Kiedy po raz pierwszy wpadły mi w ręce prokukty firmy "Salmo" nie pamiętam, ale był to koniec lat 90-tych ubiegłego stulecia. Musiało minac kilka lat zanim sie przekonałem, że warto na nie postawić. Są łowne i to jest najważniejsze. Już podczas pierszego ich używania stwierdzilem, ze cos w sobie mają. Niestety musiało upłynąć kilka lat zanim po nie sięgnąłem, a to z wlasnej "głupoty" i przywiązania do przyzwyczajeń. Nieważne, nie o tym chciałem pisać. Salmo jest łowne, to nie podlega wątpliwosci, optycznie są również dopracowane i co najważniejsze gama kolorystyczna jest zadawalająca. Jedyną wadą moim zdaniem, jest nitrwałosc, a doklodniej mówiąc wytrzymałość powłoki zewnętrznej. Po kilku atakach szczupaków niestety odpada płatami. Dla porównania Rapale, które długo uzywałem sa bardziej wytrzymale, ale przyznaje mniej skuteczne. A co sadza inni? Pozdrawiam Slawek
Co poradzic wada fabryczna)))) Jezeli sa lowne to ja bym nie czekal i rozpaczal tylko bierz sie do roboty. papier scierny farby w spreyu troche szpachli lakier domalux i jedziesz! masz juz gotowe korpusy wiec co gorsze za toba. to moja podpowiedz .pozdro
Co poradzic wada fabryczna)))) Jezeli sa lowne to ja bym nie czekal i rozpaczal tylko bierz sie do roboty. papier scierny farby w spreyu troche szpachli lakier domalux i jedziesz! masz juz gotowe korpusy wiec co gorsze za toba. to moja podpowiedz .pozdro
sorry nie powinienem pisac tak doslownie ze to wada fabryczna bo nie jestem rzeczoznawca wiec nie mam takiego prawa.Poprostu jezeli chcesz sie nimi cieszyc dalej to po pracuj nad nimi.
Rowniez uzywam wobkow Salmo ale nigdy nie uzywalem Rapali dlatego nie powiem ktore trwalsze. Natomiast wiadomo ze beda sie niszczyc nic na to nie poradzimy. Na szczescie w sklepach maja ich pod dostatkiem. :-) Zreszta wobler na ktory polakomilo sie kilka rybek mysle ze sie zwrocil.
no średnio to wygląda, ja przykładowo o wiele bardziej wolę rapalę i nie powiedziałbym bynajmniej, że są mniej skuteczne. Co do salmo najbardziej chyba śmieszą, irytują, a wręcz odpychają mnie te ich filmy, gdzie każdy wobek jest łowny, a to głównie dlatego, że testują je przykładowo w Szwecji. Nigdy tam nie byłem ale chyba każdy słyszał, że rybek mają tam "trochę" więcej niż u nas, ja słyszałem to również od znajomego, który mówił, że są miejsca gdzie ciężej skończyć wędkowanie "o kiju" niż złapać ładną rybę. U nas wiadomo... ciśnienie nie to, pogoda zła, wiatr ze wschodu, czy tam zachodu, no cóż jaki kraj takie ryby...Reasumując osobiście wyżej cenię rapalę, sieki, kenarty, dorado itd
Wszystko jest OK, każdy ma prawo napisać to co myśli w końcu mamy demokrację. Niestety jak sie ma rodzinę to czasu brak. Dlatego takie doszczętnie zdemolowane ląduja w skrzynce i może kiedys sie tym zajmę. Na dzień dzisiejszy to albo mam czas iść na ryby, albo naprawiac sprzęt. Wybieram ryby !!!
Dla Hvast. Przyznaję Ci rację, na filmach to wszystko wyglada fantastyczenie. W praktyce jak słyszałem różne to są opinie. W zależności od wody. Na łowisku, które odwiedzam wyroby Salmo się sprawdziły. Narzekać nie powinienem, ale jak się coś kupuje, to każdy z nas chciałby by ten sprzęt jakiś czas dobrze służył. Więc jakość też jest ważna. Chciałem też wiedzieć czy inni wędkarze mają podobne problemy. Pozdrawiam Sławek
Jak na woblery za taką cenę to tragiczne wykonanie. Oszczędzają na malowaniu lub stosują złe technologie,skoro farba odpada takimi płatami to bez wątpienia wina producenta.
Szczerze to nie złowiłem żadnego szczupaka na woblera salmo,pewnie dlatego że łowiłóem nie więcej niz pięć razy.Wszystkie na gumy ,te w zeszłym roku.pozdrawiam
Szczerze to nie złowiłem żadnego szczupaka na woblera salmo,pewnie dlatego że łowiłóem nie więcej niz pięć razy.Wszystkie na gumy ,te w zeszłym roku.pozdrawiam
mam podobne uwagi , moim zdaniem są nie łowne.mam ich kilka i ani jednego brania.nawet zastanawiałem się czy ich nie sprzedac za połowę ceny.raz wysłalem zdjęcia wszystkich tych woblerów jednemu gościowi z forum bo był zainteresowany ale gdy miało dojść do realizacji liczyl, ze przesle mu je za darmo.co do tematu uzywam jaxona, kenarta.i jaxon też ma problem z lakierem po kilku braniach farba odpada ale jak wyżej napisał kolega wziałem pisaki i lakier bezbarwny w spreju i tak je naprawiam
ja osobiście używam salmo od dawna. mam koło 25 wobków salmo i nigdy mi farba nie zeszła z żadnego... chyba że dziury po zębach szczupłego mam liczyć. a mam rapali x rap parę sztuk i na nie nic nie złapałem. dla mnie salmo są łowne i nie mam żadnego problemu z nimi
Woblery Salmo jak i reszta przynęt dostępnych na polskim rynku jest łowna,tylko żle dobierana przez wędkarzy.Jeśli jerki sprawdzają się na danym łowisku,to nie znaczy że innego typu woblery będą w innych zbiornikach do niczego.Na moich łowiskach przynęta typu "thrill" nie sprawdza się wcale,ale w innych rejonach Polski jest wyśmienitą przynętą.Co do trwałości,to powiem że woblery z drewna,lub z pianki,zwłaszcza z drewna,nie są odporne na zęby drapieżników,jedynie plastikowe "dmuchańce".Jeśli płatami złazi pokrycie woblera,to nic innego jak fuszera producenta.
mam kilka salmiaków exekutory , hornety w różnych rozmiarach i jeszcze kilka modeli ale niestety nic na te przynęty nie złowiłem po za kilkoma okoniami które były w takim amoku ze brały na samą główkę jigową więc pewnie czego bym tam nie wrzucił to by było branie . Ciekawi mnie z czego są zrobione wobki Salmo ?
Mogę dodać ze dla mnie nr 1 są woblery Rapala od 2 lat zaczałem kupować te cacka i to moje najłowniejsze przynęty np model Shallow Shad Rap 07 SSR szczupaki , okonie , sandacze nawet kilka sumków sie na niego uwiesiło i pomimo tylu szczaupaków widoczne są tylko niewielkie rysy . Model Original 07 tak samo sprawdza sie prawie wszędzie pomimo schodzenia na okolo pol metra to podnoszą się do niego ladne szzupaki i wiele innych skutecznych modeli.
Ja głównie łowię na swoje , choć tych salmo też trochę mam . Wszystko się z czasem niszczy , jak się coś używa . Te na które łowię / bez względu na firmę / po sezonie wymagają renowacji , a główną tego przyczyną nie są ataki na nie ryb a ich kontakt z podłożem / dnem / - kamienie itp. / Więc moim zdaniem jest to całkiem normalne i nie ma się za bardzo czemu dziwić i dorabiać jakiejś ideologii .Pozdr
mam kilka salmiaków exekutory , hornety w różnych rozmiarach i jeszcze kilka modeli ale niestety nic na te przynęty nie złowiłem po za kilkoma okoniami które były w takim amoku ze brały na samą główkę jigową więc pewnie czego bym tam nie wrzucił to by było branie . Ciekawi mnie z czego są zrobione wobki Salmo ?
Mogę dodać ze dla mnie nr 1 są woblery Rapala od 2 lat zaczałem kupować te cacka i to moje najłowniejsze przynęty np model Shallow Shad Rap 07 SSR szczupaki , okonie , sandacze nawet kilka sumków sie na niego uwiesiło i pomimo tylu szczaupaków widoczne są tylko niewielkie rysy . Model Original 07 tak samo sprawdza sie prawie wszędzie pomimo schodzenia na okolo pol metra to podnoszą się do niego ladne szzupaki i wiele innych skutecznych modeli.
no średnio to wygląda, ja przykładowo o wiele bardziej wolę rapalę i nie powiedziałbym bynajmniej, że są mniej skuteczne. Co do salmo najbardziej chyba śmieszą, irytują, a wręcz odpychają mnie te ich filmy, gdzie każdy wobek jest łowny, a to głównie dlatego, że testują je przykładowo w Szwecji. Nigdy tam nie byłem ale chyba każdy słyszał, że rybek mają tam "trochę" więcej niż u nas, ja słyszałem to również od znajomego, który mówił, że są miejsca gdzie ciężej skończyć wędkowanie "o kiju" niż złapać ładną rybę. U nas wiadomo... ciśnienie nie to, pogoda zła, wiatr ze wschodu, czy tam zachodu, no cóż jaki kraj takie ryby...Reasumując osobiście wyżej cenię rapalę, sieki, kenarty, dorado itd
Nie sposób się nie zgodzić. Szweckie wody mają się nijak do naszych realiów. Tam wystarczy, że wrzucisz do wody pomalowany na żółto korek od wina z haczykiem i atak szczupaka gwarantowany. U nas niestety tak kolorowo nie jest, nasze rodzime szczupaki widziały chyba więcej rodzajów przynęt niż sprzedawcy w wędkarskim. Co nie zmienia faktu, że produkty Salmo są niezłe. Pozdrawiam.
Firma Salmo wymienila mi te trzy Jerki, zobaczymy jak sie spisza w tym roku ?
Więc wniosek taki, że Salmo to solidna, uczciwa firma. Nawet, jeśli poprzednie woblery były źle wykonane, to dostałeś rekompensatę, na pewno zadowalającą. Pozdro!
Moje problemy z Salmo przy połowach szczupaków.
Kiedy po raz pierwszy wpadły mi w ręce prokukty firmy "Salmo" nie pamiętam, ale był to koniec lat 90-tych ubiegłego stulecia. Musiało minac kilka lat zanim sie przekonałem, że warto na nie postawić. Są łowne i to jest najważniejsze. Już podczas pierszego ich używania stwierdzilem, ze cos w sobie mają. Niestety musiało upłynąć kilka lat zanim po nie sięgnąłem, a to z wlasnej "głupoty" i przywiązania do przyzwyczajeń. Nieważne, nie o tym chciałem pisać.
Salmo jest łowne, to nie podlega wątpliwosci, optycznie są również dopracowane i co najważniejsze gama kolorystyczna jest zadawalająca. Jedyną wadą moim zdaniem, jest nitrwałosc, a doklodniej mówiąc wytrzymałość powłoki zewnętrznej. Po kilku atakach szczupaków niestety odpada płatami. Dla porównania Rapale, które długo uzywałem sa bardziej wytrzymale, ale przyznaje mniej skuteczne.
A co sadza inni?
Pozdrawiam Slawek
Co poradzic wada fabryczna)))) Jezeli sa lowne to ja bym nie czekal i rozpaczal tylko bierz sie do roboty. papier scierny farby w spreyu troche szpachli lakier domalux i jedziesz! masz juz gotowe korpusy wiec co gorsze za toba. to moja podpowiedz .pozdro
Co poradzic wada fabryczna)))) Jezeli sa lowne to ja bym nie czekal i rozpaczal tylko bierz sie do roboty. papier scierny farby w spreyu troche szpachli lakier domalux i jedziesz! masz juz gotowe korpusy wiec co gorsze za toba. to moja podpowiedz .pozdro
sorry nie powinienem pisac tak doslownie ze to wada fabryczna bo nie jestem rzeczoznawca wiec nie mam takiego prawa.Poprostu jezeli chcesz sie nimi cieszyc dalej to po pracuj nad nimi.
Rowniez uzywam wobkow Salmo ale nigdy nie uzywalem Rapali dlatego nie powiem ktore trwalsze. Natomiast wiadomo ze beda sie niszczyc nic na to nie poradzimy. Na szczescie w sklepach maja ich pod dostatkiem. :-) Zreszta wobler na ktory polakomilo sie kilka rybek mysle ze sie zwrocil.
no średnio to wygląda, ja przykładowo o wiele bardziej wolę rapalę i nie powiedziałbym bynajmniej, że są mniej skuteczne. Co do salmo najbardziej chyba śmieszą, irytują, a wręcz odpychają mnie te ich filmy, gdzie każdy wobek jest łowny, a to głównie dlatego, że testują je przykładowo w Szwecji. Nigdy tam nie byłem ale chyba każdy słyszał, że rybek mają tam "trochę" więcej niż u nas, ja słyszałem to również od znajomego, który mówił, że są miejsca gdzie ciężej skończyć wędkowanie "o kiju" niż złapać ładną rybę. U nas wiadomo... ciśnienie nie to, pogoda zła, wiatr ze wschodu, czy tam zachodu, no cóż jaki kraj takie ryby...Reasumując osobiście wyżej cenię rapalę, sieki, kenarty, dorado itd
Wszystko jest OK, każdy ma prawo napisać to co myśli w końcu mamy demokrację.
Niestety jak sie ma rodzinę to czasu brak. Dlatego takie doszczętnie zdemolowane ląduja w skrzynce i może kiedys sie tym zajmę. Na dzień dzisiejszy to albo mam czas iść na ryby, albo naprawiac sprzęt. Wybieram ryby !!!
Dla Hvast. Przyznaję Ci rację, na filmach to wszystko wyglada fantastyczenie. W praktyce jak słyszałem różne to są opinie. W zależności od wody. Na łowisku, które odwiedzam wyroby Salmo się sprawdziły. Narzekać nie powinienem, ale jak się coś kupuje, to każdy z nas chciałby by ten sprzęt jakiś czas dobrze służył. Więc jakość też jest ważna. Chciałem też wiedzieć czy inni wędkarze mają podobne problemy.
Pozdrawiam Sławek
Jak na woblery za taką cenę to tragiczne wykonanie.
Oszczędzają na malowaniu lub stosują złe technologie,skoro farba odpada takimi płatami to bez wątpienia wina producenta.
Skontaktuj się z Salmo, odeślij te woblery, wymienią na nowe (sprawdzone). W pewnej partii był zastosowany wadliwy lakier, może to przez to?
Szczerze to nie złowiłem żadnego szczupaka na woblera salmo,pewnie dlatego że łowiłóem nie więcej niz pięć razy.Wszystkie na gumy ,te w zeszłym roku.pozdrawiam
Szczerze to nie złowiłem żadnego szczupaka na woblera salmo,pewnie dlatego że łowiłóem nie więcej niz pięć razy.Wszystkie na gumy ,te w zeszłym roku.pozdrawiam
mam podobne uwagi , moim zdaniem są nie łowne.mam ich kilka i ani jednego brania.nawet zastanawiałem się czy ich nie sprzedac za połowę ceny.raz wysłalem zdjęcia wszystkich tych woblerów jednemu gościowi z forum bo był zainteresowany ale gdy miało dojść do realizacji liczyl, ze przesle mu je za darmo.co do tematu uzywam jaxona, kenarta.i jaxon też ma problem z lakierem po kilku braniach farba odpada ale jak wyżej napisał kolega wziałem pisaki i lakier bezbarwny w spreju i tak je naprawiam
ja osobiście używam salmo od dawna. mam koło 25 wobków salmo i nigdy mi farba nie zeszła z żadnego... chyba że dziury po zębach szczupłego mam liczyć. a mam rapali x rap parę sztuk i na nie nic nie złapałem. dla mnie salmo są łowne i nie mam żadnego problemu z nimi
Woblery Salmo jak i reszta przynęt dostępnych na polskim rynku jest łowna,tylko żle dobierana przez wędkarzy.Jeśli jerki sprawdzają się na danym łowisku,to nie znaczy że innego typu woblery będą w innych zbiornikach do niczego.Na moich łowiskach przynęta typu "thrill" nie sprawdza się wcale,ale w innych rejonach Polski jest wyśmienitą przynętą.Co do trwałości,to powiem że woblery z drewna,lub z pianki,zwłaszcza z drewna,nie są odporne na zęby drapieżników,jedynie plastikowe "dmuchańce".Jeśli płatami złazi pokrycie woblera,to nic innego jak fuszera producenta.
mi lakoś wobki rapala nie pasują wole salmo dorado i storm a thrill u mnie sprawdza się dobrze
mam kilka salmiaków exekutory , hornety w różnych rozmiarach i jeszcze kilka modeli ale niestety nic na te przynęty nie złowiłem po za kilkoma okoniami które były w takim amoku ze brały na samą główkę jigową więc pewnie czego bym tam nie wrzucił to by było branie .
Ciekawi mnie z czego są zrobione wobki Salmo ?
Mogę dodać ze dla mnie nr 1 są woblery Rapala od 2 lat zaczałem kupować te cacka i to moje najłowniejsze przynęty np model Shallow Shad Rap 07 SSR szczupaki , okonie , sandacze nawet kilka sumków sie na niego uwiesiło i pomimo tylu szczaupaków widoczne są tylko niewielkie rysy . Model Original 07 tak samo sprawdza sie prawie wszędzie pomimo schodzenia na okolo pol metra to podnoszą się do niego ladne szzupaki i wiele innych skutecznych modeli.
Gloogi sa bardzo ciekawe np model Hektor
Ja głównie łowię na swoje , choć tych salmo też trochę mam .
Wszystko się z czasem niszczy , jak się coś używa .
Te na które łowię / bez względu na firmę / po sezonie wymagają renowacji , a główną tego przyczyną nie są ataki na nie ryb a ich kontakt z podłożem / dnem / - kamienie itp. /
Więc moim zdaniem jest to całkiem normalne i nie ma się za bardzo czemu dziwić i dorabiać jakiejś ideologii .Pozdr
mam kilka salmiaków exekutory , hornety w różnych rozmiarach i jeszcze kilka modeli ale niestety nic na te przynęty nie złowiłem po za kilkoma okoniami które były w takim amoku ze brały na samą główkę jigową więc pewnie czego bym tam nie wrzucił to by było branie .
Ciekawi mnie z czego są zrobione wobki Salmo ?
Mogę dodać ze dla mnie nr 1 są woblery Rapala od 2 lat zaczałem kupować te cacka i to moje najłowniejsze przynęty np model Shallow Shad Rap 07 SSR szczupaki , okonie , sandacze nawet kilka sumków sie na niego uwiesiło i pomimo tylu szczaupaków widoczne są tylko niewielkie rysy . Model Original 07 tak samo sprawdza sie prawie wszędzie pomimo schodzenia na okolo pol metra to podnoszą się do niego ladne szzupaki i wiele innych skutecznych modeli.
Gloogi sa bardzo ciekawe np model Hektor
Są zrobione z pianki poliuretanowej twardej.
mi podczas łowienia na woblera Salmo odpadł ster.
Firma Salmo wymienila mi te trzy Jerki, zobaczymy jak sie spisza w tym roku ?
no średnio to wygląda, ja przykładowo o wiele bardziej wolę rapalę i nie powiedziałbym bynajmniej, że są mniej skuteczne. Co do salmo najbardziej chyba śmieszą, irytują, a wręcz odpychają mnie te ich filmy, gdzie każdy wobek jest łowny, a to głównie dlatego, że testują je przykładowo w Szwecji. Nigdy tam nie byłem ale chyba każdy słyszał, że rybek mają tam "trochę" więcej niż u nas, ja słyszałem to również od znajomego, który mówił, że są miejsca gdzie ciężej skończyć wędkowanie "o kiju" niż złapać ładną rybę. U nas wiadomo... ciśnienie nie to, pogoda zła, wiatr ze wschodu, czy tam zachodu, no cóż jaki kraj takie ryby...Reasumując osobiście wyżej cenię rapalę, sieki, kenarty, dorado itd
Nie sposób się nie zgodzić. Szweckie wody mają się nijak do naszych realiów. Tam wystarczy, że wrzucisz do wody pomalowany na żółto korek od wina z haczykiem i atak szczupaka gwarantowany. U nas niestety tak kolorowo nie jest, nasze rodzime szczupaki widziały chyba więcej rodzajów przynęt niż sprzedawcy w wędkarskim. Co nie zmienia faktu, że produkty Salmo są niezłe.
Pozdrawiam.
Firma Salmo wymienila mi te trzy Jerki, zobaczymy jak sie spisza w tym roku ?
Więc wniosek taki, że Salmo to solidna, uczciwa firma. Nawet, jeśli poprzednie woblery były źle wykonane, to dostałeś rekompensatę, na pewno zadowalającą. Pozdro!
Tak nak najbardziej, Firma zadbala o to bym byl zadowolony !!!