Siema. Od nie dawna u szwagra ryby zaczely plywac pod powierzchnia rano i wieczorem. Widac ladne karpie i wgl. I raz poszedlem lowic i mniej wiecej na gruncie ok. 30 cm braly karasie i karpie. Ale chcialbym rowniez spróbowac łowic je z powierzchni. Z gruntu tam próbowalem i nawet skubniecia, co jest dziwne jesli hodzi o karpia. Raz idac na rybki o 5 na wodzie bylo widac wielkie fale i wgl tak woda sie rozchodzila bo pletwy grzbietowe mialy nad woda. Wiec moje pytanie jest takie : jak podejsc je zeby ich nie spłoszyc i jak ( i czy wgl. sie da ) lowic karpie z powierzchni. pozdrawiam : )
Możesz na hak załozyć kawałek skórki od chleba i wtedy bedzie plywac po powierzchni, albo do swojej przynęte załóż kawałek pianki i też będzie podobny efekt.
zakładasz kawałek pianki wielkości kukurydzy na hak (najlepiej żółtej) i potem dokładasz kukurydze, albo samą skórkę od chleba ona się sama uniesie. :)
Siema. Od nie dawna u szwagra ryby zaczely plywac pod powierzchnia rano i wieczorem. Widac ladne karpie i wgl. I raz poszedlem lowic i mniej wiecej na gruncie ok. 30 cm braly karasie i karpie. Ale chcialbym rowniez spróbowac łowic je z powierzchni. Z gruntu tam próbowalem i nawet skubniecia, co jest dziwne jesli hodzi o karpia. Raz idac na rybki o 5 na wodzie bylo widac wielkie fale i wgl tak woda sie rozchodzila bo pletwy grzbietowe mialy nad woda. Wiec moje pytanie jest takie : jak podejsc je zeby ich nie spłoszyc i jak ( i czy wgl. sie da ) lowic karpie z powierzchni. pozdrawiam : )
Oczywiście że się da. Najlepszą przynęta będzie skórka chleba. Ja do żyłki wiąże tylko hak,na hak kawałek skóry i sru do wody. Brania są bardzo widowiskowe. Jeśli chcę dalej rzucić przed rzutem zamaczam skórę w wodzie.
Kolego sliwa80 a co szkodzi zmodyfikować tę metodę tak, by można było łowić z lustra wody? W końcu mamy głowy nie tylko odo noszenia kapelutka morro. Tylko trzeba nico pomyśleć i wykombinować jak się do miśka dobrać. Popatrz na rysunek który wstawiłem. Czy to się bardzo różni od zig riga?
Kolego sliwa80 a co szkodzi zmodyfikować tę metodę tak, by można było łowić z lustra wody? W końcu mamy głowy nie tylko odo noszenia kapelutka morro. Tylko trzeba nico pomyśleć i wykombinować jak się do miśka dobrać. Popatrz na rysunek który wstawiłem. Czy to się bardzo różni od zig riga?
zig riga nie trzeba w ogóle modyfikowac zeby nim łowic z powierzchni ale mimo to nie jest to zestaw do łowienia z powierzchni ,został wymyslony jak pewnie wiesz do łowienia z toni
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
to mi wytłumacz do czego innego został wymyslony zig rig bo z tego co ja wiem to do łowienia w toni a ze sie da łowic z powierzchni to inna sprawa ,nawet dziecko by na to wpadło.
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
to mi wytłumacz do czego innego został wymyslony zig rig bo z tego co ja wiem to do łowienia w toni a ze sie da łowic z powierzchni to inna sprawa ,nawet dziecko by na to wpadło.chyba kolego cos ci sie pomyliło i myslisz odwrotnie ,chciałes zabłyszczec a nie znasz sprawy.
Przemq20 i mariusz54 dobrze pisze, widuję często u szwagra n małym stawie jak karpiki pływają pod powierzchnią, widać elegancko ich grzbiety.
Podejść się da, skradając się po cichu czy stojąc za jakimś drzewem, nawet jak się spłoszą to po kilku minutach znowu wypływają.
Ja łapię tam Karpie na spławik z kukurydzą i ustawiam bardzo mały grunt.
Kiedyś na tym stawie pływały takie duże okazy i też wypływały na powierzchnie, kilka skurek od chleba do wody i po chwili zaczynało się dziać, pluski, zawirowania i znikające kawałki chleba.
Szwagier wtedy łapał karpie właśnie na takie skórki od chleba, zakładał na duży haczyk dość pokaźny kawałek i robił duży odstęp od spławika, skórka pływała na powierzchni razem z innymi i w końcu znikała w pysku Karpia
Jeśli chcesz możesz spróbować przynęty wędkarskiej CORN PUFF
Kolego Sliwa zig rig wymyślono do łowienia w toni tak jak klips na kołowrotku wymyślono do zaczepiania żyłki na szpuli podczas transportu kołowrotka. Sam zig rig nie nadaje się zbytnio do łowienia z powierzchni, choć można tego próbować. Stercząca pionowo od spodu żyłka nie jest dobrym pomysłem na powierzchniowe brania. Sam wydedukowałem tę modyfikację (rysunek) właśnie po to, by się pozbyć tej stojącej jak słup żyłki. I nie jest prawdą, że w takim układzie trzeba zacinać dokładnie w momencie brania, bo przy mojej metodzie świniak sam się zazwyczaj zacina. Kiedy pobiera przynętę od razu gwałtownie schodzi w dół i jest po sprawie. Po to właśnie jest ten mały koreczek i przypon z pływającej żyłki. Ale skoro klipsa używasz jako stopera podczas rzutów, to nic nie stoi na przeszkodzie łowić z lustra wody na zig riga. Kolega wyżej zaproponował takie rozwiązanie to go skosiłeś a potem się wycofujesz. Zauważyłem, ze każda dyskusja z tobą ma podobny przebieg. Tak jak w tym wątku o wypuszczaniu ryb. Świni byś nie zabił, ale jesz kiełbasę, okonia i sandacza zjesz, ale karpia nie zabijesz bo piękny i waleczny. Kupy się to nie trzyma ani składu nie ma. To te okonie zabijasz, czy jesz je na żywo? Ja karpia zabieram zawsze jeśli tylko prawo na to pozwala i ubolewam nad wprowadzeniem górnych wymiarów na Śląsku. Ale guzik mnie obchodzi, że ty wypuszczasz. Tak więc niech sobie kto chce łowi na zig riga z powierzchni, bo głowa jest po to, by myśleć nad rozwiązywaniem problemów.
hej mam pytanie. bo mam tylko 2 wedki. jedna na grunt, a druga na swławik. i nie wiem czy musialbym zmieniac zestaw splawikowy czy nie ? Jesli chce lowic z powierzchni to bez splawika lowic czy nie ? czy tak jak inni pisali ze pianka i przynęta ? Nie wiem czy jest potrzebne cos do wyporności bo skorka chleba unosi sie na wodzie, nie tonie. Wiec nie wiem jak to ma byc. Podajcie mi taki najprostszy zestaw. : )
jak masz duzy podbierak to tylko bedzie ci potrzebny szybowiec (bo cichy ) nadlec od strony słonca zeby ciebie karpie nie widzialy i napewno cos zachaczysz w podbierak tylko uwazaj na szybowiec
zaloz chalke slodka, kawalek na haczyk karpie uwielbia ja
zestaw prosty zylka i haczyk zadnego ciezarka i chaleczka powodzenia zycze
Kolego Sliwa zig rig wymyślono do łowienia w toni tak jak klips na kołowrotku wymyślono do zaczepiania żyłki na szpuli podczas transportu kołowrotka. Sam zig rig nie nadaje się zbytnio do łowienia z powierzchni, choć można tego próbować. Stercząca pionowo od spodu żyłka nie jest dobrym pomysłem na powierzchniowe brania. Sam wydedukowałem tę modyfikację (rysunek) właśnie po to, by się pozbyć tej stojącej jak słup żyłki. I nie jest prawdą, że w takim układzie trzeba zacinać dokładnie w momencie brania, bo przy mojej metodzie świniak sam się zazwyczaj zacina. Kiedy pobiera przynętę od razu gwałtownie schodzi w dół i jest po sprawie. Po to właśnie jest ten mały koreczek i przypon z pływającej żyłki. Ale skoro klipsa używasz jako stopera podczas rzutów, to nic nie stoi na przeszkodzie łowić z lustra wody na zig riga. Kolega wyżej zaproponował takie rozwiązanie to go skosiłeś a potem się wycofujesz. Zauważyłem, ze każda dyskusja z tobą ma podobny przebieg. Tak jak w tym wątku o wypuszczaniu ryb. Świni byś nie zabił, ale jesz kiełbasę, okonia i sandacza zjesz, ale karpia nie zabijesz bo piękny i waleczny. Kupy się to nie trzyma ani składu nie ma. To te okonie zabijasz, czy jesz je na żywo? Ja karpia zabieram zawsze jeśli tylko prawo na to pozwala i ubolewam nad wprowadzeniem górnych wymiarów na Śląsku. Ale guzik mnie obchodzi, że ty wypuszczasz. Tak więc niech sobie kto chce łowi na zig riga z powierzchni, bo głowa jest po to, by myśleć nad rozwiązywaniem problemów.
nic widze dalej nie kminisz ,po pierwsze to ja nikogo nie skosiłem jak piszesz ,czytaj dokładnie ,ten klips to w ogóle zostawie bez komentarza a co do karpi to tez je jem np. w wigilie ,nie bede sie rozpisywał bo widze ze i tak nie zrozumiesz z tym zig rigem sam sobie zaprzeczasz piszac ze nic nie stoi na przeszkodzie zeby łowic ta metoda z powierzchni ale z drugiej strony sie do tego zbytnio nie nadaje. człowieku różne można rzeczy robic ale po co jak to jest bez sensu bo jest na to lepszy sposób.
a co do ryb to je wypuszczam bo mi by było szkoda je zabic ,co do karpi to tez dla tego bo chce je kiedys znów złowic i je szanuje za walke ,cwaniactwo i po prostu bo sa bardzo ładne a jak chce zjesc rybe to jest cos takiego jak sklep rybny lub restauracja , mam tez kolegów którzy mnie czasem rybką poczestuja, tak jak wczesniej napisałem nie mam nic do wedkarzy którzy zabieraja ryby,ale wszystko w granicach rozsadku , nie rozumie ludzi zabierajacych okazy lub cała siatke mniejszych ryb.
a co do ryb to je wypuszczam bo mi by było szkoda je zabic ,co do karpi to tez dla tego bo chce je kiedys znów złowic i je szanuje za walke ,cwaniactwo i po prostu bo sa bardzo ładne a jak chce zjesc rybe to jest cos takiego jak sklep rybny lub restauracja , mam tez kolegów którzy mnie czasem rybką poczestuja, tak jak wczesniej napisałem nie mam nic do wedkarzy którzy zabieraja ryby,ale wszystko w granicach rozsadku , nie rozumie ludzi zabierajacych okazy lub cała siatke mniejszych ryb., a pózniej płacza ze w polskich wodach jest mało ryb ,jedz za granice np . do Irlandii to zobaczysz jaka tam jest mętalnosc ludzi,wedkarzy , zobaczymy kto w tedy bedzie dziwny
Miałeś mnie ignorować i omijać nie? Już zapomniałeś?
A może jednak przyznasz, żeś w życiu nie złowił karpia z powierzchni wody? No - to nie boli śliwko węgierska. Przyznaj, żeś nigdy nie próbował a usiłujesz tu grać mądralę. Coś ci tam gdzieś dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. Taki z ciebie ekspert - echosonda, wiadro albo trzy kulek, może łódka radyjkiem kierowana, wywózka na kupę papu i siedzieć z centralką przypietą do klaty w namiocie 300 metrów od wędek.
No śliwunia - przyznaj się..... Nie bądź żyła. Pierwszy raz w życiu się dowiedziałeś, że karpia mozna łowić z lustra wody i chcesz tu zgrywać mądralę.
PS: To jak będzie z tym ignorowaniem mojej osoby co? Obiecujesz, obiecujesz, a potem nic z tego nie wychodzi. Nerwy ci puszczają co?
Siema. Od nie dawna u szwagra ryby zaczely plywac pod powierzchnia rano i wieczorem. Widac ladne karpie i wgl. I raz poszedlem lowic i mniej wiecej na gruncie ok. 30 cm braly karasie i karpie. Ale chcialbym rowniez spróbowac łowic je z powierzchni. Z gruntu tam próbowalem i nawet skubniecia, co jest dziwne jesli hodzi o karpia. Raz idac na rybki o 5 na wodzie bylo widac wielkie fale i wgl tak woda sie rozchodzila bo pletwy grzbietowe mialy nad woda. Wiec moje pytanie jest takie : jak podejsc je zeby ich nie spłoszyc i jak ( i czy wgl. sie da ) lowic karpie z powierzchni. pozdrawiam : )
Witam
Możesz na hak załozyć kawałek skórki od chleba i wtedy bedzie plywac po powierzchni, albo do swojej przynęte załóż kawałek pianki i też będzie podobny efekt.
Pozdrawiam Przemek
pianki ? noo spoko, tylko nie wiem jak. ;/
zakładasz kawałek pianki wielkości kukurydzy na hak (najlepiej żółtej) i potem dokładasz kukurydze, albo samą skórkę od chleba ona się sama uniesie. :)
Siema. Od nie dawna u szwagra ryby zaczely plywac pod powierzchnia rano i wieczorem. Widac ladne karpie i wgl. I raz poszedlem lowic i mniej wiecej na gruncie ok. 30 cm braly karasie i karpie. Ale chcialbym rowniez spróbowac łowic je z powierzchni. Z gruntu tam próbowalem i nawet skubniecia, co jest dziwne jesli hodzi o karpia. Raz idac na rybki o 5 na wodzie bylo widac wielkie fale i wgl tak woda sie rozchodzila bo pletwy grzbietowe mialy nad woda. Wiec moje pytanie jest takie : jak podejsc je zeby ich nie spłoszyc i jak ( i czy wgl. sie da ) lowic karpie z powierzchni. pozdrawiam : )
Oczywiście że się da. Najlepszą przynęta będzie skórka chleba. Ja do żyłki wiąże tylko hak,na hak kawałek skóry i sru do wody. Brania są bardzo widowiskowe. Jeśli chcę dalej rzucić przed rzutem zamaczam skórę w wodzie.
Kula wodna i przypon ok 70 -100cm na hak skórka z chleba
hak nr-1i pieknie slychac jak cmoknie!!
wpisz w google ZIG RIG. to jest metoda na powierzchniowe karpie
Ja to robię domowym sumptem i nic mnie to nie kosztuje. Ten obrazek jest bardzo uproszczony, ale ogólnie oddaje to co chcę pokazać.
wpisz w google ZIG RIG. to jest metoda na powierzchniowe karpie
pomyliły ci sie kolego metody ,zig rig to łowienie w toni a nie z powierzchni.
polecam przeczytać artykuł: http://www.lakefishing.com.pl/z_powierzchni/index.php
Kolego sliwa80 a co szkodzi zmodyfikować tę metodę tak, by można było łowić z lustra wody? W końcu mamy głowy nie tylko odo noszenia kapelutka morro. Tylko trzeba nico pomyśleć i wykombinować jak się do miśka dobrać. Popatrz na rysunek który wstawiłem. Czy to się bardzo różni od zig riga?
Kolego sliwa80 a co szkodzi zmodyfikować tę metodę tak, by można było łowić z lustra wody? W końcu mamy głowy nie tylko odo noszenia kapelutka morro. Tylko trzeba nico pomyśleć i wykombinować jak się do miśka dobrać. Popatrz na rysunek który wstawiłem. Czy to się bardzo różni od zig riga?
zig riga nie trzeba w ogóle modyfikowac zeby nim łowic z powierzchni ale mimo to nie jest to zestaw do łowienia z powierzchni ,został wymyslony jak pewnie wiesz do łowienia z toni
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
to mi wytłumacz do czego innego został wymyslony zig rig bo z tego co ja wiem to do łowienia w toni a ze sie da łowic z powierzchni to inna sprawa ,nawet dziecko by na to wpadło.
Tak jak klips u szpuli kołowrotka został wymyślony do czego innego niż myślisz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by metodę dopasować do własnych potrzeb. :)
to mi wytłumacz do czego innego został wymyslony zig rig bo z tego co ja wiem to do łowienia w toni a ze sie da łowic z powierzchni to inna sprawa ,nawet dziecko by na to wpadło.chyba kolego cos ci sie pomyliło i myslisz odwrotnie ,chciałes zabłyszczec a nie znasz sprawy.
Przemq20 i mariusz54 dobrze pisze, widuję często u szwagra n małym stawie jak karpiki pływają pod powierzchnią, widać elegancko ich grzbiety.
Podejść się da, skradając się po cichu czy stojąc za jakimś drzewem, nawet jak się spłoszą to po kilku minutach znowu wypływają.
Ja łapię tam Karpie na spławik z kukurydzą i ustawiam bardzo mały grunt.
Kiedyś na tym stawie pływały takie duże okazy i też wypływały na powierzchnie, kilka skurek od chleba do wody i po chwili zaczynało się dziać, pluski, zawirowania i znikające kawałki chleba.
Szwagier wtedy łapał karpie właśnie na takie skórki od chleba, zakładał na duży haczyk dość pokaźny kawałek i robił duży odstęp od spławika, skórka pływała na powierzchni razem z innymi i w końcu znikała w pysku Karpia
Jeśli chcesz możesz spróbować przynęty wędkarskiej CORN PUFF
yhy, no to jutro zmontuje zestaw a po jutrze spróbuje na nia lowic. dzieki : )
Kolego Sliwa zig rig wymyślono do łowienia w toni tak jak klips na kołowrotku wymyślono do zaczepiania żyłki na szpuli podczas transportu kołowrotka. Sam zig rig nie nadaje się zbytnio do łowienia z powierzchni, choć można tego próbować. Stercząca pionowo od spodu żyłka nie jest dobrym pomysłem na powierzchniowe brania. Sam wydedukowałem tę modyfikację (rysunek) właśnie po to, by się pozbyć tej stojącej jak słup żyłki. I nie jest prawdą, że w takim układzie trzeba zacinać dokładnie w momencie brania, bo przy mojej metodzie świniak sam się zazwyczaj zacina. Kiedy pobiera przynętę od razu gwałtownie schodzi w dół i jest po sprawie. Po to właśnie jest ten mały koreczek i przypon z pływającej żyłki. Ale skoro klipsa używasz jako stopera podczas rzutów, to nic nie stoi na przeszkodzie łowić z lustra wody na zig riga. Kolega wyżej zaproponował takie rozwiązanie to go skosiłeś a potem się wycofujesz. Zauważyłem, ze każda dyskusja z tobą ma podobny przebieg. Tak jak w tym wątku o wypuszczaniu ryb. Świni byś nie zabił, ale jesz kiełbasę, okonia i sandacza zjesz, ale karpia nie zabijesz bo piękny i waleczny. Kupy się to nie trzyma ani składu nie ma. To te okonie zabijasz, czy jesz je na żywo? Ja karpia zabieram zawsze jeśli tylko prawo na to pozwala i ubolewam nad wprowadzeniem górnych wymiarów na Śląsku. Ale guzik mnie obchodzi, że ty wypuszczasz. Tak więc niech sobie kto chce łowi na zig riga z powierzchni, bo głowa jest po to, by myśleć nad rozwiązywaniem problemów.
hej mam pytanie. bo mam tylko 2 wedki. jedna na grunt, a druga na swławik. i nie wiem czy musialbym zmieniac zestaw splawikowy czy nie ? Jesli chce lowic z powierzchni to bez splawika lowic czy nie ? czy tak jak inni pisali ze pianka i przynęta ? Nie wiem czy jest potrzebne cos do wyporności bo skorka chleba unosi sie na wodzie, nie tonie. Wiec nie wiem jak to ma byc. Podajcie mi taki najprostszy zestaw. : )
jak masz duzy podbierak to tylko bedzie ci potrzebny szybowiec (bo cichy ) nadlec od strony słonca zeby ciebie karpie nie widzialy i napewno cos zachaczysz w podbierak tylko uwazaj na szybowiec
zaloz chalke slodka, kawalek na haczyk karpie uwielbia ja
zestaw prosty zylka i haczyk zadnego ciezarka i chaleczka powodzenia zycze
Kolego Sliwa zig rig wymyślono do łowienia w toni tak jak klips na kołowrotku wymyślono do zaczepiania żyłki na szpuli podczas transportu kołowrotka. Sam zig rig nie nadaje się zbytnio do łowienia z powierzchni, choć można tego próbować. Stercząca pionowo od spodu żyłka nie jest dobrym pomysłem na powierzchniowe brania. Sam wydedukowałem tę modyfikację (rysunek) właśnie po to, by się pozbyć tej stojącej jak słup żyłki. I nie jest prawdą, że w takim układzie trzeba zacinać dokładnie w momencie brania, bo przy mojej metodzie świniak sam się zazwyczaj zacina. Kiedy pobiera przynętę od razu gwałtownie schodzi w dół i jest po sprawie. Po to właśnie jest ten mały koreczek i przypon z pływającej żyłki. Ale skoro klipsa używasz jako stopera podczas rzutów, to nic nie stoi na przeszkodzie łowić z lustra wody na zig riga. Kolega wyżej zaproponował takie rozwiązanie to go skosiłeś a potem się wycofujesz. Zauważyłem, ze każda dyskusja z tobą ma podobny przebieg. Tak jak w tym wątku o wypuszczaniu ryb. Świni byś nie zabił, ale jesz kiełbasę, okonia i sandacza zjesz, ale karpia nie zabijesz bo piękny i waleczny. Kupy się to nie trzyma ani składu nie ma. To te okonie zabijasz, czy jesz je na żywo? Ja karpia zabieram zawsze jeśli tylko prawo na to pozwala i ubolewam nad wprowadzeniem górnych wymiarów na Śląsku. Ale guzik mnie obchodzi, że ty wypuszczasz. Tak więc niech sobie kto chce łowi na zig riga z powierzchni, bo głowa jest po to, by myśleć nad rozwiązywaniem problemów.
nic widze dalej nie kminisz ,po pierwsze to ja nikogo nie skosiłem jak piszesz ,czytaj dokładnie ,ten klips to w ogóle zostawie bez komentarza a co do karpi to tez je jem np. w wigilie ,nie bede sie rozpisywał bo widze ze i tak nie zrozumiesz z tym zig rigem sam sobie zaprzeczasz piszac ze nic nie stoi na przeszkodzie zeby łowic ta metoda z powierzchni ale z drugiej strony sie do tego zbytnio nie nadaje. człowieku różne można rzeczy robic ale po co jak to jest bez sensu bo jest na to lepszy sposób.
a co do ryb to je wypuszczam bo mi by było szkoda je zabic ,co do karpi to tez dla tego bo chce je kiedys znów złowic i je szanuje za walke ,cwaniactwo i po prostu bo sa bardzo ładne a jak chce zjesc rybe to jest cos takiego jak sklep rybny lub restauracja , mam tez kolegów którzy mnie czasem rybką poczestuja, tak jak wczesniej napisałem nie mam nic do wedkarzy którzy zabieraja ryby,ale wszystko w granicach rozsadku , nie rozumie ludzi zabierajacych okazy lub cała siatke mniejszych ryb.
a co do ryb to je wypuszczam bo mi by było szkoda je zabic ,co do karpi to tez dla tego bo chce je kiedys znów złowic i je szanuje za walke ,cwaniactwo i po prostu bo sa bardzo ładne a jak chce zjesc rybe to jest cos takiego jak sklep rybny lub restauracja , mam tez kolegów którzy mnie czasem rybką poczestuja, tak jak wczesniej napisałem nie mam nic do wedkarzy którzy zabieraja ryby,ale wszystko w granicach rozsadku , nie rozumie ludzi zabierajacych okazy lub cała siatke mniejszych ryb.,
a pózniej płacza ze w polskich wodach jest mało ryb ,jedz za granice np . do Irlandii to zobaczysz jaka tam jest mętalnosc ludzi,wedkarzy , zobaczymy kto w tedy bedzie dziwny
Widzę, że pod moją nieobecność kolega Śliwa błyszczy intelektem. Brawo! Hehe!
Człowieku skąd ty się na tym świecie znalazłeś? Wiedza twa ogromna! Czapki z głów!
W życiu nie złowiłeś jednego kapra z lustra, ale dajesz bracie czadu, aż się ciepło robi.
Szacuuuuuuuuuuun! He he!
Przyznaj się chłopie - nigdy nie łowiłeś karpi z powierzchni. Ty jesteś kulkarz! Zaprzeczysz?!
Zależy jak kto woli
Widzę, że pod moją nieobecność kolega Śliwa błyszczy intelektem. Brawo! Hehe!
Człowieku skąd ty się na tym świecie znalazłeś? Wiedza twa ogromna! Czapki z głów!
W życiu nie złowiłeś jednego kapra z lustra, ale dajesz bracie czadu, aż się ciepło robi.
Szacuuuuuuuuuuun! He he!
już zapomniałeś ???
moglibyscie przestac ? bardzo bym prosił . : )
Miałeś mnie ignorować i omijać nie? Już zapomniałeś?
A może jednak przyznasz, żeś w życiu nie złowił karpia z powierzchni wody? No - to nie boli śliwko węgierska. Przyznaj, żeś nigdy nie próbował a usiłujesz tu grać mądralę. Coś ci tam gdzieś dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. Taki z ciebie ekspert - echosonda, wiadro albo trzy kulek, może łódka radyjkiem kierowana, wywózka na kupę papu i siedzieć z centralką przypietą do klaty w namiocie 300 metrów od wędek.
No śliwunia - przyznaj się..... Nie bądź żyła. Pierwszy raz w życiu się dowiedziałeś, że karpia mozna łowić z lustra wody i chcesz tu zgrywać mądralę.
PS: To jak będzie z tym ignorowaniem mojej osoby co? Obiecujesz, obiecujesz, a potem nic z tego nie wychodzi. Nerwy ci puszczają co?
Polacy!!!!! hahaha
Właściwiej byłoby Polak i gorol. I to rasowy gorol.