Jak w temacie.. chodzi o przykose. Naczytałem sie artykułów na temat przykos i wiem co to jest. Ale w zamieszczonych artykułach ukazane sa przykosy w takich rzekach jak np Wisła, gdzie nie widac ostróg, wszystko to takie porozlewane jest, widac ze rzeka ta nie jest az tak uregulowana jak Odra. Tu moje pytanie. Bo mam takie przeczucie ze wiem gdzie szukac przykosy w Odrze, ale nie chce wyjsc na glupka i dlatego zakladam ten watek. Bo cos mi sie zdaje ze w rzece z ciagłym nurtem tak szybko przykosa sie nie utworzy.. chyba ze, w klatkach miedzy ostrgami. Teraz opisze wam jak wyobrazilem sobie gdzie moze byc przykosa w rzece a wy mi powiecie czy dobrze to rozkminiłem ok? Np wzdłuz lini nurtu, łaczona z warkoczem, lub zaraz za nim. Praktycznie zaraz przy wstecznym pradzie, tym rownoległym do lini nurtu, lub dokladnie w tym samym miesjcu. Zaraz pokaze na rysunku.
na zolto miedzyglowkowe wyplycenia
na ciemnoniebisko głowny nurt
przy wyplyceniach oznaczyłem mniej wiecej gdzie moze byc przykosa..
ps robiłem to na szybko, sorry za jakosc wykonania
i powiedzcie mi czy wlsnie w rzece mocno uregulowanej przykosa moze znalesc sie tylko w takich miejscach czy nie?
ten rysunek jest... hmm bardzo, ale to bardzo, bardzo schematyczny. nie sugeruj sie ulozeniem ostróg itp.. moze inni beda wiedziec jak znalesc przykose na rzece mocno uregulowanej?
Przykosy, czyli wypłycenia, tworzą się najczęściej na wewnętrznych zakrętach rzek. Jeżeli rzeka skręca łukiem np. w lewo , to tam będzie rynna, czyli najgłębsza część tego odcinka. A po przeciwnej stronie, czyli przy drugim brzegu tworzy się przykosa. To moje obserwacje z Łyny, bo na innych rzekach nie łowię.
hmm czytałem nieco o łowieniu sumów, o szukaniu "stołowek" tych rybek itepe, wyczytałem ze za dnia takie informacje moga zdradzac ogromne bolenie atakujace z głebin tuz przy nurcie, bo jak wiadomo sum zeruje najczesciej w nocy. niedawno zakładałem inny watek w grupie "Łowców boleni" i tam była zilustrowana sytuacja ataków boleni. miejsce te było jakby nie patrzec bardzo płytkie, ostrogi króciutkie. była to wewnetrzna strona zakretu, czyli ta płytsza. wynika z tego ze zaraz za ta płycizna (w moim mniemaniu przykosa) powinien byc ogromny spad dna. tak jak opisuje to pan Zander51. chociazby z tego wzgledu ze to był ostry zakręt. moge podejrzewac ze było tam głeboko gdyz woda była niesamowicie czarna.
Marek Szymański opisywał w Wiadomościach Wędkarskich jak łowił sumy na Wiśle. Wchodził w woderach od strony przykosy i łowił te sumy, które tam się zapuściły w nocnym żerowaniu
no ok juz nie czepiajmy sie szczeegółów;p zastanawia mnie jedna rzecz.. wiekszosc informacji ktore uzyskałem dążą do tego ze przykosy praktycznie tworza sie w miejscach niedostepnych z brzegu.. tak jest w przypadku naszej ukochanej Wiselki, na odcinkach mocno zdziczałych, rozlanych, od dawna nie regulowanych przez czlowieka. czy tak samo bedzie na Odrze, gdzie odcinki rzeki sa bardzo mocno (jeszcze) uregulowane???? nigdy nie byłem nad Wisła, nie wiem jak ona ma sie do Odry.. zapewne jest o wiele, wiele szersza.. stad pytanie "czy jest mozliwosc skorzystaniaz przywilejów przykosy utworzonej na Odrze??"
po poscie pana Zandera51 wywnioskowac mozna ze tak, tj Marek Szymanski łowił sumy wchodzac w woderach. tylko ze to było na Wiśle. nie wiem czy jakas znaczna roznica jest miedzy tymi dwoma rzekami.
Jak w temacie.. chodzi o przykose. Naczytałem sie artykułów na temat przykos i wiem co to jest. Ale w zamieszczonych artykułach ukazane sa przykosy w takich rzekach jak np Wisła, gdzie nie widac ostróg, wszystko to takie porozlewane jest, widac ze rzeka ta nie jest az tak uregulowana jak Odra. Tu moje pytanie. Bo mam takie przeczucie ze wiem gdzie szukac przykosy w Odrze, ale nie chce wyjsc na glupka i dlatego zakladam ten watek. Bo cos mi sie zdaje ze w rzece z ciagłym nurtem tak szybko przykosa sie nie utworzy.. chyba ze, w klatkach miedzy ostrgami. Teraz opisze wam jak wyobrazilem sobie gdzie moze byc przykosa w rzece a wy mi powiecie czy dobrze to rozkminiłem ok? Np wzdłuz lini nurtu, łaczona z warkoczem, lub zaraz za nim. Praktycznie zaraz przy wstecznym pradzie, tym rownoległym do lini nurtu, lub dokladnie w tym samym miesjcu. Zaraz pokaze na rysunku.
na zolto miedzyglowkowe wyplycenia
na ciemnoniebisko głowny nurt
przy wyplyceniach oznaczyłem mniej wiecej gdzie moze byc przykosa..
ps robiłem to na szybko, sorry za jakosc wykonania
i powiedzcie mi czy wlsnie w rzece mocno uregulowanej przykosa moze znalesc sie tylko w takich miejscach czy nie?
Patrząc na rysunek to nigdzie nie wyobrażam tam sobie przykosy.
Łowię na w miarę naturalnej rzece i tu wszystko jest inne.
ten rysunek jest... hmm bardzo, ale to bardzo, bardzo schematyczny. nie sugeruj sie ulozeniem ostróg itp.. moze inni beda wiedziec jak znalesc przykose na rzece mocno uregulowanej?
Ktoś kto łowi na takiej rzece na pewno będzie wiedział coś więcej jak ktoś kto nie łowi(czyli ja:)).
Przykosy, czyli wypłycenia, tworzą się najczęściej na wewnętrznych zakrętach rzek. Jeżeli rzeka skręca łukiem np. w lewo , to tam będzie rynna, czyli najgłębsza część tego odcinka. A po przeciwnej stronie, czyli przy drugim brzegu tworzy się przykosa. To moje obserwacje z Łyny, bo na innych rzekach nie łowię.
grupa nalezy do "Łowców znad polskich rzek", wiec myslalem ze inni takze jakos pomogą, wiec nie zamartwiaj sie, niczego nie mam ci za złe;)
hmm czytałem nieco o łowieniu sumów, o szukaniu "stołowek" tych rybek itepe, wyczytałem ze za dnia takie informacje moga zdradzac ogromne bolenie atakujace z głebin tuz przy nurcie, bo jak wiadomo sum zeruje najczesciej w nocy. niedawno zakładałem inny watek w grupie "Łowców boleni" i tam była zilustrowana sytuacja ataków boleni. miejsce te było jakby nie patrzec bardzo płytkie, ostrogi króciutkie. była to wewnetrzna strona zakretu, czyli ta płytsza. wynika z tego ze zaraz za ta płycizna (w moim mniemaniu przykosa) powinien byc ogromny spad dna. tak jak opisuje to pan Zander51. chociazby z tego wzgledu ze to był ostry zakręt. moge podejrzewac ze było tam głeboko gdyz woda była niesamowicie czarna.
czyli wychodzi na to ze w takich miejscach tworza sie przykosy
na rysunku zaznaczono przykose, strzalki to spadek glebokosci.. dobrze to rozumiem???
Dokładnie. Tam drapieżniki mają swoją stołówkę
Duży drapieżnik "mieszka" w głębokiej wodzie, ale na żer wychodzi na przykosy i na skosy przybrzeżne, czyli na spad głębi z płytszą wodą
Marek Szymański opisywał w Wiadomościach Wędkarskich jak łowił sumy na Wiśle. Wchodził w woderach od strony przykosy i łowił te sumy, które tam się zapuściły w nocnym żerowaniu
czyli wychodzi na to ze w takich miejscach tworza sie przykosy
na rysunku zaznaczono przykose, strzalki to spadek glebokosci.. dobrze to rozumiem???
Fotka mówi wszystko tu widać rzekę,jest dużo bardziej zrozumiała od rysunku.:)
no ok juz nie czepiajmy sie szczeegółów;p zastanawia mnie jedna rzecz.. wiekszosc informacji ktore uzyskałem dążą do tego ze przykosy praktycznie tworza sie w miejscach niedostepnych z brzegu.. tak jest w przypadku naszej ukochanej Wiselki, na odcinkach mocno zdziczałych, rozlanych, od dawna nie regulowanych przez czlowieka. czy tak samo bedzie na Odrze, gdzie odcinki rzeki sa bardzo mocno (jeszcze) uregulowane???? nigdy nie byłem nad Wisła, nie wiem jak ona ma sie do Odry.. zapewne jest o wiele, wiele szersza.. stad pytanie "czy jest mozliwosc skorzystaniaz przywilejów przykosy utworzonej na Odrze??"
po poscie pana Zandera51 wywnioskowac mozna ze tak, tj Marek Szymanski łowił sumy wchodzac w woderach. tylko ze to było na Wiśle. nie wiem czy jakas znaczna roznica jest miedzy tymi dwoma rzekami.
Takiego porównania tych dwóch rzek może dokonać chyba tylko ktoś kto dużo łowił zarówno na jednej jak i drugiej rzece.Może ktoś taki się znajdzie.
na forum jest kilka takich wątków pozdrawiam