Cześć.Mam koło domu staw zarośnięty,zamulony i chciałbym go Oczyścić by mieć tam ryby, bo łowienie karaśi i linków mnie nudzi wiecie może, co zrobić by była tam chociażby płotka czy leszcz? Coś poradzić by odchwaścić chociaż tyle by wpuścić jakąś rybę która dokończyła by pracę. W razie czego poradzcie jakie ryby sę do tego nadały. TYLKO NIE KARAŚ I LIN. Staw ma gdzieś tak 20m x 30m.
Linki w stawie to nie powód do narzekań;) Wpuść sobie większe okonie to troszkę wyczyszczą z małych karasi staw. Szczupaka nie wpuszczaj bo wszytko wyżre..
Jednak u mnie marzenia nadal mogą być marzeniami bo koszty jakie z tym idą to ohohohoho.Po za tym jak nawet tam miałbym ryby to ktoś by przyszedł wyłapał i guzik.Staw z mułem jest za płytki.Może kogoś innego na to stać ale mnie nie. Zostaje mi tylko łowienie lina,karaśa.Mama mi to uświadomiła bo bez pieniędzy nic niezrobisz.
a jaka jest głębokość tego stawku , a co do linów to bardzo piękna rybka i widziałem że łapiesz tam piękne szt z wujkiem sam bym połapał takie piękne liny
Jeżeli wpuścisz amury to powinny się z zielskiem rozprawić, mułu niestety nie przerobią:)
Napewno amury sobie z zielskiem poradzą , ale na staw o wymiarach 20x30 wystarczyly by 2 szt Piszesz że za plytki tj do 1m czy plytszy?? Szczupaka bym nie wpyszczal raczej okonia i sandacza, szkoda lina aby go wyczyścil. Też z umiarem sandacz i okoń.
wysyp teraz na lód wapno palono albo gaszone poczytaj o tym jeżeli wody nie możesz spuscic to trochę lipa jak mozesz wiosną wejść w spodniobutach to kosa i do roboty amur jak kolega pisze jak najbardziej okoń nie polecam po pierwszej zimie jak jest plytko przyducha go zalatwi z amurem też uważaj przerebel duży i 2 3 snopki siana możesz też kośić z lodzi jak masz powodzenia
odnośnie wypowiedzi bernarda 51 sandacz i okoń w stawie razem nie polecam jeden drugiego wyprze staw o glebokosći 1 m i w dodatku nieprzeplywowy nie masz za rok po zimie tych ryb tylko karpiowate ci wytrzymają chyba że są zródla podwodne albo oparzeliska ale wtedy uważaj z wchodzeniem na lód
glebokosći 1 m i w dodatku nieprzeplywowy
nie masz za rok po zimie tych ryb tylko karpiowate ci wytrzymają chyba
że są zródla podwodne albo oparzeliska ale wtedy uważaj z wchodzeniem
na lód
nie przesadzaj nie baw sie w ogrodnika !1 m wody i roslinnosć to sandacz i okoń przeżyje wstawie bez doplywu a w dobrze naświetlonym miejscu. Nie pisze to że gdzies wyczytalem tylko z wlasnego doświadczenia, lód z początku kiedy byl przejżroczysty sandacz miejscowil sie przy "palkach-kotkach"a okoń w drobnej roślinności i bywaly mrozy ponad 20st przez pare dni lód dochodzil do 35cm grubości
BERNARD ok ale sandacz w mule nie da rady zimą jest przy palkach jak piszesz bo szuka tarliska ok to jest tak jakbys mojej teściowej kazal skoczyć na bandzi ale szanuje masz swoje zdanie
Spróbuj ściągać zielsko linką tak jak pokazałem na zdjęciu w tym temacie.
Kilka razy dziennie przeciągniesz i w tydzień powinny być już efekty.
Pod koniec ubiegłego roku chcieliśmy odłowić trochę ryb na zimę i użyliśmy sieci.
Tą siecią to tyle zielska ściągnęliśmy że można było spokojnie z koszyczkiem łowić.
Jak byś wykombinował sobie taką sieć, nie musi być jakaś rybacka, może być np. sportowa to też trochę porządku w wodzie zrobisz...
Co do ryb to Amur i słyszałem też że Tołpyga. Wpuściliśmy kilka małych Amurów ale nie dawały rady oczyścić stawu, może większa ilość, większych coś zdziała.
Spróbuj ściągać zielsko linką tak jak pokazałem na zdjęciu w tym temacie.
Kilka razy dziennie przeciągniesz i w tydzień powinny być już efekty.
Pod koniec ubiegłego roku chcieliśmy odłowić trochę ryb na zimę i użyliśmy sieci.
Tą siecią to tyle zielska ściągnęliśmy że można było spokojnie z koszyczkiem łowić.
Jak byś wykombinował sobie taką sieć, nie musi być jakaś rybacka, może być np. sportowa to też trochę porządku w wodzie zrobisz...
Co do ryb to Amur i słyszałem też że Tołpyga. Wpuściliśmy kilka małych Amurów ale nie dawały rady oczyścić stawu, może większa ilość, większych coś zdziała.
Powodzenia.
To jest super pomysł. Kiedyś w podobny sposób oczyszczałem nieduże oczko . To był pręt około 1,5m. długości a do końców były przywiązane linki. Tylko że do tego potrzebne są 2 osoby i pręt o średnicy minimum 16mm żeby dobrze tonął pośród zielska.
Taki staw koło domu to prawdziwy skarb.Umiejętnie na nim gospodarzyć może przynieść wiele frajdy i korzyści.Odmulenie jest bardzo kosztowne ale z roślinnością miekką poradzą sobie dwuletnie amury w ilości ok.10sztuk też nie za dużo.Napewno przydał by się jakiś doktor czyli drapeżnik o ile nie ma.Wtakim przydomowym stawku naprawdę mogą pływać niespodzianki myślałeś o tym.
Taki staw koło domu to prawdziwy skarb.Umiejętnie na nim gospodarzyć może przynieść wiele frajdy i korzyści.Odmulenie jest bardzo kosztowne ale z roślinnością miekką poradzą sobie dwuletnie amury w ilości ok.10sztuk też nie za dużo.Napewno przydał by się jakiś doktor czyli drapeżnik o ile nie ma.Wtakim przydomowym stawku naprawdę mogą pływać niespodzianki myślałeś o tym.
Wpuszczenie amura do takiego stawu nie oczyści go a wręcz przeciwnie,warstwa mułu zalegającego na dnie wzroście o kilka centymetrów.
Dlaczego warstwa mułu miała by wzrosnąć po wpuszczeniu amura
Dlatego że on żre w ciepłej wodzie tyle ile sam waży.Oczywiście nie trawi tego tylko przerabia w odchody.Kilka dużych amurów przerobi to zielsko w błoto w ciągu kilku tygodni a te odchody zalegną na dnie i zabrudzą jeszcze bardziej i tak kiepskiej jakości wodę. Proponuje poczytać o tym po co sprowadzono do nas amura i jaką się to okazało porażką.
"Okazało się bowiem że ryba ta ma krótki przewód pokarmowy,więc jej odchody bogate w składniki odżywcze (azot i fosfor) bardzo użyźniają wodę. Obecność amurów w zbiorniku wodnym zamiast więc likwidować eutrofizacjęwody jeszcze ją przyśpieszyła! Jezioro "amurowe"szybko traciło roślinność,woda mętniała- ginął wspaniały naturalny ekosystem wraz z będącymi jego częścią rodzimymi gatunkami ryb.Wprowadzenie więc amurów, a także planktonożernych tołpyg,do naturalnych wód śródlądowych Polski nagłaśniane jeszcze niedawno jako jedno z osiągnięć socjalistycznej gospodarki było zbrodnią na polskiej przyrodzie. Szkoda,że nawet dzisiaj nie wszyscy są tego świadomi."
Jak napisałem wyżej kilka amurów które pełniły by rolę kosiarek a nie kilkaset które konkurowały by o pokarm i siedziały tylko na karmisku w poszukiwaniu pokarmu.Zgadzam się z kolegą wyżej co do amura ale w rozsądnych ilościach nie zaszkodzi.
Cześć.Mam koło domu staw zarośnięty,zamulony i chciałbym go Oczyścić by mieć tam ryby, bo łowienie karaśi i linków mnie nudzi wiecie może, co zrobić by była tam chociażby płotka czy leszcz? Coś poradzić by odchwaścić chociaż tyle by wpuścić jakąś rybę która dokończyła by pracę. W razie czego poradzcie jakie ryby sę do tego nadały. TYLKO NIE KARAŚ I LIN. Staw ma gdzieś tak 20m x 30m.
POZDRAWIAM I POŁAMANIA WĘDEK!
Spuść wodę, wybierz całe połacie mułu zasyp wapnem i gotowe
Linki w stawie to nie powód do narzekań;) Wpuść sobie większe okonie to troszkę wyczyszczą z małych karasi staw. Szczupaka nie wpuszczaj bo wszytko wyżre..
a masz możliwość spuszczenia wody??
Jeżeli wpuścisz amury to powinny się z zielskiem rozprawić, mułu niestety nie przerobią:)
Jednak u mnie marzenia nadal mogą być marzeniami bo koszty jakie z tym idą to ohohohoho.Po za tym jak nawet tam miałbym ryby to ktoś by przyszedł wyłapał i guzik.Staw z mułem jest za płytki.Może kogoś innego na to stać ale mnie nie. Zostaje mi tylko łowienie lina,karaśa.Mama mi to uświadomiła bo bez pieniędzy nic niezrobisz.
a jaka jest głębokość tego stawku , a co do linów to bardzo piękna rybka i widziałem że łapiesz tam piękne szt z wujkiem sam bym połapał takie piękne liny
Jeżeli wpuścisz amury to powinny się z zielskiem rozprawić, mułu niestety nie przerobią:)
Napewno amury sobie z zielskiem poradzą , ale na staw o wymiarach 20x30 wystarczyly by 2 szt
Piszesz że za plytki tj do 1m czy plytszy?? Szczupaka bym nie wpyszczal raczej okonia i sandacza, szkoda lina aby go wyczyścil. Też z umiarem sandacz i okoń.
wysyp teraz na lód wapno palono albo gaszone poczytaj o tym jeżeli wody nie możesz spuscic to trochę lipa jak mozesz wiosną wejść w spodniobutach to kosa i do roboty amur jak kolega pisze jak najbardziej okoń nie polecam po pierwszej zimie jak jest plytko przyducha go zalatwi z amurem też uważaj przerebel duży i 2 3 snopki siana możesz też kośić z lodzi jak masz powodzenia
odnośnie wypowiedzi bernarda 51 sandacz i okoń w stawie razem nie polecam jeden drugiego wyprze staw o glebokosći 1 m i w dodatku nieprzeplywowy nie masz za rok po zimie tych ryb tylko karpiowate ci wytrzymają chyba że są zródla podwodne albo oparzeliska ale wtedy uważaj z wchodzeniem na lód
glebokosći 1 m i w dodatku nieprzeplywowy nie masz za rok po zimie tych ryb tylko karpiowate ci wytrzymają chyba że są zródla podwodne albo oparzeliska ale wtedy uważaj z wchodzeniem na lód
nie przesadzaj nie baw sie w ogrodnika !1 m wody i roslinnosć to sandacz i okoń przeżyje wstawie bez doplywu a w dobrze naświetlonym miejscu. Nie pisze to że gdzies wyczytalem tylko z wlasnego doświadczenia, lód z początku kiedy byl przejżroczysty sandacz miejscowil sie przy "palkach-kotkach"a okoń w drobnej roślinności i bywaly mrozy ponad 20st przez pare dni lód dochodzil do 35cm grubości
BERNARD ok ale sandacz w mule nie da rady zimą jest przy palkach jak piszesz bo szuka tarliska ok to jest tak jakbys mojej teściowej kazal skoczyć na bandzi ale szanuje masz swoje zdanie
Spróbuj ściągać zielsko linką tak jak pokazałem na zdjęciu w tym temacie.
Kilka razy dziennie przeciągniesz i w tydzień powinny być już efekty.
Pod koniec ubiegłego roku chcieliśmy odłowić trochę ryb na zimę i użyliśmy sieci.
Tą siecią to tyle zielska ściągnęliśmy że można było spokojnie z koszyczkiem łowić.
Jak byś wykombinował sobie taką sieć, nie musi być jakaś rybacka, może być np. sportowa to też trochę porządku w wodzie zrobisz...
Co do ryb to Amur i słyszałem też że Tołpyga. Wpuściliśmy kilka małych Amurów ale nie dawały rady oczyścić stawu, może większa ilość, większych coś zdziała.
Powodzenia.
obciążone grabie lub brony na linie i przeciągnij po dnie jeśli to tylko 1m
Spróbuj ściągać zielsko linką tak jak pokazałem na zdjęciu w tym temacie.
Kilka razy dziennie przeciągniesz i w tydzień powinny być już efekty.
Pod koniec ubiegłego roku chcieliśmy odłowić trochę ryb na zimę i użyliśmy sieci.
Tą siecią to tyle zielska ściągnęliśmy że można było spokojnie z koszyczkiem łowić.
Jak byś wykombinował sobie taką sieć, nie musi być jakaś rybacka, może być np. sportowa to też trochę porządku w wodzie zrobisz...
Co do ryb to Amur i słyszałem też że Tołpyga. Wpuściliśmy kilka małych Amurów ale nie dawały rady oczyścić stawu, może większa ilość, większych coś zdziała.
Powodzenia.
To jest super pomysł. Kiedyś w podobny sposób oczyszczałem nieduże oczko . To był pręt około 1,5m. długości a do końców były przywiązane linki. Tylko że do tego potrzebne są 2 osoby i pręt o średnicy minimum 16mm żeby dobrze tonął pośród zielska.
Taki staw koło domu to prawdziwy skarb.Umiejętnie na nim gospodarzyć może przynieść wiele frajdy i korzyści.Odmulenie jest bardzo kosztowne ale z roślinnością miekką poradzą sobie dwuletnie amury w ilości ok.10sztuk też nie za dużo.Napewno przydał by się jakiś doktor czyli drapeżnik o ile nie ma.Wtakim przydomowym stawku naprawdę mogą pływać niespodzianki myślałeś o tym.
Taki staw koło domu to prawdziwy skarb.Umiejętnie na nim gospodarzyć może przynieść wiele frajdy i korzyści.Odmulenie jest bardzo kosztowne ale z roślinnością miekką poradzą sobie dwuletnie amury w ilości ok.10sztuk też nie za dużo.Napewno przydał by się jakiś doktor czyli drapeżnik o ile nie ma.Wtakim przydomowym stawku naprawdę mogą pływać niespodzianki myślałeś o tym.
Wpuszczenie amura do takiego stawu nie oczyści go a wręcz przeciwnie,warstwa mułu zalegającego na dnie wzroście o kilka centymetrów.
Dlaczego warstwa mułu miała by wzrosnąć po wpuszczeniu amura
Dlaczego warstwa mułu miała by wzrosnąć po wpuszczeniu amura
Dlatego że on żre w ciepłej wodzie tyle ile sam waży.Oczywiście nie trawi tego tylko przerabia w odchody.Kilka dużych amurów przerobi to zielsko w błoto w ciągu kilku tygodni a te odchody zalegną na dnie i zabrudzą jeszcze bardziej i tak kiepskiej jakości wodę.
Proponuje poczytać o tym po co sprowadzono do nas amura i jaką się to okazało porażką.
"Okazało się bowiem że ryba ta ma krótki przewód pokarmowy,więc jej odchody bogate w składniki odżywcze (azot i fosfor) bardzo użyźniają wodę. Obecność amurów w zbiorniku wodnym zamiast więc likwidować eutrofizacjęwody jeszcze ją przyśpieszyła! Jezioro "amurowe"szybko traciło roślinność,woda mętniała- ginął wspaniały naturalny ekosystem wraz z będącymi jego częścią rodzimymi gatunkami ryb.Wprowadzenie więc amurów, a także planktonożernych tołpyg,do naturalnych wód śródlądowych Polski nagłaśniane jeszcze niedawno jako jedno z osiągnięć socjalistycznej gospodarki było zbrodnią na polskiej przyrodzie. Szkoda,że nawet dzisiaj nie wszyscy są tego świadomi."
"Wędkarstwo gruntowe" T.Zalewski, J.Kolendowicz
Lina, banan jakiś albo kotwica jak masz gałęzie na dnie, jaka jest średnia głębokosc stawu? Czy dużo gałęzi wystaje z wody?
Jak napisałem wyżej kilka amurów które pełniły by rolę kosiarek a nie kilkaset które konkurowały by o pokarm i siedziały tylko na karmisku w poszukiwaniu pokarmu.Zgadzam się z kolegą wyżej co do amura ale w rozsądnych ilościach nie zaszkodzi.