Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
te robaki muszą mieć sucho one nie lubią wody bo się "spocą" i będą śmierdziały i zaraz potem zdychają, trzymaj na drzwiczkach w lodówce i będą żyły ponad tydzień.
Chłopie gdyby białe robaki czyli mady wymagały trzymania w wodzie gwarantuję Tobie że były by w niej sprzedawane. Żadnej wody, tylko trociny czy co tam teraz jeszcze dodają. No i do lodówki. Spowolni to ich proces przepoczwarzania się w dorosłe owady-muchy. pozdrawiam
Niektóre kobiety nerwowo reagują na robactwo, w szczególności robactwo w mieszkaniu/domu, do tego jeszcze w lodówce. Piwnica też się nadaje, zawsze jest tam kilka stopni mniej. PS. Rosówkom i innym gliździakom też lepiej się żyje w chłodku :)
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
Kolego, pakowane są tak by przetrwały jak najdłużej. Nic nie rób, zawiń w woreczek foliowy, łub do jakiegoś pojemniczka, i do lodówki. Nie do zamrażarki, a do chłodziarki. W ten sposób przeżyją ci nawet do miesiąca. Tak samo postępuj z dendrobeną i czerwonym robakiem. Tu możesz dodać kilka listków trawy, a przeżyją Ci nawet z 2-3 miesiące.
"Taka ciekawostka - żyją dłużej jak im sypniesz trochę zanęty. I do lodówki, jak już ktoś wcześniej pisał. "
"Taka ciekawostka dla Ciebie
Pinka trochę dłużej pożyje "
Taka ciekawostka z mojej strony : obydwie teorie , chyba z Plutona wzięte ....
Aj, Mania , co wy wiecie , rozumiecie ....
Larwy owadzie ( tj. larwy muchy ) , stosowane na przynętę : znajdują się na etapie , kiedy nie pobierają pokarmu ( uwsteczniony aparat pokarmowy - co sygnalizuje czarny punkt w przekroju robaka ) . Zanęta , jajko na twardo , twaróg , mleko w proszku , wątrobianka - mająca jakoby krzepić robaki , to wszystko bałach wynikający z braku wiedzy na ten temat .Jakakolwiek zanęta użyta na tych delikatnych stworzeniach , mogłaby co najwyżej im poważnie zaszkodzić . Pinka to mały robak . Pierwotnie pinka stosowana była na zawodach w sytuacji kompletnego bezrybia , do łowienia ryb najmniejszych .Była to larwa muchy domowej (!) albo mała larwa muchy plujki .Larwa miała charakterystyczne , naturalne - różowawe zabarwienie , od czego ukuto termin: "Pink " ( z polska : "Różowy ). Larwy spotykane obecnie w sprzedaży , to zazwyczaj , zwykłe białe robaki zabarwione betainą lub innym różowym , względnie czerwonym barwnikiem spożywczym o łagodnym działaniu . Nie jest to więc żadna "Pinka " ani też larwa muchy domowej . Wytrzymałość udawanych jest taka sama jak u innych białych robaków .Produktem przemiany materii larw jest amoniak - stąd charakterystyczna woń , która wzmaga się pod wpływem wilgoci ( wówczas przemiana materii się nasila ) . Larwy zaparzają się na Słońcu . Pudełko z robakami przechowuje się w lodówce , w czystych trocinach albo mące kukurydzianej , która ma tę zaletę ,że zwiększa optycznie - wielkość robaka pod wodą , pod wpływem pęcznienia drobin mąki. W dobrych warunkach - świeże larwy , wytrzymują w lodówce ( na dolnej półce na warzywa itp. ) , nawet ponad 2 tygodnie . Dzieje się tak szczególnie w nowoczesnych lodówkach , które zapewniają dobre chłodzenie . Po pewnym czasie jednak - larwy zaczynają się przepoczwarzać - robak "zmienia się " wtedy w poczwarkę zwaną bobówką.
Bury daj se siana. Beblesz jak niemyty. Pinka jest dużo trwalsza niż białe, a dodanie odrobiny np. kopromelasy powoduje wiązanie wilgoci w opakowaniu. To samo mają na celu trociny. Możesz sobie czytać duperele w mądrych książkach, ale każdy wędkarz wie, przynajmniej ten, który łowi kilka lat, że robal ma być w cieniu na łowisku, że ma być suchy, że w lodówce w chałupie trzymać. Białe przechowuję około 2-3 tygodni, a pinkę nawet powyżej miesiąca. Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! Rosówki mogą przetrwać może około miesiąca, a w porywach do dwóch, ale są to robale raczej lipne kondycyjnie. Niska temperatura spowalnia metabolizm. Tak więc daj se siana z tymi wywodami, bo kogo to obchodzi, czy robal to umberialae sceducitipis, czy equadorus suprameticus czy inne g*. Myt mamy białe i pinkę, dendrobenę, gnojaki, kopane dżdżownice i rosówki. Możesz tu pisać doktoraty, ale kogo to obchodzi?
Bury daj se siana. Beblesz jak niemyty. Pinka jest dużo trwalsza niż białe, a dodanie odrobiny np. kopromelasy powoduje wiązanie wilgoci w opakowaniu. To samo mają na celu trociny. Możesz sobie czytać duperele w mądrych książkach, ale każdy wędkarz wie, przynajmniej ten, który łowi kilka lat, że robal ma być w cieniu na łowisku, że ma być suchy, że w lodówce w chałupie trzymać. Białe przechowuję około 2-3 tygodni, a pinkę nawet powyżej miesiąca. Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! Rosówki mogą przetrwać może około miesiąca, a w porywach do dwóch, ale są to robale raczej lipne kondycyjnie. Niska temperatura spowalnia metabolizm. Tak więc daj se siana z tymi wywodami, bo kogo to obchodzi, czy robal to umberialae sceducitipis, czy equadorus suprameticus czy inne g*. Myt mamy białe i pinkę, dendrobenę, gnojaki, kopane dżdżownice i rosówki. Możesz tu pisać doktoraty, ale kogo to obchodzi?
O ile sobie przypominam , to świń z tobą nie pasłem ,koleś .Trochę kultury i ogłady , bo jestem zmuszony sięgnąć twojego poziomu . Mową brylujesz na poziomie rynsztoka , dlatego : siana daj swojej babie a nie mnie , ja go nie potrzebuję .
"Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! " Co ma do cholery wspólnego biały robak ( larwa muchy ) z dżdżownicami ? Zupełnie inna systematyka , zupełnie inny przypadek i tematyka. Pinka pierwotnie była małym robakiem białym - małą larwą muchy plujki albo muchy domowej . Ze względu na zabarwienie lekko różowe , nazwano ją "Pink " ( "Różowy " ). Robaki obecne w sprzedaży to zazwyczaj zwykłe białe robaki barwione barwnikiem . W każdym momencie , mogę udowodnić ,że to właśnie twoje teoryjki można o kant d* stłuc. Ponadto zaznaczam ,że mogę używać nazw naukowych , fachowych , zgodnych z rzeczywistością i nauką i nikt mi tego nie zabroni , a w szczególności takie osoby jak ty.
Tylko kogo to obchodzi człowieku?! Pinka to pinka, biały to biały, glista to glista. To, jak jest systematyka, jaki gatunek, jaka grupa, jakie modyfikacje, i inne pierdoły obchodzą tylko ciebie i ciotkę Wiki. Zakładając robala na hak g* kogoś obchodzą twoje wywody. My mamy problem w przechowywaniu, a nie w rozkminianiu pochodzenia tego robala od czasów kiedy to zaczęły łazić po świecie. Żeby łowić ryby nie trzeba studiować entomologii i zastanawiać się nad sensem istnienia układu słonecznego.
Tylko kogo to obchodzi człowieku?! Pinka to pinka, biały to biały, glista to glista. To, jak jest systematyka, jaki gatunek, jaka grupa, jakie modyfikacje, i inne pierdoły obchodzą tylko ciebie i ciotkę Wiki. Zakładając robala na hak g* kogoś obchodzą twoje wywody. My mamy problem w przechowywaniu, a nie w rozkminianiu pochodzenia tego robala od czasów kiedy to zaczęły łazić po świecie. Żeby łowić ryby nie trzeba studiować entomologii i zastanawiać się nad sensem istnienia układu słonecznego.
Glista, dyletancie - to nicień , pasożyt ssaków ! Poza tym nikt tutaj nie pisał o systematyce itp , po prostu mój wywód okazał się bardziej autentyczny , niż rojenia osób twego pokroju - takich cop to troszkę liznęły bzdur wyssanych z palca i myślą ,że świecą jak Wenus na nieboskłonie z jasnością 4,5 Magnitudo .Żeby łowić trzeba znać owady oraz inne stawonogi a także inne zwierzęta i rośliny - po to , by uniknąć stosowania na przynętę gatunków objętych ochroną . Wykazujesz zdumiewającą naiwność i nierozgarnięcie.
Gatunki objęte ochrona są doskonale opisane i nikogo nie interesują twoje wykłady. Nawet jak biały robak będzie ssakiem, to nas będzie interesowało tylko to, czy ryba go zeżre ze smakiem. Ty zrób jakiś dyplom i ucz dzieci w szkole, choć w takim wypadku to mi będzie ich żal, bpo jaki uczeń strawiłby takie tyrady jak te twoje wyżymałki.
Gatunki objęte ochrona są doskonale opisane i nikogo nie interesują twoje wykłady. Nawet jak biały robak będzie ssakiem, to nas będzie interesowało tylko to, czy ryba go zeżre ze smakiem. Ty zrób jakiś dyplom i ucz dzieci w szkole, choć w takim wypadku to mi będzie ich żal, bpo jaki uczeń strawiłby takie tyrady jak te twoje wyżymałki.
Będę pisał co chce , byle było to zgodne z regulaminem i nie będziesz mi zabraniał , jeden z drugim . Nie ty , jeden z drugim - ustalcie reguły , nie tworzycie kanonu ani przepisów obowiązujących na tym forum . Mam prawo pisać i dzielić się wiadomościami. Fakt ,że gęby wydłużają wam się z zazdrości ( sami tyle nie wiecie , nie macie pojęcia n zadany temat ) - nie oznacza jeszcze ,że ktoś ma zamilknąć . Będzie mnie tu jakiś zamykał . Skoro gatunki objęte pod ochroną są doskonale opisane (czyli znane ) , to mi wymień jeden z drugim , choć jeden gatunek owada , rośliny... Zobaczymy czyście tacy światli ! G* wiecie , wasza wiedza z zakresu biologii , znajomości ryb , przyrody - jest prosta i śmieszna jak chłop wycięty z obrazka Czeczota. Nic nie wiecie w rzeczywistości , dlatego tak was to szarpie i bolą oczy , gdy ktoś potrafi napisać coś , co układa się w jedną spójną całość.
Nie przegadasz mu - on tak musi. Bez tego żyć nie potrafi.
A co on ma mi do przegadywania !? Nie dorównuje mi w żadnym calu , pod względem znajomości przyrody oraz ogólnie pojętej etyki wędkarskiej , tak samo zresztą jak ty.Twoje głupie wpisy na temat wzdręgi : "śmieć", "pokemon" , "ścierwo".... Z kim ja tutaj rozmawiam . Nie mam żadnej przyjemności obcować w Internecie z takimi osobnikami jak ty i twój kumpel . O , tak - sandacza , czy szczupaka to się wp*, aż jora się trzęsą ,ale wzdręga dla takiego to "śmieć " .... Za kogo wy się uważacie , pisząc hsła typu " Nie przegadasz mu " !?
Te Bury. Gostek pytał co jest że robale mu zdychają. On nie prosił o przedruk podręcznika owadoznawstwa. Możesz pisać co chcesz? A innym zabraniasz? Ty piszesz bzdety co nikogo nie obchodzą, a ja ci to sygnalizuję. Masz może większe prawo pisania co ci się podoba niż inni? Ja piszę, że gadasz jak Wikipedia i jesteś przykładem jak to ktoś już określił dawniej : " Przerostu elokwencji nad inteligencją i popadasz w tzw niekontrolowany słowotok przy każdej okazji, co można podciągnąć pod tzw. objaw splątania". Bardzo mi przypadł do gustu ten komentarz, więc go zapamiętałem. My, głupcy i niedorozwoje, nie chcemy czytać tych twoich elaboratów, gdzie nakrętkę M-12 potrafisz opisywać na pięć stron maszynopisu włącznie z podaniem historii wynalazków.
Te Bury. Gostek pytał co jest że robale mu zdychają. On nie prosił o przedruk podręcznika owadoznawstwa. Możesz pisać co chcesz? A innym zabraniasz? Ty piszesz bzdety co nikogo nie obchodzą, a ja ci to sygnalizuję. Masz może większe prawo pisania co ci się podoba niż inni? Ja piszę, że gadasz jak Wikipedia i jesteś przykładem jak to ktoś już określił dawniej : " Przerostu elokwencji nad inteligencją i popadasz w tzw niekontrolowany słowotok przy każdej okazji, co można podciągnąć pod tzw. objaw splątania". Bardzo mi przypadł do gustu ten komentarz, więc go zapamiętałem. My, głupcy i niedorozwoje, nie chcemy czytać tych twoich elaboratów, gdzie nakrętkę M-12 potrafisz opisywać na pięć stron maszynopisu włącznie z podaniem historii wynalazków.
. A "TeBury" - to możesz sobie znaleźć za kurnikiem albo gdziekolwiek indziej - świń z tobą nie karmiłem .Autor wątku pytał o przyczynę zamierania robaków , a więc odpisałem ,że robaki przechowuje się w lodówce , w trocinach lub ewentualnie w mące kukurydzianej . Wody się nie dolewa ,nie wolno tego robić nigdy ! Poza tym sprostowałem tylko nieprawdziwy pogląd dwóch moich przedmówców , ponieważ czułem się upoważniony do tego , jako osoba znająca prawdę na dany temat !Skoro zarzucasz mi ,że piszę jak Wikipedia , to znaczy ,że tak często do niej zaglądasz, iżby każda bardziej klarowna wypowiedź - gotowa była , ci się wydawać materiałem zaczerpniętym z jej źródeł !
I to cię boli , bo ty tak nie potrafisz - a chciałbyś .... Skończyłem rozmowę
Temat cofa się do początku - zanim pojawiła się tutaj grupa " bździarzy" - chcąca czerpać satysfakcję ze swoich występów . Byli marni bo mało skuteczni w tym co robili . A zatem : co zrobić , by użyć białych robaków na przynętę , ze skutkiem pozytywnym ? Robaki kupuje się w sklepie .Trzeba pamiętać ,że najlepszym miejscem do krótkiego przechowywania larw - jest lodówka . Najlepiej jest używać białych robaków , bezpośrednio z pudełka. Robaków najlepiej nie myć , nie odtłuszczać i co tam jeszcze robić , by je upiększyć . Tak robią , jeno - miastowi i zblazowani , ogólnie ludzie mający anankastycznego bzika na punkcie czystości świata ( Coś jak reklama Domestosa : "Wyczyszczę wszystko wokół " ). Inna szkoła mówi co innego . Bo co szkoła to obyczaj - parafrazując znane przysłowie
O co chodzi w białych robakach ?
Boloo : Wyczyszczę je i ubiorę w ciuchy od Goorin Brothers , Anateafobia : Poczęstuję cukierkiem , zapewnię dobre traktowanie .
kubik0910 ja też mam takie pudełko. Ale ono nie ma żadnych cudownych własności przedłużających życie białym czy kolorowym robalom, tylko ma na celu zapobieżenie ucieczkom. Można je trzymać z robakami w lodówce, bo to niska temperatura jest inhibitorem ich przeobrażania się.
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
CześćPo co ta woda?JK
Żadnej wody nie dolewaj, tylko trzymaj w lodówce i to wszystko.
Zero wody i do lodówki na pewno przetrwają więcej niż tydzień i co dziennie ich nie otwieraj!:)
Zero wody i do lodówki!:)
te robaki muszą mieć sucho one nie lubią wody bo się "spocą" i będą śmierdziały i zaraz potem zdychają, trzymaj na drzwiczkach w lodówce i będą żyły ponad tydzień.
Chłopie gdyby białe robaki czyli mady wymagały trzymania w wodzie gwarantuję Tobie że były by w niej sprzedawane.
Żadnej wody, tylko trociny czy co tam teraz jeszcze dodają. No i do lodówki. Spowolni to ich proces przepoczwarzania się w dorosłe owady-muchy.
pozdrawiam
bez wody jak dodasz wody to się z nich zrobi błoto!!!! po to są trociny w pudełku żeby wyciągało wodę!!!
Taka ciekawostka dla Ciebie
Pinka trochę dłużej pożyje
Mady włóż do lodówki.
Jak się boisz że uciekną to zabierz 2pojemniczek i 1szy do niego włóż.
U mnie nawet trzymają się do 2,5 tygodnia(nie wszystkie)
Taka ciekawostka - żyją dłużej jak im sypniesz trochę zanęty. I do lodówki, jak już ktoś wcześniej pisał.
Suchej zanęty.
Niektóre kobiety nerwowo reagują na robactwo, w szczególności robactwo w mieszkaniu/domu, do tego jeszcze w lodówce. Piwnica też się nadaje, zawsze jest tam kilka stopni mniej.
PS. Rosówkom i innym gliździakom też lepiej się żyje w chłodku :)
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
Kolego, pakowane są tak by przetrwały jak najdłużej. Nic nie rób, zawiń w woreczek foliowy, łub do jakiegoś pojemniczka, i do lodówki. Nie do zamrażarki, a do chłodziarki.
W ten sposób przeżyją ci nawet do miesiąca.
Tak samo postępuj z dendrobeną i czerwonym robakiem. Tu możesz dodać kilka listków trawy, a przeżyją Ci nawet z 2-3 miesiące.
"Taka ciekawostka - żyją dłużej jak im sypniesz trochę zanęty. I do lodówki, jak już ktoś wcześniej pisał. "
"Taka ciekawostka dla Ciebie
Pinka trochę dłużej pożyje "
Taka ciekawostka z mojej strony : obydwie teorie , chyba z Plutona wzięte ....
Aj, Mania , co wy wiecie , rozumiecie ....
Larwy owadzie ( tj. larwy muchy ) , stosowane na przynętę : znajdują się na etapie , kiedy nie pobierają pokarmu ( uwsteczniony aparat pokarmowy - co sygnalizuje czarny punkt w przekroju robaka ) . Zanęta , jajko na twardo , twaróg , mleko w proszku , wątrobianka - mająca jakoby krzepić robaki , to wszystko bałach wynikający z braku wiedzy na ten temat .Jakakolwiek zanęta użyta na tych delikatnych stworzeniach , mogłaby co najwyżej im poważnie zaszkodzić . Pinka to mały robak . Pierwotnie pinka stosowana była na zawodach w sytuacji kompletnego bezrybia , do łowienia ryb najmniejszych .Była to larwa muchy domowej (!) albo mała larwa muchy plujki .Larwa miała charakterystyczne , naturalne - różowawe zabarwienie , od czego ukuto termin: "Pink " ( z polska : "Różowy ). Larwy spotykane obecnie w sprzedaży , to zazwyczaj , zwykłe białe robaki zabarwione betainą lub innym różowym , względnie czerwonym barwnikiem spożywczym o łagodnym działaniu . Nie jest to więc żadna "Pinka " ani też larwa muchy domowej . Wytrzymałość udawanych jest taka sama jak u innych białych robaków .Produktem przemiany materii larw jest amoniak - stąd charakterystyczna woń , która wzmaga się pod wpływem wilgoci ( wówczas przemiana materii się nasila ) . Larwy zaparzają się na Słońcu . Pudełko z robakami przechowuje się w lodówce , w czystych trocinach albo mące kukurydzianej , która ma tę zaletę ,że zwiększa optycznie - wielkość robaka pod wodą , pod wpływem pęcznienia drobin mąki. W dobrych warunkach - świeże larwy , wytrzymują w lodówce ( na dolnej półce na warzywa itp. ) , nawet ponad 2 tygodnie . Dzieje się tak szczególnie w nowoczesnych lodówkach , które zapewniają dobre chłodzenie . Po pewnym czasie jednak - larwy zaczynają się przepoczwarzać - robak "zmienia się " wtedy w poczwarkę zwaną bobówką.
Bury daj se siana. Beblesz jak niemyty. Pinka jest dużo trwalsza niż białe, a dodanie odrobiny np. kopromelasy powoduje wiązanie wilgoci w opakowaniu. To samo mają na celu trociny. Możesz sobie czytać duperele w mądrych książkach, ale każdy wędkarz wie, przynajmniej ten, który łowi kilka lat, że robal ma być w cieniu na łowisku, że ma być suchy, że w lodówce w chałupie trzymać. Białe przechowuję około 2-3 tygodni, a pinkę nawet powyżej miesiąca. Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! Rosówki mogą przetrwać może około miesiąca, a w porywach do dwóch, ale są to robale raczej lipne kondycyjnie. Niska temperatura spowalnia metabolizm. Tak więc daj se siana z tymi wywodami, bo kogo to obchodzi, czy robal to umberialae sceducitipis, czy equadorus suprameticus czy inne g*. Myt mamy białe i pinkę, dendrobenę, gnojaki, kopane dżdżownice i rosówki. Możesz tu pisać doktoraty, ale kogo to obchodzi?
Osobiście trzymam robaki w chłodnym miejscu (ja w piwnicy) najlepiej LODÓWKA i dosypuję drobnego trotu.Trzymają spokojnie 2 tygodnie.
Bury daj se siana. Beblesz jak niemyty. Pinka jest dużo trwalsza niż białe, a dodanie odrobiny np. kopromelasy powoduje wiązanie wilgoci w opakowaniu. To samo mają na celu trociny. Możesz sobie czytać duperele w mądrych książkach, ale każdy wędkarz wie, przynajmniej ten, który łowi kilka lat, że robal ma być w cieniu na łowisku, że ma być suchy, że w lodówce w chałupie trzymać. Białe przechowuję około 2-3 tygodni, a pinkę nawet powyżej miesiąca. Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! Rosówki mogą przetrwać może około miesiąca, a w porywach do dwóch, ale są to robale raczej lipne kondycyjnie. Niska temperatura spowalnia metabolizm. Tak więc daj se siana z tymi wywodami, bo kogo to obchodzi, czy robal to umberialae sceducitipis, czy equadorus suprameticus czy inne g*. Myt mamy białe i pinkę, dendrobenę, gnojaki, kopane dżdżownice i rosówki. Możesz tu pisać doktoraty, ale kogo to obchodzi?
O ile sobie przypominam , to świń z tobą nie pasłem ,koleś .Trochę kultury i ogłady , bo jestem zmuszony sięgnąć twojego poziomu . Mową brylujesz na poziomie rynsztoka , dlatego :
siana daj swojej babie a nie mnie , ja go nie potrzebuję .
"Dendrobena przeżyła mi w szczelnym opakowaniu od października do marca! "
Co ma do cholery wspólnego biały robak ( larwa muchy ) z dżdżownicami ? Zupełnie inna systematyka , zupełnie inny przypadek i tematyka.
Pinka pierwotnie była małym robakiem białym - małą larwą muchy plujki albo muchy domowej . Ze względu na zabarwienie lekko różowe , nazwano ją "Pink " ( "Różowy " ).
Robaki obecne w sprzedaży to zazwyczaj zwykłe białe robaki barwione barwnikiem . W każdym momencie , mogę udowodnić ,że to właśnie twoje teoryjki można o kant d* stłuc.
Ponadto zaznaczam ,że mogę używać nazw naukowych , fachowych , zgodnych z rzeczywistością i nauką i nikt mi tego nie zabroni , a w szczególności takie osoby jak ty.
Tylko kogo to obchodzi człowieku?! Pinka to pinka, biały to biały, glista to glista. To, jak jest systematyka, jaki gatunek, jaka grupa, jakie modyfikacje, i inne pierdoły obchodzą tylko ciebie i ciotkę Wiki. Zakładając robala na hak g* kogoś obchodzą twoje wywody. My mamy problem w przechowywaniu, a nie w rozkminianiu pochodzenia tego robala od czasów kiedy to zaczęły łazić po świecie. Żeby łowić ryby nie trzeba studiować entomologii i zastanawiać się nad sensem istnienia układu słonecznego.
Tylko kogo to obchodzi człowieku?! Pinka to pinka, biały to biały, glista to glista. To, jak jest systematyka, jaki gatunek, jaka grupa, jakie modyfikacje, i inne pierdoły obchodzą tylko ciebie i ciotkę Wiki. Zakładając robala na hak g* kogoś obchodzą twoje wywody. My mamy problem w przechowywaniu, a nie w rozkminianiu pochodzenia tego robala od czasów kiedy to zaczęły łazić po świecie. Żeby łowić ryby nie trzeba studiować entomologii i zastanawiać się nad sensem istnienia układu słonecznego.
Glista, dyletancie - to nicień , pasożyt ssaków ! Poza tym nikt tutaj nie pisał o systematyce itp , po prostu mój wywód okazał się bardziej autentyczny , niż rojenia osób twego pokroju - takich cop to troszkę liznęły bzdur wyssanych z palca i myślą ,że świecą jak Wenus na nieboskłonie z jasnością 4,5 Magnitudo .Żeby łowić trzeba znać owady oraz inne stawonogi a także inne zwierzęta i rośliny - po to , by uniknąć stosowania na przynętę gatunków objętych ochroną . Wykazujesz zdumiewającą naiwność i nierozgarnięcie.
Gatunki objęte ochrona są doskonale opisane i nikogo nie interesują twoje wykłady. Nawet jak biały robak będzie ssakiem, to nas będzie interesowało tylko to, czy ryba go zeżre ze smakiem. Ty zrób jakiś dyplom i ucz dzieci w szkole, choć w takim wypadku to mi będzie ich żal, bpo jaki uczeń strawiłby takie tyrady jak te twoje wyżymałki.
Nie przegadasz mu - on tak musi. Bez tego żyć nie potrafi.
Gatunki objęte ochrona są doskonale opisane i nikogo nie interesują twoje wykłady. Nawet jak biały robak będzie ssakiem, to nas będzie interesowało tylko to, czy ryba go zeżre ze smakiem. Ty zrób jakiś dyplom i ucz dzieci w szkole, choć w takim wypadku to mi będzie ich żal, bpo jaki uczeń strawiłby takie tyrady jak te twoje wyżymałki.
Będę pisał co chce , byle było to zgodne z regulaminem i nie będziesz mi zabraniał , jeden z drugim . Nie ty , jeden z drugim - ustalcie reguły , nie tworzycie kanonu ani przepisów obowiązujących na tym forum . Mam prawo pisać i dzielić się wiadomościami. Fakt ,że gęby wydłużają wam się z zazdrości ( sami tyle nie wiecie , nie macie pojęcia n zadany temat ) - nie oznacza jeszcze ,że ktoś ma zamilknąć .
Będzie mnie tu jakiś zamykał . Skoro gatunki objęte pod ochroną są doskonale opisane (czyli znane ) , to mi wymień jeden z drugim , choć jeden gatunek owada , rośliny... Zobaczymy czyście tacy światli ! G* wiecie , wasza wiedza z zakresu biologii , znajomości ryb , przyrody - jest prosta i śmieszna jak chłop wycięty z obrazka Czeczota. Nic nie wiecie w rzeczywistości , dlatego tak was to szarpie i bolą oczy , gdy ktoś potrafi napisać coś , co układa się w jedną spójną całość.
Nie przegadasz mu - on tak musi. Bez tego żyć nie potrafi.
A co on ma mi do przegadywania !? Nie dorównuje mi w żadnym calu , pod względem znajomości przyrody oraz ogólnie pojętej etyki wędkarskiej , tak samo zresztą jak ty.Twoje głupie wpisy na temat wzdręgi : "śmieć", "pokemon" , "ścierwo".... Z kim ja tutaj rozmawiam . Nie mam żadnej przyjemności obcować w Internecie z takimi osobnikami jak ty i twój kumpel .
O , tak - sandacza , czy szczupaka to się wp*, aż jora się trzęsą ,ale wzdręga dla takiego to "śmieć " .... Za kogo wy się uważacie , pisząc hsła typu " Nie przegadasz mu " !?
Te Bury. Gostek pytał co jest że robale mu zdychają. On nie prosił o przedruk podręcznika owadoznawstwa. Możesz pisać co chcesz? A innym zabraniasz? Ty piszesz bzdety co nikogo nie obchodzą, a ja ci to sygnalizuję. Masz może większe prawo pisania co ci się podoba niż inni? Ja piszę, że gadasz jak Wikipedia i jesteś przykładem jak to ktoś już określił dawniej : " Przerostu elokwencji nad inteligencją i popadasz w tzw niekontrolowany słowotok przy każdej okazji, co można podciągnąć pod tzw. objaw splątania". Bardzo mi przypadł do gustu ten komentarz, więc go zapamiętałem. My, głupcy i niedorozwoje, nie chcemy czytać tych twoich elaboratów, gdzie nakrętkę M-12 potrafisz opisywać na pięć stron maszynopisu włącznie z podaniem historii wynalazków.
Istotnie. Nie przegadam mu. Może kilka fotek go schłodziło?
Te Bury. Gostek pytał co jest że robale mu zdychają. On nie prosił o przedruk podręcznika owadoznawstwa. Możesz pisać co chcesz? A innym zabraniasz? Ty piszesz bzdety co nikogo nie obchodzą, a ja ci to sygnalizuję. Masz może większe prawo pisania co ci się podoba niż inni? Ja piszę, że gadasz jak Wikipedia i jesteś przykładem jak to ktoś już określił dawniej : " Przerostu elokwencji nad inteligencją i popadasz w tzw niekontrolowany słowotok przy każdej okazji, co można podciągnąć pod tzw. objaw splątania". Bardzo mi przypadł do gustu ten komentarz, więc go zapamiętałem. My, głupcy i niedorozwoje, nie chcemy czytać tych twoich elaboratów, gdzie nakrętkę M-12 potrafisz opisywać na pięć stron maszynopisu włącznie z podaniem historii wynalazków.
. A "TeBury" - to możesz sobie znaleźć za kurnikiem albo gdziekolwiek indziej - świń z tobą nie karmiłem .Autor wątku pytał o przyczynę zamierania robaków , a więc odpisałem ,że robaki przechowuje się w lodówce , w trocinach lub ewentualnie w mące kukurydzianej . Wody się nie dolewa ,nie wolno tego robić nigdy ! Poza tym sprostowałem tylko nieprawdziwy pogląd dwóch moich przedmówców , ponieważ czułem się upoważniony do tego , jako osoba znająca prawdę na dany temat !Skoro zarzucasz mi ,że piszę jak Wikipedia , to znaczy ,że tak często do niej zaglądasz, iżby każda bardziej klarowna wypowiedź - gotowa była , ci się wydawać materiałem zaczerpniętym z jej źródeł !
I to cię boli , bo ty tak nie potrafisz - a chciałbyś .... Skończyłem rozmowę
Temat cofa się do początku - zanim pojawiła się tutaj grupa " bździarzy" - chcąca czerpać satysfakcję ze swoich występów . Byli marni bo mało skuteczni w tym co robili .
A zatem : co zrobić , by użyć białych robaków na przynętę , ze skutkiem pozytywnym ?
Robaki kupuje się w sklepie .Trzeba pamiętać ,że najlepszym miejscem do krótkiego przechowywania larw - jest lodówka .
Najlepiej jest używać białych robaków , bezpośrednio z pudełka. Robaków najlepiej nie myć , nie odtłuszczać i co tam jeszcze robić , by je upiększyć . Tak robią , jeno - miastowi i zblazowani , ogólnie ludzie mający anankastycznego bzika na punkcie czystości świata ( Coś jak reklama Domestosa : "Wyczyszczę wszystko wokół " ).
Inna szkoła mówi co innego . Bo co szkoła to obyczaj - parafrazując znane przysłowie
O co chodzi w białych robakach ?
Boloo : Wyczyszczę je i ubiorę w ciuchy od Goorin Brothers ,
Anateafobia : Poczęstuję cukierkiem , zapewnię dobre traktowanie .
Panowie, kolejne kłótnie będą skutkować czasowymi banami.
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi, ale jeszcze jedno pytanko ... jeżeli nie mam trocin, to co im dosypywać ?
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi, ale jeszcze jedno pytanko ... jeżeli nie mam trocin, to co im dosypywać ?
Kaszy manny lub zanęty.
Ja za 6 zł kupiłem takie cacuszko.Trzymam w nich robaki ok 2 tygodnie i nadal są świeże.
I kolejna perspektywa :)
Co w tym pudełku jest takiego niezwykłego że żyją tak długo? Dla mnie to zwykłe pudełko.
kubik0910 ja też mam takie pudełko. Ale ono nie ma żadnych cudownych własności przedłużających życie białym czy kolorowym robalom, tylko ma na celu zapobieżenie ucieczkom. Można je trzymać z robakami w lodówce, bo to niska temperatura jest inhibitorem ich przeobrażania się.
Mam problem. Ciągle jak kupuję białe robaki to codziennie je dotleniam i daje troszkę wody, żeby nie było im sucho i zawsze po około 2-3 dniach zdychają ... co mam robić, żeby przeżyły nawet 2 tyg. ? Jeżeli możecie dajcie dokładny opis warunków, proszę :(
REANIMACJA !!!