musi powoli podnieść się do poziomu i nie może opaść
I tu się troszkę mylisz. Bardzo często przy leszczowym braniu "bombka", swinger, czy inne sygnalizatory na żyłce, opadają na dół. Leszcz pobierając przynętę unosi ją pionowo nad dno, przez co podnosi zestaw z ciężarkiem poluźniając tym żyłkę główną, a dopiero po chwili odpływa. Możesz to zauważyć na spławikach przy leszczowych braniach, kiedy to spławik "wyskakuje" w górę i kładzie się na wodzie, a baaaardzo rzadko leszcz go zanurza tak jak np płoć i inne.
Kolega w przypadku zastosowania feedera musisz ustawić lekko nagiętą szczytówkę... Brania leszcza potrafią być tak delikatne że ciężko będzie je zauważyć na bombce. A w feederze wystarczy że szczytówka się wyprostuje:)
musi powoli podnieść się do poziomu i nie może opaść
I tu się troszkę mylisz. Bardzo często przy leszczowym braniu "bombka", swinger, czy inne sygnalizatory na żyłce, opadają na dół. Leszcz pobierając przynętę unosi ją pionowo nad dno, przez co podnosi zestaw z ciężarkiem poluźniając tym żyłkę główną, a dopiero po chwili odpływa. Możesz to zauważyć na spławikach przy leszczowych braniach, kiedy to spławik "wyskakuje" w górę i kładzie się na wodzie, a baaaardzo rzadko leszcz go zanurza tak jak np płoć i inne.
Leszcz bierze różnie:)Potrafi wziąć, jak ukleja i siedzieć w miejscu, a potrafi przywalić, coś na wzór karpia/klenia...:)
Zgodze się z przedmówcą,po ostaniej nocce to po sposobie brania nie było wiadomo czy to leszcz czy jakas inna ryba,czyli pisząc krótko nie ma reguły na to w jaki sposób zachowa sie bombka podczas brania leszcza
Zgadzam się z Wami. Potrafi i tak i siak brać. Tak jak każda inna ryba mająca swoje charakterystyczne sposoby brań. Ale musicie przyznać, ze sztandarowym, wręcz książkowo-poradnikowym sposobem brań leszcza jest poluźnianie, wykładanie :) I to jest fajne, że jak weźmie inaczej, to zaskoczenie jest podwójne :) A to wędkarz kocha :)
ja największe swoje sztuki na grunt złapałem.Brania byly albo powolutku sygnalizator do wedki i trzymal przy wedce,albo powolutku opadal i luzowal zylke;)
ja największe swoje sztuki na grunt złapałem.Brania byly albo powolutku sygnalizator do wedki i trzymal przy wedce,albo powolutku opadal i luzowal zylke;)
ciekawi mnie to jak rozpoznac branie leszcza bombka idzie powoli w góre i szybko opada nie wiem moze jakos inaczej
musi powoli podnieść się do poziomu i nie może opaść
Jak mały to idzie do ugry a jak jest duży to leci wędka do wody :)
Jak mały to idzie do góry a jak duży to wędka leci do wody :)
A wędkujesz teleskopem z bombka czy feederem?
musi powoli podnieść się do poziomu i nie może opaść
I tu się troszkę mylisz. Bardzo często przy leszczowym braniu "bombka", swinger, czy inne sygnalizatory na żyłce, opadają na dół. Leszcz pobierając przynętę unosi ją pionowo nad dno, przez co podnosi zestaw z ciężarkiem poluźniając tym żyłkę główną, a dopiero po chwili odpływa. Możesz to zauważyć na spławikach przy leszczowych braniach, kiedy to spławik "wyskakuje" w górę i kładzie się na wodzie, a baaaardzo rzadko leszcz go zanurza tak jak np płoć i inne.
wedkuje teleskopem robinson santana na bombke
Kolega w przypadku zastosowania feedera musisz ustawić lekko nagiętą szczytówkę... Brania leszcza potrafią być tak delikatne że ciężko będzie je zauważyć na bombce. A w feederze wystarczy że szczytówka się wyprostuje:)
musi powoli podnieść się do poziomu i nie może opaść
I tu się troszkę mylisz. Bardzo często przy leszczowym braniu "bombka", swinger, czy inne sygnalizatory na żyłce, opadają na dół. Leszcz pobierając przynętę unosi ją pionowo nad dno, przez co podnosi zestaw z ciężarkiem poluźniając tym żyłkę główną, a dopiero po chwili odpływa. Możesz to zauważyć na spławikach przy leszczowych braniach, kiedy to spławik "wyskakuje" w górę i kładzie się na wodzie, a baaaardzo rzadko leszcz go zanurza tak jak np płoć i inne.
prawda, szczera prawda :)))
Leszcz bierze różnie:)Potrafi wziąć, jak ukleja i siedzieć w miejscu, a potrafi przywalić, coś na wzór karpia/klenia...:)
Leszcz bierze różnie:)Potrafi wziąć, jak ukleja i siedzieć w miejscu, a potrafi przywalić, coś na wzór karpia/klenia...:)
Zgodze się z przedmówcą,po ostaniej nocce to po sposobie brania nie było wiadomo czy to leszcz czy jakas inna ryba,czyli pisząc krótko nie ma reguły na to w jaki sposób zachowa sie bombka podczas brania leszcza
Zgadzam się z Wami. Potrafi i tak i siak brać. Tak jak każda inna ryba mająca swoje charakterystyczne sposoby brań. Ale musicie przyznać, ze sztandarowym, wręcz książkowo-poradnikowym sposobem brań leszcza jest poluźnianie, wykładanie :) I to jest fajne, że jak weźmie inaczej, to zaskoczenie jest podwójne :) A to wędkarz kocha :)
Kurde Panowie do góry na dół i tak dalej.Mylicie się kolega pisze że na teleskop robinsona łapie a na tą wędkę zawsze w PRAWO leszcz bierze!!!
a jak na feederze zobaczyć?
ja największe swoje sztuki na grunt złapałem.Brania byly albo powolutku sygnalizator do wedki i trzymal przy wedce,albo powolutku opadal i luzowal zylke;)
ja największe swoje sztuki na grunt złapałem.Brania byly albo powolutku sygnalizator do wedki i trzymal przy wedce,albo powolutku opadal i luzowal zylke;)