witam wszystkich kolegów wędkarzy ponieważ administrator zablokował mój ostatni wątek gdyż widocznie był za bardzo drażliwym tematem postanowiłem napisać coś innego lecz o tym samym kierunku. pytanie więc brzmi. Jak my wędkarze możemy przejąć (wydzierżawić) np.jedno z jezior od okręgu wziąć je pod opiekę oraz nadać mu status łowiska specjalnego.czy my jako wędkarze nie będący w zarządzie okręgu ani koła mamy w ogóle na to szanse?
Jeżeli zrzeszeni jesteście w jakimś jednym kole PZW, to napiszcie prośbę do Okręgu do wydziału zagospodarowania wód, ze chcielibyście to łowisko wziąć pod swoją opiekę jako koło PZW.
Łowisko specjalne, czyli karp, amur i tego typu syf? Ale to raczej nie jezioro tylko jakiś sztuczny zbiornik - staw. Bo szkoda niszczyć jeziorka wpuszczając na siłę gatunki obce, szkodliwe dla środowiska.
Jeżeli Wasze koło ma w opiece jakieś akweny , to Wy członkowie koła możecie na walnym zebraniu zgłosić i przegłosować taki wniosek o utworzenie na jednym z akwenów jako " Łowisko specjalne " lub " Łowisko złap i wypuść " . Taka uchwała po przegłosowaniu i akceptacji walnego idzie do ZO i oni przypinają mu statut takiego łowiska , czyli to zatwierdzają prawnie . Wtedy na takim łowisku są dodatkowe obostrzenia i regulamin. Tak np. zrobiono w naszym kole i funkcjonuje to kilka dobrych kadencji . Dodam jeszcze że po skończonej kadencji zarządu poddaje się ponownie pod głosowanie nad utrzymaniem statusu łowiska .
Krzysztofie, jeśli w Twojej okolicy jest tyle wód, że widzisz możliwość zagospodarowania jednej z nich, to moim zdaniem powinniście założyć Sekcję, tylko jeden szkopuł, ten twór musi istnieć przy określonym kole. Zbierasz ludzi, którzy są zainteresowani tym projektem - ich ilość powinna być proporcjonalna do wielkości akwenu, na którym chcecie gospodarować, organizujesz zebranie założycielskie, wybieracie kilku do podejmowania strategicznych decyzji, ustalacie regulamin łowiska, składkę... i zwracacie się z prośbą do zarządu koła o powołanie Sekcji. Jeśli podejmą taką decyzję, to z pewnością będą także służyć Wam pomocą, a wasz przewodniczący wejdzie z "automatu" w skład zarządu koła.
Twór powinien nosić nazwę -Stowarzyszenia miłośników danego akwenu-i nie musi podlegać pod żadne koło. Wniosek składacie do właściciela wody i z nim uzgadniacie wysokość dzierżawy. Stowarzyszenie powinno zarejestrować działalność celem uzyskania osobowości prawnej. Posiadać statut i możliwości finansowania.(składki ,sponsoring).Ale to ciężki początek. Znam kilka stowarzyszeń które padły. Bo zapał początkowy wygasł w chwili gdy trzeba było robić konkretną prace na rzecz wody stowarzyszenia. Do łowienia było wielu ale do czyszczenia ,sprzątania, koszenia i pilnowania wody nie było nikogo.Życzę Kolegom sukcesu w tej mrówczej pracy. Pozdrawiam hoplita.
witam wszystkich kolegów wędkarzy ponieważ administrator zablokował mój ostatni wątek gdyż widocznie był za bardzo drażliwym tematem postanowiłem napisać coś innego lecz o tym samym kierunku. pytanie więc brzmi. Jak my wędkarze możemy przejąć (wydzierżawić) np.jedno z jezior od okręgu wziąć je pod opiekę oraz nadać mu status łowiska specjalnego.czy my jako wędkarze nie będący w zarządzie okręgu ani koła mamy w ogóle na to szanse?
Kto chce przejąć łowisko? Grupka wędkarzy? jakich gdzie zrzeszonych, czy założyli spółkę czy co? Jak ktoś chce przejąć łowisko to staje do przetargu, wygrywa go i przejmuje pod władanie... Jako koło PZW, możecie się postarać o bezpośrednią opiekę nad danym akwenem i zrobić z niego łowisko specjalne, gdzie za wędkowanie na im będzie oddzielna składka na jego zagospodarowanie... Co do stowarzyszenia to musisz zrzeszyć co najmniej 15 osób dorosłych, by móc założyć organizację pożytku publicznego i dostać KRS i NIP.... Samo założenie to troszkę pracy, ale warto, bo korzyści z tego tytułu spore i możliwości wielkie. Wzory statutu znajdziesz w internecie jak i inne potrzebne informacje i wiedzę...
witam wszystkich kolegów wędkarzy ponieważ administrator zablokował mój ostatni wątek gdyż widocznie był za bardzo drażliwym tematem postanowiłem napisać coś innego lecz o tym samym kierunku. pytanie więc brzmi. Jak my wędkarze możemy przejąć (wydzierżawić) np.jedno z jezior od okręgu wziąć je pod opiekę oraz nadać mu status łowiska specjalnego.czy my jako wędkarze nie będący w zarządzie okręgu ani koła mamy w ogóle na to szanse?
fajny wąsik
no no ładny
Jeżeli zrzeszeni jesteście w jakimś jednym kole PZW, to napiszcie prośbę do Okręgu do wydziału zagospodarowania wód, ze chcielibyście to łowisko wziąć pod swoją opiekę jako koło PZW.
Łowisko specjalne, czyli karp, amur i tego typu syf? Ale to raczej nie jezioro tylko jakiś sztuczny zbiornik - staw. Bo szkoda niszczyć jeziorka wpuszczając na siłę gatunki obce, szkodliwe dla środowiska.
Jeżeli Wasze koło ma w opiece jakieś akweny , to Wy członkowie koła możecie na walnym zebraniu zgłosić i przegłosować taki wniosek o utworzenie na jednym z akwenów jako " Łowisko specjalne " lub " Łowisko złap i wypuść " . Taka uchwała po przegłosowaniu i akceptacji walnego idzie do ZO i oni przypinają mu statut takiego łowiska , czyli to zatwierdzają prawnie . Wtedy na takim łowisku są dodatkowe obostrzenia i regulamin. Tak np. zrobiono w naszym kole i funkcjonuje to kilka dobrych kadencji . Dodam jeszcze że po skończonej kadencji zarządu poddaje się ponownie pod głosowanie nad utrzymaniem statusu łowiska .
Krzysztofie, jeśli w Twojej okolicy jest tyle wód, że widzisz możliwość zagospodarowania jednej z nich, to moim zdaniem powinniście założyć Sekcję, tylko jeden szkopuł, ten twór musi istnieć przy określonym kole.
Zbierasz ludzi, którzy są zainteresowani tym projektem - ich ilość powinna być proporcjonalna do wielkości akwenu, na którym chcecie gospodarować, organizujesz zebranie założycielskie, wybieracie kilku do podejmowania strategicznych decyzji, ustalacie regulamin łowiska, składkę... i zwracacie się z prośbą do zarządu koła o powołanie Sekcji. Jeśli podejmą taką decyzję, to z pewnością będą także służyć Wam pomocą, a wasz przewodniczący wejdzie z "automatu" w skład zarządu koła.
Twór powinien nosić nazwę -Stowarzyszenia miłośników danego akwenu-i nie musi podlegać pod żadne koło. Wniosek składacie do właściciela wody i z nim uzgadniacie wysokość dzierżawy. Stowarzyszenie powinno zarejestrować działalność celem uzyskania osobowości prawnej. Posiadać statut i możliwości finansowania.(składki ,sponsoring).Ale to ciężki początek.
Znam kilka stowarzyszeń które padły. Bo zapał początkowy wygasł w chwili gdy trzeba było robić konkretną prace na rzecz wody stowarzyszenia. Do łowienia było wielu ale do czyszczenia ,sprzątania, koszenia i pilnowania wody nie było nikogo.Życzę Kolegom sukcesu w tej mrówczej pracy.
Pozdrawiam hoplita.
witam wszystkich kolegów wędkarzy ponieważ administrator zablokował mój ostatni wątek gdyż widocznie był za bardzo drażliwym tematem postanowiłem napisać coś innego lecz o tym samym kierunku. pytanie więc brzmi. Jak my wędkarze możemy przejąć (wydzierżawić) np.jedno z jezior od okręgu wziąć je pod opiekę oraz nadać mu status łowiska specjalnego.czy my jako wędkarze nie będący w zarządzie okręgu ani koła mamy w ogóle na to szanse?
Kto chce przejąć łowisko? Grupka wędkarzy? jakich gdzie zrzeszonych, czy założyli spółkę czy co?
Jak ktoś chce przejąć łowisko to staje do przetargu, wygrywa go i przejmuje pod władanie...
Jako koło PZW, możecie się postarać o bezpośrednią opiekę nad danym akwenem i zrobić z niego łowisko specjalne, gdzie za wędkowanie na im będzie oddzielna składka na jego zagospodarowanie...
Co do stowarzyszenia to musisz zrzeszyć co najmniej 15 osób dorosłych, by móc założyć organizację pożytku publicznego i dostać KRS i NIP....
Samo założenie to troszkę pracy, ale warto, bo korzyści z tego tytułu spore i możliwości wielkie. Wzory statutu znajdziesz w internecie jak i inne potrzebne informacje i wiedzę...