Reklama
  • konik7772011-02-14 19:02:52

     WITAM WSZYSTKICH
    PRZEGLĄDAŁEM WYPOWIEDZI KOLEGÓW NA FORUM I WPADŁEM NA MAŁĄ CIEKAWOSTKĘ

    Zmiany w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb obowiązujące na wodach Okręgu PZW Katowice:

    Podwyższa się wymiary ochronne dla następujących gatunków ryb:

    * karp - do 35 cm                - do 30 cm/ nie dotyczy rzek /
    * lipień - do 35 cm               - do 30 cm
    * okoń - do 15 cm               - do15cm/za wyjątkiem wód ujętych w informatorze    
                                                        wód  pstrąga i lipienia

    * sandacz - do 50 cm             
    * szczupak - do 50 cm
    * świnka - do 35 cm             -do 25 cm
                                                
                                              tak jest w REGULAMINIE AMATORSKIEGO POŁOWU RYB                                                         PZW  ZARZĄD GŁÓWNY  KATOWICE STYCZEŃ 2011 (KUPIŁEM W TAMTYM  TYGODNIU PRZY OPŁATACH ŻEBY BYĆ NA TOPIE )
                                              SKORO TAKI REGULAMIN SPRZEDAJĄ W KOŁACH TO JAK MOGŁO  
                                              SIĘ COŚ ZMIENIĆ PRZECIEŻ BĘDZIE ZAMIESZANIE I                      
                                          NIEDOMÓWIENIA
    PRZYPOMINAM ZE CHODZI TU O OKRĘG KATOWICE.

  • Gruzinek 2011-02-14 19:08:35

    To, że w RAPR podane są ustawowe wymiary ochronne, ustalone przez Zarząd PZW, nie skutkuje tym, że Okręgi (np. katowicki) może wprowadzić ostrzejsze normy, nie mogą one być niższe niż w RAPR. A Okręgi kierują się m. in. wynikami i ananizą naszych wypocin w rejestrach połowów, opiniami wędkarzy i innymi źródłami danych, dotyczących poszczególnych akwenów, którymi zarządzają.
    Pozdrawiam

  • SpinerZbok 2011-02-15 14:46:26

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...

  • jkwiat15 2011-02-15 15:39:48

    Kpina jak kpina, ale dla wędkarza z innego okręgu, nie znającego "regulaminu" danego zarzadcy może się to skończyć przykrą niespodzianką i mandatem - wychodzi na to, że będąc np. u szwagra w drugim koncu polski na weekend i chcąc powędkować, to oprócz biegania gdzie by tu trzeba zrobić dopłatę (bo przecież w naszym kraju jeden członek PZW nie jest równy drugiemu) to jeszcze musze dwa dni poświęcić na opanowanie miejscowego regulaminu i wymiarów na danej wodzie !!

    Piękny mamy kraj, ale ludzie u steru w nim po .... kiju

  • Reklama
  • Gruzinek 2011-02-18 10:37:05

    Obecnie nie ma takiej opcji jkwiat15, gdyż każdy wędkarz wędkujący w sąsiednim (innym) Okręgu, musi mieć zezwolenie a tam są wypisane przepisy obowiązujące w danym Okręgu

  • pawelz 2011-02-18 10:50:44

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...


    Ale wody nie sa jednakowe. Kazde lowisko powinno miec regulamin dostosowany do warunkow na nim panujacych. Na jednych jeziorach np. okon 25 cm do zaden okon, a na innych to juz okaz.
    Pamietam swego czasu na Zalewie sulejowskim okonie do 30 cm "strzepywalismy" z haczyka. Na uwage zaslugiwaly te powyzej. I tu wymiar mo9zna bylo spokojnie ustalic nawet na 25 cm. Ale na Cieszanowicach swego czasu na 100 zlowionych okoni 5 moze mialo 18 cm. Reszta ponizej

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-18 10:53:12

    Tak koledzy, RAPR,  po pierwsze:

    11. Uprawniony do rybactwa w uzasadnionych przypadkach ma prawo do
    zaostrzenia wymiarów, okresów ochronnych i limitów ilościowych ryb.

    Po drugie:

    2. Przed przystąpieniem do wędkowania, wędkarz zobowiązany jest do ustalenia do
    kogo należy wybrane przez niego łowisko i czy nie obowiązują na nim dodatkowe
    ograniczenia, poza zawartymi w niniejszym Regulaminie

    A kwestia doinformowania się o te rzeczy, to jeden telefon za kilkadziesiąt groszy w najgorszym wypadku. A sumienie czyste.


  • fubupl 2011-02-18 11:57:46

    Tak koledzy, RAPR,  po pierwsze:

    11. Uprawniony do rybactwa w uzasadnionych przypadkach ma prawo do
    zaostrzenia wymiarów, okresów ochronnych i limitów ilościowych ryb.

    Po drugie:

    2. Przed przystąpieniem do wędkowania, wędkarz zobowiązany jest do ustalenia do
    kogo należy wybrane przez niego łowisko i czy nie obowiązują na nim dodatkowe
    ograniczenia, poza zawartymi w niniejszym Regulaminie

    A kwestia doinformowania się o te rzeczy, to jeden telefon za kilkadziesiąt groszy w najgorszym wypadku. A sumienie czyste.

    Wszystko było by dobrze ale od kiedy wędkuje to rzadko się spotykam z nr łowiska a  co dopiero z informacja o jakiś zmianach w danym Okręgu PZW.



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-18 12:13:53

    Jeśli nie znasz numeru łowiska, to napewno znasz jego nazwę, nawet tą kolokwialnie używaną, a wtedy o informacje nietrudno.

  • SpinerZbok 2011-02-18 12:37:33

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...


    Ale wody nie sa jednakowe. Kazde lowisko powinno miec regulamin dostosowany do warunkow na nim panujacych. Na jednych jeziorach np. okon 25 cm do zaden okon, a na innych to juz okaz.
    Pamietam swego czasu na Zalewie sulejowskim okonie do 30 cm "strzepywalismy" z haczyka. Na uwage zaslugiwaly te powyzej. I tu wymiar mo9zna bylo spokojnie ustalic nawet na 25 cm. Ale na Cieszanowicach swego czasu na 100 zlowionych okoni 5 moze mialo 18 cm. Reszta ponizej

    Chyba kolega żartuje. Wtedy w ogóle byłby taki mętlik, że szkoda gadać. Trzeba by było na każde jezioro czy rzekę ustalać inne wymiary. Na wody PZW regulamin powinien być jednakowy!! bo sam się przekonałem, że w okręgach często ustalane są przepisy na prośbę danej grupy wędkarzy lub nawet dla jednego człowieka (kolegi!!!;)

  • pstrag222 2011-02-18 13:23:27

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...


    Ale wody nie sa jednakowe. Kazde lowisko powinno miec regulamin dostosowany do warunkow na nim panujacych. Na jednych jeziorach np. okon 25 cm do zaden okon, a na innych to juz okaz.
    Pamietam swego czasu na Zalewie sulejowskim okonie do 30 cm "strzepywalismy" z haczyka. Na uwage zaslugiwaly te powyzej. I tu wymiar mo9zna bylo spokojnie ustalic nawet na 25 cm. Ale na Cieszanowicach swego czasu na 100 zlowionych okoni 5 moze mialo 18 cm. Reszta ponizej

    Chyba kolega żartuje. Wtedy w ogóle byłby taki mętlik, że szkoda gadać. Trzeba by było na każde jezioro czy rzekę ustalać inne wymiary. Na wody PZW regulamin powinien być jednakowy!! bo sam się przekonałem, że w okręgach często ustalane są przepisy na prośbę danej grupy wędkarzy lub nawet dla jednego człowieka (kolegi!!!;)


    u nas sa inne zasady i jakos nikt nie narzeka. a do tego wczesniej były jeszcze inne. nie ma wtym nic trudnego. obowiazkiem wedkujacego jest dowiedzenie sie jakie zasady obowiazuja na danym łowisku

  • pawelz 2011-02-18 14:26:51

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...


    Ale wody nie sa jednakowe. Kazde lowisko powinno miec regulamin dostosowany do warunkow na nim panujacych. Na jednych jeziorach np. okon 25 cm do zaden okon, a na innych to juz okaz.
    Pamietam swego czasu na Zalewie sulejowskim okonie do 30 cm "strzepywalismy" z haczyka. Na uwage zaslugiwaly te powyzej. I tu wymiar mo9zna bylo spokojnie ustalic nawet na 25 cm. Ale na Cieszanowicach swego czasu na 100 zlowionych okoni 5 moze mialo 18 cm. Reszta ponizej

    Chyba kolega żartuje. Wtedy w ogóle byłby taki mętlik, że szkoda gadać. Trzeba by było na każde jezioro czy rzekę ustalać inne wymiary. Na wody PZW regulamin powinien być jednakowy!! bo sam się przekonałem, że w okręgach często ustalane są przepisy na prośbę danej grupy wędkarzy lub nawet dla jednego człowieka (kolegi!!!;)

    Zapominasz chyba o jednej rzeczy. To nie wedkarz jest w tym wszystkim najwazniejszy.
    W pierwszej kolejnosci przepisy powinny chronic to co plywa w wodzie. A wedkarze maja obowiazek sie do tego dostosowac.
    Woda wodzie nierowna. Sa wody gdzie ryby rosna jak na drozdzach, a sa takie w ktorych wystepuja formy glodowe. Jak chcesz ustalic na nie wymiar ochronny ?.
    W roznych czesciach kraju ryby tra sie w roznym okresie. I tylko lokalne spolecznosci (lokalni wedkarze) sa w stanie w miare precyzyjnie ustali jakie wymiary i w jakich okresach nalezaloby ryby chronic.
    Zauwazylem na tym forum taka dziwna tendencje. Nie wazne czy dobrze czy zle, czy przepisy ustalane wniosa cos pozytywnego dla stanu wod, wazne zeby bylo wygodnie nam wedkarzom.  Przy takim podejsciu nigdy w Polskich wodach nie bedzie dobrze. Zawsze wlasna wygoda zwyciezy z rozsadkiem.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-18 14:56:25

    Każdy podmiot taki jak nawet koło PZW może na swoich wodach wprowadzać inne wymiary i limity ( nie mniejsze niż w ustawie). Zatem w czym problem? To wędkarz ma się zorientować co do zasad obowiązujących na danym łowisku.

    Pozdro all.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-18 14:57:50

    Sorry, nie mniejsze niż w ustawie wymiary i nie większe niż w ustawie limity. Mój lapsus.

  • jkwiat15 2011-04-13 20:34:33

    co nie zmienia faktu, że to kretynizm. PZW jet jedno, tak więc powinien być jeden regulamin obowiązujący wszędzie, a nie każdy Okręg robi po swojemu (często pod wpływem tylko określonej grupy wędkarzy!!). Dla mnie to kpina...


    Ale wody nie sa jednakowe. Kazde lowisko powinno miec regulamin dostosowany do warunkow na nim panujacych. Na jednych jeziorach np. okon 25 cm do zaden okon, a na innych to juz okaz.
    Pamietam swego czasu na Zalewie sulejowskim okonie do 30 cm "strzepywalismy" z haczyka. Na uwage zaslugiwaly te powyzej. I tu wymiar mo9zna bylo spokojnie ustalic nawet na 25 cm. Ale na Cieszanowicach swego czasu na 100 zlowionych okoni 5 moze mialo 18 cm. Reszta ponizej

    Chyba kolega żartuje. Wtedy w ogóle byłby taki mętlik, że szkoda gadać. Trzeba by było na każde jezioro czy rzekę ustalać inne wymiary. Na wody PZW regulamin powinien być jednakowy!! bo sam się przekonałem, że w okręgach często ustalane są przepisy na prośbę danej grupy wędkarzy lub nawet dla jednego człowieka (kolegi!!!;)

    Zapominasz chyba o jednej rzeczy. To nie wedkarz jest w tym wszystkim najwazniejszy.
    W pierwszej kolejnosci przepisy powinny chronic to co plywa w wodzie. A wedkarze maja obowiazek sie do tego dostosowac.
    Woda wodzie nierowna. Sa wody gdzie ryby rosna jak na drozdzach, a sa takie w ktorych wystepuja formy glodowe. Jak chcesz ustalic na nie wymiar ochronny ?.
    W roznych czesciach kraju ryby tra sie w roznym okresie. I tylko lokalne spolecznosci (lokalni wedkarze) sa w stanie w miare precyzyjnie ustali jakie wymiary i w jakich okresach nalezaloby ryby chronic.
    Zauwazylem na tym forum taka dziwna tendencje. Nie wazne czy dobrze czy zle, czy przepisy ustalane wniosa cos pozytywnego dla stanu wod, wazne zeby bylo wygodnie nam wedkarzom.  Przy takim podejsciu nigdy w Polskich wodach nie bedzie dobrze. Zawsze wlasna wygoda zwyciezy z rozsadkiem.



  • jkwiat15 2011-04-13 21:04:47

    powiadasz pawelz, że nie wedkasz jest tu najważniejszy i oburzasz się, że chcemy żeby przepisy były LOGICZNE ! i JEDNOLITE - i niestety MYLISZ SIĘ - To własnie wędkarze są najwazniejsi i to z myslą o wedkarzach np. zarybia się wody, na wielu łowiskach buduje specjalne kładki - stanowiska wędkarskie - a dla czego? - odpowiedź jest chyba prosta - to my wszyscy płacimy na to składki i chcemy cieszyć się z mozliwości posiedzenia z wedką nad wodą.

    Czasy, gdzie pojedyńczy obywatel pozostawał tylko nic nie znaczącym trybikiem w wielkiej socjalistycznej maszynie zwanej PRLem majacy swoim potem, znojem i krwawicą przyczyniać do wzrostu i chwały toważysza.....  (i wpisz sobie kogo chcesz z obecnego zarzadu PZW) już dawno odszedł w zapomnienie i czas abyś sie z tym pogodził - ja zawsze bede domagał się tego - co mi obecano i co z racji zawartej swoistej umowy należy mi się.

    Pewnie, że mógłbym pójśc nocą na jezioro z siatką czy pradem i w godzinę nałapał bym tyle ryb, że na tydzień by mi starczyło a uwież mi, żaden straznik nie podejdzie do kłusowników, bo sie ich poprostu bo. Tyle tylko, że ja nie łowie dla samych ryb - te w Tesco moge sobie kupić (za 150 zeta bedzie ładnych pare kilo :))) Ja  opłacam składki po to, żeby sobie BEZSTRESOWO w pełni dnia  usiąść z wędką nad woda i cieszyć się chwilą - a jak jeszcze coś złowie to podwójna korzyść !!

    I dlatego nie podobają mi sie debilne, biurokratyczne pomysły, które roku na rok sa durniejsze i tylko utrudniają utrudniaja te przyjemną chwilę !!

     

    To tyle

  • pawelz 2011-04-14 09:08:04

    Jesli wedkarz jest wg Ciebie najwazniejszy, to proponuje wogole zniesc przepisy. Bedzie najprosciej.
    Tylko oplaty, za ktore bedziemy wpuszczac same selekty do odlowienia i po sprawie.
    Po cholere nam w wodzie narybek. Przeciez nam wedkarzom on do niczego nie zluzy .


    Masz niesamowicie egoistyczne podejscie
    .

    Wody powinno sie przede wszystkim starac utrzymac w ich naturalnym charakterze. Idealem byloby, gdyby rzeki same byly w stanie poradzic sobie z presja wedkarzy. Niestety tak nie jest (za duzo wedkarzy, zdegradowane srodowisko) dlatego zarybienia sa i musza byc.
    Przepisy sa po to zeby chronic to co w wodzie plywa i moglo sie rozmnazac.
    A w drugiej kolejnosci po to zebys mial po co wogole siedziec nad woda.

    Rzeki nie sa dla wedkarzy. My tylko korzystamy z ich zasobow. A to ze PZW zarybia itp to nie upowaznia nas do tego zeby przepisy byly konstruowane dla naszej wygody. Gdyby nie my pewnie nie trzeba byloby zarybiac wogole.

  • Reklama
  • GBH 2011-04-14 09:45:29

    Pawelz ma 100% racji.

    Wracając do zapisów regulaminowych PZW Katowice, to jasne jest, że okręgi moga podwyższać wymiary albo okresy ochronne.

    "Zawiesiłem" się tylko na tej zmianie:

    Podwyższa się wymiary ochronne dla następujących gatunków ryb:

    * karp - do 35 cm                - do 30 cm/ nie dotyczy rzek /


    Według mnie to jest nadinerpretacja RAPR przez PZW Katowice. Nie rozumiem tej ochrony karpia w rzekach? Czy w Katowicach zarybia się rzeki karpiem??? 



Reklama
Reklama