Witam Kolegów. Nie dawno zacząłem jeździć na nowy akwen. Występuje tam bardzo dużo lina , karasia , stynek . Narazie te ryby mi się tam udało złowić . Łowisko o głębokości do 1.5m. porośnięte liliami wodnymi , nie duży akwen. Jak rozpoznać czy w tym łowisku występuje węgorz ?
Trochę płytkie, ale ja ty lub ktoś inny złowi węgorza to będziesz wiedział że tam jeszcze jest. Kiedyś nim zarybili prawie wszystkie akweny, Tyle że on się u nas nie rozmraża (w tym celu rzekami wraca do morza i odbywa się ono na bardzo wielkiej głębokości). W łowisku występują na dnie w jamach, odżywiają się rybami i innymi żyjątkami, tak więc ich nie widać bo się nie spławiają. Przynęty jakie możesz śmiało stosować to rosówka, filet lub cała ryba.
Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.
Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.
Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.
Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.
Niee przy kładce nie ma tych lili są na środku łowiska tak że problemu z holem na pewno nie będzie
Artur węgorz nie trzyma się ogonkiem za zielsko tylko owija się razem z żyłką w koło i wtedy możesz sobie robić co chcesz. Klka razy na grubej plecionce w ten sposób straciłem niezłe sznurki. Jeden taki "wycioł" dwie duże kępy tataraku. Jedną kilka metrów od mojego stanowiska dlatego wiem jak to robił i dlaczego gruby kuty haczyk pękł na kolanku.
Widowisko było piękne jak zakręcił się kilka razy wokół kępy (głowa wystawała ponad wodę) i kolejno zaczęły odpadać z kępy liście do ostatniego następnie szybki "skok" do kolejnej kępy i podobnie z tym, że ta była większa i hak nie wytrzymał.
Witam Kolegów. Nie dawno zacząłem jeździć na nowy akwen. Występuje tam bardzo dużo lina , karasia , stynek . Narazie te ryby mi się tam udało złowić . Łowisko o głębokości do 1.5m. porośnięte liliami wodnymi , nie duży akwen. Jak rozpoznać czy w tym łowisku występuje węgorz ?
Trochę płytkie, ale ja ty lub ktoś inny złowi węgorza to będziesz wiedział że tam jeszcze jest.
Kiedyś nim zarybili prawie wszystkie akweny, Tyle że on się u nas nie rozmraża (w tym celu rzekami wraca do morza i odbywa się ono na bardzo wielkiej głębokości).
W łowisku występują na dnie w jamach, odżywiają się rybami i innymi żyjątkami, tak więc ich nie widać bo się nie spławiają.
Przynęty jakie możesz śmiało stosować to rosówka, filet lub cała ryba.
Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.
Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.
Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.
Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.
Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.
Niee przy kładce nie ma tych lili są na środku łowiska tak że problemu z holem na pewno nie będzie
Artur węgorz nie trzyma się ogonkiem za zielsko tylko owija się razem z żyłką w koło i wtedy możesz sobie robić co chcesz. Klka razy na grubej plecionce w ten sposób straciłem niezłe sznurki. Jeden taki "wycioł" dwie duże kępy tataraku. Jedną kilka metrów od mojego stanowiska dlatego wiem jak to robił i dlaczego gruby kuty haczyk pękł na kolanku.
Widowisko było piękne jak zakręcił się kilka razy wokół kępy (głowa wystawała ponad wodę) i kolejno zaczęły odpadać z kępy liście do ostatniego następnie szybki "skok" do kolejnej kępy i podobnie z tym, że ta była większa i hak nie wytrzymał.
Pozdrawiam.