy lina? Jedni mówią, że tylko rano, inni że wieczorem, a jeszcze inni cały dzień. Co o tym myślicie?
Najlepsza pora na lina to świt do godziny 9,00, oraz wieczór do ciemnego. Gdy pada drobny deszcz i jest ciepło lin potrafi żerowac cały dzień, wtedy też często do domu można wrócic z kompletem. W nocy nieudało mi się złowic lina, choc na innych jeziorach właśnie w nocy najlepiej żeruje.
Witam! Mam pytanie do doświadczonych łowców linów. Niedługo mam zamiar wybrać się na niewielki staw. w lecie jest w większości zarośnięty. Z moich obserwacji wynika że znajdują się w nim piękne liny i karasie ( staly w lecie przy powierzchni). Moje pytanie brzmi:
1 jak długo czekać z wyprawa na lina na ten staw?
2 Jaką zanętę użyć (kukurydza, groch, pszenica lub sklepowa z dodatkami np robaki, a mpże wszystko po trochu?)
3 Cz użyć zestawu : spławik (odległościówka) czy lekki grunt (feeder)?
A i jeszcze dodatkowe info:
głębokość jakieś 1,5 do 2,5m
Przewaga roślin zanurzonych( teraz raczej obumarłych)
Powierzchnia stawu to około 60arów
Dno raczej muliste
Pozdrawiam i czekam na odp!
Siema Killer45 gdzie wynalazłeś takie fajne łowisko,gdzieś niedaleko nas?Apropo jak się pogoda unormuje ja się wybieram na linka na starożecze, a co gdzie i jak najlepiej opisał to @spokojny na swoim blogu.
ja swoje wszystkie liny jakie zlapalem byly na kukurydze i czerwonego i z gruntu i na splawik grunt nie rzucalem daleko 15,20 m
Cześć mario73! Mam namyśli taki mały stawik na Siepietnicy, Zaraz obok stawu nr 1. Nie ten długi tylko ten na przeciwko rybaczówki. w lecie tam patrzyłem i linów około 50 cm naliczyłem chyba z 20
Ja dzisiaj złapałem 2 linki po 35 cm na larwy ochotki . przypon 0.09 haczyk 16 . łowilem okolo 5 m od brzegu na starorzeczu głębokość 1,2 m. Na koniec dodam ze chciałęm połapać płoteczki i moim sprzętem jest bacik 5 m na płoteczki . Wrazenia z holu bezcenne adrenalinka skacze :)
Lin to trudny i ciekawy przeciwnik. Podstawa to cisza !!!!. Lubi czerwone , białe , rosowke , kukurydze , ziemniaki itd. Czym nęcimy to na haczyku !!!!!! . Ja nie używam zanęt / ze sklepu , to chemia / zestaw to spławik lub sama przynęta na haczyku, wtedy to trzymam żyłke w palcach. Lowię blisko 1m , do 2 m od brzegu. Samice lina zawsze uwalniam . Pozdrawiam.
Zazwyczaj łapię linki z gruntu.Zaneta jakiej używam to Lin-Karas trapera. No a z przynetą to różnie trzeba kombinowac ale czerwony, biały czy kukurydza powinna go zadowolic. Lin lubi spokój i przebywa najczęściej koło jakiejs roslinnosci dlatego wybór odpowiedniego miejsca też jest ważny. Jego obecnosc możesz dostrzec przez charakterystyczne pęcherzyki powietrza i "młyn" wkoło roslinek.
Łowisko które opisujesz to świetna miejscówka na wiosennego lina. Aby skutecznie łowić liny koniecznie trzeba przygotować łowisko. Proponuję nęcić kukurydzą zmieszaną z gotowanymi ziemniakami i odrobiną zanęty "karp, lin, karaś" np. Trapera. Możesz też dorzucić siekane rosówki szczególnie jeśli nęcisz wczesną wiosną. Pamiętaj że na wiosnę nie można nęcić dużymi ilościami. Ryba żeruje bowiem jeszcze bardzo ostrożnie i delikatnie. Nie musisz stosować żadnych atraktorów zapachowych bo chłodna jeszcze woda szybko roznosi aromat. Myślę że jeśli zaczniesz nęcenie z początkiem kwietnia masz duże szanse aby przygotować piękny linowy stół. Wybierz miejsce niezbyt głębokie, maksymalnie 1,5 metra może być około 1 metra. Samo nęcenie powinno być staranne systematyczne i cierpliwe. Nęcenie proponuję wykonywać o stałej porze, najlepiej tuz przed zachodem. Wówczas będziesz miał wybór czy łowić z wieczora czy rankiem. Wrzucona zanęta wieczorem będzie nęcić ryby bezpośrednio po wrzuceniu jak i rano gdyż za pewne nie zostanie przejedzona do czysta. poza tym to nie dorzeczne wstawać za każdym razem o 5 rano tylko po to by nęcić:) Na pierwszy raz poślij do wody 3 kule wielkości dorodnej pomarańczy. Kolejnego dnia powtórz nęcenie i obserwuj wodę ok pół godziny po. Jeśli zobaczysz unoszące się z dna pola piany to znak, że w łowisku pojawił się lin. Wówczas kolejnego dnia możesz delikatnie zwiększyć ilość zanęty bez większego ryzyka, że przenęcisz łowisko. Mimo wszystko nęć delikatnie i subtelnie, możesz na początek nęcić raz na dwa dni dla wszelkiego spokoju. Pamiętaj że przenęcenie łowiska to przekreślenie szansy na sukces. Przenęcone łowisko ryba omija szerokim łukiem, dlatego cierpliwość i systematyczność to klucz efektywnego nęcenia. Po tygodniu takiego przygotowania możesz liczyć na pierwsze efekty. Po dwóch niemal za każdym razem z łowiska będziesz wracał z pięknym linem na kolację.
Jeśli chodzi o zestaw to ja proponuję spławik. Linowe łowiska są z reguły mocno zamulone dlatego metoda gruntowa odpada. Po prostu ciężarek lub też koszyczek tonie w mule. Grunt ustawiaj tak aby przynęta leżała na dnie. Lin lubi zbierać pokarm z dna a nawet ryć w nim jak dzik w runie leśnym. Generalnie możesz się powoli przygotowywać do wyprawy na lina.
Życzę sukcesu i czekam na relację z wyprawy:)
Thunder
No dzięki Thunder! Na takie porady wlaśnie czekałem. Tylko teraz mam pewien problem. Niestety na ten wyjazd mam tylko jeden dzień. gdybym miał więcej czasu, na pewno stosowalbym taką taktykę jak radzisz. Niestety, muszę wymyślić coś, co zwabi lina na łowisko. Woda jest niewielka, więc może jakaś zanęta z ziarnami? Chdzi mi o to , żeby lin w miare szybko odnalazł to miejsce. Macie jakieś pomysły?
Jeśli nie ma czasu na nęcenie to trzeba przewidzieć gdzie liny się gromadzą. Proponuję brzeg północny bo ten jest najlepiej oświetlony i woda jest najcieplejsza. Poszukaj miejsca naświetlonego i niezbyt głębokiego. Maksymalnie 1,5 metra. Lin wiosną lubi się wygrzewać. Pamiętaj jednak, że im płytsze łowisko tym lin ostrożniejszy. Na wyprawę przygotuj różnego rodzaju robaczki, czerwone, białe itp. Wiosną sprawdzają się najlepiej. Możesz też zabrać ze sobą puszkę kukurydzy o smaku waniliowym. No i grunt raczej odpada. Na łowisku płytkim łowi się delikatnie na lekki spławik. Możesz przed łowieniem nieco zanęty z atraktorkiem waniliowym sypnąć ale nie jest to konieczne. Nie donęcaj w trakcie łowienia bo każdy plusk spłoszy lina na drugi brzeg.
Witam.
Jeżeli jest to staw , spróbuj zanęty li karaś -trapera, do tego troche peletu miodowego. Zanęcac proponuje w małych ilościach, po 2 kuleczki na wędkę, do tego 1 garstka kukurydzy konserwowej na każdą wędkę. Wędki spławikowe , łowic należy z gruntu, pierwsza śrucina powinna byc w odległości 40 cm od haczyka. Jedna wędka na czerwonego lub pęczek robaków, druga 1 lub2 ziarka kukurydzy. Ja akurat lina nęcę przez długi okres i na takie nęcenie proponuje nęcic : cięte rosówki+pellet miodowy+kukurydza konserwowa, w niedużych ilościach co drugi dzień. Pamiętaj że musisz zachowywac się cicho na łowisku , bez gwałtownych ruchów i podczas łowienia radzę łowiska nie donęcac.
Bardzo wam dziękuję za wasze odpowiedzi, Na pewno skorzystam;) Jeśli ktoś jeszcze chce wyrazić swe zdanie to zapraszam. A swoja drogą co myslicie porach połowy lina? Jedni mówią, że tylko rano, inni że wieczorem, a jeszcze inni cały dzień. Co o tym myślicie?
Najlepsza pora na lina to świt do godziny 9,00, oraz wieczór do ciemnego. Gdy pada drobny deszcz i jest ciepło lin potrafi żerowac cały dzień, wtedy też często do domu można wrócic z kompletem. W nocy nieudało mi się złowic lina, choc na innych jeziorach właśnie w nocy najlepiej żeruje.