Ja mam swój staw więc nie mam problemu. Lodu jest ok 25cm. Lecz ten lód wisi w powietrzu. I gdy się na niego wchodzi to on strzela. Ja nie lubie łapać ryb pod lodem . Moim zdaniem rybie należy też sie odpoczynek od haczyków. i jest on właśnie w zimie
Dzisiaj byłem z dwoma kolegami na jeziorze Bytyń, całkiem ładnie skubały płocie na ochotkę. Brania były od 9 do 11, a później cisza. Za tydzień również się wybieramy, zobaczymy jak będzie. Ps. lód ma 28 cm grubości. Pozdro.
W Poznaniu na Rusałce w zalezności od miejsca 22-28cm , utopiłem pierzchnie-pech. Kilka leszczy , krąpik , poza tym troche drobnicy na 4-5 metrach , na mormyszke z ochotką na 3,5metra lin nawet ładny(zdziwienie) juz 2 spod lodu a myslałem że ten pierwszy sprzed kilku lat to przypadek choć kilka małych karpików i nawet karasie srebrzyste sie zdażały a na malego pikerka okonek taki 24cm. Najgorsze jest to że wedkarzy było zatrzesienie a lud przypominał dobry ser. Aby miec troszke miejsca odszedłem na inny fragment zbiornika a tam juz bylo kiepsko choć lin złowiony tam przezemnie wzbudził niezła sensacja zwlaszcza , ze chwile potem kilka metrów odemnie facet wyjoł karpiątko ledwie wymiarowe. Znajac zycie i obserwujac co sie potem działo to w niedziele wiekszosc wybierze zazwyczaj mniej oblegana strone zbiornika.
eh, tak tylko mogę powiedzieć :) od dwóch prawie miesięcy nie byłem na rybach (wcześniej choroba, teraz wolę nie ryzykować na lodzie). u nas lód niepewny (skoki temperatury) bo w okolicy parktycznie tylko na rzekach można łowić, a to podwaja zagrożenia :(. więc czekam chyba do 7 marca na pierwszy połów. chyba, że ktoś ze znajomych w końcu namówi mnie na wody trociowe :)
JA MIESZKAM NA SLASKU W OKOLICY CZESTOCHOWY.TU JEST OK. NA PORAJU NECA NO I EFEKTY SA LADNE LESZCZE PLOCIE OKONIE .NIE DALEKO DOMU ZNALAZLEM SWIETNE CHOC NIE POZORNE LOWISKO LOWIE NA BARDZO PLYTKIEJ WODZIE ALE O DZIWO NAPRAWDE PIEKNE GARBUSY POZDRAWIAM MAREK
witaj marku-co cie wywialo na tak dlugo ze stronki?ja dopiero bede placil za tydzien wiec moze sie jeszcze zdaze zalapac na cos konkretnego -jak lod nie zniknie
Napiszcie koledzy jak wyniki na lodzie i gdzie jezdzicie.
Ja mam swój staw więc nie mam problemu. Lodu jest ok 25cm. Lecz ten lód wisi w powietrzu. I gdy się na niego wchodzi to on strzela. Ja nie lubie łapać ryb pod lodem . Moim zdaniem rybie należy też sie odpoczynek od haczyków. i jest on właśnie w zimie
Dzisiaj byłem z dwoma kolegami na jeziorze Bytyń, całkiem ładnie skubały płocie na ochotkę. Brania były od 9 do 11, a później cisza. Za tydzień również się wybieramy, zobaczymy jak będzie. Ps. lód ma 28 cm grubości. Pozdro.
Ja bylem dzis na zalewie opoczynskim zlowilem jednego ladnego okonia 28cm nic pozatym odziwo zaden jazgacz sie nie uczepil
u nas lod 20-25 i tez niewesolo z tym ze lowie na dzikich stawach(brak skladki ) bylem z piec razy i dwa okonki-wiem ze jest tam sporo wiekszych
a co do lodu w powietrzu to nieryzykujcie-pewniejszy 5cm na wobzie niz nawet 30tka jak wytworzy se poducha pod nim-moze peknac pod wlasnym ciezarem
W Poznaniu na Rusałce w zalezności od miejsca 22-28cm , utopiłem pierzchnie-pech.
Kilka leszczy , krąpik , poza tym troche drobnicy na 4-5 metrach , na mormyszke z ochotką na 3,5metra lin nawet ładny(zdziwienie) juz 2 spod lodu a myslałem że ten pierwszy sprzed kilku lat to przypadek choć kilka małych karpików i nawet karasie srebrzyste sie zdażały a na malego pikerka okonek taki 24cm. Najgorsze jest to że wedkarzy było zatrzesienie a lud przypominał dobry ser. Aby miec troszke miejsca odszedłem na inny fragment zbiornika a tam juz bylo kiepsko choć lin złowiony tam przezemnie wzbudził niezła sensacja zwlaszcza , ze chwile potem kilka metrów odemnie facet wyjoł karpiątko ledwie wymiarowe.
Znajac zycie i obserwujac co sie potem działo to w niedziele wiekszosc wybierze zazwyczaj mniej oblegana strone zbiornika.
eh, tak tylko mogę powiedzieć :) od dwóch prawie miesięcy nie byłem na rybach (wcześniej choroba, teraz wolę nie ryzykować na lodzie). u nas lód niepewny (skoki temperatury) bo w okolicy parktycznie tylko na rzekach można łowić, a to podwaja zagrożenia :(. więc czekam chyba do 7 marca na pierwszy połów. chyba, że ktoś ze znajomych w końcu namówi mnie na wody trociowe :)
koledzy byli dzisiaj na Korytowie nic ciekawego nie połapali prócz małych okonków i płoteczek .Na pierwszym lodzie brały ładne okonie teraz cisza
JA MIESZKAM NA SLASKU W OKOLICY CZESTOCHOWY.TU JEST OK. NA PORAJU NECA NO I EFEKTY SA LADNE LESZCZE PLOCIE OKONIE .NIE DALEKO DOMU ZNALAZLEM SWIETNE CHOC NIE POZORNE LOWISKO LOWIE NA BARDZO PLYTKIEJ WODZIE ALE O DZIWO NAPRAWDE PIEKNE GARBUSY POZDRAWIAM MAREK
witaj marku-co cie wywialo na tak dlugo ze stronki?ja dopiero bede placil za tydzien wiec moze sie jeszcze zdaze zalapac na cos konkretnego -jak lod nie zniknie
dfzi w koncu lod okazal sie la mnie laskawy - szczegolowy opis zamiescilem na mim blogu niewiem jak go ocenicie ale ja go na dlugo zapamietam