mam pytanie jak najlepiej założyć małą przynęte na sandacza, w której części przebić hakiem i czy zrobić to w jednym miejscu czy też przeszyć rybkę? A i czy lepij stosować marwą czy żywą przynęte, z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam
Witam kolegę.Jeżeli chodzi o mnie to ja sandacze łape tylko na martwą rybkę i osobiście ją przeszywam od ogona w stronę łba. Do dziś żadnego pustego brania. Pozdrawiam.
Z pewnością nie można robić filetów bo ich zapach zwabia byki, to juz pierwsza rada, myslałem że ktoś zna jakieś, uniknąć całkiem się nie da ale można jakoś ograniczyć jego brania, o to dokładnie mi chodziło
Jesli są sumiki to owszem, jest kiepsko, nigdzie gdzie ja łowie ich nie ma i wtedy filet z płotki jest 100% skuteczniejkszy na sandacza niz cała płotka, i to trzeba brac pod uwage. Filet zawsze przeszywam podwójnie na koncu kotwiczka, staram sie ją wkompomowac tak zeby nie wychodziła za bardzo za filet bo wtedy kazdy glupi sandacz ją wypluje. Nie mozna tez przekombinować kiedys użyłem haka sumowego z braku innych i przy zacieciu (delikatnym) po 50m odjezdzie grot utkwil w filecie nie zaczepiajac sandacza... podjechał grzecznie do brzegu jak to sandacz, obrócił sie dwa razy i zwiał, wyciagam filet a grot w srodku:/ Szczesliwie wczesniej wyciagnolem 85 cm sandałka, wiec po tym nie płakałem, był mniej wiecej tej samej wielkosci. Małej przynęty nie ma po co zakładać, "mała przyneta mała ryba idt..." sandacz ma mały przełyk, ale jak zerują w łowisku to wszystkie i malce bedą gryzc i tylko Cie wk...., ja zawsze zakładam filet powiedzmy 3x6 wzdłuż jak powyzej.
mam pytanie jak najlepiej założyć małą przynęte na sandacza, w której części przebić hakiem i czy zrobić to w jednym miejscu czy też przeszyć rybkę? A i czy lepij stosować marwą czy żywą przynęte, z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam
Witam kolegę.Jeżeli chodzi o mnie to ja sandacze łape tylko na martwą rybkę i osobiście ją przeszywam od ogona w stronę łba. Do dziś żadnego pustego brania. Pozdrawiam.
Wielkie dzięki, a jaka jest wielkość haka odpowiednia do zacięcia sandacza i ewentualnego zacięcia węgorza które też lubią martwe rybki
Ale ładujesz na wypuche.
Wszystko trzeba brać pod uwagę;) A co do martwej to jak unikać sumika karłowatego?
Ale jak GO unikac,przecierz to jest nie realne.
Z pewnością nie można robić filetów bo ich zapach zwabia byki, to juz pierwsza rada, myslałem że ktoś zna jakieś, uniknąć całkiem się nie da ale można jakoś ograniczyć jego brania, o to dokładnie mi chodziło
Jesli są sumiki to owszem, jest kiepsko, nigdzie gdzie ja łowie ich nie ma i wtedy filet z płotki jest 100% skuteczniejkszy na sandacza niz cała płotka, i to trzeba brac pod uwage. Filet zawsze przeszywam podwójnie na koncu kotwiczka, staram sie ją wkompomowac tak zeby nie wychodziła za bardzo za filet bo wtedy kazdy glupi sandacz ją wypluje. Nie mozna tez przekombinować kiedys użyłem haka sumowego z braku innych i przy zacieciu (delikatnym) po 50m odjezdzie grot utkwil w filecie nie zaczepiajac sandacza... podjechał grzecznie do brzegu jak to sandacz, obrócił sie dwa razy i zwiał, wyciagam filet a grot w srodku:/
Szczesliwie wczesniej wyciagnolem 85 cm sandałka, wiec po tym nie płakałem, był mniej wiecej tej samej wielkosci.
Małej przynęty nie ma po co zakładać, "mała przyneta mała ryba idt..." sandacz ma mały przełyk, ale jak zerują w łowisku to wszystkie i malce bedą gryzc i tylko Cie wk...., ja zawsze zakładam filet powiedzmy 3x6 wzdłuż jak powyzej.