Reklama
  • zielo1112011-06-14 19:46:14

    Witam Kolegów. Nie dawno zacząłem jeździć na nowy akwen. Występuje tam bardzo dużo lina , karasia , stynek . Narazie te ryby mi się tam udało złowić . Łowisko o głębokości do 1.5m. porośnięte liliami wodnymi , nie duży akwen. Jak rozpoznać czy w tym łowisku występuje węgorz ?

  • Artur z Ketrzyna 2011-06-14 20:17:40

    Trochę płytkie, ale ja ty lub ktoś inny złowi węgorza to będziesz wiedział że tam jeszcze jest.
    Kiedyś nim zarybili prawie wszystkie akweny, Tyle że on się u nas nie rozmraża (w tym celu rzekami wraca do morza i odbywa się ono na bardzo wielkiej głębokości).
    W łowisku występują na dnie w jamach, odżywiają się rybami i innymi żyjątkami, tak więc ich nie widać bo się nie spławiają.
    Przynęty jakie możesz śmiało stosować to rosówka, filet lub cała ryba.

  • Jack14 2011-06-14 20:32:32

    Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.

  • Artur z Ketrzyna 2011-06-14 21:11:03

    Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.


    Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.

  • Reklama
  • zielo111 2011-06-14 21:57:00

    Ale te roślinki wodne (jeśli wogóle jest tam węgorz) skutecznie nie pozwolą tobie na bezpieczny hol tej ryby do brzegu.


    Mocniejszy sprzęcik, np. gruntowy, i szybszy zdecydowany hol i węgorz nie zdąży się owinąć w zielsku. A nawet jak się zaplącze to czasami lekkie zluzowanie lub pstryk w napięta żyłkę pozwoli na zlusowanie zacisku przez węgorza.

    Niee przy kładce nie ma tych lili są na środku łowiska tak że problemu z holem na pewno nie będzie

  • Jack14 2011-06-15 14:03:03

    Artur węgorz nie trzyma się ogonkiem za zielsko tylko owija się razem z żyłką w koło i wtedy możesz sobie robić co chcesz. Klka razy na grubej plecionce w ten sposób straciłem niezłe sznurki. Jeden taki "wycioł" dwie duże kępy tataraku. Jedną kilka metrów od mojego stanowiska dlatego wiem jak to robił i dlaczego gruby kuty haczyk pękł na kolanku.

    Widowisko było piękne jak zakręcił się kilka razy wokół kępy (głowa wystawała ponad wodę) i kolejno zaczęły odpadać z kępy liście do ostatniego następnie szybki "skok" do kolejnej kępy i podobnie z tym, że ta była większa i hak nie wytrzymał.

    Pozdrawiam.

     



Reklama
Reklama